winiuchoLider
11piorunów#rower
- 5285 wpisów
- 184 obserwujących
boogieLider
63piorunówMaria Okrucińska osiągnęła we wtorek w Montrealu historyczny sukces, zdobywając tytuł mistrzyni świata juniorek w jeździe indywidualnej na czas. Młoda Polka zdeklasowała rywalki. Pokonała 10,7-kilometrową trasę w 15:17. Drugą na mecie Belgijkę Yanę Decruyenaere wyprzedziła o 12,25 s, a trzecią Brytyjkę Aalię Clay o 24,69 s.
Mega robota
Wiem, że odnoszenie się do nazwiska jest trochę nieładne, ale wyobraziłem sobie, że jej stary musiał mieć ksywę okrutnik i nie mogę przestać się śmiać
@ruhypnol przeczytałem pierwsze zdanie:
Miara Okruciństwa osiągnęła we wtorek w Montrealu historyczny sukces
I myślę WTF
@ruhypnol jej profil na insta to mary_okrutna :)
StashqoFanatyk
25piorunów385 640 + 13 + 6 + 22 = 385 681
Jesień wjechała na pełnej i bez gry wstępnej. Zimno i pada więc mniej jeżdżę ale za to jestem w stanie się trochę zregenerować. Ogólnie to jestem zadowolony z formy, którą udało się w tym sezonie zrobić. Wczoraj wspiąłem się 2x na swoją ulubioną górkę (165m up). Cisnąłem tak na 80% i przez godzinę udało się spalić 1100kcal. Bardzo mnie to zadowala pod kątem #odchudzanie bo teraz nie tylko zamykam swoje kardio w godzinę ale mogłem też sobie pojeść naleśników (☆▽☆)
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Stashqo k⁎⁎wa, ja tak czystego rowera nie miałem nawet jak nówkę przywieźli xD
rust-n-dustSpecjalista
6piorunówWitam rowerowych świrów! Możecie mi doradzić jakieś sprawdzone mocowanie pod licznik Wahoo Bolt v3 z dodatkowym mocowaniem na lampkę?
Chciałbym, żeby licznik i lampka były zamontowane jednocześnie i nie przeszkadzały sobie nawzajem.
Trudność polega na tym, że większość dostępnych opcji, zwłaszcza z Ali, jest projektowana pod Garmina. Nawet jeśli w opisie pojawia się dopisek „Wahoo", nie mam pewności, że uchwyt faktycznie będzie pasował. Standard mocowania Wahoo jest obrócony o 90° względem Garmina, więc po obróceniu wkładu mocującego okazuje się, że nie można już przykręcić dolnego mocowania lampki.
K-Edge ma w ofercie interesujące mnie mocowanie, ale za 250 zł... Sporo.
Czy ktoś z Was używa Bolta z lampką na jednym wysięgu i może polecić konkretny model? Będę wdzięczny za nazwy producentów, linki lub zdjęcia własnych zestawów.

Druk 3d powinien pomóc
Gdybyś nie znalazł odpowiedzi masz jeszcze jedna możliwość żeby nie upychać wszystkiego na kierownicy - majfrendy robią też uchwyty na liczniku montowane w miejsce kapsla na mostku.
boriLider
19piorunów385 614 + 26 = 385 640
Dzisiaj jazda mocno wysiłkowa celem poprawy wydolności i siły
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
JendrekInspirator
25piorunów385 570 + 44 = 385 614
Pogoda była łaskawa, ale czas nie.
Po płaskim na rozprostowanie nóg.
Pierwsza jazda w nogawkach i rękawkach. Lato się skończyło 😒
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Pierwsza jazda w nogawkach i rękawkach
Ooo, kolega widzę zimnolubny, u mnie już były nawet zimowe skarpety, a od randez vous z rękawiczkami z długimi palcami uchronił mnie jedynie fakt, że nie mogę ich znaleźć xD
MordiOsobistość
35piorunów385 441 + 2 + 9 + 57 + 10 + 47 + 4 = 385 570
Ostatnie podrygiwania moje oraz @vvitch nim dopadło nas przeziębienne spierdolenie o charakterze ogólnym dokuczliwym oraz w trakcie tegoż.
Najpierw nieśmiało, w rytm stepujących na pajęczynach koszmarów o ilości odnóży budzących we mnie grozę, pojechaliśmy na najładniejszą drogę w caluśkim powiecie – do Manowskiego lasu, wolnego na ogół od wszelkiego ruchu samochodowego za wyjątkiem okazjonalnie turlających się tam leśników, którzy pewnikiem przyjechali dotlenić się bez kitu.
Później tego tygodnia (czyli poprzedniego – poprzedzającego ów wpis) wybraliśmy się na rundkę w okolicach nieco odleglejszych. Startowaliśmy bowiem z okolic Gdańska na małe co nieco. Tym małym co nieco były dwie gminy (dla mnie jedna nowa) czyli Pszczółki i Trąbki Wielkie.
Przez infrastrukturalny koszmar Straszyna, jawnie skrywający debilizm i kompletną niewygodę tamtejszych ciągów pieszo-rowerowych przebrnęliśmy powoli, bacząc czy aby na pewno nie wjedzie w nas żaden cierp lub inny furman pochodzenia niekoniecznie kaszubskiego i czy my też niefrasobliwie i niechcący komuś nie wymusimy pierwszeństwa lub nie zrobimy z drzwi harmonijki. Poza kilkoma furmanami-gazetownikami było całkiem spokojnie.
O tamtejszej infrastrukturze dla rowerzystów, zarówno tej w Straszynie jak i tej wzdłuż DK91 aż do Pruszcza Gdańskiego, można by napisać jedno zdanie (mianowicie, że jest… Niezbyt dobra) ale ja napiszę więcej.
Otusz (jest taka wieś w powiecie poznańskim czyli zupełnie nie tam, gdzie byliśmy) infrastruktura w Straszynie, Pruszczu Gdańskim i niektórych bliżej niesprecyzowanych okolicach tychże miejsc jest ch⁎⁎⁎wa.
Brak przejazdów przez skrzyżowania, najazdy takie, że nieuważny pedalarz gotów jest wykonać taniec na głowie lub na zębach przy nieostrożnym wyjściu z progu, braki lub niespójność w oznakowaniu pionowym: CPR przechodzący wuj wie w co przechodzący w DDR przechodzący w chodnik by nagle znaleźć się pod drugiej stronie drogi. W jednym miejscu, przy DK 91 aby dostać się na CPR trzeba z bocznej uliczki dwukierunkowej wjechać pod prąd w nagle ulicę jednokierunkową (wjazd z DK)… Tak to jest kiedy zarządca drogi na siłę z chodnika robi CPR. Bez mózgu k⁎⁎wa mać. Później przyjdzie jakiś cierp, furman i amator facetów ubranych w ciasne gacie i będzie pi⁎⁎⁎⁎lił farmazony o jeździe rowerem…
@vvitch już o tym wspominała w swoim wpisie, ja tylko powtórzę co już Państwo wiecie. Za wsią Sobowidz znaleźliśmy świetną drogę dla rowerów, wytyczoną najprawdopodobniej na starym nasypie kolei wąskotorowej. Bardzo przypomina te, które można spotkać w Polsce B czyli w województwie zachodniopomorskim (Stary Kolejowy Szlak). O ile sama droga jest bardzo przyjemna do jazdy, tak wjazd jest dość… nieoczywisty. Najpierw próbowaliśmy się dostać na nią od strony wiaduktu, ale okazało się, że się od strony wiaduktu nie dostaniemy. Wróciliśmy się kawałek i odnaleźliśmy wjazd między ropiejącymi ruderami garaży rzuconych niedbale pomiędzy gnijące meliny popegeerowskich bloków. Wjazd, który wymaga pewnego sprytu i jakiejś gimnastyki bowiem na szlak prowadzi niewielka skarpa którą wieńczy niewidoczna z dołu barierka, w którą omal się nie wpierdoliłem. Nie tylko przez to, że jej nie widać ale też przez doping @vvitch, która zza mocih pleców walnęła: „dajesz Mordi! To już się kameruje!” Na szczęście się nie kamerowało:)
Krótkie dystanse to patataj na lub z pociągu.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Mniamuśna ścieżynka!
GilgameshFanatyk
18piorunów385 435 + 3 + 3 = 385 441
DPD
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
RzeznikLider
19piorunówwonszFanatyk
16piorunówWieczorne kręconko wokół komina Czarneckiego - no zaczęło już szarpać po podwiązkach i mimo kurteczki to było tak średnio. Co prawda wolę jak jest chłodniej, ale jak się człowiek spocony zatrzyma, bo kolega musi bateryjkę w latarce zmienić, a to jeszcze ciasteczko, a to żółwik, a to tamto i nagle zaczyna pizgać.

MahjongFenomen
32piorunów385 387 + 36 = 385 423
Za późno dziś wyskoczyłam, ale udało się zrobił planowe trzydzieści+.
Dziś jeszcze jakoś-takoś pogoda, ale już czuję zimniejsze dni. Trudno, ale ile można to trzeba jeździć. Dziś wykorzystane!
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

FurtoGruba ryba
29piorunów385 314 + 2 + 2 + 69 = 385 387
Siłowania z tętnem ciąg dalszy. Mam pewne podejrzenie, z czym może być to związane. Co prawda czuję się zupełnie zdrowy, ale wyskoczyło mi zimno na ustach, a to zawsze wiąże się z jakimś osłabieniem.
Dzisiaj avg 141 bpm, ale przynajmniej mocy nieco więcej.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

przynajmniej mocy nieco więcej.
Ja właśnie wróciłem i o ile tempo dziadkowe, tak nie mogłem wyjść z podziwu jak przyjemnie się kręciło...aż sobie przypomniałem że godzinę przed wyjściem opierdolilem gar otrębów owsianych na mleku. Stont wengle przyszli...
@wonsz No węgle bardzo pomagają, też dzisiaj zgrzeszyłem przed jazdą 😎 Co do cytatu, miałem na myśli bardziej to, że tętno ciągle mam ostatnio zbliżone (ok. 140), ale dziś dało to wyższy wynik na pomiarze. Nie czuję aby nogi były słabsze, ale puls jest odczuwalnie wyższy niż przed urlopem, a do tego nadpobudliwy.
@wonsz w poniedziałek jedziesz? Być może bym się pisał tak do 22.
@Furto ja w zasadzie wieczorami to mogę kręcić, tylko kwestia pogody - tu mnie już otopanpingpong od pedałów zdążył nawyzywać bo nienawidzę wmordewindu, więc jak wieje to nie jadę (albo jadę ciapągiem i wracam z wiatrem). Deszcz, śnieg, -20, możemy jechać.
Druga sprawa że to jednak inna klasa tempa - ja nigdy nie wyszedłem poza 29kmh, i mówimy o śmiesznej pętelce 25km factory-ratyń-gałówek-skałka-factory, tego musisz być świadom.
Zawsze możemy wyskoczyć na wieczorny grawel po szutrach premium pod Obornikami i Trzebnicą, może @Shivaa będzie chciała się załapać, jest klimat...
@wonsz no wziąłbym szutrowoza, a destynację później wymyślimy. Co do warunków, mam odwrotnie, ja nie lubię w deszczu jeździć :smiley:
@Furto a kto lubi? Ot tak nie wkurwia jak wiatr :stuck_out_tongue_winking_eye:
@Furto z tym że u mnie tylko wt-czw w przyszłym tygodniu
mirek1512Osobistość
26piorunów385 248 + 2 + 36 + 24 + 3 + 1 = 385 314
Z tego tygodnia... Nastała jesień i nie ma nawet kiedy w tym tygodniu pedałować...
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
FurtoGruba ryba
43piorunówW Hiszpanii wprowadzają właśnie nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego i zapisy dotyczące rowerzystów są rewelacyjne.
Źródło: Ultrakolarz na fb
Wyprzedzasz rowerzystę? Najpierw zwolnij.
Na drogach poza terenem zabudowanym kierowca podczas wyprzedzania roweru będzie musiał poruszać się co najmniej 20 km/h wolniej niż wynosi dopuszczalna prędkość.
Przy ograniczeniu do 90 km/h oznacza to maksymalnie 70 km/h.
Dlaczego?
Bo samo zachowanie 1,5 metra nie rozwiązuje całego problemu. Im większa różnica prędkości między samochodem a rowerem, tym mniej czasu na reakcję i tym poważniejsze mogą być konsekwencje błędu.
Hiszpania zaczyna więc regulować nie tylko odległość, ale również prędkość manewru wyprzedzania.
Bardzo dobry przepis, ciekawe jak będzie z egzekwowaniem tego.
1,5 metra pozostaje absolutnym minimum.
Jeżeli w danym kierunku są co najmniej dwa pasy, kierowca wyprzedzający rowerzystę musi całkowicie zająć sąsiedni pas.
Chodzi o odejście od sytuacji, którą każdy jeżdżący dużo na rowerze zna aż za dobrze: samochód „przeciska się" obok rowerzysty, formalnie próbując zmieścić się w tym samym pasie.
50% polskich mistrzów kierownicy: to można tak wyprzedzać?
Rowerzysta nie ma być przyklejony do krawężnika.
W mieście rowerzyści mają poruszać się preferencyjnie środkiem pasa, o ile pozwalają na to względy bezpieczeństwa.
To bardzo istotna zmiana podejścia.
Jazda przy samym krawężniku oznacza dziury, studzienki, otwierane drzwi zaparkowanych samochodów i zachęcanie kierowców do wyprzedzania w miejscach, w których po prostu nie ma na to miejsca.
Jazda środkiem pasa sprawia natomiast, że samochód musi wykonać normalny manewr wyprzedzania - wtedy, kiedy może zrobić to bezpiecznie.
Powinno tak być absolutnie w każdym kraju.
Samochód minimum 5 metrów za rowerzystą.
Wprowadzony zostaje również minimalny odstęp 5 metrów dla pojazdu jadącego za rowerem tym samym pasem.
Sens jest prosty: samochód jadący metr czy dwa za kołem roweru praktycznie odbiera rowerzyście możliwość bezpiecznej reakcji na dziurę, przeszkodę albo nagłą sytuację.
A jednocześnie sam kierowca ma bardzo niewiele czasu na reakcję, gdy rowerzysta zahamuje.
U nas jest przepis o dystansie od poprzedzającego pojazdu wynoszącym prędkość/2, ale jest standardowo martwy.
Rower będzie mógł sprawniej poruszać się w korku.
Rowerzysta będzie mógł przejeżdżać obok stojących lub wolno poruszających się samochodów z prawej albo lewej strony - zależnie od tego, która możliwość jest bezpieczniejsza.
Pozwala to m.in. dostać się przed samochody do śluzy rowerowej przed skrzyżowaniem.
Tu również widać filozofię zmian: skoro rower zajmuje niewiele miejsca i może sprawnie przemieszczać się przez zatłoczone miasto, przepisy nie powinny zmuszać go do stania w tym samym korku co samochody.
U nas jest tak od dawna, albo źle to interpretuję. W każdym razie, ustawa PoRD normalnie dopuszcza wyprzedzanie prawą stroną aut poruszających się w korku, bądź skręcających w lewo.
Grupa rowerzystów ma być chroniona jako całość.
Jeżeli pierwszy rowerzysta z grupy rozpoczął już przejazd przez skrzyżowanie lub wjechał na rondo, pierwszeństwo obejmuje także kolejnych jadących w grupie.
Chodzi o to, aby samochód nie próbował „,przecinać" jadącej grupy.
Bardzo fajny zapis
Więcej ulic jednokierunkowych dostępnych w obu kierunkach dla rowerów.
Na ulicach z jednym pasem i ograniczeniem do 30 km/h lub mniej samorząd może dopuścić jazdę rowerów w obu kierunkach, pod warunkiem odpowiedniego oznakowania.
Takie rozwiązanie od lat działa w wielu europejskich miastach.
Pozwala tworzyć dla roweru krótsze i bardziej bezpośrednie trasy bez konieczności budowania osobnej infrastruktury na każdej ulicy.
U nas też to już funkcjonuje (a przynajmniej we Wrocku), często na drodze jednokierunkowej są rowerowe kontrapasy lub znaki z wyłączeniem.
Rowerzysta nie ma być przyklejony do krawężnika.
W mieście rowerzyści mają poruszać się preferencyjnie środkiem pasa, o ile pozwalają na to względy bezpieczeństwa.
To bardzo istotna zmiana podejścia.
Jazda przy samym krawężniku oznacza dziury, studzienki, otwierane drzwi zaparkowanych samochodów i zachęcanie kierowców do wyprzedzania w miejscach, w których po prostu nie ma na to miejsca.
Jazda środkiem pasa sprawia natomiast, że samochód musi wykonać normalny manewr wyprzedzania - wtedy, kiedy może zrobić to bezpiecznie.
Droga rowerowa ma być preferowana, ale nie zawsze obowiązkowa.
Samo istnienie drogi rowerowej nie oznacza automatycznie obowiązku korzystania z niej.
Jeżeli władze chcą taki obowiązek wprowadzić, muszą zrobić to odpowiednim oznakowaniem.
To może mieć szczególne znaczenie dla szybszych rowerzystów, kolarzy szosowych albo w miejscach, gdzie infrastruktura rowerowa jest źle zaprojektowana.
:heart_eyes:
Przepisy zaczynają też traktować rower jako realny środek transportu.
Reforma dokładniej reguluje przewóz dzieci, wykorzystanie przyczepek, przewóz ładunków i funkcjonowanie rowerów cargo.
Nie jest to przypadek.
W uzasadnieniu zmian wskazano m.in. rosnącą rolę rowerów w miejskiej logistyce i dostawach ostatniej mili.
Większe prawa nie oznaczają braku obowiązków.
Poza terenem zabudowanym kask pozostaje obowiązkowy, a reforma usuwa dotychczasowe wyjątki od tego obowiązku.
Osoby zawodowo poruszające się na rowerze będą musiały korzystać z kasku również podczas pracy w mieście.
Czyli tak jak zawsze powinno być.
@Furto ja się staram jeździć moim pełnoletnim gruzem cywilizowanie i robić podobne rzeczy jak tu opisali, ale w Polsce należałoby ucywilizować nie tylko kierowców, ale także pedalarzy. ¯\\(ツ)/¯
@Furto Do połowy się stosuję i nie obchodzi mnie jak wygląda prawo. Czyli nie przyklejam się do boku drogi, nie korzystam ze ścieżki, jeśli jest gównem, jeżdżę w kasku cały czas, wyprzedzam w korku - ale tylko w korku, nie mijam i nie przesuwam się np stojąc na zwykłych światłach.
Co do reszty? Bajera. W zasadzie nic specjalnie odkrywczego, bardzo ludzkie prawo, które zwraca uwagę na fakt, że rowerzyści istnieją.
W naszym prawodawstwie skupiłbym się PRZEDE wszystkim na wyprzedzaniu. Resztę jakoś można przeboleć. Uważam, że jeśli ktoś mnie wyprzedza na trzeciego, a ja miałem kamerkę - utrata prawka od ręki. A jak nie zszedł całkowicie na drugi pas, to mandat. Po prostu nienawidzę.
A tak poza tym - przepisy nie byłyby konieczne, gdyby istniała zwykła kultura. Na niektóre zachowania wskazuje logika. Zwłaszcza przy ewentualnych konsekwencjach. Bo ktoś akceptuje, że jedzie jakiś traktor i grzecznie za nim pyrka, ale już rowerzysta to c⁎⁎j, widzi margines na 3 centymetry - dawaj, wlatuje.
AnalnydestruktorOsobistość
19piorunówboriLider
42piorunów385 196 + 41 = 385 237
Coraz trudniej o #kwadraty
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zamiast uprościć, policzyłem więcej. Zdobywasz osiągnięcie
W sumie... (400 km)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
FurtoGruba ryba
33piorunów385 150 + 2 + 3 + 1 + 2 + 2 + 36 = 385 196
Miałem już odpuścić, bo od jutra ma być i trochę cieplej, i trochę słoneczniej, a nawet o wiele mniej wietrznie, ale mniejsza, trzeba rzeźbić w bryle. Wiaterek taki, że z nim jechałem 40 km/h przy 160W, a pod wiatr lepiej nie pytać xD Tętno dalej w trybie jojo, avg 139, max 163.
Nie wiem czy to może być z tym związane, ale od 2 miesięcy pogorszyło mi się tętno spoczynkowe. Tak jak dzisiaj miałem w nocy 54 bpm, tak wczoraj 65 i tak w koło Macieju, co noc to inaczej. Nawet na urlopie skakało.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

vvitchGruba ryba
39piorunów385 070 + 3 + 10 + 56 + 9 + 2 = 385 150
3-dniowy wyjazd pod Gdańsk, podczas którego zasmarkałam więcej chusteczek niż przejechałam kilometrów. Miało być przyjemne z pożytecznym i jeden dzień planowaliśmy przeznaczyć na wypad na Mierzeję Wiślaną, ale dosłownie w przeddzień wyjazdu rozłożyła mnie infekcja. Pech. Ta jedna jedyna dłuższa trasa, zaplanowana naprędce przez Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) i tak była ponad moje siły, ale przynajmniej na pocieszenie wpadło trochę #kwadraty, a nawet dwie gminy.
Dużo depresyjnych cepeerów z kostki, które przeplatały się z przyjemnymi odcinkami bocznych dróg z ładnymi widokami na okolicę. Dość nieoczekiwanie w Sobowidzu trafiliśmy na drogę rowerową wytyczoną w miejscu dawnej linii kolejowej, którą dojechaliśmy do Pszczółek, i była to najprzyjemniejsza część trasy, mimo debilnie ustawionych barierek. Tym gorzej było potem wrócić na nowotwór infrastruktury rowerowej wzdłuż DK nr 91 z przerzutami raz na jedną, raz na drugą stronę drogi i słuchać niekończącego się szumu samochodów.
Square: 17x17
Cluster: 530
Tiles: 4386 (+34)

No jazda wzdłuż 91 to masochizm, ja zawsze lecę dalej na wschód i w lewo na Krzywe Koło przez Grabiny Zameczek. Trochę dłuższa trasa ale ruch malutki i CPRow praktycznie zero
@starszy_mechanik Dzięki, zapamiętam na przyszłość. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
boogieLider
13piorunówCoraz dziwniejsze te wstępy do pornoli #heheszki
Szlak Orlich Gniazd 200km rowerem w dwa dni :man-mountain-biking:.
Najtrudniejsze kilometry, które przejechałem w życiu, ilość podjazdów gdzie brakowało mi mniejszych przełożeń na zębatce była zaskakująca:man-gesturing-ok:. Konsekwentnie deptałem w pedał i tylko raz pchałem rower pod górę przez jakiś piach. Miło było wspomnieć pieszą wędrówkę tutaj, która zaliczyłem 10 lat temu. Dużo pozmieniało się na lepsze chociaż zdziwiła mnie opłata 20zł za bilet aby podejść pod zamek Bobolice, wejściówka w mury to dodatkowe 10zł. W lasach pełno grzybiarzy, rowerzystów już praktycznie nie było. Nocleg miałem zarezerwowany w Ogrodzieńcu także udało się jeszcze zaliczyć wieczorną imprezę Juromanii 😉. Nudne odcinki to 30km od Krakowa i 20km przed Częstochową. Kręciło się całkiem dobrze tylko drugiego dnia pod koniec trasy już strasznie bolało siedzenie, mimo spodenek z pampersem :man-shrugging:.

@Z_buta_za_horyzont za Jurę zawsze pierdyknę pierona.
@WatluszPierwszy zamki, jaskinie, ostańce, ciekawe legendy czego chcieć więcej 😉.
Takie 200, to jak 300, gratulacje! :smiley: Ładne zdjęcia
@Furto jak na to co kręcę to wyszło całkiem nieźle 😉. Zdjęć zdecydowanie za mało robiłem chyba będę musiał jeszcze raz jechać :face_with_hand_over_mouth::rolling_on_the_floor_laughing:.






