Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Sztafeta

Kategoria: Sport

Garmin - connect.garmin.com/modern/group/3971467 Strava - strava.com/clubs/hejtobiega

  • 73 członków
  • 9346 wpisów

Gruba ryba

w Sztafeta

21piorunów

11 607,54 + 4,03 = 11 611,57

Powiedziałem sobie, że choćbym nie miał czasu to i tak czas znajdę.

4km na rozruszanie

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Gdybym liczył prościej, też wyszłoby, że zdobywasz osiągnięcie

Dokumentalista (75 zdjęć)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Sztafeta

24piorunów

11 572,76 + 6,78 = 11 579,54

Mam nadzieję, ze wreszcie pogoda się poprawi i to bedzie moja ostatnia bieżnia tej wiosny.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba1piorunów

Przeca fajnie jest 😉

Tytan1piorunów

@enron z samego rana bylo zimno i padał deszcz w zeszłym tygodniu. Teraz jest już super.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Sztafeta

26piorunów

11 555,96 + 13,00 = 11 568,96

Dziś zapodano mocną robotę pod pułap tlenowy. Nogi pompowało, płuco przepalone. Czułam, że jest mocno, ciężkość oceniam 8/10.

Odcinki wpadły średnio po 3:52.

Towarzyszyło mi czyste niebo, uwielbiam ten klimat :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU4piorunów

@Trypsyna

Bieg

Bieg

Bieg...

A przed czym tak uciekasz?

Przecież @scorp nie jest taki zły 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Sztafeta

38piorunów

11 534,59 + 21,37 = 11 555,96

Se wziąłem zaspałem - zamiast wstać o 4:30 wstałem po 6 😱 No ale święta środa to święta środa, poza tym luz z dziećmi - jeden syn na 11, drugi chory, trzeci chory, więc pośpiechu nie ma. Żona też chora to się nimi zajmie jakby co 😅

Marzec zamknięty, kwiecień wypada uczciwie otworzyć kwiecień. A nie ma lepszego otwieracza niż papaton 😁 więc mimo że już dochodziła 7 rano wyskoczyłem na standardową trasę w kierunku Wałów Wiślanych. Było... ULTRA PRZYJEMNIE :star-struck: bo na termometrze 3°C, wiatru sporo ale było przecudne Słońce! Cudnie się tuptało, zwłaszcza na wałach mordą w stronę Słońca :relieved:

Ludziska coś nawet się ruszyły - na wałach 6 rowerzystów i jeden biegacz, a potem jeszcze dwie biegaczki w Lasku Mogilskim (za to brak dzika, po raz pierwszy od wielu przelotów tamtędy). Na drogach już dość spory ruch, ale tym razem sprytnie śmignąłem trasą omijającą wszystkie światła dla pieszych 😎

Tempo niespieszne, za to puls adekwatny - średnia 135bpm. Tym razem pamiętałem o cycoplasterkach więc cierpień nie było xD

Coś mi się szykuje ładny cug - tyle dni wolnych a ja mam słabą wolę, zdecydowanie zbyt słabą by się powstrzymać od nałogowego papatowania 😆 No chyba że od żony dostanę wałkiem w łeb i się opamiętam.

Nad maratonem nadal myślę, wiem że mi się za to oberwie a i wąż w kieszeni swoje robi :upside_down_face:

Miłego prima! 💕

GURU2piorunów

@enron Chciałbym uśmiechać się tak jak ty :upside_down_face:

Gruba ryba2piorunów

@vredo był taki film, gdzie gość tłumaczył jak osiągnąć szeroki uśmiech, Dark Knight czy jakoś tak 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Sztafeta

27piorunów

11 514,37 + 5,75 = 11 520,12

Wczorajsze wieczorne bieganie.

Uwielbiam biegać wieczorem. Rytm miasta, muzyka w słuchawkach, to działa jak medytacja.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba4piorunów

@WatluszPierwszy ja zdecydowanie preferuję przed świtem, miasto jeszcze śpi a szansa spotkania jakiejś patologii niemal zerowa 😎 No i w życiu nie umiem biegać w słuchawkach - nie dość, że czuję się upośledzony przez odcięcie od informacji dźwiękowych, to jeszcze jak wpadnie muzyka w innym rytmie niż trzeba to jest masakra i nogi mi się plączą xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Sztafeta

29piorunów

11 483,65 + 23,71 + 7,01 = 11 514,37

Plan był ciut inny. Po niedzieli miałem sobie strzelić dwa papatony i dobić po raz pierwszy od dawna do 500 km. Ale jakoś wczoraj mnie natchnęło, że ileż można te papatony klepać i sobie strzeliłem miniuberpapatona w spokojnym tempie 5:42/km. Biegło się fajnie, udało się wylecieć przed 5 rano, generalnie dobrze - mimo że Słońca nie było.

No a dzisiaj - cóż... się chłopu zaspało, i to konkretnie bo o godzinę - wstałem o 5:32. I nie byłoby tragedii, ale akurat wtorki dość niewdzięczne są, bo najstarszy syn ma na 7:30 do szkoły więc wychodzi ponad godzinę wcześniej na tramwaj. Żona chora i padnięta, pogoda trochę pod psem, 3°C i deszcz. Ogarnąłem młodego, po czym stwierdziłem że nie ma co świrować i odwiozłem go na przystanek, w drodze powrotnej robiąc zakupy. Generalnie już wiedziałem, że nici z porannego biegu - ale nadal byłem zdeterminowany by coś pobiegać. Ale dzień był wyjątkowo szarpany. Drugi syn sobie coś zrobił z barkiem i ma rękę na temblaku - więc do szkoły trzeba go było podwieźć, a wcześniej jeszcze pomóc przy projekcie bo oczywiście do dokończenia na dzisiaj xD Ledwo wróciłem to śniadanie, ledwo śniadanie minęło i coś na komputerze poklepałem to po młodego trzeba było jechać i tak dalej i tak dalej. W końcu wziąłem się za robotę i tak mijały godziny, a wizja biegania była coraz bledsza :face_with_rolling_eyes:

Z ratunkiem przyszło allegro i ich zielony paczkomat, który mnie wezwał by mu pomóc w wypróżnieniu 😉 A że już był wieczór, to zapowiedziałem że zmykam na 30-40 minut i zrobiłem tylko krótki rekonesans po osiedlu, na samym końcu łapiąc paczkomat. Biegło się dość przyjemnie - deszcz akurat minął, trochę było wiatru ale ciepło (6°C) i generalnie mały ruch.

Marzec zamykam więc poniżej oczekiwań, na niespełna 491 km. Nie będę narzekał, bo na początku roku nie wiedziałem czy w ogóle będę w stanie cokolwiek biegać - na szczęście trafiłem na świetną dermatolog, trzymajcie kciuki by efekty się utrzymały! Poza tym było dobrze - znośny występ na Marzannie, trochę papatonów, pierwsza trzydziecha od wielu miesięcy... fajnie by było mieć więcej takich miesięcy :smiley:

Trz iść w kimono, więc życzę udanego startu w kwiecień! 💕

Fenomen2piorunów

@enron 491km i jeszcze mu mało 😅 kreeejzii

Tytan

w Sztafeta

19piorunów

11 474,29 + 9,36 = 11 483,65

ostatni w marcu

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Nie mam wyboru — z przykrością muszę potwierdzić zdobycie osiągnięcia

W sumie... (100 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Fenomen

w Sztafeta

23piorunów

11 458,1 + 5,02 + 6,58 = 11 469,7

Rekordowy to był miesiąc 😁 najdłuższy do tej pory dystans w miesiącu 305,42km! Wpadły 2 nowe PB na 10k i półmaraton. Czuję, że baza pod maraton zrobiona a i mentalnie po dwóch biegach na 30km czuję się pewniejszy, że dam radę. Za 19 dni wielki test 😅😁

Lider

w Sztafeta

29piorunów

11 446,89 + 11,21 = 11 458,1

Nie cisnąłem się, zwłaszcza, że na ostatnich trzech kilometrach zadzwoniła żona i sobie gadaliśmy na luzie.
Teraz dwa dni odpoczynku od biegania.

Miesiąc kończę z 240km na liczniku.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Sztafeta

31piorunów

11 375,87 + 15,01 = 11 390,88

Miesiąc kończę z nabieganymi 456 kilometrami. Wspaniały to był okres czasu. Zgubiłem lekko ponad 3kg, waga dalej leci w dół. Średnie tempo ze wszystkich treningów w okresie całego miesiąca wynosi 4:23/km. Przy tej objętości to absolutny rekord, bo nie dość że nigdy nie nabiegałem tak dużo kilometrów (w peak'u najwięcej biegałem 400km - nie więcej), to znacząco przyspieszyłem nawet na luźnych wybieganiach. Bazy zacząłem tłuc przy tempie ~4:25/km, w przeciwieństwie do tego co było do tej pory ~4:45/km. HRV podskoczyło do okolic 120, tętno spoczynkowe w nocy stabilnie w przedziale 39-43 bpm. Czuję że wróciłem do formy, znowu mogę góry przenosić. Bajeczka jest kurde faja.

A miesiąc zakończyłem treningiem jakościowym:

3,2km BS + 4,8km w progu + 2' trucht + 3,2km w progu + 3,2km BS

Próg wszedł elegancko w 3:42/km przy tętnie średnio 180bpm. Po skończonym treningu czuję się mega świeżo, nawet mogę śmiało powiedzieć że nie czuję żebym cokolwiek dziś biegał. Bajecznie jest!

FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Tak, to ja uznałem, że to już. Zdobywasz osiągnięcie

W sumie... Hardkor edyszyn! (450 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Fenomen0piorunów

@scorp piękne staty, mega moc i kondycja! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Sztafeta

25piorunów

11 333,87 + 7,00 = 11 340,87

Ostatnie 7km w marcu, oby szczęśliwe:)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Tak. To było wystarczające na osiągnięcie

W sumie... (150 km)*

W sumie... Hardkor edyszyn! (150 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.