Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#galaretkanomore

Lider

w Hydepark

16piorunów

Jak totalny amator. xD

Ostatnie dni miałem delikatny zjazd motywacji, nastroju i generalnie samooceny.

Wydawałem się sobie gruby i opchnięty. Podszedłem jednak do tematu od strony analizy problemów żywieniowych.
Deficyt? Jest ale nie na tyle duży aby mieć taki zjazd.
Ćwiczenia? Rozsądna ilość, nie za dużo, nie za mało. Nawet Garmin pokazywał mi stan wytrenowania: szczytowe. :grinning:
Mógłbym ruszać się więcej w pracy bo wpływa to na nastrój ale specjalnie robię dłuższe "spacery" i idę na chętnego załatwić sprawy aby zrobić kroki.
Pogoda? To czynnik zewnętrzny. Jest jak jest nie mam wpływu.
Sen? Nie jest źle. Przeważnie 7 godzin, dzisiaj idealne 7.5 i ocena snu ponad 90.
Szybki przegląd co jadłem i co piłem...

No tak. Co piłem? Kawę, kawę, kubek wody, kawa, kubek wody, pepsi zero wieczorem bo bardzo ją lubię i trochę sobie pozwalam.

Od dwóch dni weszła zatem woda 3x700 ml w szejkerze dla kontroli spożycia i już wczoraj wieczorem brzuch spadł, mięśnie się lepiej zarysowały a dzisiaj rano to już w ogóle była petarda aż sam siebie bym cimcirinci (narcyzm mocno) xD.

Zatem pamiętajcie o dobrym nawodnieniu. Nic wam nie pomoże lepiej w utrzymaniu dobrej sylwetki niż woda i sen.

(bezczelnie wykorzystam)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

20piorunów

Chyba mogę już się trochę pochwalić, może @AdelbertVonBimberstein przyjmie mnie do klubu
Zacząłem ostatni 28 tydzień redukcji (nieco ponad pół roku), zrobiłem sobie z rana nogi, poślad i trochę brzuch, wracałem już się umyć, patrzę, a tu wagę postawili z analizatorem składu ciała. Wynik okazał się lepszy niż sądziłem, bo wyglądam bliżej 10% BF. Tak czy inaczej zadowolony chłop, poszło 86kg -> 68kg (na czczo było 67,3kg), spodnie 3 rozmiary węższe, samopoczucie lepsze, a i plecy dawno nie bolały.
W planie 2 tygodnie na utrzymaniu, a później powolne budowanie masy.

Osobistość1piorunów

@saradonin_redux Jak samopoczucie po 28 tygodniach redukcji?

Gruba ryba2piorunów

@Capo_di_Sicilia ogólnie to całkiem spoko. Oczywiście są pewne minusy, których należało się spodziewać takie jak spadek energii późnym popołudniem. Domyślam się jednak, że ma to związek z tym, że trenuję rano, więc większość węglowodanów (tak nawet do 70%) jem przed południem. Druga sprawa, to że jeszcze kilka tygodni temu mało było dnia (rano ciemno, po pracy znów ciemno), co też nie nakręca. No ale dzień się wydłuża, a węgli będę mógł dołożyć, więc liczę że się wyrówna.

Kompan2piorunów

Nieźle byłeś ulany, ale też i mocno schudłeś i tak z 5 kg masy by się przydało.. Jedz dużo czystego i trening siłowy.

Gruba ryba4piorunów

@Profesor_Wilczur sam się zdziwiłem, że aż tyle smalcu się uzbierało. Tak w ubraniu pewnie nie powiedziałbyś, że grubas, raczej przeciętny chłop po 30 z małym brzuszkiem, który nawet nie odznaczał się jakoś specjalnie na koszulce - czyli typowy skinny-fat. Początkowo chciałem zrzucić "kilka kilogramów", ale potem weszło mi "co, ja nie dam rady?". Tak, teraz plan jest zrobić trochę chudego mięsa, jedzonko chyba mam już nieźle opanowane, a plan ułożony pod swoje cele i ograniczenia, i jeszcze będę konsultował z trenerem, więc jestem dobrej myśli.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Właśnie wróciłem z siłowni.

* Zjedzone: 2 500 kcal
* Spalone: 2 820 kcal
* Kroki: 22 600
* Bieg: około 4km (bieżnia rozgrzewka plus powrót do hotelu)
* Trening: FBW na siłowni
* Norweski: był
* Książka: była i dam chwilę przed snem jeszcze


Mam tydzień na upadku motywacji, ale od tego aby to przetrwać mam dyscyplinę.
Źle się widzę w lustrze, w swoich oczach słabo wyglądam ale rozumem i wiem, że to nie do końca prawda.
Po prostu odzywa się moje spierdolenie i te cholerne kompleksy chcą znowu mieć nade mną władzę.

Nic nie będzie jednak mną rządzić poza umysłem. Jestem jak skała. Osiągnę wszystko co chcę. To nieuniknione.

Lider

w Hydepark

6piorunów

Rozliczyłem sobie podatek w Norwegii. Easy, nie jak w państwie z kartonu. Jak mi to klepną to będzie całkiem niezły zwrot. Doinwestuje w hejto.

* Zjedzone: 2 400 kcal
* Spalone: 2 680 kcal
* Kroki: 19 500
* Norweski: był
* Książka: kilka stron

Chciałem zrobić pranie i zapomniałem. 😛

Na trening niestety nie miałem czasu. Za to jutro siłownia.


Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

35piorunów

Wy jakieś żałosne frajery. Tylko gotowanie w kotle na ogniu. :grinning: Return to monk(e).

Chwalę się moim (wspólnym z @Jaskolka96) średniowiecznym zestawem kuchennym. Kiedyś pokażę wam jeszcze ceramikę.

Jeszcze byłem grubasem, teraz już :heart_hands:

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Hydepark

4piorunów

Jako, że jestem już chwilę po ciąży spożywczej to proszę użytkowniczki o polecenie jakiegoś kremu ujędrniającego.


Lider3piorunów

Polecam 17β-hydroksy-4-androsten-3-on lub C19H28O2

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Byłem dzisiaj na siłowni tu na północy, ilość maszyn... Łolaboga. Obejrzę je sobie na spokojnie następnym razem, dzisiaj wolne ciężary.
Zdecydowanie nie czułem, że mam siłę. Normalnie robię treningi 10-11 rano a nie po 12 godzinach pracy.
Tylko 85kg w przysiadzie dzisiaj. Spokojnie, sukcesywnie idę do 100.
Marynarzu, kiedyś cię pokonam.

* Zjedzone: 2 550 kcal
* Spalone: 2 930 kcal
* Kroki: 22 500
* Trening: FBW na siłowni
* Spacer: 2km pod górkę z siłowni wróciłem pieszo.

Poczytam sobie jeszcze chwilę do snu Harry Potter and The Chamber of Secrets. :smiley:

Chyba dołożę banana do kalorii.

GURU4piorunów

"Marynarzu, kiedyś cię pokonam."

@AdelbertVonBimberstein Hue, hue 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Po wczorajszym rozpasaniu kalorycznym, nawet nie liczyłem ale była pizza, pad thai (nie za duża ta porcja niestety), dwie sajgonki, sałatka z ogromną ilością kurczaka, paczka kabanosów drobiowych (80g), małe frytki i pół okropnego burgera z KFC (nie rozmawiajcie tego gówna macandcheese, obrzydliwe)- więc pewnie spokojnie ze 4-4.5 kcal; no to po tym obżarstwie dzisiaj znowu deficyt. I tego się na razie mam zamiar trzymać.

* Zjedzone: 2 230 kcal
* Spalone: 2 580 kcal
* Kroki: 8 000
* Pompki: 216
* Pompki z nogami na podwyższeniu: 100
* Podciągnięcia: 34
* Norweski: były ćwiczenia wrzucę jeszcze słuchanie.
* Książka: czytam.
* Edit: robiłem jeszcze trening brzucha!; podnoszenie kolan w zwisie:2x20 oraz spięcie brzucha leżąc na plecach z uniesieniem nóg: 2x45sekund

Jestem w Norwegii to wracam do codziennej nauki języka.
Spróbuję też jutro albo pojutrze urwać się w ciągu dnia na siłownię załatwić sobie karnet. Jeżeli mi się nie uda to dwa tygodnie z pompkami i podciąganiem, bo mam gdzie teraz powiesić drążek i to na razie będzie musiało wystarczyć.


GURU1piorunów

Ech, zapuścił bym znowu wąsy....

Lider2piorunów

@Opornik dawaj. Moje w końcu odrosły i robią się przekozackie, bo ostatnio delikatnie przycinałem nad ustami. Teraz idzie włos aż spod nosa do końca. Dam im jeszcze kilka cm aby były majestatyczne.
Wąs to jest to. To jest męskość.

Do Wąsów

Ozdobo twarzy, wąsy pokrętne!
Powstaje na was ród zniewieściały,
Dworują sobie dziewczęta wstrętne,
Od dawnej Polek dalekie chwały.

Gdy pałasz cudze mierzył granice,
A wzrok marsowy sercami władał,
Ujmując wtenczas oczy kobiece,
Bożek miłości na wąsach siadał.

Gdy szli na popis rycerze nasi,
A męstwem tchnęła twarz okazała,
Maryna patrząc szepnęła Basi:
„Za ten wąs czarny życie bym dała!”

Gdy nasz Czarniecki słynął żelazem
I dla Ojczyzny krew swą poświęcał,
Wszystkie go Polki wielbiły razem,
A on tymczasem wąsa pokręcał.

Jana Trzeciego, gdy Wiedeń sławił,
Głos był powszechny między Niemkami:
„Oto król polski, co nas wybawił!
Jakże mu pięknie z tymi wąsami!”

Smutne w narodzie dzisiaj odmiany:
Rycerską twarzą Nice się brzydzi,
A dla niej Dorant, wódkami zlany,
I z wąsa razem, i z męstwa szydzi.

Kogo wstyd matki, ojców i braci,
Niech się z swojego kraju natrząsa:
Ja zaś, z ojczystej chlubny postaci,
Żem jeszcze Polak, pokręcę wąsa!

Franciszek Borgiasz Dionizy Kniaźnin
Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Zaraz w pociong i uwaga! Będzie trzęsło!

* Zjedzone: 2 400 kcal
* Spalone: 2 400 kcal, ale ruszam w podróż więc dzień się dopiero zaczyna.
* Kroki: 13 000

Na nic dzisiaj nie miałem czasu, ogarnąłem trochę w domu jeszcze, wpadłem do dziadka przestawić mu proporcje ekranu w tv bo coś naklikał, zrobiłem geometrię w fordzie (ta, zrobiłem... zapłaciłem xD), skręciłem żonie rower (syn mi "pomagał") bo dostała w prezencie na urodziny, które ma za kilka miesięcy. XD
Romet Wigry Eco, całkiem przyjemny składak. Po doświadczeniach z rowerami miejskimi nie chciałem aby utrwaliła jej się trauma. :grinning:

Znowu będę wykończony lotem, ale przynajmniej mam poduszkę- rogala!
Jutro kalorii nie liczę.


Ciekawe czy siłownię ogarnęli na projekcie tak jak obiecywali. Najwyżej wrócę do pompek i zacznę bieganie "górskie".

Lider2piorunów

chlop leci 15minut i wykonczony, nie no czymajcie mie

Lider1piorunów

@bartek555 20 godzin od wyjścia z domu do dojazdu do hotelu. Do dupy mam połączenie Bydgoszcz- Gdańsk bo muszę teraz 22 brać pociąg, żeby na 6.00 zdążyć na samolot. Nic nie jeździ pomiędzy. :neutral_face:

Fanatyk2piorunów

myślałem o dwóch takich składaksach (ja i babe). za ile go dorwałeś? jezdne to jest?

ps. pozdrów synka z internetum :3

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Jutro napięty dzień więc nie wiem kiedy zmieszczę tę siłownię. ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

* Zjedzone: 2 800 kcal
* Spalone: 3 100 kcal
* Kroki: 17 500
* Bieg: 6.83 + 5.01 = 11.84 km
* Książka: ~60 stron

Ostatnie dni mam jakieś lepsze i mniej się denerwuję. Jutro pakowanie na wylot.


GURU2piorunów

* Zjedzone: 2 800 kcal
* Spalone: 3 100 kcal

@AdelbertVonBimberstein Chłopie, umierasz 😒

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Myślałem, że skończę swoją przygodę z endokrynologiem, bo testosteron w normie (chociaż zawsze mogłoby być lepiej 269.8 mg/dl zwykły [przy poprzednim badaniu było 333, a diagnostykę zacząłem od 194], wolny 8.58pg/ml).

Kurde tylko LH wyszło minimalnie poniżej 1,22 mlU/ml przy normie 1,25-8,62, gdzie poprzedni wynik był 4,57.

Hmm. Zobaczymy, co lekarz powie. Muszę przełożyć wizytę bo jestem w Norwegii niestety w tym czasie. Najwyżej zrobię po powrocie sobie sam odpłatnie jeszcze raz.

Czy duży wysiłek fizyczny mógł mieć wpływ na wynik?

Wołam naczelnego koksa
@bartek555

GURU5piorunów

@AdelbertVonBimberstein mi wyjebalo miesiac do miesiaca z 290 do troche ponad 500 a tylko nowa babe znalazlem xDDD

nie zebym cos sugerowal xD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Prawie bym zapomniał, zaczytałem się. XD

* Zjedzone: 2 470 kcal
* Spalone: 2 820 kcal
* Kroki: 14 500
* Trening: FBW na siłowni
* Bieg: 2.3km po samochód xd
* Książka: 120 stron na raz. Może za kilka dni wam napiszę jak to zrobiłem bez rozpraszania się dziećmi, telefonem, hejto...

Miłej nocy.


Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Totalnie leniwy dzień z oglądaniem serialu i chwilą gry w KCD.
Mocne postanowienie skończyć główny wątek bo ze 250 godzin zrobiłem i ciągle tylko poboczne (gram w to z przerwami od chyba 3-4 lat).:grinning:

Fajny ten telewizor. Obraz petarda a system nic nie zamula (TCL 55 mqled85). Po dwóch dniach mogę gorąco polecić.

Miał być rower, ale cały dzień deszczowy, jutro na pewno siłownia, potem może dam sobie godzinę roweru jeśli pogoda pozwoli.

* Zjedzone: 2 280 kcal
* Spalone: 2 400 kcal
* Kroki: 12 000
* Norweski: ćwiczenia plus słuchanie.


Nie ćwiczyłem dzisiaj to jutro walnę trening fbw jakiego nie widział świat od dawna. :smiley:

Lider

w Hydepark

4piorunów

Miał być rower ale tak zimno rano było, a mi teraz tak dłonie i stopy marzną, że stwierdziłem olać to, włączyłem więc Kingdom Come Deliverance, żeby skończyć główny wątek, doszedłem do wniosku potem, że mam za mały telewizor (Xiaomi trzydzieści kilka cali) i pojechałem kupić TV. :grinning:

Za to zrobiłem życiówkę na 10 km biegiem. Rower planuje 4-5 godzin na czwartek, ale to już nieważne jaka temperatura będzie byle nie padało. Zobaczymy.

* Zjedzone: 2 650 kcal
* Spalone: 2 820 kcal
* Kroki: 19 000
* Bieg: 10 km
* Książka: wczoraj godzinę czytałem, dzisiaj też poczytam.


GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein
>dłonie i stopy marzną
Starość?

Lider1piorunów

@Opornik raczej inna dystrybucja ciepła i przyzwyczajenie po zrzuceniu tłuszczu. Ta zima była trudna dla mnie pod tym względem, zwłaszcza, że pracuję na zewnątrz w Norwegii.
Mam taką hipotezę, że jak masz więcej tłuszczu to organizm spokojnie może puszczać krew w kończyny i lepiej ci je ogrzewa, ale jak musi już dbać o temperaturę narządów wewnętrznych, które wiadomo są najważniejsze, to pal licho kończyny i palce marzną. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)