szatkus-7Osobistość
4piorunów919 + 1 = 920
Tytuł: Lolita
Rok produkcji: 1962
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Stanley Kubrick
Czas trwania: 153 minuty
Ocena: 7/10
Zazwyczaj jak coś przeczytam to nie jestem zainteresowany ekranizacjami, ale tutaj Kubrick mnie zachęcił. W tej wersji Dolly ma aż 14 lat, ale chyba twórcy nie chcieli przeginać pały. No i aktorka ma lat trochę więcej. Plus za to, że potrafi wyginać palce tak, jak ja. Niewielu ludzi tak potrafi. Poza tym poszły spore uproszczenia, żeby film nie był jednak tak mroczny, jak książka. Mimo wszystko wyszło całkiem spoko.
Clare Quily ma tutaj więczej czasu ekranowego niż by wynikało z książki, ale to wyszło dobrze, bo był całkiem niezłą postacią w tym całym pierdoliniku. Ogólnie większość postaci była ciekawsza niż w książce, ale to nie dziwi w przypadku dzieła napisanego z perspektywy egomaniaka.
Z rzeczy, które mi się nie podobały to, że wszyscy nazywają Dolores Lolitą. W książce tylko Humbert tak na nią mówił. Poza tym usunęli z tej historii dosyć ważny szczegół, który sprawił, że kawałek z wypadkiem samochodowym nie ma zbytnio sensu. Ogólnie sporo wątków było bardzo skróconych, mimo że to był całkiem długi film.
Gdybym nie znał książki to pewnie bym inaczej odebrał film (szczególnie początek), bo Humbert to strasznie zakłamany człowiek i nie znając jego myśli większość filmu wydawałaby mi raczej lekka.
No i przy napisach początkowych na ekranie są stopy na ekranie. Niektórych tutaj może to zainteresować.

W książce 12, w filmie 14, aktorka 16 a wygląda na 18. To trochę zmienia odbiór dzieła bo ta pierwsza to dziecko a ostatnia dorosła kobieta.


























