ChakviZawodowiec
30piorunówMam 27 lat i w tym roku autokorekta podświetliła mi słowo ,,któzi". Pomyślałam sobie ,,ale dziwnie, nie dodali", a chwilę potem poczułam się jak w Matrixie, bo okazuje się, że nawet google nic o słowie ,,któzi" nie wie.
Jestem z Krakowa, z rodzinną historią zakorzenioną tu od pokoleń.
To już w sumie nie pierwszy przypadek, że dowiaduję się, że jakieś słowo, którego używam całe życie jest regionalizmem.
Czy ktoś z #krakow też tak mówi, albo ma babcię/dziadka, ktory/a tak mówi?
Nie wiem jak to umknęło w całym procesie edukacji, w tym przez jakiś czas w jednym z najlepszych LO w kraju na profilu humanistycznym xD
Może dlatego, że co ciekawe, w zależności od kontekstu używam raz ,,którzy", a raz ,,któzi".
Byłam podświadomie przekonana, że to coś w stylu ,,jakichś" vs ,,jakiś".
Z wielką chęcią dowiedziałabym się więcej na ten temat. To na pewno zmiękczenie. Co interesujące, google znalazł kilka wypowiedzi, gdzie ktoś też tak pisał i wygląda na to, że jedna osoba jest ze Szczecina, a inna może z Gdańska.
@Chakvi
>też tak mówi, albo ma babcię/dziadka, ktory/a tak mówi?
Jakby moja babcia polonistka z Krakowa usłyszała że tak mówię to bym w mordę dostał :smiley:
@Chakvi Kraków, kojarzę i nawet jakbym usłyszał to by mnie nie raziło. Ale to tak bardziej z czasów dzieciństwa i świadomie tak nie mówię - co nie znaczy że gdzieś w słowotoku czasem mi się nie zdarzy, trudno powiedzieć. Na pewno dalej się spotyka.






















