Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filozofia

GURU

w Ekonomia

8piorunów

Etyka protestancka a duch kapitalizmu

Etyka protestancka a duch kapitalizmu (niem. Die protestantische Ethik und der Geist des Kapitalismus) – jedna z najważniejszych publikacji niemieckiego socjologa, Maxa Webera. Ukazała się w latach 1904–1905 (najpierw jako seria esejów, później jako książka). Etyka... jest pozycją z

Gwiazdor

w Hydepark

1piorunów

Spójrz wprost w prawdę o naszym upadku
o ruinach, z których powstajemy.
Wzrośniemy ponad tę ciemność,
z tego ciężaru, do światła z radością.

O piękny i dzielny, zabierz nas z tej nocy,
z ciemności, potężny królu,
co rozwija się jako światło.
A gdzie złowrogie śmierci myto, słodko brzmi.

Upadek

https://youtu.be/3SfOaEqu87Y

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gwiazdor

w Hydepark

17piorunów

O niemym spojrzeniu

Patrząca wprost 
ścianę zobaczy,
czując jej powiew 
przez siatkę rozpaczy,
rzeczywistością
na pozór zwaną.

Szczęście wagonem pędzi szalone,
piękne i szybkie, niepomylone,
myśląc - jest; jak każdy z nas 
pytanie brzmi, czy to ten las?

Dom tam tkwi, a ja w nim,
chcąc nie chcąc, samotnie tkwi
bo czeka grad, każdego z nas

I przykro mi, że nic więcej zrobic nie mogę

Osobistość

w Ciekawostki

4piorunów

Przekroczył wszystkie możliwe bariery dobrego smaku

Jak oceniać jednego z najbardziej kontrowersyjnych pisarzy na świecie? Wyznaczał nowe trendy czy tylko uzewnętrznił to, co od zawsze tliło się w ludzkiej naturze? Fot. Donatien-Alphonse-François de Sade (domena publiczna). #hejto #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #literatura

Autorytet

w Hydepark

2piorunów

Należy w pogardzie mieć tanie moralizatorstwo mas które próbuje narzucić silnym jednostkom kajdany sumienia w imię ciągłego poczucia winy za niechęć do podporządkowywania się standardom normików.

 

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Psycholog i Filozof Erich Fromm w książce "Patologia normalności" stwierdził, że ludzie odczuwają dwie sprzeczne pragnienia. Jedno to pragnienie bezpieczeństwa, a drugie to pragnienie przygodności. Człowiek naturalnie ceni sobie stabilność i bezpieczeństwo w swoim życiu. Z tego powodu też dąży on do stworzenia w miare przewidywalnego środowiska w którym nie czekałoby na niego żadne, niespodziewane zagrożenie. Fromm zauważa, że nasza cywilizacja ma wręcz obsesje na tym punkcie. Problem w tym, że przewidywalność i brak niebezpieczeństwa rodzi w ludziach poczucie rutyny i nudy co również jest nieprzyjemnym dla nich stanem. Także filozof Schopenhauer uważał, że wola ludzka szuka ciągle jakiś pobudzaczy bo inaczej pojawia się zagrożenie nudy.

Póki co rozwój cywilizacji jest ukierunkowany na maksymalizacje wygody i komfortu. Całkiem prawdopodobne, że ludzie nie będą musieli w przyszłości nawet pracować bo produkcja stanie się w pełni zautomatyzowana. Z czasem zupełnie zaniknie konieczność wychodzenia z domu bo jedzenie będą dostarczać im drony. Człowiek będzie mógł siedzieć ciągle na fotelu, gapić się w ekran swojego telefonu i zajadać jakimś fast foodem. Później może pojawią się też roboty które będą za niego gotować i sprzątać, a może nawet go umyją. Tym samym sprowadzi swoją egzystencje do niczego. Popadnie w stan całkowitej bierności który będzie bliski śmierci. To już nie będzie życie tylko całkowita wegetacja.

Taki stan rzeczy przynajmniej dla mnie wydaje się niezwykle patologiczny. Jeśli do tego czasu rozwinie też zaawansowana sztuczna inteligencja to nie zdziwiłbym się gdyby uznała ludzki gatunek za całkowicie zbędny. Jest to oczywiście tylko jedna z dróg jakimi może podążyć ludzkość. W każdym razie możliwość stawiania sobie wyzwań, pokonywanie ich, rozwijanie się i dokonywanie transgresji jest według mnie tym co nadaje egzystencji celowość, a co za tym idzie poczucie sensu. Bez tego łatwo popaść w marazm.

Koneser0piorunów

@Al-3_x Nie wiem czy zaglądniesz no ale łap aluzję-podsumowanie:

Koneser0piorunów

@Al-3_x Śiwa człowieku. Śiwa. Cykl zniszczenia i odbudowy symbolizowany/patronowany przez to bóstwo konkretnie.
A ponieważ niektórzy ateiści twierdzą,że to człowiek stwarza Bogów na swoje podobieństwo...

Ale dobra,może następnym razem trzeba bardziej wyjaśnić co mam na myśi.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rozkminy

5piorunów

Ptaki to takie ryby, które pływają w powietrzu. A latające owady to skorupiaki.

Po prostu one są tak lekkie, że dla nich nawet powietrze jest gęste. Tak gęste, że można się na nim unosić jak my na wodzie.

Lider1piorunów

ale my sie nie unosimy na wodzie. no chyba, ze jesesmy tlusciochami

GURU4piorunów

@bartek555 Szczegóły. Natomiast takie owady są tak lekkie, że nie potrzebują skrzydeł, po prostu unoszą się w powietrzu! A żeby zejść na ziemię, to muszą nurkować (po to im tak naprawdę skrzydła!).

Lider0piorunów

@osn_jallr trzeba szybko wydychac powietrzd i nabierac. tak czy inaczej, wszystko zalezy od zasolenia wody. W wysokiej mozna swobodnie sie unosic

Pokaż więcej komentarzy (11)

Autorytet

w Hydepark

3piorunów

Świat byłby dużo lepszy gdyby popęd seksualny u ludzi byłby dużo niższy. Nie byłoby tyle gwałtów i przypadków molestowania. Zdrady nie byłyby też prawdopodobnie tak częste. Różnego rodzaju zboczenia jak nekrofilia, zoofilia, sadyzm, pedofilia odeszłyby w zapomnienie. Rywalizacje o potencjalnego partnera by ustały. Nie byłoby tylu simpów. Zjawisko uzależnienia od pornografii by prawie nie występowało. Spadłaby liczba chorób psychicznych. Związki byłyby bardziej oparte na więzi emocjonalnej, a nie na płytkiej atrakcyjności fizycznej. Incele nie czuliby się tak sfrustrowani. Ludzie mieliby bardziej jasne umysły. Sporo zalet by wynikało z takiego stanu rzeczy.

         

Tytan1piorunów

@Al-3_x wieku ludzi nie jest dziś zainteresowanych seksem i nie uprawia go choć może. Na razie zanosi się jedynie na wymarcie części populacji, wiec nie wiem czy dalsze obniżanie ma sens.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Hydepark

5piorunów

Problem progresywnego intelektualizmu

Od jakiegoś czasu lubię stosować pewien podział na lewicę klasyczną skoncentrowaną na kwestiach nierówności ekonomicznych i walki klas i lewice progresywną, współczesną która jest bardziej zainteresowania badaniem różnych form opresji w społeczeństwie. Nie jest to jakiś ścisły podział, a raczej bardziej ogólny, ale mimo wszystko przydatny przy tworzeniu pewnych podstawowych założeń dla tego typu rozważaniach które nie wymagają bardziej szczegółowych analiz.

W dzisiejszych czasach środowiska akademickie na zachodzie wydają się zdominowane właśnie przez progresywistów. Zresztą statystyki mówią wyraźnie, że młodzi ludzie o wyższym wykształceniu zwykle wykazują bardziej lewicowe poglądy niż ich rówieśnicy którzy nie poszli się uczyć na uniwersytetach. Przez to też prawica jest zdania, że dokonywana jest tam zwyczajna indoktrynacja studentów. Nie będzie raczej zdziwieniem jeśli powiem, że wielu filozofów czy socjologów także sympatyzuje raczej z ideami progresywnymi jednocześnie będąc sceptycznie nastawiona do Marksa od czasu zawodu nad projektem stworzenia Związku Radzieckiego.

Oczywiście ten stan rzeczy ma pewien wpływ na to na jakich tematach skupia się dzisiejsza elita intelektualna. Bardziej uniwersalne pytania o sens życia, naturę świata i człowieka które mogły zastanawiać wcześniejszych filozofów nie tylko musiały zejść na dalszy plan, ale również zostały obwołane jako opresyjne. W końcu uznanie jakieś formy prawdy na temat tego jak wygląda świat lub jakie jest przeznaczenie ludzkiej egzystencji może być wykorzystane jako narzędzie panowania więc należy tego unikać. Rozpoczęto więc projekt wielkiej walki z wielkimi narracjami w imię odideologizowania świata.

Cała więc rzesza intelektualistów całkowicie poświęciła się na odkrywaniu rasizmu i seksizmu w języku, klasycznych lekturach, biblijnych historiach, a nawet matematyce. To nie jest bynajmniej żart. Tezy, że matematyka (przynajmniej w obecnej formie) może być rasistowska naprawdę się pojawiają. Ktoś oczywiście mógłby wysunąć zarzut, że opresja jak i dawanie przywilejów przynajmniej konkretnym jednostkom może być społecznie korzystne. To w końcu dobrze gdy działać społeczny jest nagradzany za swoją pracę, a przestępca skazywany na pobyt w więzieniu. Lewica może jednak odpowiedzieć na ten zarzut w dwojaki sposób.

W takich przypadkach lewicowiec albo zarzuci, że dana jednostka popełniła przestępstwo z powodu złego środowiska próbując zmniejszyć znaczenie osobistej odpowiedzialności, albo uzna, że same normy społeczne potępiające dany czyn i pochwalający inny są opresyjne, a więc i złe. W ten sposób krytykuje się każdego kto osiągnął pewną wysoką pozycje w społeczeństwie, a jednocześnie usprawiedliwia się występki dokonywane przez przedstawicieli różnych mniejszości. Nic więc dziwnego, że później cała masa młodych dzieciaków po uniwersytetach która przesiąknęła tą narracją krzyczy coś o konieczności likwidacji policji i zakazywaniu klasycznych lektur szkolnych, oraz wzywa do klękania przed murzynami by przepraszać za swój biały przywilej.

To oczywiście nie jedyny problem bo progresywiści zapędzili się w tym wszystkim tak daleko, że czasami sami stają się opresyjni tyle, że wobec większości. Usprawiedliwiają tym samym pozytywną dyskryminacje albo chcą tworzyć przestrzenie inkluzywne dla mniejszości by mogły się czuć bezpieczne. Jak to opisał filozof, a zarazem komunista Slavoj Žižek:

Według „nowego porządku wrażliwości” dopuszczalne są wszelkie orientacje seksualne oprócz jednej – białych cispłciowych mężczyzn, którzy mają czuć się winni z powodu tego, kim są, oraz tego, że „wygodnie im we własnej skórze”. Natomiast wszystkim innym (w tym ciskobietom) wolno teraz być tym, kim czują, że są.

     

Gruba ryba0piorunów

Problemem progresywnego intelektualizmu - oprócz typowego dlań oderwania od rzeczywistości na rzecz abstrakcyjnego gmerania palcem w metafizycznym anusie - jest ślepe importowanie i rozciąganie problemów z jednego kraju czy kultury na inne, niezależnie od konktekstu czy historycznego tła. Zajmowanie się rasizmem w Polsce czy szerzej Europie Środkowo-Wschodniej może budzić co najwyżej lekceważące prychnięcie, bo ten rejon nie dźwiga brzemienia kolonializmu ani nie ma kolorowych mniejszości, które mógłby prześladować, dyskryminować i eksterminować jak Belgowie w Kongo, Francuzi w Algierii albo Brytyjczycy w Indiach.

Autorytet1piorunów

@jonas Polska akurat sama była pół kolonią i doświadczyła prześladowań na tle narodowościowym. Jean-Jacques Dessalines, pierwszy prezydent Haiti nazwał Polaków białymi Murzynami Europy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Mam w rodzinie takiego ananasa, kuzyn będzie najlepszym określeniem.

Gościu 52 lata, od 20 lat wysoko funkcjonujący alkoholik, jarał jak smok najpierw zwykłe fajki, a od paru lat te wszystkie e-papieroski. Dietka kiełbasiano-golonkowa głównie. Do tego dużo stresu w robocie.

Dzwoni siostra, że zaczął się parę dni temu źle czuć, pojechali do szpitala i zdiagnozowali raka żołądka. Przerzuty od przełyku po okrężnicę. Najprawdopodobniej over, bo co tu zrobić. Facet zamożny, dwójka prawie dorosłych dzieciaków.

I co chciałem napisać, to że absolutnie mnie ten news nie zdziwił, ani nie zaskoczył.

Czasem nie wiadomo co los przyniesie, ale też czasem bardzo usilnie mu pomagamy. I wtedy żadna kasa świata nie pomoże.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gwiazdor

w Hydepark

5piorunów

emocja to nie ból

Co by było gdyby ktoś wraz z pierwszym prototypowym monitorem wpisał do niego mały program modulujący barwy, a program ten przechodził na kolejne generacje zostając z nami do dnia dzisiejszego zmieniając odbiór wszystkiego co się na nim pojawia?
Po tym czasie stał się on czymś oczywistym, czymś o czym nikt nikomu nie powiedział.

Siła która przychodzi wraz z bodźcem,
lub która jest reakcją na inną siłę wewnątrz lub na zewnątrz.
Nie przychodzi wraz z bólem. (oczywiście raczej)

Nie mówię że nic nie boli, albo że ból w ogóle jest fałszywy, nie chcę zaklinać rzeczywistości.
Piję do faktu iż większość naszego rozumienia emocji, stanów samopoczucia, odczuwania bodźców (śpiewu ptaków, przejazdu aut, kolorów itd) jest zanieczyszczona błędem poznawczym iż większość z tego musi jakoś boleć, musi być ciężkie i stosunkowo okrutną ręką kształtować nasze ja swoim istnieniem.

A to nie tak
Niechęć, opór do zmian którą niesie bodziec powoduje iż walka która następuje wywołuje meta mierzenie sobie przyrodzenia i przepychanie się na zasadzie "kto silniejszy", przy tym wyjaławiając całą okolicę naszych ciał energetycznych (psychiki, na niższych/głębszych warstwach).
Nieoczyszczona niechęć do wszelkiego stworzenia idąca od małego niczym latorośl wojny i krwawego bożka wcina się udając słuszne i zbawienne narzędzie oporu - zachowania siebie, w każdy akt kontaktu z obcym, ze zmianą.
Wywołując ból psychiczny, który odbija się: na ciele (zmęczenie, choroby skóry, stawów, słabość mięśni, niewydolne narządy) w psychice jako zwyczajna niechęć, brak siły, prokrastynacja, anhedonia; emocjonalny jako boląca gęsta pustka lub duchowy, jako byt siedzący na nas, jako ktoś kto sie pod nas podszywa próbując nas kontrolować.

A ten ból, ten typ "ja", już nie jest nam potrzebny
A na pewno, nie w takiej wersji

Gwiazdor0piorunów

Pytanie, jak nauczyć się czuć; być w eterycznej fali bodźca bez zatracania siebie? Bez dominowania źródła czy walczenia z siłą bodźca?
Jak się pogodzić z głębinami?

Gwiazdor0piorunów

@Gepard_z_Libii to za mało
Bo choc to dobry trop to potrzeba lat by umysł, niższe ja, zrozumiało kompletnie nową formę fundamentów tożsamości, reagowania (na zasadzie współpracy i zrozumienia) na bodźce , siły i informacje zeń.
No i jednak imaginacja to bardziej pod kształtowanie świata duchowego (biopiola, przepływy energii na zewnątrz i wewnętrz czy sam ryt działania danych sił) niźli sposób wyrobienia sobie metodologii tejże pracy z głębinami

Fanatyk0piorunów

@Szlachetkin_Szalony w aktywnej imaginacji chodzi głównie o to żeby starać się nie nadawać znaczenia nieświadomym ekspresjom wyobraźni, jak to się ma do rozumienia czegokolwiek, bo mnie się wydaje, że próba rozumienia jest jednym z „przeszkadzaczy”

Gwiazdor0piorunów

@Gepard_z_Libii możliwe że inaczej to rozumiemy, ale obycie się w tych siłach i podejściach to dalej rozumienie tego jak co działa, nie pojedziesz autem jak nie zrozumiesz podstaw, potem to już wyczucie

Chyba że zwyczajnie się myle w tej kwestii, że z jakiejś bardziej obiektywnej perspektywy ja nie powinno istnieć na tak głębokim poziomie prócz jakichś instynktów. Choć nie wydaje mi się prawdę mówiąc, a na pewno nie jest to kwestia czarno biała

Gwiazdor0piorunów

Clue moje jest takie że sfera emocjonalna i dalej instynktowna zostaje ubogacona - udoskonalona przez rozpoznanie i ułożenie, o sferę zmysłów umysłu. u
Umysł zaś o wyluzowanie, kontakt z korzeniami sfer głębin, być może drzewa śmierci, jego pozytywnymi aspektami oczywiście.

Już kompletnie abstrahując od kwestii iż w głębinach są zablokowane szczątki naszego umysłu w ramach oddzielonych części osobowości, które po integracji magicznie się nigdzie nie przenoszą 😛

W tedy jedno z drugim się zazębia i uzupełnia, i w takiej konfiguracji tworzy coś na kształt generatora, trampoliny dla ducha i jego projekcji w rzeczywistości.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Dyskusje

9piorunów

Jak streścić krótko moją filozofię?
Przede wszystkim fatalizm i kontrarianizm prowadzący do nihilizmu poznawczego.
Lekkie wpływy gnostyckie/buddyjskie przecinane niekiedy hedonizmem i thelemą. W przeciwieństwie jednak do gnostyków i buddystów nie wierzę w oświecenie. U G Krishnamurti był bardzo krytyczny do tego pojęcia i uważał, że to nie żadne oświecenie, a wielkie nieszczęście. Był przez to w wielkim konflikcie ze swoim dawnym mentorem Jiddu Krishnamurtim. Czytając kiedyś przypadkiem blog, który mniej więcej nazywał się "rants with undead god" jeszcze bardziej wpadłem w smutek i marazm.
Jak dla mnie nie wiadomo już czy świat to więzienie, plac zabaw, miejsce do nauki, żart czy symulacja. Jeżeli istnieje jakaś nadświadomość, wieczny mózg Boltzmanna, Śunjata, Hadit, czy inny ostateczny stan, który wnika w materię, bądź ją stwarza, to w swoim szaleństwie specjalnie kazał się uwięzić niższym od siebie bytom, by uwolnić się od nudy. Dlaczego więc usilnie pragniemy wyimaginowanej wolności, skoro nawet to co nas wypełnia jej nie chce? A potem będzie płacz, bo wróciliśmy tam gdzie nie chcieliśmy.

Pokaż więcej komentarzy (3)