Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gry

Gruba ryba

w Gothic

9piorunów

42h za mną.

Cóż mogę rzec - bawię się wyśmienicie.

Jeśli jesteście fanami serii (czytaj: nazywacie się Polakami :grinning: ), to szybciutko do sklepu po kopię w pudełeczku. Z całą świadomością piszę, że gra została stworzona z pasją i szacunkiem do oryginału dodając przy tym, do znanego nam na pamięć świata, mnóstwo nowego i świeżego contentu.

Zresztą - po 30h zabawy ledwo nadgryzłem drugi rozdział. Świat zachęca do eksploracji, zwiedzania każdego kącika, a potem uciekania przed bestiami, które biorą nas na hita. Choć z oryginału znamy większość ścieżek, a nawet wiemy gdzie jakiej poczwary, czy skrzyni ze skarbem się spodziewać, to nie brakuje nowych elementów w górniczej dolinie. Zachowano oczywiście to, co stanowiło moc Gothica i gier z tamtego okresu - odczuwalny progres postaci, fakt, że skille to nie "3% odporności na opad śniegu w trakcie lata', tudzież opcja dodatkowej linii dialogowej dla 5 npc w grze, tylko realna zmiana wpływającą na rozgrywkę.

Cały świat pozostał niegościnny, ponury, wyprany z nadziei na wolność. A przy tym ma swój urok i potrafi zachwycić klimatycznymi miejscówkami, podkreślonymi absolutnie kapitalną oprawą audio. Każdy obóz przeszedł metamorfozę, co jeszcze bardziej podkreśla odmienność trzech frakcji. Bagno stało się bardziej niedostępne i męczące, stary obóz ma jeszcze więcej biedy i beznadziei, zaś nowy stał się jeszcze bardziej śmierdzącą speluną. Tak jak w oryginale, tylko intensywniej. Każdy npc zajmuje się oczywiście swoimi sprawami, ma swoją funkcję i może też nie mieć dla nas czasu, czy chęci do rozmowy.

Co ciekawe, dzięki glosariuszowi z gry zrozumiałem dlaczego npce niby bez powodu rzucają się na gracza. Otóż jeśli przyłapią go na myszkowaniu po swoich chatach, to po wygonieniu beziego wchodzą do środka sprawdzić, czy nic nie zniknęło. I jeżeli tak się stało, to rzucają się na nas wszczynając alarm. Jest to trochę nieczytelne i kilku recenzentów narzekalo na dziwne zachowania npc, którzy rzucali się na nas bez powodu, ale po poznaniu mechanik gry - powód był tam zawsze. Możliwe też, że poprawiono to w jednej z 5 łatek, które wyszły po premierze.

Znany nam rozwój postaci przeszedł delikatną metamorfozę poprzez dodanie nowych umiejętności, czy balans statystyk.

System walki uległ zmianie, także względem prologu i dema, które były wcześniej udostępnione. I to zdecydowanie na plus, ale nie ma co się spodziewać rozbudowanej mechaniki rodem z KDC Deliverance.

Jedną z kilku nowości jest nurkowanie - jeden z nauczycieli może nam przekazać wiedzę, dzięki której pasek powietrza przestaje być dużym ograniczeniem. A pod wodą jest co robić! Świetnie oznaczono interesujące miejsca, czy to roślinami fluorescencyjnymi, które można oczywiście zbierać, czy dostrzegalnymi prądami, które prowadzą nas do małych historii, które współtworzą niepowtarzalny klimat kolonii. Czy to skrzynia z kosztownościami we wraku statku, czy zamknięte zapasy w domu zalanym wodą, albo nieboszczyk z kamieniem u nóg. Może nie znajdziemy tam miecza, który zmieni balans gry, ale jakieś mikstury, czy parę bryłek rudy, które z pewnością się przydadzą.

Dodano trochę nowych questów, w starych dołożono nowe wątki, więc odkrywając po raz wtóry znaną nam historię bawimy się i odkrywamy coś świeżego.

Ciężko jest też już na dzień dobry wzbogacić się do niebotycznych ilości rudy (kto pamięta buga na podwajanie rudy po pobiciu z G1?) - np. sprzedaż większej ilości tych samych przedmiotów obniża ich wartość u handlarzy, przez co trzeba się nachodzić i napocić, żeby spylić fanty. I ma to głęboki sens, bo który biedny handlarz chciałby wejść w posiadanie 50 kubków, 100 talerzy i 80 kłów wilków? Dzięki temu każdy grubszy wydatek trzeba rozważyć. A rudę jest na co wydawać, bo doszły duże możliwości ulepszania pancerza, zaś co lepsze umiejętności też kosztują niemało. Na początku piecze d⁎⁎a, bo jakże to, starego wyjadacza goticzkowego nie stać na wszystko w pierwszym akcie? Skandal! Ale żeby nie było - jak się postaramy i poświęcony trochę czasu, to o rudę martwić się bardzo nie trzeba.

Postanowiłem też zaufać tutejszej braci i rozwinąć umiejętności otwierania zamków do mistrzowskiego poziomu - dzięki temu miło spędziłem czas w pracy na nudnych callach opierdalając zewnętrzny pierścień starego obozu i z rzadka musiałem posiłkować się skryptami do otwierania.

Walka jest... Ok. Nie wybitna, nie bardzo kiepska. Niewątpliwie da się pokonać mocniejsze postaci czy potwory przy użyciu różnych sztuczek, ale nie są to już typowe exploity, jak w oryginale, tylko raczej wymagane jest reagowanie na to, co widać na ekranie. Duży minus za bardzo łatwe uszkodzenie sojuszników w walce - zdarzyło mi się już nie raz wczytywać grę, bo miecz podczas walki zahaczył o postać niezależną. Nie da się też "zablokować" celownika na jednym wrogu, zaś bezimienny atakuje w kierunku w którym jest obrócony - to sprawia, że po wykonaniu uniku możemy przez przypadek wykonać cios w złym kierunku i odsłonić się na ataki.

Znacznie poprawiono też główny wątek i swoiste dziury, które nie były wystarczająco zakomunikowane. Jasnym staje się po ceremonii przywołania, że śniący to demon przyzwany przez orków celem zagłady ludzkości, bardziej zrozumiałe są też decyzje włodarzy poszczególnych obozów po wydarzeniach ze świata gry - czy to zalania starej kopalni, czy niepowodzeniu rytuału przywołania w obozie bractwa.

Dużym plusem jest na przykład to, że gdy idziemy z jakąś ciamajdą na spacer i zadziobią typka ścierwojady, to ten nie ginie, tylko ląduje na ziemi, aby podnieść się po pokonaniu przeciwników. Dzięki temu nie trzeba wczytywać gry kilka razy podczas spacerków w towarzystwie.

Żeby nie było - gra dalej wymaga od gracza częstego wciskania F5 i F9. Osoby przyzwyczajone do autozapisu co kilka chwil mogą być tym faktem zirytowane, ale nie oszukujmy się - ta gra to przede wszystkim ukłon do starych capów pamiętających czasy gdy gry wymagały od gracza planowania i ostrożności, a nie prowadzenia za rączkę po ścieżce na minimalnie.

Ścieżka audio to istna perełka. Naturalnie stoi za nią doskonale znany fanom serii Kai Rosenkratz. Poza odświeżeniem starych hitów, które przyczyniły się do sukcesu serii, uraczył nas mnóstwem nowych kompozycji. Udźwiękowienie tła także dokłada cegiełkę do klimatu i jedynie mógłbym się przyczepić o parę niepasujących emocjonalnie fraz polskiego voice actingu, czy sporadyczne nieprzetłumaczone kwestie, ale to drobnostki. Całość stoi na wysokim poziomie.

Graficznie jest ok. Nie jest to najpiękniejsza gra ostatnich 5 lat, modele postaci są momentami... dziwne? Ruch warg względem tekstu mówionego też nie jest idealnie dopasowany, ale gra nie jest brzydka. Potrafi zachwycić widoczkami, świat pomimo swoich niewielkich rozmiarów jest wyraźnie zróżnicowany. Nie podoba mi się do końca model głównego bohatera, ale z drugiej strony skazaniec nie musi być piękny, może mieć przeciętny chłopski ryj. Największym zaskoczeniem na plus jest sama optymalizacja - gra chodzi płynnie w 2k (QHD 2560x1440) na wysokich detalach na 5 letnim komputerze z rtx3060, 16GB RAM, ryzenie 5600x przy włączonym wsparciu dlss czy tam fsr ustawionym na tryb optymalny/zrównoważony.

Tym samym tytuł nie ma wsparcia na steam decku. Choć widziałem na YT filmiki, że gra się na nim włącza, to wygląda kiepsko i chodzi raczej słabo, nie poleciałbym więc tego rozwiązania.

Powiem z ręką na sercu, że dawno nie grałem w grę, która tak bardzo by mnie wciągnęła. Wsiąkłem do tego stopnia, że wręcz piwniczę do późnych godzin nocnych, jak za starych dobrych czasów gimnazjum i nie mogę się doczekać każdej kolejnej godziny spędzonej w kolonii. Biorąc pod uwagę pół miliona sprzedanych kopii tydzień po premierze trzymam kciuki za Alkimia Interactive, aby otrzymali stosowne wsparcie od wydawcy i dowieźli dla nas za kilka lat także remake dwójki.

Tytan

w Hydepark

13piorunów

No i krótka ankieta, ponieważ tego nie przetestuję już przed oficjalnym playtestem na steam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Stworzyłem w końcu ostatnią zakładkę menu i ten temat zostaje zamknięty.
Czy to co widzicie na screenach, jest jasne?
Czy wyjaśniłoby wam część nieznanych w świecie gry?

Przykładowo
- Umieracie i nie wiesz co teraz się stało, co z zdobytym żarem, odblokowanymi poziomami, gdzie i jak się odrodzić.
- Zahaczyłeś o kolce albo inną przeszkodę w świecie gry, coś z Ciebie wypadło i poleciało do latarni pod sufitem, a tam zmieniło się w motyla i tak sobie teraz lata, ale nie widzisz żadnego paska życia i nie wiesz ile Ci ich zostało.

Tak więc odpalasz menu, przechodzisz do zakładki "Kroniki" (później zmienię na coś bardziej odpowiedniego)
I szukasz informacji, to co znalazłeś jest na screenach.

Czy po przeczytaniu tego, potrafisz wyjaśnić co się stało?
Wiesz jak zachował się świat wokół Ciebie i czego dokonał i co teraz musisz zrobić?

Jeżeli nie wszystko udało się wyjaśnić, proszę o opisanie tego w komentarzu.
Czego nie zrozumiałeś, czego zabrakło, czego w ogóle nie ma a być powinno.

Czy załączone screeny wyjaśniły Ci co właśnie się stało w świecie gry?

  • Tak, udało mi się odkryć co się stało42% (5 głosów)
  • Nie, informacje nie są czytelne i zrozumiałe42% (5 głosów)
  • Częściowo, nie wyjaśniły mi wszystkiego [Proszę opisz w komentarzu]8% (1 głos)
  • Praktycznie dalej nic nie wiem [Proszę opisz w komentarzu]8% (1 głos)

12 głosów

GURU2piorunów

No... Kapturek wlazł w pułapkę i w wyniku obrażeń stracił trochę dusz, które ewakuowały się w postaci motyla? Ilość dusz można sprawdzić w statystykach postaci?

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Gry

24piorunów

No i przeszedłem Death Stranding. Ależ to jest mindfuck fabularny.

Komponent kooperacyjny gdzie struktura ma szansę pojawić się w rozgrywkach innych graczy to bardzo fajny pomysł

Zbudowałem wszystkie segmenty autostrady idącej przez całą mapę, zebrałem masę lajków od innych graczy, rozdałem masę laików innym graczom.

Czasami niektóre elementy gry się dłużą (czasami cut scenki, czasami piesze wędrówki) , Kojima ma zapędy do bycia reżyserem filmowym. Ogólnie solidna gra, ale nie arcydzieło.

Bardzo miło się gra na Steam Controller BTW, polecam tylko wyłączyć w opcjach Steam dla tej gry przyciski na spodzie pada. (Zbyt łatwo można je wcisnąć przez przypadek)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Gry

13piorunów

Takie post scriptum do mojego wpisu o . Ja naprawdę nie wiem, gdzie mają uszy ludzie chwalący ten dubbing. Bez spoilerów.

Rozmowa z ciut ważniejszym NPC-em, który ma jakąś tam rólkę w fabule. Gość tłumaczy swój plan, jest przy tym dość wyluzowany, może nawet nonszalancki. Taki typ pomniejszego pana na włościach, który ma do gracza interes. Wszystkie kwestie wypowiada właśnie w taki spokojny sposób, za wyjątkiem tej jednej linijki w środku rozmowy (dosłownie w środku dłuższej wypowiedzi, nie zaraz po wybraniu odpowiedniej opcji dialogowej - między jednym zdaniem a drugim) - gdzie przełącza się na lekko bełkotliwe i płaczliwe zawodzenie. Czym się różni ta linijka? Podczas jej wypowiadania postać popija z kielicha i nawiązuje do swoich motywacji. Zaraz po niej wraca do poprzedniego tonu.

No to jest niemożliwe, by aktor nagrywał tę rozmowę w całości. To wygląda, jakby dostali kwestie z całej gry ułożone alfabetycznie i lecieli po kolei - a przy tej była wskazówka, że postać robi przerwę na łyk alkoholu. No to dawaj, nagrywamy jakby był pijany.

Mógłbym też założyć, że to po prostu dogrywka w innym terminie i przypadkowo realizatorowi uciekł kontekst, ale takie losowe intonacje są w całej grze.

Reżyseria tego dubbingu jest koszmarna.

Gdyby ktoś tak zdubbingował animację kinową, to byłaby murowanym hitem. Ale z memów.

Fanatyk2piorunów

Ciekawe jak angielska wersja, osobiście nie jestem fanem polskiego dubbingu więc grał bym raczej po obcemu + napisy.

Gwiazdor2piorunów

Ale mówimy o dubbingu polskim czy angielskim? xD pytam bo jeszcze nie grałem a mam w planach

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Gry Fabularne

0piorunów

"Dobra, robimy postać." I wtedy zaczyna się to, co wszyscy znamy. Otwierasz podręcznik. Czytasz jedną stronę. Potem drugą. Po 40 minutach nadal nie wiesz, czy właśnie tworzysz bohatera, czy szykujesz się na magisterkę. Daggerheart - Class Packi powstały właśnie po to, żeby wejście w system było trochę prostsze.

Czyli: dobra, zaczynamy sesję.

-> https://rgfk.pl/k/52304/daggerheart

Kosmonauta

w Dyskusje

7piorunów

Będę grał w gre

Metal Geralt Solid 4: Guns of the Patriots

Spolszczenie

https://vetspolszczenia.pages.dev/projekt.html?id=metal-gear-solid-4-guns-of-the-patriots-master-collection-versio

Śmiga bez problemu na SD

Co to pierwsze filmiki maja wspólnego z gra(no może samo pytanie w teleturnieju tak ) nie wiem ale Hideo nie jest przewidywalny

Autorytet1piorunów

@Herr_Tygrysek Kurde, po tym jak wyszedł MGS4 na PC to chciałem sobie nawet spróbować ograć całą serię, bo grałem tylko w jedynkę na PSX. No i chciałem sobie tę jedynkę ograć jeszcze raz ale kurde to jest niegrywalne xD Sterowanie jest tragiczne, jest jakiś taki dziwny lag przy poruszaniu się, do tego Snake klei się do każdej ściany przez co kamera szaleje, no ciężko ugułem. Chyba sobie obejrzę fabułę na youtube xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Hydepark

16piorunów

Japierdziele.

4:30 rano.
A ja od 14 siedzę i ogarniam kolejne punkty z listy.
Morda mi się mocniej drze niż na koncercie rockowym ʕ•ᴥ•ʔ

Ale kolejna rzecz, która była na liście została skończona.
Zostało już do zrobienia tylko okno "Kroniki" czyli proste okno pomocy.

Ale dziś znów poprawiłem lagi, zoptymalizowałem kod i usunąłem kilka dróg, które mogły prowadzić do tworzenia się bugów.
Zmieniłem nazwy wszystkich biomów aby pasowały do wizualnego stylu, dobrałem na nowo kolory i stworzyłem na nowo okno statystyk, tym razem już w pełni funkcjonalne.
Zostało tylko jedno okno i GUI mam z głowy.
Przeciwników już dawno mam z głowy.
Pułapki czekają na dokończenie i pozostałe poziomy.

I po tym możemy ruszać z wersją DEMO na steam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Na screnach widać jedną nowość.
Informacje ogólne o grze, czyli ile odkryliśmy map z ilu, ile znaleźliśmy danych obiektów.
Widoczne zawsze.

Na dole natomiast mamy informacje o aktualnym biomie w którym się znajdujemy.
I tutaj są 2 wersje, albo widzimy 1 / 41 - czyli ile poziomów mamy i ile jest na danym biomie.
Albo widzimy 1/ ??? czyli nie widzimy ile danych rzeczy na danym biomie jest, ale widzimy wciąż ile my posiadamy.

Odblokowanie tych informacji będzie kosztować, u specjalnego sprzedawcy, na każdym biomie będzie 1 z nich.
Sprzedawał informacje o biomie, po zakupie odblokujemy sobie widok właśnie ile sekretów powinniśmy znaleźć na danym biomie, ile umiejętności tu jest.

No i widać, że jeden biom = 41 osobnym poziomom.
Ważne, nie jest to mapa, więc nie odblokujemy widoku nieodwiedzonych poziomów tym przedmiotem.
Do tego będzie inny przedmiot (▀̿Ĺ̯▀̿ ̿) Trzeba kosić Kapturka na żar ile się da

Fenomen

w Dyskusje

47piorunów

Po prostu zdechnę xd

Ostatnio gdzieś powiedziałem w rozmowie z matką, że czasami sobie wieczorami zagram w jakąś gierkę. No tak jakoś wyszło z luźnej gadki o niczym i że odstresowuję się siekając potworki.

Godzina zaraz 22:00, telefon. Do 36 letniego chłopa.

Że ogląda teraz materiał o jakichś lootboxach i że dzieci wydają dziesiątki tysięcy złotych na uzależnienie, że olaboga, płacą za te paczki. A ty "masz skłonność do uzależnień" i grasz w gry. Masz problemy finansowe? Wydałeś już wszystko na gry?

xDD K⁎⁎wa mać...

Tak, mam skłonność do uzależnień, dlatego w wiele wpadłem w życiu(został już tylko rower, reszty się pozbyłem ciężką pracą nad tym łbem, rower zostawię), ale akurat nie hazardu, ani k⁎⁎wa płatności w gierkach. Przez całe życie zapłaciłem całą stówkę za większe skrzynki w POE, ale to raczej trzeba traktować jako zwykłą opóźnioną zapłatę za grę. Hazardu nigdy nie lubiłem, bo moja skłonność opiera się na "pewności wygranej" :grinning: Jak walniesz kielicha, to mniej więcej wiesz jak się poczujesz. Ja nawet u buków nie obstawiam, mimo oglądania sportów maści wszelakiej. Ot, mojej skłonności nie kręci niepewność wyniku. Wręcz odstrasza i porażka boli tak, że nienawidzę hazardu z samej jego zasady.

Cieszy, że się martwi, ale poczułem się jakbym był skończonym kretynem, wydając dziesiątki tysięcy, albo i w sumie setki, skoro miałbym mieć problemy finansowe, na granie w gry xD Gdzie gram z pół godziny dziennie.

Aczkolwiek materiał tvnu słyszałem w tle podczas rozmowy, no nie powiem. Brzmiał apokaliptycznie xD

Fanatyk9piorunów

@npnptcn Kolega jeszcze się nie nauczył, że rodzinie nie mówi się nic, co może być wykorzystane przeciwko Tobie? Moja "mamusia" mnie tego nauczyła już w wieku 12 lat; bardzo cenna lekcja.

A generalnie w życiu, lepie stosować strategię "grodzi wodoszczelnych". Rodzina nie ma kontaktu ze znajomymi prywatnymi, nie ma kontaktu z pracą, a i najlepiej jeszcze odseparować znajomych pracowych od prywatnych.

To pozwala uniknąć, lub ograniczyć rozmiar wtopy, kiedy w rodzinie/pracy/wśród znajomych jakieś szambo wybije.

Fanatyk5piorunów

Mam podobnie. Wyprowadzka 300km dalej zdecydowanie pomogła w naszych relacjach. O moich problemach dowiaduje się dopiero jak są dawno rozwiązane i przyjmują formę anegdotki. Czasem zdarza jej się pomarzyć o moim powrocie, wówczas skutecznie straszę ją graniem na wiolonczeli i saksofonie.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w Gry

9piorunów

Pile Up! Steam W09ZT-82I3Z-9V4DM

Kod oczywiście przestawiony, żeby boty nie ukradły. Trzeba zamienić pierwszą literę z ostatnią (bądź też odwrócić je do góry nogami).

GURU2piorunów
Trzeba zamienić pierwszą literę z ostatnią (bądź też odwrócić je do góry nogami).

@szatkus-7 Kurde trudne się wylosowało. Jebane rebusy xd

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Gry

22piorunów

Ostatnie dni urlopu spędzam nad współczesną wersją starego Fallouta - Atom RPG. Grą umiejscowioną w znacznie bliższych nam realiach. Przez większość czasu spaceruję rozmawiając o życiu. Od dobrej dekady nie miałem tyle radochy z grania, już zapomniałem jak to jest.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

Zapominalskim przypominam, nieświadomych informuję. Za dwa dni premiera 1.0 :heart_eyes:

Ja mam już ugadane lanparty na sobotę. Plan minimum to mistlandsy, jak się za mocno nie najebiemy to i deep north będzie w zasięgu myszek :D
https://www.youtube.com/watch?v=eWULkdcaR5o

Gruba ryba2piorunów

jest sens w to solo grac?

Autorytet4piorunów

@ostrynacienkim W ogóle.
Znaczy jak pogrzebiesz przy suwakach ustawienia świata co by łatwiej było to coś tam można ugrać. Ale z takimi grami to jak z seksem, samemu niby można, ale prawdziwa frajda zaczyna się jak wujki wpadną dołączyć.

Fenomen2piorunów

@ostrynacienkim ja tam grałem solo i było spoko, tylko na ashlandsy trochę oszukiwałem bo na bazowych ustawieniach bym wyjebał kompa przez okno xd

Fanatyk5piorunów

@Bigos trzeba będzie zebrać ekpię i wykupić serwer. Ostatnio skończyliśmy na mistlandsach ale teraz raczej zaczniemy od nowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Koneser

w Dyskusje

10piorunów

będzie strzelane do babci

Fanatyk2piorunów

Muszę sobie kiedyś zgrać rainbow six 3 raven shield. Nawet fajnie się w to grało.

GURU1piorunów

@Marsjamin Druga fotka dojebana, z najbardziej pojebanej misji

GURU1piorunów

@LITE Parę drobiazgów z mechanik bym połączył jak np. otwieranie drzwi cichaczem. Nie chodzi mi o stricte gameplay, bo to dwie różne gry.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Gry

23piorunów

Chyba z 5 lat tego nie odpalałem. Trochę się pozmieniało.

Nic cię nie goni (no chyba, że zombie), można sobie zrobić jajecznicę, siąść w bujanym fotelu, odpalić muzykę, poczytać książkę, pogłaskać pieska i iść spać.

Bdb gra dla starych grzybów.

Fenomen0piorunów

@zachlapany_szczypior ale

że co? da się zrobić taką super fortecę i zombiaki ci nie wejdą? (nigdy nie gralem)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Dyskusje

12piorunów

Pewnie i tak nigdy w to nie zagram (szczególnie, że pierwsza część była taka se), więc wydaję.

Octopath Traveler II Steam ZYCMQ-YKXIR-16Z41

Zabezpieczone przed botam. Podmienić obie jedynki na J.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Dyskusje

8piorunów

Pomyliłem się o miesiąc przy anulowaniu subskrybcji. Mam teraz 40zł mniej i sporo zbędnych kluczy.

Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder's Revenge - Ultimate Edition Steam L7YK6-DKRKM-QVCXN

Żeby boty nie zwędziły to zmieniłem ostanie M na N.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

39piorunów

Sorrki że taki przeskok od wydruku do prawie-gotowej atrapy xdd

Przed Państwem, Replika Katany Cymbergaj 2137. Wycięta ze stalowego dwuteownika.

Krzywa jak diabli. Piękna jak succub.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w LINUX

22piorunów

Zmasło wypuścił na kanale Morele nowy odcinek z jego corocznej serii sprawdzania jak wygląda granie na Linuxie. Testy przeprowadził na komputerze o przeciętnej konfiguracji oraz na kartach 3 różnych producentów używając do tego ostatnio bardzo popularnej dystrybucji CachyOS.

https://www.youtube.com/watch?v=uO9eKD2-yyk

I w sumie wyniki są dokładnie takie jak się spodziewałem i dokładnie takie jak pisałem wiele razy tu w komentarzach jak ktoś wspominał o graniu na Linuxie. Gry chodzą wolniej niż na Windowsie i jeśli już chcecie to robić to róbcie to mając kartę od AMD. W testowanych tytułach na 1080p sumarycznie:

* RX 9060 XT osiąga na Windowsie 11,17% FPS więcej

* RTX 5060 Ti 23,67% więcej

* Arc B580 37,82% więcej

No więc o ile w wypadku AMD można jeszcze przymknąć oko na te 11% tak u reszty to raczej nie ma sensu. Za to w 1440p różnica na Nvidii spada do tylko 12% a na AMD pozostaje taka sama.

Więc dla kogo bym polecił granie na Linuxie? No na ten moment dla ludzi z kartami AMD dla których te kilkanaście procent wydajności nie robi większej różnicy. A zwłaszcza jak gracie w większych rozdzielczościach. Oraz oczywiście jeśli nie gracie w gry multiplayer z antycheatami które nie wspierają pingwinka.

W filmie jest jeszcze wspomniany ASUS ROG Ally który dostał oficjalne wsparcie od Valve i można na nim zainstalować SteamOS i w testowanych tytułach sumarycznie osiąga 14,63% FPS więcej na Linuxie niż Windowsie. Więc jeśli posiadacie któregoś z windowsowych handheldów który dostał wsparcie dla SteamOS to może warto przeinstalować na nim system.

GURU8piorunów

@Catharsis właśnie kończę oglądać ten materiał i uważam to samo. Granie na linux to nadal dodawanie warstwy emulacji pomiędzy grę a system operacyjny. Za chwilę ludzie całkiem się wypną na windows, bo tego aislopa nie da się używać. A producenci gier zostaną z ręką w nocniku z powodu braku klientów. Wystarczy wydawać natywne wersje gier, będą się tłumaczyć że się nie da itd.

Nie da się to się parasola w d⁎⁎ie odtworzyć, im się nie chce. Czym się różni takie playstation od przeciętnego peceta z freebsd na platformie amd? Właściwie to niczym, poza optymalizacją kernela pod sprzęt.

Wystarczy gry skompilować po linux i będzie lepiej.

Tytan1piorunów

@30ohm problem jest trochę bardziej skomplikowany, przynajmniej w przypadku Nvidii, gdzie po części winą są kiepskie sterowniki. ostatnio jest lepiej w tej kwestii, może za kilka lat będzie identyczna wydajność.
co do Protona to be warstwa emulacji, a translacji. nie jest to tak kosztowne jak emulacja

Tytan2piorunów

@30ohm nie do końca, jak ktoś śledzi wiadomości to pozatrudniali sporo ludzi do pisania sterownika na Linuksa, a w ostatnim czasie nawet weszło sporo implementacji od Vulkana, w tym natywne HDR bez dodatkowego VK_HDR_layer

Kosmonauta0piorunów

@30ohm moze i brzydko, ale wprawa jest prosta. Gdy emulujesz to tworzysz takie udawane srodowisko i zawsze to jest wolniejsze, a ten translator działa tak, jakby ktoś napisał API windowsa tak aby uzywało syscall linux, czyli w teorii może to działać dokładnie tak samo wydajnie bo aplikacja woła otwórz mi plik i się otwiera tylko pod spodem zamiast niskopoziomowych funkcji windowsa są linuksowe.

GURU0piorunów

@dotevo po części tak. Weźmy takie wine, które wprost pisze że nie jest emulatorem. Tworzy własne po części środowisko udające windows, komponenty typu explorer czy rejestr są metodą inżynierii wstecznej wytworzone, czyli tak na prawdę zrobili swego rodzaju hack na windows aby aplikacje pisane pod to środowisko działało. Całość rozwoju wine i tej warstwy translacji zatrzymała się w okolicach 2010 roku. Jeśli aplikacja nie działa na windows 7 to nie ma szans jej uruchomić na wine.

Z grami jest podobnie, zamiast wymuszać na danych twórcach gier rekompilacje pod linux, skoro wydają na PS który jest freebsd pod spodem a to podobne jądro do linux a środowisku gnu jest takie samo. To przepalany jest czas i pieniądze na tworzenie narzędzi zbędnych.

Kosmonauta0piorunów

@30ohm jestem starej daty bo przechodziłem na gnu linux jakoś w okolicach 2002 roku i jestem przyzwyczajony, że producenci nie wydają na linux i wine to był w pewnym momencie jedyny sposób aby odpalić różne apki. Z gier to tylko heroes 3 i cultures pamietam jako porty SDL

GURU0piorunów

@dotevo od podobnego okresu używam, wine przestałem używać gdzieś właśnie w okolicach 2010, bo maszyna wirtualna z windows była szybsza i prostsza do działania zamiast się bawić w wine. W gry wolę grać na windows niż znowu rzeźbić aby pod linux jakoś działało.

Tytan3piorunów

Można też mieć 4090/5090 i mieć gdzieś straty na wydajności, byleby nie korzystać z Windowsa 😅

Tytan1piorunów

@ZohanTSW no ja ostatnio na 4090 ogrywałem BGEE i BG2EE, starocie, ale NATYWNA implementacja na Linuksa 😁 BG3 też, ale mi nie podszedł

Tytan0piorunów

@ZohanTSW jop, ale oczywiście idealnie nie mogło być i którąś bibliotekę trzeba było ogarnąć w skrypcie ręcznie. mimo wszystko jak na tak starą grę to wszystko super, podobno na Windowsie potrafi się bugować ludziom, a tu bez zająknięcia.

za to BG3 na steam, nawet HDR śmiga na Fedorze z Wayland, a chrupnięć nie było.

Pokaż więcej komentarzy (28)