cebulaZrosoluMistrz
29piorunów
cebulaZrosoluMistrz
29piorunów
WatluszPierwszyFanatyk
51piorunów#muzyka #nostalgia #hejto40plus #hejto30plus
Wczesne lata 2000, to był dziwny czas jeśli chodzi o design sprzętu audio. Przypomniało mi się, że jakoś około 2000 dostałem od rodziców tego bydlaka. Świeciło, zmieniało płyty, wyglądało jak moduł z lądownika księżycowego. Po jakimś czasie zmieniarka płyt odmówiła posłuszeństwa a było to najlepsze, co ta wieża mogła dać. Leżąc na kanapie miałem bez podnoszenia tyłka trzy płyty do wyboru 😉 Co ciekawe ten sprzęt nadal gdzieś jest u rodziców w piwnicy a jeszcze kilka lat temu służył mojej mamie jako "radyjko w kuchni".

ShivaaFanatyk
41piorunówHej wrocławskie dinozaury, pamiętacie Goliata na Placu Grunwaldzkim?
Mieliśmy tam stosunkowo blisko, więc byliśmy stałyśmy bywalcami. Moi rodzicie mieli dobrze obcykaną ścieżkę, która omijała stoiska z zabawkami, dzięki czemu łatwiej było przejść tamtędy ze mną i moim bratem xD
Że to miejsce nazywało się Goliat, dowiedziałam się dopiero w dorosłości bo my zawsze nazywaliśmy je po prostu Namiot.
Miałam stamtąd całą kolekcję dinozaurów, głównie średniej wielkości gumowe figurki, ale miałam też większego t-rexa, który powtarzał co się mu powiedziało, a wypowiedź kończył potężnym rykiem xD
Książkę o dinozaurach też miałam stamtąd. Młodsi nie zrozumieją tej gadziej fascynacji z tamtych lat xD
Dla osób które nie znają miejscówki: Goliat to był ogromny namiot położony w pobliżu centrum Wrocławia, oprócz zabawek można było w nim kupić spożywkę, owoce, warzywa, ubrania, drobną elektronikę i chemię. Działała od 1991 do 2000 roku, kiedy nakazano ją zlikwidować pod zarzutem samowoli budowlanej.
Na jej miejscu dziś znajduje się centrum handlowe Pasaż Grunwaldzki.

@Shivaa Ale mi teraz przywaliłaś nostalgią prosto w serce. W tym akademiku mieszkała laska, z którą pierwszy raz całowałem się "na poważnie". Na ławce w Parku Szczytnickim. Listopad, poszliśmy na spacer. Włożyła rękę do kieszeni mojej kurtki, bo było jej zimno. Potem już poszło z górki :)
Namiot pamiętam, czego tam nie było! Zdarzało mi się kupować tam jakieś barachło.
WiecNoGruba ryba
7piorunówLubię te filmiki, bo przypominają mi się miłe wspomnienia. Witam was w roku 1999 i co za tym idzie, w ostatnim odcinku sezonu o latach ’90. Komputery zapewnią nam możliwość prowadzenia robaczych wojen w Worms Armageddon, pojawią się także opcje zakupów online dzięki nowopowstałemu

GilgameshFanatyk
63piorunówKończąc już wątki #nostalgia ostatni fant z domu rodzinnego.
Złote myśli - pamiętacie? Mieliście własny zeszyt ? wpisywaliście się innym? 😉

jestem chłopakiem, miałem (z może 4 wpisami - 2 od kumpli żeby cokolwiek było, a 2 to były od koleżanek żeby od nich wyłudzić dane)
kurcze, może gdzieś jest na strychu u rodziców, muszę to znaleźć zanim wpadnie w niepowołane ręce
@Gilgamesh Jestem rocznik '99 i totalnie pierwsze słyszę o czymś takim i nigdy nie widziałem tego na oczy lol.
GilgameshFanatyk
286piorunówMniej więcej 20 lat temu pobiłem rekord świata w Sapera na poziomie ekspert !
Jak do tego doszło ? Nie wiem xD
Prawda była taka, że w tamtym czasie nałogowo grałem w Sapera, sprzyjał temu m.in. wolny internet przez który trzeba było czekać na załadowanie karty. Zamiast patrzeć jak ładuje się stronka zacząłem wykorzystywać ten czas na szybką partyjkę.
Grałem codziennie, przez co byłem w stanie rozminowywać planszę mechanicznie, będąc pogrążony we własnych myślach.
I prawdopodobnie tak się stało podczas rekordowej gry.
Zamyśliłem się i nagle pyk, moim oczom ukazał się wynik 39 sekund !
Jak to możliwe ? Trzeba wiedzieć, że w Saperze jest możliwe wygranie gry bez oznaczenia żadnej miny flagą. Ważne jest aby pozostała liczba nieodkrytych kwadratów równała się liczbie pozostałych min. Wtedy automatycznie zostaną zaznaczone i gra jest wygrana. Także mogłem oznaczyć część min poprawnie i trafiłem puste pole, które odkryło resztę planszy, a że liczba kwadratów = liczbie min to gra została wygrana.
Świadomie na poziomie ekspert byłem w stanie schodzić do wyniku poniżej 90 sekund, wynik podobny do rekordowego nigdy się nie powtórzył.
Moja pasja skończyła się wraz z nową wersją sytemu - Windows 7, to już nie był ten sam Saper 😒

Komentarz usunięty przez moderatora
@Gilgamesh ale bym pograł w enemy territory xD
A i tak ogólnie to gratulacje!
zjadacz_cebuliGURU
20piorunówJeden z tych filmów, które mi się nigdy nie nudzą
@zjadacz_cebuli Niedawno oglądałem, chyba dziesiąty raz w życiu. Bawiłem się równie dobrze jak za pierwszym razem.
WatluszPierwszyFanatyk
85piorunów#nostalgia #lata90 #gownowpis #hejto40plus
Syn mnie ostatnio spytał, co zbierałem jako dziecko, bo on zbiera np. karty piłkarskie i komiksy. Przypomniały mi się m.in. karty telefoniczne.
Pamiętam, że biegałem od automatu do automatu i patrzyłem, czy ktoś może zostawił zużytą kartę.

@WatluszPierwszy gorzej jak w mieście było pięć automatów - w tym trzy obok poczty :smiley: Szybko się na złom przerzuciłem
@WatluszPierwszy mam do dzisiaj 2 klasery, setki pojedynczych kart. Ciekawe czy to coś warte.
DragotrimSum
15piorunówTrzecia część kreskówek z RTL7. Tym razem postanowiłem omówić Dragon Ball GT, które jest nielubiane przez wielu fanów tego uniwersum. Do tego omówię dwie kreskówki stanowiące adaptację gier, a także Slayers, czyli kolejne popularne anime, które można było oglądać na tej stacji.

Statyczny_StefekFanatyk
13piorunówtl;dr
Zamyka się ściana wspinaczkowa. Taka stara. A ja będę bajdurzył coś że [#nostalgia](/tag/nostalgia) mocno i takie tam. Zapewne ten post nie zainteresuje prawie nikogo, może poza kilkoma dinozaurami.
Po 25 latach istnienia zamyka się jedna z najstarszych ścian wspinaczkowych w Warszawie. Z punktu widzenia konkurencyjności: był to niestety od dawna spodziewany ruch. Modniejsze (to nie sarkazm) i atrakcyjniejsze dla współczesnych ludzi (eventy, turnieje, konkursy, facebooki itd.) przejęły klientów. Można się pochylać nad tym, czy to dobrze, że część (większość?) ludzi woli miejsca, gdzie itnieje "bulder tygodnia", który można zapostować na swoim story i wygrać kawę albo coś, albo ceni sobie uatrakcyjnianie wspinania wydarzeniami typu "haloween na ściance", kiermaszami czy czymkolwiek innym. Można, ale mi się nie chce, są całe gromady ludzi, którym chce się o tym dyskutować w internetach, że tak pozwolę sobie podlinkować ten artykuł (i zachęcam do zajrzenia do dyskusji w komentarzach). Będę się trzymał stwierdzenia, że najlepszy wspinacz to ten, który ma z tego największą frajdę. (Tak, nawet jeśli nosi skarpetki do butów wspinaczkowych xD)
Dlaczego w ogóle wspominam o tym miejscu? Bo tam, kilkanaście lat temu popełniłem duży błąd: poszedłem się wspinać. Umówieni z kolegą na odpowiednią godzinę, skitrani w kącie zostaliśmy na zupełnym nielegalu przeszkoleni z asekuracji ("co będziecie płacić za szkolenie, to proste, wszystko Wam pokażę"), a potem już poszło dalej. Kilka samodzielnych wizyt, kursy skałkowy i taternicki, sekcja wspinaczkowa...
Gdy zaczynałem, w Warszawie działały chyba tylko trzy ściany: Obozowa, Nowowiejska i coś po drugiej stronie Wisły, gdzie nigdy nie byłem, bo za daleko. Jakiś czas później pojawił się Makak, który zaistniał z przytupem, bo dodał jednak kilka metrów do wysokości, solidną ścianę z przewieszeniem (lina trzydziestka już nie wystarczała) i trochę struktur, dzięki czemu wspinanie było solidnie zróżnicowane. Mieli (i mają!) sporo wydarzeń, kiedyś nawet przyjechał tam sam Adam.
Obozowa z kolei zawsze była miejscem dla solidnych treningów. Znaleźć wolną linię nie podczas własnej sekcji graniczyło z cudem, tworzyły się kolejki, instruktorzy krążyli, by się wzajemnie podogadywać i porezerwować sobie kolejność. Miałem swoje miejsca, w których odczuwałem duży dyskomfort, pamiętam przełamywanie się, sukcesy, zmęczenie po treningach, różne nowinki techniczne, bo jeśli coś nowego wychodziło, to prędzej czy później ktoś to kupił i przyniósł.
Ceniłem sobie tę ścianę (i w wersji przeszłej i bieżącej) za stabilność treningową: drogi robione bez udziwnień, bez nieskałkowych ruchów. Wyceny odzwierciedlały realną trudność bez ułatwień po to, żeby klienci mogli sobie "zrobić cyfrę" (której, w dobie wspinania panelowego, niektórzy mogą nigdy nie zweryfikować w terenie). Na pewno solidnym plusem była też ściana z rzeźbą, która - mimo że znana na pamięć - zawsze dodawała delikatny posmak wspinania skałkowego. Plusem na pewno była też obsługa, która zawsze była na bieżąco z drogami, patentami i bieżącymi na ich temat opiniami.
Jeśli masz jakieś wspomnienia związane z tym miejscem, to czas skoczyć tam ostatni raz.
@Statyczny_Stefek och noooo, byłem tam parę razy, a teraz, jak już mam bliżej, to jakoś nie po drodze 😒
Szkoda kurde, szkoda.
WatluszPierwszyFanatyk
47piorunówCzasami wstaję rano i przypominają mi się jakieś bzdury z dzieciństwa. Dziś mam wspomnienie o tym, gdy jako dziecko pierwszy raz zobaczyłem ilustracje Alphonse de Neuville'a do "20 000 mil podmorskiej żeglugi" Juliusza Verne'a. Miałem stare wydanie tej książki z lat 60. z tymi ilustracjami. Robiły one na mnie niesamowite wrażenie. Jedne mnie niepokoiły inne zachwycały. Potrafiłem czasami z godzinę przeglądać tę książkę tylko dla tych ilustracji.

Dziecięce skupienie i wkraczanie w takie światy jest czymś pięknym. Warto wracać, ale i pielęgnować te doświadczenia :smiley:
@WatluszPierwszy a najlepsze jest to, że dzięki AI sam możesz je teraz generować i wracać do wspomnień z czasów dzieciństwa
FriendGatherArenaGruba ryba
4piorunów
Not this time 😉
Ale kapela i kawałek spoko 😈
nobodysFanatyk
16piorunówW dzieciństwie też mieliście taką zabawkę?

Nadal mam bardzo podobną do tej, tylko koło jest z boku i generalnie służy do szatkowania np kapusty, bęben z ostrzem jest osobno, tj ostrza nie są na kole
@nobodys
Ach te poparzone ręce od pokrzyw (bo rękawiczki były, ale dziurawe. Ale były!).
Młodości, wróć.
szatkus-1Sum
21piorunów#heheszki i trochę #nostalgia

aerthevistGURU
27piorunówPięć lat temu, 27 stycznia 2021 w wieku 88 lat zmarł Ryszard Kotys, znany głownie z kreacji roli Mariana Paździcha w sitcomie Świat według Kiepskich. W ostatnich latach życia aktor zmagał się z postępującą demencją, a do jego śmierci przyczyniły się powikłania pocovidowe.
Kojarzę go również z roli rycerza w polskim Wiedźminie, sprzedawcy kota z miasta Łodzi w Samych Swoich, listonosza w Koglu-Moglu, wrednego członka komisji etyki lekarskiej krytykującego ideę przeszczepów w Bogach. To tylko znikomy ułamek jego ról, wktóre wcielał się podczas swojej bogatej kariery sięgającej lat 50-tych ubiegłego wieku.
#polskieseriale #polskiefilmy #nostalgia #swiatwedlugkiepskich

Nie no, bez przesady. Daj dekadę na wspominki chociaż. Po pierwszym roku to jak cie moge - ale czcić Paździocha co 5 lat to poziom Onetu...
@aerthevist Ehh, Paździoch. Jak dla mnie najlepiej wykreowana i zagrana rola komediowo-tragiczna w polskich serialach. Oglądałem Kiepskich tylko dla Paździocha.
KlockobarOsobistość
7piorunówKto grał w My-Fantasy Online?

@Klockobar pierwsze słyszę.
Ale ciekawe
@Klockobar tak patrzę, że MFO3 wygląda jak Margonem
lubiespacOsobistość
24piorunów
Cizburger jako bułka z tym dziwnym kotletem i surówkami, zalane keczupem i majonezem, ale to żarło. Nie wiem do końca czym się różniło od hamburgera, chyba ilością surówek xD
Hot dog zapewne w stylu amerykańskim, bo to co obecnie mamy w żabkach i na stacjach było jako hot dog francuski.
Ale mi smaka narobiłeś
Chyba centrum Warszawy, bo u nas cheese był po 3zł.
KlamraGURU
77piorunówNiektórzy #hejto40plus jarają się #fotografiaanalogowa w tym i ja. Od czasu do czasu robię foty na kliszy i mam kilka aparatów analogowych w kolekcji. Ale moja córka lvl 18, która chcąc nie chcąc, jest Zetką, jara się też fotografią, ale inną.
U niej w środowisku, jest teraz zajawka na retro cyfrę. Stare aparaty cyfrowe. Z przełomu lat 90tych i wczesnych 00wych. Foty robione jak najbardziej starymi aparatami cyfrowymi. Zasada jest taka, że wszystko jest robione na automacie, koniecznie z tym "żułtym" znacznikiem daty i godziny. Z lampą błyskową i efektem czerwonych oczu (choć co do tych czerwonych oczu, to już zdania są podzielone). Trochę jak u nas jaranie się łomografią. Im bardziej gówniana jakość i większe ziarno, tym lepiej. Ja oczywiście znam takie aparaty, bo takimi robiłem foty jako gnój. Ale postanowiłem trochę nostalgnąć i sprawdzić, jak się tym dzisiaj będzie robiło. Pożyczyłem od córy Samsung'a Digimax D73. To i tak za bardzo "nowoczesny" aparat, jak na jej gusta. Ma jeszcze starszego Canona, ale nie pamiętam jaki to model. Ten Samsung ma matrycę 7M pixeli. więc musiałem obniżyć do 2M pixeli, bo to najbardziej pożądana rozdzielczość. I wiecie co? Ma to klimat (° ͜ʖ °) O ile na zewnątrz, w dobrym świetle to nie ma jakiejś róźnicy, o tyle w ciemnych miejscach zaczyna się cyfrowe ziarno. Dodając do tego lampę błyskową, to już zaczyna się zabawa "ziemniakiem". Fajne to to i zamierzam się bardziej pobawić tym ustrojstwem, bo przypomina mi nastolactwo (° ͜ʖ °)
Wrzucam też próbkę filmiku z takiego aparatu, w rozdzielczości 640x480 bo to już w ogóle poziom ziemniaka ze starych filmów szkolnych xD

@Klamra ooo ale mi teraz ochoty narobiłeś. będę za dwa miechy w domu to zawinę od rodziców olympusa. jedyny problem to że pamiętam że żarł paluszki niesamowicie szybko - na początku myśleliśmy że zepsuty.
Kurde blaszka, jestem w wieku, w którym młodzież uznaje moją młodość za kultową.
That went fast, bro
Kaligula_MinusFanatyk
157piorunówKto nie grzał się nigdy przy piecu kaflowym, ten nie wie co to życie. Jedno ze wspomnień z mojego wczesnego dzieciństwa to 5.00 rano, zaśnieżone pola, mróz, chłód w domu, pierzyna i babcia rozpoczynająca dzień od rozpalenia w piecu i upieczenia chleba w dużych blachach.
Na śniadanie chleb z masłem i solą (obficie), kakao pół na pół z mlekiem i wodą i trzaskający pod fajerami ogień.
Piękne, przaśne i niezwykle ciepłe wspomnienie sprzed ponad 30 lat.
#gownowpis #chwalesie #nostalgia #wspomnienia #zimanawsi #czujedobrzeczlowiek

Jedna z traum młodości. Mieszkanie w kamienicy z piecami- może rano zimno, ale za to wieczorem też bo kaflak nigdy doby nie wytrzyma z ciepłem.
@Kaligula_Minus Jezu, nienawidziłem tych czasów. Z rana lodówa, a ja jestem ciepłolubny. Ledwo otwierałem oczy i już nic mi się nie chciało.
Czasami kibicuję globalnemu ociepleniu, ale też mam wiadomość, że nie dozyję wiecznego lata w Polsce, za to tych gorszych konsekwencji jak najbardziej mogę. I, paradoksalnie, nawet gorszych mrozów wynikających ze zmian klimatycznych spowodowanych ociepleniem i w jego wyniku "przesunięciami pogód".
dradrian_zwierachsGruba ryba
15piorunów#nsfw #drZwierachsostrzegaporazostatni #nostalgia #zwierachscontent
Miałem kiedyś koleżankę Kasię "Guziec", artystkę, barwną postać, autorkę teledysku i inspirację do utworu "prosię się kręci". Zawsze wierna swoim ideałom, zmarła na wskutek wypicia skażonego alkoholu. Nie pamiętam kiedy umarła, ale w głowie mam wciąż grafikę od niej. Ostatni kielonex za Guźca!
