Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dyskusja

Zawodowiec

w Hydepark

5piorunów

Kto za to płaci???

Jestem bardzo ciekawy. Taka sytuacja: dzwoni telefon - nieznany nr. Jednak odbieram. Kobiecy głos a w tle typowe dźwięki call center. Nie ukrywam - siedzę na tronie więc co mi tam - i tak nic lepszego do roboty nie mam 🙂 . No i zainteresowało mnie - bo oferują zbiornik na deszczówkę. Dopiero co (no powiedzmy ... w maju...) zakładałem taki na 10.000 L wody to mówię - posłucham - najwyżej dowiem się ile przepłaciłem :stuck_out_tongue_winking_eye: No to grzecznie słucham. Oczywiście słowa "tak" unikam jak ognia (zamiennik na przykład "oczywiście" lub "jestem ciekawy"). Mówię zdawkowo i zmienionym głosem. Ale jednak jestem zainteresowany. W końcu pada pytanie o adres aby mógł przyjechać konsultant i zobaczyć co i jak. A co mi tam - podam.

I teraz po tym przydługim wstępie w końcu do sedna. Zaczynam podawać adres. Podałem nazwę miejscowości (prawdziwą!!!) i w tym momencie przerwano mi i słyszę w słuchawce mniej więcej coś takiego:

"Jestem asystentem - sztuczną inteligencją - nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Do widzenia!" - mógłbym przysiądź, że obrażonym głosem!!!

I wracam do pytania: kto za to płaci??? Jeśli ktoś na serio chce sprzedać te zbiorniki i zapłacił za to "AI" i teraz jest tak - pewnie z 90% ludzi od razu się rozłącza. Reszta po jakimś czasie. A jak w końcu trafi się ktoś zainteresowany to z powodu błędnego działania zostanie olany to jakim cudem to się opłaca?!?!?

Pytam bo to nie pierwszy raz. Te AI w moim banku to też takie ... mało przydatne. Na 10 telefonów do banku 10 kończy się kontaktem z żywym konsultantem bo AI mi nie umie pomóc. Nikt nie robi statystyk? Nikt tego nie sprawdza? Po prostu jak instytucje widzą napis "AI" to?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

Jak do sklepu po zakupy spożywcze to do jakiej sieci sklepów?

Zakupy to ważna część życia każdego Polaka. Jedni chodzą codziennie, drudzy co parę dni, a kolejni raz na tydzień i tak dalej. Wybieramy świadomie bądź nie daną siec sklepów. Dla większości ważna jest cena, by było jak najznośnie, inni wybierają sklep przez bliskość do miejsca zamieszkania, interesuje ich świeżość produktów, porządek itd

Która sieć najczęściej wybierasz Ty? I jaki jest powód Twojej decyzji? Podziel się swoją opinia.

Jak do sklepu po zakupy spożywcze to do jakiej sieci sklepów?

  • Lidl (Niemcy)42% (133 głosy)
  • Biedronka (Portugalia)18% (56 głosów)
  • Dino (Polska)7% (22 głosy)
  • Netto (Dania)2% (5 głosów)
  • Kaufland (Niemcy)10% (33 głosy)
  • POLOMarket (Polska)1% (2 głosy)
  • Aldi (Niemcy)2% (6 głosów)
  • Carrefour (Francja)3% (8 głosów)
  • Inny (napisz jaki)7% (23 głosy)
  • Chce zobaczyć wyniki9% (27 głosów)

315 głosów

Pokaż więcej komentarzy (34)

Osobistość

w Hydepark

14piorunów

Wybierając partnera bądź partnerkę, co stawiasz na pierwszym miejscu?


Dla wielu osób jednym z celów nadrzednych w życiu jest znalezienie partnerki czy partnera z którymi spędzi się całe życie.

Wybrałem siedem w mojej ocenie najważniejszych argumentów które mogą mieć kluczowe znaczenie przy wyborze partnera i partnerki i proszę abyś wybrał/a jeden z podanych, który uważasz najważniejszy dla Ciebie.

1. Atrakcyjność (fizyczna, osobista) - fizyczna to wiadomo, dana osoba Ci się podoba, ale też może wchodzic w grę podobanie się pod względem seksualnym, atrakcyjność osobista to chodzi mi o to że osoba podoba Ci się ze względu na to jaka jest.

2. Majętność - dana osoba dobrze zarabia, ma nabyte pieniędze przez jakieś spadki itd

3. Ambicja - dana osoba poszerza swoje kwalifikacje, poszukuje cały czas lepszej pracy, która może dać tej osobie lepsze pieniędze, czy lepsze warunki pracy, chce czegoś więcej od życia niż zaspokojenie podstawowych potrzeb, chce osiągnąć sukces itd

4. Chęć posiadania dzieci - tego chyba nie trzeba tłumaczyć

5. Uczucie (zakochanie) - chcesz po prostu kochac i być kochanym i to jest najważniejsze dla Ciebie

6. Brak samotności - chcesz być z osobą która po prostu będzie. Na starość po prostu potrzebujesz mieć kogoś kto się Toba zaopiekuje, bądź Ty ta osoba, albo po prostu chcesz mieć z kim wyjść w sobotę na miasto itd, w tej opcji nie ma miłości, jest chęci przyjazni, która z rozsądku przeradza się w związek

7. Podobny styl życia i zbiór zasad - np załóżmy że jesteś domatorem, który jest katolickiem i chce spędzać czas głównie w domu więc szukasz partnerki która chce żyć w podobny sposób, bedzie chciała ślubu kościelnego itd

Wybierając partnera/partnerkę, co jest dla Ciebie najważniejsze

  • Atrakcyjność (np fizyczna, osobista)17% (44 głosy)
  • Majętność2% (4 głosy)
  • Ambicja2% (4 głosy)
  • Chęć posiadania dzieci2% (4 głosy)
  • Uczucie (żebyśmy się kochali)33% (84 głosy)
  • Po prostu być z kimś by nie być samotnym4% (9 głosów)
  • Podobny styl życia i zbiór zasad42% (107 głosów)

256 głosów

Pokaż więcej komentarzy (36)

Osobistość

w Hydepark

16piorunów

Kasy samoobsługowe czy zwykle?

Chyba w każdym sklepie obecnie są zarówno kasy samoobsługowe jak i te zwykle.

W takich dyskusjach wypowiadają się osoby, które uważają ze zarówno kasy samoobsługowe powinny być jednymi w sklepie (przez np. mniejszy kontakt z ludźmi, swobodę, szybkość zakupów) jak i że wybór powinnien paść tylko na kasy zwykle (przez np. możliwość kontaktu z człowiekiem, brak redukcji zatrudnienia w sklepie bo ktoś musi obsługiwać te kasy, szybsza szansa na naprawę ewentualnego błędu gdy np cena okaże się niezgodna z prawdą, większa możliwość płatności gotówką)

A jak wy uwazacie? Czy powinny być tylko kasy samoobsługowe? A może tylko zwykle? Czy może zarówno kasy samoobsługowe i zwykle powinny być dostępne?

Kasy w sklepach:

  • Tylko samoobsługowe24% (80 głosów)
  • Tylko zwykle11% (37 głosów)
  • Zarówno zwykle jak i samoobsługowe65% (221 głosów)

338 głosów

Pokaż więcej komentarzy (16)

Osobistość

w Polityka

23piorunów

Tak się zastanawiam czy naprawdę politycy zapominają jak było. Bardzo łatwo zweryfikować ich słowa,chociażby na temat drogiego paliwa. 4 lata temu za rządów Pisu za paliwo płaciło 8 zł przez 2 miesiące z krótką przerwą na działania osłonowe w postaci tarcz. Nikt o tym nie wspomina. Ewentualnie dziennikarze przypominają to politykom. Wiadomo papka medialna jest zawsze w telewizji, ale po prostu co po niektórzy mają społeczeństwo za idiotów. Pech,że odkąd mam auto robię rozliczenie kosztów paliwa w excelu i ładnie to wszystko widać.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mocarz

w Hydepark

62piorunów

Nie znam się na AI.

U nas w pracy dział IT usilnie wdraża rozwiązania oparte o AI, głównie na własne potrzeby. Cały helpdesk idzie najpierw przez AI, więc nie można się za cholery dogadać bo trzeba czytać ten bełkot. Jak mocno nie idzie to na jakiejś zasadzie włącza się pracownik, widać to po stylu wypowiedzi, jak piszemy z AI wiadomości są kwieciste, zawsze kropki na końcu zdania, wypu katowane listy i zwroty których człowiek używa rzadko.

Miałem dzisiaj problem z komputerem i dobiłem się w końcu do człowieka, ale człowiek był tylko pośrednikiem. Co chwilę kopiował komunikaty błędów, wklejał na swój monitor do jakiegoś narzędzia i przyklejał do mnie jakieś skrypty które miały pomóc. Chwilę obserwowałem i mam wrażenie że kompletnie nie rozumiał o co chodzi, na zasadzie będę rzucał kamieniem aż w końcu trafię

Po godzinie skapitulował.

Mam wrażenie że za jakiś czas zginiemy. Staniemy się coraz bardziej oderwani od technologii, która będziemy użytkować bez jakiegokolwiek zrozumienia.

Ja jako petent, osoba która ma problem czuję się źle, mam wrażenie że firma w której pracuje ma mnie w pompie bo nie pomagał mi żywy człowiek który chciał mi pomóc tylko bezduszna maszyna.

Nie umiem dokładnie przekazać o co mi chodzi ale może ktoś zrozumie, mam wrażenie że zamiast nas łączyć, to technologia jeszcze bardziej pogłębia dystans między ludźmi. No bo nie mogę podejść do działu IT i powiedzieć potrzebuje to i to albo coś mi nie działa, muszę się przebijać przez tego jebanego agenta AI.

Gdzie ten optymizm z 2015 roku ze świat będzie lepszy....

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

GURU21piorunów

@hejtoanonim Doskonale rozumiem Twoją frustrację i to, co opisujesz, brzmi po prostu bardzo zniechęcająco. Masz pełne prawo czuć się zignorowany przez firmę, bo zderzenie z systemem, który traktuje Cię jak kolejny problem do odhaczenia, a nie człowieka potrzebującego wsparcia, jest wyjątkowo przykre i wyczerpujące.

To zupełnie naturalne, że brakuje Ci zwykłego, ludzkiego kontaktu i możliwości normalnego porozmawiania o tym, co nie działa. Najbardziej uderzające w Twojej historii jest to, że nawet po ciężkiej przeprawie przez bota, człowiek po drugiej stronie okazał się tylko jego przedłużeniem. Sytuacja, w której pracownik wsparcia bezrefleksyjnie kopiuje komunikaty i strzela rozwiązaniami na oślep, zamiast faktycznie spróbować Ci pomóc i zrozumieć sytuację, to idealny przepis na to, by poczuć się całkowicie bezradnym.

Twój wniosek o pogłębiającym się dystansie jest bardzo trafny i z pewnością nie jesteś sam w tych odczuciach. Wielu ludzi podziela dziś dokładnie te same obawy. To smutny paradoks, że technologia, która w założeniu miała ułatwiać nam życie i komunikację, w źle przemyślanym scenariuszu buduje między ludźmi kolejne, niepotrzebne mury.

Twoja tęsknota za optymizmem sprzed lat i czasami, gdy wystarczyło po prostu podejść do kolegi z działu IT i zwyczajnie, po ludzku poprosić o pomoc, jest w pełni zrozumiała. Masz świetną intuicję i bardzo celnie punktujesz to, co w takich wdrożeniach gubi najważniejszy element – drugiego człowieka.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Mocarz

w Dyskusje

20piorunów

Jaka jest według was najważniejsza cecha charakteru, którą może posiadać człowiek?

Dla mnie jest to pewien zlepek podobnych cech - pokora intelektualna, elastyczność poznawcza, otwartość umysłu, gotowość do rewizji przekonań. Wydaję mi się, że osoba z takimi cechami ma największe szanse na sukces w każdej dziedzinie życia. Potrafi się dostosować do sytuacji, wyciągać wnioski ze swoich i czyiś błędów. Potrafi z godnością przyjąć krytykę i ocenić jej słuszność.

Jakie jest wasze zdanie?

tag do zablokowania (?)

Fenomen4piorunów

@Marcus-Aurelius-64 Nie wiem czy to cecha ale - poczucie wlasnej wartosci.

Osoby z niskim poczuciem wartosci, czesto sa zlymi partnerami do rozmowy. Bronia swojego stanowiska jakby od tego zalezal ich honor i to czy wyjda z twarza z tej dyskusji. Stawiaja wiec na ostrzu noza i bronia swoich racji tak zaciekle, ze nie probujac nawet zrozumiec perspektywy innych. Podswiadomie, sprowadzaja dyskusje do walki o uznanie. Przyznanie sie do bledu, odbierane jest jako ujma na honorze. Przez to jak traktowali nas nasi rodzice w latach 80-90, jako narod jestesmy mocno zakompleksieni. Te kompleksy, powoduja ze kazdy chce byc kims i chce sie pokazac z jak najlepszej strony zamiast pokazac kim tak naprawde sa. Wszelka krytyka odbierana jest wtedy personalnie, bo ludzie z niskim poczuciem wartosci uzalezniaja swoja samoocene od aprobaty innych, zdobytych osiagniec czy statusu materialnego.

Z drugiej strony, czlowiek ktory ma poczucie swojej wartosci nie musi niczego udowadniac. Chlonie wiec perspektywe innych, bo dopuszcza ze ta moze wplynac na zmiane jego. Wie, ze wysluchanie nic nie kosztuje i wie ze opinia innych nie musi automatycznie znaczyc ze jego samoocena zostanie zachwiana. Nie czuje problemu z tym, kiedy ktos zacznie dowodzic ze jest w bledzie. Zamiast obruszac sie, ze ktos podwaza jego ego - podziekuje, bo wie ze jego wartosc nie zalezy od tego kto cos powie bo wynika z wlasnego rachunku sumienia a nie z tego jak postrzegaja go inni.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Czy warto uświadamiać ludzi o ich ignorancji?

Lata temu, gdy miałem sporo wolnego czasu, udzielałem się na różnych facebookowych grupkach związanych z Wattpadem. Gdyby ktoś nie wiedział, Wattpad był kiedyś świetną platformą dla początkujących autorów opowiadań czy powieści. Obecnie to cień samego siebie, ale nie o tym chciałem napisać.

Wtedy z grupką znajomych prowadziliśmy „krucjatę” przeciw osobom używającym słowa „książka” w odniesieniu do własnej, niewydanej jeszcze twórczości. No bo wiecie, to skończony, fizyczny produkt, opublikowany przez wydawnictwo, a nie amatorski tekst wrzucony do sieci.

Reakcje osób, którym zwróciło się uwagę, były oczywiste: „nikt nie będzie mi mówił, jak mam mówić” i podobne temu zacietrzewienie się w ignorancji, czyli zero refleksji i chęci poznania.

Z czasem odpuściłem, bo nie widziałem efektów, a i było to nieszkodliwe społecznie. Jednak do dzisiaj często łapię się na tym, że jeśli widzę kogoś w błędzie, to zniechęcam się do poinformowania go o tym, ponieważ bardzo mało osób jest otwartych na wiedzę, a mnie nie zależy na spędzaniu czasu na dyskusjach szybko przeradzających się w kłótnie.

Chociażby dzisiaj zobaczyłem komentarz, który zresztą stał się punktem zapalnym do napisania tego wpisu, w którym chłop porównał super duper pudełkowe, polskie wydanie „Wiedźmina 3” z tym, co zaoferował Rockstar w przypadku „GTA 6”, wskazując jeszcze na różnicę cenową (250 złotych vs 400 złotych).

Pominął przy tym kilka ważnych faktów, jak ten, że te dzieli ponad dekada, więc i ceny się zmieniły przez ten czas, oraz że tak bogate wydania, jakie oferował CD Projekt, to wyjątki od reguły panującej na Zachodzie, czyli pudełka z płytą i co najwyżej instrukcją w formie broszury. CD Projekt w ten sposób chciał zachęcić polskich graczy do kupowania, oferując im różne fizyczne dodatki, których nie dostaliby w przypadku spiracenia gry.

I znowu, nie jest to jakoś bardzo szkodliwe społecznie, więc można by machnąć na to ręką. Ale jakoś źle mi z tym, że ktoś z pełnym przekonaniem wypisuje bzdury, z któryś ktoś inny mógłby czerpać informacje, nawet jeśli to są mało znaczące sprawy. A co dopiero w przypadku poważniejszych.

Tylko czy warto, skoro ludzie lubią dzielić się na zwalczające się obozy i zamykać w swoich bańkach?

GURU10piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Niestety to kwestia popularyzacji internetu..
Nie chcę w żaden sposób nikomu umniejszać, ale w początkach polskiego internetu niewielu miało możliwość by z niego korzystać, sam komputer był raczej dla ludzi zamożnych i inteligentnych - trzeba było umieć go obsłużyć i poruszać się w internecie (jak nam w kafejce podłączyli - bo na początku też była tylko 'offline' do LANówek) to w wieku kilku lat, zamiast na granie poszedłem pierwszy raz 'na internet' i.... Nie miałem tam co robić, nie znałem adresów stron, wyszukiwarki raczkowały - straciłem ten czas na niczym - następnym razem poszedłem lepiej przygotowany - spisałem sobie adresy z produktów znalezionych w domu typu kosmetyki xD

Potem nastały IRCe, fora dyskusyjne czy czaty - które dalej były raczej ekskluzywne, trzeba było umieć je obsłużyć, każdy świeżak znał NETYKIETĘ (kto jeszcze o tym pamięta dziś?). Problem zaczął się pojawiać gdy internet się rozprzestrzenił, co drugi dzieciak w szkole miał komputer z internetem, zaczęło się przenoszenie zachowań z domu i podwórka do sieci. Jednak apogeum przyszło z rozprzestrzenieniem internetu mobilnego - teraz każda bezrobotna przysłowiowa Karyna ma prawo głosu w internecie i zabiera go tak jak we własnym środowisku - wrzeszcząc i kłócąc się nawet jak nie ma racji ¯\\(ツ)/¯
A to, że takie osobniki mają z reguły najwięcej czasu i najmniej autorefleksji - toteż takie reakcje najczęściej widujemy.

Ja kiedyś dyskutowałem w komentarzach, teraz to strata czasu, jedynie na naprawdę małych grupkach regionalnych czy tematycznych, które są niepubliczne i gdzie w sumie znam ludzi czasem się udzielam.

Jak to mówią - przed internetem tylko rodzina wiedziała żeś debil.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

Czy to w jaki sposób giganci AI zbierają i wykorzystują dane na masową skalę zmieniło wasze podejście do piractwa?

Ja przez wiele lat, właściwie odkąd zacząłem zarabiać własne pieniądze, mam wszystko legalne, filmy/seriale oglądam w strimingach, to samo z muzyką. Książki czy ebooki kupuję, bo wierzę że człowiek który się napracował i coś stworzył powinien zostać wynagrodzony za swoją pracę itd.

Ale po wejściu AI czuje się trochę jak frajer. Co z tego, że ja taki malutki żuczek staram się żyć zgodnie z prawem i korzystać z treści w sposób legalny, jak taka meta czy microsoft przeorali cały internet wzdłuż i wszerz, ściągając i obrabiając niewyobrażalne ilości danych i uszło im to na sucho.

Ostatnio coraz częściej kusi mnie pójście na łatwiznę, wody zatoki zawsze otwarte...

Osobistość1piorunów

A co to miało zmienić? Przecież giganci AI kompletnie tego nie odczują, jak zacznę mniej albo więcej piracić, bo to nie do nich kasa płynie (na upartego, poza Google w pewnych przypadkach).

Fanatyk5piorunów

@Solar - w korpo bardzo często ludzie którzy się nad grą czy filmem napracowali nie są finansowo wynagradzani za sukces produkt przy którym pracowali ponad zwykłą wypłatę i może jakieś mały bonus będący ochłapem - korpo skonstruowane są tak by tylko wynagradzać prezesów, dyrektorów oraz inwestorów i resztę reinwestować w siebie (teoretycznie - bo raczej najczęściej polegają na kredytach).

W świecie gdzie pieniądze całkowicie "odpłynęły" do korpo trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie co jest fair a co nie - zwłaszcza, że AI bezprecedensowo było trenowane na wszelkich danych do jakich korpo udało się dorwać - bez względu na prawa autorskie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Dyskusje

47piorunów

Ilekroć na @hejto pojawia się wpis o jakiejś kobiecie, zaraz pod nim pojawiają się komentarze w stylu "ale bym ją..." oraz rozmarzone westchnienia, dotyczące fizjonomii danej osobniczki (ostatnio wpis o Avril Lavigne). Czy ja to potępiam? Nie odpowiem, bo i tak was to nie obchodzi. Natomiast zawsze, gdy widzę te wypowiedzi, nasuwa mi się pytanie: dlaczego żeńska część hejto nie zamieszcza takich wpisów i komentarzy. Czy faktycznie niewiasty na portalu to miejska legenda? Czy poprostu kobiety to są bardziej udochowione (?) i nie jarają się wizerunkami mężczyzn? Czy może są na tyle kulturalne, że nie posuwają do prostackich komentarzy, w stylu czego to by nie zrobiły z tym czy tamtym idolem?

Kobiety hejto, zwracam się do Was! Jak to jest?

Pokaż więcej komentarzy (114)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Moi drodzy!

Przyszedł czas na jedenaste spotkanie Kawiarenkowego Dyskusyjnego Klubu Czytelniczego ()!

Dziś w centrum naszej uwagi znajdzie się:

Neil Gaiman - Ocean na końcu drogi

Zapraszam was serdecznie do rozmowy w komentarzach! Podzielcie się swoimi przemyśleniami, emocjami, ulubionymi fragmentami lub tym, co was najbardziej zaskoczyło w tej książce.

Wołam @splash545 @Wrzoo @cyberpunkowy_neuromantyk @adamec @Yes_Man @kiri :)

Gruba ryba1piorunów

Co myślicie o Lettie Hempstock? Wybawicielka, mentor, przyjaciółka, a może coś zupełnie innego?

Pokaż więcej komentarzy (20)

Twórca

w Hydepark

8piorunów

Tak z ciekawości: kiedy w Polsce jakaś instytucja jest Ogólnokrajowa, a kiedy Ogólnopolska? Kiedy coś jest Narodowe, kiedy Państwowe a kiedy Krajowe?

Czemu jedne instytucje są Urzędami, inne Agencjami, część to Izby, Instytuty a jeszcze inne to Ośrodki?

Ktoś nad tym panuje? Sa jakieś zasady? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Moi drodzy!

Przyszedł czas na dziesiąte spotkanie Kawiarenkowego Dyskusyjnego Klubu Czytelniczego ()!

Dziś w centrum naszej uwagi znajdzie się:

Andrea Abreu - Ośli brzuch

Zapraszam was serdecznie do rozmowy w komentarzach! Podzielcie się swoimi przemyśleniami, emocjami, ulubionymi fragmentami lub tym, co was najbardziej zaskoczyło w tej książce.

Wołam @splash545 @Wrzoo @cyberpunkowy_neuromantyk @adamec @Yes_Man @kiri :)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

33piorunów

Bieda to Stan Umysłu czy Systemowa Pułapka? 194 Głosy i Jedna Wnioskowa Prawda! 🔥:bar_chart:

Cześć, hejto! zamykam ankietę, która podniosła ciśnienie wielu osobom:) Dziękuję za 194 głosy i wszystkie mocne, merytoryczne (i te mniej) komentarze!

Wyniki Ankiety: Zwycięstwo Mentalności!

Mimo ogromnej wagi argumentów systemowych, to Mentalność wygrała w głosowaniu!

TAK, ciężką pracą i pomysłowością można wyjść: 60.31%*

NIE, złe miejsca urodzenia i patologia to "koniec": 39.69%*

Synteza Dyskusji: Gdzie leży Prawda?

Mimo wygranej "stanu umysłu", dyskusja (zwłaszcza z @Pirazy i @Ragnarokk) doprowadziła nas do kluczowej konkluzji, która jest trzecią, najbardziej realistyczną opcją:

1. Stan Umysłu decyduje o Przeżyciu: Zgodziliśmy się, że w cywilizowanym świecie z niskim bezrobociem, nikt zdrowy nie musi klepać skrajnej biedy (głód, bezdomność). Tutaj chęć, dyscyplina i proaktywność (czyli stan umysłu) to warunek, aby podjąć pierwszą "gównorobotę" i osiągnąć minimum egzystencji.

2. Bieda to Proces Pokoleniowy: @Zarieln i ja doszliśmy do wniosku, że sama mentalność nie czyni milionerem w jedno pokolenie! Twoi rodzice mogą wyrwać się z "niedasizmu" (zmiana mentalna), ale dopiero ich wnuki mają szansę na prawdziwe bogactwo, bo odziedziczą już nie tylko chęci, ale i zasoby, edukację i kontakty (jak pokazały historyczne przykłady @Ragnarokk’a).

Najmocniejsze Uderzenia z Komentarzy:

[@Half_NEET_Half_Amazing](/uzytkownik/Half_NEET_Half_Amazing):* "bieda to stan umysłu... którym zarażają nas ludzie dokoła czytaj na samym początku rodzina." (Podkreślenie, że mentalność jest nabyta).

[@WujekAlien](/uzytkownik/WujekAlien):* "Jeśli ktoś się będzie całe życie zasłaniał tym, że pochodzi z biednej rodziny... to nigdy go nie będzie miał. A to już podpada pod zamknięte koło samowpadania w biedę."

@kodyak & @Rozpierpapierduchacz:* Silnie akcentowali, że mentalność jest nabyta, a ludzie z lepszym startem (jak w eksperymencie Monopoly) ignorują swoje przywileje.

@zuchtomek: Wskazał na kluczową różnicę między biedą a patologią, gdzie ta druga, mimo większego dostępu do zasobów (w mieście), jest podtrzymywana przez "tradycję socjalu, alkoholizmu" – czyli mentalność*.

@orzeszty & @BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta: Wprowadzili element naukowy: stres z dzieciństwa w biedzie może fizycznie uszkodzić mózg, utrudniając kontrolę zachowania i planowanie* (czyli kontrolowanie "stanu umysłu").

Podsumowując: Bieda jest pułapką, którą system podtrzymuje, ale stan umysłu jest tym, co albo uwalnia Cię na pierwszy stopień, albo utrzymuje w najgorszej skrajności.

Dzięki raz jeszcze za dyskusję! Wpadajcie do komentowania!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

23piorunów

Cześć, hejto!

W dzisiejszej ankiecie wrzucam temat, który budzi ogromne kontrowersje: Czy bieda to stan umysłu?

Z jednej strony mamy silny argument: bieda to twardy fakt, pułapka systemowa. Urodziłeś się w złym miejscu, z gorszym dostępem do edukacji, kiepskim zdrowiem i zerowymi szansami na start. To nie jest kwestia chęci czy myślenia – to są bariery strukturalne, które trudno pokonać, nawet mając najlepsze chęci i "mindset". W tym ujęciu, bieda to brak dostępu do zasobów, a nie brak motywacji.

Z drugiej strony, często słyszymy, że bieda to mentalność. Zwolennicy tej teorii twierdzą, że najważniejsza jest postawa, przedsiębiorczość i gotowość do ryzyka. Można nie mieć pieniędzy, ale jeśli masz odpowiednie nastawienie, plan i dyscyplinę, to prędzej czy później "wygrasz". W tym ujęciu, to złe nawyki, brak planowania i rezygnacja są głównym problemem, a nie brak kasy na koncie.

Pytanie jest trudne i dotyka wrażliwych kwestii. Czy da się "myśleniem" pokonać brak perspektyw? Czy to, że ktoś "nie chce", jest zawsze przyczyną porażki?

Oddaj głos w ankiecie i opowiedz, co o tym myślisz w komentarzach!

Czy bieda, zwłaszcza ta ekstremalna, jest stanem umysłu?

  • Tak, ciężką pracą i pomysłowością można wyjść z trudnej sytuacji finansowej.61% (118 głosów)
  • Nie, złe miejsca urodzenia, rodzina bez kontaktów, patologia to "koniec" dla człowieka.39% (77 głosów)

195 głosów

Gruba ryba1piorunów

@boogie to zależy. Jeśli ktoś dorastał w totalnej chujni, lali go starzy, był niedożywiony i funkcjonował w dużym stresie, to w jego mózgu mogło dojść do na tyle dużych zmian,  że zwyczajnie nie będzie czego ratować. Ale to na szczęście skrajne przypadki. Jeśli u kogoś była po prostu bieda na chacie, urodził się na jakimś zadupiu w rodzinie żyjącej od dziesiątego do dziesiątego to imo temat jak najbardziej do ogarnięcia.

Pokaż więcej komentarzy (45)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Moi drodzy!


Przyszedł czas na dziewiąte spotkanie Kawiarenkowego Dyskusyjnego Klubu Czytelniczego!

Dziś w centrum naszej uwagi znajdzie się:

Georges Perec - Człowiek, który śpi (propozycja @pingWIN)


Zapraszam was serdecznie do rozmowy w komentarzach! Podzielcie się swoimi przemyśleniami, emocjami, ulubionymi fragmentami lub tym, co was najbardziej zaskoczyło w tej książce.

Wołam @splash545 @Wrzoo @cyberpunkowy_neuromantyk @adamec @Yes_Man @kiri :smiley:

Gruba ryba3piorunów

Co oznacza dla Was decyzja bohatera, by "wyłączyć się" ze społeczeństwa? To ucieczka, protest czy choroba?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Ciekawostki

5piorunów

"Pięć lat temu zmarł David Graeber. Zanim polscy "intelektualiści" dowiedzieli się w ogóle o jego istnieniu, u nas w 2013 ukazał się przekład jego dziś już kultowego tekstu o "gówno wartych pracach": "Jak człowiek może w ogóle zacząć rozpatrywać kwestię swojej godności jako pracownika, skoro sam wie, że jego posada w ogóle nie powinna istnieć? Jak może nie stworzyć w sobie potężnego ładunku gniewu i rozgoryczenia? Swoisty geniusz naszego społeczeństwa polega między innymi na tym, że jego władcy zorientowali się, że owe negatywne emocje należy odpowiednio ukierunkować. Tak, jak miało to miejsce w przypadku smażących ryby stolarzy, najlepiej wycelować go w ludzi, którzy usiłują wykonywać faktycznie coś znaczącą pracę. Na przykład: panuje generalna zasada, że im bardziej, obiektywnie patrząc, jakaś praca jest pożyteczna dla ogółu, tym mniej należy za nią płacić. Obiektywna miara jest raczej trudna do określenia, lecz dość prostym sposobem na ustalenie, czy dana profesja jest pożyteczna, jest zadanie sobie pytania: co by się stało, gdyby wszyscy ludzie wykonujący dany zawód po prostu zniknęli? Mówcie co chcecie o pielęgniarkach, śmieciarzach czy mechanikach, ale jest sprawą oczywistą, że gdyby oni wszyscy nagle rozpłynęli się w powietrzu, skutki byłyby natychmiastowe i katastrofalne. Świat bez nauczycieli czy magazynierów miałby nie lada kłopoty i nawet bez pisarzy science fiction czy muzyków ska byłby zwyczajnie mniej wartościowym miejscem. Nie jest do końca jasne, jak bardzo ludzkość cierpiałaby w świecie, w którym przestaliby istnieć prezesi funduszy inwestycyjnych, lobbyści, spece od kreowania wizerunku, aktuariusze, telemarketerzy, komornicy czy radcy prawni (wielu podejrzewa, że stan rzecz znacząco by się wówczas poprawił). Mimo tego, nie licząc garstki wyjątków, jak lekarze – cieszący się dobrą opinią, a jednocześnie wysoko wynagradzani – wspomniana zasada ma się zaskakująco dobrze". Całość: https://nowyobywatel.pl/2013/09/23/fenomen-gowno-wartych-prac/

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Moi drodzy!

Pora na kolejne, ósme już, spotkanie Kawiarenkowego Dyskusyjnego Klubu Czytelniczego ()! 🎉

Dziś w centrum naszej uwagi znajdzie się:
"Wieczór Trzech Króli" Szekspira.
Propozycja @moll, która niestety już z nami na portalu nie śmieszkuje 😒

Zapraszam was serdecznie do rozmowy w komentarzach! Podzielcie się swoimi przemyśleniami, emocjami, ulubionymi fragmentami lub tym, co was najbardziej zaskoczyło w tej książce.

Wołam @splash545 @Wrzoo @cyberpunkowy_neuromantyk @adamec @Yes_Man @kiri :smiley:

Gruba ryba3piorunów

Czy uczucia bohaterów (np. Orsina do Oliwii, Oliwii do „Cezaria”, Violi do Orsina) wydają się prawdziwe czy raczej komediowo przesadzone?

Gruba ryba3piorunów

Czy finałowe „dopasowanie par” jest satysfakcjonujące, czy raczej wydaje się wymuszone?

Pokaż więcej komentarzy (8)