Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Luźne Rozmowy

Kategoria: Hydepark

Posty pod którymi można rozmawiać z innymi Tomkami o wszystkim i o niczym.

  • 391 członków
  • 650 wpisów

Gruba ryba

w Luźne Rozmowy

6piorunów

Potrenowane więc można zaczynać nowy tydzień pracy. :slightly_smiling_face:

Przy okazji dziś dowiedziałam się, że głośniki, które myślałam, że podczas mojej prezentacji są zepsute, były po prostu odłączone od komputera. Lol. Niech mnie tłumaczy stres i to, że gniazdo głośników było z drugiej strony biurka, więc go nie widziałam. No i to, że jeszcze nie miałam prezentacji w tej sali. :pleading_face:

Gruba ryba1piorunów

@magna_animi nie, jest ok. Przecież wpisuje się wagę hantli samodzielnie. W OHP to 2x10 kg, w benchu 2x15 kg. :slightly_smiling_face:

Statysta0piorunów

No jak zobaczysz na screena, to widać dałem 10Kg x 1 i wyliczyło, że podniosłem 20Kg. Bo właśnie apka przemnożyła. Jkabym dał tak jak ty 30Kg, to by wtedy było 60Kg, a tyle nie robisz

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Luźne Rozmowy

9piorunów

wiem że jest środek nocy, ale liczę że ktoś mi pomoże w problemie.

Mówiąc bardzo w skrócie, chce pomóc przyjacielowi w znalezieniu konkretnej pomocy doradczo prawnej, może to też być jakaś organizacja. Chodzi o wsparcie mężczyzn, którzy walczą o opiekę nad dzieckiem, gdzie była partnerka to osoba chora, zaburzona, najgorszy scenariusz przemocowej i chorej osoby. On uważa, ponoć tak mu powiedziano (prawniczka, policja), że w Polskim prawie jest na przegranej pozycji bo matka jest najważniejsza. Ja w to nie wierzę i może jednak ktoś tutaj przeszedł wojnę tego typu.

nie będę wchodzić w szczegóły historii, proszę tylko o jakieś nakierowanie.

Gruba ryba1piorunów

@Jagoo Fundacja Praw Ojca

Lider4piorunów

@Jagoo ziomek mial podobne problemy, pamietam ze pakowal w papuge dobre 25koła ale doprowadzil ten prawnik do tego ze rozwod poszedl z jej winy, udowodnil jej dziwne zachowania podczas rozprawy i dzieciak zostal z ojcem. co najlepsze zawsze mowia ze jak sędzina sprawe sadzi to przegrana, a tu zonk bo sędzina dala wyzsze alimenty niz wnioskował.
Ale tak, niestety polskie sady 80% takich spraw nakurwiaja po linii kobieta urodzila wiec to jej dziecko

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Luźne Rozmowy

4piorunów

Trening jak trening - odpuściłam parę kg w hip thrustach żeby zrobić to ćwiczenie z lepszą techniką. I chyba się udało. Nie zrobiłam box jump, z głupiego powodu - jestem zbyt nieśmiała żeby poprosić kogoś o udostępnienie mi tego głupiego boxa, nawet jak po prostu tylko położył na nim swoje rzeczy. :pleading_face:

Gruba ryba1piorunów

@smierdakow myślę, że w takim wypadku trzeba by było jeszcze robić barki i plecy. Siła idzie z pleców 😛

Lider0piorunów

@rain klasyk mawiał, że plecami nikomu nie zajebiesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Luźne Rozmowy

2piorunów

Wczoraj przyszła do mnie pocztą książeczka do odznaki "Zdobywca polskich gór". :heart_eyes: Na liście jest 30 szczytów, nie zaś 28 jak w Koronie Gór Polski. Czekam zatem już tylko na wiosnę i zaczynam zdobywanie. :slightly_smiling_face:

W ramach przygotowań byłam dziś na ściance wspinaczkowej. Idzie mi coraz lepiej. :slightly_smiling_face:



Gruba ryba0piorunów

@Mr.Mars w jakim sensie? :smiley:

Gruba ryba0piorunów

@nogiweza dzięki, nie wiedziałam, że coś takiego jest. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Luźne Rozmowy

8piorunów

Dzisiejszy trening. Miałam obawy czy uda mi się w ogóle go zrealizować, bo przedwczoraj zaczęłam eksperyment z intermittent fasting. I wczoraj pierwszy posiłek był o 15 - jakoś właściwie w ogóle nie czułam głodu i nawet zastanawiałam się, czy w ogóle warto coś jeść tego dnia. Zaś ostatni przed 19. Jako że były to tylko 4 godziny na jedzenie to nawet nie osiągnęłam założonego górnego limitu kalorii, skończyło się na ok. 900. Więc nie wiedziałam, czy w ogóle dam radę ćwiczyć. O dziwo - nie odczuwałam żadnych zmian w poziomie siły itd.

HT zrobiłam z normalną sztangą, ale zdjęłam (wobec ostatniego razu) trochę kilogramów, do 75. Poprzednie 82 kg powodowały, że nie zachowywałam poprawnej techniki. Dziś pod tym względem było lepiej. Choć może nadal nie idealnie.

Gdyby to był wypok, mogłabym "ukryć" to, co teraz napiszę, bo może zaraz polecą jakieś nie koniecznie pozytywne uwagi. No ale te wpisy są dla mnie, mają pełnić rodzaj "dziennika treningowego", więc chyba mogę napisać i to. No więc - czasami, bardzo rzadko, spotykam na tej siłowni jednego faceta, który mi się podoba (no zwyczajnie.. jest w moim typie). I wygląda na sympatycznego. Dzisiaj też był. Oczywiście nie zwraca na mnie uwagi, a ja też staram się unikać go wzrokiem, żeby nie było, że się gapię czy coś takiego. Ale fajnie było go dzisiaj spotkać, dzień był przez to trochę jakby lepszy. :smiley:

PS. Jeśli nie interesują Cię moje wpisy - można je ominąć. Są dla mnie. Można też rzecz jasna dać mnie , choć mam wrażenie, że nie działa to tak jak powinno.

PS.PS. Apka to Strong.



Lider0piorunów

@rain oj myślę, że to nie takie proste, może sama sobie przyjść nawet jak jej się nie chce

Przez miłość to się nie ma czasu na siłownię, żre się więcej i się leni, to nie ma tego złego

Gruba ryba1piorunów

@smierdakow nawet już teraz nie chciałabym się w nikim zakochiwać. Pamiętam jak to strasznie dezorganizuje życie. Naprawdę, lepiej niech już zostanie tak jak jest.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Luźne Rozmowy

3piorunów

Nie jestem w stanie pojąc dlaczego mój kręgosłup aż tak jest powiązany ze snem.

Jedna taka noc, żadnego dźwigania, a boli jak nie wiem. Tramadol musiałem wziąć.

Twórca0piorunów

@Acrivec hej, ewidentnie masz coś nie tak. Prześwietl sobie kręgosłup, może jakaś przepuklina albo inne gówno Ci rośnie...nie ma co lekceważyć.

Fanatyk2piorunów

@Acrivec polecam zacząć od lekarza ortopedy, jakieś rtg i ewentualnie rezonansik, a potem jazda do fizjo. Jeszcze nie wszystko stracone, problemy z plecami idzie rozwiązać do 'akceptowalnego' stanu. Kosztuje to tylko trochę pieniędzy i dużo czasu

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Luźne Rozmowy

3piorunów

Pytanie do chłopów trochę po 30. Macie tak, że mentalnie zatrzymaliście się w wieku 22-25 lat? W sensie, że nic się nie zmienia, nie dojrzewa myślenie, sposób ubierania itp.

Masz tak?

  • Pytanie mnie nie dotyczy8%
  • Tak53%
  • Nie32%
  • Ciężko powiedzieć8%

92 głosów

Koneser3piorunów

@evilonep myślałem, że tylko ja tak mam. Mentalnie czuje się na 18, ale ja zawsze byłem maminsynekiem. Przynajmniej tak mnie wychowano.
Nigdy nie miałem dziewczyny bo to nie dla mnie jakaś odpowiedzialność za kogoś i w ogóle problemy dorosłych ludzi, więc unikam jak ognia kontaktu z kobietami bo się boje, że jeszcze jakaś mi się spodoba i będę musiał się zmienić. Stać się odpowiedzialnym, walczyć o swoje, odróżnić dobro od zła, myśleć perspektywistycznie, porzucic obojętność i wygodę z tego płynącą.
Tak, coś sprawia, że tego nie chcę. W obecnych warunkach to nie jest dla mnie celem.
Może się boje i wolę wszystko obracać w żart bo żarty są śmieszne i niepoważne jak moje życie
Żałuję tylko, że nie jestem wyznawca dudeizmu

Gruba ryba1piorunów

@evilonep ja w wieku 32 lat skończyłem ostatecznie studia. Magisterskie, podyplomowe i doktorat. A dalej głupio mi jest, jak moi rówieśnicy męczą się ze swoim dziaderstwem

Pokaż więcej komentarzy (13)

Tytan

w Luźne Rozmowy

8piorunów

Wiedzieliscie, że Futurama to serial do obejrzenia "jednym ciągiem"?

To przecież tylko 140 odcinków, średnio po 22min, czyli 3080 min = 51.5 godziny.

 

Inspirator0piorunów

O nie wiedzialam co oflafac to juz wiem

GURU1piorunów

@Zuorion chirurdzy i zabójcze umysły też mają kilkanaście sezonów. Chyba coś się źle załadowało na stronie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Luźne Rozmowy

28piorunów

Co trzeba mieć we łbie, żeby coś takiego zrobić w wynajmowanym aucie, które ma dokładne informacje o tym kierował autem o danej godzinie, per skan prawa jazdy?

  

Wirtuoz0piorunów

@Acrivec no niby monitoruje ale znaleźć tego co napisał, to ciężko znaleźć.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Luźne Rozmowy

3piorunów

Ostatni w tym tygodniu trening. HT dziś był "po bożemu" z normalną sztangą, bo jakaś dziewczyna zajęła maszynę Smitha, żeby zrobić to ćwiczenie z ciężarem wynoszącym "na oko" niecałe 20 kg. Nie, nie hejtuję początkującej - od czasu jak zaczęłam chodzić na tą siłownię widuję tą dziewczynę, więc ona ćwiczy już długo. A potem widziałam inną dziewczynę, która robiła HT z jednym kettlem o wadze 12 albo 16 kg, nie więcej (są oznaczone kolorami). I pomyślałam sobie, że chyba mnie pogięło z tymi 82 kg w tym ćwiczeniu.:thinking_face: Może zupełnie niepotrzebnie się katuję? W mojej poprzedniej siłowni widziałam jednak dziewczyny, które miały na sztandze i po ok. 100 kg w hip thrustach.

A jeszcze znów parę minut później widziałam kolejną dziewczynę, która robiła przysiad bułgarski z dwoma hantelkami po 5 kg. No i tu mnie już w ogóle skonfundowało. Ale z drugiej strony - jakiś chłopak wziął sobie 2 hantle po 17.5 kg i zrobił z nimi wyciskanie na ławce skośnej. Bez większych problemów. Podczas gdy ja walczę o każde powtórzenie z identycznym ciężarem. 😒

Ogólnie mam zatem dziś rozkminę dotyczącą ciężarów - jak poznać, że używa się za dużego ciężaru? Bo może faktycznie - niepotrzebnie się zajeżdżam i może powinnam używać mniejszych obciążeń? Bo jak wstaję rano i szykuję się na siłownię i myślę sobie co dziś mam w planach na nią, to zwyczajnie mi się nie chce, każdego kolejnego ćwiczenia też mi się nie chce, bo będzie ciężko, ale i tak je robię. Czy ktoś jeszcze tak ma, że doszedł do takich ciężarów, które stanowią dla niego wyzwanie i zaczął się ich "bać" i są dla niego "zniechęcające"?

Stały disclaimer: jeśli nie interesują Cię moje wpisy, omijaj je, są dla mnie.

No a apka to Strong.

 

Gruba ryba0piorunów

Czy ja wiem czy bulgary są do progresowania,

Gruba ryba0piorunów

@Dzban3Waza czemu tak uważasz?

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Luźne Rozmowy

1piorunów

Trzydniowa delegacja więc musiałam przesunąć treningi w tym tygodniu. Góra zrobiona, ale w zasadzie nie udało mi się poczynić żadnych postępów siłowych. Może nie jest to niczym zaskakującym zważywszy na to, że jestem na deficycie kalorycznym. Najsłabiej idzie mi wyciskanie na ławce. Niby 35 kg to równo 60% masy mego ciała, ale nawet pompek potrafię zrobić więcej niż marne 4 powtórzenia. Czemu więc to ćwiczenie idzie tak słabo? 😒

Zabawne, ale jak dzisiaj na siebie spojrzałam w lustrze, pomyślałam, że gdybym była facetem, mogłabym już wstawiać tu swoje półnagie foty i zbierać komentarze, że widać, że "coś tam ćwiczysz" albo, że widać "basen raz w tygodniu" 😛 Ale nie jestem facetem, więc nie będzie takiego atencjonowania się 😛

PS. Jeśli nie interesują Cię moje wpisy, po prostu je omijaj. Są dla mnie.

PS.PS. Apka to Strong.

PS.PS.PS. Jej twórcy chyba powinni mi już zacząć płacić za robienie jej reklamy 😛

 

Gruba ryba1piorunów

@nobodys w odpowiednim świetle zarys six packa, ale ogólne wrażenie "muskularności" (ale takiej normalnej, nie w stylu współczesnych kulturystek biorących PED) też jest. Mam mało tłuszczu podskórnego, stąd nawet mała ilość mięśni jest widoczna pod skórą. Tj. bardziej ruchy mięśni. Mam nadzieję, że tak pod koniec roku będę już wyglądać tak, jakbym chodziła 2 razy w tygodniu na basen. 😛

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w Luźne Rozmowy

1piorunów

Przyszło mi teraz na myśl - dlaczego o korporacjach z niepożądanymi cechami i "atrybutami pracy" nie nazywa się jak firmy dowodzone przez Januszy (znane jako "januszexy") - coś w rodzaju "korposzczurexu". Kurczę, bo zastanawia mnie to w sumie. Każdy, z kim rozmawiam dosłownie wychwala tę formę pracy, wymienia same zalety. Czy tylko ja demonizuję taką formę pracy?

Osobistość2piorunów

@spannung są korporacje i korporacje - jedne płacą nieźle, są nowocześnie zarządzane, dają spory zakres swobody np. w organizacji pracy własnej, czy oferują możliwość awansu poziomego, czy przeniesienia do zupełnie innego miejsca w firmie (co jest fajne jak człowiek się wypala, a nie ma z jakiegoś powodu ochoty zmieniać organizacji). Do tego dochodzą wszystkie benefity typu jakieś opieki zdrowotne, czy multisporty. Inne są koszmarne, traktujące pracownika jak niezbędny koszt prowadzenia biznesu. Są też takie, w których panuje taki bałagan, że codzienna praca to walka o przetrwanie. Jeżeli ktoś nie ma problemu z hierarchiczną strukturą to często praca w korporacji typu pierwszego jest fajną opcją na karierę, bo realnie można co rok-dwa awansować.

Z drugiej strony - pracowałem w fajnym startupie i zagranicznym startupie, który był przypudrowanym januszexem. Pracowałem w naprawdę fajnej małej firmie i w koszmarnym krajowym januszexie. Duża część komfortu psychicznego w pracy to stabilny przełożony i w miarę ogarnięte kierownictwo. Nie ma reguły, bo niestety na rozmowie rekrutacyjnej nie zobaczysz jak w jakiejś firmie działają (i czy w ogóle funkcjonują) procedury, czy jak stresująca jest codzienna praca.