Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmmeter

Osobistość

w Filmy

18piorunów

642 + 1 = 643

Tytuł: Pociąg

Rok produkcji: 1959

Reżyseria: Jerzy Kawalerowicz

Czas trwania: 1h 33m

Ocena: 9+/10

Przypominajka sprzed lat, jakoś zblakł mi ten obraz w pamięci, a słusznie majaczyło mi po łbie, że był to seans za⁎⁎⁎⁎sty.

Cała opowieść dzieje się w pociągu, lub tuż obok niego, który jedzie nad morze. Mamy szereg różnych postaci, jak to bywa w zatłoczonych pociągach, ale na główny plan wysuwają się dwie postaci: Jerzego i Martę.

Oboje, w związku z okolicznościami, zmuszeni są dzielić przedział sypialny. Oboje mają swoje rozterki w głowie, i niby pragną spokoju i samotności, ale ostatecznie znajdują z sobą wspólny język. Wokół nich, w pociągu, toczy się życie przypadkowych jednorazowych pasażerów. Nad samym pociągiem unosi się historia o zabójcy-uciekinierze.

Cudowne zrywanie warstw opowieści pociągowej, która ciągnie się niczym film akcji, co minuta fabuła posuwa nas dalej i przylepia naszą ciekawość - przynajmniej ja tak miałam.

Klasyka polskiego kina. ,warta nadrobienia.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba1piorunów

Gdzie można obejrzeć?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Filmy

15piorunów

641 + 1 = 642

Tytuł: Horror Draculi

Rok produkcji: 1958

Kategoria: Horror

Reżyseria: Terence Fisher

Obsada: Peter Cushing, Christopher Lee, Michael Gough

Czas trwania: 1h 22min

Ocena: 7/10

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Mocarz1piorunów

@TyGrySSek mało ma wspólnego z książką (jeszcze mniej niż wersja z Lugosim), ale Lee był seksowny i magnetyczny, i najlepiej oddał tę postać ze wszystkich odtwórców z ważniejszych ekranizacji (od Goldmana też był lepszy).

Mocarz1piorunów

@TyGrySSek ciężko to stwierdzić akurat o Draculi, skoro to historia, której fabułę wszyscy już znają z popkultury ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Filmy

44piorunów

640 + 1 = 641

Tytuł: Władca Pierścieni: Powrót króla

Rok produkcji: 2003

Kategoria: Fantasy

Reżyseria: Peter Jackson

Czas trwania: 3h 21m

Ocena: 10/10

I znów nie wiem co napisać, to było mocne przeżycie, bardzo emocjonalne, dużo łez, dużo przeżywania, mimo że przecież znam trylogię - widziałam już kilka razy.

A jednak zawsze robi wrażenie. Ten emocjonalny stan Frodo, który jest niczym najgłębsza studnia depresji i mroków wewnątrz, ale obok stoi jak skała wspaniały przyjaciel Sam. Ich relacja jest filarem powodzenia misji.

Tymczasem Sauron musi jednak swoje oko zwrócić w stronę toczącej się wojny odkąd stracił swojego czarodzieja-namiestnika. Bitwa pod murami Minas Tirith robi OGROMNE wrażenie (jestem przekonana na 99 proc., że te sceny służyły wiele razy za inspirację przy tworzeniu serialu GOT).

Powrót króla pasuje idealnie w sensie jednego z głównych wątków tej części - Aragorn w końcu akceptuje swoją rolę, musi by pomóc Frodo. W tle szaleństwo namiestnika, który prawie zabija swojego syna, Gandalf szaleje w scenach bitewnych, gdy odbiera przywództwo, a Merry i Pippin mają swoje role do wypełnienia.

Jest to po prostu SPEKTAKULARNY film i mam łzy w oczach gdy piszę o tym, tak mocno jeszcze mnie trzyma po seansie.

Ech, do zobaczenia za kilka lat kochana trylogio...

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen1piorunów

@Mahjong mmmmm...

Lociara ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba3piorunów

@Mahjong ale jak za kilka lat? Obejrzeć LotR pięć razy w roku to nie grzech!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Filmy

20piorunów

639 + 1 = 640

Tytuł: Sól ziemi czarnej

Rok produkcji: 1969

Kategoria: Dramat historyczny

Reżyseria: Kazimierz Kutz

Czas trwania: 1h 39m

Ocena: 7/10

Mamy rok 1920 i wybucha drugie powstanie śląskie. Siedmiu braci dołącza do oddziału Erwina, w tym najmłodszy Gabriel i to z jego perspektywy oglądamy wydarzenia.

Nawet w pewnej chwili kradnie niemiecki mundur i obserwujemy jego poczynania w obozie wroga.

Nie będę się rozpisywać o śląskiej tożsamości i historii, bo to nie moja bajka, ale ogólnie film jest sprawny realizacyjnie: ładnie kamera jeździ, czuć odór kopalniany i widać brud walki na twarzach.

Niektóre sceny robią mocarne wrażenie, jak właśnie przygody Gabriela po stronie wroga, ale największe jednak pozostają sceny walk, które ocierają się trochę o krindż aż! ale może tak było, te przedarcia i cofki żołnierskie. Scena z kurą to majstersztyk.

A jednak zabrakło mi trochę emocjonalnego mięsa. Aktorzy robią swoją robotę, ale w sensie walk i rozterek takowych, czasem tylko Gabriel pokazuje taką "czystą" twarz nastolatka, który rozgląda się za piękną panną.

Dla neutralnego widza więc ten film może wydawać się wybrakowany, jest raczej bardzo wojenny - powstańcze walki to sól tego obrazu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk3piorunów

@Mahjong machnij sobie od razu całą tzw. śląską trylogię Kutza. Warto. Moim zdaniem najlepsze są "Paciorki jednego różańca".

Osobistość3piorunów

@WatluszPierwszy

śląską trylogię Kutza

Taki mam plan, następna "Perła w koronie".

Fanatyk3piorunów

@Mahjong też bardzo fajna i mimo trudnego tematu z elementami humoru i jakiegoś takiego ciepła.

Dodatkowo można jeszcze sobie zapodać dużo późniejszą "Śmierć jak kromka chleba" o strajku w "Wujku". Na mnie ten film zrobił ogromne wrażenie, gdy go widziałem pierwszy raz. Swoją drogą muszę do niego kiedyś wrócić.

GURU1piorunów

@Mahjong IMHO, Perła jest najsłabsza, ale ogląda się.

Fanatyk3piorunów

Jeszcze w tym temacie był serial "Blisko, coraz bliżej" z Franciszkiem Pieczką w roli głównej.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Filmy

16piorunów

638 + 1 = 639

Tytuł: Kult

Rok produkcji: 1973

Kategoria: Horror / Psychologiczny

Obsada: Edward Woodward, Christopher Lee, Britt Ekland

Reżyseria: Robin Hardy

Czas trwania: 1h 28min

Ocena: 5/10

Policjant trafia na odizolowaną od świata wyspę, gdzie przeprowadza śledztwo w sprawie zaginięcia dziewczynki. Wkrótce odkrywa, że tamtejsi mieszkańcy kultywują pogańskie wierzenia

Ostatnie 20 min całkiem dobre. Reszta mocno przeciętna.

Liczyłem na inne zakończenie

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

14piorunów

637 + 1 = 638

Tytuł: Hellraiser III: Piekło na ziemi

Rok produkcji: 1992

Kategoria: Horror

Reżyseria: Anthony Hickox

Czas trwania: 1h 37m

Ocena: 3/10

Po H1 (ocena 9/10) i H2 (10/10) nastał czas na mocny zjazd w dół.

Niespełniona reporterka trafia na trop Pinheada i kostki. Pan Gwoździe W Głowie jest uwięziony w zastygłej "rzeźbie". Tylko krew może go ożywić i tak się dzieje. Cenobit jest rozbity w tym sensie, że po śmierci w drugiej części jego ludzka część odseparowała się od tej piekielnej, więc zostało w nim samo zło.

Co zresztą widać w filmie - w poprzednich częściach Pinhead wywoływał głęboki niepokój, był spokojny lecz przerażający. Emanował potęgą piekielnego miejsca, nawet gdy krzyczał czy podnosił głos - człowiek przystawał z przerażeniem. Tutaj jednak Cenobit cały czas jest głośny i ekspresyjny, przez co znika cały lęk.

Sama fabuła jest nudna i nie wprowadza żadnego nowego elementu. Aktorstwo jest na poziomie niskośrednim, budżet na efekty jakiś poszatkowany, a zamiast piekła mamy popisy scenarzysty w dialogowym szaleństwie postaci - no proszę was, w poprzednich Hellraiserach leciały one-linery, takie jak "Come to daddy" czy "Go back to hell!", tu brzmią nijako w zalewie słowotoku.

Akcja się dusi, widz nerwowo odlicza minuty do końca.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Mocarz

w Filmy

24piorunów

636 + 1 = 637

Tytuł: Mission: Impossible

Rok produkcji: 1996

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Brian De Palma

Czas trwania: 1h 50m

Ocena: 7/10

Superagent CIA zostaje oskarżony o bycie zdrajcą po tym, jak podczas nieudanej akcji ginie niemal cały jego team. Zdradzony przez swoich, postanawia wykraść tajne dane z bazy CIA i sprzedać je na czarnym rynku.

Klasyka kina akcji, oraz, z uwagi na późniejsze liczne nawiązania do tego filmu w innych dziełach popkultury, absolutny must watch, jeśli chodzi o kino lat 90.

Dostępny na CDA.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk5piorunów

@Telezajaczek Wstyd się przyznać, ale nigdy tego nie oglądałem

Mocarz1piorunów

@GARN_ możesz zajrzeć na CDA 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Seriale

14piorunów

635 + 1 = 636

Tytuł: Niewybrani / Unchosen (sezon 1)

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Julie Gearey

Ocena: 7/10

Chyba będą spoilery poniżej, jak coś.

Rosie mieszka w zamkniętej społeczności chrześcijańskiej - w sekcie w Wielkiej Brytanii. Ma męża i córkę. Dopóki jednak nie pozna zbiegłego więźnia Sama, nie traktuje swojego życia jakoś podejrzanie, chociaż obecność obcego zaczyna powoli wpływać na światopogląd młodej kobiety.

Gdy tylko na wierzch wychodzą nieścisłości małżeńskie, Rosie szuka w przystojnym Samie, tego czego nie otrzymała od swojej społeczności. Z czasem też na jaw zacznie wychodzić hipokryzja i zamknięcie seksty. Rosie zacznie się wahać między ucieczką a pozostaniem w sekcie. Tymczasem Sam postanawia wykorzystać sektę jako kryjówkę.

W sumie mamy tu trochę wywróconą typową fabułę sekciarską - bo zło nie wypływa z sekty (znaczy, tak, wypływa też), ale zło wpływa do niej pod postacią ściemniacza, którzy wykorzystuje naiwność dziewczyny. To na pewno jest dość ciekawe - bo od razu wiadomo, że serialowa sekta święta nie jest, pod wierzchnią warstwą kryje się sporo brudu: ostry szowinizm, hipokryzja rządzących, kłamstwa i wykluczenie najbliższych.

Tymczasem to wszystko może wyglądać słabo przy powolnym przenikaniu zła w postaci obcego, który wydaje się dość długo świeżym oddechem życia dla Rosie, a z czasem staje się śmiertelnym niebezpieczeństwem.

I w tym względzie - tego wywrócenia trochę sekciarskiej tematyki - broni się tym serial, oprócz sprawności realizacyjnej, która też stoi na solidnym poziomie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk

w Filmy

17piorunów

634 + 1 = 635

Tytuł: Mrowiec

Rok produkcji: 1959

Kategoria: Horror

Reżyseria: William Castle

Czas trwania: 1h 22min

Ocena: 7/10

Dr Warren Chapin to naukowiec, obsesyjnie poświęcony swoim badaniom. Mężczyzna odkrywa, że strach jest pasożytem żyjącym wewnątrz ludzkiego ciała

Jak na Horror nie straszył zupełnie. Choć w kilku miejscach zaskoczył.

PS 2x było widać linkę która sterowała Mrowcem, otwierała klatkę

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen3piorunów

Vincent Price zawsze zasługuje na piorun! Z podobnego okresu polecam "House on Haunted Hill". Może i niezbyt straszy, za to atmosfera tajemnicy w pełni wynagradza.

Osobistość

w Filmy

26piorunów

633 + 1 = 634

Tytuł: Władca Pierścieni: Dwie wieże

Rok produkcji: 2002

Kategoria: Fantasy

Reżyseria: Peter Jackson

Czas trwania: 2h 59 min

Ocena: 9/10

Wkraczamy w trochę mroczniejszą część opowieści. Piękne, zielone Shire blaknie w naszych wspomnieniach, gdy wraz z Frodo zbliżamy się do Mordoru.

Sauron jest opętany chcicą na pierścień, więc to jego sługa - Saruman - zajmuje się toczeniem wojny na razie. Biały czarodziej w szale tworzenia wielkiej armii sam napotka problemy. Ale największym będzie inny biały czarodziej, który tym razem dorasta poziomem, a nawet przewyższa zdrajcę na rzecz zła.

Ogólnie ta część opowiada właśnie o upadku pewnego swojej mocy Sarumana.

Ale nie to robi największe wrażenie, a podróż Froda, który postanawia zabrać ze sobą tylko Sama. W trakcie doczepia się do nich przewodnik - Gollum, pragnący odzyskać pierścień, ale też czujący nieodpartą mięte do Frodo - może zaczyna wyczuwać w nim samego siebie sprzed lat?

Sam Frodo także feedbakuje empatią do stwora. Widzi w nim siebie i zaczyna naprawdę rozumieć władzę pierścienia, ale zarazem staje się coraz bardziej bezwolny w starciu z siłą magicznego przedmiotu. Tu już mamy powolny rozkład psychiki, nad którą pieczę próbuje mieć wierny przyjaciel. Musi tego wystarczyć tyle, by zniszczyć pierścień.

Ciekawe jest to, że Frodo prosi Sama by przestał wyzywać Golluma. I co się okazuje? Miał w pewnym sensie rację, bo Gollum szybko oddaje uwagi w stronę wrogo nastawionego hobbita, tym razem słownie obrażanego jako "głupiego i tłustego".

Jednym z moich ulubionych scen, takim swoistym przebłyskiem nadziei w „Dwóch wieżach”, jest moment przybycia elfów do Helmowego Jaru tuż przed bitwą. Nagle całe to zmęczenie, strach i przygnębiające przeczucie przegranej na chwilę ustępują.

W ogóle ta część emanuje wieloma emocjami, bardzo różnymi, od skrajnej manipulacji po pustkę i beznadzieję, przez zauroczenie po odzyskanie sensu. Mamy tam właśnie ważną scenę gdy Arwena nagle odnajduje coś, dla czego warto jest jednak zostać z ukochanym śmiertelnikiem.

Dwie Wieże niekoniecznie opowiadają o dwóch wieżach, a o dwóch podejściach: tam gdzie panuje chęć władzy i destrukcji, tam też niebawem może nastąpić koniec takich "dóbr". A tam, gdzie zbliżamy się by pokonać zło, zło coraz bardzie bywa bliżej, wnikające i przejmujące władzę.

Punkcik niżej zaledwie i to też w sumie za drobnostkę: bo fazy śmiechowe wplecione w bitwę (chodzi o Gilmiego i Legolasa) nie rozluźniały mi atmosfery, a raczej nadawały lekko krindżowy ton. Ale jak pisałam, to zaledwie drobnostka w tej drugiej części legendarnej trylogii.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Wirtuoz2piorunów

Doceńmy to że film powstał w 2002 a nie 2022

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

632 + 1 = 633

Niestraszny horror w :popcorn:

----------

Tytuł: The Rite

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Mikael Håfström

Kategoria:

Czas trwania: 114 min

Moja ocena: 6/10

Przeżywający kryzys wiary młody diakon zostaje wysłany do Rzymu, gdzie ma pomóc radykalnemu duchownemu w przeprowadzaniu egzorcyzmów.

Potrzebowałem odmóżdżacza na wieczór i odmóżdżacz dostałem, choć był ambitniejszy, niż się spodziewałem. Bardzo dużo czasu poświęcono na wprowadzenie głównego bohatera, jego przeszłości i rozterek. Wyglądało to wręcz na jakąś próbę rozkręcenia serii filmów, jakby myślano już o sequelach, miało to też trochę przygodowy vibe. W dalszej części obrazu wydarzenia, w których uczestniczy młody diakon, są przez niego racjonalizowane i poddawane w wątpliwość, co było całkiem fajnym zabiegiem, wprowadzającym brak jednoznaczności. To co mi nie pasowało, to aktor grający główną postać - był zbyt nijaki i bylejaki, a cała struktura historii opierała się na nim, więc szkoda, że nie wybrano kogoś z większą ikrą. Mogło być też straszniej, bo jak na horror, to w żadnym momencie nie czułem napięcia. Było też trochę za długo, półtorej godziny zupełnie by wystarczyło. Polecam tym, którzy lubią się bać, ale tylko troszeczkę.

GURU3piorunów

Kolega chojny z tym 6/10 ja to widzialem dekade temu i dalej sie zastanawiam kto i jak wciagnol anthoniego w tego gniota scenariusz bym napisal lepszy w 30 min na telefonie.

Gruba ryba2piorunów

@ErwinoRommelo Nie wiem, wydawało mi się, że miał potencjał na jakiś lekki film przygodowy z egzorcyzmami i innymi diabłami w tle, no ale nie z tym leadem. A Hopkins raczej nie płakał jak dostał wypłatę xD

GURU2piorunów

@ErwinoRommelo Ee, nie jest to wielkie kino, ale te 6/10 też bym wlepił.

GURU2piorunów

@Fly_agaric no moze zawiodlem sie az tak bo jestem fanem horrorow oraz pana Hopkinsa i az tak sredniego filmu sie nie apodziewalem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

29piorunów

632 + 1 = 633

Prawdziwa ludzka fasolka w :popcorn:

----------

Tytuł: Drive

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Nicolas Winding Refn

Kategoria:

Czas trwania: 100 min

Moja ocena: 7/10

Bezimienny i tajemniczy kierowca wplątuje się w sytuację, która w krótkim czasie bardzo skomplikuje jego dotychczasowe życie.

Film zestarzał się gorzej, niż przypuszczałem, ale i tak można oglądnąć go z przyjemnością. To, co w dalszym ciągu robi największe wrażenie, to sceny akcji, a przede wszystkim ujęcia przemocy - reżyser wprawnie buduje przed nimi napięcie i rozwiązuje go w eksplozji nagłej i dosadnej brutalności. Synthwave'owy soundtrack dobrze współgra z ładnie skomponowanymi i oświetlonymi kadrami. Przechodząc do tego co nie działa, to niestety jest to poprowadzenie Goslinga. Celowo piszę o poprowadzeniu, bo uważam, że Refn kilkakrotnie przekroczył granicę fajności i wkroczył na terytorium cringu ze stworzoną przez siebie postacią silnego, stoickiego bohatera. Cała historia to trochę fantazje miękiszona na temat tego co wydaje mu się męskie: jest milczący kierowca, który co prawda działa wbrew prawu, ale ma twarde zasady, jest szara myszka, jest i motyw zemsty. Wiem mniej więcej do kogo to trafia, bo widziałem w prawdziwym życiu dwóch gości ubranych jak główny bohater (jeden miał nawet rękawiczki do jazdy, choć jeździł autobusem xD) i jeśli chodzi o prezencję to bliżej im było do reżysera filmu niż do Ryana Goslinga. Tak czy siak, jeśli jakoś przełknie się te nieco zbyt przerysowane elementy oraz przeciągnięte pauzy w dialogach, to można oglądnąć ten obraz z przyjemnością. Mi najbardziej podobał się Albert Brooks w roli lokalnego gangstera. Polecam jako ciekawy miks powolnego kina z elementami Tarantinowskiej przemocy.

Gruba ryba2piorunów

Fun fact: Postać kierowcy i Irene, którą gra Carey Mulligan, praktycznie ze sobą nie rozmawiają w trakcie trwania filmu. Był to celowy zabieg, który miał na celu skupienie się bardziej na nastroju ich wspólnych scen.

Gruba ryba1piorunów

Btw, jestem prawie pewien, że scena w windzie była poniekąd inspiracją dla twórców serialu GOT przy pracy nad walką Góry z Oberynem Martellem, i gdzieś czytałem, że konsultowali się w sprawie realistycznego efektu eksplodującej głowy, ale nigdzie nie jestem w stanie znaleźć na to potwierdzenia.

Gruba ryba1piorunów

@Piechur jaki ten film był nudny, to jacieżpierdole

Gruba ryba1piorunów

@kubex_to_ja Ten gatunek "akcja" to mocno na wyrost 😛 Z tego co kojarzę, to marketingowo był sprzedawany jako coś w stylu Fast and Furious, więc ludzie szli na niego ze złym nastawieniem, nic dziwnego, że się sporo osób rozczarowało. A to taki romans dla beciaka

Twórca1piorunów

@Piechur Dopiero rozczarowujący to był "Need for Speed" z Aaronem Paulem. Człowiek myślał, że to coś w stylu gry a tam taka wydmuszka.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

631 + 1 = 632

Tytuł: Drama

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat / Komedia / Romans

Reżyseria: Kristoffer Borgli

Czas trwania: 1h 45min

Ocena: 7/10

Film o tym jak jedna informacja może zmienić myślenie o innym człowieku, można się po seansie zastanawiać kto był "najgorszym". a kto "najlepszym". Ja oczywiście obejrzałem film bo grał w nim Robert Pattinson, a bardzo go lubię i lubię obserwować jego dojrzewanie aktorskie po serii Zmierch, więc zawyżam może ocene jak to ja w filmach z nim. Generalnie godny polecenia film, ale spodziewałem się więcej tytułowej dramy.

Fanatyk1piorunów

@kopytakonia

Generalnie godny polecenia film

Nie godny - naciągane 5/10 bo jako tako zagrany.

I żeby nie było - Patisona ewolucję aktorską też lubię

Gruba ryba0piorunów

@koszotorobur no ja jestem troche jego psychofanem, wiec moge zawyzac ocenę

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

630 + 1 = 631

Pokażcie mi braci, którzy nigdy się ze sobą nie tłukli. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Warrior

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Gavin O'Connor

Kategoria:

Czas trwania: 140 min

Moja ocena: 6/10

Dwóch braci, których poróżniła trudna przeszłość, startuje w tym samym turnieju mieszanych sztuk walki i obydwoje są zdeterminowani, by zdobyć główną nagrodę.

Ten film jest dobrym przykładem, czemu tak ważne jest, by coś pokazać, a nie tylko o tym mówić. Praktycznie każdy detal dotyczący przeszłości bohaterów i różnych związanych z nimi powiązań otrzymujemy z dialogów w formie średnio subtelnej ekspozycji. Wydaje mi się, że głównym mankamentem jest tutaj zbyt duża ilość dramatycznych elementów, które próbowano upchnąć w jeden scenariusz: nie wystarczy, że bracia mieli ciężkie dzieciństwo z ojcem alkoholikiem, dla każdego przewidzianych jest jeszcze kilka dodatkowych ciężarów, które trzeba włożyć na ich barki, aż robi się to coraz bardziej przekombinowane. Sam nie wiem, oglądało mi się to trochę jak telenowelę. Hardy z jednej strony fajnie gra nabuzowanego i wściekłego młodszego brata, ale z drugiej strony za każdym razem, gdy wchodzi do klatki, zaczyna wyglądać komicznie robiąc groźne miny, mające chyba wzbudzić niepokój. Na duży plus Nick Nolte grający ojca alkoholika, który w końcu się stara i próbuje, tylko że jest już zwyczajnie za późno. Jeśli chodzi o przedstawienie samego sportu, to pozwolę się wypowiedzieć eksporterom; według mnie mogło być gorzej, choć czasem chce się parsknąć śmiechem. Polecam twardzielom.

Gruba ryba0piorunów

Fun fact: Rola ojca braci, Paddiego, została napisana właśnie z myślą o Nicku Nolte, z którym scenarzyści (Gavin O'Connor i Anthony Tambakis) sąsiadowali w Malibu. Studio filmowe początkowo było przeciwne obsadzaniu tego aktora, ale scenarzyści się uparli i dobrze, bo pasował jak ulał.

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

629 + 1 = 630

Tytuł: Czarny narcyz

Rok produkcji: 1947

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Michael Powell, Emeric Pressburger

Obsada: Deborah Kerr, David Farrar, Kathleen Byron

Czas trwania: 1h 40min

Ocena: 8/10

Anglikańskie zakonnice walczą o założenie i utrzymanie swojej placówki podczas misji w Himalajach.

Jedyny żyjący aktor to Eddie Whaley Jr. - młody tłumacz przysłany przez generała

GURU2piorunów

No uja bym nie zgadnol

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Filmy

27piorunów

628 + 1 = 629

Szalony Maksiu w :popcorn:

----------

Tytuł: Mad Max: Fury Road

Rok produkcji: 2015

Reżyseria: George Miller

Kategoria:

Czas trwania: 120 min

Moja ocena: 7/10

W postapokaliptycznym świecie, gdzie władzę sprawują ci, którzy mają dostęp do wody i paliwa, drogi gnębionego demonami przeszłości Maxa przecinają się ze zbuntowaną podwładną lokalnego watażki.

Trochę mi zajęło zanim załapałem klimat tego filmu, ale ostatecznie oglądałem go z umiarkowanym zainteresowaniem, bo o wsiąknięciu raczej nie było mowy - zwyczajnie nie moja bajka. Zarówno fabuła jak i warstwa wizualna oraz zbudowany świat są celowo przesadzone i wyolbrzymione, ale w jakiś wariacki sposób trzymają się kupy i są w miarę spójne. Scenom pościgu nie można odmówić rozmachu, są zwyczajnie nakręcone z jajem. To, co mnie trochę uwierało, to postać samego Maxa, który w żaden szczególny sposób nie zapadł w pamięć i został wręcz zepchnięty na drugi plan względem Furiosy; Hardy w tej roli się zbyt nie spisał, brak mu wystarczającej charyzmy, żeby z praktycznie milczącego bohatera zrobić kogoś kultowego. Za to Charlize Theron w roli wspomnianej Furiosy była bardzo fajna - zagrała twardą, zdeterminowaną babkę, która jest kowalem własnego losu. Polecam jako film akcji na sobotnie popołudnie.

Gruba ryba7piorunów

Fun fact: Według oficjalnie dostępnych informacji ponad 80% efektów w filmie zostało wykonanych praktycznie, natomiast CGI użyte zostało głównie do rozszerzenia scenografii, usunięcia olinowania kaskaderów, czy też ramienia Charlize Theron, której postać nie ma lewej ręki.

GURU1piorunów

@Piechur Kuźwa moja tata oglądał ostatnio Mad Maxa. Jeszcze chwila i zacznie grać w Fallouta :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

20piorunów

627 + 1 = 628

Tytuł: Marsjanin

Rok produkcji: 2015

Kategoria: bullshit-fiction

Reżyseria: Ridley Scott

Ocena: 6/10

Uwaga: Będzie długo, tl;dr na dole.

Unikałem tego filmu przez dekadę. Bo przez takie filmy ludzie wierzą, że Mars to jest taka Ziemia, tylko trochę zimniejsza i trzeba chodzić w skafandrze. Ale przecież to żaden problem, prawda? xD
Stąd bardziej mi się spodobał "Projekt Hail Mary". Bo to jest sci-fi - oparty na astrofagach, które magicznie rozwiązują wiele problemów (promieniowanie kosmiczne, energia, a nawet siła ciążenia). A tu mamy zamiast tego bullshit - po prostu wszystkie największe problemy odrzucamy i mamy ludzi na Marsie!

Generalnie cały film/książka nie ma sensu, bo marsjańska atmosfera jest dla nas próżnią. Nawet najmocniejszy huragan nie zrobiłby na nas żadnego wrażenia - niczego nie przewróci, ani nie oderwie, a już na pewno nie zagrozi rakiecie. Co ciekawe ciśnienia pokazywali dobre (w "budynku" było nieco obniżone - ma to sens), na zewnątrz też prawidłowe, ale to w skafandrach skopali (chyba zabrakło 1 na początku) i wychodziło, że tam mieli takie z poziomu 9500 m npm. Szczegóły. No ale dobra, skoro nie huragan, to może ktoś sobie przypomniał, że zostawił w domu włączone żelazko i odlecieli bez jednego - zdarza się. Mam jeszcze problem ze sceną wybuchu śluzy - zupełnie tego nie rozumiem. W skutek nieszczelności ta marsjańska próżnia dostaje się do środka? Pod ciśnieniem? Rozrywa materiał do wewnątrz i doprowadza do eksplozji. Czego? To powietrze pompowane do śluzy z systemu mogłoby uciekać na zewnątrz, a dziura w materiale faktycznie spowodowałaby problem - śluza byłaby bezużyteczna i wymagałaby naprawy. Ale 0,7 atm to nie jest materiał na hollywoodzkie wybuchy.
Idźmy dalej: botanik, ma kartofle, czyli będzie dobrze, prawda?

Nie. [choć wybór rośliny całkiem rozsądny]

Tu się nie znam na tyle, więc pytanie: czy serio wystarczy zmieszać piasek z gównem, żeby mieć glebę? Bo coś mi się nie wydaje, że to tak działa. W glebie jest od cholery składników, mikroorganizmów, a i tak ją nawozimy potasami, azotami, fosforami i innymi. Więc obstawiam, że nawet, gdyby miał do dyspozycji piasek, to raczej nic by z tego nie wyszło. Ale regolit to nie jest piasek. To mieszanka m.in. różnych metali, w tym ciężkich oraz nadchloranów. To jest toksyczne zarówno dla ludzi, jak i dla roślin. Nawet budowanie czegokolwiek z tego materiału wymagałoby ich usunięcia z regolitu, a co dopiero jeśli chodzi o uprawy. Podsumowując: prowiant się kończy i umierasz z głodu. Kurtyna.
Promieniowanie oczywiście pomijamy, zarówno w rakiecie, jak i na Marsie - to tylko 2 lata misji, czyli nowotwory i zaćma - pikuś.
Kolejny problem, to siła ciążenia, a właściwie jej brak. Oczywiście zastosowali klasyczny wybieg z obrotowym pokładem (przy tak małym promieniu musiałby się szybko kręcić, co byłoby dużym problemem dla ich błędników). To nie jest takie proste do obejścia. A bez tego w ciągu 9 miesięcy jest ubytek masy mięśniowej i szkieletowej, a przecież na Marsie jest robota, a nie rehabilitacja. Tam w rakiecie była scena, kiedy ktoś schodził do tego pierścienia po drabinie - niby ok, ale drabina musi być dostępna z dwóch stron (lub muszą być dwie drabiny). W takim układzie wchodzi się jedną stroną, a schodzi drugą (polecam Scifuna o cylindrze O'Neilla).


tl;dr Miałem nieco frajdy z wyszukiwaniem takich rzeczy i weryfikowaniem na bieżąco. Widoki bardzo ładne, końcówka w typowo amerykańskim stylu: tłumy na Times Square i wszystkich innych placach świata, wóda, dziwki, lasery, łzy szczęścia, happy end. Wzruszyłbym się, gdyby wreszcie udało się wymyślić coś innego.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU1piorunów
GURU1piorunów

@sireplama Niestety nie, to Matt Damon, czy jak mu tam.
Tu się gość czepia bardziej szczegółów filmu - słusznie, na wiele z tych rzeczy nie zwróciłem uwagi, albo je olałem. Ale ciekawy filmik, dzięki.
Mi chodziło przede wszystkim o realia samego Marsa i wyprawy

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mocarz

w Filmy

14piorunów

626 + 1 = 627

Tytuł: Panienki z Rochefort

Rok produkcji: 1967

Kategoria: Musical

Reżyseria: Jacques Demy

Czas trwania: 2h 6m

Ocena: 6/10

Piękne siostry Catherine Deneuve i Françoise Dorléac jako utalentowane muzycznie bliźniaczki poszukujące sławy i miłości.

Przepiękne zdjęcia, piosenki, od których nóżka sama zaczyna podrygiwać i utalentowana obsada. Zabrakło jednak fabuły - historia przedstawiona w filmie jest czysto pretekstowa, Panienki z Rochefort to właściwie wydłużony do ponad 2h teledysk. Ja jednak wolę musicale z konkretną fabułą, które obroniłyby się nawet jako dzieła pozbawione pląsów i śpiewu, jak Parasolki z Cherbourga tego samego reżysera.

Dostępny na CDA.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba1piorunów

Mon amour, mon amie. ❤️

Fanatyk

w Filmy

15piorunów

625 + 1 = 626

Tytuł: Deluge

Rok produkcji: 1933

Kategoria: Dramat / Sci-Fi

Reżyseria: Felix E. Feist

Czas trwania: 1h 10min

Ocena: 7/10

Światowy klimat ulega rozregulowaniu. Powodzie, trzęsienia ziemi i przede wszystkim oceany zalewające lądy. Największy kataklizm dosięga Nowego Jorku.

Reszta fabuły skupia się na grupie ocalałych (m.in. na głównym bohaterze, Martinie), którzy próbują odnaleźć się w nowej, postapokaliptycznej rzeczywistości.

Efekty specjalne średnie nie jest to poziom kartonów Mostowiakówny ale daleko im do poziomu Metropolis. reszta w porządku. Link w komentarzu

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Mocarz2piorunów

@TyGrySSek ohui, nie wiedziałam, że już w latach 30. kręcono filmy katastroficzne

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

624 + 1 = 625

Tytuł: Zew Nocy

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Anime / Komedia / Psychologiczny / Romans / Slice of Life / Supernatural

Czas trwania: 9h 35min

Ocena: 8/10

Tytuł angielski: Call of the Night | Tytuł oryginalny: Yofukashi no Uta

Format: TV, 2 sezony 13 odc i 12 odc, 23min/odc | Źródło: Manga | Studio: LIDENFILMS | Ocena na AniList: 7.9/10 | AniList | MyAnimeList

Rzadki moment gdzie anime ma oficjalną polską nazwę xD. Nic nadzwyczajnego ale to ma bardzo przyjemny klimat i vibe. Fabuła jest dość prosta a świat przedstawiony zdaje się mieć dużo dziur i nieścisłości nad którymi się lepiej nie zastanawiać aby nie zaniżać oceny xD. Po prostu to się bardzo dobrze oglądało mimo, że nie za dużo się dzieje.

Niestety jest to historia niedokończona ponieważ oba sezony adaptują około 100 z 200 rozdziałów mangi. Sama manga jest już wydana w całości i zaraz zabieram się za jej czytanie. Ogólnie jest to prawie pewne że powstanie jeszcze 3 sezon i może nawet 4 ale stanie się to najwcześniej za 2-3 lata a ja zwyczajnie chce poznać zakończenie już teraz.

To jest też ten nieliczny przypadek gdzie mogę pochwalić ADN za polskie napisy ponieważ zatrudnili do tego osobę która odpowiada za oficjalne tłumaczenie mangi na polski język. Na 2 sezony znalazłem może 2-3 literówki i to wszystko. W porównaniu do innych napisów w tym serwisie te były pierwsza klasa.

Oraz mega mi się podobały oba openingi. Ja nawet nie znałem tego zespołu (Creepy Nuts) ale teraz jestem już fanem.

Wygenerowano za pomocą https://animemeter.vercel.app

GURU1piorunów

@Catharsis Odnośnie samego anime to warstwa muzyczna i animacja była rzeczywiście dobra, a z postaci najciekawsza była pani detektyw. Fabuła rzeczywiście była trochę za prosta i miałem nadzieję na coś bardziej rozbudowanego.

Osobistość1piorunów

@nbzwdsdzbcps Wątek z detektyw to akurat mnie zawiódł mocno bo zaczął się fajnie a skończył lipnie i mało interesująco.

Pokaż więcej komentarzy (3)