Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dziecinstwo

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Jako że to portal dla starych ludzi, to a nuż ktoś ma lepszą pamięć ode mnie.

Próbuję sobie przypomnieć nazwę programu telewizyjnego, emitowanego w TVP jak sądzę. Być może na wakacjach/feriach.
To było coś chyba popularnonaukowego. A jedyna rzecz którą pamiętam to czołówka, gdzie w rytm jakiegoś znanego motywu na pianinie jechał podskakujący pociąg.

Pomóżcie :grinning:

Fenomen1piorunów

@jedzczarnekoty Brzmi jak „Lorenzo” – program emitowany w TVP w latach 90-tych, który był popularnonaukowym cyklem dla dzieci. Czołówka rzeczywiście zawierała motyw, w którym pociąg podskakiwał w rytm znanej melodii. Możliwe, że pamiętasz właśnie ten program!

Czy to brzmi znajomo?

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Chyba kazdy tak robil

Osobistość0piorunów

Albo wciąganie na lekcjach oranżadki w proszku nosem żeby pochwalić się innym jakim to się nie jest bogatym bo się dostało niedawno kieszonkowe.

Co do wafelków to często również się nalewało do szklanki trochę coli i udawało się że się pije whisky.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Ciekawostki

77piorunów

Folia bąbelkowa z czasów dzieciństwa :slightly_smiling_face: Owoce śnieguliczki białojagodowej (Symphoricarpos albus) :white_circle: są popularnie znane z tego, że po rozdeptaniu „strzelają” w charakterystyczny sposób.

Okazuje się, że zabawa w ich rozdeptywanie, rozgniatanie lub rzucanie jest w pewnym sensie uniwersalnym elementem dzieciństwa w wielu regionach Ameryki Północnej i Europy. Dzieci w krajach anglojęzycznych znają owoce śnieguliczki między innymi jako popberries czy throwberries, w Szwecji – jako Smällbär, w Niemczech – jako Knallerbesen.

Najpopularniejszą zabawą jest rozdeptywanie „strzelających” owoców, ale we wspomnieniach niektórych osób pojawia się też rzucanie nimi w inne dzieci, układanie z nich linii lub innych wzorów na chodniku, lub nawet wydmuchiwanie ich przez rurkę w stronę okien sąsiadów. W Irlandii, gdzie owoce śnieguliczki są popularnie znane jako billy busters, wariantem zabawy jest rozgniatanie „strzelającego” owocu tuż przy uchu, przypuszczalnie po to, by trzask wydawał się jak najgłośniejszy.

W przeszłości krzewy śnieguliczki były często sadzone w pobliżu placów zabaw, przedszkoli i szkolnych boisk, i wciąż często można je tam spotkać. Współcześnie jednak, z uwagi na to, że owoce śnieguliczki są trujące :skull_and_crossbones:, unika się sadzenia jej w takich miejscach – względnie zaleca się przycinanie jej tak, by nie owocowała.


tag serii:

Osobistość6piorunów

U mnie nikt na to nie mówił śnieguliczka tylko purchawka - tak, po latach wiem, że to zupełnie co innego. 😉 Widocznie któryś dorosły raz źle powiedział albo dziecko źle skojarzyło, a nazwa się spodobała (fajnie brzmi)i rządziła na moim podwórku.

Osobistość4piorunów

Ładnie brzmiące "popberries" vs niemieckie "knallerbsen", ehh kto ich tak skrzywdził XD

Pokaż więcej komentarzy (25)

Lider

w Hydepark

19piorunów

Jak byłem skrzatem lvl 3 albo 4 to przywieźliśmy ze wsi kota, a sumie to kociaka.
Bestia była szybka, miękka i o pięknym szaro-czarno pręgowanym umaszczeniu dachowca - no cudowny no.
W telewizji musiał wtedy lecieć jakiś serial albo film o Najszybszym Superbohaterze Ever bo z tego powodu i wspaniałej dziecięcej fascynacji kocurek dostał imię
Flash.

Ile ja się wstydu za to najadłem. Matka, z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu, cisnęła ze mnie i to był kolejny powód do zabicia mojej pewności siebie. Teraz po latach wiem, że imię to było za⁎⁎⁎⁎ste, ale sposób krytyki, każda piękna odchyłka od rzeczywistości zawsze została bezlitośnie wyśmiana i wykpiona. Przez to wiele lat wstydziłem się swoich pomysłów, wierszy, projektów i nowych aktywności.

Do dzisiaj jak leci LOTR w telewizji to słyszę te same komentarze, jak to dorośli ludzie mogą się tak przebierać, jak debile. Chyba dlatego zostałem rycerzem. Jedyne czego się nauczyłem dzięki rodzicom to bunt- i na tym zbudowałem swoją osobowość.

Wracając do tematu kota, pomieszkał z nami niedługo. Jak zrobił się starszy to zaczął rodzicom przeszkadzać i pewnego dnia uciekł przez okno od strychu. Już wtedy jako kilkulatek nie wierzyłem w żadne ich słowo, a oni tym kłamstwem karmili mnie przez następne chyba dwadzieścia lat, aż raz wygadali się, że wywieźli mojego kota gdzieś- gdzie? Do dzisiaj nie wiem.

Gdziekolwiek jesteś Flash- najszybszy kocie z Bydgoszczy, kiedyś się spotkamy.


Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

8piorunów

A może jeszcze bardziej boomersko niż @festiwal_otwartego_parasola
Kto grał w bale w sierżantach? (° ͜ʖ °)

Fanatyk2piorunów

@Klamra Uuu, a skąd pinionszki na to miał? :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

313piorunów

walnij piorunem jeżeli miałeś takie buty i grałeś w nich w gałę

Gruba ryba1piorunów

Nigdy nie miałem halówek, zawsze trampki a'la Converse z targu XD

Gruba ryba1piorunów

Zawsze udało mi się przechodzić cały rok szkolny w jednej parze, a czasem więcej, bo po prostu szanowałem swoje rzeczy, za które rodzice wydali pieniądze.

Pokaż więcej komentarzy (33)

GURU

w Psychologia

15piorunów

Traumy z dzieciństwa przekładają się na niezdrową dietę w dorosłości

Niekorzystne doświadczenia z dzieciństwa (ACEs), takie jak np. przemoc czy zaniedbanie emocjonalne, mogą mieć istotny związek z nawykami żywieniowymi w dorosłości - wynika z nowych polskich badań. Może to być powiązane m.in. z trudnością w regulacji emocji. "W ostatnich latach

Lider

w Hydepark

51piorunów

Krótki moment w życiu każdego, kiedy trzymasz w ręce swoje pieniądze z komunii.
Tym większa radość na twarzy, kiedy to lata 90. przed denominacją, a więc przez chwilę jesteś naprawdę bogaty.

Gruba ryba0piorunów

Nie każdy przystępuje do komunii.

Autorytet1piorunów

Komunia jak komunia, ale z odszkodowania za złamaną rękę to wpadła cała seria książek, coś jak na tym foto

Pokaż więcej komentarzy (32)

Lider

w Hydepark

113piorunów

Fanatyk21piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Kiedyś zostałem sam a akurat na klatce coś wiercili w skrzynce od tv obok naszych drzwi. Przeżyłem traumę bo myślałem że się włamują do domu. Innym razem też sam robiłem sobie tosty i chleb się zaczął palić razem z tosterem ale jakoś wiedziałem żeby najpierw go odłączyć przed gaszeniem

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

Ludzie jarają się jak ich dzieci powiedzą pierwsze słowo. Najczęściej jest to "mama" albo "tata".

Przez pierwsze 3 lata życia wychowywała mnie moja arcyukochana babcia, prosta kobieta ze wsi. Moim pierwszym słowem była "kawa". A drugim "piwo".

Autorytet8piorunów

@dziki Znajomy miał kiedyś laskę (może dalej ma, nie wiem, kilka lat z nim nie gadałem), która miała na imię Awa, a ona miała brata o imieniu Iwo. Zawsze mi się kojarzyło z kawa i piwo.

Gruba ryba2piorunów

W domu różowej Jarecki lubił słuchać głośno muzyki i często Jarecka darła się na niego „ - PRZYCISZ!!!!!!” No bo małe dziecko…

No to już wiecie jakie pierwsze słowo malutka poznała i powiedziała… ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (17)