Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gory

Lider

w Hydepark

16piorunów

Jak wrócę to tak za 3 tygodnie planuję samotny wyjazd gdzieś w góry.

Pytam starych wyjadaczy: jaki kierunek proponowalibyście obrać unikając jak najbardziej komercyjnych noclegów?

Najlepsza opcja to dla mnie hamak + tarp ewentualnie karimata jak nie byłoby gdzie hamaka powiesić. Prowiant w plecak i kuchenka turystyczna albo ognisko.

Jest gdzieś dostępna baza jakiś półdzikich kempingów? Bo, że w parkach narodowych nocować nie wolno to wiem.

Chciałbym zrobić jakieś 100+ km w 3 dni.

Gruba ryba4piorunów

Zdecydowanie polecam Beskid Niski. Pustka, spokój, dzika puszcza, minimum turystyki. Nie ma parku narodowego więc na luzaku można spać gdzie się chce. Są też wyznaczone pola gdzie jest palenisko, wiatka, daszki, ławeczki itp. Raczej wszystko zadbane. Miejscówki, które znam i gdzie sam spałem, wgl tę okolicę polecam bardzo:

https://maps.app.goo.gl/8Pcjb7zwdM7iG4S8A

https://maps.app.goo.gl/QCQT4VnTLDkrXR756

https://maps.app.goo.gl/xpZKwCrnquzgCiyk9

Pokaż więcej komentarzy (29)

Fanatyk

w Fotografia

65piorunów

Po ulewnych deszczach zrobilismy sobie z Chrisem foto-spacer w poszukiwaniu wodospadow nad Buttermere. Na zdjeciach Sourmilk Gill podobno klasyfikowany jako wodospad kaskadowy ale nie jestem pewien czy to oficjalnie jest uznawane za wodospad 😅 Dlugi czas migawki (1/10s) dla efektu rozmycia wody, strzelone z reki, bo z lenistwa nie chcialo nam sie rozkladac statywow 😆

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Fotografia

67piorunów

Droga Mleczna nad Lodore i jeziorem Derwentwater w Lake District cykniete z Surprise View (polecam na zachod Slonca, jesli ktos bedzie mial okazje). To juz koncowka sezonu na Droge Mleczna i raczej ostatnie moje zdjecie w tym roku, zanim duzy ksiezyc znowu zniknie z nocnego nieba, centrum galaktyki bedzie juz dla nas w UK niewidoczne az do wiosny. Mam pare innych pomyslow na zdjecia nocnego nieba i licze tez na jakas zorze polarna, bo dalej jestesmy u szczytu aktywnosci solarnej :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Koneser

w Hydepark

83piorunów

Takie zdjęcie wczoraj popełniłem starym nikonem D90. Pozostałych portretów nie będę wrzucał. Zamiast tego trafia do rodzinnego albumu. Ale to się dla mnie podoba 😅

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Góry

59piorunów

Siema,

Nocne gorcowanie w :hiking_boot:

---------

Szczyty: Suchora, Groniki (Gorce)

Data: 12/13 września 2025 (piątek/sobota)

Staty: 14.8km, 4h15, 560m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Trasa zrobiona z tatą z okazji jego urodzin - bez spiny, z długimi przerwami, żeby nacieszyć się atmosferą.

Informacje praktyczne:

* Samochód zostawiliśmy przy przystanku autobusowym, na żwirku. Nie wiem, czy można tam parkować, ale na mapach widziałem jakieś stojące auto - miejsca jest na może 4-5 samochodów.

* Na Suchorze, na małej polance, znajduje się obserwatorium astronomiczne - wyglądało na zamknięte dla turystów.

* W drodze między polanami Suchora i Pudziska, na trasie zielonej ścieżki dydaktycznej, jest źródełko.

* Schronisko PTTK na Starych Wierchach jest otwarte dla strudzonych turystów również w nocy - można sobie zrobić herbatę lub skorzystać z toalety.

Co było fajne:

* Na tym odcinku zobaczyliśmy aż 12 salamander! Warunki były idealne: świeżo po deszczu, chłodno, noc, czyli ich pora żerowania.

* Przy schronisku zrobiliśmy z tatą dłuższą przerwę na kawę, której parzenie należy do rytuałów taty. Zrobiłem tacie niespodziankę, bo wziąłem ze sobą napoleony, które obydwoje uwielbiamy, także mieliśmy sporo radochy z tego wspólnie spędzonego czasu.

* Tęskniłem już za nocnym łażeniem - warunki były idealne, cisza, spokój, delikatny wietrzyk, klimat pierwsza klasa.

Co było mniej fajne:

* Pod koniec dorwała nas lekka mżawka - poza tym było świetnie.

Trasa do polecenia - wysokość zdobywa się spokojnie czerwonym szlakiem spacerowym. Jest miło i przyjemnie. Po drodze schronisko, przy którym można odpocząć. W drodze na dół kilka polanek z ładnymi widokami. Ech, kocham Gorce.

Fanatyk3piorunów

Ale za⁎⁎⁎⁎ście. Najlepszego dla Taty i gratulacje dla Ciebie - taki prezent to jest coś.
I ten tort...
Szacun Stary.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Ciekawostki

45piorunów

Hiszpan Carlos Soria ma 86 lat, urodził się kilka miesięcy przed wybuchem IIWŚ. Właśnie mu się udało zdobyć 8. szczyt świata Manaslu (8163 m.n.p.m).

Hats off.

https://wspinanie.pl/2025/09/carlos-soria-manaslu/

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Góry

52piorunów

Siema,

Dzisiej :hiking_boot: - edycja bombelkowa :baby:

---------

Szczyt: Chełm (Beskid Makowski)

Data: 24 sierpnia 2025 (niedziela)

Staty: 8.5km, 4h30, 340m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Zielony szlak z Myślenic na Chełm jest bardzo popularną trasą wycieczkową rodzin z dziećmi. Po jednej z nocnych eskapad, postanowiłem wziąć tu swoje dziewczynki i zobaczyć, jak prezentuje się w świetle dnia.

Informacje praktyczne:

* Sporych rozmiarów bezpłatny parking znajduje się tutaj.

* Na górze znajduje się karczma (kiepskie jedzenie, ale mają pieczątkę) oraz wieża widokowa (płatna).

* Pierwsza część trasy prowadzi raczej stromo pod górę, ale dzieciaki powinny dać radę.

* W pobliżu szczytu drogę dla pieszych przecinają trasy rowerowe do MTB, więc trzeba uważać.

Co było fajne:

* Dziewczyny miały dobry humor i szło się nam fantastyczne, bez narzekania i dramatów.

* Odcinek leśny był bardzo przyjemny.

Co było mniej fajne:

* Kiepskie jedzenie w karczmie na szczycie.

Ogólnie trasa do polecenia na szybki wypad za miasto. Myślę, że może być dobrą opcją na pierwszą wycieczkę w góry z dzieciakami.

GURU6piorunów

@Piechur dawno myszy nie było. :smiley:

Wczoraj kolega mi raportował krótki wypad z gór, w czwartek pojechali. Wzdychał ze szczęścia, w 3 dni zrobili z córką 80km. No ale córka już pełnoletnia.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Dyskusje

137piorunów

XXII Przejście Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej.

141km, przewyższenia 5000m.

Mój czas przejścia to 34 godziny i 50 minut.

6g52m grań Karkonoszy (32km Szklarska Poręba - Przełęcz Okraj).

W 24 godziny przeszedłem 100,4 kilometry.

Aplikacja Suunto podała, że na całej trasie zrobiłem 190976 kroków.

Uczestniczyłem i ukończyłem po raz szósty w tę wspaniałą imprezę dla osób, które mają zespół niespokojnych nóg😁. Start odbył się w piątek o godzinie 10:00 i limit ukończenia wynosił 48 godzin. Wystartowało blisko 500 osób na całość trasy a do soboty wieczór wycofało się około 200 ale oficjalna liczba pewnie się jeszcze zwiększy.

Sama trasa poza Karkonoszami nie jest jakoś zbytnio męcząca i widokowa. Prowadzi w większości znakowanymi szlakami turystycznymi przez cztery pasma górskie (Karkonosze, Rudawy Janowickie, Góry Kaczawskie, Góry Izerskie). Sporo idzie się zadupiami, łąkami, krzakami itp. Organizator oferuje tylko jeden punkt żywnościowy około 55km na którym częstuje zupą. Jest trzynaście punktów kontrolnych, na co drugim jest woda do picia i uzupełnienia swoich zapasów. Także większość pożywienia trzeba mieć w plecaku albo zdobywać po drodze. Piechurów wykańcza głównie dystans i to co z nim związane. Odciski, bóle mięśni, stawów, brak snu, złe odżywianie.

Ja stawiam zawsze na buty biegowe i lekki plecak (tym razem 5,8kg). Cały czas od startu coś jem i piję żeby nie mieć przerwy w dostawie kalorii. Trasę znam dość dobrze także idę w sumie na pamięć bez zaglądania do mapy dostarczanej przez organizatora. Najgorsze dla mnie są trzy odcinki: zejście do Przełęczy Okraj, podejście przy dworcu Szklarska Poręba Dolna i zejście dawnym torem saneczkowym. Idę dzień i noc bez snu żeby drugą noc nie spędzić na szlaku. Robię dwie dłuższe przerwy gdzie napycham się po korek(Okraj, Góra Szybowcowa). Większość prowiantu jem w marszu gdy tylko jest bardziej płasko. W tym roku było najcieplejsze przejście a ja miałem problemy z nawodnieniem się i około 20 - 30 kilometrów brakowało mi mocy. Nie będę się więcej rozpisywał bo możnaby książkę napisać lepiej zapisać się i samemu spróbować :stuck_out_tongue_winking_eye:. Na pytania z chęcią odpowiem dorzucę swój tag 😉.

Podczas przejścia mój żołądek przerobił:

Cola 0,5

Pomidorowa

Jogurt proteinowy

Pajda ze smalcem

2 x Pierogi ruskie

Kofola 0,5

2 x Żelki mini

4 batoniki

Pomidorowa z makaronem

Pół dużej pizzy farmerskiej

4 x Ryż tubka

Żurek

Rożek cytrynowy

5 kostek czekolady

4 x isotonik w proszku

Bułka ze schabem

2 x Cola puszka

Fanta 1L

Dextro

Garść paluszków

Garść czipsów

Woda 11L

Wołam tych którzy piorunowali mój komentarz o sprawdzeniu ile kroków można zrobić w dzień:

@szasznik @Panda @globalbus @Vrake @Mork @xepo @Lunek1 @Trypsyna @maly_ludek_lego @myoniwy @bartek555 @BoguslawLecina

Pokaż więcej komentarzy (42)

GURU

w Hydepark

86piorunów

Nie wiem czy ktoś się zastanawiał, ale żyje!!!

Niestety Padł mi telefon a nie miałem jak podładować więc dopiero teraz relacja z reszty wycieczki :smiley:

Do Morskiego Oka była tak naprawdę wycieczka, prawdziwe wspinanie zaczęło się od Czarnego Stawu pod Rysami. Do Buli było ciężko, później zaczęła się RZEŹNIA. I nie chodzi mi tylko o problemy fizyczne!

Ekspozycja była wprost przerażająca. Gdyby nie to że mieliśmy uprzęże, myślę że bym nie dał rady wejść na szczyt. Z lewej przepaść, z prawej przepaść. To mój pierwszy raz w tak wysokich Tatrach więc powiem szczerze że miałem pełne portki.

Dalej, TŁUMY. No tego się nie spodziewaliśmy. Czekania w kolejce było 2 godziny! Plus problemy bo na łańcuchach jest bardzo ciasno więc trudno było się poruszać.

Ogólnie wyjazd oceniam bardzo pozytywnie, jestem bardzo zadowolony. Oficjalnie, z dowodem, wczoraj koło 15.30 byłem najwyżej położonym w Polsce użytkownikiem hejto 😉😁😁😁

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Góry

40piorunów

Baníkov się nie udał, ale też było za⁎⁎⁎⁎ście :grinning:

:mountain:

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Góry

43piorunów

Miał być Baníkov przez Wołowiec i Rohacze, ale kończymy na Rakoniu. Pizga okrutnie, wiatr w porywach do 70, a może i 90 km/h, w pewnym momencie zwiało mi okulary. No cóż, innym razem 😛

:mountain:

Gruba ryba2piorunów

@Piechur nienawidzę wiatru w górach. Jedno z moich dwóch najstraszniejszych wspomnień z życia, to właśnie wiatr chcący nas pozabijać na Sarniej Skale.

Gruba ryba1piorunów

@Piechur właśnie my też z tych lubiących żyć. Moją czterdziestoparokilogramową żonę to prawie porwało jak latawiec i skończyło się tak, że oboje schodziliśmy stamtąd w pozycji odwroconej na czworaka. W pewnym momencie jak leżelismy wklejeni pomiędzy skały to zastanawiałem się jak wezwać helikopter, skoro pewnie telefon wywiałoby mi z rąk xD. Trochę się w życiu nachodziliśmy po górach, ale coś takiego to pierwszy i jedyny raz było.

Pokaż więcej komentarzy (7)