Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kleszcze

Lider

w Hydepark

45piorunów

Kleszcze...

Kochamy te małe stworzonka, a jeszcze bardziej te mniejsze, które sobie w nich żyją, słodkie bakteryjki Borrelia burgdorferi. To one robią sobie impry w organizmach ludzi, czasem z niemiłymi konsekwencjami.

Może jednak istnieć mechanizm powstrzymania tych słodziaków. A właściwie, spowodowania, by nie mogły się łatwo przenosić za pośrednictwem kleszczy. Bo w kleszczach największym problemem nie jest ich miłość do naszej krwi, ale pasażerowie na gapę, których nam zostawiają, w szczególności bakterie Borrelia burgdorferi. Praca, którą podrzuciło mi ScienceDirect, dotyczy właśnie mechanizmu w jaki te bakterie zapewniają sobie przeżycie (i wektor infekcji) wykorzystując te biedne kleszcze. Co więcej, okazuje się, że ten mechanizm można sabotować. Bakterie wykorzystują aktywację receptora ATF6 odpowiedzialnego za regulację cholesterolu (którym te bakterie się żywią) za pomocą stomatyny.

I tutaj w końcu jestem w okolicach mojej działki (kiedyś się tym zajmowałem od strony obliczeniowej i modelowania). Podaż stomatyny i aktywację ATF6 można blokować, uniemożliwiając tym samym rozwój populacji bakteryjnych. Jeśli zrobi się to dobrze, bez znaczącej zmiany dla podaży w przypadku braku tych populacji, to jest to dosyć sprytny sposób na stłumienie tego wektora zakażeń przez borellię et consortes. Dzieje się tak dlatego, że nadpodaż cholesterolu to wydatek energetyczny dla nosiciela (kleszcza). Jest on zatem ewolucyjnie upośledzony, bo nie wydaje się, by był to stosunek symbiotyczny - bakterie są tutaj pasożytami. Zatem, wprowadzenie populacji zmodyfikowanych genetycznie kleszczy, które blokowałyby próby bakterii w kierunku wykorzystania cholesterolu, może doprowadzić do zastąpienia populacji kleszczy podatnych w jakimś horyzoncie czasowym (przy odpowiedniej ilości danych da się to estymować).

Więc to jest "coś".

Portrecik naszego biednego, podatnego kleszcza: https://cdn.pixabay.com/photo/2021/01/17/19/27/tick-5926231_1280.jpg
Sama praca: https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.2501045122
Artykuł bardziej popularny z ScienceDirect: https://www.sciencedaily.com/releases/2025/07/250704032922.htm

Fanatyk

w Hydepark

44piorunów

Dzisiaj złapałem pierwszego w życiu kleszcza. Wyciągnąłem go bez większych problemów, mam czerwony punkcik i trochę większy, mniej czerwony obszar wokół. Zaznaczyłem długopisem żeby sprawdzać czy się nie powiększa. Zanim wyjąłem, przez pół godziny był drażniony przez spodnie + drapałem się po nodze przez spodnie, bo byłem na spacerze i dopiero tam się zorientowałem co mnie swędzi. Mimo to z opisów wydaje się że nie mam jeszcze rumieńca wędrującego. Trzymajcie kciuki.

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Owady

13piorunów

Nosz koohwy yebane... spod pachy wyjąłem.
Wczoraj dużo w zielsku robiłem. :confused:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Rodzicielstwo

36piorunów

Jeśli ktoś ma dzieciaki (albo wychodzące zwierzaki) to zdecydowanie polecam zakup lassa na kleszcze w aptece. Kleszcze wychodzą bez problemu, do tego wielorazowego użytku. Dzisiaj kolejny raz użyte.

Fanatyk1piorunów

@bori ja mam te małe szczypce kleszczyki, jak jest z tym lassem kiedy kleszcz jest baaaardzo mały? Nie jest tak że może się zdarzyć że lasso po prostu się pod niego nie zmieści?

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Wiadomości Polska

23piorunów

Kleszcze są wszędzie. Warszawa ujawnia badania

Uwaga na kleszcze! Nowe badanie naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego nie pozostawia złudzeń - pasożyty te występują bardzo licznie również w miastach: w parkach, ogrodach botanicznych, na prywatnych posesjach, a nawet terenach przedszkoli. [...] Przez trzy miesiące - od połowy marca do połowy

Fanatyk

w Psy

18piorunów

Powiem wam, że jest tyle kleszczy, co tyle nie zobaczyłem jeszcze wcale. Po każdym głupim spacerze, gdy obserwuję jak psiak leży to potrafię ściągnąć z jego sierści do czterech skurwoli. Na szczęście się nie wbijają, nie wiem czemu, może ma tak gęste futro, że nie są w stanie przejść głębiej. Nie poczułem w tym roku, żeby jeszcze coś się wbiło, a nie sprawdzam go specjalnie, po prostu "przy okazji" widzę jak łążą po nim to je zgarniam - stąd uznaję, że nie znajduję wszystkich kleszczy i mają szansę na wbicie. Jednak nie robią tego.
Z resztą daje mu Nexgarda, to nawet jak się wbiją to nie pożyją długo. Ale jest jakiś dramat

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

37piorunów

Te zapomniane domowe ptaki to młot na kleszcze. Wystarczy kilka na podwórku

W obliczu rosnącego zagrożenia chorobami przenoszonymi przez kleszcze, coraz więcej osób poszukuje alternatywnych metod ochrony przed tymi groźnymi pajęczakami. Choć większość z nas kojarzy kleszcze z lasami czy wysoką trawą, równie często można je spotkać w ogrodach, na działkach czy wiejskich

GURU

w Wiadomości Polska

2piorunów

Właściciele psów i kotów szczególnie narażeni na choroby odkleszczowe. Nie decydują się jednak na profilaktyczne szczepienia

Eksperci ostrzegają, że Polska znajduje się w czołówce krajów Europy Środkowej pod względem liczby zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu, a mimo to poziom zaszczepienia przeciwko tej chorobie pozostaje dramatycznie niski. Tymczasem zmiany klimatyczne, coraz wyższe temperatury, migracje kleszczy i

Fenomen

w Koty

11piorunów

Jestem u rodziców i jeden z ich kotów był naszpikowany kleszczami.
Chciałem je powyrywać pęsetą, jak robiłem to w poprzednich latach. Okazało się, że rodzice odłożyli taką bardziej płaską pęsetę do pudełka, a ta dobra do wyrywania kleszczy leżała gdzieś na lodówce pod papierami - jak zwykle syf i niedbalstwo.
W każdym razie, nie miałem pojęcia, że mają dwie pęsety - dobrą i chujową, więc dwa małe kleszcze wyciągnąłem bez problemu, ale dwa większe strzeliły i to z dużym prawdopodobieństwem, że jeszcze będąc w kocie...
Kota w miarę zdezynfekowałem spirytusem, pęsetę też, ale generalnie dość martwię się, że kotuchowi się coś stanie.
Normalnie byłbym już u weta, ale dzisiaj wet zamknięty, jutro mnie już nie będzie, a wrócę pewnie za trzy tygodnie... Rodzice mają podejście, że "c⁎⁎j tam nic nie będzie kotu, szkoda pieniędzy tracić", więc to będzie większe przedsięwzięcie sprawić, aby pojawili się jutro u weta... bo będę musiał im dzisiaj tłuc do głowy, że mają jutro pojechać, wciskać im kasę i jutro, a może nawet pojutrze kilkukrotnie dzwonić i dopytywać, czy na pewno byli.
To pierwsza taka sytuacja, że strzeliła mi gum... że strzelił mi kleszcz, więc nie wiem, czy warto niezwłocznie udać się do weta, czy wystarczy głaskać i obserwować?

edit, czemu nie działa markdown? "że strzeliła mi guma" miało być przekreślone :c

Gruba ryba4piorunów

@HmmJakiWybracNick
Raczej nic nie będzie, ale za słowo mnie nie łap.
Zakażenia od kleszczy zdarzają się rzadko. Myślisz, że na wioskach, ktoś na to uważał? A rzadko zdarzało się, żeby pies czy kot zmarł nie ze starości.

Sam miałem w życiu kilkanaście kleszczy i nic się nie stało. Prawdopodobieństwo niskie, choć niezerowe

Autorytet3piorunów

Nie szalej, chyba że bardzo lubisz marnować pieniądze, to weterynarz chętnie weźmie. Koty są twardsze niż myślisz - praktycznie nie chorują na choroby odkleszczowe, a łapią tego w c⁎⁎j. Weź pod uwagę że widzisz tylko jakiś procent łapanych przez zwierzaka kleszczy - większość jest wydrapywana, wygryzana albo odpada sama po napiciu się i... nic się nie dzieje. Ogromny procent kotów u nas żyje dziko lub półdziko i jak zapewne zauważyłeś wcale nie padają jak muchy. Także w tej sytuacji Twoi rodzice mają trochę racji. Wiadomo że kotu warto powyciągać kleszcze i dać coś żeby tyle ich nie łapał, bo to nic fajnego, ale fakty są takie że raczej nic mu będzie i bez tego.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Ogrodnictwo

1piorunów

Bawił się ktoś z was kiedyś w pryskanie na kleszcze?
piszą że to bezpieczne dla ludzi i możesz psikać i warzywa, no nie wiem.
I nie mogę się doszukać czy to kleszcza zabija czy tylko odstrasza.

Mam plagę kleszczy na działce, codziennie kilka zdejmuje z kotów, a dzisiaj jeden wbił się w potomstwo, możliwe że zszedł z kota, bo byli tylko chwilę na działce. przekazałem innym rodzicom żeby swoje dzieciaki też obejrzeli.

Oczywiście koty chodzą na inne działki i możliwe że kleszcze są tam, ale podejrzewam kilka miejsc u siebie gdzie mogą być.

https://allegro.pl/oferta/oprysk-srodek-preparat-na-kleszcze-do-ogrodu-mocny-koncentrat-gratis-10974483066

https://allegro.pl/oferta/preparat-antykleszcz-plyn-przeciwko-kleszczom-naturalna-tarcza-240-ml-17275102271

Gruba ryba4piorunów

@Opornik opryskuje od 3 lat preparatem o nazwie "strong na kleszcze"
Nie odstrasza, zabija je. Jest zwykle spokój przez 2-3mc. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo upraw to jadalnych roślin bym nie pryskał.
To się nanosi przygruntowo na trawę i ewentualnie niższe gałęzie krzaków i tuje.
Rozrabiam w najniższym możliwym stężeniu jakie zaleca producent.

Fanatyk1piorunów

skoś trawę i pokrop czymś koty. oprysk na kleszcze to troche jak strzelanie w powietrze- nawet jak coś tym trafisz, to po deszczu kleszcze znów przyjdą.

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Natura

29piorunów

takie bydle mi łaziło po kuchni. myślałem, że to stara kukurydza z pizzy, ale jak już wyrzucałem, to zauważyłem nóżki

Autorytet2piorunów

@skorpion Znajdowałem to u siebie nie raz. Normalna sprawa jak masz wychodzące zwierzęta. Mimo że już dobrze wiem co to jest to i tak mam zawsze takie "kurde, co tu robi wyciągniętą z kompotu porzeczka?" :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (22)

GURU

w Koty

9piorunów

Sezon na NexGardy COMBO rozpoczęty.

Debiutant1piorunów

Przypominam o aktualnych szczepieniach na wściekliznę i białaczkę kotów. Plus dla wychodzącego chipowanko. Proszę pomiziac kitulca od cioci z internetu

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Medycyna

6piorunów

Od stycznia 9134 przypadki boreliozy i 159 kleszczowego zapalenia mózgu

Od początku roku potwierdzono w Polsce 9134 przypadki boreliozy i 159 kleszczowego zapalenia mózgu – wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny o zachorowaniach na choroby zakaźne. To więcej niż w tym samym okresie 2023 r. Zestawienie obejmuje okres od 1