Jest k⁎⁎wa za kwadrans 2 w nocy, a ja nie mogę spać. A dlaczego? A no dlatego, że mój pracodawca wymyślił, że zrobi sobie z firmy folwark pańszczyźniany, z zadaniami domowymi z których będzie odpytywał, które dodatkowo zadał po godzinach, więc dowiedziałem się o tym mimochodem drogą pantoflową.
I kładę się spać widząc, że jutro muszę się dowiedzieć, czy się aby z c⁎⁎⁎em na łby nie zamienił. Za fajny mam zespół, za bardzo się przyzwyczaiłem i za bardzo rozsierdza mnie taki brak rozumu i godności, żeby nie zrobić k⁎⁎wa afery.
Ja wiem, że hehe wkurwiony manat i mnie też ta persona cieszy, zresztą jest zgodna z prawdą, bo wkurwiają mnie małe rzeczy.
Ale tak jak łatwo mnie podkurwić, tak ciężko rozwścieczyć. I ta granica została przekroczona w stopniu k⁎⁎wa znacznym.
Trzymajcie od rana kciuki za resztki mojej samokontroli, żeby się nie okazało, że w żadne sądy się nie będziemy bawić - będziemy się napierdalać. Bo k⁎⁎wa jego w p⁎⁎dę j⁎⁎⁎na mać.












