Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#jedzenie

Lider

w Jedzenie

33piorunów

Wczoraj testowaliśmy z rodziną nową włoską pizzerię w Pruszkowie. Testy wypadły nadwyraz dobrze. Na pierwszym zdjęciu Salami piccante z chrustem z ostrej papryki:heart_eyes: Druga to wariacja z mortadelą, pistacjami i burratą. Dobra chociaż to nie moje klimaty

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mocarz

w Hydepark

27piorunów

Tak. Jem takie śniadanka i chudnę:) boczek, jajka, pomidory polane oliwą (pomidorki własne, świeżo zerwane). Wczoraj wywołałem mikrogównoburzę o ziemniaczkach. W sumie macie rację: i ziemniaki wrócą do łask. Skrobia to nie cukier prosty, organizm musi się trochę nad nią trochę nagiminastykować. I przecież ja, rasowy Podlasianin, bez ciastków wytrzymam, bez czekolady wytrzymam, bez bułków wytrzymam. Ale nie wytrzymam swojego życia bez ziemniaczków. A dzisiaj kolejny kij w mrowisku. Jedyna sól w tym śniadanku to sól z boczku. Pomidory przyprawiłem czystym glutaminianem sodu. Bo... sól jest bardziej szkodliwa niż glutaminianu sodu. Już tłumaczę dlaczego. (dla uproszczenia wywodu pomijam znaczenie anionu Cl-) Kwas glutaminowy jest cząsteczką naturalną, jednym z 20 aminokwasów niezbędnych dla wszystkich zwierząt. Człowiek wytwarza w swoim organizmie potrzebną dla funkcjonowania ilość, w diecie może być, może go nie być. W niewielkich ilościach kwas glutaminowy jest w prawie wszystkich produktach odzwierzęcych i grzybach. Przy spożyciu ogromnej dawki toksyczność jest, ale nie wydaje się istotnie wyższa niż innych aminokwasów. Za to jest o kilka rzędów niższa niż toksyczność soli. Kwas glutaminowy przy długotrwałym nadmiernym spożywaniu wpływa negatywnie na układ nerwowy (kwas glutaminowy jest prekursorem jednego z najważniejszych neuroprzekaźników hamujących: GABA). Stąd tzw. syndrom chińskiej restauracji. Który wiąże się pewnym dyskomfortem (w typie i natężeniu nieprzyjemnych objawów porównywalnym do przedawkowania kofeiny), ale nie jest ani letalny, ani nie pozostawia trwałych skutków negatywnych. Badań nad tą substancją było mnóstwo, ale nie stwierdzono innych negatywnych skutków. Nie potwierdzono ani kancerogenności ani wpływu na układ pokarmowy, ani negatywnego na inne układy organizmu człowieka. Samego kwasu glutaminowego , choć to substancja powszechnie i naturalnie występująca, trudno używać w przemyśle spożywczym czy gastronomii. Dlatego bardziej znamy jego sól sodową: glutaminian sodu. Na+, kation sodowy, i to właśnie on odpowiada za prawie cały potencjał toksyczności glutaminianu sodu! Ale dokładnie taki sam kation jest w soli. Ale w glutaminianie sodu jest go 13,6,%, a w NaCl 39,6%. Trzy razy więcej w soli. Ale w NaCl jest jeszcze anion chlorkowy, nieporównywalnie bardziej szkodliwy niż anion kwasu glutaminowego :smiley: Nie wiem czy zwykły konsument jest tego świadomy, ale soli kuchennej wystarczy spożyć około 200g aby się śmiertelnie nią zatruć. Dla dziecka wystarczy i 50g. A glutaminianu sodu jeżeli przełoży się badania na szczurach to wychodzi dawka śmiertelna jakieś 800g i to tylko i wyłącznie z faktu toksyczności kationu Na+. Podsumowując, bardzo ograniczyłem sól w diecie na rzecz glutaminianu sodu. Ciśnienie bywało i 200/120, latami typowo to miałem 150/100. Zmierzyłem teraz: 130/80. Bingo.

Lider13piorunów

@Ydtski tak, można jeść wszystko i chudnąc jeżeli jesteś w deficycie kalorycznym. Cała magia dobierania indywidualnie produktów polega na tym aby mieć taką dietę, która pomoże dobrze zarządzać głodem.

Mocarz7piorunów

@AdelbertVonBimberstein dokładnie tak, Panie Boczek. Jem rozważnie, dosyć dużo. I chudnę. Powolutku i stabilnie chudnę. Samopoczucie OK, zdrowie się poprawia, skóra nigdzie nie zwisa,.

Mocarz1piorunów

@AdelbertVonBimberstein nie do końca tak "można jeść wszystko" no nie nie wszystko. Jest kolosalna różnica między 2000kcal cukierków a 2000kcal z tłustego mięsa czy 2000 kcal z sałatki feta-pomidory. 2000 kcal z cukierków prawie natychmiast i prawie bezstratnie idzie w energię (a to co zostaje w tkankę tłuszczową). Z mięsem, nabiałem czy warzywami organizm musi się pierdzielić. Procesy przekształcania tych produktów w energię czy budulec są długie, kosztowne energetycznie i stratne. Stąd efektywnie kalorie z prostych węglowodanów "ważą" dużo więcej niż kalorie z mięsa czy warzyw czy nawet tłuszczu. A proste tabele kaloryczne produktów i projektowanie swojej diety na nich są wręcz szkodliwe i przeciwskuteczne.

Naprawdę, aby skutecznie chudnąć, unikajcie cukrów prostych jak ognia i całkowicie wywalcie słodkie i słodzone z diety! I tu nie ma kompromisów, że a opierdzielę se czekoladę przy niedzieli. Nie i już.

Lider4piorunów

@Ydtski jeżeli chudniesz tylko dietą- to tak, cukry na minimum ale bez jakiegoś jobla.

Jeżeli dokładasz do tego sport- to używaj cukrów jak narzędzie.

I ja wliczam tef białka do swojego bilansu energetycznego, więc tak naprawdę jedząc 2000 kcal cukierków masz 2000 kcal do spalenia (upraszczam) ale jedząc 2000 Twarogu chudego (przesadzam ale chodzi o porównanie) masz 1600 kcal do spalenia.

Na końcu wszystko odnosi się do food cravings i jak idzie to zarządzanie głodem w deficycie.

(Całkowicie pomijam kwestie zdrowotne, stanów zapalnych, produkcji hormonów, odpowiedniej podaży mikroskładników bo mówię typowo o utracie tkanki tłuszczowej).

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Hydepark

27piorunów

Próba nowego rusztu!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

41piorunów

Zrobilem viralowego kebaba na łobiat, troche za gruby wyszedl, ale co poradzić

Pokaż więcej komentarzy (16)

Mocarz

w Hydepark

44piorunów

Śniadanko na diecie do pochwalenia się. Pycha,: wątróbka z cebulką na maśle i własne ogórki małosolne. Plus kawka. Chudnięcie stabilne, pół kg na miesiąc. Obecnie ważę 97 kg. Zeszło 11kg zwłaszcza z bebzuna i gęby. Chrapanie ustało całkiem. Samopoczucie stabilnie. Trzeba się przyzwyczaić do myśli, że to już na zawsze żegnajciu wszystko co słodkie i słodzone, żegnajciu chipsiki, przekąski, chlebki, bułki, pieczywko, mąki, makarony i ziemniaczki. Żegnajcie też wysoko przetworzone pyszne sukinsyny.

Fenomen4piorunów

@Ydtski ziemniaczki są dobre i wolno, pięknie napychają i na długo, byle z wody i bez dodatków a najlepiej wczorajsze, niższy IG

Sum3piorunów
już na zawsze żegnajciu wszystko co słodkie i słodzone, żegnajciu chipsiki, przekąski, chlebki, bułki, pieczywko, mąki, makarony i ziemniaczki. Żegnajcie też wysoko przetworzone pyszne sukinsyny

Chcesz lecieć na keto do końca swych dni :grinning: ? Makarony i ziemniaki (o których wcześniej pisałem) to dobre elementy diety. Sam schudłem 30 kg, pijąc co wieczór kawę z mlekiem i cukrem. Tak, tym cukrem - biała śmierć w ilości 2 łyżeczek :grinning:

U mnie keto doskonale sie sprawdziło jako odwyk od słodkiego - będąc na nim pół roku temu, przez jakieś 6 tygodni z przerwami, na stałe zapomniałem o istnieniu słodyczy i cukru. A wcześniej ich nie jadłem - ja je wpie*dalałem jak zwierze.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

39piorunów

Zawieruszyły mi sie dwie kulki w lodówce od ostatniego weekendu, myślałem ze juz pofermentowane overlimit a tu prosze, całkiem solidne placki

Ideolo pod piatunio

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Pizza na śniadanie? Proszę bardzo xD od wczoraj będzie na każdy posiłek przez tydzień aż mi się odechce xD

Na promce był na Ali piecyk Klaif z kuponem za 119zl. Dobija do 450 stopni a po przeróbce nawet do 500. Najlepsze ze ma dwie grzałki, jedna na spodzie wiec każda pizza ma chrupiący spód jak Włoch nakazał.

Ciasto na mące orkiszowej 750, 62% hydratacji, fermentowane 18 godzin.

Pizza pieczona około 3 minuty w 360 stopniach, składniki co było w lodówce.

Info o piecyku:
Nagrzewa się na maxa w 15-18 minut. Można przerobić termostat żeby nie odcinał przy 460 stopniach tylko leciał do oporu. Kamień realnie ma około 400 stopni, ale mega dobrze oddaje ciepło, można zrobić Neapolitańską w 90 sekund - ale im więcej dasz dodatków tym dłużej czekasz. Pizza na zdjęciu zrobiona z 200g ciasta drożdżowego. Można piec mrożoną pizzę (polecam trochę rozmrozić) ale i jakieś zapiekanki też da radę.

Osobistość2piorunów

Ale czad.

I jeszcze mąka orkiszowa, fiu fiu, powodzi się jak góralom w Nepalu.

Co do łopatki, to ogarnij proszę jakiś bezpieczny system, bo statystyka wypadków jest nieubłagana. Jak mogą to się wydarzają. A rany po 500*C to dopiero będzie wspomnienie.

Pokaż więcej komentarzy (13)