Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Książki

Kategoria: Literatura

  • 822 członków
  • 8783 wpisy

Gruba ryba

w Książki

32piorunów

615 + 1 = 616

Tytuł: Z dziejów herezji

Autor: Dan Abnett, Mike Lee, Anthony Reynolds, James Swallow, Gav Thorpe, Graham McNeill, Matthew Farrer

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: książka papierowa

Liczba stron: 366

Ocena: 7/10

“Życie, o które nie warto walczyć, nie jest prawdziwym życiem” Bulveye

Antologia opowiadań stanowiąca X część cyklu Herezja Horusa.

Zarówno poziom jak i forma opowiadań okazała się zróżnicowana. W zbiorze znalazło się miejsce zarówno na typową dla serii militarną akcję jak i na wywiadowcze rozgrywki, horror, czy filozoficzną dyskusję o wierze. Wartościowa pozycja, wnosząca do całokształtu Herezji istotne elementy lub przynajmniej ciekawe smaczki.

Zbiór zawiera następujące opowiadania:

Dan Abnett - Krwawe gry - 6/10

Mike Lee - Wilk u bram - 8/10

Anthony Reynolds - Dzieci Burzy - 6/10

James Swallow - Głos - 7/10

Gav Thorpe - Zew Lwa - 6/10

Graham McNeill - Ostatni kościół - 9/10

Matthew Farrer - Po Desh’ea - 7/10

Osobistość1piorunów

@saradonin_redux beat ma prawie wszystko. Opowiadał jak to wydają i po ile chodzą hardbooki :face_with_peeking_eye::flushed:😱

Gruba ryba1piorunów

@Romanzholandii mnie przeraziła ilość treści. Po 3 tomach wprowadzających pomyślałem, że hej fajnie będzie poczytać o oblężeniu Terry, które zapowiadał Horus. Dopiero później zobaczyłem, że sama ta bitwa zajmuje aż 8 tomów, a poprzedza je 88 innych :frowning: więc nie wiem czy kiedykolwiek dotrwam

Osobistość1piorunów

@saradonin_redux a hardbooki z pierwszego wydania chodzą po 500 eu sztuka nawet.

Później wydają w miękkiej oprawie, a następnie jyż e-booki

Gruba ryba0piorunów

@Romanzholandii w sumie fajnie byłoby to mieć w twardej albo przynajmniej zintegrowanej oprawie, bo ta miękka jest wydana po taniości i widać drobne ślady już po jednym czytaniu w domowym zaciszu. No, ale nie za tyle XD

Osobistość0piorunów

@saradonin_redux nie czytam książek po angielsku a w to wszedłbym jak dzik w sosnę. tutaj nie miałbym kryzysu czytania tylko bym to upierdolił w 3 miesiące :smiley:

Eisenhorna znam, fajna historia.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 08.04.2026

Wydawnictwo MAG przedstawia okładkę do nadchodzącego wznowienia. "Atlas chmur" Davida Mitchella w księgarniach w maju 2026 roku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Kompan2piorunów

Jakby to tak wyglądało nie byłoby źle (foto wersja zagraniczna):

Fanatyk2piorunów

@cidien Polska wersja też ma tak wyglądać

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na okres maj - czerwiec 2026 roku

MAJ

---------------------------

Pierce Brown - "Światłodawca"

Michael J. Sullivan - "Nolyn"

Michael J. Sullivan - "Wieża koronna" (nowe wydanie)

David Mitchell - "Atlas chmur" (nowe wydanie)

CZERWIEC

---------------------------

Ray Bradbury - "451 stopni Fahrenheita" (nowe wydanie)

Robert Jackson Bennett - "Kropla zepsucia"

Michael J. Sullivan - "Róża i cierń" (nowe wydanie)

Chris Beckett - "Ciemny Eden" (Uczta Wyobraźni, nowa okładka)

Chris Beckett - "Matka Edenu" (Uczta Wyobraźni, nowa okładka)

Chris Beckett - "Córka Edenu" (Uczta Wyobraźni, tylko nowa okładka)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Osobistość0piorunów

W samym czerwcu darmowa przesyłka. Nie pamiętam kiedy ostatnio coś takiego miało w moim przypadku miejsce.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Książki

136piorunów

Pierwsza część prezentu ślubnego ode mnie dla mnie przybyła

Będzie jeszcze przynajmniej drugie tyle :smiley:

To ja idę czytać, wracam za pół roku

Lider6piorunów

@bojowonastawionaowca to chyba prezent od @KatieWee 😆

Tytan0piorunów

@bojowonastawionaowca a Ty ostatnio rozwodu nie brales? XD

Tytan0piorunów

@bojowonastawionaowca nie wiem, bredzę. :grinning: a tak serio to wydawalo mnie sie ze jakis czas temu na hejto był wpis o rozwodzie i uroilo mnie sie ze byl on Twoj. No nic, powodzenia na nowej drodze zycia:smiley:

Mistrz2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (46)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

"Przytulny dom Chi"

Kanata Konami

Manga przeznaczona moim zdaniem dla dzieci w wieku 6-10 lat. Ja czytałem wspólnie z młodszym synem i był zachwycony a ja sam też się momentami wkręcałem w fabułę, mimo jej prostoty. Główną bohaterką historii jest mała kotka, która zgubiła swoją mamę i rodzeństwo. Podczas poszukiwań natrafia na małego chłopca i jego mamę, którzy postanawiają zabrać ją do swojego domu. Cała rodzina szybko zżywa się z kociakiem, który przeżywa różne przygody, poznaje świat itd. Całość to 12 tomów, które czyta się szybko, bo przeważają obrazki a dialogów jest stosunkowo niewiele. Same rysunki są bardzo ładne, w miłych, spokojnych kolorach. Dobre jako odtrutka od walących kolorami po oczach bajek i gówna płynącego wielką falą z youtube'a. Jest tutaj miłość, przyjaźń i dobre relacje. Na prawdę super lektura dla zerówkowicza albo dzieciaka we wczesnych klasach podstawówki. Jedynym minusem jest momentami bardzo drobna czcionka, co nie ułatwia lektury nawet dorosłemu czytelnikowi.

Fanatyk

w Książki

22piorunów

Cytat na dziś:

Miał wrażenie, że spogląda na świat przez drżące od upału powietrze. Ale to drżenie żyło własnym życiem. Tańczyło, rozpraszało się i wyraźne sugerowało, że nie jest tylko złudzeniem optycznym, ale samą rzeczywistością, naprężaną i rozpychaną niczym gumowy balon, który usiłuje pomieścić zbyt wiele gazu.

Terry Pratchett, Czarodzicielstwo

Osobistość

w Książki

27piorunów

614 + 1 = 615

Tytuł: Oko świata

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382024951

Liczba stron: 984

Ocena: 7/10

Tak jak zwykle mówi się o początku końca, tak tutaj mamy do czynienia z końcem początku. Człowiek faktycznie zdaje sobie sprawę, że ma do czynienia z cyklem ogromnym, gdy książka nie zaczyna się od prologu, tylko od wprowadzenia, a pierwszy rozdział znajduje dopiero na stronie 45.

We wpisie dot. Hobbita napisałem: "Niby tylko 300 stron, ale dzieje się całkiem dużo (koniec końców 3 filmy z tego zrobili), z drugiej strony nie czuć AŻ takiego rozmiaru całej tej podróży, z trzeciej strony wydaje się, jakby trwała ona kilka lat, z czwartej strony jednak Bilbo wraca do domu po trochę ponad roku. Nie wiem jak określić uczucie sprzeczności, które opisałem w poprzednim zdaniu, ale z pewnością jest to coś niecodziennego." Tutaj miałem odczucie bardzo podobne, z tym zastrzeżeniem, że Hobbit był książką 3 razy chudszą, a poza tym ta jest ledwie ułamkiem całej historii. Nie próbuję nawet zgadywać, co się będzie działo w kolejnych częściach.

Nie będę się zagłębiał w najdrobniejsze fabularne aspekciki, gdyż książka ta stanowi "zaledwie" wstęp do większej całości i ciężko nazwać ją najbardziej napakowaną akcją, tak więc zwrócę uwagę tylko na niektóre elementy. A zacznę oczywiście od głównej obsady.

Wyliczanie należy otworzyć od wybrańca, ale żeby nie było zbyt łatwo, to jest ich aż trzech, gdyż przepowiednia nie zapewniła na tyle dokładnego rysopisu, by bezproblemowo wyłuskać tego jedynego. Mowa o pasterzu Randzie, kowalu Perrinie i również pasterzu (choć jego zawód prędzej można określić mianem wioskowego łobuza) Macie. Tak jak rodzinna wioska ukształtowała ich siłą rzeczy na dosyć podobny sposób, tak mają swoje odmienne charaktery i cechy, a nadchodząca wyprawa nada życiu każdego z nich zupełnie nowy kierunek. Dalej mamy ich sąsiadki: Egwene - córkę karczmarza - która marzyła o wyrwaniu się z Pola Emonda oraz Nyaneve - lokalną wiedzącą - wbrew nazwie niewiele starszą od wcześniej wymienionych postaci, a pod względem chęci wyjazdu usadowioną po przeciwnej stronie skali co Egwene. Inną osobą hołdującą niejako utartym schematom fantasy jest bard Tom, trzymający w zanadrzu - poza mrowiem opowieści - niejedną tajemnicę i niecodzienną wiedzę. Tym samym, przynajmniej po części, klisze się kończą: brak tu tolkienowych elfów, a niektóre ich cechy z różnymi dodatkami przechodzą na inne grupy i rasy. Przedstawicielką Aes Sedai, czyli ludzkich kobiet władających Jedyną Mocą, jest Moiraine, która to, z racji na posiadaną wiedzę i umiejętności, staje się mózgiem całej wyprawy. Dalej mamy Strażnika Lana, ochroniarza Moiraine, o stoickim nastawieniu i wybitnych umiejętnościach militarnych i nie tylko, skrywającego wiele tajemnic. Na sam koniec został ogir Loial, istota wyglądem trochę podobna, w moim wyobrażeniu, do Bestii z "Pięknej i Bestii", jednakże wbrew pozorom nadzwyczaj spokojna, obdarzona ogromną wiedzą - choć teoretyczną, bo z książek - która dopiero niedawno, wedle rachuby jego gatunku, wyruszyła w świat w celu poznania jego wspaniałości. Główne postacie są w porządku, choć obie dziewczyny momentami irytowały mnie swoją upierdliwością i wszystkowiedzizmem. Tak czy siak dopiero je poznaję i na rozwój jest jeszcze doprawdy mnóstwo czasu.

Postacie poboczne wypadają raczej standardowo, ale z racji na specyfikę gatunku i tej konkretnej przygody bohaterowie cały czas mają kontakt z karczmarzami i to właśnie oni najbardziej się wyróżniają, niekiedy dobrymi cechami, niekiedy mniej chlubnymi. Generalnie osób poznanych z imienia jest oczywiście w brud i większość z nich to po prostu narzędzia narracji i sceny, ale odnoszę wrażenie, że niektóre z nich mogą pojawić się ponownie w mniej lub bardziej odległej przyszłości.

Sama historia zaczyna się naturalnie od zarysowania lokalnych nastrojów i ustrojów, pewnych mechanizmów i tradycji oraz po prostu najbliższej okolicy. Dalej mamy wyruszenie w drogę i, w wielkim skrócie, wielokrotne wystawianie mieszkańców zaścianka na ogrom i różnorodność świata, potyczki, sytuacje beznadziejne, improwizacje, nowe przelotne twarze, czasy prób, nowe rewelacje i wiele więcej. Z chęcią opisałbym to obszerniej i dokładniej, bo akapit ten brzmi strasznie ogólnikowo, ale zawsze staram się nie zdradzać szczegółów fabuły. Tak jak teraz o tym piszę, to działo się więcej niż mi się w trakcie czytania wydawało.

Element, który przypadł mi do gustu, to drobne szczegóły, rzucane gdzieś mimochodem, odsłaniające swoje znaczenie dużo później (a zapewne niektóre z nich nabiorą sensu dopiero w kolejnych tomach), jak choćby wrażliwość Nyaneve na obecność Egwene.

Sam styl jest na tyle dobry, że nie zauważa się pochłaniania kolejnych stron, a ten prawie tysiąc niniejszego tomu zleciał wyjątkowo szybko. Może i faktycznie jest tu sporo ekspozycji, opisów czy wodolejstwa, ale mi osobiście zupełnie to nie wadzi. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że wręcz przeciwnie: opisanie niemal każdego kroku bohaterów pozwala się bardziej z nimi zżyć, włożyć ich buty... czy jakieś inne fiubździu. Niekiedy jednak całe fragmenty zdań powtarzały się po kilku akapitach z tą tylko różnicą, że tyczyły się innych osób. No i do tego na przemian Rand i Perrin co x stron dumają w wewnętrznym monologu, jak to "ten drugi potrafi sobie radzić z dziewczynami, nie to co ja". Pierwsze 2 razy były zabawne, ale każdy kolejny wywołuje uśmiech zażenowania, choć być może zostanie to przekształcone w powracający gag, ciągnący się do samiusieńkiego końca historii.

Mając na uwadze powyższy wywód, mogłoby się wydawać, że dam tej książce więcej niż 7. A jednak, pomimo licznych zalet tej książki, brak mi tutaj jakiegoś konkretu, jakiegoś łupnięcia, tej nieuchwytnej iskry niesamowitości, dzięki której od razu wyżej się jakieś dzieło kultury ceni. Tutaj (póki co) tego wszystkiego brak, co nie zmienia faktu, że czas spędzony z tą książką zdecydowanie mogę uznać za przyjemny. Podsumowanie serii za pół roku, bo wtedy ją skończę hahaha.

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość2piorunów

@Vampiress z chęcią przeczytam wpis i porównam odbiór.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

31piorunów

613 + 1 = 614

Tytuł: Dolina Tęczy

Autor: Lucy Maud Montgomery

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Format: książka papierowa

Liczba stron: 224

Ocena: 8/10

Moja ulubiona książka z tej serii zaraz obok 'Ani z Zielonego Wzgórza'. Jest to też pierwsza część, która nie ma w tytule Ani.
Tym razem zagłębiamy się w historię dzieci pastora, które sprowadziły się do Glen. Oprócz przyjaźni z Blythe'ami, poznają nową dziewczynkę, która znienacka pojawia się w ich okolicy głodna, bez butów i z niewyparzonym językiem.
Historie dorosłych są tu mało znaczącym wątkiem, najciekawsze są małe, wielkie problemy dzieci, wcale nie takie błahe, jak dorosłym się wydaje. Jakiekolwiek mieliście dzieciństwo, jesteście w stanie wrócić do niego z sentymentem razem z dziećmi z Doliny Tęczy.

Fenomen

w Książki

28piorunów

612 + 1 = 613

Tytuł: Twierdza wewnętrzna
Autor: Pierre Hadot
Wydawnictwo: Aletheia
Format: książka papierowa
Liczba stron: 438
Ocena: 9/10

No i w końcu udało mi się domknąć „Twierdzę wewnętrzną” Pierre’a Hadota, ale muszę przyznać, że była to ostra przeprawa. Jeśli szukacie lekkiej lektury do kawki, którą czyta się w dwa wieczory, to zdecydowanie nie ten adres. Ta książka zajęła mi dużo więcej czasu, niż początkowo zakładałem. Momentami musiałem się naprawdę mocno skupić, żeby nadążyć za tokiem myślenia autora, bo to rzecz niesamowicie głęboka i gęsta od treści.
Mimo tych trudności, to była jedna z tych pozycji, po których odłożeniu na półkę człowiek czuje, że realnie poukładało mu się coś w głowie. Hadot wziął na warsztat „Rozmyślania” Marka Aureliusza i zamiast serwować nam tanie cytaty motywacyjne, zrobił genialną analizę tego, jak rzymski cesarz próbował ogarnąć własną psychikę. Książka tłumaczy, że filozofia dla starożytnych nie była tylko akademickim gadaniem o chmurach, ale dosłownie codziennym treningiem duchowym. Tytułowa „wewnętrzna cytadela” to nic innego jak nasz rozum i twierdza wewnątrz nas, do której żadne zewnętrzne nieszczęścia nie mają dostępu, o ile sami ich tam nie wpuścimy.
Autor przeprowadza nas przez stoickie zasady dotyczące tego, jak panować nad swoimi sądami o świecie, jak akceptować to, co przynosi nam los i jak działać dla dobra innych, nie tracąc przy tym wewnętrznego spokoju. To nie jest kolejny poradnik z cyklu „bądź zwycięzcą”, tylko kawał solidnej, momentami trudnej wiedzy, która kompletnie zmienia perspektywę na to, jak można radzić sobie z życiem. Może i czytało się to długo, ale każda godzina była tego warta, bo rzadko trafia się na tak wartościową i treściwą lekturę. Szczerze polecam każdemu, kto chce wejść w stoicyzm na poważnie, a nie tylko po łebkach.

Lider1piorunów

@Harpersy faktycznie nie jest to łatwa lektura, dobrze że udało Ci się ją przetrwać. 😉

Fenomen1piorunów

@splash545 za 'jakiś czas' postaram się do niej wrócić i sprawdzić czy stała się trochę łatwiejsza 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

23piorunów

611 + 1 = 612

Tytuł: Droga Szamana. Etap 1: Początek (audiobook)

Autor: Wasilij Machanienko

Kategoria: fantasy, LitRPG

Wydawnictwo: Insignis Media

Czas trwania: 9 godz. 50 min

ISBN: 9788367323536

Ocena: 8/10

Akcja dzieje się w nieokreślonej przyszłości. Główny bohater na skutek jakiegoś nieporozumienia zostaje skazany na 8 lat w Barlionie. Czym? A no w tej przyszłości ludzie na potęgę grają w grę fantasy RPG o nazwie Barliona. Zwykły VR to już przeżytek, w tej grze całkowicie wcielasz się w swoją postać, a ludzie potrafią tkwić w kapsule do grania miesiącami. Ludzie skazani wysyłani są do kopalni by całymi dniami wydobywać surowce (brzmi jak Gothic), a na dodatek mają wyłączone filtry doznań, więc podczas bitwy czują każde uderzenie, ból, głód, a nawet śmierć, przez co pobyt w tym świecie nie należy do przyjemnych. Opowieść przedstawia zmagania głównego bohatera w tym świecie.

Słuchając tego doznałem jakichś nostalgicznych wrażeń jakbym to ja grał w tę grę. Pewnie dlatego, że znam świat fantasy i łatwo sobie go wyobrazić, znam mechaniki gier RPG, znam mechaniki gier MMO, więc poczynania bohatera często są logiczne i oczywiste, bo przecież tak się gra w takie gry. Wielokrotnie myślałem przy tym o WoWie czy Tibii. Ta książka wyciąga i opisuje najlepsze elementy z tych gier, czyli interakcję z innymi graczami i odkrywanie mechanik gry. Bo przecież nikt nie czytał żadnych maunali, a główny bohater chociażby chciał, to jako skazaniec nie ma dostępu. Audiobook jest trochę jakby kolega opowiadał o tej grze i co w niej robił.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

21piorunów

610 + 1 = 611

Tytuł: Tarocista

Autor: Jakub Rutka

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: ZNAK JednymSłowem

Format: audiobook

Liczba stron: 320

Ocena: 8/10

Kolejna dłuższa świąteczna wizyta w domu rodzinnym zachęciła mnie do sięgnięcia po książkę, w której jednym z bohaterów jest moje rodzinne miasto - Ostrołęka.

Mówię o drugim tomie serii Jakuba Rutki, który zabiera nas do świata Jacka Gadowskiego - podcastera, który zamiast nagrywać kolejne historie, coraz częściej sam w nie wpada. W trakcie cotygodniowej audycji Jacka, dzwoni do niego kobieta, która chwilę później zaczyna krzyczeć na widok zwłok oglądanych przez okno mijanego budynku. Te brutalne morderstwo jest punktem wyjścia całej historii, bo przy zwłokach pojawia się karta tarota, a z czasem okazuje się, że to dopiero początek większej układanki. Śledztwo prowadzone jest równolegle przez policję i Jacka, który z pomocą swoich widzów, zaczyna łączyć fakty szybciej niż zawodowi śledczy.

Największym plusem "Tarocisty" jest dla mnie to, że jest po prostu lepszy niż pierwszy tom. Widać większą pewność autora w prowadzeniu historii, lepsze tempo i ciekawszy pomysł na oś fabularną. Motyw tarota wprowadza świeżość - nie jest przesadzony ani "magiczny na siłę", raczej opiera się na symbolice i budowaniu klimatu, co działa zaskakująco dobrze.

Sama intryga jest angażująca i dobrze poprowadzona. Autor sprawnie podrzuca fałszywe tropy i długo trzyma w niepewności, kto stoi za zbrodniami, a rozwiązanie nie jest oczywiste aż do końca. Domyślamy się, jakie mogą być powiżania między ofiarami, ale kto faktycznie zabija, jest już ogromnym zaskoczeniem.

Jednocześnie książka nadal ma swoje typowe dla tego typu historii problemy. Momentami widać pewne uproszczenia - szczególnie w sposobie, w jaki główny bohater zdobywa informacje i wyprzedza policję. Bywa to lekko naciągane i odbiera historii część wiarygodności. Sam Jacek potwierdza, że większość wiadomości od widzów i telefonów to heheszki, a tu nagle trafia się bardzo poważny kompan do rozmowy i to już za 1 razem. Niektóre elementy śledztwa również mogłyby być bardziej dopracowane. Policja po raz kolejny rozwiązuje sprawę dzięki Jackowi i jego dziewczynie (policjantce), która przekazuje kolegom informacje prosto od niego.

Mimo tego "Tarocista" to solidny thriller, który pokazuje rozwój autora i serii. Lepiej napisana, bardziej wciągająca i ciekawsza fabularnie kontynuacja, która udowadnia, że warto było wrócić do tego świata. To dobry krok do przodu względem pierwszego tomu i zapowiedź, że kolejne mogą być jeszcze lepsze. I bardzo na to liczę.

Na plus zasługuje również to, że audiobooka czyta sam autor.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 75/128

GURU0piorunów

Czytałam pierwszą część. Przeczytane i tyle. Nie powala, nie odkrywa. Język trochę przypomina szkolne wypracowanie.

Na plus: akcja toczy się w zwykłym polskim małym mieście. Tuż obok czytelnika.

Fanatyk

w Książki

35piorunów

609 + 1 = 610

Tytuł: O psychologii i patologii tzw. zjawisk tajemnych

Autor: C.G.Jung

Kategoria: Psychologia

Wydawnictwo: "Sen" do. z o.o.

Format: książka papierowa

ISBN: 83-900176-1-X

Liczba stron: 131

Ocena: 6/10

Krótka i mała książka, w której zawarte jest studium przypadku tzw. medium. Jung analizuje osobę piętnastoletniej dziewczyny oraz jej zdolności paranormalne. Wskazuje na wpływ informacji zewnętrznych, rodziny, otoczenia na ww. zdolności paranormalne oraz rolę somnambulii i stanów świadomości.

Ponieważ lubię studia przypadków i opisy związane z nimi, uznałam tę książkę za interesującą. Taka szósteczka, bo ciekawa jest z perspektywy dawnego języka psychologii i psychiatrii, ale do mojej wiedzy nie wniosła nic nowego.

Fanatyk

w Książki

20piorunów

Cytat na dziś:

Rincewind zaczynał czuć się jak idiota.

Prędzej czy później zdarza się to każdemu.

Na przykład w gospodzie ktoś trąca człowieka w łokieć, a on odwraca się i rzuca wiązanką przekleństw w - jak z wolna zdaje sobie sprawę - klamrę pasa mężczyzny, który - okazuje się - został raczej wykuty niż urodzony.

Terry Pratchett, Czarodzicielstwo

Kompan2piorunów

Rzucają się w oczy te cytaty, i aż trochę korci żeby coś Pratchetta przeczytać tylko że sporo tego.

Fanatyk2piorunów

@cidien nie ma obowiązku czytania wszystkich, nikt tego nie sprawdza 😜 Osobiście polecam coś z cykli o wiedźmach albo o straży miejskiej.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

10piorunów

Pojawił się coroczny raport Biblioteki Narodowej. W 2025 bez wielkich zmian.

---
Lekturę co najmniej jednej książki zadeklarowało 41% ankietowanych Polek i Polaków powyżej 15 r.ż.

---
Wśród wymienianych przez ankietowanych autorów dość wysoko jest Fiodor Dostojewski (12 miejsce). Przez ostatnie lata nie mieścił się w top 27. Znak czasów czy gwiazda memów? :p

---
Czytanie wymusza edukacja, więc jak zawsze więcej czytają kobiety, młodzi, mieszkańcy wielkich miast.

>Nikt nie rodzi się czytelnikiem – tego, co czytanie książek czyni potrzebnym, uczymy się w grupach, w których kształtujemy się jako istoty społeczne: przede wszystkim w rodzinach, kręgach towarzyskich i szkołach różnego szczebla.

---
Czyżby skutek zbyt wysokich cen książek:

>Biblioteki publiczne to w istocie jedyne źródło książek, którego znaczenie w ostatnim pomiarze czytelnictwa istotnie wzrosło (z 15% w 2024, do 19% w 2025 roku).

Pobierz raport https://bn.org.pl/download/document/1775495746.pdf

Fenomen7piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

@Vampiress a ja tam wolę wierzyć, że to dlatego, że Dostojewski zastąpił Schopenhauera w memach xd

Fenomen3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba4piorunów

@JapyczStasiek

Nie dziwię się, że mało ludzi czyta.

Począwszy od niezbyt przystępnego wyboru lektur szkolnych, który potrafi zniechęcić do czytania na lata albo nawet na zawsze, po zwyczajny brak czasu czy zmęczenie.

Oglądanie serialu czy granie w gierki jest mniej wymagające od czytania książek. I nie ma w tym niczego złego.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Państwowy Instytut Wydawniczy zapowiada nowy tom serii Rodowody Cywilizacji. "Zwycięstwa i porażki. Chiny w czasach Czang Kaj-szeka 1887–1975" Alexandra V. Pantsova trafi na sklepowe półki 25 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 656 stron, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Alexander V. Pantsov – wykładowca na wydziale historii Capital University w Columbus – tworząc biografię Czang Kaj-szeka, jednego z najważniejszych polityków XX wieku, ukazał skomplikowane źródła obecnego układu sił w tamtym regionie i na świecie. Imponująca, wszechstronna opowieść została oparta na imponującym materiale źródłowym (m.in. pamiętnikach Czang Kaj-szeka i świadków tamtej epoki, aktach z rosyjskich i amerykańskich archiwów oraz opracowaniach zachodnich) i rzuca nowe światło na rolę Rosjan w całym chińskim ruchu rewolucyjnym, stanowiąc pierwszorzędny materiał badawczy dla specjalistów oraz pasjonującą lekturę dla wszystkich zainteresowanych historią Chin i Tajwanu.

Autor, uznany badacz chińskiego komunizmu, sięgnął po nieanalizowane dotąd źródła i napisał rzetelną, pełną, wolną od stereotypów biografię, która jest zarazem fascynującą opowieścią o Chinach XX wieku – o tamtejszym republikańskim przewrocie, wojnie toczonej z Japonią, wojnie domowej Guomindangu i Komunistycznej Partii Chin, w końcu ustanowieniu Chińskiej Republiki Ludowej na kontynencie oraz Republiki Chińskiej na Tajwanie - a wszystko to na szerokim tle zmagań i rywalizacji światowych mocarstw.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Gruba ryba

w Książki

14piorunów

Przeczytałem w końcu Nowy Wspaniały Świat Huxley'a.

Pisze "w końcu", bo książkę dostałem jakieś 2 lata temu i co parę miesięcy do niej wracałem żeby przeczytać rozdział albo trzy. Nie dlatego, że była jakaś ciężka w odbiorze, czy tak bardzo skłaniała mnie do przemyśleń - po prostu brak czasu ze względu na opiekę nad dziećmi, albo zbyt duże zmęczenie, inne tytuły czy brak warunków na czytanie.

Tak czy siak - pod wieloma względami, ta blisko stuletnia powieść zdążyła się zestarzeć, ale nadal skłania do przemyśleń.

Główna teza, która została mi w głowie, to to, czy faktycznie bylibyśmy skłonni, jako społeczeństwo, za cenę porzucenia wolności jednostki, pracy nad sobą I samorozwoju, otrzymać brak chorób, starości, wojen, wysokiej satysfakcji z życia i stałego dostępu do uciech cielesnych.

Patrząc na to, jaki obraz życia wpajany jest nam każdego dnia z social mediów, skłaniam się ku temu, że raczej tak. Jedynie co, to obecnie społeczeństwo karmi się ideałami piękna, podróży i dostatniego życia, nie dając powszechnego dostępu do tych wszystkich rzeczy. Nie skłania to tym samym influencerów do propagowania pracy nad sobą, a jedynie do stawania się częścią kreowania wyidealizowanego świata, który nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością.

Sytuacja loose-loose.

Jeśli chodzi o ogólnie pojęte antyutopijne wizję, moim numerem jeden pozostaje Futu.re Gulkhovsky'ego

Mocarz1piorunów

@Rafau O tak, Futu.re też zrobiło na mnie duże wrażenie.

Autorytet3piorunów

@Jarosuaf próbowałem czytać futu.re ale klimat był zby ciężki, za dużo gwałtu i depresji.

W sumie pisał to Rosjanin a oni najlepiej umieją w ten klimat bezsilności i deprechy, ale tutaj było wybitnie ciężko i się poddałem.

Gruba ryba1piorunów

@SzubiDubiDU @Jarosuaf żona wspomina, że co jakiś czas wracają do niej w głowie motywy z tej książki. Ciężkie gówno, ale kawał dobrej lektury.

Jak chyba każdy zacząłem przygodę z tym autorem od Metra 2033 i o ile lubię klimaty post apo, o tyle ta książka broni się pod każdym aspektem I z powodzeniem polecam ją ludziom, którzy nie mieli styczności z falloutem i całą resztą pop-kultury w tym klimacie. Gość ma rewelacyjne pióro i uważam że kolejne części tej sagi są równie dobre, choć opinie o 2034 i 2035 są mniej pochlebne, uważam je za równie ciekawe - tylko może młodszym czytelnikom łatwiej było się utożsamić z Artiemem.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Książki

20piorunów

607 + 1 = 608

Tytuł: The Left Hand of Darkness

Autor: Ursula K. Le Guin

Kategoria: sci-fi

Format: epub

Liczba stron: 286

Ocena: 7/10

Książka chyba wydana przez Netfliksa, bo główny bohater jest czarny, a większość postaci niebinarna.

Z rekomendacji Claude.ai, żeby było do bingo (no i trzeba było coś przeczytać w końcu od LeGuin). Tak chyba nie do końca pasuje, ale niech będzie. Niemniej zamysł cywilizacji, która rozwija się spokojnym tempem dość ciekawy.

Mistrz

w Książki

33piorunów

606 + 1 = 607

Tytuł: Wróżby to rzecz zimowa

Autor: Eugenia Kuzniecowa

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

Liczba stron: 288

Ocena: 8/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5207928/wrozby-to-rzecz-zimowa

Po "Wróżby to rzecz zimowa" sięgnęłam przypadkowo. Ot, znalazłam tę książkę na półce z nowościami w czasie silent book clubu w bibliotece. Opis na tyle okładki skojarzył mi się z Grocholą. Ostatecznie okazało się być to dość odległym skojarzeniem, aaale.

Jana przyjeżdża z Hiszpanii do Ukrainy, a konkretnie na teren wsi, w której na starość mieszkał jej ojciec. Planuje zebrać tu badania do swojego doktoratu na temat wierzeń, wróżb, przesądów, magii ludowej. Ukraińska wieś w nowej wojennej codzienności braków prądu i szumu generatorów sprawia, że nawiązuje dziwną przyjaźń z Maksymem, byłym architektem opiekującym się swoim ojcem z Alzheimerem.

Ta książka zaskoczyła mnie swoją normalnością. A konkretnie ukazaniem codzienności obywateli Ukrainy, która poprzecinana jest powiadomieniami o nalotach, odległymi wybuchami i ciemnością. Bo życie toczy się dalej, restauracje wciąż serwują drogie dania, muzea — choć nieco opustoszałe ze zwiedzających i dzieł sztuki — wciąż działają. Tylko święta w gronie rodziny bywają słodko-gorzkie, gdy żołnierzom nie udaje się dostać przepustki.

Jest to dobra, zastanawiająca książka, którą skończyłam z cięższym sercem.

Prywatny licznik (od początku roku): 19/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

33piorunów

605 + 1 = 606

Tytuł: A Promised Land

Autor: Barack Obama

Kategoria: memoir

Format: audiobook

Liczba stron: 768

Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 17/48

Wiedziałem, że polityka to bagno, szczególnie amerykańska. Ale nie spodziewałem się, że jest to takie szambo, a chcąc być sensownym prezydentem, to trzeba zostać szambonurkiem.

Obama skupia się tutaj głównie na dwóch latach kampanii prezydenckiej i dwóch pierwszych latach swojej prezydentury. Skupia się na tych ważniejszych problemach swojej prezydentury - kryzysie ekonomicznym, Obamacare, wycofaniu wojsk z Iraku, katastrofie Deepwater Horizon, czy operacji zlikwidowania Bin Ladena. Opisuje wszystko od kuchni i nie szczędzi swoich przemyśleń. Jeżeli w opowieści pojawiają się jakieś ważne osoby, to zostają one bardzo fajnie wprowadzone. Dowiadujemy się kto, co, gdzie i kiedy :smiley:

Audiobook czytany przez Obamę więc dodatkowy plus :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk0piorunów

@l__p - wpis dodany po to by pochwalić, że się zna angielski 😆