Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#diriposta

Inspirator

w Hydepark

25piorunów

Nie ma już nas

Jeszcze wczoraj byliśmy, a dziś nie ma nas,

Bo "my", dzisiaj pustym wybrzmiewa frazesem,

I choć było nam dobrze przez tak długi czas,

To dla "nas" już miejsca jest brak na tym świecie.

Bo miłość kurz przykrył, wkradł w słowa się brud,

Zbutwiały uczucia tak kiedyś niewinne,

Cierpienie z odrazą i nienawiści smród,

Całunem leżą na wspomnieniach intymnych.

A gdy patrzę na ciebie ten ostatni raz,

To smutek na sercu mi się jednak kładzie,

Bo wczoraj byliśmy, a dziś nie ma nas,

I żadne z nas nie wie dlaczego w zasadzie...

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @mles

Gruba ryba4piorunów

smutne.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Skończyła się jesień, minęła zima i nastała długo wyczekiwana przez wszystkich wiosna. Jesienią mieliśmy , zimą - i pewnie zaraz Jejekscelencjajaśnienampanująca @bojowonastawionaowca ogłosi kolejną edycję pod hasłem .

To ja pozwolę sobie - bardzo subtelnie i delikatnie - przypomnieć, że jeszcze nie dostaliśmy nagród za tę zabawę jesienią. No chyba, że to tylko ja nie dostałem... :thinking_face:

[@bojowonastawionaowca](/uzytkownik/bojowonastawionaowca) - Ty już wiesz co...

Choć władzę dzierży będąc jednym z nas,

I strzeże porządku w postów bezkresie,

To wyzwań jesiennych już minął czas,

A nagród wysyłka jest w ciemnym lesie.

Już tyle obietnic padło z jego ust,

Daty przesuwa, podaje wciąż inne,

Minęła zima i mamy wiosnę już,

A on się w ogóle nie czuje winny.

Owieczko, ten jeden ogarnij się raz,

Bo cieniem zwłoka tak długa się kładzie

Na Twoim imieniu, i byłby to kwas

Nie dostać tych nagród w obecnej dekadzie 😛

i trochę

Lider4piorunów

@fonfi ty bydlaku xD

Ale pamiętaj, że jesień już w sumie niedługo, to będzie dobry czas xD

GURU4piorunów

Xdd ja sie nje smieje bo jescze nie wymyslilem gdzie na lyzwy pojde na te ziomwe wyzwania ehh

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dobry wieczór,
Dołączam do bieżącej edycji zabawy , bo zgodnie z zasadami ogłoszonymi przez @George_Stark im większa frekwencja, tym pewniejsze zwycięstwo pana @bojowonastawionaowca — a ja, jak widać, zostałem sprowadzony do roli statystycznego wsparcia. To nawet zabawne, w tym moim cichym, egzystencjalnie przygnębiającym sensie. Jeśli moja obecność przechyli szalę, to przynajmniej wszechświat będzie miał jeden drobny powód, by toczyć się dalej.

Erotyk

_Gdy głaszczesz go czule, dotykasz pierwszy raz,_

_W salonie, w sypialni, czy pod chmurką w lesie,_

_Wszystko cichnie dokoła i spowalnia czas,_

_W rytmie serca słychać zapowiedź uniesień._

_Wyrywa się serce z tej namiętności już,_

_Dłonie, z podniecenia, spocone i zimne,_

_A na licach pąsowy wykwita ci róż,_

_Gdy siadasz na niego - nieśmiało, niewinnie._

_I czujesz pod sobą, że ma rozmiar w sam raz,_

_Odważnie więc teraz na nim dłonie kładziesz,_

_Zaciskasz kurczowo - nie zatrzyma nic was,_

_Gdy w dal pedałujesz na swym jednośladzie._

i chyba odrobinę , a nawet, skoro zostałem użyty do podbicia statystyk, to

Lider2piorunów

@Marvin to pedałowanie takie dwuznaczne. xd

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Tym razem bez wstępniaka 😉

Tęsknota

Było w Kawiarni kiedyś wiele nas,

Ten czas świetności się echem niesie,

Gdy rymy były pisane dla mas,

O seksie z Owcą i kupie w sedesie.

I choć w zasadach panuje wciąż luz,

W procesach twórczych udziału czynnie

Brać nie chce pan Khan, ni Wrzoo, ani Moose,

A pani Katie - czasem, gościnnie.

Ale ja wierzę, że jeszcze nie raz,

(bo czemu miałbym nie wierzyć w zasadzie)

Swoją poezją zaszczycą znów nas:

O Owcy, kupie czy innej żenadzie.

@Wrzoo @KatieWee @DiscoKhan @Moose @anonymoose

Lider3piorunów

@fonfi piękny! Mój pierwszy sonet z założenia miał być podobnej treści, a wyszło inaczej, ale nie żałuję! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider5piorunów

@fonfi
> Hej poeci moi z dawnych lat, obrastacie w tłuszcz.
> Już Was w swoje szpony dopadł czas
> Proza płynie z ust

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Teraz, kiedy już kolega @sireplama zakończył był CXXI (słownie: 121) edycję zabawy to mogę, całkiem bez ryzyka wygranej, przystąpić do konkursu. A więc, poniższym swoim utworem zgłaszam swój akces.

Twarze

Cichy gwar w kawiarni, w radiu jakieś hity,

Ledwie dałem radę w kącie się umościć,

Chociaż na widoku, jednak w tłumie skryty,

Z ciepłą kawą w ręku czytam sobie gości.

Tam ktoś smutny siedzi, wygląd jak pies zbity,

Oczy w słońcu mruży inny ktoś z błogością,

Tu się dziewczę śmieje, w ekran wzrok ma wbity,

Ten - zaciska usta, epatując złością.

Ci są sympatyczni, ci chyba niemili,

Twarz ma zatroskaną pani, co wychodzi,

Chcę przeczytać wszystkich - starzy są, czy młodzi…

I tak sącząc kawę, i pod wpływem chwili,

Wśród emocji tylu, smutnych i wesołych,

Na serwetce, w rymach, o życiu gryzmolę...

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Mamy piąty dzień kwietnia, chwilę po północy, a więc najwyższa pora żeby zakończyć trwającą, CXX (słownie: 120), edycję konkursu .

Dla formalności przypomnę tylko, że rymowaliśmy do wiersza pana Adama Asnyka pod tytułem Stokrotki.

Z utworem, a konkretnie z jego rymami, zmierzyło się pięć osób. Pięć osób, które opublikowały w sumie siedem utworów. Jak nietrudno policzyć, wszyscy opublikowali po jednym, a @George_Stark - który łamiąc wszelkie zasady usilnie próbował zostać zdyskwalifikowany - opublikował utworów trzy.

Niestety pomimo moich najszczerszych chęci, chwilowo nie bardzo mam możliwość na przeprowadzenie dogłębnej analizy konkursowych utworów, ograniczę się więc do ich wylistowania i wyłonienia zwycięzcy.

Utwory w kolejności chronologicznej:

* Dziewczynka z zapałkami by @George_Stark :zap:️7

* Życie by @splash545 :zap:14

* Niedzielny poranek by @George_Stark :zap:9

* Pleśń by @Kaligula_Minus :zap:10

* Owoc chorego drzewa by @George_Stark :zap:8

* Dzień dobry, szanowny panie doktorze! Wsparcia potrzebuję, niech mi pan pomoże! by @sireplama :zap:18
Tu należy się słowo komentarza, bo autor nie dość, że próbował się prześlizgnąć niezauważony unikając tagów takich jak , i , to jeszcze próbował udowodnić, że rzeczony wytwór nie jest sonetem. Jednak przez to, że utworu nie zatytułował, nie zostawił mi innego wyboru, jak potraktować jako tytuł dwa pierwsze wersy, po odjęciu których okazało się, że pozostałych wersów jest 14. Czyli sonet jak w mordę strzelił - co kończy dowód.

* Znów nam ubyło lat by @fonfi (dyskwalifikacja -> zgłoszone po czasie)

Jako że tydzień temu zupełnie jeszcze nie wiedziałem jak wyłonię zwycięzcę, a po tygodniu dalej tego nie wiem, ale zostawiłem sobie na szczęście furtkę pisząc, że jest taka możliwość, że odbędzie się to na podstawie liczby zdobytych piorunów, to pozwolę sobie z tej furtki teraz skorzystać.

Jest mi zatem niezmiernie miło ogłosić, że zwycięzcą CXX (słownie: 120) edycji zostaje kolega @sireplama zdobywając najwięcej, bo 18 piorunów.

Gratulacje!

Gruba ryba4piorunów

@fonfi: zabieg ze sformalizowaniem wiersza kolegi @sireplama kapitalny! Gdybym nosił kapelusz, to bym go uchylił - w stronę obu panów! :smiley:

@sireplama - gratulacje! Pasmo sukcesów ostatnio tutaj uskuteczniasz! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jechałem dziś samochodem, za oknem piękne, wiosenne okoliczności przyrody, o których, w mojej ulubionej stacji radiowej, śpiewali właśnie Skaldowie. I zaśpiewali, że "znów nam ubyło lat". I tak sobie pomyślałem - "no ale jak to ubyło"? Przecież to całkiem bez sensu jest. Pomyślałem też, że nie dość, że to bez sensu jest, to jest też naiwne i życzeniowe. A później pomyślałem, że może o tym sonet napiszę. I jak pomyślałem, tak zrobiłem:

Znów nam ubyło lat

Nareszcie zimowej nadszedł koniec pory,

Sad białym kwieciem jak śniegiem pokryty,

W górach zaspany wyjrzał niedźwiedź z nory,

Kopcami kretowisk cały trawnik zryty.

Cieplejsze i dłuższe są znowu wieczory,

W powietrzu śpiew ptaków słychać rozmaitych,

Z dnia na dzień “tęcznieje” paleta kolorów,

Jak długo bym patrzył - nie mogę się nasycić.

Tę aurę wiosenną całym sobą chłonę,

Z radości me serce się z piersi wyrywa,

Budząc do życia nadzieje uśpione.

I choć zdawać się może, że lat nam ubywa,

To spokoju nie daje mi myśl natarczywa,

Że niestety czas biegnie tylko w jedną stronę...

Gruba ryba2piorunów

Miałem wdać się w dyskusję na temat wstępu, przywołać liczne przykłady korzyści wynikających z oszukiwania samego siebie, ale postanowiłem tylko przywołać słowa pana Julina Tuwima:

_Posiąść wiedzę i mądrość, człowiekowi na ziemi dostępne, władzę i potęgę na świat cały i miłość całej ludzkości, stać się wodzem narodu lub kochankiem upragnionej kobiety, budzić podziw i zachwyt u współczesnych, zaskarbić sobie wieczną pamięć u potomnych, mieć wszystko, czego dusza zapragnie, słowem: osiągnąć maksimum szczęścia w życiu doczesnym i mieć nawet pewność, przez łaskę niebios objawioną, że i po tamtej stronie czeka radość wieczysta – wszystko marność marności, jeżeli się z jednej zrezygnuje nadziei, z tej mianowicie, że dwa razy dwa jest pięć._

Interpretację proszę sobie do tego dorobić dowolną.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Ja nie wiem co tu się odwaliło. Jest wiosna, słoneczko, piję sobie kawkę w pracy, rozanielony, najedzony rogalem francuskim. Nic mi więcej nie potrzeba. Muzyczka plumka, klikam sobie te znaczki w komputerze, przypominam - rozanielony, więc zero potrzeb. No to mówię sobie - sonet napiszę. Rozanielony. Po czym wylewa się ze mnie coś takiego jak poniżej. No serio - co jest ze mną nie tak?!

Idę zrobić głęboki rachunek sumienia, bo coś tu ewidentnie "nie pykło"...

Bezwład

_Świat mi ucieka, a ja w miejscu stoję_

_W pustkę wpatrzony jak we wrota cielę,_

_A głowę, gdzie niegdyś było myśli wiele,_

_Wypełniają jedynie szepty urojeń._

_Bezruch przeraża, lecz ruszyć się boję,_

_Tak obco we własnym czuję się ciele,_

_Z marazmu dzisiaj swój barłóg ścielę,_

_Za wiekuistym jeno tęskniąc spokojem._

_Jeżeli się poddam, niczego nie zrobię,_

_By wyjść z tego bagna, co tkwię w nim po szyję,_

_To mrocznym całunem mnie ciemność nakryje,_

_I w niebyt odejdę w zapomnianym grobie._

_Czy zdołam tę iskrę wykrzesać z siebie,_

_Zanim ta niemoc mnie żywcem pogrzebie?_

Lider1piorunów

@fonfi bardzo ładny. 😉

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Za starych, dobrych, żeglarskich czasów usłyszałem od starych wygów dobrą radę, która na całe życie zapadła mi w pamięć. Radą tą, która każdemu, kto znajdzie się na środku morza z żołądkiem wywróconym na lewą stronę, może się przydać, chciałbym się dzisiaj z dobroci serca z Państwem podzielić. No więc się dzielę:


Dobra rada

_Spytał majtek oficera,_

_Ocierając usta żaglem,_

_Jak się pozbyć "mal de mer"a*?_

_Kiedy w sztorm wpłynęli nagle._

_Gdy przez morską - rzekł - chorobę,_

_Treść żołądka z ust chce chlusnąć,_

_W cieniu dębu weź się schowaj,_

_By ci liści szum dał usnąć._


* znaczy "choroba morska" - tylko tak z francuska 😉

Gruba ryba3piorunów

Żegnajcie nam dziś hiszpańskie dziewczyny

żegnajcie nam dziś marzenia ze snów

bo płynie sobie rower wodny

płynie sobie rower wodny

jak w niego przypierdolimy

to będzie podwooooooooooooodny

czy jakoś tak XD

Fanatyk2piorunów

@fonfi odkąd przeczytałam morskie opowieści, nie mogę przestać myśleć o napisaniu jakiegoś tworu o piratach. Jednakowoż dochodzę do wniosku, że nic lepszego niż tamto już nie stworzę.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Po burzliwej CXIV edycji

Którą przyszło mi wygrać raz pierwszy

(Choć mam średni talent do pisania wierszy

I jestem raczej mizernej aparycji)

CXV edycję więc obwieściłam

Ta była spokojniejsza zdecydowanie

Zaś uczestnicy jej zasługują na uznanie

Więc właśnie po to tu teraz przybyłam

Kawiarenkowi tytani zatem,

Bo ich to miałam przyjemność czytać

A każdy z utworów me serce chciał schwytać

Dobra już kończę z tym eleboratem...

@fonfi twoja odpowiedź do "Robaka" była majstersztykiem, chciałabym żebyś podzielił wygraną z @George_Stark , ale nie wiem czy tak można. Jeśli nie, to typuję @George_Stark za obronę słoja i tego nieszczęsnego Marka

PS ten słoik to się będzie za mną ciągnął chyba dopóki nie usunę tu konta 😅

Zatem zamykam CXV edycję i _nie powiem nie płaczcie, bowiem nie wszystkie łzy są złe_ czy jakoś tak.

Gruba ryba5piorunów

Kolego @fonfi! Ma Kolega jakiś pomysł, w jaki sposób możemy się tym zwycięstwem podzielić? Bo wydaje mi się, że można, tylko nie wiem jak. W każdym razie ja będę dostępny jakoś wieczorem i możemy wspólnie kolejną edycję otworzyć, proszę pozdrowić Żonę. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Poruszył mnie do głębi wiersz koleżanki @Kaligula_Minus i opisana w nim historia biednego robaka - wtyka amerykańskiego. Dlatego postanowiłem się nad tą historią pochylić. A z tego mojego pochylenia urodził się (poza nowym bólem kręgosłupa) poniższy wytwór. Wytwór który jest ripostą zarówno w bieżącej edycji jak i ripostą do wiersza **Robak**.

Cierpienia młodego… robaka.

_Najpierw słoikiem zrobiła nam drakę,_

_A teraz “liryczy” się nad robakiem,_

_I jeszcze wiosnę w to wplątać próbuje,_

_No taką poezję to ja… SZANUJĘ!_

_Zostawmy jednak mój zachwyt na moment,_

_Bo chciałbym robaka wziąć teraz w obronę,_

_Gdyż pastwi się nad nim tu Kaligula,_

_A on nie zasłużył - mały bidula._

_Bo może ten robak chciał być motylem,_

_Na łące ssawką ssać chciał żonkile,_

_Ale stworzyła go wtykiem natura,_

_Stąd osobowość jego ponura._

_Bo może on jest po prostu zgorzkniały,_

_Że świat się uwziął na niego już cały,_

_I kwiatki ozdobne żrąc Kaligule,_

_To swej egzystencji zajadał bóle._

_Lecz nie znalazłszy u niej zrozumienia,_

_Sąsiadce swoje powierzył cierpienia,_

_I może dobrze, że czmychnął po cichu,_

_Bo jeszcze w szklanym by skończył słoiku…_

Fanatyk3piorunów

@fonfi robaka wziął pod obronę

Czy dobrze zrobił, że wziął jego stronę?

Może nadmierny był mój krytycyzm

Bo może ów robak wyznawał słoicyzm... :thinking_face:

Ale żeś follow -up zrobił @fonfi aż mnie przytkało na chwilę. Kłaniam się. Admiruję. 👏👏👏

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Kolega @George_Stark otwierając bieżącą, CXIII (słownie: 113) edycję , gdzieś między zachętami do olewania wszelkich zasad, reguł i rymów swojej diproposty, delikatnie zasugerował - cytuję: "można rymować jak komu w duszy gra, na temat jaki kto tam chce, na przykład o marzeniach". No i te marzenia chodziły za mną tak przez cały tydzień. Tak sobie marzyłem, żeby o tych marzeniach wiersz jakiś udało mi się napisać. No i nie uwierzycie Państwo, ale moje marzenie o wierszu o marzeniach się spełniło. A efekt tego spełnienia - tak marzenia, jak i mojego - możecie znaleźć poniżej.

Marzenie

_Zwróciwszy do niej na poduszce głowę,_

_Podczas wspólnego nad ranem gnuśnienia,_

_Rzekł fonfi do lepszej swojej połowy:_

_– Czy ty masz, żono, jakieś marzenia?_

_Pytasz mnie jakie? No małe, lub duże..._

_Powiedzmy o wspólnej, spokojnej starości,_

_Lub takie doczesne - dalekie podróże,_

_Czy domek gdzieś na wsi i rozległe włości._

_I chyba faktycznie zaczęła marzyć,_

_Bo oczy zmrużyła i wzrokiem uciekła,_

_Aż grymas pojawił się u niej na twarzy._

_Lecz wtem spoważniała i tak odrzekła:_

_– Jedno marzenie mam teraz mój mężu,_

_Byś więcej nie gadał przed myciem zębów._

Fanatyk2piorunów

@fonfi zupełnie jak u mnie w domu. Empatyzuję z żoną 😂

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Z weną tak bywa, że czasami trzeba jej dobrze poszukać. No więc cierpliwie jej od jakiegoś czasu szukałem. Szukałem w szufladach. Szukałem w łazience. Szukałem nawet pod kanapą. Ale znalazłem ją idąc dopiero za przykładem koleżanki @Kaligula_Minus - w starych zapiskach i notatkach. W recyclingu znaczy się. Z tym że ja zrecyclingowałem aforyzmy nie swoje, lecz pana Voltaire, który rzekł był, że "poezja jest muzyką duszy", oraz pani Szymborskiej, która podkreślała, że "wiersz rodzi się z uważności i zdumienia". Tak też powstała Muzyka duszy, czyli wytwór o tytule całkiem przypadkiem nawiązującym do jednej z książek Terrego Pratchetta. A właśnie, co się stało z tagiem ?

Muzyka duszy

_Poezja emocje zaklina w słowach,_

_Wrażliwe struny umie poruszyć,_

_Tu pierwsze skrzypce gra serce nie głowa,_

_Poezja - mówią - muzyką jest duszy._

_Poezję rodzi uważność, zdumienie,_

_Te chwile ulotne, gdy człowiek stanie,_

_By światu się przyjrzeć, by zajrzeć w siebie,_

_I w ciszy posłuchać swej duszy grania._

_Takoż ja stanąłem, zamknąłem oczy,_

_A myśli strumieniem w dal odpływają,_

_Bo też tę melodię chcę w sobie poczuć -_

_Lecz we mnie jedynie kiszki marsza grają…_

(bo chyba zasady obecnej edycji na to pozwalają)

Fanatyk6piorunów

I to się nazywa, proszę ja ciebie, odnaleźć wenę! Szukajcie a znajdziecie!

Mnie coś bolało w moim "wewnętrzu"

Jakby uderzenia dziesiątek biczy

I usłyszałam głos, co jak świnia kwiczy

I wówczas zobaczyłam buzię w tym tęczu

Lider2piorunów

@fonfi Ty to umisz w te pointy! 😁

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Czytam sobie ostatnio książkę o owadach

Nogi z ząbkami, szmaragdowe plecy

W swym życiu przetuptał bodajże pół miedzy

Dwie czułki badają drogę do gnoju

Latem dość żmudną, w skwarze i znoju

Mama mówiła mu: „Ucz się do matury”

A on w głowie miał tylko, by zobaczyć chmury

Bo trzeba wam wiedzieć, pokolenie młode

Że żuczki nie w górę baczą, a tylko do przodu

Lecz idzie dziarsko, choć z tchawek brzmią świsty

Swą kulę toczy, omija nią glisty

I truchło rzekotki, które słońce pali

I zwłoki pszczółki, co ją pasożyt powalił

Idzie, i idzie, pod górę, jak człowiek

Idzie i wtacza na stok łajno krowie

Wnet ciemność, koniunkcja, kosmiczne zdarzenie:

Planetą z gówna wywołał słońca zaćmienie

Fanatyk3piorunów

@Wrzoo Cudowne dzieło! Sonet też niczego sobie :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Zbierałem się i zbierałem, odkładałem, opóźniałem, aż mnie w końcu sobotni wieczór zastał. Dlatego szybciutko i bez zbędnych wstępniaków, ale nawiązując do obowiązującego tematu obecnej edycji naszej zabawy , zapraszam Państwa do zapoznania się z historią pewnego spotkania.

Spotkanie

_Na randkę się Fonfi z żoną umówił,_

_Po pracy skończonej - w piątek wieczorem,_

_Róż bukiet w kwiaciarni piękny zamówił,_

_Na sztukę zabrał ze sławnym aktorem._

_Śmiech był w teatrze i były owacje,_

_Był romantyczny też w parku spacerek,_

_A potem przy świecach zjedli kolację,_

_I torcik na deser. Oraz likierek._

_Do domu dotarli koło północy,_

_Gdzie Fonfi likierkiem rozochocony,_

_Tak się zalecać do swej zaczął żony:_

_A może, kochanie z ciuszków wyskoczysz?_

_I spotkasz się ze mną na “to i owo”?_

_Lecz spotkał się Fonfi z żony... odmową._

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk1piorunów

@onpanopticon Mój drogi, to przecież jest licentia poetica 😛

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk3piorunów

@onpanopticon moja "poezja" to faktycznie może sobie Poezji co najwyżej podotykać xD

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU1piorunów

@fonfi smutne xD i to w opór

Az sie za sukces kolejnym razem napije

Fanatyk3piorunów

@Sweet_acc_pr0sa bardzo proszę nie mylić podmiotu lirycznego z autorem :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU1piorunów

@fonfi dalej smutne xD prosze takich rzeczy nie pisac

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Siema,

na utwór... zaraz, w tej edycji nie ma _di proposta_, więc nie rymuję, tylko robię pierwsze podejście do w konkursie

*

_powiedz mi to szeptem_

_tak dla mnie tylko_

_chcę poczuć ciepło twego głosu_

_na policzku_

_chwytasz mą dłoń_

_i przykładasz do serca_

_na krawędzi nocy_

_spotkamy się znów_

*

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Żeby nie siedzieć bezproduktywnie w oczekiwaniu, czy może ktoś jeszcze, na ostatnią chwilę, zechce dołączyć do kończącej się CXI (słownie: 111) edycji napisałem sobie jeszcze jeden wierszyk traktujący o zimowych aktywnościach.

Zastanawiałem się, czy jest taka aktywność, która daje tyle samo radości niezależnie od wieku. Dzieciom, dorosłym czy nam - ludziom starszym. Na pewno nie mogą to być sporty zimowe, bo te z wiekiem stają się coraz bardziej "kontuzjogenne", co z radością ma niewiele wspólnego. No chyba, że jest się masochistą.

I pierwsze co przyszło mi do głowy to kulig. Taki prawdziwy. W lesie. Z saniami ciągniętymi przez konie. W akompaniamencie dzwonków. Eh, rozmarzyłem się.

Dlatego też, całkiem naturalnie, poniższy wierszyk traktuje o... lepieniu bałwana.

Jak Jaś i Małgosia ulepili bałwana

_Popadało w nocy świeżym białym śniegiem,_

_Więc się w domu rwetes zrobił już od rana,_

_Bo Jaś i Małgosia, nuże! - na dwór biegiem,_

_Prędko ulepili pięknego bałwana._

_Bałwan był wspaniały! Miał trzy kule śniegu,_

_Nos z dużej marchewki i oczy z węgielka,_

_Guziki z kartofli w pionowym szeregu,_

_A na czubku głowy - kapelusz z rondelka._

_Ale już wieczorem wpadły dzieci z dworu,_

_Krzycząc wniebogłosy, całe zapłakane,_

_Bo czekał tam na nie widok jak z horroru -_

_Przez dzikie zwierzęta zniszczony bałwanek._

_Oczy bałwankowi sroki wydziobały,_

_Guziki z kartofli wyżarły mu dziki,_

_Pożarły wiewiórki z marchewki nos cały,_

_A gniazdo w rondelku zrobiły rudziki._

_Obrazu rozpaczy i nędzy bałwanka,_

_Żółtego koloru dopełniał był wzorek,_

_Nad którym cierpliwie pracował od ranka_

_Pies - z pustym pęcherzem, szczęśliwy Azorek…_

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Siema,

na utwór _di proposta_ w konkursie - mały spoiler do :cold_face:

*

Mors zmorzł

_Nad przeręblem w gaciach stoisz_

_Poza tym czapka na głowie_

_Wskoczyć doń się bardzo boisz -_

_Lecz co na to Owca powie?_

_Z zimna cały jesteś siny_

_Zęby nie przestają szczękać_

_Te wyzwania to są kpiny_

_Ale nie nawykłeś pękać_

_W mroźną wodę dajesz nura_

_Matko Bosko! To tortura!_

_Tak się skończy ta brawura_

_Że odmrozisz sobie siura_

_Z oddali słychać beczenie_

_Owcy radość - twe cierpienie_

*

Lider2piorunów

@Piechur kurła to takie fajne zimowe zadania są?

Gruba ryba2piorunów

@splash545 Zdefiniuj "fajne" 😛 Chcesz to Ci jakieś wymyślę, zupełnie losowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider2piorunów

@Piechur ale takie bez odznaki, to nie kce. xd

Lider3piorunów

@Piechur ogólnie to raz wymieniłem swoje zadania bo miałem za łatwe i dostałem drugą pakę równie łatwych.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Delikatnie przypominam, że dzisiaj wieczorem zamykamy bieżącą CXI (słownie: 111) edycję , więc jeśli ktoś chciałby jeszcze dołączyć do mnie i @George_Stark to serdecznie zapraszam.

Zastanawiałem się o jakiej aktywności zimowej mogę napisać. Na sankach nie jeżdżę, od łyżew bolą mnie stopy, a morsuję - tylko latem. W Bałtyku. Zostały mi zatem jedynie jazda figurowa rowerem na lodzie i narty. O jeździe figurowej rowerem już kiedyś pisałem, ale jako że to wierszyk polityczny, a na samym początku mojej kariery w kawiarni zostałem szybciutko wyjaśniony, że tutaj w szambie się nie pluskamy, to wybór zawęził się jedynie do nart.

Na nartach jeżdżę od dziecka. Przechodziłem różne etapy, od jazdy "na krechę" (coco jambo i do przodu), przez stylowe trzymanie kolanek razem (patrzcie jaka ze mnie cnotka), carving z szerokimi łukami aż po freestyle (na który moje kolana są już zdecydowanie za stare). Jednak z wiekiem zaczynam dochodzić do wniosku, że w jeździe na nartach najprzyjemniejsze jest zupełnie co innego...

I o tym właśnie jest poniższy wierszyk.

Ten o jeżdżeniu na nartach

_Z atrakcji zimowych (a jest ich wiele),_

_Gdy muszę wybierać - to jestem rozdarty,_

_Zaryzykować się jednak ośmielę,_

_Że chyba najbardziej pasują mi narty._

_Bo ciepłe na pupie mam kalesony,_

_I buty stylowe (choć ciut niewygodne),_

_Pod pachą mam narty, swoje i żony,_

_A gogle czerwone. Bo takie są modne._

_Krem z filtrem nakładam (wszak dbam o skórę),_

_W wiązania się wpinam, kijkami podpieram,_

_Wyciąga mnie wyciąg, wysoko w górę,_

_Gdzie widok tak piękny, że dech aż zapiera._

_I w to co Wam powiem uwierzyć musicie:_

_Że przebić narciarstwa nie może nic,_

_Gdy na tym słonecznym z małżonką szczycie,_

_Z kieliszków sączymy Aperol Spritz!_

Gruba ryba2piorunów

Ja w ogóle mam taką teorię, na własny użytek, ale się sprawdza, że każda ludzka aktywność jest podejmowana po to, żeby na koniec sączyć. 😉

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Dawno, dawno temu, bo jeszcze w latach 30 ubiegłego stulecia, nasz kawiarenkowy patron Julian Tuwim napisał jeden ze swoich najpopularniejszych wierszyków dla dzieci. Wierszykiem tym jest Spóźniony Słowik. Całkiem przypadkiem wierszyk ten ma dokładnie tyle samo wersów - szesnaście (słownie: 16) - co zaproponowany przez kolegę @George_Stark utwór diproposta. No obok takiego szczęśliwego zbiegu okoliczności nie mogłem przejść obojętnie. Dlatego też, dopasowując się do rymów pana Andrusa i mając nadzieję, że tym razem nie spóźnię się jednak z publikacją, postanowiłem napisać swoją własną wersję Spóźnionego Słowika. Wersję uwspółcześnioną i "fonfinizowaną". Zapraszam.

Spóźniony Fonfi

_Płacze pani Fonfikowa, aż ma oczy sine,_

_Bo gdy Fonfi dziś do pracy wyszedł wcześnie rano,_

_To na szóstą zapowiedział w domu się godzinę,_

_A już ósmą wybił zegar w pokoju za ścianą._

_A tu już stygnie podana na stole wieczerza,_

_Pomidorowej z rosołu rozprzestrzenia się woń,_

_W piecyku kaczka z nadzieniem skwierczy w jabłkach świeża,_

_A na deser - jabłecznika kawał wielki jak dłoń._

_Może wjechał pod samochód i leży gdzieś w rowie?_

_Albo łańcuchem zerwanym się w nogę skaleczył?_

_A jeśli zleciał z roweru bez kasku na głowie?_

_Rozbity rower - tragedia, rany - się wyleczy._

_Nagle Fonfi uśmiechnięty jedzie na rowerze..._

_"Gdzieś się szlajał?! Gdzieś się włóczył?! Z nerwów boli mnie skroń!"_

_Na co Fonfi słodko rzecze: "Przepraszam Cię szczerze,_

_Ale Wisła taka piękna - zapatrzyłem się toń."_

Gruba ryba1piorunów

Kończmy tę rozmowę, bo zaraz ja na formalistę wyjdę. 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)