bartek555Lider
61piorunówMysleliscie, ze to koniec przygody z enea? Otoz nic bardziej mylnego.
Podsumowujac to co bylo dotychczas to dostalem 3 rozne wiadomosci na 1 wniosek, ze odrzucili zmiane wlasciciela licznika z mojej zony na mnie, bo:
- 2x twierdzili, ze nie moge zmienic taryfy na wniosku o zmiane wlasciciela
- trzeci raz, ze w ogole nie moge w ten sposob jednak zmienic wlasciciela i musze wyslac protokol zd-odb i wniosek o umowe, bo prosument to niby inaczej.
Zlozylem wiec, co chcieli 2 tygodnie temu. Dzisiaj do zony dzwoni baba, ze trzeba zlozyc protkol zdawczo odbiorczy i pelnomocnictwo do zmiany. Jak sie okazuje odnosila sie ona do tego pierwszego wnioslu i oni przyjeli rozwiazanie umowy mojej mojej zony, ale nie przyjeli podpisania mojej. A te dwie czynnosci byly na jednym i tym samym wniosku. Wiec jakby przyjeli pol wniosku?
No i ze jak nie podpisze zaraz nowej umowy to zdejma licznik xDddddddd
Przeciez to juz nawet smieszne nie jest.
Jak zdejmą licznik to daj znać. Mam znajomego, który Ci podłączy prąd, oczywiście bez zgody Enei 😅
I feel you xD


















