Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gry

Osobistość

w Gry Fabularne

3piorunów

W Noc Brakującej Chwili tysiące mieszkańców Golarionu przeszło przez tajemnicze portale – jakby wbrew własnej woli. Gdy powrócili, ci tak zwani wędrowcy bram posiadali dziwne, paranormalne moce, ale nie pamiętali niczego ze swojej podróży. Co kryje się za bramą?

-> https://rgfk.pl/podrecznik-pathfinder-rpg-adventure-path-gatewalkers-special-edition-p2-2nd-edition-2-edycja/62124.html

Lider

w Hydepark

16piorunów

85 + 1 = 86

Tytuł: Mixtape
Developer: Beethoven & Dinosaur
Wydawca: Annapurna Interactive
Rok wydania: 2026
Gatunek: Adventure
Użyta platforma: Xbox Series X/S
Czas do ukończenia: 2h 45min
Ocena: 7.5/10

Wpadła mi ostatnio w ręce (a raczej na dysk Xboxa w ramach Game Passa) gra Mixtape. Jeśli lubicie produkcje typu "przegadane interaktywne opowiadania", to zapraszam na kilka słów podsumowania po napisach końcowych.

W skrócie: to taki trochę amerykański film o nastolatkach, którzy właśnie kończą szkołę średnią i lada moment rozejdą się w swoją stronę. Cała oś fabularna kręci się wokół tytułowej składanki kasetowej (mixtape'u), którą przygotował jeden z głównych bohaterów. Gra jest mocno osadzona w klimacie lat 90. i dla mnie osobiście była to przyjemna podróż w czasie – dokładnie do okresu, kiedy sam byłem w wieku tych dzieciaków.

Jasne, to wszystko jest "bardzo amerykańskie". Momentami łapałem się na myśli: „Człowieku, chciałbym mieć ich 'problemy' w tamtych czasach” xD. Mimo to historia potrafi chwycić za serce. Pojawia się tu ten specyficzny, nostalgiczny smuteczek związany z nieuchronnym przemijaniem i końcem pewnego etapu, ale ostatecznie zostajemy z przesłaniem, że życie po prostu toczy się dalej.

Gra zajmuje zaledwie około 3 godziny, więc to idealny tytuł na jeden, gęsty wieczór.

Co ciekawe, moją największą barierą w pełnym wczuciu się w klimat okazała się... sama muzyka. Spodziewałem się hitów, które katowaliśmy w latach 90., tymczasem nie znałem ani jednego utworu z całej gry. Twórcy postawili na kawałki bardzo niszowe (przynajmniej z mojej perspektywy) – być może były to lokalne hity w USA w latach 70., 80. czy 90., ale do mnie ten soundtrack nostalgicznie nie przemówił, a szkoda, bo przy grze o robieniu kasetowego mixtape'u to dość kluczowa sprawa.

Mimo niszowej muzyki i mocno amerykańskiego sosu, bawiłem się naprawdę dobrze. Bardzo lubię ten gatunek gier i jeśli twórcy zdecydują się kiedyś na zrobienie drugiej części – na pewno w nią zagram. Do dobrego filmu młodzieżowego z tamtych lat zawsze chętnie wracam, nawet w formie interaktywnej.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Ścieżka dźwiękowa: https://www.youtube.com/watch?v=d_KErlj9IQo&list=PLj3mmR7QACLo_GVwHxO8pTQUlG9MbKjgH

Więcej info: https://games.gg/mixtape/guides/mixtape-soundtrack-all-28-songs/

Fanatyk1piorunów

@boogie jak to niszowe? Iggy Pop? Joy Division? :grinning:

Ogólnie pisalem tu reckę ale w koncu wykasowałem. Muzyka fajna, grafika nawet znośna (a momentami ładna), problemy (jak to u nastolatków) z d⁎⁎y. Poza tym samograj i typowa gra love or hate, albo się wczujesz albo bedzie cię wkurwiać ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯

Jeśli ktoś ma sentyment, niekoniecznie do lat 90 a do ich obrazu w amerykańskiej popkulturze to warto ograć, szczególnie w gejmpasie. Ja tam nostalgłem kilka razy ale jeśli nie czujecie klimatu to raczej nie polecam.

Lider1piorunów

@Stashqo wykonawców znam, utworów użytych już nie. Można było zdecydowanie popularniejsze kawałki wrzucić, które by przypasowały większej publice. To nie jest gra tworzona przez jednego czy dwóch programistów, tylko spore studio deweloperskie. Wg mnie powinni iść w kierunku bardziej popularnej muzyki z tamtych czasów bo produkt musi się sprzedać.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

2piorunów

Jak pewnie większość z tagu zauważyło wczoraj odbyło się State of Play czyli impreza Sony na której pokazują zapowiedzi perełek na PlayStation. Było kilka gierek, między innymi nowy God of War w którym będziemy grać po raz pierwszy kobietą, zmarłą żoną głównej postaci poprzednich części czyli Kratosa. No i zaczęła się o to burza w internetach. Jednak ja osobiście nie zauważyłem jeszcze żadnego wpisu żeby ktoś o to narzekał, ale za to pełno wpisów gdzie ktoś narzeka jak to gracze narzekają, że będą grać babą xD

Mi osobiście w ogóle to nie przeszkadza, głównie z uwagi na to, że została ona w miarę logicznie wprowadzona, nie na siłę. Poza tym to Kratos już trochę się przejadł :grinning: No ile można tym starym dziadem grać, dajcie mu już przejść na emeryturę.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

18piorunów

Wiecie za co lubię długie weekendy? A za to, że dziś środa wieczur odpalam CyberPunk2077 i lece z tematem do niedzieli wieczur.

Będę robić sobie tylko przerwy na spanie, zabawę z dzieckiem, grilla ze znajomymi.

Resztę czasu "dla siebie" przeznaczam na przejście po raz kolejny wspaniałej historii V, który nie pi⁎⁎⁎⁎li się w tańcu i wszystkie problemy rozwiązuje siłowo. Nie jakieś hakowanie dla ciot. Dubeltuwa i rozpierdol na maxa. Wszystko co stoi na drodze zostanie wyeliminowane. I to jest rozrywka prosze państwa.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Praktykant

w Dyskusje

5piorunów

Hej,
Przeprowadzam badanie do swej magisterki na temat mikropłatności w grach.
Byłbym wdzięczny, ALE TO BARDZO WDZIĘCZNY każdej jednej duszy, która chciałaby poświęcić 10 minut swego żywota na wypełnienie jej.

(Tak, wiem, publikowałem już wpis tydzień temu i dzięki wielu z was zebrałem naprawdę sporo odpowiedzi, ale cały czas mi ich trochę brakuje i byłbym max wdzięczny każdej osobie z osobna, która jeszcze nie wypełniła mej ankiety, za poświęcenie paru minut swego życia na zrobienie tego ;))

Pozdro i thank u from the mountain!

Link do ankiety:
https://psychodpt.fra1.qualtrics.com/jfe/form/SV_6Ev24QVPVRqNlt4https://psychodpt.fra1.qualtrics.com/jfe/form/SV_6Ev24QVPVRqNlt4

Gwiazdor0piorunów

Wypełnione. Ankieta trochę niezrozumiała. Brakuje trochę informacji do dokonania prawidłowej oceny wartości tej oferty - czy 100 diamentów to dużo czy mało? Co można za to kupić w grze i jak to przyspiesza postęp w grze. Ogólnie większość mikropłatności (tu prawie 35PLN więc wcale nie tak mało) nie jest warta swojej ceny. Trudno dzisiaj znaleźć jakąkolwiek sensowną grę mobilną która nie byłaby napakowana mikropłatnościami.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Gry

6piorunów

Pokazali nowego God of War: Laufey.

Przez pierwsze 10 minut moja opinia krążyła gdzieś pomiędzy "ech" a "weź już Sony idź do domu", ale finalnie kupili mnie. Wygląda bardzo dobrze, a Pani Małżonka Kratosa zapowiada się na świetną i charakterną postać. I jak dorosnę, to chcę być żelatynową kostką.

Może by PS5 Pro kupić w końcu?

https://www.youtube.com/watch?v=muGbAqAe9eg

Fanatyk2piorunów

@Shagwest najpierw mi Joela zabili i kazali grać babochłopą, potem chłopa z Tsushimy na babe zamienili a tera jeszcze Kratosa podmieniają. Co jeszcze? Czarny Spider Man? Oh.. wait xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Hydepark

18piorunów

84+ 1 = 85

Tytuł: For the Frog the Bell Tolls (Kaeru no Tame ni Kane wa Naru)

Developer: Intelligent Systems / Nintendo R&D1

Wydawca: nintendo

Rok wydania: 1992

Gatunek: Action RPG

Użyta platforma: Game Boy Color

Czas do ukończenia: jeden komplet baterii +2h

Ocena: 7/10

Dałem się przekonać do zagrania oglądając jakiś filmik "Game Boy hidden gems", chyba najbardziej tym, że gra podobno na tym samym silniku co ukochany Links Awakening.

Dwaj rywalizujący książęta dowiadują się że sąsiednie królestwo zostało najechane, a księżniczka Tiramisu porwana, więc udają się na ratunek. Na miejscu wiedźma przemienia ludzi w żaby (co pomaga w doskoczeniu do wyższych lokacji), a klątwę ma zdjąć uderzenie dzwona sygnalizującego nadejście wiosny.

60% gry jest top-down, 40% platformowa. Najdziwniejszy jest system walki, bo jak się stykniemy z wrogiem, to zaczyna się automatyczna walka - animacja chmury + serduszka życia uciekają nam i przeciwnikom w zależności od statystyk. Nawet spoko bo się walczy samo, ale jak np jesteś żabą to większość przeciwników cie wykończy. Jest wykorzystanie mechaniki zmiany postaci (człowiek-żaba-wąż). Na plus bardzo dużo humoru (możliwe że to zaleta fanowskiego tłumaczenia). Nie za trudna, może na minus że bardzo liniowa, brak side-questów, znajdziek itp.

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

THQ Nordic trzyma remake za jaja xD

https://www.youtube.com/watch?v=rcPypdMb5UQ

Gruba ryba0piorunów

W końcu zobaczę co to ten Gothic bo oryginał dla mnie zbyt drewniany. Tutaj pewnie też będzie skrzypieć ale przynajmniej mi oczy nie wypali.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Gry

23piorunów

83 + 1 = 84

Tytuł: Tyranny
Developer: Obsidian Entertainment
Wydawca: Paradox Interactive
Rok wydania: 2016
Gatunek: RPG
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 16.5 h
Ocena: 8/10

Spośród c-rpg, w które do tej pory grałem, „Tyranny” bardzo wyróżnia się pomysłem na fabułę. To nie kolejna opowieść o Wybrańcu ratującym świat przed Wielkim Złem. Tym razem to my jesteśmy tym złem, przynajmniej z perspektywy mieszkańców kraju, który Hegemon postanowił podbić. Postać gracza ma spory wpływ na to, jak ten podbój będzie wyglądał, ponieważ już na samym początku przechodzimy przez sekwencję, podczas której musimy dokonać różnych wyborów. Jak chociażby której z dwóch armii (Wzgardzeni oraz Szkarłatny Chór) powierzyć poszczególne zadania, jak rozwiązać niektóre problemy i którymi prowincjami się zająć. Wybory te przekładają się potem na wygląd rozgrywki, przez co… niektórych lokacji można w ogóle nie odwiedzić.

Na przykład kolega opowiedział mi, że podczas jednego przejścia nie mógł odwiedzić Płonącej Książnicy, dosyć istotnej lokacji. Z kolei ja mogłem tam trafić, ale dopiero po zakończeniu jednego zadania – gdybym odwiedził Książnicę wcześniej, natrafiłbym na informację, która umożliwiłaby mi rozwiązanie poprzedniego zadania w inny sposób, co mogłoby się przełożyć na dalsze wydarzenia.

Gra w ten sposób ma zachęcać do powtórnych rozgrywek, by odkryć inne miejsca, zadania czy zakończenia. Dodatkowo fabuła rozgałęzia się, ponieważ można sprzymierzyć się z dwiema wspomnianymi już frakcjami, zachować względną neutralność czy wesprzeć buntowników. Trudno mi powiedzieć, jak bardzo mogą różnić się poszczególne rozgrywki, ale kiedyś z pewnością wrócę do „Tyranny”, żeby spróbować innej drogi.

Wracając jednak do początku: bardzo podobały mi się poszczególne rozwiązania związane z ideą gry. Chociażby to, że różne zachowania naszej postaci wpływają na lojalność towarzyszących jej kompanów… albo na to, że się jej boją. Podobnie z frakcjami: można zyskiwać ich sympatię lub wrogość. Co ciekawe, wrogie nastawienie nie jest tu specjalnie karane. Jasne, trudno przekonać do współpracy kogoś, kto cię nienawidzi, jednakże nawet osiągnięcie określonego poziomu wrogości „nagradzane” jest umiejętnościami pasywnymi czy aktywnymi.

Dużym plusem jest to, że granie złym charakterem było… przyjemne. W przeciwieństwie do takiego „Baldur’s Gate”, w którym postać o złej reputacji jest gorzej traktowana albo wręcz atakowana, gdy tylko zostanie zobaczona przez tych dobrych, w „Tyranny” inne postacie czują respekt wobec naszego bohatera. Nie wszystkie, oczywiście, ale dzięki naszej pozycji można pozwolić sobie na znacznie więcej i pewnie można zostać zwyrolem, którego towarzysze po prostu się boją. Ale oni po części też są zwyrolami i jakoś nie poczułem się bardzo skrytykowany, gdy moja postać własnoręcznie udusiła niemowlę.

Szkoda tylko, że niezbyt czuć władzę nad innymi. Zaspoileruję, że z czasem nasza postać staje się coraz bardziej potężna, aż sama może wydać Edykt (coś niespotykanego wcześniej) i w sumie… w moim odczuciu niewiele to zmieniło. Tak samo możliwość podporządkowania sobie różnych Archontów wydaje się bez dużego znaczenia. Jako gracz nie czułem wobec nich respektu – nic sobie nie zrobiłem z faktu, że przywódca Szkarłatnego Chóru pałało mnie nienawiścią. Nie czułem, że moja postać, w hierarchii stojąca niżej niż Archonci, jest w jakiś sposób zagrożona, że rozwścieczenie przywódcy oraz jego całej armii w jakikolwiek sposób może mi zaszkodzić.

Może to kwestia tego, że prowadzony przez nas bohater nie jest „kolejnym Stanowicielem”, tylko kimś, komu udało się okiełznać jedną z Wież rozsianych po świecie. Może to właśnie sprawiło, że tak naprawdę nikt nie stanowił realnego zagrożenia? Ba, na koniec gry, który moim zdaniem przyszedł zbyt szybko i niespodziewanie, można rzucić wyzwanie samemu Hegemonowi.

Mimo to naprawdę świetnie się bawiłem przy tej grze i przypomniałem sobie, jak bardzo lubię c-rpgi.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Zaczyna się pride month. CD Projekt aktywnie wspiera prawa osób LGBT. Ale w innych krajach jakoś ich już nie wspiera.

Fanatyk11piorunów

@Dom_Perignon mówisz, że korpo robią akcje pod publiczkę a tak naprawdę to mają promowane przez siebie wartości w d⁎⁎ie? Jeśli to prawda to jestem zdruzgotany! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Książki

24piorunów

912 + 1 = 913

Prywatny licznik: 21+1=22

Tytuł: Krew, pot i piksele. Chwalebne i niepokojące opowieści o tym, jak robi się gry

Autor: Jason Schreier

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381292436

Liczba stron: 336

Ocena: 7/10

Tytuł książki mówi wszystko :grinning: 10 historii o tym, jak tworzone były gry (Pillars of Eternity, Uncharted 4, Stardew Valley, Diablo III, Halo Wars, Dragon Age: Inkwizycja, Shovel Knight, Destiny, Wiedźmin 3 i Star Wars 1313). Opowieści oczywiście w większości stojące pod znakiem crunchu, ale na szczęście na tyle różnorodne, że dobrze i szybko się je czytało :smiley: Bardzo dobra pozycja jak ktoś ma absolutnie zerowe pojęcie o biznesie robienia gier albo dla poczytania o ciekawostkach dotyczących paru znakomitych gier 😉

Fanatyk1piorunów

@bojowonastawionaowca

Bleh, Schreier jest trochę skompromitowany jako dziennikarz growy - coś jak Żemła o polskiej zbrojeniówce.

Fanatyk3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Schreiera czy Żemły? Jak znasz jeden wątek to możesz widzieć paralele z drugim - osoba z osobistymi powiązaniami w branży, która posiada sporo wiedzy insiderskiej i co jakiś czas rzuca artykuły pod tezy wybierając pod to fakty które się zgadzają pomijając lub dezawuując resztę. Żemła wypłynęła jak stolec kilka lat temu przy okazji krytyki starej wersji Grota, kiedy była już nowa - Schreier chyba najbardziej z okazji GamerGate kilkanaście lat temu. Generalnie mają ten sam problem - zamiast opisywać rzeczywistość, próbują ją kurować/kreować - jednym się to podoba, innym nie. Mi się podoba wtedy kiedy: a) zgadzam się z ich tezami, bo tak. b) nawet jeśli się nie zgadzam, ale przynajmniej widzę że przed wydaniem swojej (w sensie ich) jedynej słusznej opinii, najpierw rzetelnie opisali całość, aby każdy mógł skonfrontować ich (dziennikarza) opinię z faktami - tutaj jedno i drugie padają na głupi ryj. W ogóle nie znam żadnego rzetelnego dziennikarza growego (ale nie dlatego że ich nie ma - po prostu przestałem się interesować ich opiniami), ale jak coś mogę polecić sporo z tematyki militariów.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Gry

23piorunów

108-1=107

Tytuł: Graveyard Keeper

Developer: Lazy Bear Games

Wydawca: tinyBuild

Rok wydania: 2018

Gatunek: Crafting

Użyta platforma: PC

Półeczka: DLA WYTRWAŁYCH

Chcesz zostać grabarzem? Marzy ci się kariera alchemika? A może balsamisty? Fajnie, bo właśnie nim zostałeś, choć jeszcze o tym nie wiesz.

Gra w której pogadasz z Mietkiem (czaszką) i Bletkiem (duchem), podyskutujesz z osłem (lewicującym) i innymi NPCami.

Gra, którą pokochają miłośnicy craftowania i fani grindu. A jednego i drugiego w tej grze jest mnóstwo. Na szczęście (?) można pewne rzeczy zautomatyzować, choć sposób, żeby to osiągnąć, jest dosyć awangardowy.

Gra ma nawet jakąś fabułę i zakończenie, więc nie jest to crafting sam dla siebie. I ta fabuła nie jest jakaś najgorsza.

Mamy elementy rozwoju postaci, perków, drzewka technologii - wszystko spina się w fajną całość. Choć mam wrażenie, że autorzy czasami przesadzili, żeby spowolnić rozwój i zatrzymać gracza na dłużej.

W grze jest masa rzeczy, które można wykonać przy odpowiednich stanowiskach. Brakujące elementy można kupić. Można oczywiście nasz towar sprzedawać (ale nie wszystko). Można łowić ryby, można wyrąbać cały las, można.... no dużo można.

Grafika pikselowa, ale przyjemna dla oka. Muzyka, a bardziej podkład dźwiękowy, jest. I go wyłączyłem po jakimś czasie :smiley:

Spędziłem ładnych kilkadziesiąt godzin przy tym tytule - bawiłem się dobrze, choć pod koniec już mi się trochę nie chciało powtarzać wielu czynności, aby zarobić tyle, żeby kupić ostatni przedmiot :smiley: Ale chciałem zobaczyć zakończenie - i zobaczyłem. A nawet scenę po napisach 😉

Do gry jest kilka DLC, których nie mam, ale widziałem, że to kolejne kilkadziesiąt godzin grania.

Polecam tym, którym się nie spieszy.

ps: robią drugą część :smiley:

https://www.youtube.com/watch?v=C0G_oqKP1jA&list=PLGe_S5n7MjT1MFkp7tOqu7c3YMQV3IOEa

Autorytet3piorunów

Grałem w to dawno temu, jeszcze zanim jakiekolwiek DLC wyszło. Pamiętam, że była przyjemna giereczka, ale pod koniec straszny grind.

Autorytet0piorunów

@Xavy miałem to samo, ale są edytory save :smiley: więc troszkę sobie ułatwiłem zbieranie kasy, bo w sumie to już sam koniec gry, tam się już mało działo, a trzeba było grindować całe tygodnie, żeby uzbierać te 12 złotych monet.

Autorytet0piorunów

@Bigos I dlatego teraz chcę wybrać jakiś tytuł, który ogram szybciej. Niby na półeczce jest ponad 100 tytułów, a wybrać ciężko. Sandboxów nie licze, bo tego nie da się skończyć. Najwyżej zdecyduje los i albo mi się spodoba, albo poleci na kupkę "nigdy więcej" :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Gry

12piorunów

Niedawno wypuszczono (jeszcze early access) ale super, bo wygląda na to, że robi to samo co zrobiło

W Simsach 4 nawet color picker usunęli żeby ludzie kupowali dodatki żeby mieć lepiej dopasowane elementy w domu. xd

Ludzie chwała paralives, że widać, że grę tworzył ktoś kogo Sims 4 wkurwiało.

https://youtu.be/yGWGuBUw1aA?is=1RN5a3dQ9t5iSYtN

Fanatyk0piorunów

Pokazałem żonie i póki co kręci nosem że jeszcze mało materiałów przy budowie domu i Simsy pod tym kątem wciągają nosem Paralives

Ale to early access, ja będę obserwował

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Brave soldiers of the Alliance, sharpen your blades and buckle your straps.

Lothar calls upon you: stand and defend your homes against the murderous Horde.

Chronicles of the Second War - Rise of the Alliance: Act 1, Releases on June 9th | 2026

Lider5piorunów

@PanNiepoprawny no niestety, WoW już od dawna tak zapierdala trupem, że nawet hieny tego się nie chcą chwycić :confused:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Gry

17piorunów

4 rano a ja odpicowuję Malczana :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

6piorunów

Diablo

Dorwałem diabła w wakacje 1997 roku (kurcze, późno od premiery). Tak nieprzespane noce z grą to chyba tylko miałem z MI1 w 1991 roku z Amigą.

Noc w Tristram Village z muzyką Matta Uelmena to niezapomniane przeżycie.

10/10 miodności

https://www.youtube.com/watch?v=AnMR6SOBa9k

.

Osobistość1piorunów

Łupaliśmy z kolegą po LAN'ie do późnych godzin. Polowaliśmy na dziwne przedmioty od Wirt'a. Ahh dobry klimat. Teraz mam d3 i d4 i nawet tam nie chce mi się zaglądać.

Pokaż więcej komentarzy (2)