Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nasonety

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

No i dobiega końca ten długi tydzień, w którym to jakoś udało mi się szczęśliwie dzień w dzień karać Was za Wasze winy (bo nikt z Was nie jest bez winy – “z Was”, więc ja jestem) moją poezją, choć nie jestem do końca pewien, czy kara ta miała opierać się tylko na tej mojej poezji ilości czy też może raczej (albo i dodatkowo) na tej mojej poezji jakości. Inspiracja do napisania poniższego, ostatniego (ufff – tylko czy to “ufff” jest bardziej moje czy bardziej Wasze, bo raczej nie jest to “ufff” kolegi @fonfi) wytworu w LXIII edycji zabawy w kawiarni jest pochodną inspiracji, którą zawdzięczam koleżance @moll , bo jak tutaj nie przekształcić i nie wykorzystać pięknej frazy “karny jeżyk”, która pojawiła się we wierszu sprzed dwóch dni, powstałym właśnie za sprawą pochodzącej od tej koleżanki inspiracji? Poza tym, ta edycja miała być o miłości, a jaka miłość jest silniejsza niż miłość własna, więc o czym tu pisać, jeśli nie o sobie? I nie, nie cierpię na jakąś megalomanię. Nie przypisuję sobie żadnej roli mesjańskiej, raczej tylko rolę mścicielską. Bo, inaczej niż pan Kazik Staszewski w utworze _Piotr Pielgrzym_ uważam, że kara powinna być zawsze tam gdzie była zbrodnia.

Dodatkowo, żeby zadowolić szerokie grono miłośników poezji fekalnej (viva la koniunkturalizm!), we wierszu pojawia się jeden wers dotykający tego motywu, bo tyle o nim we wstępach pisałem, że czuję się nieomal tak, jakbym to Wam obiecał.

*

Karny Jerzy

Złość cię czasami się zdaje porywać,
za bardzo się może niekiedy rozbrykasz,
tu zachachmęcisz, tam kogoś wykiwasz
i innych przewin też nie unikasz.

Wtedy się denerwuje Temida:
swego do ciebie śle wojownika.
Więc przyjdzie kara, tak – sprawiedliwa:
obawiaj się wtedy karnego Jerzyka!

Bo kara być musi, gdzie była zbrodnia,
a każdy jest winny, każdy z osobna:
kamienie leżą spokojnie w błocie.

I z taką karą na ciebie ruszę,
tylko za chwilę, bo wysrać się muszę,
Jerzy cię swoją poezją zdruzgocze!

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzieńdobry się z Państwem,
Jakaś myśl natrętna nie dawała mi zasnąć. A jak już dała mi zasnąć to przerodziła się w koszmary. Dlatego też, zaraz jak się obudziłem musiałem ją wyrzucić z głowy na papier. A konkretnie do excela.
Dla wszystkich z Państwa, którzy dzisiaj zabiorą swoje Walentynki na kawę z deserem, albo może nawet na romantyczny obiad zakończony słodkim łakociem, taka przestroga:

Abominacja
(czyli krótka historia rozpadu związku)

Zerwałem się z krzesła, usta zakrywam,
Do toalety w te pędy pomykam,
Bo rzecz to niezmiernie jest obrzydliwa,
Rodzynek znaleźć w kawałku sernika.

Kobieto, puchu, istoto złośliwa,
Zobacz! Już pełen się sedes zatyka,
A sernik torsjami się wciąż wyrywa,
I dreszcze mną trzęsą - niczym osika.

Ty zdaje się nie masz za grosz sumienia,
Jeżeli tak całkiem, bez wstydu cienia,
Rodzynkiem bezcześcisz z sera łakocie.

Wysoki Sądzie! Choć nie chcę - to muszę,
Bo u mężczyzny do serca przez brzuszek:
Z powodu rodzynka - o rozwód wnoszę!

[#nasonety](https://www.hejto.pl/tag/nasonety) [#diriposta](https://www.hejto.pl/tag/diriposta) [#zafirewallem](https://www.hejto.pl/tag/zafirewallem)

Lider4piorunów

Sernik należy akceptować w takiej formie w jakiej zesłał nam go los. Tu nie ma co grymasić, że z rodzynką czy bez rodzynki, tu trzeba wpierdalać.

Gruba ryba3piorunów

No, panie @fonfi ,tego siania nienawiści to nawet nie skomentuję. Skomentuję za to wspaniałe słowa kolegi @splash545: jak już będę wielkim, sławnym i bogatym poetą, to otworzę własne wydawnictwo tylko po to, żeby wydać te Twoje Rozmyślania: dwójeczka. Pod warunkiem, że się tą myślą powyższą ta książka będzie zaczynać.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Powoli zbliżamy się do końca Walentynkowej edycji zabawy . Wypadałoby dorzucić jakieś od siebie, prawda? Więc proszę - szczypta miłości, odrobina wspominek, ciutka sentymentu a wszystko oprószone lekką złośliwością.

Porcelanowe gdyby

Gdybym się wstydził Cię w szkole podrywać,
Gdybym nie znalazł Ci wtedy kolczyka,
Gdybym przestraszył się, żeś złośliwa,
Gdybym.. Choć może lepiej nie wnikać?

Gdybyś nie dała się w szkole podrywać,
Gdybyś posiała gdzieś indziej kolczyka, 
Gdybyś nie była tak słodko złośliwa,
Gdybyś... Bez sensu ta polemika.

Bo nie wynika nic z tego gdybania,
Skoro serc naszych wspólnego drgania,
Za chwilę będzie dwudziestolecie.

I chociaż bywa - przyznać to muszę,
Iż myślę czasami, że Cię uduszę,
To kocham Cię - zołzo - najbardziej na świecie!

GURU4piorunów

Swoją drogą macie jakąś stronke, która by ładnie podliczała sylaby w każdym wierszu tekstu?

Lider2piorunów

@fonfi chyba sonecik będzie dziś odczytany drugiej połówce? Bo szkoda by było, żeby się taki ładny zmarnował. 😉

Pokaż więcej komentarzy (13)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

28piorunów

Na Lubelszczyznę jechało się wówczas jakieś 10 godzin

Zawsze chciałam pieska, co głową swą kiwa
Wibruje i trzęsie z drżeniami silnika
Patrzyłam, która kropla po szybie szybciej spływa
A w Trójce leciały piosenki Kazika

Na CPNie terkot dystrybutorów paliwa
Brat obok od dwóch godzin w tetrisa sobie pyka
Lato, 30 stopni, zaraz rozpoczną żniwa
Siostra mi zabrała ostatniego herbatnika

Coraz częściej wracam myślami do dnia
Gdy odbyła się ostatnia wyprawa bliskowschodnia
I jechaliśmy wszyscy na wakacje w jednym aucie

Po klisze dawne sięgam, marne wspomnień retusze
Zdjęciem nas u babci kolejny raz się wzruszę
Z uśmiechem łzę poświęcę za dawnym dniem tęsknocie

Lider5piorunów

@Wrzoo alee senymenalnie na maksa :smiling_face_with_tear:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Kontynuując żerowanie na cudzych pomysłach postanowiłem dziś skorzystać z inspiracji wynikłej z nieumiejętności czytania kolegi @RogerThat , bo zaistniała w komentarzach sytuacja wydała mi się całkiem zabawną. Poza tym, to niedługo już rok będzie będzie od kiedy to “zmieniłbym tę moją Astrę na coś mniejszego”, co również wydaje mi się być całkiem zabawnym.

No a o sraniu to chyba przyjdzie mi napisać dopiero jutro.

*

Mój Opel

Ileż ta k⁎⁎wa żre mi paliwa!;
jej d⁎⁎a ogromna, jak Ameryka!;
i zaparkować mi trudno nią bywa –
wolałbym chyba jakiegoś piździka.

Aż nagle: – Mam Fiestę! – ktoś się odzywa.
– Ta Fiesta, przepraszam, z którego rocznika?
No… nie. Za stara ta Fiesta jest dla mnie chyba –
zainteresowanie me Fiestą zanika.

Znów mój stosunek do Astry złagodniał,
wyjmuję portfel z kieszeni w spodniach,
i leję do pełna na byłym Lotosie.

Ale nim w trasę Astrerką wyruszę
okiem na kartkę za szybą rzucę
na ciut nowszej Fieście. Choć mam ją w nosie.

*


Lider0piorunów

@George_Stark rok mija od kiedy byś zamienił, a ogłoszenie wystawiłeś? :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dziękuję ogromnie wszystkim, którzy wczoraj pospieszyli mi z pomocą w sprawie mojego kryzysu inspiracyjnego – pomogliście! Sporo było tych tematów, które podsunęliście mi do poruszenia, ale pierwszą osobą, która z taką pomocą pospieszyła była koleżanka @moll . I to dlatego właśnie dla niej (albo być może nawet i o niej?) będzie dzisiejszy wiersz napisany w ramach mojego bzdurnego postanowienia napisania w tym tygodniu jednego wiersza dziennie. Wyrażam też w tym miejscu nadzieję, że wiersz ten koleżankę (a może również i innych?) choć trochę ucieszy, a może i nawet ulży jej trochę w jej bólu i cierpieniu lub chociaż w jej codziennych obowiązkach. I mam tylko nadzieję, że nic się w w ostatnim czasie u niej nie zmieniło, tak w sprawie liczby rąk, jak i liczby bąbelków:

*

Matka Polka

Matczynej miłości wcale nie skrywa,
bąbelki swoimi rękoma dźwiga,
gwiazdkę im z nieba, gdy może, zrywa;
i co ma za to? Karnego jeżyka?!

Teraz:
leży na kolcach na wpół nieżywa –
czy to skolioza, czy dysk jej wypadł? –

bo wcześnie rano z łóżka się zrywa
w noc późną do lic poduszkę przytyka;
i jeszcze do kuchni, bo rodzina głodna,
i cytat Pratchetta trza też wrzucić co dnia:
ech, tonie @moll biedna w robocie!

Ja zaś trzy wersy dopisać muszę,
tematu palców w nich nie poruszę;
dobrze, że rąk ma tyle co pociech!

*


Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

20piorunów

Niepewność

Słowo, gdzieś w połowie, samo się urywa,
Na wargach ściągniętych, ściśnięte, zastyga...
Chwila trwa wieczność, niedopowiedzeniem leniwa.
Co mnie, ukochany, umyka?

Wdała się w melodię nuta fałszywa,
Harmonia zburzona nagle, znika,
Ulatuje, jak motyl - płochliwa.
Co mnie, ukochany, umyka?

Patrzę na twą twarz co dnia,
W oczy spozieram, co jak studnia,
Myśl próbując złapać w locie,

Robię to sobie sama, sama się tym kuszę.
Do mówienia ciebie nijak nie zmuszę...
Za twą myśl nie grosika dam, a krocie.

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Okazuje się, że napisanie jednego sonetu dziennie to wcale nie jest taka prosta sprawa! Nie dość że warunki niesprzyjające, bo to trzeba się przed policją ukrywać, to i jeszcze tematów zaczyna brakować. Jednym słowem (no, niech będzie, że trzema): nie jest dobrze!

I jakaś nostalgia silna mnie z tego powodu ogarnęła, tęsknota jakaś za tym co było kiedyś – w pewnym wieku już się tak człowiekowi robi. A jeszcze później to ta tęsknota i ta nostalgia zostały dodatkowo nakarmione ostatnimi wspominkami przerzucania się niegdyś rymami przez kolegę @splash545 i koleżankę @moll , i przez wspomnienie morskich opowieści, i zatęskniłem wredy za ptaszkiem, i za sraniem w krzakach, i za śniętymi rybami w Odrze, a i zatęskniłem nawet też za okładaniem mnie bakłażanem, niech będzie. I z tego wszystkiego, z tej nostalgii i z tej tęsknoty mojej, wiersz taki mi się napisał, wiersz smutny, acz dający nadzieję, jeśli to wołanie moje zostanie wysłuchane, bo chciałbym już się już z tego stanu tęsknoty wyleczyć:

*

Mój apel
czyli _Kiedyś to było, a teraz to nie ma_

Na bezrybiu i rak ryba -
problem mnie tego typu dotyka
że inspiracji mi jakoś ubywa,
bo content od mojej muzy zanika.

Ten brak inspiracji mocno przeżywam:
w stan już popadłem katatonika,
swoje cierpienie głęboko skrywam,
z mego cierpienia apel wynika:

pamiętasz może jak pierwszych tygodniach
w młodej poezji płonęłaś ogniach
aż zapomniałaś o swoim locie?

Jak zrozumiałaś: “zapłacić muszę”,
bo sonet pisałaś w autobusie? –
weź znów coś odwal! I tym mnie pociesz.

*


Lider6piorunów

To byli czasy. :smiling_face_with_tear: Kiedyś każdy był tak zajarany bo wszystko było nowe i nieznane i rymowanki i ludzie i takie to było, o! Ekscytujące! To już nie wróci i pozostało nam jedynie wspominać i siedzieć takim już zblazowanym i klepać rymowanki o sraniu i ruchaniu Owcy.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Nikt mnie, przynajmniej póki co, za te moje gnioty jeszcze nie zaaresztował, więc trwam w swoim postanowieniu napisania w tym tygodniu jednego wiersza dziennie. No i jakoś tak się złożyło, że, zgodnie z nielegalnym tematem tej edycji, wiersz mi wyszedł o miłości. A wcale tego nie chciałem!

Całe szczęście, że jest przynajmniej miłość trudna, bolesna i napotykająca na niesamowicie innowacyjne literacko i inspirujące twórczo przeszkody w postaci sprzeciwu rodziny – o innej miłości właściwie nie byłoby w ogóle sensu pisać, bo i po co? Nie chcę jednak w tym miejscu odbierać czytelnikowi nadziei i nie chcę pisać, że była to miłość niespełniona, bo kto wie czy do jakiegoś spełnienia, przynajmniej jednostronnego, tam w tym kącie wspomnianego we wierszu kurnika nie doszło? W każdym razie nie wiem tego ja, wiedzą to chyba tylko w całą sytuację zaangażowani:

*

Recydywa

Maniek sztachetę z płotu wyrywa,
Heniek wydziera kostkę z chodnika:
sądy sądami, lecz sprawiedliwa
kara wyłącznie rękami rolnika
jest wymierzana.

- - - - - - - - - - - Bo recydywa
tu zaszła, w kącie mojego kurnika.
Przy recydywie: kara dotkliwa,
z tej recydywy tak właśnie wynika.

Już pogonilśmy go pewnego dnia,
uciekał w spuszczonych do kostek spodniach,
upierdolonych w podwórka błocie.

Teraz już gnoja lepiej nauczę,
gdy z chłopakami na niego ruszę:
znów moją siostrę przeleciał Gosię!

*


Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Póki co, to plan jest taki, żeby w tym tygodniu napisać jeden sonet dziennie. Niekoniecznie na temat, bo co mi jakiś tam @fonfi będzie dyktował o czym miałbym pisać.

Czy to się uda? – nie mam pojęcia. Bo może zdarzyć się i tak, że mnie w końcu znajdą i rzeczywiście aresztują:

*

Policja poetycka
czyli _Jak się kończy rymowanie bez licencji_

Codziennie gdzieś wewnątrz mnie się odzywa
zew jakiś dziwny – to woła liryka.
I wyjść na spacer lub napić się piwa,
żeby go zgłuszyć, próbuję. Nie znika.

Więc siadam nad kartką, jak w klasztorze skryba,
ręka jak czyjaś obca pomyka,
mózg w tym udziału nie bierze chyba,
to uzależnienie wierszoholika.

Czy dla nałogowców jest gdzieś przychodnia?
Czy życie spędzić na chorobodniach
przyjdzie mi, knot ciągle pisząc po knocie?

Nagle ktoś z tyłu: – Łup! – mnie obuchem,
kajdanki zapina, szepcze za uchem:
“Masz prawo milczeć, a więc milcz, kmiocie”.

*


Fanatyk1piorunów

@George_Stark ta - a ja to będę musiał później przetworzyć, podliczyć, zrecenzować... Chyba od razu wystąpię do sądu poetyckiego o wydanie tymczasowego zakazu zbliżania się do Kawiarni. O!

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Zgodnie z zamówieniem - o miłości 😉

Luny z Heliosem tête-à-tête

Czy blaskiem swoim on ją przeszywa?
Czy wciąż za Gaję ona umyka?
Czy jej natura aż tak lękliwa?
Srebrna niewinność, wciąż przed nim znika!

Wypuszcza on promień! Złota cięciwa
Przestrzeń przemierza, dal przenika…
A myśl przeciw bieży, lekka, płochliwa,
Czym ja trafiła na gwałtownika?

Schadzkę wyznacza pora zachodnia,
A koniec obwieści gwiazda wschodnia.
Kochanków rozdzieli Jutrzenka w locie.

Najdroższa, nim po filamencie ruszę,
I zgubię ciebie w nieboskłonu zawierusze,
Ugaszę swój płomień w srebrzystej pieszczocie.

Lider5piorunów

Ładny dobór słów i w ogóle ładny sonet. 😉

Lider5piorunów

@splash545 wczoraj w filmie zaćmienie zostało określone randką Księżyca ze Słońcem. Nie dało mi spokoju 😅

Gruba ryba4piorunów

Bardzo ładnie, tylko chyba się Pani firmament z filamentem pomylił. Chyba że to jakaś alegoria do promieni, coś jak "po nitce do kłębka" czy inna nić Ariadny może, której nie zrozumiałem.

EDIT: A tytuł to już w ogóle rewelacja.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dzisiaj jakaś taka moda na zdrowy tryb życia nastała. Wszędzie dookoła tylko sami dietetycy i inni trenerzy personalni. Każdy biega. Albo biega na siłownię, albo biega tak sobie po prostu. Ludzie rzucają palenie, bo to już niemodne, nawet pije się mniej, teraz w modzie piguły na stres*, bo i stres, jak się okazuje, również może być wyniszczający. I oto wśród tych wszystkich kołczów i guru od zdrowego stylu życia zjawiam się ja i dołączam do nich, dodając do tego całego zbioru mądrości na temat zdrowego stylu życia poradę najważniejszą, o której ci wszyscy wielcy mądrale zdaje się że jakoś zapomnieli:

*

Rzecz o zdrowym żywocie
_(Bo nie jesteśmy niczym więcej ponad biologię. No, może jeszcze trochę rozumem, jednak tylko po to, żeby tę biologię w ryzach utrzymywać.)_

Gdy serce z piersi aż się wyrywa,
elektrokardiogram stringendo pika,
gdy amplitudę wysoką ma krzywa,
ten stan nauka (kardio-logika)

innym niż "miłość" terminem nazywa,
to jest arytmia według słownika
i groźny dla zdrowia taki stan bywa,
więc staraj się go raczej unikać.

Puls i ciśnienie kontroluj co dnia,
jedz tylko wtedy, kiedy żeś zgłodniał,
zanadto nie stresuj się przy robocie;

lecz najważniejsze, co wspomnieć muszę:
unikaj kobiet i ich podkuszeń!
O swoim zdrowym pomyśl żywocie.


* – cytat z pięknej piosenki pana Piotra Bukartyka _Nawet mam już ten dom_ .

Sum

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Twe włosy są wszędzie

Coś w gaciach mnie krępuje tam gdzie moja grzywa
Ostre jak struna z gitary kiego muzyka
Zaglądam doń i się dziwię na widok żniwa
Ilość Twych włosów w mych portach jest serio dzika

Pomoże mi jeno przy nich śliska oliwa
Wnioskuję przez kolor, że są z października
Jak szłaś na farbowanie byłaś tak szczęśliwa
Po takiej usłudze masz humor biesiadnika

Oliwa za słaba tu potrzebna pochodnia
Do tego włosy w odpływie to już zbrodnia
Co prawda błyszczą, jak skąpane w szczerym złocie!

Jednak muszę je usunąć w tej zawierusze
Kocham Twe włosy lecz to rozdziera mą duszę
Czas na porządek w moim własnym namiocie!

Fanatyk4piorunów

@potato_fairy Wow - szacun! Dopasować się do rymów to potrafi być niezła łamigłówka (dlatego to dopasowanie bywa czasami mocno umowne 😉), ale napisać drugi sonet z tymi samymi słowami w wersach to dopiero wyzwanie. Czapki z głów.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Patolove

Ma konkubino Twe oko zdobi śliwa
Lecz weź się nie maż, bawarska czeka bryka
Pojedziem w dal i będziesz już szczęśliwa
Gdy mój naganiacz tak ostro Cię wybzyka

Wnet dojechalim, ja jebłem już trzy piwa
Puszka za puszką, taterka w brzuchu znika
A Ty na gryla kładź kiełbę i mięsiwa
I skocz po flaszkę do auta bagażnika

Ładnie Ci z petem, już zapodaję ognia
Nakurwia basem - leci nasza melodia
Choć na kolanka, se jebniem selfi focię

Złap za bydlaka, ja wiem, że Cię nim skuszę
Gdy się nim bawisz, to flaszkę wnet osuszę

To walentynki za blokiem na Ochocie

Gruba ryba3piorunów

@splash545 młody osa 2 się objawł xd

Lider2piorunów

@ciszej on chyba był jednak trochę bardziej romantyczny xd

Mistrz4piorunów

@splash545 xD jak romantycznie się zrobiło.
Swoją drogą, czytane głosem Walaszka jest jeszcze lepsze :grinning:

Fanatyk6piorunów

@Wrzoo Padłem i leżę. A jestem pośrodku alejki sklepowej, niech ktoś przyjdzie i mnie podniesie.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Przepraszam za nawał wpisów, obiecuję, że to jest już ostatni dziś. W końcu od samego rana miałem robić coś zupełnie innego.

Skoro edycja walentynkowa, to nawet w cyklu grudziądzkim wypadałoby sięgnąć do romantyzmu, a sięgając tam, można wygrzebać najromatyczniejszą polską balladę, o jakże zaskakującym tytule Romantyczność. Oto i moja odpowiedź na nią:

*

Romantyczność

Słuchaj dzieweczko! – A ona spływa.
Nurt ją unosi – ona nie dycha.
Róż spłynął z policzków, na twarzy siwa,
Wisłą ku morzu ma miłość umyka.

Mogłem przewidzieć – tak przecież bywa;
radził przyjaciel: Grudziądza unikaj.
Teraz ma głowa uparta się kiwa,
teraz me serce boleść przenika.

Topnie w Grudziądzu to nie jest zbrodnia,
jest przyrodzone, jak ciąży owodnia,
jak dziecię, które przynosi bociek.

I żeby zmartwioną uleczyć duszę
to do Gorzowa przenieść się muszę
gdzie będę szukał nad Odrą pociech.


*

A na mickiewiczowskie Miej serce i patrzaj w serce odpowiadam natomiast po grudziądzku: Miej kapok i rozglądaj się czujnie dookoła.

Fanatyk6piorunów

@George_Stark wiele, wiele lat temu pracowałam w centrum informacji turystycznej w moim pięknym mieście Gorzowie. Pojawiła się u mnie kiedyś zagubiona nieco wycieczka - cały autokar Słowaków. Usilnie szukali u nas Wałów Chrobrego i Odry :grinning:
Możecie sobie tylko wyobrazić ich miny po tym kiedy uświadomiłam im, że do Odry to mają jakieś 50 kilometrów, a do Wałów Chrobrego jakieś 100 z kawałkiem :grinning:

Gruba ryba3piorunów

@KatieWee Bo to byli przedstawiciele romantyzmu czeskiego. Romantyzm to wiadomo: utrata, zawód, tęsknota. No i oni akurat do Odry tęsknić postanowili.

Fanatyk4piorunów

@George_Stark rozumiem, kwestia uczuć a nie rozumu, szkiełko i oko i tak dalej

Gruba ryba3piorunów

@KatieWee Właśnie to na pewno tamci Czesi mieli na myśli. Albo po prostu przewodnik nie założył szkiełka na oko, kiedy na mapę spoglądał, choć może lepiej nie trywializujmy sytuacji.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzieńdobry się z Państwem,
Za każdym jednym razem, kiedy przyjdzie mi do głowy pomysł, żeby sobie pośmieszkować i napisać coś “dla jaj”, to jestem przez Państwa zaskakiwany. I piorunowany. W efekcie czego wierszyki, które swoją prostotą i płytkością tematów (jak Kenijska Agencja Kosmiczna czy Złoty strzał ) kalają moimi rękoma tak wysublimowaną formę jaką jest sonet, formę uprawianą przez Szekspira, Mickiewicza i innych wielkich poetów, to właśnie one zostają nagrodzone najzaszczytniejszym miejscem na podium. Jest to równie fascynujące jak miłe. A zatem jeszcze raz dziękuję za uznanie.

Ale przechodząc do rzeczy. Niniejszym otwieram kolejną LXIII (słownie: 63) edycję zabawy . Edycję, którą z racji faktu, że finał swój będzie miała dokładnie 14 dnia lutego Anno Domini 2025, nazwać muszę nie inaczej jak “Walentynkową”. Dlatego kiedy młodzież będzie biegać po sklepach, kupując importowane z Azji upominki, napychając przy tym sakiewki chciwych kapitalistów, my ze stoickim spokojem będziemy tworzyli prezenty liryczne. Prezenty nie dla ciała, a dla umysłu, duszy i serca.

Napisawszy powyższe chciałbym, tym razem wyjątkowo poza zgodnością rymów, narzucić Państwu temat.
Piszmy o miłości!
Kto wie - może nasze, odpowiednio wykorzystane wytwory wywołają uśmiech i rumieńce u niejednej/niejednego uczestnika ?

Jako dawcę proponuję Państwu sonet pana Leopolda Staffa.

Twe złote włosy

Włosy twe jak płomienia błyskawicy _grzywa_,
Jak surm mosiężnych świetna, weselna _muzyka_,
Jak uroczyste święto bogatego _żniwa_,
Jak w południe lipcowe spieka słońca _dzika_.

Włosy twe: bursztyn, jedwab, ogień i _oliwa_,
jesienny niebywały przepych _października_,
W zasobnych miodnych ulach praca pszczół _szczęśliwa_,
Złote szaleństwo wina dla ust _biesiadnika_.

Włosy twe: rozżagwiona rozkoszy _pochodnia_,
Kojące jako morze, kuszące jak _zbrodnia_...
jak w lesie o zachodzie zabłądzić w ich _złocie_!

I po wirze upojeń, pieszczot _zawierusze_
Zagrzebać w nich swe usta i upowić _duszę_,
Dumna jak sen zwycięzcy w zdobytym _namiocie_!

Zasady - jak zawsze: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym sonecie "dawcy".

Zapraszam do zabawy!

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Jak zapowiedziałem w poprzednim wpisie , zająłem się rzeczami pożytecznymi, a cóż mogłoby by być pożyteczniejsze, niż wywiązanie się z ulgą z obowiązku (przykrego i uciążliwego, jakimi to obowiązki mają w zwyczaju być) zakończenia LXII edycji zabawy w kawiarni poprzez publikację wpisu zawierającego ? Zakończmy ją więc teraz!

W kończącym się właśnie tygodniu edycyjnym układaliśmy nasze wytwory do tekstu autorstwa pana Kazika Staszewskiego pod tytułem _Nie lubię już Polski_. Tekst pana Staszewskiego powstał tylko jeden, a naszych tekstów powstało aż jedenaście, choć nie mam pojęcia czego miałaby ta nasza przewaga liczbowo-tekstowa dowodzić. A oto i rzeczone teksty:

**Tradycyjny, lokalny patriota, acz z nutką nowoczesności** autorstwa kolegi @George_Stark – 11 piorunów;

**Bober** autorstwa kolegi @George_Stark – 14 piorunów;

**Resuscytacja krążeniowo-oddechowa** autorstwa kolegi @George_Stark – 14 piorunów;

**Jaki Bober jest każdy widzi** autorstwa kolegi @splash545 – 14 piorunów;

**O, jak tu cicho** autorstwa kolegi @Statyczny_Stefek – 12 piorunów;

**Zgryzota** autorstwa kolegi @George_Stark – 13 piorunów;

**Beznadzieja** autorstwa koleżanki @moll – 23 pioruny;

**Złoty strzał** autorstwa kolegi @fonfi – 31 piorunów;

**Cziter** autorstwa kolegi @RogerThat – 21 piorunów;

**@WujekAlien** autorstwa kolegi @splash545 – 15 piorunów;

Pozakonkursowy wytwór **Sonet runiczny** (od runa a nie runów) autorstwa kolegi @fonfi – 16 piorunów;

*

Nieprzypadkowo postanowiłem zadać sobie ten dodatkowy trud i przy każdym wytworze podać liczbę osób, które swoim piorunem zdecydowały się go docenić, w tej edycji bowiem pasuje mi żeby oddać głos ludowi i potraktować go jako vox Dei przyznając zwycięstwo najbardziej docenionemu przez lud tekstowi. Tym właśnie sposobem zwycięzcą LXII edycji konkursu [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni [#zafirewallem](/tag/zafirewallem) zostaje kolega @fonfi ! Gratulacje! Tak zupełnie prywatnie już, chciałbym zauważyć w tym miejscu, że mimo tego co kolega-zwycięzca napisał dziś rano w komentarzu , nie może jeszcze umierać w spokoju i spełnieniu. W nadchodzącym tygodniu będzie miał bowiem za zadanie rozliczyć uczestników dwóch naszych kawiarenkowych konkursów.

*

I jeszcze jedna rzecz, wspaniała tradycja, o której przy okazji zamknięcia poprzedniej edycji przypomniała koleżanka @Wrzoo , nagrody pocieszenia mianowicie:

kolega @splash545 otrzymuje Kołpak (taką czapkę, nie ten plastik na samochodową felgę) z bobrzym ogonem żeby się godnie na cmentarzu w czasie pogrzebów prezentował, pomimo upaprania gównem i błotem;

kolega @RogerThat otrzymuje Nagrodę HESOYAM, żeby zawsze był zdrowy i miał pieniążki;

kolega @Statyczny_Stefek otrzymuje Złote stopery do uszu i złote klapki na oczy, żeby mógł się rozkoszować ciszą i spokojem;

koleżanka @moll otrzymuje Order szerokiego, choć szczerbatego uśmiechu za przełamie twórczej niemocy i powrót do sonetowania (te szczerby symbolizują wcześniejsze, opuszczone przez koleżankę edycje).

Największą jednak nagrodę pocieszenia, Dasz radę, będzie dobrze, otrzymuje kolega @fonfi , bo to właśnie jemu, w związku z nadchodzącym ciężkim dla niego zakończeniem kolejnego tygodnia, pocieszenie jest chyba najbardziej potrzebne.

*

No i tyle ode mnie w kwestii organizacyjnej. Chciałem tylko już na sam koniec podziękować uczestnikom i oglądającym za tę zakończoną właśnie XLII edycję (oglądających przy okazji zachęcam do tego żeby spróbowali do nas dołączyć – to nie jest takie straszne, a okazuje się czasami fajną zabawą) i dodać, że ogromnie się cieszę (i niemniej dziwię), że już aż od sześćdziesięciu dwóch tygodnie chce nam się i udaje nam się te nasze wiersze klepać.

Fajnie, że jesteście, fajnie, że piszecie. Dziękuję! :grinning:

Lider3piorunów

@George_Stark dziękuję za wspólną zabawę :smiley:

Fanatyk2piorunów

Wszystkim Państwu, kryjącym się pod pojęciem "vox Dei", serdecznie dziękuję za zabawę i wszystkie wycelowane we mnie pioruny, a Panu @George_Stark za ten trud włożony w podsumowanie zakończonej edycji, przez który to trud nie mogę sobie teraz "umierać w spokoju i spełnieniu".

Jak ja ogarnę podsumowanie dwóch zabaw? Dwóch! W Walentynki... :smiling_face_with_tear:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Dzieńdobrywieczór,
Mam szczerą nadzieję, że w poniższym (całkowicie pozakonkursowym) wytworze udało mi się zawrzeć naszą wspólną tęsknotę za talentem i kunsztem poetyckim pana @bojowonastawionaowca . Kto wie, może tym razem się uda...

Sonet runiczny (od runa a nie runów)

Ah! jaki żal ściska i serce krwawi,
Że Owca rymami nie chce nas bawić,
Chociaż wiemy wszyscy, że talent wielki,
Skrywają kosmate runa pukielki.

Sonet napisał, raz jeden jedyny,
A teraz wciąż Chiny i Filipiny,
Lub teksty pisze pod tag polityki,
Tak głuchy na nasze, w Kawiarni krzyki.

I kiedy prosimy niezmordowani,
On tylko się miga, grozi i gani -
Wpisy błagalne z zimną krwią kasuje.

Więc oto ponownie stajemy przed Tobą,
Nasza Ty Owco Nastawiona Bojowo,
Wierząc, że jednak w poezji zasmakujesz...

GURU11piorunów

Xd nieno owca moze nie pisac, jeszcze chwila o bedzie nawet smieci wynosil z serwerowni, juz i tak do niego pisza ze kazdym mozliwym problemem na hejto.

Bylby wierszyk ale niema
Moderacja to nie sciema
Dzien za dzien nie tagowane
Trzeba znowu dac nagane

GURU11piorunów

@ErwinoRommelo
być moderatorem to niewdzięczna praca
cały dzień zajęty, żadna z tego płaca
jedną raciczką owca pisze "dodaj tagi"
drugą raciczką owca kryje kontekt nagi
trzecią raciczką owca banuje trollkonta
czwartą raciczką owca wsze reporty sprząta
a jeszcze i za siebie okiem czasem łypie
gdy go kawiarenkowicz znowu jakiś rypie

Gruba ryba9piorunów

Mogę się pod tym podpisać, brawo 👏

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

[@WujekAlien](/uzytkownik/WujekAlien)

Sklecił byś sonet lecz wena jest niema?
Jak ręka się trzęsie, to pisz obiema 
Choć młodość minęła i już same troski 
Sonecik strzel sobie jak bramkę Podolski

Brać zafirewallem na sonet Twój łasa 
Więc napisz sonecik, nie zgrywaj smutasa
Oczy hejto poetów już w Ciebie wpatrzone
Więc zarzuć rymami, choćby były szalone

Ty chodzisz tak dużo, aż mnie to przeraża 
Audiobooków przed sobą tu mamy cesarza 
Gdy zaraz kolejna czeka Cię eskapada 
Nad rymem weź pomyśl gdyś w trybie nomada

Gdy będziesz znów chodził czy deszcz czy słota 
To wymyśl sonecik lub adoptuj kota

GURU7piorunów

Czasy ido daj przodu, sezoni mijajo, a @splash545 nadal do agitajo. xd

Lider2piorunów

@Dziwen a jak :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (27)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

Jak za hajs z komunii kupili rodzice kompa to jakiś czas potem kuzyni załatwili GTA. Panie boziu, czy ja byłem wtedy szczęśliwy w życiu, tak ogólnie? Nie pamiętam, ale chyba tak. Na pewno bym chciał obejrzeć film z tamtego życia.

Cziter

Lato się kończy, lecz nie straszna mi zima
Aby być zdrowym, wpisuję HESOYAM
Jeśli chcę być bogaty, jakbym miał kury nioski
To powyższe zaklęcie daje mi też PIENIĄŻKI

Na hasło BAGOWPG, gangi atakują gracza
Na runę JYSDSOD wzrasta mięśniowa masa
Wciskam BAGUVIX, mam przed kulami ochronę
Zarzucam OGXSDAG i k⁎⁎wa mogę czuć dumę

Choć czasem w sumie mi się zamarza
Wcisnąć EHIBXQS i seksem obdarzać
Lub wrzucić AUIFRVQS i sprawić, że pada
Albo AEZAKMI, by skończyła się zwada

AFZLLQLL, by rozświetlić niebo, gdy słota
I IAVENJQ, by mieć ciosy jak Gołota

Poeto, godności - pamiętaj o społeczności.

Pokaż więcej komentarzy (2)