Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#galaretkanomore

Lider

w Hydepark

13piorunów

Był spacer z dziećmi, trochę ich trenuje przed wakacjami w górach (świętokrzyskich xd) a zwłaszcza najmłodszego bo ile można go nosić no! Przeszedł 4.4 km potem trochę na barana i znowu prawie kilometr szedł, więc ładnie.

* Zjedzone: 2 800 kcal
* Spalone: 2 800 kcal
* Kroki: 23 600
* Spacer: 6.52 km
* Bieg: 6 km / 30 min


Dzisiaj gram na konsoli ile wlezie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Szybko idę spać. Jutro zabieram syna na spacer po lesie i do Exploseum.

* Zjedzone: 2 700 kcal
* Spalone: 2 600 kcal
* Kroki: 18 500
* Bieg: 5.48
* Norweski: był
* Książka: była


Pół dnia spiernoczone bo jeździłem do 13⁰⁰ po lekarzach umawiać dzieci.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

44piorunów

Właśnie się zorientowałem, że wczoraj minął mi rok odkąd zacząłem się ogarniać, tj. zacząłem się ruszać i trzymam michę.

Wzrost: 182 cm
Zaczynałem od: -> Jestem:

Waga: 108 kg -> 78.7 kg
BMI: 32.6 -> 23.8
Pułap tlenowy: 38 (czerwona strefa) -> 50 (niebieska)
Wiek sprawnościowy: 35 -> 26.5

Testosteron: z wyniku delikatnie poniżej normy -> w normie, ale nadal w dolnej granicy xD 50 latek vibe mocno. Mam w czwartek endokrynologa to pogadamy o tym trt.

W ciągu roku:
Rower: 2 300 km
Bieganie: 270 km (biegam chyba od 4 miesięcy, bo wcześniej ze względu na wagę od zbyt dużej ilości chodzenia i biegania umierała mi pięta- po prostu nie mogłem chodzić).

Trening siłowy od jakiegoś pół roku- fbw 3 razy w tygodniu.
Pompki z tagiem praktycznie od startu drogi- zrobiłem ładnych kilkanaście tysięcy w tym czasie.
Podciąganie: na początku nie mogłem podciągnąć się raz, teraz robię w seriach po 8-10.

Liczenie kalorii, minimum 2-2.5 g białka na kg/mc, dużo objętościowo warzyw w posiłkach, zupełne odstawienie alkoholu i pokochanie aktywności.

Wczoraj nieświadomie świętowałem rok mojej pracy poprzez :grinning:

Od początku miałem dynamiczny limit kalorii do spożycia, to znaczy, że sugerowałem się wskazaniami zegarka Garmin, jeśli chodzi o spalone w ciągu dnia kalorie i od tego odejmowałem 300-500 kcal. Z tym co mi pokazuje garmin to wyliczenia kalkulatorów na 2800 kcal na moje zero się zgadzają- bo taka mi średnia dzienna z roku wychodzi.

Mój cel teraz? Estetyczna, atletyczna sylwetka; zwiększanie wytrzymałości i dalsza poprawa kondycji.
Kontynuować 6 dni treningowych w tygodniu (3x siłowy, 3x bieganie/rower), biegać regularnie półmaraton z myślą o maratonie, zrobić w końcu pierwsze 150km+ na rowerze (skąd czas? :smiley: ) i pojechać bikepacking 2-3 dniowy.
Do końca roku zrobić A2/B1 z języka norweskiego.

Będę kontynuował wpisy * i nadal głosił słowo twaroże - jedz nabiał, będziesz szczęśliwy.

*Już mi dzieci nie trzęsą brzuchem krzycząc : Galaretka! Galaretka! XD

Lider2piorunów

Jak ci moge polecic to slbo musisz miec rzeczywiscie ogarnietego endo, albo polece ci goscia, ktory ci to ogarnie, bo to co czasem endo wypisuja to sie w glowie nie miesci. Ogolnie strasznie slabo z wiedza o trt u nas, ale tak jak mowie, kest troche lekarzy co ogarnia i na szczescie coraz wiecej.

Fenomen2piorunów

Wow! Ogromne gratulację, bo to kawał na prawdę dobrej roboty. Szacun za to i trzymam kciuki za plany.
Teraz już rozumiem dlaczego galaretka no more 😂

Pokaż więcej komentarzy (27)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Młody wyszedł ze szpitala. Tomografia głowy- czysto. Okulista stwierdził, że te włókna w źrenicy są delikatne i łatwo ulegają uszkodzeniu, a uderzenie było mocne. Może mu się cofnie a może tak jak wielu z was pisało- już tak zostanie ledwo zauważalne.

* Spalone: 3 800 kcal
* Zjedzone: 3 100 kcal ale dołożę tak z 500 jeszcze.
* Kroki: 28 000
* Bieg: 0.68km + 21.37km
* Norweski: był
* Książka: była

Sukces:
1. Dzisiejsze biegi.
2. Przetrwałem z młodym 3 dni na oddziale szpitalnym i to był dobrze spędzony wspólnie czas

Porażka:
1. Nie dotrzymałem żonie słowa o godzinie powrotu z biegu.


Jutro wracam do rozciągania. Kolejne 3 dni z młodym bo nie ma szkoły ze względu na egzamin 8 klas.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

45piorunów

Niewytrzymie w tym szpitalu z młodym. Już się z nim dogadałem i za chwilę wychodzę pobiegać na godzinę. Jeden dzień siedzenia na d⁎⁎ie i mam psychicznie dosyć.
Wysiłek to najlepsze lekarstwo na adhd podobno.

Chociaż tyle, że za oknem kwitnie piękny kasztanowiec.

Lider

w Hydepark

137piorunów

Być może pamiętacie jak w świąteczny poniedziałek pisałem, że młody dostał kulą armatnią... Tfu, kulą do bule w środek baniaka? Byliśmy wtedy w szpitalu i wszystko było ok, ale wczoraj na profilaktycznym badaniu u okulisty lekarz od razu mnie woła i mówi:
-Zobaczy pan, widzi? Różne źrenice.
I faktycznie, jego lewa delikatnie większa niż prawa. No to dzisiaj, jak już krople z badania wzroku rozszerzające źrenice, przestały działać dawaj go znowu na Izbę Przyjęć. W sumie tak jak mówili: "jakby coś niepokojącego się działo to do nas wrócić".

Oczywiście, w dziecięcym nie robią ani tomografu, ani rezonansu z biegu, musi zostać przyjęty na oddział- a z radosnych wieści: obłożenie jest duże jak będziemy mieli szczęście to w poniedziałek. O.o

Z opcji dostępnych było: wyjść na własne życzenie ze skierowaniem "Pilne" ale czy w poniedziałek będzie dla nas miejsce? Nie wiadomo. Bo lekarka na Izbie sama stwierdziła, że złapać miejsce na neurologii to "jak wygrać szóstkę w totka".

No to siedzimy, ja jedyny tata na oddziale, w pokoju z jedną mamą, którą "jest spawaczem i ona się chłopów nie boi" więc luz, kobitka co nas przydzielała kamień z serca bo tata-chłop na dziecięcym to problem się okazuje. XD

Lekarz na oddziale zrobił wywiad, trochę lekceważąco stwierdziła, że "wg niej z tego raczej nic nie będzie" i... Ja też tak uważam, ale sorry, ryzykować nie będę. Mam trzy tygodnie wolnego to się trochę ponudzimy i spędzimy razem czas.

Trzymajta kciuki aby faktycznie z tego nic nie było.

PS Z powodów oczywistych nie będę robił wpisów ze szpitalnego oddziału.
😉

Tytan2piorunów

@AdelbertVonBimberstein dobrze, że dmuchasz na zimne. A lekarka, co stwierdziła, że „nic z tego raczej nie będzie”, nie będzie niosła konsekwencji błędnej decyzji do końca życia.

Duzo zdrowia dla dziecka! Będzie wszystko ok.

Gruba ryba2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Jak miałem 6 lat, to się wydupcyłem na lód centralnie na cymbał. Mama zauważyła u mnie anizokorię, myk do szpitala, ja nie wiem o co chodzi, czuję się normalnie. RTG, jakieś tam badania, doktur powiedział, że on tu nic niepokojącego nie widzi, a te źrenice to mogę mieć od urodzenia nierówne, tylko nikt się nie przyglądał. Mam do dziś, a to zaraz 30 lat będzie od "wypadku" 😛
Będzie dobrze

Pokaż więcej komentarzy (27)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Wracam do moich wspaniałych śniadań. Dziś dla odmiany serek wiejski wysokobiałkowy Delikato z Biedronki wyprodukowany przez osm koło.
I jest lepszy niż ten z Lidla, taki kompromis pomiędzy leistością (ale ze śmietanki a nie wody) a zawartością suchych ziaren. I smaczny bo nie kwaśny.

Awokado
Pomidorki
Mix zielonych
Sweet chili Heinza bo się pojawił już w sklepach
2 nuggetsy domowe od obiadu wczorajszego (pierś z kurczaka w panierce).

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Dobije klinek twarogu i idę spać. Ostatniej nocy po podróży tylko 3 godziny spałem.

* Zjedzone: 2 045 kcal (twaróg wliczony)
* Spalone: 2 900 kcal
* Kroki: 22 000
* Bieg: 11.31 km


Jutro wstanę na rozciąganie, zrobię dobry trening na siłowni z regeneracyjnym podejściem do nóg (ciężary tak na max 80% normalnych).

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

18piorunów

W końcu pomiary.

1. Łydka: 41cm
2. Udo: 60 cm (ale nie wiem czy w dobrym miejscu mierzyłem, tak w połowie uda)
3. Talia: 78.5 cm
4. Klatka: 102 cm
5. Biceps: 38 cm
6. :eggplant: : 6 cm *

Waga dzisiaj: 81 kg
Wzrost: 182 cm

Wszystko na czczo, bez pompy.

Najbardziej cieszę się, że mi biceps... Spadł. W końcu wygląda ładnie bo co z tego, że było 44 kiedyś jak to tłuszcz a teraz zero tłuszczu.

*Wynik z działania: do spłodzenia dziecka wystarczą 2cm a mam troje czyli:
3x2cm=6cm

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Hydepark

5piorunów

Pobiegałem. W pracy nudy, jutro podróż do domu.

* Zjedzone: 3 250 kcal
* Spalone: 3 300 kcal
* Kroki: 25 500
* Spacer: ~4 km
* Bieg: 13.33 km
* Rozciąganie: 15 minut rano
* Norweski: był
* Książka: przeczytana i jutro skończę "Wir" P.Wattsa bo coś ciężko mi idzie a mam 80% za sobą i zacznę 3 część meekhańskiego pogranicza- ale to w nagrodę za skończenie napoczętej książki.

Sukces:

1. Pobiegłem mimo niesprzyjającej pogody.
2. Pobiegłem dobrze mimo bólu nóg po wczorajszym treningu i biegu.
3. Wygrałem 50 nok w loterii czerwonego krzyża za kaucję z butelek xd (to już łącznie 150 nok wygrane, chyba zostanę hazardzistą!)

Porażka:

1. Po ki czort zjadłem tę gównianą drożdżówkę? Nie wiem. Trudno. Następnym razem nie zjem.
2. Nudziłem się w pracy jak nie wiem.

Generalnie myślę, że mogę spalać więcej niż mi się wydaje ale to waga zweryfikuje... W czwartek jak będę w domu.

Mycie d⁎⁎y i spaćko. Elo.


Lider

w Hydepark

7piorunów

Dałem z siebie wszystko.

* Zjedzone: 2 800 kcal
* Spalone: 3 150 kcal
* Kroki: 23 700
* Spacer: ~6km
* Trening: fbw na siłowni
* Bieg: 5km/27min po treningu
* Norweski: był
* Książka: sporo

Sukces:

1. Dalej radę z tym biegiem po treningu pomimo, że spróbowałem dzisiaj hack squat na maszynie i weszło mi na nogi, że hej i dobiłem łydki na drugiej maszynie, że całe nogi mi się trzęsły jak z niej zszedłem.
2. Pospałem dobrze i uczciwie.
3. W miarę ogarnąłem się z jedzeniem chociaż z powodu nuudy (mieliśmy czekać na robotę) było ciężko.
4. Postanowiłem, że zjem nic/zero/null słodkiego i się udało pomimo, że leży tego od groma na zakładzie: cukierków, batoników, przekąsek na lunchu... Żeby jakieś zdrowe przekąski leżały to nie- chyba będzie trzeba napisać raport. xD

Porażka:

1. Nie zrobiłem prania i muszę wyprać majty na jutro w zlewie.
2. Miałem się porozciągać w pracy a był czas a jakoś zapomniałem- jutro rano nie zapomnę.


Lider

w Hydepark

5piorunów

9.5 godziny snu. Dobrze weszło.
(Ostatnie dni było tak 5-6 godzin max. 😒 )
Dobrze, że wczoraj odpuściłem. Dzięki temu dzisiaj będzie siła dać z siebie 150 procent.

I byłem uczciwy w tym spaniu, w takim sensie, że telefon odłożon, okno zasłonięte, podusia poprawiona i spać.
Gdzieś około 4⁴⁰ przebudziłem się i mógłbym wstać się porozciągać ale stwierdziłem, że jak ćwiczyć to na całego i jak spać to również.
Zrobię to rozciąganie w pracy. xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Odpuszczam dzisiaj biegi i wszystko bo mam poważny niedobór snu i muszę w końcu przespać te uczciwe 7.5h.
Spróbuję wstać rano i zrobić chociaż 30 minut bieg zamiast tego rozciągania. Porozciągam się później.

* Zjedzone: 2 550 kcal
* Spalone: 2 550 kcal
* Kroki: 16 00
* Spacer: ~6km
* Rozciąganie: 15 minut rano
* Książka: była

To chyba wszystko.


Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Szybko, muszę się umyć i idę spać.

* Zjedzone: 2 800 kcal
* Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 20 600
* Spacer: ~6 km na siłownię i z powrotem
* Trening: fbw na siłowni
* Rozciąganie: 15 minut rano
* Norweski: był
* Książka: sporo

Sukces:

1. Znowu udało mi się ładnie wstać rano porozciągać.
2. Zrobiłem fest trening dzisiaj i może jedno ćwiczenie mogłoby mi pójść ciut lepiej tylko.
3. Odezwałem się do Norwega w sklepie, po norwesku czy mu pomóc z zakupami bo był na wózku i zrozumiałem co mi powiedział: Nie, dziękuję mam nadzieję, że sobie poradzę ale dziękuję, że pytasz.

Porażka:

1. Norweski mógłby pójść lepiej ale i tak było ok.


Dużo i bez ogródek mówię o swojej drodze, przemianie i mindsecie i już kolejna osoba mi powiedziała, że wprowadziła przez to pewne zmiany: co do żywienia, aktywności. I to mój największy sukces! Pokazywanie innym, że nie są w swojej walce odosobnieni a życie jest wspaniałe, gdy to ty je ugniatasz- a nie ono ciebie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Dzień zaczął się dobrze, a zakończył wspaniałe. Muszę go powtórzyć.

* Zjedzone: 3 280 kcal
* Spalone: 3 415 kcal
* Kroki: 28 250
* Bieg: 12.5km
* Rozciąganie: 15 minut rano
* Książka: trochę
* Norweski: ... Chyba nie było, zrobię zaraz chwilę

Sukces:

1. Ten bieg: https://www.hejto.pl/wpis/13-794-57-12-5-13-807-07-najtrudniejszy-i-najlepszy-nie-pod-wzgledem-cyferek-ale
2. Wstałem o 5 rano i zrobiłem to rozciąganie, już drugi dzień z rzędu.
3. Po biegu kupiłem sobie takie ciastka, które mnie kusiły od dłuższego czasu i zjadłem tylko tyle ile miała wejść w limit kaloryczny. Reszta na jutro.

Porażka:

1. Za dużo przyglądania telefonu, co najmniej pół godziny mógłbym uciąć i poświęcić na naukę języka.
2. Zjadłem zbyt łapczywie kolację chociaż nie byłem, aż tak głodny i widziałem, że idę biegać. Widmo wysiłku i pominięcia posiłku sprawia, że przesadzam. Zmienię to.


Lider

w Sztafeta

26piorunów

13 794,57 + 12,5 = 13 807,07
Najtrudniejszy i najlepszy- nie pod względem cyferek ale wyzwania- bieg w moim życiu.
Udowodniłem sobie nim, że się da, że można i pokonałem siebie na każdym polu, bo miałem każdą możliwą wymówkę i wszystkie były dobre: mokro, plucha śniegowa, pada deszcz, wieje, zimno 2°C odczuwalna -1°C, przejadłem się trochę przed samym biegiem(to było wymówką aby się zatrzymać albo zawrócić), w pokoju tak ciepło a materac taki miękki... Ale ja nie chcę być jak ten materac! Miękki i ciepły! Nigdy więcej! !
Norweskie zbiegi wcale nie są lepsze, bo robiąc kółko miałem świadomość, że to co idzie w dół to będę musiał się wspiąć. I nie nadrobię tempa. Cel 10km poniżej 50 minut uciekł mi po 4km ale się nie poddałem - cyferki ze mną nie wygrają. Wczorajszą porażkę przekuję w sukces! I zrobiłem to!
I jestem pewien, że dzisiejsze osiągnięcie w przyszłości będzie dla mnie śmieszne, łatwe i osiągalne od tak, ale na nim będę budował i na takich doświadczeniach stawiał się coraz wyżej.
Wczorajsze porażki budują dzisiejszy sukces, a dzisiejszy sukces jest motorem do przekraczania granic- granic swoich możliwości.

Ten bieg dedykuję więc wam: wszystkim walczącym i podejmującym tę nierówną walkę z samym sobą.
"Surrender is an outcome far worse than the defeat."

Jeszcze jest jedno czego się nauczyłem i co jest ważne- rozsądku. Bieg był też po to aby kupić dżem z maliny moroszki i normalnie (a było to trochę po 10km) przerwałbym go i nie kontynuował. Tym razem jednak pobiegłem pomimo, że wszystko mówiło abym tego nie robił- zwłaszcza, że koniec to były takie 2km tylko pod górkę- i dobiegłem!
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Dałem dzisiaj z siebie prawie wszystko. Żałuję, że nie wszystko.

* Zjedzone: 2 320 kcal (zaraz dobije do zera kalorycznego gorzką 87% czekoladą)
* Spalone: 2 700 kcal
* Kroki: 16 400
* Trening: fbw na siłowni
* Spacer: 4 km na siłownię i z powrotem
* Bieg: 1.2 km/ ~6 min :neutral_face:
* Norweski: był, ćwiczenia i słuchanie
* Książka: była, sporo
* Rozciąganie: 15 minut rano

Sukces:

1. 100 kg x3 w przysiadzie- moja psychologiczna bariera pękła.
2. Wstałem rano zrobić te rozciąganie i jutro też jest w planie.
3. Incline dumbell press znowu weszło fajnie.
4. Fajnie rozplanowane i zjedzone posiłki.

Porażka:

1. Zaplanowany bieg po treningu nie udał się tak jak chciałem- miało być ile fabryka da w tempie 3:55 ale po niecałych trzeci minutach mnie odcięło i złapał skurcz pod prawą łopatką. Muszę przeanalizować czy to porażka fizyczna czy w głowie. Liczyłem na minimum 8-10 minut.
2. Byłem zbyt narwany i nie dałem sobie kilku minut między ostatnią serią fbw a bieganiem.
3. Z tym norweskim mógłbym być bardziej rzetelny. Do poprawy.


Na jutro w planie bieg po mieście bo chodniki zaczynają być ładne.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Myćko i spaćko. Rano wstanę wcześniej się porozciągam i chyba wrzucę to w codzienną rutynę.
Generalnie zamierzam wprowadzić poranne aktywności- bieganie, rozciąganie może siłownia.
Jest to nowe postanowienie.

* Zjedzone: 2 500 kcal
* Spalone: 2 500 kcal
* Kroki: 13 100
* Norweski: był, trochę.
* Książka: sporo, skończyłem jedną wróciłem dalej do Pottera po angielsku.

* Sukces: bardzo ładnie zaplanowane i zbilansowane posiłki; w końcu dzień odpoczynku.
* Porażka: mogło być więcej norweskiego i więcej chodzenia.

Cel na jutro: wstać rano i się rozciągać 10-15 minut.


GURU3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Na obrazku królowa herbu Pachy Umytej ścinająca głowę grubasowi 😉

GURU1piorunów

@Opornik Jako właściciel hehehejto (nawet samozwańczy) ma być największy, naj, jak szwajcejnigger! Albo Boguś Linda! Motywować, nie bać się.

Pokaż więcej komentarzy (8)