Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dieta

Osobistość

w Hydepark

28piorunów

Oficjalnie dołączam do klubu bo przytyłam 6kg Po lekach I czas najwyższy coś z tym zrobić. Nie tylko dlatego, że styczeń, ale też kończę za 2 dni magiczne 36lat i za półmetkiem 40 chcialabym zrobic dla siebie coś dobrego i żyć znacznie zdrowiej niz dotychczas.
Jest: 66
Cel: 58
Czas do osiągnięcia celu: do końca maja.

Jak macie jakieś tipy z własnych doświadczeń to biorę po 1000 i słucham Państwa :)

Gruba ryba2piorunów

Wg AI Pocałunek spala od kilku do 20 kalorii na minutę (nawet 12 w intensywnym), a seks spala średnio około 100 kcal na 30 minut (mężczyźni) / 69 kcal (kobiety)

, choć intensywny stosunek może osiągnąć 360 kcal/20 min, dużo zależy od zaangażowania, pozycji i czasu trwania. Seks jest bardziej intensywny, ale całowanie, szczególnie namiętne, również aktywnie spala kalorie i angażuje mięśnie.

GURU1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

71piorunów

Człowiek stara się trzymać michę, przewija główną hejto, a tam co rusz:

* Pizza

* Domowy kebab

* Łosoś z ziemniakami

* znowu Pizza

No nie pomagacie xD Dobrze, że właśnie wróciłem z zakupów, bo to by się źle skończyło :smiley:

Fanatyk7piorunów
Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Dobra, j⁎⁎ac to, na 3425 nic masa nie ruszyla to dorzucam 500 xD 3 tygodnie do wyjazdu, wiec niewiele zrobie, ale cos sie napewno ruszy.

Aktualnie 91.7 kg

Lider2piorunów

@bartek555 ja się będę ważył jutro ale mi się nie podoba ta masa bo się miękki robię (tak mi się wydaje). Robię do wakacji te 85 kg i żyła wchodzi

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

39piorunów

Jedna opowieść o odżywianiu dzisiaj.

Gada dwóch gości po angielsku, Polak i Litwin- o treningu i żywieniu, słucham z boku, ale gdy pada teza, że niektórzy jedzą mało kalorii i trzymają dietę a nie mogą schudnąć, dołączam się do rozmowy: że to absolutnie tak nie działa.

Są elementy, które ci mogą pomóc albo przeszkadzać w redukcji, ale absolutną podstawą jest deficyt kaloryczny: musisz jeść mniej niż spalasz kalorii.

-No nie, zobacz na- nazwijmy go Bob- Boba je jak dziecko, rano bułeczkę i nie może schudnąć.

Powiedziałem im, że w to po prostu nie wierzę, bo musi podjadać albo je coś, o czym myśli, że może sobie pozwolić (a poza tym jak nie liczy kalorii to może co najwyżej marzyć o deficycie w ujęciu długoterminowym ze swoimi nawykami)... i zacząłem obserwacje.

Godziny przerw mamy takie same, więc na pierwszy strzał poszła kawa. Bob podchodzi do automatu- wybór pada na cappuccino, do tego dosypuje saszetkę cukru.

Realnie, to nie jest kawa- to napój mleczny z dodatkiem kawy. 200ml mleka (a to nawet nie jest mleko z tego proszku) + kawa+ cukier= 100 kcal + 0 kcal+ 20 kcal

120 kalorii w płynie x minimum 3 bo tyle spokojnie przeciętnie piją tutaj ludzie kawy podczas przerw= 360 kcal dodatkowo

Luncz:

Bob stoi w kolejce, podchodzi- goły talerz: ominął bufet sałatkowy, nakłada: łycha ryżu... Druga... Trzecia... Do tego kawałek kurczaka i ... Jebs jebs jebs... Sos na majonezie na to.

Na oko:

200g gotowanego ryżu - 250 kcal, 130g kurczaka udko- 280 kcal, sos- no i tutaj jest grubo, bo to ciężko ocenić na oko bo nawet małe różnice w wadze robią duże w kaloriach, ale taka normalna łyżka to około 25g. Trzy pacnięcia- 75g= 400 kcal.

250 + 280+ 400= 930 kcal a to tylko część obiadu, którą widziałem. Nie widziałem czy brał deser, czy pił wodę (wątpię po obserwacji nawyków) czy sok pomarańczowy. I byłem dosyć łaskawy w ocenianiu wagi posiłku.

Czy zjadł dużo? Jeśli chodzi o objętość porcji to nie- o kalorie jednak: to tak, bardzo gęsto. I prawie nic błonnika...

I z tymi sosami to jest tak, że nawet mi go nie żal, bo każda, ale absolutnie każda osoba, z którą rozmawiałem o jedzeniu, ma wiedzę i sama mi się przyznawała, że sosy są problemem.

Dlatego tak ważne jest ważenie posiłków i liczenie kalorii: nie na oko. Jeżeli nie masz dobrych nawyków to trzeba je zbudować na solidnej bazie- z wiedzą skąd się biorą niewidzialne kalorie i jak skutecznie zarządzać głodem oraz... nauczyć się być głodnym i najedzonym, a nie napchanym.

Byłem tam- zrobiłem to.

Fanatyk6piorunów

Za każdym razem to samo. Za każdym razem

Fenomen1piorunów

@AdelbertVonBimberstein a jakie zdanie masz o kebabie bez sosu? Jest to cos co mozna rozważać jako chociaż "średnio zdrowe", kiedy sie nie mozna obejść bez jedzenia śmieciowego?

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Nowa piramida żywienia to jedno, ale z tym postulatem trudno jest się nie zgodzić 😉

GURU8piorunów

@saradonin_redux ja wiem, że heheszki ale w USA na body fat 15% stać najbogatszych, to jest zaklęty krąg biedy i najtańszego niezdrowego żarcia

widzę ze cała "ketosfera" wiwatuje, tak jakby oficjalne wytyczne zmuszały kogokolwiek do określonego jedzenia - ten, kto jest świadomy, jadł tak do tej pory - jak ktoś nie jadł tak do tej pory z jakiegoś powodu, to nagle nie zacznie - IMO nic się nie zmieni

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Ludzie na lowcarb i keto: nie jem cukru i dużej ilości węglowodanów, unikam węglowodanów prostych i bardzo dobrze się czuję, nie mam zjazdów energetycznych, moja waga znacznie spadła i ustabilizowała się już od kilku miesięcy, mam dobre ciśnienie, stabilne poziomy hormonów i prawie nigdy nie jestem głodny

Oświeceni dietetycy i znawcy z forów: zdechniesz szurze! zobacz jak wygląda piramida żywieniowa! zdechniesz w męczarniach kurła cholesterol cię zabije za rok

Kraj, który stworzył starą piramidę żywieniową pod ogromnym naciskiem lobby zbożowego na departament rolnictwa, publikuje nową, prawie całkowicie odwróconą w stosunku do poprzedniej.

Oświeceni - czekają na okólnik co w ogóle mówić :smiley:

Zdrówka

Edit: dodaję też

Gruba ryba7piorunów

Warto byłoby pokazać o czym mowa

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

48piorunów

Administracja Trumpa wydała nowe wytyczne dietetyczne dla Amerykanów na lata 2025-2030.

https://www.hhs.gov/press-room/fact-sheet-historic-reset-federal-nutrition-policy.html

Pomijając idiotyczny ton oraz to, kim jest Robert F. Kennedy Jr., w samych wytycznych nie ma niczego, co mogłabym skrytykować. Amerykański sekretarz do spraw zdrowia skądinąd słusznie zauważa, że połowa, jak nie więcej, wydatków zdrowotnych w USA to koszty leczenia tragicznej diety i wszelkich związanych z nią chorób - otyłości, cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych, a tuczenie Amerykanów jak indyki a potem importowanie za grube miliony dolarów leków na otyłość z UE (Dania) jest absurdalne.

Jednak, wytyczne żywieniowe to jedno, a życie to drugie. Z jednej strony przeciętny Amerykanin pracuje tyle, że nie ma czasu na przygotowanie zdrowych posiłków i bierze raczej gotowy posiłek z półki marketu. Z drugiej strony, korporacje zarabiają miliardy na karmieniu ludzi najtańszym badziewiem i nikt im tego nie zabrania.

Bez realnych, systemowych zmian z regulacjami na wzór - znienawidzonej, lewackiej - UE, wytyczne pozostaną raczej na papierze.

A wy co sądzicie?

GURU9piorunów

Sądzę że gotowanie w domu nie zajmuje wiele czasu i jest mitem że trzeba poświęcić na to nie wiadomo ile.
Można przygotować sobie niektóre rzeczy wstępnie w weekend żeby potem tylko podgrzać, można korzystać z nowoczesnych urządzeń które pozwalają szybko zrobić jedzenie. Mówienie że amerykanie muszą kupować syf jest moim zdaniem nieprawdą.

Kosmonauta0piorunów

"Fat gay kids"

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Hydepark

18piorunów

Bakterie E. coli wytwarzające kolibaktynę a rak jelita

Wspomniałam o szczepieniu przeciwko HPV - gdzie naukowo udowodniono, że pewne szczepy wirusa (16 i 18) powodują mutacje DNA i raka nabłonka (głównie szyjki macicy) i opracowano szczepionkę przeciwko temu wirusowi. Ostatnio odkryto, że inny rodzaj raka jest również powiązany z jakimś patogenem - jest to mianowicie rak jelita grubego, który najprawdopodobniej wywoływany jest przez konkretne szczepy bakterii E. coli, mające zdolność do wytwarzania substancji zwanej kolibaktyną - która powoduje mutacje DNA. Zarówno znana jest korelacja statystyczna (występowanie tych szczepów u osób chorych na raka jelita), jak poznane są mechanizmy, w jaki sposób bakterie przyczepiają się do nabłonka, a kolibaktyna uszkadza DNA.

https://pulsmedycyny.pl/medycyna/nauka-i-badania/specyficzne-szczepy-bakterii-e-coli-przyczyna-raka-jelita-grubego-badania/

Co ciekawe, szczepy te spotyka się głównie w krajach rozwiniętych - w krajach o niskim poziomie higieny, jak Pakistan czy Bangladesz, występowanie tych szczepów oraz przypadków raka jelita jest nieporównanie dużo rzadsze, niż w zamożnych krajach. Naukowcy spekulują, co może być przyczyną. Jedną z hipotez jest np. konkurencja - w przypadku braku higieny, organizm zostaje zasiedlony nieporównanie większą ilością rozmaitych szczepów bakterii, które konkurują między sobą i "eliminują" konkurentów.

https://www.thelancet.com/journals/lanmic/article/PIIS2666-5247(24)00283-0/fulltext00283-0/fulltext)

Innym frapującym aspektem jest to, że w probiotykach stosowanych jako leki w krajach zachodnich, mogą znajdować się szczepy E. coli, które mają zdolność do wytwarzania kolibaktyny, w tym słynny E. coli Nissle 1917 - który skądinąd jest skutecznym lekiem na wiele chorób związanych ze stanami zapalnymi jelit.

Tajemnicą pozostawało, dlaczego niektóre szczepy E. coli zatwierdzone i stosowane jako probiotyki (żywe bakterie uważane za sprzyjające zdrowiu) przenoszą geny pks, ale nie powodują zwiększonego ryzyka zachorowania na raka w eksperymentach laboratoryjnych.



- Wykazujemy, że takie szczepy rzeczywiście wytwarzają kolibaktynę i adhezyny FimH i FmlH używane przez szczepy patogenne do dostarczania toksyny do komórek nabłonkowych" — powiedział starszy współautor prof. Han Remaut. - Okazuje się, że te szczepy posiadają wariant FimH, który nie jest zbyt dobry w wiązaniu, przez co kolibaktyna nie dociera do celu.



Jednak autorzy wykazali, że wystarczy kilka mutacji, aby przywrócić silne wiązanie FimH i genotoksyczną aktywność tych szczepów, podkreślając, że stosowanie ich jako łagodnych probiotyków może wymagać ponownego rozważenia.

https://www.doz.pl/czytelnia/a14291-Probiotyki_moga_ewoluowac_w_organizmie_i_zmieniac_swoje_dzialanie

Innymi słowy, każdy organizm żywy na drodze ewolucji przystosowuje się do warunków, w których przyjdzie mu żyć. Jeżeli środowisko w jelitach danego człowieka będzie niekorzystne, to bakteria zmutuje, żeby się do nich dostosować. Tak więc koniec końców, nawet w przypadku dobroczynnych mikroorganizmów, o wszystkim przesądza nasza dieta i tryb życia, które tworzą środowisko dla mikrobiomu w jelitach.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

105piorunów

Dlaczego ludzie nadal jedzą bakterie z kupy żołnierza z I WŚ?

Wczoraj zażartowałam sobie, że ludzie z Indii mają mikrobiom jelitowy identyczny jak w wodach Gangesu, stąd odporność na wszystko co tam pływa, oraz ciągła aktualizacja bazy w niekończącym się cyklu picia i srania (rzeka w tym przypadku pełni funkcję repozytorium) 😁

Dziś natrafiłam na artykuł o tym, jak bakterie z kału nieznanego żołnierza z I WŚ (zadziwiająco odpornego na dezynterię w porównaniu z resztą kolegów) zostały pobrane do badań przez lekarza. Ten szczep E. coli - Escherichia coli Nissle 1917 - jest hodowany i badany do dziś oraz stanowi skład probiotyków (nazwa handlowa Mutaflor - Kapsułki zawierające Escherichia coli do leczenia zapalenia błony śluzowej jelita grubego (wrzodziejące zapalenie jelita grubego), w okresie bez nawrotów choroby i przewlekłych zaparć.).

Oczywiście dawca tego niezwykłego szczepu bakterii nawet o tym nie wie i grosza z tego nie zobaczył.

P.S. Zanim rzucicie się do zamawiania tego probiotyku - są również związane z nim pewne wątpliwości, na który to temat mam osobny wpis.

https://www.iflscience.com/why-people-still-eat-bacteria-taken-from-the-poop-of-a-first-world-war-soldier-82106

Osobistość4piorunów

I jak to się mówi: o taki wypok, tfu Hejto nic nie robiłem... Dziękuję.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Zdrowie

4piorunów

Komórki nowotworowe kochają glukozę.

To nie opinia — to biochemia.

Większość nowotworów korzysta z tzw. efektu Warburga: zamiast wydajnie spalać energię w mitochondriach, żywią się fermentacją glukozy, nawet wtedy, gdy tlenu nie brakuje.

Dlaczego? Bo to daje im szybki wzrost, przewagę metaboliczną i odporność na stres.

Do tego dochodzi insulina — hormon wzrostu.

Wysoka insulina to sygnał: rośnij, dziel się, nie umieraj.

Dokładnie tego potrzebuje komórka nowotworowa.

I tu pojawia się pytanie:

czy naprawdę rozsądne jest żywienie organizmu wysokimi dawkami węglowodanów, skoro wiemy, że:

– podnoszą glukozę,

– podnoszą insulinę,

– stymulują szlaki wzrostowe?

Coraz więcej autorytetów mówi wprost, że nie.

Między innymi Thomas Seyfried (często w Polsce mylnie nazywany „prof. Seifert”) od lat pokazuje, że nowotwór to w dużej mierze choroba metaboliczna, a nie wyłącznie genetyczna.

Dlatego odżywianie niskowęglowodanowe ma sens:

– obniża glukozę,

– obniża insulinę,

– ogranicza paliwo dla komórek nowotworowych,

– sprzyja stabilizacji metabolicznej zdrowych komórek.

A czasem trzeba pójść krok dalej.

Post.

Post uruchamia autofagię — wewnętrzny system sprzątania komórkowego, za który przyznano Nagrodę Nobla.

Autofagia:

– usuwa uszkodzone struktury,

– eliminuje komórki dysfunkcyjne,

– wspiera odporność i regenerację.

To dokładnie odwrotność tego, co często słyszymy:

„jedz często”, „nie dopuszczaj do głodu”, „węglowodany jako podstawa”.

Biologia mówi co innego.

Mniej glukozy.

Niższa insulina.

Okresy bez jedzenia.

// Bracia Rodzeń

ps. Odrobina antyoksydantów też jest przydatna.

GURU3piorunów

Myślałem, że hormon wzrostu to somatotropina.

No i niestety mój organizm sam sobie wytwarza glukozę, nawet gdy nie spożywam węglowodanów. Być może umrę na raka. Ale przynajmniej nie umrę na hipoglikemię w ciągu najbliższej godziny ¯\\(ツ)

Gruba ryba4piorunów

@4pietrowydrapaczchmur bracia rodzeń - toś sobie autorytety wybrał XD światowej sławy onkolodzy XD

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

6piorunów

Keto sreto, a od low carb jest garb.

Fanatyk5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU5piorunów

@bartek555 Generalnie związek między węglowodanami a aktywnością układu odpornościowego jest znany, to nic nowego.

Znana też jest korelacja chorób autoimmunologicznych związana z dużym spożyciem węglowodanów - tu na przykład wieloletnie badanie na 250k+ osób wykazuje korelację wysokiego spożycia węgli ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na stwardnienie rozsiane (które jest chorobą autoimmunologiczną - układ odpornościowy atakuje osłonki nerwów).

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41122503/

Association between dietary carbohydrate intake and multiple sclerosis risk: a large-scale cohort study - PubMedOur findings indicate that higher carbohydrate intake is associated with an increased risk of MS. Further studies are warranted to elucidate the underlying mechanisms.PubMed
Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

17piorunów

Sprzątam szufladę z przyprawami i to jest hit z czasów jak czlowiek nie studiował wnikliwie etykiet. 98% składu to cukier. Wychodzi na to, ze przyprawą do grzanego piwa i wina jest cukier, a te 2% przypraw to owa "korzenna nuta". Nie wiem, ile kosztowało to cudo, ale nawet jak tylko 2 zł, to był to nieźle przepłacony cukier.

Produkt dosyć stary, biorąc pod uwagę trwałość przypraw - mógł być kupiony z 10 lat temu, a firma do tej pory się ogarnąć.

Sum3piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Nowy rok zaczynamy od budowania miesni.
Taka sytuacja. Doszlo tez sporo nowych supli.

Ostatnie 2 tygodnie bylo 2700kcal, zeby sie podczas swiat nie upasc, wiec dosyc duzy przeskok. Waga dzisiaj 91.75 (wczoraj po obzarciu sie chipsami na sylwka 93.20).

Specjalista1piorunów

1,5kg chipsów w sylwestra. Matko jedyna!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Hydepark

5piorunów

Siema,

kupował ktoś z was ten smak białka niedawno? Postanowiłem, że wrócę sobie do diety po paru latach i pamiętam, że miałem mój jeden ulubiony, który miał mi zabijać chcice na słodkie i czekolade a poza tym sam był spoko do picia.

Kupiłem go niedawno i jest totalnie obrzydliwy. Bardzo słodki na tyle, że w ogóle nie czuć czekolady. Mam poczucie, że czuje też taką "starość" a kupiłem w sklepie stacjonarnym w Olimpie. Kiedyś pare lat temu uważałem, że jest najlepszy na rynku a teraz zastanawiam się czy wywalić i nie kupić nowy xD. Pojebało mi się czy faktycznie taki jest i to "double chocolate" to jest double fake? Pije tylko z wodą jak coś.


Fanatyk3piorunów

@JakTamCoTam białko biorę zawsze neutralne smakowo i "dosmaczam" samodzielnie. Kakao, banan, jagody, mango - zależy na co mam ochotę danego dnia.

Podejrzewam, że smak się spierdolił ze względu na globalne ceny kakao, prawdopodobnie producent uznał, że lepiej zejść z jakości niż mieć niekonkurencyjny cenowo produkt.

Fanatyk0piorunów

Geinera sobie kup. I twaróg jedz

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

53piorunów

Ta chałwa ma prawie 3x wiecej białka i niewiele więcej cukru na 100 g niz "wysoka zawartość białka, jestem fit, mordo" skyr, ale nikt jej nie pogratuluje, bo jest z Ukrainy.

Ma też jakieś 6 g błonnika na 100 g.

Kosmonauta4piorunów

@GazelkaFarelka można też kupić sobie tahini i dodawać do posiłków. Taki kurz z cukrem, tylko bez kurzu i bez cukru xD

Pokaż więcej komentarzy (43)