Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmmeter

Osobistość

w Filmy

6piorunów

1082 + 1 = 1083

Tytuł: Lalka

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Horror

Reżyseria: Rod Blackhurst

Czas trwania: 83 minuty

Ocena: 6/10

Nie czytałem książki, ale wydaje mi się, że to niezbyt wierna adaptacja. Fabuła standardowa dla takich filmów: zła postać porywa i torturuje dobrą postać, i tak się miotają dopóki jedna nie zabije drugiej.

Lider

w Hydepark

12piorunów

1081 + 1 = 1082

Tytuł: Rzymskie wakacje

Rok produkcji: 1953

Kategoria: Komedia rom.

Reżyseria: William Wyler

Czas trwania: 1h 58m

Ocena: 8/10

Z Filmweb: Księżniczka Anna (Audrey Hepburn) podróżuje po Europie. Od zawsze towarzyszy jej sztab doradców, guwernantek i lokajów. W Rzymie znużona życiem według sztywnych reguł, Anna ucieka służbie, by zasmakować normalności. Spotyka dziennikarza, Joe Bradleya (Gregory Peck), który oferuje jej gościnę w swym skromnym mieszkaniu.

Ode mnie: uwielbiam Audrey Hepburn. Ta dziewczyna mogłaby malować pokój na biało i tak bym oglądał :slightly_smiling_face: Uwielbiam jak się porusza, uwielbiam jej mimikę, jak mówi, jej akcent powoduje, że dostaje rumieńców (chyba jestem psychofanem :P) Nie wiem dlaczego. Tak jest.

Sam film też jest mega przyjemny i ma w sobie to coś czego dzisiaj już nie da się dostrzec w komediach. Jest grzeczny, ale ciekawy. Jest romantyczny, ale nie wulgarny. To komedia romantyczna, a nie jest głupia :slightly_smiling_face:

A jak ktoś ma zajawkę historyczną to też warto oglądnąć: film nakręcony na początku lat 50tych, więc stroje i technologie z tamtych lat, które potrafią zaskoczyć i zaciekawić.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk3piorunów

@boogie i te Vespa. Ten film był chyba jej najlepszą reklamą. Podobno od cholery ludzi kupiło Vespy po obejrzeniu go.

No i... te oczy.

Lider3piorunów

@WatluszPierwszy niedawno widziałem taką Vespę w czerwieni. Piękna maszyna, chętnie bym sobie taką pojeździł, choć chyba wolałabym mieć ją elektryczną, aby mi nic nie pierdziało 😛

Fanatyk1piorunów

@boogie jak taka Vespa śmiga włoskimi uliczkami, to jest piękny widok. Jestem tak pierdzielnięty, że co roku we Włoszech na wakacjach robię fotki tych "pierdziawek" i mam ich całkiem sporo w telefonie.

Tytan1piorunów

@WatluszPierwszy @boogie fanom Vespy mogę polecić pierwszą część filmu Dziennik intymny/Caro Diario (na chomiku jest wersja oryginalna + napisy), tutaj zajawka jak Moretti sobie jeździ po Rzymie na Vespie https://m.youtube.com/watch?v=jghZPW0nsB0

caro diario, Nanni Moretti in vespaAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Lider3piorunów

Zapomniałem wspomnieć: Audrey Hepburn mieszkała i jest pochowana na miejskim cmentarzu w malutkiej miejscowości Tolochenaz w Szwajcarii i byłem niedawno przy jej domie i grobie. Na są zdjęcia :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Filmy

9piorunów

1080 + 1 = 1081

Bank robi bang bang. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: The International

Rok produkcji: 2009

Reżyseria: Tom Tykwer

Kategoria:

Czas trwania: 118 min

Moja ocena: 7/10

Agent Interpolu oraz asystentka prokuratora okręgowego natrafiają na ślad przestępczej działalności olbrzymiego banku.

Porządny thriller, wciąga i sprawnie buduje, a także podtrzymuje napięcie, w czym pomaga wiecznie napięty Clive Owen. Od razu muszę zaznaczyć, że to nie jest Bourne: brak tu intensywnych scen akcji, bijatyk, czy pościgów. Bohaterowie bywają nieporadni, a przede wszystkim nie są niezniszczalni - dostajesz kulkę, to wiotczejesz i umierasz. Mogłoby być trochę mniej szczęśliwych zbiegów okoliczności, czy nagle sprzyjających warunków, podbiłoby to w moim odczuciu wrażenia. Polecam osobom lubiącym thrillery ze spiskami.

Gruba ryba1piorunów

Fun fact: Historia zainspirowana została prawdziwym bankiem, BCCI. Był to międzynarodowy bank, który okazał się być uwikłanym w oszustwa finansowe, pranie pieniędzy i ukrywanie nielegalnych transakcji, m.in. związanych z handlem narkotykami i bronią. Jego działania zostały ujawnione w latach 80. i 90.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

5piorunów

1079 + 1 = 1080

Tytuł: Nic do Oclenia

Rok produkcji: 2010

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Dany Boon

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 6/10

Opis filmy z filmweb: 1 stycznia 1993 roku – Zniesienie granic celnych w UE. Dwóch agentów służby celnej – jeden Belg i jeden Francuz – dowiaduje się, że ich posterunki graniczne, ta w francuskim Courquain i ta w belgijskim Koorkin, niedługo znikną. Frankofobiczny ze strony ojca, zagorzały agent belgijskiej służby celnej Ruben Vandevoorde zostaje zmuszony do stworzenia pierwszego mobilnego francusko-belgijskiego posterunku granicznego. Jego francuski partner, Mathias Ducatel, odbierany przez Rubena jako odwieczny wróg, jest potajemnie zakochany w siostrze Rubena. Wywołując szok otoczenia, zgadza się zostać partnerem Vandevoorde’a, aby patrolować razem bezdroża po obu stronach zniesionej granicy, w specjalnym pojeździe międzynarodowej jednostki celnej – rozpadającym się Renault 4.

Kilka słów ode mnie: przyjemna komedia w typowym francuskim stylu. Trochę bardzo głupkowata, ale bardzo pozytywnie. Trochę zawiewa nostalgią: stare sprzęty, stare samochody, stare komputery, no i coś co my, Polacy, pamiętam z 2004 roku :slightly_smiling_face:

Gra aktorska? Przerysowana do granic możliwości (to chyba typowe dla komedii francuskich i stylu wyznaczonego prze Louis de Funès). Nie rozpoznałem, ani jednego aktora, ani aktorki, ale to chyba nie ma znaczenia :slightly_smiling_face:

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen1piorunów

@boogie

Nie rozpoznałem, ani jednego aktora, ani aktorki,

Poważnie? Dany Boon grał chyba w każdej głośnej francuskiej komedii od 20 lat (bo połowę sam wyreżyserował 😁) a ten drugi typ był w Asteriksie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

1078 + 1 = 1079

Film, do którego można wracać i zawsze bawić się dobrze. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: Constantine

Rok produkcji: 2005

Reżyseria: Francis Lawrence

Kategoria:

Czas trwania: 121 min

Moja ocena: 7/10

Constantine, egzorcysta wypędzający demony z ludzkiego wymiaru, trafia na ślad szerszego spisku.

Rany, jak ja lubię wracać co kilka lat do tego filmu. Tak powinien wyglądać przyzwoity akcyjniak przygodowy w klimacie fantasy. Ma podobną wartość do ponownego oglądania jak Mumia z Brendanem Fraserem (choć tamten film jest jednak bardziej komediowy). Co łączy obydwa filmy? Charyzmatyczny główny bohater ze świetnie dobranym odtwórcą (Keanu pasuje jak ulał), pobudzające wyobraźnię pomysły, wartko płynąca akcja, no i oczywiście Rachel Weisz. Uwielbiam wersję piekła z tego filmu, uchwyconego momentu po wybuchu bomby atomowej, utrwalonego w nieskończoności. Podobają mi się wszystkie pomysły związane z walką i ochroną przed demonami, tego jak funkcjonuje ten świat, i że w sumie niewiele z tego jest tłumaczone - tak to właśnie powinno wyglądać. Polecam na przyjemny seans na rozluźnienie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Filmy

11piorunów

1077 + 1 = 1078

Gówno owinięte w papier toaletowy. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: The Mummy

Rok produkcji: 2017

Reżyseria: Alex Kurtzman

Kategoria:

Czas trwania: 110 min

Moja ocena: 4/10

Tom Cruise znajduje mumię, która chce go wyruchać kozikiem.

Taki tam gniot: ani śmieszny, ani straszny, ani trzymający w napięciu. Cringe się z tego wylewa okropny. Był chyba apetyt na stworzenie uniwersum, ale coś nie pykło i raczej na szczęście. Nie chce mi się więcej pisać. Nie polecam.

Kosmonauta2piorunów

@Piechur szkoda, ze to tak zjebali bo oryginaly na kartach komiksów były naprawdę pomyslowe.
Jeszcze chyba jakiś drugi film z tego uniwersum wyszedl

Tytan1piorunów

@FodiJoster ten drugi film to Dracula - Historia nieznana. Oba miały być częścią nowej serii Universalu, wskrzeszającej postacie z ich klasycznych (z lat 30.) horrorów do standardów współczesnego kina superbohaterskiego, ale nie pykło, co nie dziwi, bo nie da się klasycznego horrowego bohatera przerobić na Avengersa.

Gruba ryba1piorunów

Fun fact: Gdybym tego nie oglądał, to poszedłbym do łóżka dwie godziny wcześniej i może w końcu bym się wyspał.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

1076 + 1 = 1077

Najnowsze ekranizacja powieści Bolesława Prusa w :popcorn:

---------

Tytuł: Lalka

Rok produkcji: 2026

Reżyseria: Maciej Kawalski

Kategoria:

Czas trwania: 162 min

Moja ocena: 7/10

Pochodzący z biednej warstwy społecznej bogaty kupiec zakochuje się bez pamięci w zubożałej, ale wyniosłej pannie z arystokracji.

Tytułem wstępu: nie oglądałem poprzednich ekranizacji, ani serialu od Netflixa, a z samej książki pamiętałem mniej więcej zarys fabularny. Zdjęcia, scenografia i kostiumy są zdecydowanie najmocniejszą stroną tej ekranizacji - nic nie raziło taniością ani tandetą, praktycznie każdy kadr wyglądał bardzo dobrze i ciężko tu się do czegoś przyczepić. Aktorsko było ok. Według mnie wyróżniała się świetna, niezwykle naturalna Maria Dębska grająca Kazimierę Wąsowską, natomiast Dorociński i Urzędowska, wcielający się w głównych bohaterów, byli po prostu w porządku. Nie podobali mi się Szyc ani Ostaszewska (której osobiście w ogóle nie trawię), wcielający się w baronostwo Krzeszowskich. Kondrat fajnie grał twarzą, szkoda tylko, że nie miał bardziej "zdziadziałego", niepewnego głosu, który, wydaje mi się, pasowałby lepiej do postaci Rzeckiego. Ogólnie oglądało się to dobrze, choć czasem czuć było w prowadzeniu dialogów nieco serialowy klimat, nie pasujący do dużego ekranu; było jakoś za szybko i z taką dziwną intonacją, charakterystyczną dla polskiej szkoły aktorskiej. Sceny z panią Meliton, graną przez Kuleszę, były ewidentnie nakręcone pod ludzi oglądających polskie kabarety i stand upy, co mnie osobiście mierziło. Najmniej podobał mi się fragment . Wydaje mi się też, że mogło być bardziej emocjonalnie, introspektywnie, ale to już moje osobiste preferencje. Zastanawiałem się mocno, czy jednak nie dać 6, ale zostawiam 7, bo to na prawdę jedna z lepszych polskich produkcji kinowych ostatnich lat i warto to docenić. Polecam tym, którzy zastanawiają się, czy warto iść.

Gruba ryba3piorunów

Byłem, widziałem. Ja dałbym spokojnie nawet 8/10, szczególnie że jestem dość świeżo po serialu z 1978. Szyc jak to Szyc, on w zasadzie grał jak w Testosteronie czy innych filmach z nim :grinning:

Gruba ryba2piorunów

@Piechur z Szycem jest jak z McDonalds - biorą go, bo z góry wiedzą czego się spodziewać. Może szału nie będzie, ale zrobi swoje na 4- i wystarczy 😁

GURU6piorunów

Mnie w scenie z Paryza rozjebalo "To jest Paryz" i natychmiast kadr ze kazdy mieszkaniec Wroclawia pozna ze to Festung Breslau 😛

Bylem, widzialem, sympatyczny film. Drugi raz nie obejrze, ale dobrze ze obejrzalem pierwszy raz

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Filmy

9piorunów

1075 + 1 = 1076

Tytuł: Ponad wszelką wątpliwość

Rok produkcji: 1956

Kategoria: Film-Noir

Reżyseria: Fritz Lang :heart_eyes:

Czas trwania: 1h 20min

Ocena: 9/10

Dziennikarz i jego przyszły teść podejmują ryzykowną grę dt. zasadności wykonywania kary śmierci, w której stawką może być życie niewinnego człowieka.

Oglądając ten film pomyślałem że jakbym kręcił remake to bym zrobił tak że teść by wyrolował zięcia i zostawił go bez dowodów uniewinniających

A sama końców zaskoczyła i to bardzo.

Gdzieś podobną widziałem - chyba w Zębatym ostrzu

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Seriale

17piorunów

1075 + 1 = 1076

Tytuł: Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów

Kategoria: Animacja / Sci-Fi

Czas trwania: 133 odcinki po średnio 25 minut

Ocena: 8/10

Szukałem jakiś czas temu czegoś do kotleta i pomyślałem, że skoro mam Disneya to może warto nadrobić Wojny Klonów. Pamiętam, że za dzieciaka oglądałem pojedyncze odcinki na Cartoon Network i mi się podobało, więc czemu by nie sprawdzić teraz.

No i prawie się odbiłem... pierwszy sezon wygląda jak coś na zasadzie - robimy serial dla dzieciaków, pierwszy sezon zrobimy lajtowy, jak bajeczkę, dostaniemy rating wiekowy, a potem nikt nie będzie sprawdzał. I się udało. Bo faktycznie początek jest ciężki, nawet bardzo. Może najmłodszym by się spodobało, ale z drugiej strony czemu miałyby oglądać most między Atakiem Klonów, a Zemstą Sithów, skoro na to byli za młodzi? Nie wiem, ale w każdym razie bardzo się cieszę, że przetrwałem to, bo z każdym kolejnym sezonem było coraz lepiej, a finał... ahhh, jedna z lepszych rzeczy, jaką Gwiezdne Wojny dostały.

Historia w serialu opowiada szereg działań, jakie miały miejsce między drugą, a trzecią częścią sagi Skywalkerów. Galaktyka pogrążona jest w wojnach klonów, a my śledzimy losy przede wszystkim Anakina oraz jego uczennicy Ahsoki Tano, ale też i innych postaci. Część wątków jest mocno pobocznych, część ma wymiar humorystyczny (zwłaszcza te z robotami czy Jar-Jarem), ale też są poważne rzeczy i to rzekłbym, że dostajemy tutaj przekrój całej wojny oraz jej koszty, zarówno wśród wojskowych, ale i cywilów (nawet są obozy pracy ^^). Podane jest to z odpowiednim filtrem (np. nie widzimy procesu rozczłonkowania, ale widzimy jego efekty), ale były odcinki, gdzie człowiek siedział i czuł, że ogląda Helikopter w Ogniu albo Grę o Tron dla nastolatków.

To co jest najlepszego w Wojnach Klonów to nie tylko to, że uzupełniają lukę fabularną w filmach (a z tą miałem problem, bo no kurde - wybucha wojna, a my widzimy jej początek i koniec), ale przede wszystkim rozwój postaci, bo w przeciwieństwie do filmów tutaj faktycznie mają kiedy się rozwinąć i możemy ich lepiej zrozumieć. Jednocześnie też to, że Jedi zostali zaskoczeni Rozkazem 66 boli jeszcze bardziej, bo mamy pokazane wątki, które powinny im zapalić kontrolki, że coś jest nie tak. Ale to Gwiezdne Wojny - kiedyś podchodziłem do tego bardziej konserwatywnie, ale stwierdziłem, że to właśnie ortodyksyjni fani niszczą uniwersa (wszystkie, nie tylko GW), więc teraz traktuje to jako rozrywkę. Miecze świetlne mają robić wzium, blastery piu-piu, ja mam się dobrze bawić, a nie rozkminiac i to Wojny Klonów robią dobrze. Chociaż finał to takie ambiwaletne uczucia. Bo przynajmniej dla mnie był emocjonalny i czułem się po nim smutny, chociaż dobrze wiedziałem, co się stanie. Chyba najwięcej emocji wywołał w tym świecie. Chyba tylko końcówka Łotra 1 była dla mnie mocniejsza.

Ogólnie bardzo polecam (poza pierwszym sezonem) fanom Gwiezdnych Wojen. Ja czuję się połechtany przez twórców i już wiem, że teraz do kotleta lecimy z Parszywą Zgrają by zobaczyć co się działo bezpośrednio po wojnie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk2piorunów

Świetne były. I też widać jak pierwsze sezony były typowo dla maluchów, podczas gdy ostatnie już za bardzo nie. Ostatnie dwa odcinki zbierałam szczękę z podłogi. I trochę płakałem

Kompan3piorunów

@Loginus07 Ostatnie odcinki finalnego sezonu to dla mnie 10/10. Pierwsze sezony trzeba przeżyć bo straszna dziecinada, ale potem im dalej w las tym lepiej. Bardzo wielka pustka po obejrzeniu choć Rebels też było niezłe. The Last Batch też niczego sobie choć mógłby być trochę dojrzalszy, dłuższy i dla starszej widowni.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

14piorunów

1074 + 1 = 1075

Tytuł: Mortal Kombat II

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Akcja / Fantasy

Reżyseria: Simon McQuoid

Czas trwania: 1h 56m

Ocena: 5/10

Chyba muszę wytłumaczyć, dlaczego potrafię ocenić film 5/10 i powiedzieć "polecam oglądnąć" bo tak jest w tym przypadku.

Ja oceniam "wszystkie" filmy na jednej skali: jeżeli weźmiesz kilka tytułów, które widziałem, a Ty nie i chcesz coś wybrać z mojej listy to znaczy, że wg mnie film 8/10 jest bardziej godny polecenia, niżeli 5/10, ale to nie znaczy, że 5/10 się nie spodoba. Więcej! 5/10 możesz ocenić 8/10!

Mortal Kombat 2, to bijatyka żywcem wyjęta z lat 90tych. Słabe teksty, scenariusz w sumie nie istnieje (ratujemy znowu świat :|), CGI też wali po oczach i jest wszędzie, stroje z pianki i tektury :slightly_smiling_face:

Ale to Mortal Kombat! Nawalają się po ryjach, jest krew, bardzo dużo krwi, tylko ten Baraka jakiś taki pedalski xD Dużo "smaczków" z gier, scenografia też w dużej mierze czerpie ze świata gry.

Kolejny raz wracam do Interstellar i Arrival (to moje ulubione filmy, dlatego to robię:), to nie jest poważne kino, to jest 5/10, które można oglądnąć z piwem, albo bez jak tylko Ci pasuje. Raczej nie poświęcisz czasu na analizę tego dzieła, a historia nie spowoduje zadumy :slightly_smiling_face: Ten film nie zmieni Twojego życia, ale może spowodować, że poziom stresu opadnie i się uśmiechniesz.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Kompan2piorunów

Dawno nie byłem niczym tak bardzo rozczarowany, jak tym filmem. Choreografia walk zupełnie do mnie nie trafiła, ciężko mi wytłumaczyć dlaczego, ale jakieś takie nudne dla mnie były, bez pomysłu. O ile do pierwszej sceny jedynki wracam od czasu do czasu, o tyle do dwójki nie wrócę nigdy.

Fanatyk6piorunów

@boogie - ten film jest jak hamburger z maka/kinga z szejkiem o smaku solonego karmelu - niby wiesz, że jesz gówno ale od czasu do czasu smakuje :smirk:

Fanatyk2piorunów

@boogie Jak dla mnie oba prezentują równie mierny poziom. Jeśli już szukasz sieciówki, to szwedzki Max Burgers jest lepszy od tych dwóch.

Fanatyk2piorunów

@boogie Jasne. Tylko chciałem dać znać, że Burger King kilka lat temu zszedł na psy, jeśli nie bywasz regularnie, to mogłeś nie zauważyć różnicy. Obecnie "mięso" tam jest równie papierowe jak w macu.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

16piorunów

1073 + 1 = 1074

Tytuł: Uciekinier (The Running Man)

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Akcja / Sci-Fi

Reżyseria: Edgar Wright

Czas trwania: 2h 13m

Ocena: 4/10

2/3 filmu było spoko, na poziomie 6/10. Ale ta końcówka jakaś taka niepasująca do całokształtu.

Zdecydowanie stara wersja z Anim bardziej mi się podobała i chętniej bym tą wersję oglądnął ponownie. Do nowego tytułu raczej nigdy nie wrócę.

Nie wiem co napisać bo po filmie 6/10 albo 4/10 niewiele pozytywnego można się spodziewać. Jest akcja, jest trochę humoru, biją się, ścigają, strzelają, są wybuchy. Kino ok na jakiś wieczór. Obniżyłem ocenę za zbyt moralizatorską końcówkę? Istnieje spore ryzyko, że to tylko mi się zdawało, albo to było moje subiektywne odczucie i Tobie będzie się podobać. Nie skreślaj tego filmu bo Boogie dał 4/10 :slightly_smiling_face:

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk2piorunów

@boogie - też wolę oryginał.

Lider1piorunów

@koszotorobur no bo historia w książce została zmieniona przez wydawcę w stosunku do tego co autor chciał przekazać :slightly_smiling_face:

Gruba ryba1piorunów

Wchuj ludzi nie lubi Powella a ja właśnie tak bo on chyba sam wie, że jest taki przerysowany. Mam wrażenie, że jakbym się z nim napił wódki to by sam przyznał, że wygląda jak tania podróbka (tutaj wstaw imię przystojnego aktora)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

13piorunów

1072 + 1 = 1073

Tytuł: Mary i kwiat czarownicy

Rok produkcji: 2017

Kategoria: Anime / Animacja / Fantasy

Reżyseria: Hiromasa Yonebayashi

Czas trwania: 1h 42m

Ocena: 5/10

Trochę strata czasu ;/

Początek, tak do połowy zapowiadało się fajnie. Jakaś dziewczynka zaczyna czarować, odkrywa szkołę magii, która okazuje się nieco czymś innym niż chyba powinno być.

Całkiem ładnie narysowane, ale bardzo skromnie. Nie wiem czy pokazali 10 postaci w całym filmie 😒 Ta szkoła była jakaś taka pusta. Nie pokazali za bardzo tego świata, nic o szkole, nic o innych studentach, raptem dwoje nauczycieli?!

Sam nie wiem ;/

Od połowy było coraz gorzej. Irytujące sytuacje, przewidywalne zdarzenia i totalnie słaba końcówka (jak można w filmie o magii "skasować" magię!!!!).

Nie polecam.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

24piorunów

1071 + 1 = 1072

Tytuł: Władcy Wszechświata / Masters of the Universe

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Fantasy / Komedia / Familijny

Reżyseria: Travis Knight

Czas trwania: 2h 20min

Ocena: 7/10

Bawiłem się lepiej, niż bym się spodziewał. Kolega powiedział "oglądaj" nie patrz na oceny innych, będzie się podobać i miał rację.

Czy ten film jest tandetny? Tak. Czy jest jeszcze bardziej plastikowy niż Marvel? Zdecydowanie tak. Czy jest głupkowaty, niedorzeczny, ale śmieszny? Jak najbardziej.

No więc w czym problem?! No ja nie mam problemu, ale inni chyba tak. Czasami filmy są "sprzedawane" jako nieco coś innego niż to czym faktycznie są. Mam wrażenie, że widzowie oczekiwali, iż będzie to "na poważnie" (jaki Interstellar czy inny Arrival), ale He-Man nosi "miniówkę" i sam się śmieje z własnego stroju. Szkieletor jest opisany, jako złol bo ma czaszkę zamiast twarzy :slightly_smiling_face:

Idź i oglądaj. Jest na Amazon Prime Video

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet3piorunów

Spoko film. Na pewno zyskuje mocno jak się oglądało kreskówkę za gówniarza i można wyłapywać rzeczy które zrobili dokładnie tak samo jak w animacji xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Filmy

14piorunów

1070 + 1 = 1071

Tytuł: Podróże Guliwera

Rok produkcji: 1939

Kategoria: Animacja

Reżyseria: Dave Fleischer, Willard Bowsky

Czas trwania: 1h 16min

Ocena: 7/10

Jeden z pierwszych pełnometrażowych filmów animowanych, w reżyserii Dave'a Fleischera, bazujący na fragmencie powieści Jonathana Swifta "Podróże Guliwera".

Z minusów za dużo sekwencji muzycznych

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Unikać wersji z Red Capet też jest na CDA i YT - tam są lektorzy pożal się Boże

Tytan

w Filmy

18piorunów

1069 + 1 = 1070

Tytuł: Różyczka

Rok produkcji: 2010

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Jan Kidawa-Błoński

Czas trwania: 1h 58m

Ocena: 7/10

Polska, 1968 rok. Na polecenie gacha z SB atrakcyjna Kamila nawiązuje romans ze sporo starszym pisarzem, na którego regularnie pisze donosy.

Film inspirowany prawdziwymi losami Pawła Jasienicy.

Porządnie zrealizowany i świetnie zagrany. Warto obejrzeć nie tylko dla tzytzków Boczarskiej.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba1piorunów

O, kojarzę, że mi się nawet podobał, ale już dużo zapomniałem - będzie do odświeżenia

Fenomen

w Filmy

14piorunów

1068 + 1 = 1069

Tytuł: Czwarty protokół

Rok produkcji: 1987

Kategoria: Thriller

Reżyseria: John Mackenzie

Czas trwania: 1h 59min

Ocena: 8/10

Agent John Preston ma za zadanie powstrzymać radzieckiego szpiega przed detonacją bomby atomowej w amerykańskiej bazie na terytorium Wielkiej Brytanii

Pojawił się sam autor książki - jako głos spikera Frederick Forsyth.

Film świetny a adaptacja jak zwykle - tragiczna xD ehh

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość1piorunów

Skoro Owca zrezygnował to kogo powinno się oznaczyć do prośby o poprawienie błędnie wpisanego licznika? Sorry za niepotrzebnego pinga ale wiesz może? @bojowonastawionaowca

Osobistość1piorunów

@Herr_Tygrysek Logika podpowiada mi że tak, ale dobra bez przesady nie kasuj wpisu. To raczej nie ma większego znaczenia poza zaspokojeniem mojego upośledzenia xD. Może jak już ktoś zostanie modem i będzie mu się chciało to naprawi.

Osobistość1piorunów

@kris No teoretycznie trzeba by zrobić +1 do licznika w każdym poście od tego w górę aby się zgadzało. Im więcej czasu minie tym więcej postów do poprawienia dlatego zawsze od razu oznaczałem Owcę gdy widziałem że jest błąd żeby się nie nawarstwiało. Nie żeby to miało jakieś wielkie znaczenie, to tylko głupia zabawa w recenzowanie filmów i ten licznik nic nie zmienia więc jak ci się już nie chce tylu postów poprawiać to możesz olać. Za to czego nie możesz olać to poszukiwań nowego moda bo ten by się przydał xD.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Koneser

w Hydepark

15piorunów

1068 + 1 = 1069
Tytuł: Asobi Asobase - workshop of fun -
Rok produkcji: 2018
Kategoria: Anime / Komedia / Slice of Life
Reżyseria: Seiji Kishi
Czas trwania: 4h 48min
Ocena: 9/10

Tytuł oryginalny: Asobi Asobase
Format: TV, 12 odc, 24min/odc | Źródło: Manga | Studio: Lerche | Ocena na AniList: 7.9/10 | AniList | MyAnimeList

Humor, który wymaga odpowiednio niskiego ilorazu inteligencji, żeby się nim cieszysz - czyli idealny dla mnie - oparty na lekko absurdalnych codziennych sytuacjach i przerysowanych reakcjach. Świetnie narysowane. Dźwiękowo też super. Byłem pewien, że outro to piosenka Babymetal, ale po sprawdzeniu okazało się, że to oryginalna kompozycja zaśpiewana przez aktorki.

Wygenerowano za pomocą https://animemeter.vercel.app

Osobistość2piorunów

@2138

Humor, który wymaga odpowiednio niskiego ilorazu inteligencji, żeby się nim cieszysz

Cudowne podsumowanie Grand Blue, które właśnie oglądam.

Osobistość3piorunów

@2138 Peak comedy. Jak po raz pierwszy widziałem jakieś urywki z tego na różnych stronach to sądziłem, że napisy są zmienione pod memy xD. Niektóre sceny to jest czysta abstrakcja. W takich momentach uważam, że te 2 atomówki to była idealna ilość wybuchów aby ukształtować ich przyszłe dziedzictwo kulturowe xDDD.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Koneser

w Filmy

12piorunów

1067 + 1 = 1068

Tytuł: Teknolust

Rok produkcji: 2002

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Lynn Hershman-Leeson

Czas trwania: 1h 25m

Ocena: 6/10

Film najlepiej podsumowuje kwestia z pierwszej sceny: "Is this some kind of a weird fetish?". Żenujący styl niskobudżetowego sci-fi z tamtych lat połączony z dziwacznym scenariuszem. Ciężko stwierdzić, czy jest tu jakieś głębsze przesłanie. Ale i bez niego ten obraz jest ciekawy audiowizualnie. Ma swój urok.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Seriale

17piorunów

1066 + 1 = 1067

Tytuł: Carrie

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Horror

Reżyseria: Mike Flanagan

Ocena: 9/10

Po takim se "Życiu Chucka" i takich se serialach jak Zagłada domu Usherów" czy "Klub Północny" (nie byy to złe rzeczy, ale dla mnie poniżej poziomu poprzednich seriali tegoż pana) przyszła kolej na "Carrie".

/mogą być lekkie spoilery/

"Carrie" to klasyk, adaptowana masowo debiutancka książka Stephena Kinga (dziękujemy ci Tabitha, że wyjęłaś tę książkę z kosza). Problem zawsze polegał na tym, że pierwsza adaptacja wyjęła całe mięso z książki i uczyniła historię jeszcze żywszą niż słowo pisane. Więc każda kolejna adaptacja wygląda gorzej, ale też nie dlatego, że były nagrane potem, tylko dlatego, że samą historię starano się dostosować do pewnych ram.

Flanagan postanowił wyjąć mięso i nadać mu trochę inny kształt i dzięki temu ten serial zyskuje całkiem nowy charakter. Niby wszystko jest takie samo, ale dołączone nowe wątki (których nie było w książce) dodają smaczku.

Jednak niczym jest ten smaczek wobec rozbudowanej psychologii postaci, w czym Flanagan wykorzystał formułę serialu idealnie, by przedstawić nam bohaterów bardzo dokładnie. Tylko Tommy Ross nadal pozostaje ciepłymi kuchami - idealnym boyfriendem z liceum, ale możliwe, że i to było specjalnie - w opozycji do naprawdę zdeprawowanej pary antagonistów.

Sama Carrie na początku wyglądała niczym dziecko zamknięte w ciele szarej myszki, ale z czasem zyskuje coraz więcej charakteru, który mimo wszystko nadal próbuje utrzymać w sobie jak najwięcej niewinności i dobra. Co okazuje się bardzo ciężkie w świecie, do którego wkroczyła dziewczyna.

Całkiem nieźle przedstawiono też Chris - typowej przedstawicielki ostrego bullingu. Widać, że dziewczyna ma własne problemy, ale jej największym problem okazuje się to, na kim się wzoruje i jak się okazuje wybrała ten wzór już bardzo dawno temu, więc chociaż ma sporo szans na odbudowanie się - nie korzysta z nich.

Dla mnie jednak najjaśniejszą gwiazdą serialu została Samantha Sloyan w roli Margaret White, czyli matki Carrie.

Jest sporo odniesień do książkowej wersji, a jednak na jakiś pokrętny sposób serialowa Margaret zyskuje kilka więcej warstw - na tyle sporo, by czasem nawet ją lubić. Łapałam się na tym, że często jej kibicowałam, bo szczerze wierzyłam, że zrozumie wszystko i zwykła rodzicielska miłość zwycięży.

Cały serial ma tylko jeden minus - Flanagan przyzwyczaił nas do zamkniętych serii, a tu zapowiada się, że będzie kontynuacja (nie szukałam potwierdzeń tego, ale końcówka to sugeruje nieco). Z drugiej strony już przy "Klubie Północnym" coś tam jęczał pan twórca, że chce się sprawdzić na bardziej długodystansowej pozycji.

Nie wiem czy bez podbicia fabularnego to się uda, ale mam nadzieję na dobry pomysł i kolejne rozbudowywanie postaci i jedziemy z tym. Szczególnie też dlatego, że tak naprawdę "Carrie" mogła by się nazywać "Narodziny Boga" 😉

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Hydepark

13piorunów

1065 + 1 = 1066

Tytuł: Michael

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Biograficzny

Reżyseria: Antoine Fuqua

Czas trwania: 2h 7m

Ocena: 8/10

Jestem na tyle stary, aby lubić MJ za jego muzykę, a nie nie lubić za kontrowersje z nim związane.

Film delikatny i skupiony na jego muzyce (ogląda się nieco jak 2h teledysk) oraz jego relacji z ojcem. czy jakoś tak i nie pokazali upadku króla popu i jego śmierci. Słyszałem, że mają kręcić "part 2", mam nadzieję, że się uda.

Ciekawostka, aktorem grającym MJ jest jego bratanek (Jaafar Jackson, syn Jermaine Jacksona). Chłopak jest mało podobny (poza tym, że jest czarny), ale głos i jej barwę "identyczną" do MJ. Zamykało się oczy i słyszałeś MJ. Nie wiem ile w tym sztuczek komputerowych, a ile to jego prawdziwy głos, ale robiło wrażenie.

Lubisz muzykę MJ? Oglądnij. Lubisz musicale? Oglądnij. Chcesz oglądać męczącą biografię? Nie oglądaj. To lekki film, który ogląda się z przyjemnością i nie porusza ciężkich tematów z kresów jego życia.

Tytan2piorunów

@boogie jestem ciekawa, czy rzeczywiście nakręcą drugą część, film powstaje z błogosławieństwem i udziałem Jacksonów i wydaje mi się wątpliwe, aby chcieli rozgrzebywać kontrowersje wokół Michaela.