BJXSTRKoneser
3piorunów#mag i #vesper, dej mi więcej premier w sklepie żeby uzbierać na dostawę za dormoszkę bo dostaję białej gorączki nie mogąc zamówić nowości... #cebula #ksiazki #literatura #zalesie #artefakty #uw #wymiary #sci-fi
BJXSTRKoneser
3piorunów#mag i #vesper, dej mi więcej premier w sklepie żeby uzbierać na dostawę za dormoszkę bo dostaję białej gorączki nie mogąc zamówić nowości... #cebula #ksiazki #literatura #zalesie #artefakty #uw #wymiary #sci-fi
szatkus-4Osobistość
1piorunówKtoś się zna na Androidach (telefonach w sensie)?
Kupiłem sobie w tym tygodniu nowy telefon (technicznie to w zeszłym, ale wiadomo, że jeszcze się nie skończył) i przy pierwszym odpaleniu telefon zaproponował, że przeniesie dane. No to fajnie, lecimy.
Okazało się, że przeniósł tylko dane aplikacji systemowych typu SMS czy aparat. Pozostałe aplikacje to sobie po prostu zainstalował i elo. Dobrze, że te ważniejsze i tak mają dane w chmurach, więc zwykle wystarczyło się zalogować. No i jak zjechałem na święta to siostrzenica się zapytała, czemu nie mam jej zapisanej. Po krótkich oględzinach okazało się, że nikogo nie mam zapisanego. Kontakty puste.
Odpaliłem dzisiaj stary telefon, żeby przenieść kontakty ręcznie. Okazało się, że w starym urządzeniu też kontakty zniknęły, chociaż nie wszystkie. Ostało się 5 sztuk (przy okazji odpaliły się wspomnienia, bo dawno o tych ludziach nie słyszałem). Przejrzałem SMSy i jest jeszcze dziwniej, bo tam ludzie są poprawnie podpisani.
Pytanie do znawców: co tu się odjebało?
LesnyZenekSpecjalista
23piorunówCzuję się jakbym był chory psychicznie. I czuł za dużo. Albo jak dziecko, które przegapiło dojrzewanie emocjonalnie, związki i kilka lat życia
Często się boję samotności, tak jak w tej chwili. Nie mam ochoty wstać i wziąć się za siebie. Chodzę na terapię, ale co z tego że potrafię widzieć swoje schematy, skoro nie jestem w stanie ich zmienić? Jak na razie 1,5- 2 miesiące, więc zbyt krótko. Z jednej strony potrzebuje kogoś obok, z drugiej znów się boję że się uzależnię emocjonalnie. Że znów jeśli się zakocham to będę potrafił dzwonić po kilka razy dziennie na telefon i messenger żeby tylko chwilę pogadać z jedną osobą, czy wysłać kilka wiadomości. Choć już wątpię czy spotkam kogoś takiego. Terapeutka zaproponowała mi aż spotkania dwa razy w tygodniu bo widzi że potrzebuje ogromu pracy/ wsparcia
Ch⁎⁎⁎we jest też to że jeśli bardzo mi zależy to jestem w stanie popełnić największą głupotę. Nawet stawiając się w sytuacji drugiej strony, wiedząc że może ich to bardziej odepchnąć. Bo w środku siedzi mały Zenek krzyczący „nie zostawiaj mnie”. I tu chodzi tylko o sprawy miłosne. Uczucia że zepsułem cos ważnego bo się zbyt mocno uzależniłem emocjonalnie i nie dostawałem ciepła którego potrzebowałem. A teraz sądzę że jeśli nawet dostanę to nie wiem jak się z tym dam radę zachować. A pierwsza osoba z którą byłem w związku dostała taki ogrom bliskości i kontaktu ze poczuła się osaczona. I to k⁎⁎wa dwa razy, bo nie potrafiłem inaczej. Później zdarzyło się kilka razy że powiedziałem coś co miało zaboleć, bo nie wytrzymywałem ciszy
Nie wiem czy po prostu jestem głupi, czy aż tak bardzo brak mi doświadczenia w relacjach romantycznych. Jak mówiłem, nie czuję żebym potrafił wstać i wziąć w garść, może jestem zbyt leniwy
Znajomi i rodzina oczywiście że są, każdy ma swoje życie a ja nie chce się narzucać. Jestem o tyle ciekawym typem że jak rodzina czy znajomi siedzą w większej liczbie to uciekam. Przy czym przy rodzinie wolę z nimi spędzać czas poza domem
ErwinoRommeloGURU
32piorunówEhh znowu sie obudzilem o 3 rano zlany potem, dzien za dniem coraz nizej na jakubowej drabinie.
@ErwinoRommelo też się tak budziłem...
Biegiem rób badania krwi.
Lepiej wcześniej niż za późno.
MJBOsobistość
209piorunów#wojna #nauka #iran #trump #zalesie
Trampek przepierdolił w miesiąc, w Iranie prawie 3x więcej kasy niż wynosił budrzet CERN od początku jego istnienia, czyli powstanie i rozwój internetu, LHC, badania nad antymaterią, misje kosmiczne bezzałogowe, ogarnięcie fizyki cząstek i wiele, wiele innych przepalone razy trzy by bardziej popsuć niż zyskać. Obczajcie tą skalę, w miesiąc więcej kasy poszło z dymem niż CERN, NASA i MIT miało przez całą swoją historię by pomóc ludzkości się rozwijać.
@MJB podaj proszę jakieś wiarygodne źródło potwierdzające treść wpisu. Jeśli to o czym mówisz jest prawdą, to ciekawe jak finansowanie tej wojskowej abominacji wyglada np. w kontekście wojny w Iraku.
Instytut danych z d⁎⁎y? Zwłaszcza z tym NASA, które istnieje >60 lat i pochłonęło spokojnie ponad bilion dolarów. CERN podejrzewam jakieś 100 mld od założenia. Wojna w Iranie niby w miesiąc kosztowała USA 300 mld dolarów? To chyba szacunki wliczające podniesiony koszt ropy dla całej ich gospodarki, a nie samo finansowanie operacji militarnej.
Niemniej, ile by to nie było, faktycznie szkoda, że nie poszło na coś bardziej pożytecznego
kopytakoniaGruba ryba
8piorunówNie służy mi świąteczne jedzonko, od rana walczę ze sraczką:(
#zalesie #srajzhejto
Przynajmniej nie przytyjesz
@kopytakonia mówiłem, żeby nie dodawać Winiary do sałatki, ehhhhhh... Kolejna ofiara Nestle.
SST82Autorytet
88piorunówWczoraj zostałem okropnie oszukany.
Kuzyni mi powiedzieli, że idziemy na piwo, a poszliśmy ze święconką do kościoła.
Koszyk perfidnie w reklamowce ukryli na czas drogi...
Co prawda wracając zabłądziliśmy do baru, ale niesmak pozostał...
@SST82 i od razu było czym zakąsić
XD Pierwszy raz bimber święcony piłem.
BarcolGruba ryba
27piorunów#jedzenie 3 Bita na święta zrobiłem żeby nie było że tylko sernik baskijski pieke na każdą okazję
.
.
.
Wszyscy się smucą bo nastawili się na sernik baskijski xd

Niewdzięcznicy.
Lopez_Fenomen
70piorunówDziś odeszła moja ukochana babcia. Mimo, że ostatnio była w złym stanie w szpitalu, to wydobrzała, wczoraj chodziła i umarła naturalnie. U mnie w domu, bo wzięliśmy ją na święta. Umarła zasypiając na kanapie po śniadaniu. Wszystko działo się wokół mnie.
Była najlepszą babcią, jaką mogłem sobie wyobrazić. W ostatnich latach naprawdę byłem dla niej. Zawieźć do lekarza, przyjechać, ogarnąć. Jedyny wnuk na miejscu też. Byłem przy niej do końca.. Z mamą i wujkiem, kilka godzin nad jej zwłokami. Ściskałem ją leżącą jak już "czarni" stali nad nią z workiem. Nie chciałem uciekać. Nienawidzę uciekać od niczego co cieżkie.
W ostatnich 3,5 roku straciłem dziadka, dwie babcie, 6 letni związek w wyniku zdrady (i to emocjonalnej poza fizyczną), pracę, zachorowałem na 2 choroby i miałem mocne epizody depresyjne + nieszczęśliwie się zakochałem jak już się coś normowało.. Combo. Był moment, że byłem totalnie w rozsypce. Jak się dźwigam, to zawsze jakiś gong z boku nagle.
Bardzo dbam o rodzinę i przyjaciół. Dla wszystkich bliskich zrobię wszystko. Na całe szczęście to samo dostaję w zamian. Bywały też momenty, że pomagałem kolegom się ogarnąć lub brałem też ich smutki na siebie.
Kiedyś byłem bardziej unikowy, strachliwy. Za dzieciaka z powodu ADHD przez tępą wychowawczynię byłem trochę czasu ofiarą w szkole. Z tego wyciągnęły mnie sporty walki. Pamiętam, że modliłem się wtedy i marzyłem o tym, by być tym mężczyzną, co jest silny, wszystko weźmie na siebie, ogarnie, nie boi się ryzyka. Ten, co nigdy nie ucieka, ma twardą d⁎⁎ę, zawsze walczy o swoje, nie poddaje się.
Przez ostatnie 2-3 lata usłyszałem tyle pięknych słów na swój temat, że naprawdę mi miło, że się zmieniłem. I chyba powoli staję się taką osobą, jaką chciałem być. Nawet moja ex mi powiedziała kilka szczerych i miłych słów na "do widzenia" (wtedy jeszcze nie wiedziałem, jakie świństwo mi zrobiła). ALe głównie chodzi mi o znajomych i rodzinę.
Szkoda tylko, że wtedy nie wiedziałem, że za to wszystko będzie trzeba zapłacić. Że to będzie tyle kosztować. Myślałem, że wszystko to przychodzi samo.
Na dodatek żałoby to za bardzo nie mam jak przezyć, bo (znowu..) zostałem poproszony o to, by napisać kilka słow i powiedzieć na pogrzebie. No dasz rade, chciałeś być mężczyzną. Co, nie dasz rady?
W sumie najgorsze jest to, że to wszystko przechodzę sam. Nie mam żony, partnerki, co by się nie działo, nie będę za każdym razem obciążać mamy. Po co ma się martwić? Jesteś męzczyzną, nie zamartwiaj rodziny, nie obciążaj ich swoimi troskami, radź sobie.
#zalesie #rodzina #przemyslenia #zycie #smierc #zycieismierc
Trzymaj się, częściowo rozumiem przez co przechodzisz, mi w takich combo czasach pomagała myśl, że wszystko się kiedyś kończy. Może Ciebie natchnie. Z tego co piszesz jestem pewny, że będziesz miał komplementarną partnerkę.
@Lopez_ nie wiem czemu tak jest, że takie combo się zdarza dobrym ludziom, i czy zwykle słowo pocieszenia pomoże. Ale - jak mogę jakoś pomóc to zawsze możesz pisać.
Ja babcię pożegnałem pół roku temu. 92 lata, wszyscy poprzedni dziadkowie odeszli jak byłem kilkulatkiem, czy nastolatkiem. I czasem sobie myślę o tym, że nie byłem u niej zbyt częstym gościem w ostatnich latach, ale cóż zrobić - praca na okrągło, czy inne obowiązki rodzinno-domowe. Ale, kiedy byłem u niej tydzień przed śmiercią (dobrze że tato mnie namówił) powiedziałem że na kolejnym weekendzie przyjadę z żoną. Przyjechałem, do szpitala. A babcia jakby czekała, była nieprzytomna przez kilka dni, ale odeszła jak byliśmy przy niej z dwoma córkami.
Też mogę powiedzieć że była najlepszą babcią. Wychowałem się u niej w mieszkaniu i pod blokiem. Od małego się mną zajmowała i mieliśmy super kontakt. Jej zawdzięczam skończenie dobrej szkoły, bo pomagała rodzicom, życie studenckie bo nie musiałem dojeżdżać codziennie tylko mieszkaliśmy razem parę lat. Mieszkając u niej zrobiłem doktorat, poznałem żonę mieszkająca dwa bloki obok. Co tu dużo pisać, sporo tego jest. I widocznie tak jak i Twoja czekała na dobry moment. Pierwsze dni były ciężkie, pogrzeb też, ale wierzę że zasłużyła za wszystko co zrobiła na nagrodę po drugiej stronie. Zawsze szukała pozytywów, zawsze każdemu chciała pomóc, zawsze była uśmiechnięta. Teraz jest już lepiej, mówią że trzeba czasu żeby zaakceptować nową rzeczywistość. Blok, mieszkanie ciągle będzie "u babci" zawsze jak obok przejeżdżam, choć teraz brat tam mieszka. Dobrze że babcie mogę odwiedzać niedaleko, będę jutro. Niedawno byłem z różą na dzień kobiet, jak co roku. Trzymaj się!
30ohmFanatyk
106piorunówMieszkam wśród debili part 2
Zwróciłem typowemu Januszowi uwagę, że jego synuś typowa zetka robi syf z kolegami w garażach podziemnych. Za zniszczenia samochodów będzie on odpowiadał. Oczywiście Janusz z mordą, że to nie jego syn. Pokazałem mu filmik z kamerki w samochodzie, to zmiękła pała.
Co zrobiła dzisiaj zetka? Na złość wy⁎⁎⁎⁎ła śmieci w garażu.
Myślicie, że kręcić aferę wraz z materiałem filmowym? Czy Janusz jest debilem i nie zrozumie?
nie ma co odpuszczac takim robakom, zwlaszcza, ze sam chce fikac. zycze powodzenia, cierpliwosci i pewnosci siebie
@30ohm na wojny sąsiedzkie zawsze bierz gaz pieprzowy. Używać po pierwszym 'a w ryj nie chcesz'
kopytakoniaGruba ryba
36piorunówJuz drugi jeż, a kuna szaleje na strychu..
#zalesie

Najlepsze na kune jest obicie wszystkich możliwych szczelin siatka inwentsrska ocynkowaną. Gorzej jak już wlazła :(
@kopytakonia o standard - u rodziców oprócz jezy jeszcze koty się łapały
SzubiDubiDUAutorytet
11piorunówHeh, przypadkiem nabawiłem się traumy ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
Zawsze jak za oknem ciężarówka przejeżdża szybko po placu to szyby wpadają w dziwny rezonans a mi podskakuje tętno. Głupie wiem. A czemu? To jest jeszcze głupsze.
Jak studiowałem grafikę to przecież nie dało się zorganizować samych przedmiotów związanych z grafiką tylko dosłownie wszystko związane z IT. Bazy danych? JEST. Programowanie? JEST. Cyberbezpieczeństwo? JEST
I właśnie mieliśmy przedmiot od cholera wie czego. Musieliśmy instalować linuxa na wirtualnej maszynie. Jakiegoś debiana, potem łączyć to z siecią, tworzyć jakieś serwery i się z nimi nawzajem łączyć i przesyłać przez jakieś bramki. Wszystko praca w terminalach, zero interfejsów graficznych. Nigdy mi to nie działało, wkurwiałem się, panikowałem, zawsze czegoś brakowało i musiałem doinstalowywać, inni już kończyli dzisiejsze zadanie, a mi nic nie działało. Jak potrzebowałem pomocy to wykładowca sam nie wiedział czemu mi nie działa.
Pewnie powiecie, że trzeba znać obsługę komputera. Zgadzam się, ale uważam że komputer jest jak ziemia, ma swoje warstwy. I jak chcę być ogrodnikiem to chcę mistrzostwo znać się na wierzchniej glebie aby tworzyć piękne ogrody a tymczasem zmuszano mnie do nauki wydobywania węgla w jaskiniach. Z latarką na karbid, która cały czas mi wybuchała.
A najgorsze w tych zajęcia było to, że zawsze miały miejsce na rogu budynku. Na rogu obok którego tramwaje przejeżdżały. I te tramwaje wprawiały szyby w ten sam rezonans, który teraz wywołują ciężarówki w biurze. I za każdym razem jak to słyszę w robocie to wpadam w małą panikę, że znowu nic nie działa.
#niewiemjaktootagowac #zalesie
Niestety. Human tak właśnie działa. Coś wryje się gdzieś, kiedyś w łeb, i pamiątka do końca bytu na tym łez padole zostaje z nami :neutral_face:
Ale żeby nie było aż tak smutno - miałem podobny, terminalowy przedmiot z linuksa na studiach. Wszystko mi co prawda działało, ale to były jedyne w mojej karierze studenta zajęcia, na które raz przylazłem "nie do końca" trzeźwy. Nigdy nie zapomnę sytuacji, gdy wtedy właśnie podszedł do mnie prowadzący, popatrzył w terminal, i pyta - A czemu Pan to w taki dziwny sposób pisze? - Patrzy na mnie, chwilę myśli, szeroko sie uśmiecha - Pan pisze dalej 😆
RafauGruba ryba
16piorunówEch, miał być super dzień, miałem o tej porze odbierać w końcu zamówiony motocykl I co?
I gunwo, młodsza z żoną na sorze, nieprzespana noc, życie potrafi pisać scenariusze, to trzeba przyznać.
Ale będzie dobrze, to bardziej kwestia dmuchania na zimne, niż faktycznie stan zagrożenia życia, niemniej ilość stresu i chaosu ogromna. Myślałem że się zdrzemnę, ale nie ma opcji, przynajmniej dom ogarnę.
@Rafau Zdrówka tam, będzie dobrze
30ohmFanatyk
13piorunówTo jest nie błoto, tylko to co wyszło z jakiegoś psiecka. Oczywiście na ścieżce rowerowej, bo po co sprzątać.

@30ohm dobrze, że nie z rodzynkami ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Profesjonalnie się wpierdoliles
PanNiepoprawnyFanatyk
16piorunów#lego się wpierdoliło ze swoim kontem jakiś czas temu na bricklinka i dziś od rana nie działa logowanie. Super rozwiązanie k⁎⁎wo.
I nie pierwszy raz jest coś takiego.

Lego spadło z rowerka 😶
jarezzGruba ryba
93piorunówKto wczoraj niespodziewanie wskoczył na mój pas ruchu? Kto stał cały czas w jednym miejscu kiedy ja hamowałem? Kto stał w miejscu kiedy zmieniałem pas? Kto wskoczył w mój samochód w ostatnim momencie, zamiast stać w miejscu żebyśmy rozstali się w spokoju?
Tak! To wszystko SARNUCH!!!
#zalesie #samochody #zwierzaczki #jeepereza
Jutro laweta zabiera auto na warsztat. Idzie bezgotówkowo, nie mam zamiaru szarpać się z warsztatem albo PZU.
Ehhh... a mogłem jechać szybciej ale bezpieczniej, a nie jakieś 80kmh w strefie 100max.

2 tyg temu
Panie, szczescie w nieszczesciu. Mysle ze zwykle szkody przyjebania w sarne przekraczają 2k pln.
RysiaOsobistość
162piorunówLudzie się wkurzają, że ludzie chodzą z każdą pierdołą na sor.
Bolesna kontuzja kolana ale mysle se, niesmiertelnie, pojde do rodzinnego i normalnie załatwię, nie bede blokowac soru.
Termin na czwartek (kontuzja byla w niedziele) no ok, dam rade, mam malo pracy w tym czasie.
W przychodni rodzinny mi mówi, ze fajnie, ale najpewniej mnie nie przyjmą, niech se pani jedzie na sor najlepiej.
Termin PILNY do ortopedy na 28 kwietnia c:
Na rentgen dostalam skierowanie, ale lekarz dlugopisem dopisal, ze chodzi o lewą nogę. Oni tego nie przyjmą (w tej samej przychodni) proszę iść po nowe
No to kustykam znowu do dohtura, napisz poprawnie.
"O rety, ale uczepliwi są, jakby byla Ala to by rlzyjela, no ale ona juz nie pracuje od paru lat"
Ok, gunwo mnie to obchodzi.
I tak se czekam na sorze teraz.
Jestem rozwścieczon
#zdrowie #zalesie #szpital
@Rysia Bo jakieś tego typu kontuzje to w sumie niby gdzie? Rodzinny i tak nic przecież nie zrobi. A do specjalisty z terminami dłuższymi niż kilka dni to bez sensu, to jest coś czym trzeba się zająć od ręki, a nie czekać miesiąc aż się źle zrośnie. Miesiąc to można poczekać nie wiem, do diabetologa, endokrynologa czy dentysty, to są choroby toczące się latami, gdzie miesiąc nie robi jakiejś wielkiej różnicy. A nie kurde ze złamaniem XD
Dobre wieści, najpewniej skręcenie/zwichnięcie, na razie nie przeciążać nogi, chodzić o kulach, za 10 dni ortopeda i jak tam coś wyjdzie jeszcze, to skierowanie na MRI :3
Dziękuję za te wspólną wycieczkę spierdzielenia koledzy.
LaMo.zordGruba ryba
15piorunówNosz w pisdu...
Jak się ospa skończyła u młodszego syna to teraz wysypało starszego...
Jeszcze córkę i będzie już całkiem :confused:
Ja pi⁎⁎⁎⁎le, a miałem do rodziny na święta jechać. Teraz muszę zakupy zrobić :confused:
Kto to widział ...
Możesz jeszcze ty półpaśca złapać.
ZjedzonFenomen
14piorunówBoże drogi, Reddit to jest takie jebane gówno. Zrobiłem jakiś komentarz na temat hipokryzji "katolików" takich jak nasze polskie czempiony z pewnej partii. No i użyłem ludobójstwa jako hiperboli. I co? 5 minut później jakiś niedorobiony bot cenzor skasował mi komentarz i dał mi bana na 3 dni. Bo znalazł komentarz w którym wspominam coś o religii i wspominam coś o ludobójstwie więc na pewno nawoływałem do ludobójstwa na tle religijnym. Cudowna wolność słowa. Ja już się boję pisać jakichkolwiek komentarzy bo jeszcze ta genialna cenzorska upośledzona "inteligencja" znowu znajdzie jakieś przesłanki do banowania. Co za gówno. Reszta amerykańskich internetów wygląda tak samo?
Bez wrzucenia treści komentarza za który dostałeś bana to równie dobrze można wierzyć że ban był prawidłowy
WatluszPierwszyFanatyk
25piorunów#psychologia #zalesie #gownowpis #adhd
Uuu 1 kwietnia, ale mi się wylosowało.
Mój mózg dostał mózgotrzepa. Overthinking lvl hard. Myśli mi pędzą, jak chomik w karuzeli, nie potrafię się na niczym skupić. W robocie rzeczy rozpoczęte o 6:00 mam do teraz rozgrzebane, co chwile zerkam na hejto, łażę z konta w kąt po domu, patrzę za okno... W pakiecie ból głowy.
To będzie udany dzień :confused:

Idź na spacer.
Mam dokładnie tak samo. Jeszcze się kilka razy obudziłem w nocy i wstałem z bólem łba. Coś wisi w powietrzu