Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#alkoholizm

Fenomen

w Polityka

3piorunów

KONFEDERACJA- MENELE I ALKOHOLICY
XD

             


Tytan0piorunów

Strach pokazać się z dziećmi, bo co ludzie powiedzą i napiszą. Bez przesady, w takich kategoriach z 95% Polski podpada pod menela i alkoholika:)

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Głupiehejtozabawy

21piorunów

Jak do 00:00 wejdzie 30 piorunków, to wypije to coś i napiszę czy bomba była.

Brzydzę się marichuanen :face_vomiting:, ale wiem, że tak mało ludzi siedzi teraz na hejto, że to nierealne byście zdążyli w godzinę.

    

Pokaż więcej komentarzy (31)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Nie rozumiem alkoholików, którzy biorą alkohol po parę razy dziennie w małych ilościach zamiast raz a porządnie. W robocie mam pana Tadzia, który przychodzi parę razy dziennie po 200ml i jakieś piwko, ale to chyba jedno dziennie i wczoraj był 3 razy wziął 2X 200ml i jedną setkę. Za ten zestaw przepłacił 18 zł zamiast jakby wziął pół litra od razu. Inny typ robi parę kursów dziennie po podobne ilości smakowej wódki. Najbardziej to nie mogę z tych emerytów, którzy ledwo chodzą, ale piwko i wódeczkę muszą wziąć. Jak są w Biedronce promocje przy zakupie kartonu całego to mi starcza to na długo. 

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Przegryw

14piorunów

W nawiązaniu do wpisu @PrzegralemZycie to ja też piłem ostatnio w piątek. Wczoraj przeczytałem wpis na wykopie jednego chuopa, że chce spróbować wyjść z  i postanowiłem się dołączyć.
Już kiedyś próbowałem z  stać się  i zawsze po 3-4 tygodniach przychodził kryzys i chuop wracał do picia alkoholu i niezdrowego żarcia, które z brakiem sportu sprawiało, że bęben pęczniał.

Docelowo z moich postanowień na najbliższe tygodnie:
- Zero alkoholu, ani jednego piwka bo to na jednym się zaczyna a potem wpadam w ciąg i nie ogarniam życia. Potrafiłem wypijać 8 piw dziennie a to aż 1700 kcal. Do tego jakieś orzeszki, kebabik, śniadanie i kolacja, no zbierało się tego.
- Zdrowe odżywianie - tutaj akurat mi idzie najłatwiej, skupiam się na mało przetworzonej żywności i odstawieniu napojów z cukrem. Zaciskam pasa ze słodyczami, nie #!$%@? kebabów i energoli.
- Wracam do suplementacji ashwagandha + magnez + omega. To bardziej dla własnego komfortu psychicznego, aczkolwiek chuop zawsze po ashwagandzie się lepiej czuł.
- Higiena snu - chodzić o tej samej godzinie spać, 8h snu, przed snem 0,5 - 1h w łóżku czytanie książki. Po obudzeniu się robić jakieś rozciąganie/krótki trening (może ktoś coś poleci do robienia w domu).
- Spędzanie czasu wolnego - tutaj sprawa trochę bardziej złożona. Chce spędzać swój czas na czymś co przynosi mi frajdę. Znaleźć jakieś hobby by nie siedzieć przed kompem i scrollować wykop w kółko.
- Nofap/noporn - zauważyłem, że masturbuję się do coraz dziwniejszych pornoli. Nie kręci mnie oglądanie jak parka się na misjonarza wali, tylko jakieś coraz dziwniejsze rzeczy xD Odpuszczę sobie dokładnych opisów.
- Sporcik - głównie dla zabicia też czasu i samopoczucia. Początkowo będzie rower, ale docelowo widziałbym siebie na siłowni.
- Ograniczać fajki aż do odstawienia/przerzutka na jednorazówki z żabki.

Wszystkich punktów nie zacznę stosować natychmiast, bo się nie da. Ale alkoholu nie piję od soboty (w piątek wpadł drineczek i oczywiście straciłem troszkę kontrolę nad ilością). Wczoraj obudziłem się nadal pijany a nie na kacu. Następnie całą sobotę samopoczucie leżało - drgawki, ogólne zmęczenie, ból głowy. Wieczorem jakby kac nasilił się i tradycja z gatunku  - depresyjne stany, przygnębienie. Poszedłem spać i miałem problem z poceniem się, dreszczami. #!$%@? sny budziły mnie co 1/2h. No masakra ale wyspałem się i tak, i dzisiaj jest już za⁎⁎⁎⁎ście.

Poniżej fota śniadanka bożego. Kanapki z sałatą i wędliną, jajuwa, twarożek scybulq, TOMATY OWOCE ŻYWOTA JEGO, papryk no i zsiadłe mleko co by w nachy poszło dobrze.



GURU2piorunów

@WiejskiHuop uda sie! Nie wazne ile razy sie upada, wazne zeby pod koniec ilosc powstan byla o jeden wieksza nie upadkow! Btw ten dokument o ufo to troche jak half Life 3 …

Autorytet3piorunów

hobby to pierwszy krok, drugi to uświadomić sobie, że alkohol ci nic nie daje. Popróbuj sobie w domu np
grafiki komputerowej, programowania, front-endu, ui/ux designu, lub spróbuj przygodę z instrumentami muzycznymi.

Alkohol daje ci szybkie efekty euforii, dlatego jest tak uzależniający, inne rzeczy dają ci go dopiero po jakimś czasie, dlatego szybko cie zniechęcają.
Chcesz pogadać to pisz priva ;)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Wirtuoz

w NarkotykiZawszeSpoko

20piorunów

Jak psychodeliki mogą pomóc osobom uzależnionym od alkoholu?

W USA, badania przeprowadzone przez New York University Grossman School of Medicine pokazały, że leczenie psylocybiną poprawia efekty leczenia AUD w porównaniu z placebo. #narkotykizawszespoko #psychodeliki #lsd #psylocybina #dmt #alkoholizm

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Kto idzie dziś na miasto pić imprezować i podrywać?

    

Odziesz dziś na miasto?

  • Idę9% (3 głosy)
  • Nie idę91% (30 głosów)

33 głosów

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

26piorunów

Pokierowany 3 juz w tym tygodniu wysrywem jakiegos alkoholika na detoksie pragne zauwazyc ze:

Alkohol, tak samo jak i inne uzywki nie sa problemem, problmem zawsze jesteście wy, jako uzytkownik każdy z nas jest dorosly i ponosi odpowiedzialnosc za swoje czyny, i od pilnowania was nie powinny byc instytucje tylko wy sami

Tsk więc moje drogie najebusy w zawieszeniu to nie wina alkoholu, namawiajacych kolegów czy latwej dostępności, tylko wasza, to wy jestescie winni

Jednak mozna spokojnie zauwazyc ze nie kazdy "ex" najebuds prowadzi otwarta krucjata z pijacymi, sa tacy ktorzy wiedzą ze problem byl w nich i nie chca sie innym wpierdalac ze swoimi brudnymi butami w zycie

Osobiscie od 2 miesiecy nie pije, nie bede pic jeszcze z 2 bo jestem na diecie a jak dieta to twardo

Jednak do lba by mi nie przyszło aby mowic innym zeby nie pili w moim towarzystwie, bo uwaga

Jezeli nie pijesz, ale masz problem z tym ze inni dookola piją to poprostu dalej masz problem z alkoholem

Teraz jak juz to wysrałem mozecir mi pisac jak bardzo nie mam racji a alkohol to zlo bo was na⁎⁎⁎⁎ny ojciec w domu kablem napierdalał, mojego nigdy nie widzialem najebanego bo to odpowiedzialny dorosly czlowiek a nie ludzka popluczyna

  

GURU6piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Jest takie zjawisko, które nazywa się "gorliwość neofity" i dotyczy nie tylko alkoholu, ale również czegokolwiek innego. Niektórzy ludzie wkręcają się w coś (najczęściej po robieniu czegoś przeciwnego równie intensywnie, bo taki mają charakter, że nie znają umiaru w niczym) i próbują ewangelizować wszystkich naokoło.

Typowe - ćpanie, alkohol bez umiaru -> abstynent któremu przeszkadza każdy kto wypije choć jedno piwo raz na miesiąc
Wpierdalanie całe życie bez umiaru, spora nadwaga -> keto świr, zjesz przy nim batonika to się nasłuchasz jakie to niezdrowe
W młodości mordował, gwałcił i palił -> fundował kościoły, klasztory, modlił się leżąc krzyżem, za brak zachowania postu kazał ucinać języki poddanym

Pokaż więcej komentarzy (31)

Osobistość

w Hydepark

46piorunów

Alkohol przez krótki czas jest twoim przyjacielem. Podpowiada ci na ucho co masz mówić, co robić, kiedy się zaśmiać. Pomaga ci. Pomaga się otworzyć; spojrzeć przychylniej na ten zepsuty świat. Zakłada na oczy różowe okulary, które szybko zmieniają się w wypaczające wszystko kalejdoskopy. Nagle nie umiesz iść, nie umiesz mówić, nie umiesz czytać, ani żartować. Musisz gdzieś biec, ale nie wiesz gdzie. Każda ulica, każde miejsce, każde wejście do sklepu, to powracające obrazy wyświetlane na wielkiej ścianie, ciebie kupującego twój ulubiony napój.

To tak jakbyś przeszedł 10km pieszo i boso po pustyni, wypatrzył w kilometrach piasku oazę, z której możesz wziąć tylko jeden łyk. Każdy łyk więcej to zguba, wieczne potępienie.

Więc idziesz dalej, modląc się o kolejną oazę a ona ukazuje się wkrótce w pełnej okazałości, zaprasza cię pod swe skrzydła, prosi byś napił się z jej źródełka. Chcesz wziąć tylko łyka, ale całym sobą wiesz, że wypijesz wszystko co w zasięgu twego wzroku; nie wiesz kiedy będzie następna okazja. A okazja jest tylko w twojej głowie. Zawsze będzie kiedy jej potrzebujesz. Oazy są wszędzie dookoła ciebie, pytanie czy zaryzykujesz i weźmiesz tylko łyk. Bo każdy następny to powrót do początku trasy, mała amnezja i branie tylko po łyku z napotkanych oaz.

Przyzwolenie na picie alkoholu, a nawet pewien rodzaj przymusu, w naszym kraju powoduje wiele niezręcznych sytuacji. Marzy mi się świat w którym mówisz ʼdziękuję, nie piję' i nie otrzymujesz żadnej informacji zwrotnej poza skinieniem głową.

Picie jest jak nasz herb.

Jak hymn.

Jak barwy narodowe.

Kto nie pije ten donosi.

Wmawiali nam to od pokoleń.

Pijani jesteśmy łatwiejsi.

Musimy się rozluźnić.

Po pracy, po szkole, po ciężkim dniu, bo to odpręża, bo wszyscy tak robią.

Omamieni wizją chwilowego szczęścia, otumamieni nie czujemy bólu.

Chociaż chwilę.

Chociaż jeden łyk.

AJ

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Lider5piorunów

@anonimowehejto Typowy błąd poznawczy - skoro jesteś alkoholikiem to obracasz się w towarzystwie Tobie podobnych osób i wydaje Ci się, że każdy pije i namawia ale no właśnie wydaje Ci się

Fenomen3piorunów

W przypadku regularnego, nawet umiarkowanego, picia najgorsze jest to, że człowiek traci umiejętność przeżywania pewnych emocji na trzeźwo. Zaczyna wierzyć w to, że bez dopingu nie jest w stanie osiągnąć pełni swojego potencjału. Od tego zaczyna się powolne budowanie uzależnienia.
My, pokolenie urodzone w latach 80, od najmłodszych lat wierzyliśmy w to, że impreza na trzeźwo jest nudna, że ludzie pokazują jacy naprawdę są dopiero kiedy się urżną, że nie da się zagadać do obcej dziewczyny na imprezie bez wypicia wcześniej 2 piw na odwagę, ze trzeba się napić żeby się zrelaksować, że trzeba się napić kiedy jest się smutnym i również kiedy jest się szczęśliwym. W ten sposób człowiek przez lata utwierdza się w przekonaniu, że bez alkoholu jego życie jest niepełne. W pewnym momencie odkrywa się, że po prostu nie potrafi się robić pewnych rzeczy na trzeźwo.
I tak, szybciej lub wolniej, człowiek stacza się w kierunku całkowitej degradacji. Jedynym peron odjeżdża przy 30-tce, inni potrzebują na to 20 lat więcej.
Podobno w klubach AA mówi się, że do pełnego wytrzeźwienia potrzeba tyłu lat ile wcześniej się piło. I wydaje mi się, że wcale nie ma w tym wielkiej przesady.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Mistrz

w Hydepark

19piorunów

Szwecja ma bardzo dziwne (dla nas) przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu. Oprócz istnienia państwowej sieci sklepów alkoholowych można czasem kupić alkohol w restauracji, barze lub hotelu. Haczyk jest taki, że nie wolno opuszczać jego obszaru (nie wyjdziesz na fajkę z butelką w ręku). Działa to do tego stopnia, że właśnie czekam aż portier w hotelu przyniesie mi piwerko, bo musi mieć pewność, że to dla mnie i z nim nigdzie nie wyjdę xD

 

GURU5piorunów

@maximilianan sklepy z alko nazywają się System Bolaget (czy coś koło tego)
W całej Szwecji jest mniej sklepów alko niż na mojej dzielnicy xD

Mistrz2piorunów

@entropy_ dostanie tak się nazywają, tylko chyba pisane łącznie. W Szwecji to jeszcze nie jest aż tak tragicznie, często jest więcej niż jeden sklep w mieście (nawet w centrum!) W Finlandii wszystkie są poza miastami xD
No i oczywiście ceny alkoholu są przeogromne. Najtańsze piwo kosztuje 12 koron, wódki zaczynają się od 150 za pół litra (taki w plastikowej butelce xd), ale za to sklepy są bardzo dobrze wyposażone. U mnie w mieście luzem stoją butelki szampana w cenach powyżej 1000 zł, chyba tylko bardzo drogie whisky są za szybą (ale nie jestem pewien).

Za to ceny w knajpach to inna liga. Nie widziałem piwa tańszego niż 60 koron (25 zł), a najprostsze drinki w stylu gin z tonikiem to lekko 150-200 koron

Mistrz1piorunów

@entropy_ jako ciekawostkę dodam, że można dostać bana na zakupy w systemie xD dodatkowo podobno nawet urząd może się zaciekawić twoim problemem jak kupujesz dużo i często (ale to chyba raczej tylko miejska legenda). Natomiast faktem jest, że jeśli przy kasie są dwie osoby to obie muszą mieć powyżej 21 lat, także trzeba być przygotowanym (znajoma narzeczonej nie mogła kiedyś kupić butelki wina bo była z córką xD). Oczywiście nie przeszkadza to ludziom w chodzeniu do monopolu z małymi dziećmi czy to w wózkach, w wieku przedszkolnym czy podstawkowym :v

Dość pierdolnięty ten kraj, muszę przyznać.

GURU1piorunów

@maximilianan autentycznie, byłem tam "jakiś czas" około euro 2012. Nie wierzyłem ale znajomy mi kwity pokazał. Był na l4 bo przyszedł naje*any do pracy. Wysłali go do lekarza i dostał nie wiem tydzień czy dwa zwolnienia. Powiedział że ma jakieś tam problemy w domu czy coś i musiał odreagować. Po dwóch tygodniach przyszedł na kontrolę znowu po piwie i dali mu jeszcze tydzień na dojście do siebie xD wszystko płatne zwolnienie xDDD

Mistrz1piorunów

@entropy_ he, L4 w Szwecji to jest złoto xD ogólnie zwolnić pracownika praktycznie się nie da. Nie będę wchodził w szczegóły, ale słyszałem (autentyczną) historię o typie, który ani razu się nie pojawił w pracy, a związki zawodowe (typ nawet nie był członkiem) nie pozwoliły na zwolnienie go bo może ma trudną sytuację, o której nie wiemy (bo niby skąd jak nikt go nie widział xD) i kazali firmie płacić jego pensje do końca umowy próbnej, ale jednocześnie zwalniając go z obowiązku pracy. Nie mam pojęcia jak ten keja funkcjonuje xD

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Gotowanie

33piorunów


A zjem se frytuf i popiję Łomżą. Bo nie mam nic innego. To znaczy do popicia. Logiczne.

GURU1piorunów

Co to za fryty?
Ladnie wygladaja @Jim_Morrison

Gruba ryba0piorunów

@jajkosadzone Zwykłe ziemniaki + olej rzepakowy i 25 letnia kuchenka. 10 minut na pół pizdy - po tym czasie wyciągasz koszyczek - czekasz z 5 minut aż trochę przestygną - wsadzasz dosłownie na 10 sekund i wyciągasz czy już są zrumienione. Jak nie to znowu kilka sekund zależnie od temperatury. Robi się tak, w sensie że na dwa/kilka razy bo bez tego nie będą chrupkie. W szczegóły nie chce mi się wchodzić ale tak jest. Jak masz czas to można ziemnioki przed smażeniem zostawić na jakiś czas w wodzie z odrobiną cukru i sokiem z cytryny to wtedy to już będzie kosmos. Koszt operacji jest śmieszny a satysfakcja gwarantowana.

Pokaż więcej komentarzy (7)