Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5756 członków
  • 254273 wpisy

Lider

w Hydepark

3piorunów

ŻABKA - DRAMAT FRANCZYZOBIORCÓW. DŁUGI, OSZUSTWA, PROBLEMY

Miała być szansa na własny biznes, a jak twierdzą nasi rozmówcy, były długi, kłamstwa i problemy prowadzące ich życia do runiy. Franczyzobiorcy Żabki opowiadają o stratach i trudnościach, o braku wsparcia i złamanych obietnicach. O tym jak współpraca z siecią poprowadziła ich w przepaść.

GURU

w Hydepark

148piorunów

Wpis Jarosława Królewskiego (prezesa Wisły Kraków) skierowany do kiboli.

Tytan1piorunów

Ale ostatnie zdanie dobre. Zawsze sie mowila o Slasku, Lechii i Wisle. A to ze jeden z drugim sie gdzies nawalali, ktos z kims sprzedawal narkotyki czy ktos inny zginal przez głupotę to co interesuje zwyklego kibica albo kogokolwiek kto sie pilka w jakims stopniu interesuje? Dodatkowo nienawisc do innych klibow jest chora ... można rywalizowac, mozna walczyc a po meczu isc na piwo z kibicem Lecha czy Cracovii. Wymyslanie sztucznych podzialow ... najlepiej jest w Warszawie xD kazdy niesie na ustach Legie a wiadomo jak powstal i dzialal ten klub xD a ich patriotyczna Polonia iraz ich kibice sa gnebieni (wystarczy przypomniec ostatnia akcje z bylym pilkarzem Polonii). Ehhh szkoda strzępić ryja.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

153piorunów

Pamietacie dzwiek przychodzacego SMS w np Nokii 3210? TU TU TU TUUUU TUUUU TU TU TU.

A wiecie ze to doslownie S M S kodem morsa? 3 krotkie, 2 dlugie, 3 krotkie

Specjalista0piorunów

Eeeeeeee a nie: 3 krótkie 3 długie 3 krótkie? Ale może byc też tak że żart jechał windą a ja szedłem schodami ....

Specjalista1piorunów

No zobacz, publicznie wyszedłem na debila. Miłego wieczoru w związku z powyższym, czas kończyć dzień 😊

Pokaż więcej komentarzy (30)

Zawodowiec

w Hydepark

70piorunów

Pijcie ze mną herbatkę, dzisiaj w końcu zostałem inżynierem! Cudownie czuć znowu tę wolność xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

87piorunów

gardzenie wykształconymi ludźmi to musi być cecha tylko ludzi lepiej wykształconych, prawda? prawda?

Osobistość2piorunów

A ja uważam że obie strony są siebie warte. Są tacy co uważają że zryw w Francji to działania potomków imigrantów z Afryki i krajów arabskich, a w rzeczywistości jest zryw który zjednoczył młodzież wielu klas i grup etnicznych. I to moim zdaniem próbował pokazać Bosak, ale oczywiście jak to polityk musiał to zrobić takimi słowami że czuć z tego pogardę. No i po drugiej stronie musiała się odpalić Żukowska od razu idąc w wycieczki personalne. Efekt: Obie strony są przekonane że dowalili tej drugiej, a sami są moralnie wygrani.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

145piorunów

Życzenia urodzinowe ode mnie. Zdychaj qrwo, zbrodniarzu jak najszybciej, miliony rosjan czeka na to również.

Autorytet1piorunów

Tutaj na Ziemi pewnie sprawiedliwość go nie dotknie, ale tam niech się c⁎⁎j smaży w piekle i karły go ruchały w kakao

Pokaż więcej komentarzy (31)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Bardzo dobre muala pizze! Czułem, że będą dobre ale są bardzo dobre :smiley:

W sumie to pan pizza w przystępnej cenie, no i faktycznie miałem chrupiące salami. 3 z 4 kawałków to maks jaki mogłem w siebie wcisnąć. 4 już by mnie poskładał.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

A przed chwilą dorwałem taki zestawik za jedyne 50 zl. I jest sprawny, i bedzie idelanie pasowal do konsoli ktora czeka na swoje miejsce :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

42piorunów

W nawiązaniu do moich przemyśleń mieszkaniowych zawartych w poniższym wpisie, chciałbym pociągnąć temat i opowiedzieć Wam historię sprzed bodaj 6 tygodni.

https://www.hejto.pl/wpis/na-podstawie-zebranych-doswiadczen-moich-i-cudzych-w-ostatnich-miesiacach-chcial

We wspomnianym okresie wybierałem się do szwagra żeby mu pomóc w pewnym temacie przy domu. W związku z tym wiele razy gadaliśmy przez telefon i zdążył mi napomknąć, że jego dalsza kuzynka ostatnio dużo pyta jego rodziców a naszych teściów o to jak mieszkamy, gdzie mamy dom, ile pokoi itp. Ledwo ją znam, na ulicy bym nie poznał, pewnie widziałem ją na jakichś rodzinnych imprezach, w każdym razie nie na naszym i nie na jej weselu, bo bym ją pamiętał. W każdym razie szwagier mi to powiedział, i dorzucił:

-Szwagier, jej córka idzie na studia u Was w mieście, także ja nic nie mówię, ale matematyka robi się sama :smiley:

Wybrałem się do szwagra, który ma chałupę relatywnie blisko teściów. Teściowa do mnie zadzwoniła że muszę wpaść na obiad i po pomidory (no kurła proste, po pomidory to bym z buta przez Saharę poszedł). Super, fajnie.

-A no i Ania, pamiętasz, gadałeś z nią 12 lat temu na festynie jak piłeś piwo z wujkiem Staśkiem, wujek Stasiek to ten co go potem Kazik w Małochwieju traktorem potrącił koło starej mleczarni co ją Oborniak....

-Dobradobra, tak tak, pamiętam.

-No to Ania się koniecznie chce z Wami zobaczyć, to jak u nas będziesz to ona przyjdzie.

No tak, jasne. Ale niech będzie, info od szwagra to pewien as w rękawie. Po ogarnięciu tematu u szwagra pojechałem do teściów na kawę, pozbierałem sobie pomidorów, no i przyjechała kuzynka. No ni ch.. bym jej nie poznał na ulicy, po prostu obca dla mnie osoba. Weszliśmy do domu, gadamy, co tam jak tam, no i w końcu pada nieuchronne:

A(Ania): A bo wiesz, Zosia to się "do was" na studia wybiera...

No tak, to było do przewidzenia. No to as w ruch i atak prewencyjny:

M(mannoroth): Oooo, to już stancji trzeba szukać, bo zaraz wszystko będzie pozajmowane.

Zawieszka Ani i milczenie spowodowane wybiciem jej z planowanego przebiegu konwersacji było potwierdzeniem podejrzeń szwagra co do intencji spotkania tudzież wytłumaczeniem nagłego zainteresowania rozkładem naszej chałupy.

A: Aha...Ahaa...

Udaję głupiego i ciągnę farsę dalej:

M: Mówię Ci, zaraz sama drożyzna zostanie albo jakieś klitki na obrzeżach. A szukaliście już coś? Jak coś to mogę podpowiedzieć gdzie najlepiej, w końcu to moje miasto hehe.

Dopijam kawusię idę włączyć czajnik, wracam.

A: Aha, no wiesz, bo my to nie wiemy gdzie najlepiej, tak u kogoś po kątach to słabo... A ciocia (tj moja teściowa) to coś mówiła że Wy ileś tam pokoi macie...

No mamy. I ch z tego? Udaję dalej że nie wiem o co chodzi.

M: No ale my nie prowadzimy wynajmu.

Ania oczy w słup, no i zaczynają się nieudolne guilt tripy tudzież dowody anegdotyczne...

A: A wiesz, mój Wiesiek jak w Niemczech pracował to u ciotki półtora roku mieszkał i problemu nie było...

M: Mhm. Zrobić Ci herbaty? Bo ja sobie zrobię.

Odpowiedziała mi cisza, taka sama jak jej na tą bezwartościową z mojego punktu widzenia opowieść o rodzinnej solidarności za granicą.

A: A nie dało by się żeby Zosia trochę u Was pomieszkała?

M: Co to znaczy trochę? No i w jaki sposób? U nas nie ma warunków do najmowania pokoi.

Słowo najem, wiążące się z odpłatnością, padało tylko z moich ust. Nie bez przyczyny. Pomału wywieranie presji, jakkolwiek nieudolne, zaczęło mnie nużyć:

A: Jakieś biurko by się znalazło...

M: Nie no, zaraz, my mamy wszystkie potrzebne meble. Jeżeli jest potrzeba przyjechać, posiedzieć parę dni, poszukać lokum, to nie ma problemu, zapraszam, pojeżdżę razem z nią, coś poszukamy i pooglądamy. Ale o ładowaniu się z całym mandżurem czy meblami mowy nie ma.

No i akt rozpaczy:

A: No... To ja nie wiem, czy ona na te studia pójdzie!

Piłeczka do pustej bramki. Z chłodnym uśmieszkiem:

M: No chyba jak składaliście papiery, to nie zakładaliście że będzie u nas mieszkać?

Cisza.

M: Jak jest potrzeba żeby poszukać mieszkania, to zapraszamy, nie ma sprawy.

A: No tak, tak, pomyślimy.

Widzę wyraźnego focha, pogadaliśmy przez kilka chwil o d...e Maryni no i sobie poszła pogadać z teściową na dworze, jak wyszedłem to już jej nie było. Po powrocie do domu powiedziałem o tym różowej, to się popukała w głowę, że w ogóle co to za pomysł. Ona sama praktycznie kontaktu z tą kuzynką nie ma, a jej córki to od 10 lat nie widziała na oczy. Tak, wiem, widziałem filmy z dorosłym facetem i 19stką pod jednym dachem , ale nie mam takich potrzeb :smiley: Za to w ogóle nie ogarniam, jak można było uznać, że mamy jakiś obowiązek czy uznamy za normalne, żeby kogoś gościć przez 5 lat? Zapytam w ankiecie, choć zluzuję kryteria "bliskości".

Wyobrażacie sobie gościć kogoś przez 5 lat u siebie w domu/mieszkaniu zakładając, że macie ku temu warunki np. osobny pokój?

  • W żadnym razie51% (137 głosów)
  • Tylko absolutnie najbliższą rodzinę26% (71 głosów)
  • Tak, jeżeli jesteśmy spokrewnieni2% (6 głosów)
  • 18letnie lochy w dowolnej ilości.21% (56 głosów)

270 głosów

Gruba ryba0piorunów

Kurcze, taki plan był doskonale przygotowany, tyle osób zaangażowanych, a Ty się bezczelnie nie wpisałeś w scenariusz... Miałeś być niańką, sponsorem lokum, może i wiktu, opiekunku, a Ty bezczelnie nie dałeś się wpierdolic na minę... Jak mogłeś, miałeś odciążyć kuzynkę, której nie znasz

Pokaż więcej komentarzy (20)