szatkus-4Osobistość
4piorunówCo za k⁎⁎wy. Jeszcze mogli opłatę klimatyczną dowalić.

@szatkus-4 było zagłosować portfelem i nie kupować.
szatkus-4Osobistość
4piorunówCo za k⁎⁎wy. Jeszcze mogli opłatę klimatyczną dowalić.

@szatkus-4 było zagłosować portfelem i nie kupować.
tosiuAutorytet
4piorunówNic mnie tak nie wkurwia jak Poczta Polska. Nawet w Internecie nie działa!

@tosiu za jakiś czas dostaniesz awizo, odbierzesz list, a tam szczegóły błędu 😛
zjadacz_cebuliGURU
92piorunówAle się odwaliło...
Dzwoni szef do mnie:
- chcesz polecieć?
- jak? Kiedy?
- zaraz!
Nogi jak z waty, ciśnienie milion. Wyłączyłem kompa, pożegnałem się z kumplami i pojechałem. Za chwilę szefo dzwoni: wróć się, tak zaczęło lać, że nigdzie nie polecimy.
K⁎⁎wa, prawie poleciałem szybowcem za free tylko musiało się rozlać...
Szybowce są spoko :grinning: polecam. Btw jakieś więcej szczegółów, po kręgu czy przelot gdzieś?
@zjadacz_cebuli jebaniec wiedział wcześniej, ze c⁎⁎j z tego latania będzie i zadzwonił do Ciebie 😅😅
RogerThatFanatyk
87piorunówDałem auto na wymianę oleju, filtra i płynu hamulcowego, bo płyn zawilgocony podobno. Morał? Nie dotykać, jak hamuje. K⁎⁎wa, pompa absu zablokowała koła czy coś. Zaś demontaż, szukanie nowej, sranie, stanie. A do pracy będę dojeżdżał taczką.
Eh, jak kupiłem auto za 11k i włożyłem w nie już 5k, to ile jest teraz warte? Tak ze 7, nie?

@RogerThat 5k to jest w dzisiejszych czasach c⁎⁎j a nie psujace sie auto. Ja 2 lata temu wrzucilem w auto na dzien dobry 20 tys, a jeszcze mechanik stwierdzil, ze trafil mi sie wyjatkowo zadbany egzemplarz, takze tego, tylko ze u mnie to bylo 20% wartosci pojazdu. Wniosek jest taki - nie masz wydatkow, kup se samochod, ceny napraw dzisiaj to potrafi byc kosmos, nawet wymiana hamulcow i pare innych pi⁎⁎⁎ol w starym gruzie to juz jest ponad 3k.
I tak jak napisales - dziala to k⁎⁎wa nie ruszaj, nadgorliwosc gorsza od faszyzmu
Stare auto wymaga ciaglych napraw,nic nowego.
Ale jezeli przy podstawoej czynnosci serwisowej jak wymiana plynu uszkodzili jakas czesc- koszty naprawy i wymiany powinien ponosic warsztat.
zjadacz_cebuliGURU
16piorunówŚniło mi się, że kładę się spać. Ledwo się kocykiem przykryłem a ten c⁎⁎j j⁎⁎⁎ny budzik zadzwonił. Nie pamiętam kiedy byłem tak niewyspany #zalesie
@zjadacz_cebuli najgorzej
zjadacz_cebuliGURU
22piorunówNa turnieju w fifie a gdzie? Kolejny raz dałem się wmanewrować w "zarządzanie" turniejem, oczywiście żeby było trudniej to zgłosiło się 10 zawodników więc gotowce dla turnieju z gry odpadają i tabele musiałem sam ogarniać. Do tego nie gram w tą grę, nie umiem ustawiać terminarzów więc wszystko na żywca leci xD muszę też grać za gościa co nie przyszedł i na razie konsekwentnie zbieram wpierdol xD jeszcze została jedna kolejka a ja już chcę leżeć w łóżeczku i iść spać
No i najważniejsze, jestem w ciul głodny a wtedy jestem zły i marudzę jak widać

@zjadacz_cebuli aż mi się przypomniało za dzieciaka: "grałem Twoim i umarł"
Eh, przypomniały mi się czasy, jak któryś z kumpli wygrał trochę siana na maszynach i wynajął po znajomości klub na całą nockę. Graliśmy wtedy właśnie tak w fife, a przegrany stawał za barem i obsługiwał wszystkich, aż do końca następnego meczu. To byli piękne czasy.
tosiuAutorytet
20piorunówNic mnie tak nie wkurwia jak launchery do gier z rejestracją konta.
Klilasz na Steam - Zagraj a tu c⁎⁎j. Zarejestruj sie, zaloguj, zaktualizuj launcher, a tu c⁎⁎j nie zagrasz bo serwer launchera niedostępny... chwilowo.
I tak pół godziny byś już pykał, to sie odechciewa.
Brzmi jak GTA IV na steamie kupione.
1. Uruchom GTA IV.
2. Steam update
3. Zaloguj się do steam
4. Uruchamia się R* Launcher
5. Update launchera
6. Zaloguj się do Social Club
Tymczasem ja
1. Zainstaluj GTA IV
2. Skopiuj cracka
3. Graj
AirbagGruba ryba
17piorunówZostałem perfidnie (i chamsko) oj3bany na 40 groszy przez butelkomat w Lidlu.
Kaucyjną butelkę po pepsi policzył mi po 10 groszy.
Boli mnie to. Ch#j im w d⁎⁎ę i na imię.
Cebula niepowiązana

Lol, nawet nie wiedziałem, że na hejto jest autocenzura xd
@Airbag pszemek wruć!
starebabyjebacprademFanatyk
27piorunówCzłowiek niby wiedział ale sie łudził.
Tulipanowy pentagram 3.0 nie wszedł jak należy, coś przez zimę musiało wjebać cebulki.
#gownowpis #ogrodnictwo #rosliny #ogrod #chlopakizdzialeczek #zalesie

@starebabyjebacpradem trochę swastyka wyszła 😉
@starebabyjebacpradem buzie widze w tym trawniku
30ohmGURU
16piorunów#rzeszow jak mnie to miasto zadziwia w negatywnym znaczeniu. Po drogach się jeździ tragicznie, widzę z odległości 400 metrów że zapala się zielone światło na skrzyżowaniu. Świeci się dobre kilkanaście sekund aż do nich dojadę i nawet nie ruszyli. Potem zdziwienie, że są korki jak się poruszać nie potrafią.
Druga sprawa komunikacja miejska. Istnieje tylko z nazwy. Czytam, że od 1 lipca wchodzą grube zmiany. Oczywiście kretyni protestują bo jak to zmienić. Wychodzi na to, że komunikacja jest zjebana bo społeczeństwo jest zjebane. Karuzela spierdolenia sama się nakręca. Pozostaje być przyspawanym d⁎⁎ą do samochodu.
Rower czy hulajnoga? Ścieżki są tak rozjebane że aż zęby bolą.
Najlepsze jak dla mnie. Ceny usług i gastro. One nawet nie są warszawskie, bo w centrum stolicy można znaleźć fryzjera czy zjeść znacznie taniej.
Promocja w mediach leci jakie to za⁎⁎⁎⁎ste miasto. Chyba za znakiem.
@30ohm moim zdaniem w wielu przypadkach przyczyną korków nie jest ogólnie pojęta zła infrastruktura tylko kierowcy. Gdyby na zielonym świetle kierowcy ruszali razem, a nie po kolei to korków byłoby dużo dużo mniej. A tak to jak stoję piąty na światłach i gdybym zaczął ruszać na zielonym to trzem bym już w d⁎⁎e wjechał. I jak ma być dobrze? Rozwiązaniem na to jest tylko ruch sterowany autonomicznie, bo na ludzką głupotę i brak wyobraźni nie będzie rozwiązania.
A i inb4 jeżdżę normalnie, płynnie i przepisowo, a nie jestem tym "najszybszym" w mieście. Beke mam z tych zapierdalaczy bo widzę, że równo na światłach nie są w stanie za mną ruszyć, później mnie wyprzedzają i przekraczają prędkość, gwałtownie hamują przed światłami, a ja ich spokojnie doganiam i stoimy razem na czerwonych. No jak jest taka inteligencja na drogach to jak ma być dobrze? A później jeszcze zdziwienie dlaczego im auto dużo pali, ale jak mają tak pusto we łbie to jak tu połączyć kropki. Sorry za upust gniewu xD
@30ohm O a jutro tam będę
OpornikGURU
121piorunówWłaśnie wydałem 200zł na konsultację dentystyczną która trwała 30 sekund.
Muszę jakoś uspokoić skołatane nerwy.

Mogę ciebie pocieszyć ja raz na 3 miesiące płacę 350 zł za 30 sekundową konsultacje telefoniczną z psychiatrą 😛 a po niej idę do apteki i zostawiam 290 zł 😛 i tak co 3 miesiące 😎
@Opornik już myślałem, że za kebsa dwie stówy zapłaciłeś. xd
boriLider
11piorunówEch, półtorej godziny szukania z różową wakacyjnego wyjazdu i nic nie znalezione. Chyba sam pojadę jak tak dalej pójdzie.
@bori - w sensie kierunki były tylko woli u różowej by je obrać nie było 😆
@bori i to jest myśl, po co zabierać drzewo do lasu
notakOsobistość
40piorunówChyba nie ma bardziej nieszanującej drugiego człowieka grupy niż handlarze. Chociaż politycy depczą im po piętach.
Przez telefon: "Panie igła, sprawdzona, nic nie dolega, gotowa do jazdy, brać i zabierać, pewne auto!! One one"
Na miejscu: "No ale vin się nie zgadza z ogłoszeniem, maska spasowana tak, że z jednej strony wejdzie kuna z walizkami a z drugiej trze o błotnik, autodna pokazuje całkę za granicą a auto nawet nie ma przeglądu".
Handlarz: <pikachu_face>.
#zalesie
Na ootomoto bardzo często jest nieprawidłowy VIN podany w ogłoszeniach. Generalnie to jest problem społeczeństwa, które no jest jakie jest, co poradzić.
@nicram problem z otomoto bo pozwala na VIN typu xxxxxxxxx . i kurwa nic z tym nie robią . ogólnie bajzel tam
@nicram @TyGrySSek zgłaszałem, potwierdzam, chuja robią. I na takie nie dzwonię, bo od początku wiem że z uczciwym człowiekiem nie pogadam
DziadBorowyKosmonauta
29piorunówCo ten algorytm... Wczoraj wchodziłem co jakiś czas na FB sprawdzać co tam z wyborami na Węgrzech, jakie wyniki, a tu już mi FB takie śmietniki podrzuca:nauseated_face:

Napisał co z jednej strony, a już nie wspomniał o drugiej stronie. Przecież tam był wybór między prawicą a prawicą nieco idącą w centrum. Lewica tam nie nie żadnego znaczenia. Z resztą po co ja to piszę. Komentować pierdy szmateckiego to jak dyskutować z zasranym żulem o higienie lub eleganckim ubiorze 😆
@DziadBorowy jak widać dzisiejsza prawica w ostateczności zawsze wykorzysta religie. Te frazesy są jak scamerzy z tiktoka gdzie też mówią jak to Bóg im pomaga. I tobie też pomoże jeśli kupisz mojego ebooka za 5 tys miesiecznie. No przecież ten człowiek nie może być zły skoro wierzy w boga
jedzczarnekotyFenomen
7piorunówStarzeje się.
Przyjechałem na weekend do Zakopanego, dwa dni połaziłem, no ale skoro już tu jestem to w innym miejscu wziąłem dodatkowy nocleg/urlop na dziś i jutro.
No i wstałem i poleżeć w hotelu fajnie ale wychodzić w góry już się nie chce bo słonko nie świeci :grinning:
Muszę pomyśleć gdzie pojechać w okolicy porobić fotki albo coś innego chyba a następnym razem brać jednak kwaterę bliżej szlaku.
spływ Dunajcem mordo
@100mph już mam zaliczony niejednokrotnie ale ruszam właśnie w tamtym kierunku
@jedzczarnekoty to rowerkiem wzdłuż
DexterFromLabGruba ryba
8piorunówChciałem tylko dać znać że telefon rzucony w nerwach o podłogę przeżył przeszczep ekranu. Serwisant prostował obudowę i ten aluminiowy korpus. Nie udało się prosto nałożyć ekranu bo jednak całość jest trochę krzywa ale dziwię się że tego nawet nie skleili. No trudno już sobie to poprawiłem sam klejem. Coś mówili że nie kleją bo boją się że ekran będzie naprężony i może łarwoej pęknąć, ale ja myślę że to przesada i spokojnie mogli chociaż zakleić szparki. No ale trudno. Trzeba było nie rzucać telefonem. Nauczę się panować nad nerwami. Przyjemność kosztowała 900 zł. Te odkształcenia nie są widoczne w użytkowaniu case wszystko zakrywa. I nie przeszkadza to wcale w użytkowaniu telefonu. Ale jest nauczka na przyszłość. #zalesie
ale bym miał LPG za 900pln..
DudleusFenomen
3piorunówMamy z koła naukowego nagrywki do zrobienia i stwierdziłem, że mogę pomóc i dobrze zrobiłem bo jestem jedynym mężczyzną a uczą nas o parytetach, że za mało kobiet wszędzie...
Pada:
Dajcie jeszcze znać, czy pasują Wam te dni
Piszę tydzień wcześniej, niedługo po tej informacji jaki mi pasuje. To do mnie jest problem, "jak pisałam wyżej... nie wyrobimy się w jeden dzień" wysyłanie ironicznych uśmiechów. Gdy inne dziewczyny napisały że ten sam dzień im nie pasuje z czego 2 dzień przed to nagle nie ma żadnego problemu, zrobimy tak by Wam pasowało. Tak mam ze wszystkim jak mnie coś nie pasuje i daję znać wcześniej, to tylko wymówek szukam, nie angażuję się, są ze mną problemy. Gdy innym pasuje "nie ma problemu".
Tak mam codziennie, że w moją stronę są drobne przytyki, czepianie się o drobnostki.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Belzebub bo jestem mężczyzną, nie mam nic do gadania bo zaraz będzie, że jestem nazistą/incelem afera, że patriarchat. Zostały mi 2 miesiące i chcę spokojnie skończyć
@Dudleus nie przesadzaj ziomuś, ubzdurałeś sobie że tak będzie. Sprawdź, postaw się, dowiesz się czegoś i o sobie i o znajomych
@Solar co to znaczy postaw się? Normalnie odpowiedziałem to zostałem zjechany inni piszą to samo i jest super bo są kobietami.
Jakbyś przez kilka lat miał wpajane, że kobiety mają ciężko przez mężczyzn. Zajęcia z różnorodności, ekologii co semestr miał z tego zajęcia to też byś sobie ubzdurał mając Aspergera. Ciągle tylko:"za mało kobiet, ślad węglowy, planeta płonie, różnorodność, parytety" wszystko co złe to wina białych mężczyzn zrównoważony rozwój i równość płci jako lek na wszytko. Zajęcia z neuroróżnorodności polegające na tym, że kobiety z autyzmem/adhd mają ciężko i trzeba się do nich dostosować, ale jak ja użyję złego słowa to mają mnie za wariata, nie zrozumiem czegoś to mój problem i tyle.
Nawet w piątek miałem o różnorodności i tylko, że musi być różnorodnie bo wtedy wszyscy są szczęśliwi, lepiej pracują i jakie ułatwienia trzeba wprowadzać dla osób o różnej orientacji seksualnej, muszą być osobne toalety dla osób trans.Wiadomo wszędzie poza budową i produkcją musi być min 50% kobiet a szczególnie w radach nadzorczych.
Gdy powiedziałem profesorce, że mam trans koleżankę i wystarczy traktować jak człowieka to zmiękła rura. Jeszcze po zajęciach mnie spytano czy mogę odpowiedzieć w ankiecie nt osób z autyzmem bo okazuje się, że trudno dotrzeć do takich osób.
Komentarz usunięty przez moderatora
serotonin_enjoyerFenomen
63piorunówDzisiaj musialam pierwszy raz w życiu własnoręcznie pochować własnego zwierzaka. Mąż wyjechał rano na dwa tygodnie a jak ja wstałam to zobaczyłam że jedna z naszych kotek jest w strasznym stanie, ciężko oddycha, ma szklisty wzrok, nie wstaje. Od razu taksówką pojechałam do weta i okazało się że Lili ma już zalane płuca i sine tkanki więc jest mocno nie dotleniona i się po prostu dusi. Wetka powiedziała że mała szansa jest na wyprowadzenie jej z takiego stanu, można próbować ją ratować (co i tak musiałabym robić w domu, dziś sobota - gabinet do 12) ale najprawdopodobniej i tak skończyłoby się to jej uduszeniem. Więc musiałam podjąć błyskawiczną decyzję o eutanazji. Mój mąż nawet nie miał okazji się z nią pożegnać...
Lili a właściwie Lilith była bardzo charakterną kotką, chociaż miziatą. Miała 11 lat. Gdy miała 2 lata spadła nam z balkonu z 3 piętra na wskutek czego miała oderwaną miednicę od kręgosłupa, oprócz tego kość wyskoczyła jej ze stawu kolanowego ale wskoczyła na nowo więc dopiero po czasie dowiedzieliśmy się że ma tam na wskutek tego upadku zwyrodnienie. Po tym wypadku, weterynarze nie kazali jej unieruchamiać tylko nie dawać jej skakać, mówili że z powodu bólu nie będzie mogła chodzić do kuwety a ten dzielny kot ani razu się nie zsikał na podkład tylko za każdym razem mimo bólu szedł do kuwety. Choroba nie zatrzymała jej w miejscu i cały czas chodziła pomimo tego urazu, raz nawet moja mama się na niej przewróciła i być może przez to Lili trochę krzywo się zrosła. Po rekonwalescencji chyba kręgosłup i miednica nie dokuczały jej jak ten stan kolanowy, od czasu do czasu jak sprawiał jej więcej bólu to siadała na blatach z jedną tylną łapką opuszczoną w dół. Trafiła do nas jako kociak, którego ktoś wyrzucił na osiedlu a ona wbiegła na klatkę schodową i położyla się u sąsiadów na wycieraczce. Wiedziałam że jak jej nie wezmę to ktoś ją po prostu z tej klatki schodowej przegoni. Miała być tymczasem ale po miesiącu nie wyobrażaliśmy sobie życia bez niej. Moje dwa kocury Lucyfer i Behemot jej nigdy nie zaakceptowały o co ona bardzo na początku zabiegała ale po wypadku nie miała już ochoty na integrację a w ostatnich latach burczała na każdego kota który się do niej zbliżał, prawdopodobnie z powodu tej bolącej łapki. Ale ta łapka nie przeszkadzała jej rozrabiać. Jej najważniejszą cechą było to że była wybornym złodziejaszkiem. Podczas gdy inne koty próbowały wyrywać nam wędliny, mięso i drzeć się żeby je dostać ona siadała cichutko obok i się tyllko przyglądała. Wystarczyło na sekundę odwrócić wzrok a Lilutek już uciekał warcząc z szynką z kanapki, udkiem kurczaka albo nawet całą piersią. To ona wykręciła mi kiedyś taki numer że z tymi swoimi przekoszonymi biodrami i chorą łapą wlazła na górne szafki kuchenne i z kratki wentylacyjnej odłączyła rurę od okapu i próbowała wejść do wentylacji, zaklinowała się w tej kratce i grzmotnęła razem z nią na ziemię.
Lili wszędzie czuła się jak w domu i w ogóle nie przeżywała stresu. Podczas poprzedniej przeprowadzki 9 lat temu wpadliśmy na pomysł żeby brać ze sobą koty pojedynczo jak szliśmy do nowego mieszkania coś remontować żeby poznały nowe miejsce. Pomysł niezbyt dobry, bo zarówno Behemot i Lucyfer spanikowani chowali się po kątach tak Lili od razu wyłożyła się brzuchem do góry na starej wersalce i sobie spała.
Lili miała odkąd do nas trafiła płaski nosek, trochę chyba odziedziczyła jakichś genów po persach ale chyba był i złamany w związku z czym jak miała katar to dużą trudność sprawiało jej oddychanie. Ostatnio już drugi raz zmagała się z plazmocytarnym zapaleniem opuszków. To choroba autoimmunologiczna i leczy się ją sterydami, niestety u Lili nie bardzo działały, choroba nie postępowała ale też nie następował regres, po sterydach przyszedł czas na cyklosporynę - było trochę lepiej ale stanęło i się dalej nie leczyło więc weterynarz zadecydował o odstawieniu i choroba sama się cofnęła. To było jakiś czas temu a w okolicach świąt Bożego Narodzenia choroba znowu wróciła, znowu najpierw sterydy, potem włączyliśmy pregabalinę bo miałam nadzieję że przy zmniejszonym stresie autoimmunologia odpuści; w końcu znowu weszliśmy na cyklosporynę i efekt był taki jak poprzednio. Przed lekami pomimo spuchniętych i bolesnych opuszków Lili zachowywała się normalnie, jakby nie czuła bólu ale po wejściu na leki zaczęła mało się ruszać, dużo spać, myślałam że to efekt wyciszenia po pregabalinie bo pierwszy raz nie burczała na podchodzące do niej zwierzaki. Trochę schudła ale gdy wstawała dalej była miziata. Ostatnio odniosłam wrażenie że to jednak nie wyciszenie tylko coś się z nią dzieje. Byliśmy u weta, obejrzał ją i niczego nie stwierdził ale kazał odstawić cyklosporynę tym bardziej że miała lekki wypływ z oczu jak przy lekkim katarze. Dwa dni temu zaczęła dziwnie chrapać więc pomyślałam, że może znowu ma zatkany nos bo ona przy każdym katarze furczy nosem z racji tego że ma krótkie i skrzywione przegrody. Dalej była podcięta. Wczoraj mieliśmy zalatany dzień bo mąż zbierał się do wyjazdu wieczorem zauważyłam w pewnym momencie że zeskoczyła z łóżka i jakby ciężko wciągała powietrze ale myślałam że to zatkany nos i miałam jej nawet dziś zrobić inhalację. Niestety rano już jej stan był ciężki. Nie wiemy jaki był powód - może sterydy, może ukryta wada serca ale w przeciągu ostatniego roku kilka razy była badana przez weta, może autoimmunologia zaatakowała też inne narządy - nerki albo płuca.
Tak strasznie mi przykro że jej nie ma moja nastarsza zwierzęca córunia. Królowa złodziei, piracka księżniczka...
Trzeci zwierzak, którego tracimy od przeprowadzki do nowego domu...
Pierwszy którego musiałam sama pochować...

😭
A gdzie ją pochowałaś?
@Kronos Tam gdzie niby nie wolno ale każdy kto może chowa tam swojego zwierzaka
@serotonin_enjoyer To uważaj bo podobno niektórzy weterynarze potrafią podkablować (sami zarabiają na utylizacji padłych zwierząt).
@Kronos a nie, to nie nasi weterynarze. Nasi są spoko. Bardziej się bałam czy sąsiedzi, bo mieszkamy tu niedawno i nie znam ludzi.
@serotonin_enjoyer Sąsiedzi nie mają w tym interesu ale jak sie trafi na jakichś popieprzonych to wszystko możliwe. O ile wiedzą o pogrzebie.
Ja mieszkam w bloku to swoje zmarłe koty zanoszę do weta bo wolę tak niż gdzieś w lesie je grzebać. Ale jakbym miał własną ziemię to pewnie też bym tak robił.
DexterFromLabGruba ryba
28piorunówSiadajcie wygodnie bo historia jest długa jak czas oczekiwania na realizację zamówienia w Komforcie
7 marca wchodzę do Komfortu w Zielonej Górze po podłogę SPC. Płacę 99 zł za pomiar. Pan mówi towar na magazynie, 2-3 tygodnie i gotowe. Super myślę. Wynoszę meble do piwnicy, szykuję pokój. Naiwny
Przez kolejne dni cisza. Zero kontaktu ze strony sklepu. Dzwonię sam. I co słyszę? Żadne zamówienie nie zostało złożone. Pomiar opłacony ale nikt nie ruszył palcem bo nie wpłaciłem zaliczki. O której NIKT MI NIE POWIEDZIAŁ
10-18 marca dzwonię dzwonię dzwonię. Proszę o priorytet bo remont w toku. Tak tak oczywiście priorytetowo. Dopiero 18 marca, 11 dni po wizycie, informują mnie o zaliczce. Płacę prawie 3 tysiące
Po wpłacie znowu cisza jak makiem zasiał. Kilkanaście telefonów, kilka wizyt osobistych. Podczas jednej sprzedawca mówi z zaskoczeniem "o, myślałem że to już dawno zamontowane". No tak ja też tak myślałem kolego
9 kwietnia czyli ponad 5 TYGODNI od pierwszej wizyty przyjeżdża podłoga. Ale bez listew montażowych (8 sztuk po prostu nie dotarły), kolor BIAŁY zamiast zamówionego BEŻOWEGO i panele nie schodzą się bo towar jest wadliwy. Montażysta przerywa robotę
Czyli dostałem nie ten kolor, nie ten towar i nie w tym terminie. Trifecta
A w międzyczasie meble od 5 tygodni stoją w piwnicy suszarni i sąsiedzi mnie kochają coraz bardziej, żona zdążyła zaprosić rodzinę na kwiecień bo przecież na pewno już będzie gotowe i musieliśmy odwołać, jemy obiady przy biurkach a mieszkanie wygląda jak magazyn. A i część ryb akwariowych padła bo prowizoryczne akwarium było dobrane na 2-3 tygodnie a nie na 5+
Złożyłem reklamację, zobaczymy co odpowiedzą. Na razie mam mieszkanie w rozsypce, martwe ryby i zero podłogi
Ktoś miał podobne przygody z Komfortem? #zalesie
Mam od nich podłogę. Przyjechałem do sklepu, wybrałem to co sobie wymyśliłem i mieli na stanie, kupiłem, zabrałem, dwa dni montowałem. Koniec :slightly_smiling_face:
@Gustawff miałem krzywą podłogę, i musizałem lać wylewkę. Poza tym wolałem nie montować tak drogiej podłogi w takiej technoogii sam. I bardzo dobrze, bo bym nie zaóważył mankamentów.Zwykła podłogę montowałem też sam, ale laminaty bywają trudniejsze. Z reszta montażysta montował kawałek podłogi 2 godziny i stwierdził że to bez sensu, bo podłog jest wadliwa i nie daje się składać. Ja bym sie męczył, bo bym myślał że tak ma być. I mi reklamacji by nikt nie uznał, a oni wiedzieli jak to zrobić. Pokazali w sklepie coś jest nie tak z podłogą, użyli nawet miarek do szczelin i opisali problem fachowo.
Współczuję. Wiem, że teraz to już po ptakach, ale może na przyszłość - w ZG na ul. Zacisze jest FloorDoor, bardzo zadowolony byłem żarówno z doradztwa jak i z samego montażu a także pomocy w reklamacji do producenta.
@Panda dzięki! Zapamiętam :smiley:
HilalumAutorytet
7piorunówW świecie książki -22% na co drugą książkę z fantastyki, więc chciałem nakupić trochę Vespera. I tak czytam sobie opinie na LC, z których wychodzi, że to wydawnictwo ostatnio zajmuje się głównie masakrowaniem książek gównianymi przekładami, brakiem korekty i redakcji. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@Hilalum i jeszcze przedsprzedażą książek bez gwarancji kiedy będzie realna premiera ;)
Obiecali ebooki lata temu i dalej ani widu ani słychu
@WujekAlien ja tam bym wolał żeby przesuwali premierę i o rok jakby to miało oznaczać lepszą jakość.. Najgorsze że i tak kupię bo nie chce mi się z moim kulawym angielskim męczyć więcej niż trzeba. xd
@Hilalum ja jeszcze 1-2 lata temu kupowałem u nich w przedsprzedaży wszystko, jak leciało, teraz olewam nawet czytanie co tam właśnie wydali
Komentarz usunięty przez moderatora