Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nostalgia

Autorytet

w Dyskusje

11piorunów

Urlop mam to opowiem swoją historię z muzyką. Początek sam.  Wygadam się i trochę czasu zagospodaruję 😉

Od dzieciaka jej słuchałem, ale nieświadomie wtedy trochę.
Jak miałem parę lat to mieszkałem u babciu jednej potem drugiej.
I ciocia Wioleta słuchała muzyki. Pamiętam Beatealsów. Tak mi się zapamiętało, tylko tyle.
Miała plakaty zespołów itp. Ogólnie taka fajna ciocia (najmłodsza z rodzeństwa mojej matuli).
I chyba już wtedy polubiłem muzykę. Potem była Eleni. Ciocia wspominała po latach, że mówiłem, że się z nią ożenię.
Ale przyszły lata '90 i rodzice dostali/kupili mieszkanie w bloku. W mieście.
Nie pamiętam ile wtedy miałem lat. 10/11 jakoś.
Najpierw byłem wychowany na tv gdzie były 2 kanały, czarno białe.
Potem wszedł kolorowy telewizor. Z telegazetą. To był TV marki Otake. Pamiętam jak dzisiaj, gdy rodzice przywieźli.
Szok i niedowierzanie. Łączka telezajączka rządzi 😉

A potem chyba jakoś na lewo pojawiły się kanały zagraniczne.
MTV! O Panie i Panowie, ale to był szok dla mnie.

Pojawiły się magazyny o muzyce w kioskach. Popcorn. Kupowałem zawsze. Bravo nie kupowałem ;) 
Wtedy poznałem Rap. I Kris Kross. To był mój pierwszy zespół w którym się zakochałem. Byłem mega fanem.
Dosłownie wyobrażałem sobie, że mieszkam w USA i ich znam. Takie miałem marzenia wtedy.
Oczywiście kupowałem oryginalne (chyba) kasety. Wszystkie 3 miałem. A po latach nawet mix jakiś kupiłem.
Miałem pełno plakatów z nimi itp. Matula (szwaczka) szyła mi koszule flanelowe, w stylu Cypres Hill z wczesnych lat.
Kitkę z tyłu też nosiłem, zapleczoną w warkocz 😛
No i fajnie było, wczesne lata podstawówki. Nagrywałem piosenki z tv na kasety vhs potem. Miałem ładną kolekcję z MTV.

I wspomnę o imprezie kuzynki :grinning:
Zaprosiła mnie kiedyś na imprezę domową z moimi kasetami. Ja byłem w 6 klasie podstawówki jakoś, ona i znajomi w szkole średniej.
Czułem się jak gość. Puszczałem im muzykę z kaset vhs. Oni tam pili itp. wtedy gówniarzem byłem więc robiłem tylko za DJa :grinning:
Miło wspominam.

Ale jakoś w 7 klasie podstawówki metal zaczął być popularny i dużo kolegów go słuchało.
A że byłem podatny na różne bunty i dziwne rzeczy, jak to młody człowiek. To się zainteresowałem

Rap i flanelowe koszule poszły w odstawkę. Wszedł death i black metal na Kasprzaka. Napalm death, Obituary itp. 
Dziwie się, że rodzice pozwolili mi nosić koszulki Obituary, gdzie były wywieszone trupy.

Ale najgorsze zaczęło się w ogólniaku. A nawet wcześniej. Bo pod koniec podstawówki.
Wtedy poznałem SMAR SW i Sedes.
Przepadłem. Ale w ogólniaku poznałem punk ekipę. To nie mogło się dobrze skończyć 😉

Takie moje wychowanie muzyczne. Od amerykańskiego rapu do polskiego punk rocka.
W między czasie oczywiście chłonąłem inne różne treści. Uogólniłem tylko.

Teraz lubię wszystko co jest według mnie dobre ;)

Jak tam u was z historią muzyki?

https://www.youtube.com/watch?v=M9kr_K5rH5M&list=RDM9kr_K5rH5M&start_radio=1

GURU1piorunów

@Djnx historię muzyki zdałem na piątkę :smiley:
myślałem, że polegnę na teście odsłuchowym, ale się zawziąłem i porządnie przygotowałem.

Gruba ryba3piorunów

Podobnie, ale początek to było zgrywanie na RMS’a muzyki z “trójki” i gramofon Artur (plyt nie było w sumie to kupowało się wszystko co było do kupienia więc przekrój za⁎⁎⁎⁎sty ze wskazaniem na gowniane tytuły). Na szczęcie ruscy dużo zagranicznej muzyki przywozili na bazarki i były fajne piraty LP.

Potem zobaczyłem teledysk “Heatseker” w MTV (k⁎⁎wa, Ale to była petarda i lawina energii) i utonąłem głównie w AC/DC i pozostałych klimatach, które leciały na Ray Cooks’s European Top Twenty¯\\(ツ)/¯

Bazary z kasetami firmy TAKT i pierwszy walkman mocno ułatwiały nasiąkanie muzyką. Pojawiło się CD i firmy przegrywające muzykę na kasety (własne lub z oferty przegrywalni).

Potem namowilem Jareckich (pieniądze były zawsze tylko nie było co za nie kupić) i wjechała do domu Diora z Odtwarzaczem CD i zacząłem kupować pierwsze płyty (oczywiście kupiłem The Razors Edge od kumpla z klasy, którą mam do dzisiaj), które kosztowały majątek.

Potem poznałem załogantów kręcących się mocno w punk rocku na licznych imprezach z jabolami i zacząłem rozumieć, że ten syf z głośnika to tak naprawdę ma wartość niedocenioną.

Potem na bazarkach pojawiły się piraty CD od “braci” ze wschodu i odkryłem techno, rave, electro-boogie, drum’n’base i podobne love parajdy 🙃.

Co chwilę odkrywam nowe fascynacje i nie stronię od eksperymentów i dziwnie stukniętych wykonawców i niszowych produkcji, cały czas moją biblioteczka zainteresowań muzycznych się powiększa - słucham wszystkiego co daje przyjemność obcowania z rytmem, łomotem, darciem kota za ogon, relaksem, emocjami.
That’s my story! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ps’ przody z DJką też miałem, ale dziwnym trafem większość chciała słuchać popeliny i szybko się znudziłem…
https://youtu.be/VWG4-4Y6Z60?feature=shared

AC/DC - Heatseeker (Official HD Video)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

63piorunów

No dzień dobry w poniedziałek. Kto z Was miał tego małego potwora, zdzieracza łokci i kolan? Nazwa była adekwatna do jego możliwości. A kto miał taką pierdzącą dokładkę do wigraka to był król na dzielni, zwłaszcza latem jak trzeba było pedalować naście kilometrów nad wodę, żeby się ochłodzić.
Takie i inne wspaniałosci możecie zobaczyć w Sępólnie Krajeńskim w muzeum PRL.



Gruba ryba10piorunów

Pierwszy był turkusowy Reksio. Moje pierwsze Wigry 3 było dokładnie w takim zielonym kolorze. Potem dostałam kolejny na komunię, nówkę sztukę, ale dojrzewał najpierw u babci w piwnicy. Też zielony, ale ciemny metalik 😎
Raz prawie straciłam życie na kwietniku jadąc z górki jak kuzyn dał się przejechać kolarzówką Romet, komunijny oczywiście. Kto to widział brak hamulca w pedałach, jako dziecko Wigry nie znałam innego. Jakoś się udało nie popsuć siebie i roweru, ale mialam pełno w gaciach.

Pokaż więcej komentarzy (35)

Lider

w Ciekawostki

54piorunów

No to Frugo - kulisy kultowej kampanii reklamowej

– Wziąłem ze stołu długopis i wrzeszcząc „teraz to sami se to k….a róbcie!” rozwaliłem im go nad głowami o ścianę. Miałem nadzieję, że nie przesadzam, bo wiedziałem, że traktują nas poważnie jako specjalistów. Nie myliłem się. Po emisji ten film stał się wzorcem dla badaczy, jak trafiać do młodego

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów


Na YouTube znalazłem wideo z mojego rodzinnego miasta z 1999. Wakacje tego roku były dla mnie pod wieloma względami przełomowe. Generalnie zawsze odnosiłem wrażenie, że co roku latem przechodzę na jakiś nowy etap. Poznaję nowych znajomych, rozwijam zainteresowania, podbijam moje zwykle dość marne skile społeczne.
Znam każde miejsce na tym materiale. Pojawia się nawet osiedle na którym się wychowałem. Każda sekunda tego filmu, to przeniesienie w czasie. Na parkingach widać jeszcze małe fiaty, sporo miejscówek, które dziś świecą i błyszczą jest niemal w ruinie. No i tak sobie wtedy żyliśmy w tej Polsce powiatowej.

https://www.youtube.com/watch?v=cKvKJWiXtno

Fanatyk

w Hydepark

94piorunów

Pozwolę sobie na taki że wszak kożdyn po 40 tak może kożdyn.

Zdjęcie poniżej zostało wykonane przeze mnie rok temu w smutnych okolicznościach, gdyż zaraz po pogrzebie mojego wujka. Na zdjęciu jest główna (i na dobrą sprawę jedyna) ulica we wsi w której spędzałem jako dziecko każde wakacje. Teraz nie żyją już ani moja babcia ani dziadek, którzy mieszkali 15 minut piechotą od miejsca wykonania tej fotografii. Nie żyje też wujek. Ciocia została sama i mieszka w innym domu niż kiedyś. Za każdym razem, gdy patrzę na to zdjęcie mam uczucie, ze tamten świat odszedł i jest gdzieś bardzo, bardzo daleko.
Pamiętam jak będąc małym dzieciakiem bałem się, że wpadnę do studni. Jak biegaliśmy nad rzekę, żeby łowić małe rybki do pojemników po maśle roślinnym. Wspaniały ogródek pełen kwiatów. Pamiętam, jak urządzaliśmy z moją kuzynką wyścigi rowerowe i wyłapałem glebę a ona pobiegła z krzykiem "muszę zobaczyć czy coś się nie stało rowerowi". Do dziś się z tego śmiejemy, że mnie olała ale rower był ważny :grinning: No i tego godziny spędzane z dziadkiem podczas których setki razy, cierpliwie odpowiadał na te same pytania. Zapach w jego pokoju pełnym jakichś książek, klaserów ze znaczkami, lamp naftowych...

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Dyskusje

16piorunów

Kiedyś nagrałam sobie do auta składankę z różnymi kawałkami, a ponieważ słucham wszystkiego, co mi wpadnie w ucho to był tam różne różności. I przypadkowo trafiła tam piosenka eurodance, której nie znałam, ale zaczęłam słuchać jak po⁎⁎⁎⁎na. Minęło kilkanaście lat, płyta zaginęła w czasoprzestrzeni a mi się przypomniało kilka miesięcy temu, że miałam taką składankę z taką fajną piosenką, jednak nie pamiętałam z niej jednego słowa ani melodii. No i dziś puściłam sobie do sprzątania jakiś losowy zlepek power dance i eurodisco na yt i słyszę znajomą melodię i cholera jasna, nie wiecie jak się ucieszyłam, bo to była piosenka z tej starej składanki! Z tej radości wrzucam link do kawałka. To moje guilty pleasure.

https://youtu.be/-L6n1ksPwGE

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

28piorunów

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Jako dzieciak tego nie zauważasz bo przecież Spider-Man kocha Mary Jane, wiadomo że jest jego wymarzoną duperką. Oprócz tego przecież Peter jest frajerzyną w pinglach a Mariolka królową balu, co to się z kapitanami drużyny umawia a nie z członkami szkolnego kółka fotograficznego i Ligi Przyjaciół Przyrody. Potem zdajesz sobie sprawę z czegoś co ci umknęło. Piotras miał za sąsiadkę rakietę Urszulkę, która była zapatrzona w niego jak w obrazek, piekła mu ciasta, była bardzo miła i uprzejma. W dodatku była córką bogatego ży... tego no żażądcy budynku, do którego należała kamienica gdzie Peter mieszkał. A Marycha? Ło baben, co za festiwal spierdolenia.

* chodzi z toksycznym osiłkiem, który znęca się nad jej niby przyjacielu a ona ma to gdzieś
* kiedy chodzi już z Dżejmsonem robi to tylko żeby wykorzystać związek do wywołania zazdrości w Peterze
* przyjmuje oświadczyny od typa, którego nie kocha byle Peter miał ból dupska
* zdradza swojego narzeczonego, a co gorsza ona inicjuje tę zdradę
* odwala szopkę ze ślubem żeby poniżyć porządnego chłopa, co go i tak już wykorzystała, przy ołtarzu dla atencji

Mary Jane to była toksyczna atencjuszka bez skrupułów czy moralności. Coś na poziomie tej rudej z Titanica, co upokarzała zakochanego w niej narzeczonego przez całą podróż narzeczeńską po czym zdradziła z bezdomnym.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kompan

w Dyskusje

10piorunów

Pioruny mojego dzieciństwa.
Kto grał?. Moje pierwsze zetknięcie z tą grą to była demówka nie pamiętam z jakiej gazety już, ale pamiętam że dużo grałem w nią i był tam edytor :D.
Gra starsza ode mnie o rok :D, ale nadal daje frajdę.
Przepraszam bojonastowioną owce za brak tagów muszę pamiętać :D.

GURU2piorunów

Nawet nie wiem co to za gra

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Heheszki

35piorunów

Osobistość6piorunów

Jak dobrze się zaplanuje dzień to i na piwko przed tv starczy czasu. Jog, rower czy nawet spacer to już coś. Poza tym, z Ala pewno wyciskali na taśmie DODGE'a też nie mało. Więc i jemu się tak naprawdę należało. Wstawać z kanap kochani! Więcej ruchu! Świat piękny czeka, a czasu coraz mniej :bike: :basketball: :soccer: :fishing_pole_and_fish:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Jak byłem dzieckiem, to z jakiegoś powodu byłem w stanie wymienić z pamięci pierwsze jedenastki większości europejskich klubów i reprezentacji. Panowie na zdjęciu to chyba ostatnia XI w moim życiu, którą jestem w stanie podać z marszu :smiley: Już prawie 9 lat, ależ to zapierdala. Pamiętam, jak calutkie lato łomotaliśmy wszystkie mecze bez wyjątku w mieszkaniu u kumpli ze studiów na rzutniku. Taki był super vibe wokół tych mistrzostw, że nawet niektóre nasze partnerki naganiały na wspólne oglądanie. Ech, kiedyś to było, kwiii kwiii :grinning: Teraz to już serio ni mo. Jak są mistrzostwa to mam większość meczów w głębokim poważaniu.

Lider4piorunów

@cweliat nostalgia. Najbardziej pamietam kadre Engela. Pozniej nie bylo tyle czasu zeby siedziec nad repra chociaz kadra Janasa, Leo czy Nawalki miewala przeblyski.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Dyskusje

14piorunów

Jestem już tak stary, że kody do gier brałem z książek. Jak się zastanowię, to w sumie nie kojarzę teraz nowych gier, w których bym jakichś kodów chciał w ogóle używać. Może w jakimś city builderze dla kasy, ale poza tym to kody dla mnie wymarły.
A i pamiętam "treinery" do gier, też coś takiego było przez jakiś czas. Teraz każdy by się cykał odpalić exe z netu, by coś w grze mieszało na żywo.

https://archive.org/details/Kompendium_Wiedzy_Secret_Service-1-1996/mode/2up

Zawodowiec5piorunów

Wtedy sporo gier miało bezsensownie zawyżony poziom trudności, niektóre trzeba było przejść za jednym zamachem (brak opcji save czy nawet kodów do poszczególnych leveli) to i kody były popularne. Czasem wracając do starych tytułów nadal sięgam po kody na nieskończoną ilość żyć, lepsze to niż męczenie jednej planszy w kółko ze względu na wymaganą prezycje skoku co do jednego piksela.
Współczesne gry jednak są bardziej fair wobec gracza.

Osobistość0piorunów

Kurłaa, przypomniałeś mi, że brakuje mi 4 kompendium wiedzy... Szybki research i nie ma ani na alledrogo ani olx :/

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Seriale

6piorunów

Kiedyś to była telewizja. Dzisiaj już nie ma telewizji.

https://m.youtube.com/watch?v=5QmbwOlLSZE

Kosmonauta4piorunów

Kiedyś oglądało się po prostu to co leciało w telewizji.

Gruba ryba0piorunów

@enkamayo Ja oglądałem tylko bardzo niewielką część tego, co leciało w telewizji.

Potem się zaczęły pojawiać kretyńskie znaczki przesłaniające obraz, reklamy, coraz więcej reklam - i w końcu przestałem oglądać to gówno, czym się telewizja stała.

Na początku tego wieku zastąpiły ją jakieś torrenty, peer-2-maile, PEB’y - ale w końcu i to przestało dla mnie istnieć, zwyczajnie nie wychodziło już nic, co chciałoby mi się spiracić.

Kosmonauta1piorunów

@sierzant_armii_12_malp oglądanie telewizji to dzisiaj tortura. Co nie przeszkadza moim rodzicom, że telewizja leci dosłownie od rana do wieczora. Dzień w dzień.

Pokaż więcej komentarzy (4)