Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Zdrowie

Kategoria: Lifestyle

  • 211 członków
  • 818 wpisów

GURU

w Zdrowie

8piorunów

USA/ Pokolenie X uzależnione od ultraprzetworzonej żywności

W USA wiele osób w średnim wieku i starszych – zwłaszcza kobiety z pokolenia X – wykazuje oznaki uzależnienia od żywności ultraprzetworzonej – informuje pismo „Addiction”. Naukowcy z University of Michigan oparli się na reprezentatywnych danych krajowych pochodzących od ponad 2000 starszych

GURU

w Zdrowie

39piorunów

"Kiedyś tego nie było" - krążą poglądy, że w ostatnich czasach mamy "epidemię ADHD i autyzmu". Jedni twierdzą, że "teraz wszyscy mają, bo jest to teraz modne", inni obwiniają szczepionki czy paracetamol, a jeszcze inni wskazują (poniekąd słusznie), że kiedyś nie było powszechnej diagnostyki i wiedzy w tym temacie, więc osoby z problemami były po prostu "wioskowymi głupkami i dziwakami".

Być może jednak jest faktycznie przyczyna zewnętrzna, która powoduje przyrost tego typu chorób w ostatnich czasach?

Jedną z takich potencjalnych przyczyn jest otyłość oraz wysokie poziomy glukozy we krwi matki (nieleczona cukrzyca). Naukowcy sugerują, że ekspozycja mózgu płodu na wysokie poziomy glukozy prawdopodobnie powoduje nieprawidłowości w rozwoju mózgu, takie jak autyzm, adhd, a także zwiększa szansę na zaburzenia psychiczne jak agresja, zachowania kompulsywno-obsesyjne, depresja czy schizofrenia. Winę za epidemię tego rodzaju zaburzeń ponosiłaby więc otyłość i dieta oparta na przetworzonym jedzeniu, bogata w łatwo przyswajalne węgowodany i cukier.

Wygląda na to, że dieta w ciąży nie tylko ma wpływ na komplikacje zdrowotne związane z samą ciążą i porodem, nie tylko na metabolizm i skłonności do otyłości dziecka w przyszłości, ale także może mieć wpływ na jego osobowość i psychikę. A dbanie o prawidłową masę ciała przed i w trakcie ciąży to nie tylko kwestia "samolubnej" matki, która myśli tylko o tym, żeby mieć ładną figurę, ale wyraz troski o rozwijające się potomstwo.

Dieta niskowęglowodanowa, z produktami o niskim indeksie glikemicznym w ciąży? Myślę, że warta rozważenia.

https://www.medicalnewstoday.com/articles/diabetes-in-pregnancy-may-increase-childs-autism-adhd-risk
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0165032725002149

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10352101/

P.S. Należy oczywiście zawsze pamiętać, przy tego typu badaniach że korelacja nie oznacza kauzacji. Jeden z profesorów sugeruje - i byłoby to warte zbadania - że zarówno cukrzyca i otyłość matki jak i problemy dziecka mogą wynikać z czynników genetycznych. Czyli spektrum autyzmu/adhd/problemów neurologicznych u matki mogłoby powodować nieprawidłowe żywienie, objadanie się, nadwagę i to samo zaburzenie być przekazywane dziecku. Słowem, warto byłoby przeprowadzić badania, uwzględniające zaburzenia neurologiczne również u matek, a następnie odfiltrować dane.

Gruba ryba2piorunów

Fragmentacja diagnostyczna i hiperklasyfikacja chorobowa. To aktualny problem ADHD. Zarówno przy wspieraniu dorosłych którym utrudnia życie jak i rodziców takich dzieci.

Pokaż więcej komentarzy (27)

GURU

w Zdrowie

15piorunów

Polskie badanie: witamina D może być kluczem do lepszej formy piłkarzy

Piłkarze z wyższym poziomem witaminy D w organizmie osiągają lepsze efekty treningowe i sprawność fizyczną - wynika z badań przeprowadzonych w Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. Artykuł na ten temat ukazał się w czasopiśmie „Frontiers in Physiology”. – Witamina D przez lata była kojarzona

Fanatyk

w Zdrowie

80piorunów

O faken sraken pierdaken.

Obywatela co raz to mniej.

Od października jestem umówiony na siłkę z uczniami.

Przynajmniej to jest pozytywny aspekt

Pokaż więcej komentarzy (30)

GURU

w Zdrowie

27piorunów

LOL spray na komary rozpuścił lakier na metalowym regale na działce.

Niechcący położyłem tam telefon i teraz ten lakier stopił się z plastikową osłonką, jakby to był nitro.

Musi być bardzo zdrowy dla cery.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Zdrowie

117piorunów

Cała cywilizacja w twojej d⁎⁎ie

W przyrodzie nic sie nie marnuje - niestrawione przez ssaki resztki pokarmów stają się pożywką dla różnego rodzaju mikroorganizmów. Po co jednak czekać, aż coś spadnie z nieba, skoro można się umościć wygodnie przy samym bufecie? Jelito grube każdego z nas zamieszkują więc miliony bakterii, tzw. mikrobiom jelitowy, które dostały się tam poprzez to, co zjadamy od dzieciństwa i raczą się tym, czego nie zdołało strawić jelito cienkie - a więc na przykład błonnik. Układ ten opiera się na obustronnych korzyściach - w zamian za schronienie i pożywienie, bakterie odpalają "czynsz" dla swojego gospodarza. Przykładowo, przyswajalne dla człowieka węglowodany to 4 kcal energii z 1 g. Nieprzyswajalne, czyli błonnik, to 2 kcal z 1 g - bakterie, które mają zdolność rozkładania błonnika, uzyskując z niego 4 kcal, ale dzielą się fifty-fifty.

Bakterie te produkują też witaminy z grupy B i witaminę K, z których również korzysta organizm gospodarza oraz pilnują porządku - niszczac patogeny, które mogłyby mu zaszkodzić. Słowem, każdy z nas nosi w tyłku miliony mikroskopijnych parobasów, które w zamian za ciepły kąt i niestrawione resztki harują na swojego pana.

Mikrobiom jelitowy, wszystkie zależności i wszystkie korzyści, jakie daje, nie zostały jeszcze do końca poznane, ale wiele badań wskazuje na znacznie ważniejszą jego funkcję, niż tylko odrobina glukozy czy witamin. Dużo wskazuje na to, że bakterie z końca twojego układu pokarmowego mają wpływ na twój mózg i psychikę. Wiele badań wykazało silny związek dysfunkcji mikroflory jelitowej z nadwagą, chorobami neurologicznymi, autyzmem, alzheimerem, problemami ze zdrowiem psychicznym i depresją, układem odpornościowym.

Spożywaj duzo pokarmów zawierających błonnik (aktualne zalecenia to 20-40 g błonnika dziennie - pestki, nasiona, orzechy, warzywa, pełnoziarniste pieczywo), ogranicz szkodliwe substancje jak alkohol, aby zadbać o swoich małych ziomków, a oni zadbają o ciebie. Spożywaj pokarmy, które są prebiotykami - część tych bakterii dociera żywa do jelita grubego i zaczyna się tam rozmnażać, pracując na twój dobrobyt.

Pokaż więcej komentarzy (100)

Autorytet

w Zdrowie

4piorunów

Biorezonans - co o tym myślicie?

Moja matula jest gorącą orędoenoczką biorezonansu jako panaceum na boreliozę, alergię i czego tylko sobie zażyczysz. Nie wiem do końca, co o tym myśleć, ale zalatuje szamaństwem i nie ma potwierdzenia w badaniach naukowych.

Czy ktoś z tu obecnych miał z tym styczność?

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Zdrowie

5piorunów

Depresja. Nowy lek przełamuje oporność w leczeniu. Poprawa już po tygodniu

Terapia z użyciem nowego leku zmniejszała natężenie objawów. Pacjenci obserwowali poprawę już po tygodniu zażywania. Nowy lek daje dobre efekty w terapii pacjentów z depresją oporną na leczenie, którzy posiadają specyficzną mutacją genetyczną - informuje czasopismo „JAMA Psychiatry”. Zdaniem

GURU

w Zdrowie

9piorunów

Eksperci: co piąta osoba dorosła z ADHD sięga po substancje psychoaktywne

Po substancje psychoaktywne sięga co piąta osoba dorosła z ADHD; u tych pacjentów gorsze są rokowania i większe ryzyko nawrotu uzależnienia – twierdzą eksperci. Wskazują, że w rozumieniu i leczeniu uzależnień, szczególnie u osób z ADHD, może pomóc nowa koncepcja tzw. umysłu predostatycznego.

GURU

w Zdrowie

41piorunów

Dlaczego powinieneś zwracać uwagę na odpowiednią ilość białka w diecie?


Większość dietetyków zgadza się, że dzienne spożycie białka powinno wynosić 1.5 - 2g / kilogram masy ciała, nawet jeżeli nie ćwiczysz na siłowni. Białko nie jest potrzebne tylko pakerom do budowania masy mięśniowej, ale każdemu człowiekowi do zdrowego funkcjonowania organizmu. Z białek zbudowane są nie tylko mięśnie, ale także stawy, ścięgna, skóra, paznokcie i tak dalej. Trudno mieć sprawne kończyny, piękną i zdrową skórę, nie dostarczając prawidłowych ilości białka do organizmu.

Białka to nie tylko budulec maszyny jaką jest nasze ciało, są także niezbędne dla "duszy" - dla prawidłowego funkcjonowania umysłu oraz psychiki.

Jednym z aminokwasów potrzebnych dla układu nerwowego jest tyrozyna. Bierze udział w produkcji dopaminy (hormonu, który wpływa na nastrój, motywację, uczenie się i koordynację ruchową). W różnych badaniach udowodniono, że dieta bogata w tyrozynę poprawia zdolności umysłowe i poznawcze. Niedobór tyrozyny skutkuje zaburzeniami pracy układu nerwowego i produkcji hormonów tarczycy, co objawia się zmęczeniem, osłabieniem, pogorszeniem nastroju, może także wywoływać stany depresyjne.

Produktami bogatymi w tyrozynę są - mięso i ryby, sery i jaja, orzechy, soja, sezam.

Spędzasz dużo czasu przed kompem, żywiąc się byle czym? Nie pomagasz sobie. Jakkolwiek banalne i wyświechtane jest to stwierdzenie, to jest bardzo prawdziwe - jesteś tym, co jesz.

Gruba ryba2piorunów

@GazelkaFarelka Białko jako paliwo dla naszego organizmu używane jest tylko jak nie ma nic innego, tak? Czy jak zapełniam swoją dobową normę kalori białkiem i w ten sposób nie dobijam węglowodanów/tłuszczów do limitu dziennego zapotrzebowania to jestem na deficycie kalorycznym?

Pokaż więcej komentarzy (23)

GURU

w Zdrowie

31piorunów

Czy wiesz, że...

... długotrwały brak snu zwiększa ryzyko rozwoju nieswoistego zapalenia jelit? Przy przewlekłym niedostatku snu nasilają się też objawy chorób jelit, np. choroby Leśniowskiego-Crohna.

Przetraw to i !

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Zdrowie

38piorunów

<!-- tiptap -->

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Zdrowie

15piorunów

Liczba osób zakażonych, mierzona na przestrzeni ponad 70 lat i we wszystkich 50 stanach oraz Dystrykcie Kolumbii, ogólnie malała po wprowadzeniu szczepionek. Poniższe mapy cieplne pokazują liczbę przypadków na 100 000 osób.

Źródło: https://graphics.wsj.com/infectious-diseases-and-vaccines/

GURU

w Zdrowie

34piorunów

Uwaga, poniższy wpis to własne przemyślenia, w miarę możliwości oparte na wiedzy naukowej, ale ze względu na złożoność tematu i wiele niewiadomych w aktualnej wiedzy, jak dokładnie działają pewne procesy (np. znamy tylko korelację, a nie wiemy nic o przyczynowości), być może zbytnio uproszczone albo miejscami chłopskorozumowe. Dołożyłam jednak starań, żeby nie wypisywać niczym nie popartych, totalnych bzdur.

Mówi się, że stres powoduje choroby serca i układu krążenia, zabija - no ale właśnie, jak - czy jest to tylko taka przenośnia, czy zabija faktycznie jakoś namacalnie i w jaki sposób? Myśląc o stresie, pierwsze co przychodzi mi do głowy, to scena z osobą, która wpada w złość, robi się czerwona na twarzy, podnosi się jej ciśnienie, dostaje apopleksji albo zawału serca. Albo pośrednio - pod wpływem stresu pije alkohol, albo wpada w depresję i destruktywne zachowania. To również. Ale sam stres, bez żadnych pośrednich czynnikow, jak wpędzanie w alkoholizm czy wybuchy złości, bezpośrednio odbija się fizjologicznie na stanie zdrowia organizmu.

Stres to stan organizmu w odpowiedzi na niekorzystne bodźce z zewnątrz. To nie tylko jakieś pojedyncze mocno denerwujące sytuacje, ale przede wszystkim życie w długoterminowym poczuciu zagrożenia - utratą pracy, słabą kondycją finansową, sytuacją rodzinną, strachu o przyszłość, jak również niedożywieniem (brakami wartościowych substancji odżywczych), przemęczeniem, niewyspaniem, także wyczerpującymi treningami. W odpowiedzi na stres w organizmie wydzielany jest hormon, zwany kortyzolem.

Hormon ten nie jest szkodliwy sam w sobie i nie istnieje tylko po to, żeby nam szkodzić. Jego ważną ewolucyjną funkcją jest przestawianie organizmu w obliczu zagrożenia w tryb "fight/survival mode". Wyobraźmy sobie przodków człowieka, gdzie nagle parę niekorzystnych pogodowo miesięcy powoduje zmniejszoną ilość pożywienia, w rezultacie głód i walki pomiędzy grupkami osobników o zasoby zbyt małe, żeby wystarczyło dla wszystkich. Może trzeba będzie walczyć, uciekać, może jedni zamordują drugich, może część będzie musiała udać się w daleką podróż, żeby znaleźć lepsze miejsce do życia? Ogólnie sytuacja jest nieciekawa, więc tutaj z pomocą przychodzi kortyzol, który:

* spowalnia metabolizm, dzięki czemu możesz przeżyć dłużej na mniejszych ilościach jedzenia - podnosi się odporność tkanek na insulinę, dzięki czemu glukoza jest odkładana jako tłuszcz "na zapas"
* zmniejsza płodność, poziomy hormonów płciowych, bo trudne czasy to nie pora na wysiłek, jakim jest urodzenie i wykarmienie potomstwa
* podnosi ciśnienie krwi, wstrzymując wodę i sód w organizmie
* powoduje zwiększone wytwarzanie glukozy w wątrobie i jej wyrzuty do krwi - wytwarza ją m.in. z białka, czyli zużywa mięśnie w celach energetycznych
Był kiedyś taki dowcip o murzynku, który pyta tatę, po co Bóg dał im czarną skórę - po usłyszeniu odpowiedzi o tym, jak chroni to przed palącym równikowym słońcem, odpowiada - "no pięknie, ale na c⁎⁎j nam to w Nowym Jorku?"

Życie dzisiaj w przewlekłym stresie "w Nowym Jorku" powoduje:

* otyłość - metabolizm przełącza się tryb "oszczędzania" i stara się jak może odkładać kalorie na później w tkance tłuszczowej - to "później" w rozwiniętych krajach, gdzie nikomu nie brakuje jedzenia, nigdy nie następuje, insulinooporność i cukrzycę typu 2
* problemy z płodnością
* przewlekłe nadciśnienie
* przewlekły podwyższony poziom glukozy we krwi

Permanentne nadciśnienie i wysoki poziom glukozy we krwi powodują podrażnienie i stany zapalne m.in. wyściółki naczyń krwionośnych, co skutkuje:

* podwyższonym poziomem cholesterolu - ponieważ znaleziono go w ścianach zatkanych tętnic osób, które miały zawał, pierwotnie obwinione zostało jego spożycie. Coraz częściej jednak mówi się o tym, że cholesterol nie jest przyczyną zatykania tętnic sam w sobie (nie odkłada się w ścianach naczyń tylko dlatego, że jest we krwi) ale reakcją organizmu - jest "plastrem", którym organizm próbuje gasić stany zapalne naczyń krwionośnych, których przyczyna leży gdzie indziej. Bez uszkodzeń i stanów zapalnych cholesterol nie będzie tworzył złogów miażdżycowych.

Zaklejane cholesterolem tętnice stają się coraz węższe, co powoduje gorszy przepływ, coraz bardziej zwiększone ciśnienie, co powoduje kolejne uszkodzenia i dalszy przyrost płytek i zmniejszanie światła naczyń krwionośnych. Zmniejszony dopływ krwi do różnych narządów, np. serca będzie prowadził do zawału (niedotlenienia mięśnia sercowego), mogą się tworzyć zakrzepy i spowodować całkowite zablokowanie przepływu krwi, niedotlenienie i udar niedokrwienny różnych organów.

Dieta oparta na redukcji masy ciała (jeżeli przy miażdżycy występuje nadwaga), niskim spożyciu sodu (gdy już jest nadciśnienie) jest OK, ale wygląda jak tylko próba gaszenia pożarów zamiast eliminacji ich pierwotnej przyczyny - przewlekłego stresu organizmu. Najlepszą profilaktyką wydaje się eliminacja (w miarę możliwości) stresujących czynników ze swojego życia, może zwolnienie tempa w pogoni za tym, co niekoniecznie ważne, odpowiednia ilość snu i relaksu, zdrowe posiłki o wysokiej wartości odżywczej (białko, błonnik, zdrowe tłuszcze, witaminy) a także ruch (w najbardziej relaksującej dla danej osoby formie).

Pokaż więcej komentarzy (5)

Zawodowiec

w Zdrowie

6piorunów

Siema. Pracowałem cały weekend, więc wpis dopiero dzisiaj

Dzisiaj siódmy dzień adaptuje organizm do Eleuthero. Pierwszy adaptogen, który nie obniża mi jakości życia w żaden sposób. Nawet odrobinę poprawia motywację i energię, ale nieznacznie. Mam nadzieje, ze to nie będzie oznaczało, że po adaptacji zadziała odwrotnie xD

Ashwagandha - Biorę w rotacji 6/2. Aktualnie drugi tydzień przerwy. Biorę doraźnie przy dużym napięciu/niepokoju i po 90 min około czuje wyraźny efekt zluzowania portek, gdy mam chęć gryźć i zadawać ból

Cordyceps - 4 tygodnie za mną i nadal działanie subtelne. Możliwe, że tak na mnie działa

Rhodiola - po 4tyg robi robotę. Po 40-50min czuje energię umysłową, większa klarowność myśli

Lions Mane - Rotacja 12/4 planowana, ale zacząłem robić przerwy w ciągu tygodnia 2 dni oraz myśle, żeby skrócić do 10/4. Potrzebuje większych dawek każdej substancji niż inni (tak zawsze było) więc budżetowo mnie wykończy full 12/4 XD

Od wtorku biorę L-Tyrozynę co rano, testuje między 250-500mg w jednej lub dwóch porcjach. Energia zauważalna i to znacznie, ale do tego niesamowity wkurw, pewność siebie. Dodatkowo podbija efekt Elvanse. Z 80mg spokojnie mogę zejść do 50mg i efekt ten sam

Więc konkluzja co do Ashwagandhy jest taka, że zażywam jak L-Tyrozyna wkroczy za mocno xD

Następna do testów: Gotu Kola. Planowo za tydzień, ale bardziej prawdopodobne, że za 2-3 jak ustabilizuje efekt wcześniejszych ekstraktów

Kocham Was ❤️

Pokaż więcej komentarzy (17)

Zawodowiec

w Zdrowie

12piorunów

Zapomniałem w swoim pamiętniczku napisać o Mucunie.
Nie trzeba adoptować organizmu rzekomo. Przyjmuje ekstrakt i sama Mucuna nie działa na mnie zbytnio, ale to pewnie kwestia organizmu. Natomiast w połączeniu z Rhodiolą tworzy zgrany duet. Podkręca poziom dopaminy w mózgu, co jest pomocne przy

Od dzisiaj zaczynam zażywać żeń-szeń syberyjski - adaptacja rzekomo 14 dni, ale u mnie zazwyczaj trwa to dłużej. Poprawia energię i samopoczucie

GURU1piorunów

@Pocisk_Nuklearny Dawaj znać co dalej, bo fajny temat. Różeniec górski (Rhodiola) stosowałem kilka miesięcy i pomagał w zapamiętywaniu rzeczy, ogólnie lepszej pamięci, głównie krótkotrwałej. Zrobiłem sobie przerwę i w sumie zapomniałem do niego wrócić.

Żeń-szeń mam, co prawda nie syberyjski, a koreański (czyli niby ten "prawdziwy"), ale zapominałem stosować, więc leży prawie pełen xD Może zacznę brać to zobaczę czy działa i ciekawe jak różne/ zbieżne opinie będę miał z Twoimi 😉

Tak dopytam jeszcze, oprócz tych rzeczy z tego i poprzedniego posta bierzesz też leki typu metylofenidat?

Zawodowiec3piorunów

@pingWIN Przyjacielu wspaniały, metylofenidat źle na mnie działał. Odstawiłem i od początku czerwca przyjmuje Elvanse. Skrzętnie notuje suple oraz dietę. Analizuje też dane z Garmina, żeby wiedzieć co działa na korzyść tego leku a co wręcz przeciwnie. Mogę w razie czego się podzielić. Rzecz w tym, że czasami wchodzi jak strzała, a niekiedy nie czuję efektu (to prolek)
Na ten moment jestem na etapie "checking" czy Rhadiola przypadkiem nie osłabia działania leku, ponieważ mam takie podejrzenia

GURU1piorunów

@Pocisk_Nuklearny Na mnie też bardzo różnie działał, Medikinet IR i CR niezbyt działał, a nawet bym powiedział, że byłem bardziej śpiący i serce waliło bez potrzeby. Concerta już lepiej, a ostatnio mam Atenzę, bo nie było Concerty dostępnej i tutaj w sumie nie mam już żadnych skutków ubocznych, ale przy żadnych nie czuję efektu "wow", gdzie czułbym efekty łatwo zauważalne. Trochę mniejsze odbieganie myślami, ale jakby faktycznie działało to brałbym codziennie, a tak to biorę sporadycznie. Elvanse jest trochę za drogi, ale może kiedyś spróbuję. Fajnie, że robisz dokładne zapiski, bo wiesz co działa i bez sensu nie bierzesz byle brać, lubię takie podejście.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Zdrowie

10piorunów

Kardiolog o zaletach nowego trendu: życie w luksusie to życie w zdrowiu. Drogie auta i zegarki schodzą na dalszy plan

Zdrowie stało się nowym symbolem statusu. W czasach, gdy luksusowe zegarki i drogie samochody coraz rzadziej robią wrażenie, można zabłysnąć w inny sposób: dzięki idealnie wyrzeźbionemu ciału. Biohacking z trendu dla bogatych stał się ruchem, w którym nie chodzi jednak tylko o wygląd, ale o