Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gownowpis

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Chcę się z wami czymś podzielić. To pójdzie prosto z serducha i będę mega szczery.

Ostatnie 2 lata poświęciłem sporo czasu by pracować nad sobą. Poznałem trochę ludzi, każdy mnie czegoś nauczył. W ostatnim czasie zrobiłem sobie jednak rachunek sumienia i mały powrót do historii. W zeszłym roku odpaliłem znajomość z przyjacielem, który zachowywał się simpiarsko w stosunku do dziewczyny innego przyjaciela (oni też byli przyjaciółmi, jedna ekipa) kiedy ta laska i mój 2 przyjaciel mieli kryzys w związku. Zachowałem się lojalnie w stosunku do pokrzywdzonego i odciąłem kontakt ,za mną jeszcze kilka osób. Nie widziałem przyznania się do winy, skruchy, wyjaśnienia, tylko zaprzeczanie i palenie frana, więc nie szkoda.

Teraz usiadłem i mówię tak. Posprzątałem w "swoim domu". Zbudowałem formę życia, rzuciłem szlugi, ograniczyłem melanże, zmieniłem pracę na taką, która mi się podoba, naprawiłem w dobrych 80-90 % zdrowie, zacząłem panować nad emocjami (w końcu 30 lat..) i wziąłem się za inne zaniedbane rzeczy. W międzyczasie sporo przeszedłem, śmierci w rodzinie i takie tam, zresztą sami wiecie jak było, bo dużo tu się żaliłem swego czasu. W c⁎⁎j mi cięzko było.

Do sedna. Siadam i mówię, czy relacje które mam wszystkie są uczciwe. Stwierdziłem, że nie.

Przykład 1: Moja przyjaciółka. Jedyna którą miałem w życiu. Poczułem, że czasem traktuje mnie jako "koło zapasowe" i osobę do czerpania atencji i wyżalania się na pracę lub chłopa (a zmieniała ich co 4-5 miesięcy). Zdarzały się sytuacje, że jak była singielką to kleiła się do mnie po alko. Kiedyś się spotykaliśmy chwilę (znaliśmy się już), nie wyszło (sama zerzygnowała), potem odbudowaliśmy kontakt i wyszła z tego fajna przyjaźń. Ale generalnie dużo razy przekraczała granicę - albo brania atencji i szukania tampona, albo przekraczanai FIZYCZNYCH granic po alko. Więc tę znajomość z bólem serca, ale ograniczam do minimum. Na razie się odsuwam. Jak zauważy, to powiem co myślę, bo i tak sama po ostatniej akcji zniknęła, więc dostanie to samo w zamian. Jeśli będzie uprawiać gaslighting czy jak to się zwie i iść w zaprzeczenie, to nie ma co ratować. Jak będziemy się nawzajem rozumieć i pogadamy, to warto wyciągnąć rękę i coś ustalić.

Przykład 2: Dziewczyna o której tu sporo pisałem. Unikowy styl przywiązania. Nie dało się z nią zbudować związku, widywaliśmy się sporo. W okresach "przerw" dużo i tak do mnie pisała. Teraz nawet jak już mamy powyjaśniane, to często się odzywa sama. I tak odpisywałem sporadycznie. Ale zrobiła się z tego instagramowa znajomość. Poza tym dalej siedziała mi w głowie i stwierdziłem, że nie potrzebuję tego kontaktu. I dziś ją wyrzuciłem z życia, tak można powiedzieć. Wyciszam na instagramie, ustawiam, że nie widzę jej relacji a ona moich, odcinam po prostu od uwagi.

Przykład 3: Mój ziomek, którego znam 20 lat. Zawsze ratowałem go z opresji i wyciągałem do niego rękę, pożyczałem kasę albo byłem dostępny. Teraz już jebnąłem pięścią w stół i uznałem, że niech radzi sobie sam jak odpierdala, ma prawie 30 lat i jest dorosły. Kasy nie pożyczam. Pić z nim nie piję. Chętnie wyjdę pogadać albo naszą ekipą (jest w niej, ale głównie jak pijemy) czy popiszę, ale nie będę już z nim imprezował ani ratował go z opresj iza wszelką cenę.

Pod kątem przykładu 1 i 2 - mega lubię szczerość. Mówienie o emocjach jest trudne. Może te dziewczyny były mną zainteresowane? C⁎⁎j wie, zawsze dużo między wierszami, zawsze dużo sugerowania, ale nigdy konkret, a na krok w przód mój robiły swój w tył. Niepotrzebne mi są w życiu takie osoby. Ja nauczyłem się mówić o swoich emocjach.

Najbardziej nienawidzę palenia frana. Jak ktoś mi powie, nie wiem, podam przykład tego co powiedział mój ziom kuzynce "słuchaj Lopez, ostatnio jak u nas byłeś zachowałeś się średnio, bo siedziałeś w telefonie cały wieczór i byłeś nieobecny", to nie bedę zaprzeczać albo mówić o nieporozumieniu, tylko mówię "sorry, jeśli tak to wyglądało, nie zdawałem sobie sprawy, biorę to na klatę i będę zwracać na to uwagę". A ludzie tego nie potrafią...

Tak więc po sprzątaniu w swojej głowie, sprzątam dookoła siebie. Trzymajcie kciuki, bym był w tym wytrwały i dalej szedł do przodu w życiu. Wszystkim wam radze to samo. Odcinajcie ludzi, którzy tylko biorą. Najbardziej wartościową walutą na świecie nie jest ani funt, ani dolar, ani frank, tylko czas. Czas jest w c⁎⁎j drogi. I szkoda tyle wydawać na osoby tego niewarte.


Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Dyskusje

12piorunów

Bojowo czy nie?

  • Bojowo38% (23 głosy)
  • Pokojowo30% (18 głosów)
  • Czego chcesz człowieku33% (20 głosów)

61 głosów

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Gównowpis

53piorunów

Budowa deuteru wyjaśniona na kotach

Edit: hehe, hehe, elektron WALENCYJNY, hhehhe, heh, he

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Gównowpis

6piorunów

Appka przestała mi działać i jest akcja zapisywania kodów na kartce. I będę je klepał do paczkomiotu jak dziad jeden.

Wszystko przez tego gupiego luńta xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

18piorunów

W nawiązaniu do wczorajszego wpisu @Trypsyna

Koleś był biegaczem. Na zdjęciu widać, że nie pierwszym lepszym bo to numer startowy Biegu Siedmiu Szczytów na 240km. Robić riserczu gdzie jeszcze startował to mi się absolutnie nie chcę, ale startował.

Tak działa statystyka. Nawet jak mordercami (klasycznymi, drogowymi, whatever) jest jeden na 100,000 ludzi (dane IdZd), kiedyś koło takiego się znajdziecie. Jedyna różnica że potem nie skojarzycie tego faktu.

Koleś zniszczyl jedną rodzinę, a potem założył drugą by też ją zniszczyć. Sk⁎⁎⁎⁎syn.

GURU3piorunów

Mnie dziwi, że nie postanowił wyjechać gdzieś w pizdu.
Tak naprawdę da się w ciągu 10 lat spokojnie zmienić imię i nazwisko w legalny sposób (w UK, kosztuje to £60) i zacząć nowe życie gdzieś indziej.
Skąd zawsze będzie ale w takiej Tajlandii, czy gdzieś w krajach ameryki łacińskiej, było by dużo łatwiej się ukryć.

Gruba ryba0piorunów

~@Taxidriver żona nie brała udziału w zbrodni, ani nie była zamieszana w żaden sposób. Dowiedziała się równo z prasą. Liczba mnoga to trochę nietakt~

~iykwim~

Git

Lider3piorunów

@Taxidriver 18 lat temu znajomy z lat szkolnych nazadluzal sie gdzie sie dalo, wzial slub, zabral koperty i wyjechal do afryki do legii cudzoziemskiej ... a po kilku latach pojawil sie na chwile jako francuz ;) bodajze 3 lata sluzby zapewnialy taki komfort

Fanatyk0piorunów

Zazwyczaj ze zwykłego gościa rośnie bestia. A tu z bestii wyrósł normalny koleś.
Chyba rzeczywiście chciał odpokutować, jeśli się jakoś udzielał.
Co głupiego go popchnęło do takiego czynu wtedy?

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fanatyk

w Hydepark

22piorunów

pamiętajcie opróżnić kieszenie przed pływaniem. zapalniczka pali, słuchaweczki do wyjebania 😭

Gruba ryba4piorunów

@voy.Wu najgorzej, ja kiedyś miałem zioło w kieszeni i wlazłem do morza i utonęło ;/

Fanatyk7piorunów

@dradrian_zwierachs do dziś pamiętam jak jeden ziomek poschizowany krzyknął że psy jadą, drugi poschizowany wyjebał pakiet z mostu i dopiero po pół godziny i ze dwa kilometry dalej jak sie go pytamy gdzie ma zioło to mówi że wyjebał jak psy jechały. jak tam nic nie jechało nawet tylko obok drogą zwykłe auto, tacy zjarani. wróciliśmy, szukaliśmy długo po tych krzakach, znaleźliśmy i było dużo radości. dobrze że w rzekę nie trafił tylko pół metra obok xD

Pokaż więcej komentarzy (13)