Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zalesie

Zawodowiec

w Dyskusje

86piorunów

Siema

Siedzę w internetach od czasów pierwszej Neostrady, a pierwszy raz udzielam się na jakimś forum, więc nie bijcie za mocno.

Tym bardziej że piszę tylko po to, by wyładować frustrację na tak zwaną edukację, którą się kupuje w szkołach typu „Wyższa Szkoła Gwiazd” itp

Long story short omijajcie szkoły dla dorosłych SKK

Long version:

Z powodu fiaska ambitnych planów, by zostać zawodowym naukowcem, zostałem nauczycielem.

Przykra prawda jest taka, że masa nauczycieli to albo emerytki, albo ludzie, którzy nie mieli lepszego pomysłu na siebie, albo — tak jak ja — spadochroniarze, którzy polegli przy próbie rozbicia czegoś ambitnego.

Z tą trochę smutną konstatacją zostałem nauczycielem w prywatnej szkole.

I powiem, że nawet lubiłem uczyć dzieciaki. Miałem wiedzę i umiejętności, że dla podstawówki i liceum byłem bardziej niż wystarczający.

Jeśli chodzi o pedagogikę, to starałem się nadrobić braki zaangażowaniem.

Ale to, jak nisko płatna, a przy tym odpowiedzialna i stresująca jest to praca, sprawia, że nie jest to dobre miejsce dla spadochroniarzy — szczególnie kiedy zaczynałem w czasach COVID-u.

Więc po trzech latach zakończyłem tę przygodę z depresją, z którą starałem się sobie radzić cynizmem i apatią. Brawo ja!

Po dwóch latach perypetii, będąc głównie bezrobotnym, stwierdziłem, że trzeba się przekwalifikować — ale tak na amen.

Praca z dala od komputera i wciskania, że ma się jakąś misję.

Postanowiłem zostać elektrykiem.

Zawsze lubiłem dłubać w rzeczach, a to robota, gdzie i hajs może się zgadzać, i niekoniecznie człowiek się upieprzy tak bardzo, jak przy innych okołobudowlanych rzeczach.

Z mocnym postanowieniem ogarnięcia się zapisałem się na kurs.

Kurs składał się z części teoretycznej — o zgrozo, zdalnej — i części praktycznej.

Część teoretyczna, prowadzona przez pana dziadka, wyglądała jak za króla Ćwieka, tylko że przez internet. Pan dziadek był miły, ale takie zajęcia kompletnie nie miały sensu.

Skakanie od największych banałów z poziomu podstawówki do wiedzy mocno praktycznej, która bez tej praktyki wisiała gdzieś w powietrzu i nie było jak jej przykleić.

Część praktyczna — wcale nie lepsza.

Składanie układów elektrycznych kontrolujących włączanie pracy silnika. Nawet początkowo ciekawe, tylko że strasznie wtórne, a co najgorsze — w pierwszym semestrze połowa zajęć się nie odbyła!

Początek drugiego semestru zaczął się tak, że pierwsze zajęcia — zarówno teoretyczne, jak i praktyczne — się nie odbyły.

Tę poniekąd dość ważną informację (szczególnie że dojeżdżam z innego miasta, kilkaset kilometrów) dostałem w momencie, kiedy zajęcia miały się zaczynać.

Pełen świętego gniewu postanowiłem zerwać umowę i zażądać zwrotu pieniędzy, po tym jak pani w sekretariacie rozłożyła ręce i powiedziała, że będzie wzywać prowadzącego na rozmowę dyscyplinarną, a my będziemy musieli nadrabiać, mając zajęcia co tydzień — co mocno ingerowałoby w moje życie prywatne i zawodowe (bo w końcu ogarnąłem sobie jakąś sensowną pracę).

Napisałem pismo, że w związku z tym, iż szkoła notorycznie łamie harmonogram i informuje o tym po fakcie, żądam zwrotu środków etc. etc.

Myślałem, że będę się kopał z koniem o zwrot środków, a tymczasem — o, moje zdziwienie — nie ma żadnej mowy o zwrocie, a co więcej, mam zapłacić za jeszcze trzy miesiące wypowiedzenia!

O tym, że umowa została złamana przez nich poprzez nagminne łamanie harmonogramu, nie ma wspomnienia.

Dyrekcja umyła ręce, przekazała moje pismo do jakiegoś prawnika i twierdzi, że nie ma wpływu na czynniki losowe.

Czynnikiem losowym jest to, że zajęło im pół roku, by się zorientować, że prowadzący leci sobie w kulki, bo za fuchę dostaje dziesięć razy tyle, a zajęcia prowadzi tylko po to, by se opłacić składki po taniości.

W rozumieniu dyrekcji i reprezentującej ją prawniczki szkoła nie jest organem odpowiedzialnym za zatrudnionych przez siebie nauczycieli.

Trololololo, moi drodzy.

Więc podsumowując — omijajcie z daleka szkoły SKK.

Mają oddziały w całej Polsce.

Jedyna ich wartość to to, że dowiozą was do egzaminu państwowego — pod warunkiem, że wykażecie się anielską cierpliwością i nie zbankrutujecie, płacąc za dojazdy.

Aha — i na początku powiedzą wam, że uprawnienia zdobędziecie w 1,5 roku, by potem się okazało, że to jednak 2 lata. Bo co im zrobisz, przecież ich nie nagrywałaś/eś.

Jeśli urzekła was moja historia, to proszę — mówcie swoim znajomym, żeby omijali te szkoły z daleka.

Oszczędzicie im nerwów, a ja będę miał tę minimalną satysfakcję.

Jak chcecie się przekwalifikować, to szukajcie kursów fundowanych przez firmy prywatne, z gwarancją zatrudnienia (oczywiście jeśli nie boicie się lojalki).

Zawodowiec3piorunów

A dodam jeszcze w kontekscie, że rozpocząłem (nie skończyłem) edukację wyższą w polsce. Żona rozpoczęła edukacje wyższą we francji, skończyła w UK. Środowisko w którym pracowałem to ludzie z wyższym wykształceniem. Publicznie wszyscy pięknie o szkołach na linkedynie. Prywatnie wszyscy na to plują

Inspirator2piorunów

@couriouskiwi A nie myślałeś o drodze praktycznej? Np. szkołę ograniczasz do pół etatu, a pół etatu u jakiegoś wykwalifikowanego elektryka z papierami, który mógłby Ci wystawić odbycie kursu, gdyby uznał, że uzyskałeś odpowiednią wiedzę. W ramach kursu być może potrzebne byłyby też jakieś kursy teoretyczne, ale może to by się udało ogarnąć w jakiejś firmie, która takie kursy też prowadzi i ten elektryk by Ci udział w nich załatwił. Zacząłbym od rozmowy z jakimś renomowanym elektrykiem, żeby nie musieć od razu rzucać pracy i podpisywać lojalki.

Jestem programistą i trochę grafikiem, pytań o różne kursy w życiu miałem bez liku i ogromna większość z nich to czysty scam, na który łapią się ludzie myślący w kategoriach, że zrobię kurs i będę pracował w zawodzie. Są porządne kursy z certyfikatami oraz przede wszystkim uznawane przez pracodawców, ale one są po pierwsze drogie, po drugie wymagające. Może też takie są jeśli chodzi o elektrykę, ale tu wracamy do rozmowy z fachowcem.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

14piorunów

To miał być pierwszy spokojny weekend od dłuższego czasu. Chciałem odpocząć psychicznie i fizycznie....

Czeka na mnie na poczcie pismo od komornika z miasta w którym nigdy nie byłem. Ciekawe co się odj..... Jeszcze niecałe 4 miesiące temu jak brałem kredyt na m2 to wszystko było ok z każdej strony.

Fenomen6piorunów

spadek po ciotce, której nigdy nie widziałeś na oczy. nie, nie złoto. jej długi.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Zawodowiec

w Chcę się wyżalić

11piorunów

Chaotycznie o podróży przez życie. Autorefleksja.

By zrozumieć, co siedzi mi w głowie, muszę powiedzieć coś o sobie — inaczej się nie da.

Jestem najmłodszy z czwórki rodzeństwa, a wszyscy są ode mnie starsi o co najmniej sześć lat. Z tego powodu często bawiłem się sam. Zawsze chciałem dorównać starszym, ale w końcu zrezygnowałem, gdy zaczęła się szkoła. Bo wiadomo — rodzeństwo zawsze coś zrobiło lepiej, z racji wieku i doświadczenia.

W szkole szybko zauważyłem, że mało co mi wychodzi, więc usunąłem się w cień. Z czasem stałem się odludkiem. Nie mogę jednak narzekać na kolegów — naprawdę mogło być gorzej. Ale z własnej winy byłem klasowym klaunem, gdy potrzebowałem uwagi. Chciałem zabłysnąć, więc robiłem głupoty. W podstawówce potrafiłem komuś prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić, gdy nie wytrzymywałem i chciałem się sprawdzić — żeby nie czuć się najgorszym.

Wycofany w cień, musiałem nauczyć się radzić sobie z samotnością. Muzyka i gry pomogły mi jakoś się nie rozlecieć. W rodzinie też nie miałem ucieczki — nie chciałem przeszkadzać starszym, bo „mieli swoje życie”. A rodzice, choć starali się jak mogli, popełniali błędy jak każdy. Ich problemy często spadały na mnie.

Tak minęły lata aż do osiemnastek, na które nie chodziłem, bo nikt mnie nie zapraszał. Trzymałem się kilku bliskich znajomych, gdy potrzebowałem z kimś wyjść. Do technikum też poszedłem z kolegami z klasy — i z perspektywy czasu myślę, że to mogło mnie uratować. A może wręcz przeciwnie — może wtedy stałbym się bardziej samodzielny? Kto wie.

Po szkole wiadomo — kontakty się rozluźniają. Jako że mieszkam na wsi, nie było aż tak źle, bo „sami swoi”. Czas leciał, wychodziłem czasem do znajomych, z którymi i tak mało rozmawiałem. Nadal czułem się samotny, a jednocześnie sam unikałem kontaktu, bo nie czułem się dobrze wśród ludzi. Do dziś, gdy wokół jest trochę osób, a nie wypiję alkoholu, mam ochotę uciec. Nawet przy rodzinie.

Kilka miesięcy temu coś we mnie drgnęło. Patrząc na to, jak niektórzy znajomi poukładali sobie życie, stwierdziłem, że nie mogę już tylko wegetować. Że trzeba coś zmienić.

Byłem dwa razy u psychologa. Po drugim spotkaniu powiedział mi coś w stylu, że sam nie do końca wie, czego od niego chcę xd. Teraz byłem trzeci raz i czekam na kolejną wizytę.

Poznałem dziewczynę, o której już wspominałem. Dwoje emocjonalnie niedojrzałych ludzi, każde z własnymi ranami, innym tempem miłości i innymi potrzebami. Jak można podsumować ten krótki związek?

„Ty kochałaś, żeby jutro mogło spokojnie nadejść.

Ja kochałem, jakby jutra miało nie być.”

Mimo że jej ghosting bardzo mnie zranił, nie żałuję. Czuję, że poukładałem to sobie w głowie i znalazłem odpowiedzi na wiele pytań. Choć przez brak odpowiedzi z jej strony wciąż zdarza się, że głowa szuka sensu tam, gdzie już go nie ma. Mam jednak wrażenie, że dopiero teraz dojrzewam emocjonalnie.

W pracy, a czasem i w rozmowach, nie potrafię już słuchać ludzi — jakbym stał za szybą. Przez to często traciłem zatrudnienie. Teraz „pracuję” w firmie piąty rok, ale zakład i tak zmierza do zamknięcia. Nie mam już siły się starać, bo trzeba ciągle uważać na ludzi. Już nawet nie potrafię się skupić. Wystarczy, że ktoś poczuje władzę — i od razu mu odbija. Już wolę żeby mieli mnie za debila. Przynajmniej mam spokój.

Lider4piorunów

@LesnyZenek Jestem zwolennikiem zaczęcia od podejścia fizjologicznego. Badania: hormony, tarczyca, testosteron, prolaktyna, estradiol.

Sam wiem jakie miałem kłopoty z samooceną, koncentracją (to przez ADHD) i postępującym lękiem społecznym i widzę, jak reaguję teraz ze świadomością jak działają na mnie poziomy danych hormonów. Jak w końcu, po latach unormowanie poziomu testosteronu niestety egzogenne, sprawiło że wiele lęków po prostu minęło.

I to nie tylko to. W międzyczasie pracowałem nad charakterem- zwłaszcza dyscypliną... oraz ciągłym pokonywaniem przeciwności. Trzeba stawiać się w sytuacjach niekomfortowych aby nauczyć się w nich żyć. Życie jest ciężkie, niekomfortowe i będzie próbowało kopnąć cię w d⁎⁎ę. Ważne abyś był kuloodporny.

Dopiero- uważam ale mogę się mylić bo piszę tak naprawdę o sobie- wtedy, gdy podstawy nie działają moim zdaniem warto sięgnąć po terapię i psychologa. Bo może być tak, że z tobą-psychicznie jest ok, a nie działa coś chemicznie (i wiem, mózg też tak może nie działać pod tego jest psychiatria, ale! Moje zdanie-mogę się mylić. Zbyt często leczy się młodych mężczyzn zaczynając od głowy strony, gdy sprawa leży w jajach. Mam kolegów z którymi mam b wspólne doświadczenia).

To moja droga. Twoja może być inna.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w Hydepark

9piorunów

Chodzę do biedry tylko jeśli czegoś brakuje w Lidlu. Dzisiaj pierwszy raz dostałem e-paragon, choć na ani na aplikacji ani na koncie biedronki nie mam zaznaczonej zgody na jego generowanie.

Podczas kasowania promocje nie są ukazywane i widać je podsumowane dopiero na paragonie. I weź tu człowieku upewnij sie czy na pewno doczytałeś wszystko drobnym druczkiem na cenach na półkach jak teraz nawet w aplikacji w historii transakcji nie ma tego paragonu xd

No i jaki jest sens e-paragonow skoro i tak drukują takie wielkie gówno i papier i tak nie jest oszczędzany. Kolejny powód aby unikać biedry jak ognia

Gruba ryba0piorunów

@SilverHandJob o, widzę, że planują jakieś tygodnie tylko dla czarnych 😆

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

63piorunów

Dziś po ponad 7 latach pożegnałem moją jeszcze obecną (do końca tej doby)

Tak za⁎⁎⁎⁎⁎tych ludzi i to po obu stronach barykady, biuro - produkcja, nigdzie nie znajdę.

Aż mi się płakać chce, ale przeprowadzam się za daleko, żeby tam zostać. Kolejny rozdział mojej historii się zamyka.

Jeszcze mi dali prezenty na pożegnanie na koniec dnia, chuje, chyba żebym się rozpłakał.

Od młodszego majstra i jego brata wódeczka, taka co jej na oczy nie widziałem, od warsztatu multitoola, takiego co go można porównać do Zippo wśród zapalniczek, a od biura irlandzką whiskey.

Da się być "robolem z produkcji" co stoi pomiędzy barykadą 😉

Miało być ale jest :pleading_face:

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Zalesie

48piorunów

szybko przyszło, szybko poszło :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

108piorunów


Stracilam dzis ukochanego przyjaciela. Niedawno byla 8 rocznica jak Maciek u nas zamieszkal. Jak ktos kojarzy moje wpisy - to Maciuś pochodzil z tego domu gdzie kobiecie odebrali 78 psów. Co tam przeżył tego nikt nie wie ale na pewno nie nic dobrego. Jak do nas trafil nie potrafil nawiązać kontaktu wzrokowego, nie wiedzial co to zabawa. Ale u nas bardzo szybko zamienil sie w cudownego piesa, kontaktowego, wesolego. Trochę zdominowal naszą suczke Zosię a ona najpierw trochę przeżyła ze nie jest już jedynaczką ale zgrali się dosyć i tworzyli fajne stado. Gdy zdarzalo sie że jakiś pies byl agresywny w stosunku do Zosi to Maciek stawal w jej obronie, raz wlasnym ciałem zaslanial ją przed owczarkiem. Ostatnio cieszyliśmy sie z przeprowadzki do domu bo nasze psy zyskaly podwórko. Maciek strasznie sie z tego cieszyl. Kazde nasze wyjscie na ogród to byly jego wesołe podskoki, rundki dookoła szklarni, bieganie za zabawkami i zakopywanie jablek w ziemi. Radosc z tego podworka az z niego promieniała. Dwa dni temu wieczorem zauwazylam ze jest lekko osowiały ale teraz okres roznych wirusów więc czekalismy na rozwoj wypadków. Wczoraj zaczął wymiotowac przezroczystm płynem i jak wital mojego męża po powrocie z pracy nagle zaskomlał. Wieczorem juz widzielismy ze jest oslabiony. Ale nic jeszcze nie wskazywalo na tragedie. W nocy jego stan juz mnie niepokoił na tyle ze probowalismy się skontaktować weterynarzem w Zamościu ktory jako jedyny dyzurowal w nocy ale okazalo sie ze juz dyzurow nocnych nie ma i nie ma ich nigdzie w najblizszej okolicy. Zostalo nam czekanie do 10 rano na otwarcie gabinetu u nas. Jeszcze o 5 rano jak moj maz wychodzil do pracy Macius spal na wersalce czyli ze dal rade sam wskoczyc. A o 9 rano leżał juz z rozjechanymi łapkami i nie byl w stanie wstac. Jiz przed 10 siwdzialam z nim pod gabinetem. Weterynarz przyjal nas natychmiast i od razu zauwazyl ze coś jest nie tak z głową, brak czucia w lapach, lekki oczoplas, brak odruchów. Pobrano krew do analizy i wyszla hemoliza silna, oprocz tego bardzo niskie cisnienie krwi, bylo juz podejrzenie ze mozg moze byc niedotleniony. Dostał kroplówkę ale podczas kroplowki zaczal miec problemy z oddychaniem i serce zaczęło stawac. Dostal zastrzyk z adrenaliny ale to nie poprawilo pracy serca wiec dostal drugi zastrzyk tym razem w żyłę i to tez nie przyniosło efektu. Weterynarz zaproponowal eutanazje ale Maciuś nie doczekal zastrzyku.
To byl taki dobry piesek, pomogl mi odchowac male kociaki, asystowal mi zawsze przy zabiegach przy mamie jakby czul sie w obowiazku pomagac mi przy babci. Nieraz przy tym przeszkadzal troche ale nigdy go nie upominalam tylko chwaliłam bo wiedzialam ze robi to by pomóc. A teraz nie ma juz Maciusia.
Najbardziej boli mnie to że najbardziej z wszystkich cieszyl sie tym domem i nie mial okazji sie nim nacieszyc. Nie potowarzyszy nam podczas wiosennych orac w ogrodzie, nie polezy sibie w cieniu w lecie, nie poobszczekuje przechodniów...
Przyczyną mogla być trucizna (nie mial żadnych objawow choroby i według mnie to najbardziej prawdopodobne)
Tak mi cię juz brak Maciusiu, tak pusto bez ciebie w domu. Kocham cię i przepraszam, ze nie moglam ci pomóc

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Sum0piorunów

Trzymaj się cieplutko, odejście pieska zawsze boli, ale z czasem będzie lepiej; polecam wywołać jedno zdjęcie do ramki albo powiesić na lodówce

Swoją drogą, rzeczywiście dużo piesków ostatnio zmarło, ale być może to kwestia też pory roku - moja Fuzia dwa lata temu odeszła dzień po Wszystkich Świętych, a pies rodziców tydzień wcześniej. Ciekawe, czy przypadki rzeczywiście nasilają się na jesień i zimę, sprawa dla analityków

Pokaż więcej komentarzy (35)

Osobistość

w Hydepark

43piorunów

Ktoś tu poczuł dzisiaj zew przygody i postanowił trochę pozwiedzać, kiedy zostawiłam na biurku otwarte terrarium idąc się kąpać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ale co się dziwić, jak to pudełko jest już dla nich zdecydowanie za małe... A MIAŁYBY DZIŚ NOWĄ HACJENDĘ GDYBY TYLKO NIE TRAFIŁ JEJ SZLAG W TRANSPORCIE (╥﹏╥)

Mam nadzieję, że chociaż odzyskam całą kasę. To z Allegro, więc chyba szanse mam...

Nie wiem tylko skąd wytrzasnę im nowe terrarium, którego potrzebują na już teraz. Bo nie widzę sensu w ponownym zamawianiu przez internet, a stacjonarnie nie znalazłam odpowiedniego (╯︵╰,)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Wygasł mi patronat i wyświetlają mi się reklamy na hejto (w aplikacji z której zawsze korzystam). Patronat odnowiłem, ale trochę pewnie potrwa zanim odzyskam rogala. Ale moje spostrzeżenie jest takie że z reklamami nie da się żyć. JPRLDE
Idę stąd i wrócę z rogalem.

Tytan8piorunów

To tutaj są jakieś reklamy?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Wirtuoz

w Hydepark

24piorunów

Zmiana czasu jak sie ma zwierzeta albo male dzieci to wiekszy dramat niz check engine w aucie..... Pies mi juz od 13 odpierdala maniane bo glodna i sie nudzi. Na stare to byla 14, wiec i tak jeszcze 2 godziny do jedzenia i 3 do wyjscia na spacer. Ale brak slonca dodatkowo nakreca spirale dramatu, jęczenia, skomlenia i depresji...

Mistrz5piorunów

@Fate-of-Furia no niestety piesku nie przetłumaczysz, jedyna nadzieja że za pół roku się odegrasz i będziesz wyciągać tego zaspanego sierścia godzinę wcześniej na spacer rano xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Po cholerę twórcy tworzą jakieś aplikacje typu dell chüjwdupe center jak z tym ścierwem kangurek kao 2 zajębany się tnie?

Żeby trzeba bylo w cmd tajne kody wpisywać, by laptop normalnie chodził, gdzie do chüja, co do kürwy?

Nagrzać się do 110 stopni by zyskać trzy klatki więcej przez minutę, dobry plan. Potem zrzucić zegary i ciąć się jak skürwysyn. Piękna sprawa.

Kupno della to była pomyłka.

Jeszcze ten windows 11 zajebany

J⁎⁎ać della

Tytan2piorunów

Kupiłem kiedyś XPSa, bo miał dobre recenzje. Najbardziej wkurwiający komputer jaki miałem zaraz po Macbooku.

Teraz mam służbowego Della i wyje jak tylko szybciej ruszę myszką. Dla porównania mój Thinkpad z Ryzenem z mniej więcej podobnej generacji jest niesłyszalny niemal cały czas.

Osobistość0piorunów

Nie żeby coś, ale nie lepiej Ci za⁎⁎⁎ać formata z czystą instalką windy, zamiast pi⁎⁎⁎⁎lić się z bloatwarem della?

Pokaż więcej komentarzy (17)

Zawodowiec

w Chce pogadać / Luźne rozmowy

29piorunów

Kontekst: była mnie zghostowała bo chciałem “zagłaskać ją na śmierć”, byłem zbyt nachalny i miała dość

Czuje że utknąłem. Ta sytuacja pojawia się z tyłu głowy. Pisze ten wpis by pogadać z innymi ludźmi a nie z chatemGPT bo mnie to w pewnym stopniu przeraża

Szkoda mi tego że nie mogłem się zatrzymać gdy mnie o to prosiła. Myślałem że wszystko załatwię tym że pokaże jak mi zależy. Myślałem że siła swoich emocji naprawie wszystko.

Mam też żal do niej że zniknęła bez słowa nie zostawiając możliwości kontaktu. Wiem że dla niej tak było łatwiej. Niestety u mnie stworzyło pustkę. Odebrano mi bez słowa bliskość której potrzebowałem i możliwość po prostu przytulenia się

Jestem po rozmowie z psychologiem i ustalam sobie cele SMART. Już wcześniej napisałem do bliskich i kumpli by ożywić kontakt. W sobotę spędziłem noc u siostry. Pragnę kontaktu na teraz i muszę się hamować by nie przesadzać. To powinno minąć. Teraz potrzebuje jednak kontaktu i ze coś dla kogoś znaczę

Napisałem wczoraj ostatnią wiadomość. W głębi duszy chcę by się odezwała. Wiem że tego nie zrobi a jeśli nawet to nie będzie miało sensu. Jest mi nieco lepiej nawet jeśli wczoraj coś kuło układając to co miałem do powiedzenia

Chcę z powrotem spróbować sił w apkach randkowych. Ale muszę sobie zrobić przerwę bo wiem że nie jestem gotowy. Nie mam też dobrych zdjęć. Chciałbym również wiedzieć gdzie mogę poznać nowych ludzi i nawiązać znajomości. Chcę załatać pustkę

Muszę nauczyć się czekać bo teraz chce wszystkiego na raz. Ciężko mi się czeka. Boję się że nawet jeśli kogoś znajdę to będę znowu chciał ją zbyt blisko. Muszę o tym pogadać z psychologiem

Mocarz0piorunów

@LesnyZenek musisz jak najszybciej zastosować okład z nowych młodych piersi 😉 Nic tak nie ratuje w tej sytuacji jak powyższa "recepta"

Fenomen1piorunów

@LesnyZenek musisz sobie znaleźć taką, która będzie potrzebowała, żeby jej chłop ją pszytulił mocno i nie puścił. Pewnie trochę brakuje Ci ruchania, co?

Pokaż więcej komentarzy (29)

Kosmonauta

w Hydepark

27piorunów

Niech ten rok już się kończy. To jest już jakiś test na przerwanie, pożegnaliśmy ciotke, mama zachorowała na nowotwór, problemy w pracy, uszkodzony samochód, a wczoraj musiałem rozjebać pół łazienki bo gdzieś rurka przeciekała a była remontowana półtora roku temu. Czemu nie mogę żyć jak ludzie w serialu TVN?

Lider2piorunów

nigdy nie jest tak zle by nie moglo byc jeszcze gorzej

Fenomen1piorunów

@AmAd Myśmy tez kiedys mieli taki rok, ze juz tylko czekaliśmy co będzie następne ale potem sie trend odwrócił. U ciebie też tak będzie. Trzymaj się

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Ekologia

12piorunów

No i taki c⁎⁎j jak se porcyclingowałem.

sześć butelek po coli trzy butelki po wodzie żadnej nie pasowała maszinu.

Eko sreko.

Kosmonauta2piorunów

Chyba dlatego że nie ma oznaczenia o kaucji, te maszyny tylko z oznaczeniem przyjmują :///

Osobistość1piorunów

@Opornik drukarka robi brrrrrrrt

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Muzyka

17piorunów

Kolejny koncert dodaję do zaliczonych! ;P

Kazelot w wieku 62 lat dalej wypluwa tekst jak z karabinu, aż sam nie nadążałem momentami drzeć ryja - wyjątkowo dobra forma, wspaniałe wydarzenie, chciałbym napisać, że najlepszy na jakim byłem, ale zawsze są dobre i nawet najgorszego nie potrafię wybrać na przestrzeni jakichś 20 lat i kilkunastu, a może i ponad dwudziestu już wydarzeń na których byłem, a gdzie tu najlepszy próbować wybrać..

Support też niczego sobie, spodziewałem się standardowo Ziembula, ale warszawska ekipa Criminal Tango też nieźle zagrzała publiczność!

Co do samego wyjazdu to tak jak myślałem, mimo bycia 'frajerem', który podjął się organizacji i mimo, że ze starymi chłopami to gorzej jak z przedszkolakami - NIE ŻAŁUJĘ NICZEGO ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sam bar również polecam - Beer & Bones - rockowy klimacik, 20 nalewaków na ścianie, każdy mógł znaleźć swój smak, na pewno wrócę.

Żal mam jedynie do niektórych, że nie poszli na afterkowe piwo tylko zostali jakieś 2h czekać w autobusie xD

A ja się zorientowałem dopiero w barze, że 5 osób mi brakuje..

Nie wiem, czy żal im było 25zł na piwo czy o co chodziło, ale nikt do alkoholu nie zmuszał i słabe to było dla mnie zagranie bo informowałem, że taki jest plan dwa tygodnie temu, a to miała być integracja w końcu - jeśli dojdzie do kolejnego wyjazdu to wyjście do baru będzie obowiązkowe, a jak się nie podoba to niech sami sobie organizują!

GURU

w Sowie Uniwersum

84piorunów

Tak się czuję wychodząc dzisiaj do roboty. W sensie jeszcze nie wyszedłem, ale mentalnie już jestem gotowy. Prawie. XD

*

hotel i , a po części bo

Wirtuoz2piorunów

@Dziwen rano duło prawie jak na zdjęciu, ale za to popołudniu lało jak z cebra

¯⁠\\⁠⁠(⁠ツ⁠)⁠⁠/⁠¯

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

106piorunów

jakie to są gunwojady - ja wim, że są na wojennej ścieżce z inpostem i promują to swoje "deliwery" no, ale bez przesady!

Chcialem sobie zanabyć i tradycyjnie "siup do paczkomata". Ale przy podsumowaniu zamówienia w opcjach dostawy mam tylko albo to ich gówniane rozwiązanie albo Kurier Inpost (ale już za kasę)! Kurde, zawsze było...
?
Tymczasem jak wybiorę "zobacz wszystkie na mapie" to już mogę wskazać mój paczkomat!

Jaka to jest żałosna metoda walki z konkurencją...świetna promocja Allegro Delivery bulwo! ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ




Koneser7piorunów

Jest mocne parcie na DPD, mam dziennie kilkadziesiąt paczek właśnie DPD, wcześniej max 3-5. Najgorzej jak komuś allegro “wylosuje” delivery w DHL. 3-4 dni dostawy to wcale nie rzadkość. A rozszyfrować taki nieodebrany (wielu klientów anuluję jak idzie za długo) zwrot to impreza na 15minut, bo nic na liście nie wskazuje co to i do kogo to mam dokleić.

Krążą plotki, że InPost robi swoje allegro.

Mocno im kibicuję, bardzo mocno. Słabe było to latanie prezesa RB z prezentami do Batyra ale jak InPost przyczyni się do tego, że nasz monopolista poczuje ciepełko, to ja będę pierwszy, który rozstawi tam swój bazarek :face_holding_back_tears:

Gwiazdor4piorunów

To jest naprawdę podejrzane, że Inpost milczy w tej sprawie, bo ru⁎⁎⁎ni są mocno i alledrogo robi nieuczciwą konkurencję ukrywając paczkomaty albo zmieniając szczegóły w ostatnim kroku. Naprawdę chciałbym żeby zbudowali własną platformę sprzedaży i żeby dziady z allegro spadły z rowerka.

Pokaż więcej komentarzy (20)