Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ksiazki

Lider

w Książki

10piorunów

1275 + 1 = 1276

Tytuł: Alchemik - Tom1: Miasto umarłych

Autor: Wasilij Machanienko

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Insignis

Format: ebook

Liczba stron: 352

Ocena: 8/10

Jeszcze jakiś czas temu LitRPG było dla mnie właściwie ciekawostką. Teraz coraz bardziej przekonuję się, że jest to jedna z ciekawszych czytelniczych odskoczni od kryminałów, thrillerów, literatury pięknej czy bardziej klasycznego fantasy. Po Dungeon Crawler Carl zdecydowanie mam ochotę poznawać kolejne wariacje tego gatunku i "Alchemik" Wasilija Machanienki bardzo dobrze wpisuje się w tę potrzebę.

Tym razem szczególnie spodobał mi się sam pomysł na świat. Nie obserwujemy momentu, w którym rzeczywistość nagle zamienia się w grę i ludzie muszą nauczyć się żyć według nowych zasad. Tutaj system istnieje od tysięcy lat. Kolejne pokolenia rodzą się w świecie poziomów, statystyk, umiejętności i konkretnych reguł, traktując je jako coś zupełnie naturalnego.

Głównym bohaterem jest Tajlin Właszyc, młody chłopak, którego początkowo zdecydowanie bardziej niż wielkie tajemnice świata interesuje po prostu przetrwanie. Szybko jednak zostaje wrzucony w wydarzenia, które zmuszają go do poznawania kolejnych zasad rządzących rzeczywistością i rozwijania własnych możliwości. Jest sierotą, więc jego "growy" start jest jeszcze trudniejszy niż moglibyśmy przypuszczać, bo choć jego ojciec oddał swoje życie, by start rozgrywki syna był lepszy, to zostawił go zupełnie samego w świecie, który nie tłumaczy żadnych reguł, a walka o przetrwanie zaczyna się od 1 dnia.

I właśnie tutaj zaczyna działać to, co ostatnio tak bardzo podoba mi się w LitRPG. Rozwój bohatera naprawdę widać.

Nowa umiejętność, przedmiot, poziom czy odkrycie kolejnej mechaniki świata daje tę charakterystyczną satysfakcję znaną z gier RPG. Człowiek zaczyna kombinować razem z bohaterem: co można z tym zrobić? Jak wykorzystać nową zdolność? W którą stronę można rozwinąć postać? Co jeszcze kryje system?

W normalnym fantasy autor może napisać, że bohater stał się silniejszy. Tutaj dostajemy niemal namacalny dowód jego progresu. I okazuje się, że obserwowanie rosnących cyferek potrafi być zaskakująco przyjemne.

Jednocześnie "Alchemik" nie jest dla mnie książką, którą czytam dla wybitnych dialogów, skomplikowanej psychologii postaci czy wielkich filozoficznych rozważań. To przede wszystkim bardzo konkretna rozrywka. Quest, nagroda, rozwój, odkrywanie świata, kolejny problem i następny krok do przodu.

I chyba właśnie dlatego LitRPG zaczyna mi się tak podobać. Po kilku cięższych albo bardziej wymagających książkach taka historia działa jak literacki reset. Nadal dostaję świat, który chcę poznawać, tajemnice do odkrycia i bohatera, którego rozwój mogę obserwować, ale jednocześnie nie muszę analizować każdego zdania. Mogę po prostu wejść do tego świata i dobrze się bawić.

"Alchemik" dodatkowo ma tę przewagę, że pierwszy tom pozostawia sporo miejsca na rozwinięcie całego konceptu. Najbardziej ciekawi mnie właśnie przeszłość tego świata i odpowiedź na pytanie, jak właściwie doszło do tego, że system stał się dla ludzi czymś równie naturalnym jak prawa fizyki.

Nie wiem jeszcze, gdzie "Miasto Umarłych" znajdzie się na mojej prywatnej skali LitRPG, szczególnie że poprzeczka po Dungeon Crawler Carl i poprzednich seriach autora, wisi bardzo wysoko. Ale wiem jedno - ten gatunek zdecydowanie zostaje ze mną na dłużej.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 185/128

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

14piorunów

1274 + 1 = 1275

Tytuł: Czas przeszły

Autor: Lee Child

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 448

Ocena: 7/10

Reacher numer 23. Niestety kolejny czytany przez Sobczaka, ale w 24 już wraca Zadura, czego bardzo się nie mogę doczekać. Celem na ten rok jest skończenie wszystkich pełnych tomów serii. A na początku przyszłego, zabranie się za opowiadania.

Fabularnie: po raz kolejny Jack Reacher zmierza właściwie donikąd, aż przypadek podsuwa mu powód, żeby się na chwilę zatrzymać. Tym razem jest nim Laconia - miasteczko, z którym związana jest przeszłość jego ojca. Reacher postanawia więc zrobić sobie małą wycieczkę genealogiczną i sprawdzić, czego może dowiedzieć się o swojej rodzinie. Jest to też jeden z niewielu tomów, które to faktycznie robią, dlatego tym bardziej go doceniam.

Oczywiście jest Reacherem, więc mała wycieczka, szybko przestaje być taka mała. Równolegle poznajemy młodą parę kanadyjczyków, Shorty’ego i Patty, których samochód odmawia posłuszeństwa w zdecydowanie niewłaściwym miejscu. Trafiają do położonego na odludziu motelu, którego właściciele od początku wydają się trochę zbyt mili i trochę dziwni. Dość szybko można się domyślić, że za tym miejscem kryje się coś więcej.

I właśnie połączenie tych dwóch historii jest dla mnie najmocniejszą stroną "Czasu przeszłego". Z jednej strony dostajemy Reachera grzebiącego we własnej przeszłości, z drugiej historię, która coraz mocniej skręca w stronę thrillera, a może nawet horroru. Przez sporą część książki wątki rozwijają się niezależnie, a ja czekałem na moment, w którym w końcu się ze sobą przetną.

To również zdecydowanie ten rodzaj Reachera, którego lubię najbardziej. Nie międzynarodowe operacje, wielkie spiski i zabawa w agenta, ale małe miasteczko, kilka podejrzanych osób i Reacher, który miał tylko przejechać autobusem przez okolicę, ale oczywiście zaraz okazuje się, że ktoś potrzebuje jego pomocy i czas wyciągnąć z garażu walec.

Do tego dochodzi osobisty wątek dotyczący jego ojca. Reacher zwykle nie jest bohaterem szczególnie zainteresowanym własną przeszłością. Żyje tu i teraz, nie posiada prawie niczego i niespecjalnie przejmuje się tym, co zostawił za sobą. Dlatego obserwowanie go w sytuacji, w której próbuje dowiedzieć się czegoś o własnych korzeniach, jest ciekawą odmianą od standardowego schematu serii.

Nie znaczy to jednak, że Child nagle napisał psychologiczną analizę Jacka Reachera. Bez przesady. Nadal dostajemy dokładnie to, czego można się spodziewać: Reacher analizuje sytuację, ktoś go lekceważy, ktoś podejmuje bardzo złą decyzję dotyczącą wyboru przeciwnika, wynajmuje zbira, żeby mu pokazać, kto tu rządzi, a później dostaje rachunek za przejażdżkę karetką do szpitala.

Po 23 tomach trudno oczekiwać rewolucji. I chyba właśnie dlatego nadal dobrze mi się tę serię czyta. Wiem, co dostanę, Child wie, czego od niego oczekuję, a Reacher pozostaje Reacherem. Czasami ten schemat działa lepiej, czasami gorzej, ale "Czas przeszły" znajduje się dla mnie zdecydowanie po tej lepszej stronie serii.

Nie jest to jeden z najlepszych tomów i raczej nie zostanie ze mną na dłużej, ale po słabszych częściach ponownie dostałem historię przypominającą mi, dlaczego tak lubię wracać do tego bohatera.

Małe miasteczko, tajemnica, trochę rodzinnej przeszłości, ludzie podejmujący fatalną decyzję o wejściu Reacherowi w drogę i on sam, który miał przecież tylko wpaść tu na chwilkę, wypić kawkę i spadać.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

19piorunów

1273 + 1 = 1274

Tytuł: Neuromancer

Autor: William Gibson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Książnica

Format: ebook

Liczba stron: 280

Ocena: 5/10

Są książki, które trzeba oceniać w dwóch różnych kategoriach:

Pierwszej - ich znaczenie dla literatury i wpływ na wszystko, co pojawiło się później. Drugiej - znacznie brutalniejszej - to odpowiedź na pytanie: jak właściwie czyta się je dzisiaj?

I "Neuromancer" Williama Gibsona jest dla mnie idealnym przykładem książki, w której odpowiedzi na te dwa pytania są kompletnie różne.

Case jest hakerem, który po konflikcie z poprzednimi pracodawcami zostaje pozbawiony możliwości podłączania się do cyberprzestrzeni. Dla kogoś, kto właściwie żył w wirtualnym świecie, jest to wyrok. Wszystko zmienia się, gdy dostaje propozycję odzyskania swoich zdolności w zamian za wykonanie pewnego zadania. Wraz z ulepszoną technologicznie Molly zostaje wciągnięty w operację, której prawdziwy cel okazuje się znacznie większy, niż początkowo przypuszczał.

Brzmi świetnie. I zapewne w 1984 roku musiało robić piorunujące wrażenie. Cyberprzestrzeń, hakerzy, sztuczna inteligencja, korporacje potężniejsze od państw, cybernetyczne modyfikacje ludzi, przestępczość wykorzystująca nowe technologie i wszechobecne poczucie, że człowiek zaczyna przegrywać z systemem, który sam stworzył. Dzisiaj są to fundamenty cyberpunku, ale Gibson pisał o nich, zanim większość z nas zaczęła kojarzyć je z Matrixem, grami, anime czy kolejnymi książkami science fiction.

I za to należy mu się ogromny szacunek.

Problem w tym, że czytanie Neuromancera dzisiaj było dla mnie zwyczajnie męczące. Mam wrażenie, że ta książka bardzo źle się zestarzała. Nie tyle nawet pod względem samych pomysłów - bo wiele z nich nadal jest interesujących - ile sposobu ich przedstawienia. Gibson wrzuca czytelnika do swojego świata i praktycznie nie daje mu czasu na złapanie oddechu. Pojęcia, miejsca, technologie i postacie pojawiają się jedno za drugim, często bez większego wyjaśnienia. Teoretycznie powinno to budować poczucie obcowania z obcym, zaawansowanym technologicznie światem. U mnie znacznie częściej powodowało pytanie: co właściwie teraz się dzieje?

Paradoksalnie największy problem Neuromancera może wynikać właśnie z jego sukcesu. Tak wiele późniejszych dzieł korzystało z pomysłów Gibsona, rozwijało je i przedstawiało w bardziej przystępny sposób, że powrót do jednego z pierwowzorów gatunku nie daje już tego samego efektu. Zamiast odkrywać coś nowego, rozpoznawałem elementy, które znam z dziesiątek późniejszych historii - tyle, że tutaj podane w znacznie mniej przystępnej formie.

To trochę jak zwiedzanie fundamentów budynku, w którym wcześniej widziało się już wszystkie piętra.

Najbardziej zabrakło mi jednak mocniejszego przywiązania do bohaterów i samej historii. Świat jest ważniejszy od ludzi, którzy się po nim poruszają, a ja zdecydowanie bardziej interesowałem się tym, co Gibson wymyślił, niż tym, co stanie się z Case’em. Doceniałem kolejne idee, ale emocjonalnie pozostawałem gdzieś obok.

I dlatego mam z Neuromancerem spory problem. Rozumiem jego znaczenie. Widzę jego wpływ na cyberpunka jako gatunek. Potrafię sobie wyobrazić, jak świeża i wręcz rewolucyjna musiała być ta książka czterdzieści lat temu. Bez Gibsona wiele późniejszych światów science fiction prawdopodobnie wyglądałoby zupełnie inaczej.

Tylko że znaczenie historyczne książki i przyjemność z jej czytania to dla mnie dwie różne rzeczy. Trochę szkoda, bo liczyłem na lepszą zabawę. Czytając tę książkę czuć inspiracje innych książek czy gier, z Cyberpubkiem 2077 na czele. Od straconych zdolności i budowania siebie na nowo, po misję, która nie idzie zgodnie ze scenariuszem i ma dużo większe znaczenia dla świata, niż bohaterowi to początkowo nakreślono.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba3piorunów

“I don’t cry, much.” “But how would you cry, if someone made you cry?” “I spit,” [Molly] said. “The ducts are routed back into my mouth.‘”

Wybaczamy Ci herezje. Odpuszczamy winy. A teraz płoń.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Książki

17piorunów

Czas wrócić do pierwowzoru, po 2 ekranizacjach obejrzanych w tym roku

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Książki

12piorunów

Książka w ciemno ze Światem Książki: „Jesienne weź w ciemno”.

Kupujesz książkę znając tylko kilkupunktowy opis fabuły, nie znasz autora ani tytułu.


Książki w dwóch cenach - 25zł i 35zł (ceny z apką).
Kilka wariantów opisu fabuły do wyboru.


Tytuł mojej książki to -

Mistrz8piorunów

@WujekAlien na obrazku przykład jak w średniej cenie sprzedać książki, które zalegają na magazynie 😛

Mistrz1piorunów

@WujekAlien Ja chciałbym się dowiedzieć gdzie Ty mieścisz te wszystkie książki

Lider2piorunów

@bori nie mieszczę xD
Mam 4 regały, na których jest jakieś 1200 książek, reszta leży w stosach na podłodze (chyba już 4, po około 80-100cm każdy).

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Książki

8piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 3.10.2026

Wydawnictwo IX przedstawia nadchodzące dwie premiery. "Ohniaczek" Bartosza Ejzaka i "Zanoni" Edwarda Bulwer-Lyttona zaplanowano na listopad 2026 roku. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Ohniaczek"

"Ohniaczek" to powieść-zwierciadło, w którym to, co baśniowe, miesza się z groźbą życiowego rozczarowania i śmierci. Również główny bohater, Bezdar Linowski, cierpi z powodu ludzkiej kondycji, choć jego powołaniu na świat towarzyszy dodatkowo seria niesprzyjających omenów. W rezultacie marzenie, by ruszyć za głosem powołania, zdaje się przekreślać nie tylko przepowiednia pewnej czarownicy, lecz również klaustrofobiczne środowisko, w którym przyjdzie mu wystartować w życie.

Tymczasem na okoliczną wioskę pada nieustanny cień Doliny Utratnickiej... Miejscowi mawiają, że kto wejdzie do niej raz, ten wyjdzie zmieniony, kto zaś wejdzie raz drugi, ten ponoć nie wróci już nigdy. To miejsce, które ukazuje obraz wprawdzie łudzący, ale i w równej mierze straszliwy, a mianowicie – samego siebie. Czy mimo trudnego początku Bezdarowi uda się odrodzić niczym feniks z popiołów? Czy zdoła stawić czoła złu drzemiącemu w dolinach własnej podświadomości? A może czeka go raczej los mitycznego Narcyza?

"Zanoni"

Zanoni” to powieść różokrzyżowa i inicjacyjna, opowieść o tajemnym bractwie, którego adepci strzegą wiedzy niedostępnej przeciętnemu człowiekowi. Tytułowy bohater przekroczył granice ludzkiego poznania i posiadł sekret nieśmiertelności. Podejmuje jednak decyzję, która z punktu widzenia adepta może okazać się błędem. Zakochuje się.

„Zanoni” to jednocześnie fantastyczny romans i opowieść o cenie wtajemniczenia. Czy osiągnięcie najwyższego stopnia istnienia wymaga wyrzeczenia się tego, co najbardziej ludzkie? Co jest więcej warte: wiedza czy miłość? Nieśmiertelność czy możliwość poświęcenia własnego życia dla drugiego człowieka?

Na kartach tej powieści pojawia się również jedna z figur, które zrobią niezwykłą karierę w literaturze i ezoteryce: Strażnik Progu (Dweller of the Threshold). Reprezentuje on grozę związana nie tyle z potwornością przychodzącą z zewnątrz, ile z samym doświadczeniem inicjacji: z przekroczeniem granicy, na którą człowiek może nie być jeszcze przygotowany.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

  

Fanatyk

w Książki

10piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Replika ogłasza kolejne dwa tomy serii Wierzenia i zwyczaje. "Berserkir i úlfheðnar w historii, mitach i legendach" Łukasza Malinowskiego i "Folklor Słowian. Między wschodem a zachodem" Michała Łuczyńskiego ukażą się 10 listopoada 2026 roku. Wydania w twardych oprawach liczą kolejno 400 i 352 strony, w cenach detalicznych po 59,90 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Berserkir i úlfheðnar w historii, mitach i legendach"

Kim naprawdę byli berserkowie? Elitarnymi wojownikami potrafiącymi wpaść w szał bojowy, pogańskimi wojami Odyna, członkami tajemnych bractw, a może wytworami średniowiecznej wyobraźni?

Niniejsza książka wprowadza w świat średniowiecznej Skandynawii, gdzie historia, religia, magia i legenda przenikały się silniej, niż mogłoby się zdawać. Jej bohaterami są berserkir – wojownicy kojarzeni z niedźwiedziem, oraz úlfhednar – „wilczoskórzy“ połączeni niezwykłą umiejętnością osiągania bojowego szału określanego jako berserksgangr.

Autor nie pozostaje przy micie. Próbuje zgłębić historyczne korzenie tego fenomenu. Ocenić, jaką rolę berserkowie odgrywali wśród wikingów i co naprawdę mogło wywoływać ich bojową furię. Poszukiwanie odpowiedzi prowadzi go poza samą Skandynawię – do zestawień z podobnymi wojownikami w tradycji irańskiej, greckiej, słowiańskiej, celtyckiej czy germańskiej. Jest to zatem coś więcej niż książka o niezwykłych wojownikach. Stanowi próbę prześledzenia procesu, w którym realna postać historyczna przeobraziła się w bohatera mitycznego, a następnie w figurę z legend i literackiej wyobraźni.

Opierając się na sagach islandzkich, poezji skaldycznej i eddaicznej, kronikach oraz świadectwach archeologicznych, autor oddziela historyczną rzeczywistość od tego, co narosło wokół niej przez stulecia. Kreśli fascynującą opowieść o wojnie i wierze, odwadze i przemocy, ekstazie i transie, a przede wszystkim o tym, jak rodzi się legenda. Dla miłośników epoki wikingów i mitologii nordyckiej to znakomita okazja, by w berserkach ujrzeć nie wojownika rodem z popkultury, lecz jedną z najbardziej zagadkowych postaci dawnej Skandynawii.

"Folklor Słowian. Między wschodem a zachodem"

Skąd naprawdę pochodzą słowiańskie podania? Odpowiedź może zaskoczyć!



Baśnie, legendy i pieśni od wieków były przekazywane między kulturami, zmieniając się i zyskując nowe znaczenia. Ta książka zabiera czytelnika w fascynującą podróż śladami motywów wędrownych obecnych w folklorze narodów słowiańskich.



Autor analizuje dziesięć wybranych motywów fabularnych i ukazuje ich związki z tradycjami innych ludów. Sięga do legend, podań, bajek magicznych, ballad oraz dawnych tekstów literackich, by odpowiedzieć na pytanie o pochodzenie najciekawszych wątków słowiańskiego folkloru. Wykorzystując najnowsze źródła i badania, pokazuje, jak historyczne kontakty Słowian z innymi kulturami wpłynęły na kształt ich tradycji ustnej.



Folklor Słowian to fascynująca książka mówiąca o tym, że za znanymi opowieściami kryją się zaskakujące historie kulturowych spotkań i wielowiekowej wymiany tradycji.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Autorytet

w Książki

22piorunów

1272 + 1 = 1273

Tytuł: Władca pierścieni - Bractwo pierścienia

Autor: J.R.R. Tolkien

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: LiBROS

Format: książka papierowa

ISBN: 8373112537

Liczba stron: 593

Ocena: 8/10

Powrót do trylogii po 20 latach.

Słodki Jezu, ale to dobrze się czyta ;D

Co zapomniałem:

aragorn miał ksywę Łazik xD

Boromir to j⁎⁎⁎ny przychlast, buc i paniczek. Czizas ale mnie irytował! Film nie oddaje jakim był fircykiem

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

Gruba ryba12piorunów
aragorn miał ksywę Łazik xD

@Bjordhallen to jest fenomen Tolkiena, wziąłeś najgorsze tłumaczenie, a i tak jest 8/10

Gruba ryba0piorunów

@vrkr

Argumenty Łozińskiego:

* Przetłumaczyłem wszystko

* Przetłumaczyłem konsekwentniej

* Poprawiłem oczywiste błędy

Argumenty wydawnictwa, które poprawiło Łozińskiego (i to ponoć bez jego zgody):

* Wzięliśmy sobie do serca zarzuty fanów i co nieco poprawiliśmy, ale Łoziński już nie chce z nami współpracować

Komentarz fanów:

* Skibniewska korespondowała z Tolkienem, i to Tolkien wyjaśniał swoje intencje (dlatego Shire zostało Shire, a Bag End Bag End) Skibniewskiego

Był ciąg dalszy, ale nie pomne.

Oddaje głos Tadeuszowi A. Olszanskiemu:

https://parmadili.pl/tlumaczenia_TAO.html

Pokrótce o Tadeuszu A. Olszanskim:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_A._Olsza%C5%84ski

O przekładachParmadili
Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Wybierz Społeczność

5piorunów

https://sqnstore.pl/9050-machines-historia-muzyki-elektronicznej-wersja-z-autografem.html

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Książki

36piorunów

1271 + 1 = 1272

Tytuł: Pogańskie Imperium. Litewska dominacja w Europie środkowo-wschodniej 1295-1345

Autor: Steven C Rowell

Kategoria: inne

Wydawnictwo: NapoleonV

Format: audiobook

Ocena: 9/10

Nie wiem czy czytajac o historii tak macie, ale zdarza mi sie tak, iz czytajac jakas ksiazke czuje, jakby brakujacy element ukladanki wreszcie sie znajdowal i moj mentalny obraz wreszcie nie ma dziury. Ta ksiazka jest dla mnie wlasnie tym. Dzieje Litwy i okolic na pare dekad przed tym, jak Jagiello zostal polskim krolem. Opowiesc o wladcach, co lawirowali miedzy swiatem katolickim, prawoslawnym, Tatarami i Zmudzinami. Miedzy Moskwa a Krakowem, miedzy Rusia o Nowogrodem. I o tym, jak wygladal swiat z perspektywy Litwinow - bez uproszczonego obrazu ze poganie, bagna i najazdy. Bardzo duzo z historii Polski (czy Mazowsza czy nawet calej Europy) XIV wieku totalnie mi sie teraz rozjasnilo i widze w zupelnie innym swietle. Jeszcze tydzien temu nie mialem na przyklad pojecia, jak to przez kilka lat Litwini mieli nieformalny sojusz z papiezem Janem XXII wymierzony w Cesarza i jego krzyzackich przydupasow. Albo tego, ze kampanie wojenne tam toczono na zime - by dalo sie jakos podmokle tereny pokonac gdy zamarzna.

Nie wiedzialem prawie nic, a teraz mam troche nawet chec odsluchac ponownie, majac juz nieco wieksze pojecie (bo wczesniej to wiedzialem szczatkowo jako pochodna historii Polski oraz dzieki kampanii Age of Empires II) :smiley:

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Prószyński i S-ka zapowiada piąty omnibus ze Świata Dysku. "Straż Miejska. Tom 3" Terry'ego Pratchetta, na którą składają się "Łups!" i "Niuch", w księgarniach od 19 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 648 stron, w cenie detalicznej 119,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Omnibusy Terry’ego Pratchetta to pierwsza edycja książek autora podzielonych na cykle tematyczne. Trzeci i ostatni tom cyklu „Straż Miejska” zawiera tytuły: „Niuch” i „Łups!”.

Łups!

Dolina Koom – to właśnie tam trolle złapały w zasadzkę krasnoludów, a krasnoludy złapały w zasadzkę trolle. To było daleko stąd. To było dawno temu. Sam Vimes ze Straży Miejskiej Ankh-Morpork znowu zobaczy wojnę, tym razem przed własnym biurem, jeśli nie rozwiąże zagadki morderstwa przynajmniej jednego krasnoluda. Kiedy jego ukochana straż się rozsypuje, kiedy grzmią werble bojowe, musi odsłonić każdy ślad, przechytrzyć każdego skrytobójcę, pokonać każdą ciemność, by znaleźć rozwiązanie. Aha – codziennie o szóstej, niezawodnie, bez żadnych wykrętów, musi wrócić do domu i poczytać synkowi „Gdzie jest moja krówka” ze wszystkimi odpowiednimi odgłosami podwórka. Są pewne rzeczy, które zwyczajnie trzeba załatwić.

Niuch

Powszechnie uznawana prawda głosi, że kiedy policjant wyjeżdża na urlop, znajduje pierwsze zwłoki, zanim jeszcze zdąży otworzyć walizkę. Komendant Sam Vimes ze Straży Miejskiej Ankh-Morpork jest właśnie na urlopie na wsi – niewinnej i wesołej, ale nie dla niego są zwykłe trupy w szafie. Trupów jest więcej, bardzo wiele, a także pradawna zbrodnia, straszniejsza niż morderstwo. Vimes znalazł się poza swoją jurysdykcją, poza kompetencją, niekiedy zagubiony i poza granicami zrozumienia, pozbawiony kanapek z bekonem, ale nie przebiegłości. Podobno w końcu wszystkie grzechy zostają wybaczone. Ale chyba nie całkiem wszystkie…

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Czarna Owca zapowiada siódmy tom serii o dr Davidzie Hunterze. "Ogród kości" Simona Becketta w księgarniach od 28 października 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie ma 400 stron, w cenie detalicznej 49,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W cieniu lasu, pośród splątanych korzeni, kryje się śmiertelna tajemnica, która nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego…

Podczas jazdy górskimi drogami w trakcie wichury i gwałtownej zimowej burzy antropolog sądowy David Hunter zostaje zmuszony do szukania schronienia w odległej wiosce. Jednak nocny postój szybko zamienia się w koszmar po makabrycznym odkryciu dokonanym w głębi otaczającego lasu.

Gdy burza odcina łączność ze światem, a jedyna droga zostaje zniszczona przez żywioł, Hunter nie wie już, komu – jeśli komukolwiek – może zaufać. A kiedy na powierzchnię zaczynają wypływać sekrety sprzed lat, staje się jasne, że mroczna przeszłość odizolowanej społeczności może być groźniejsza, niż przypuszczał.

Tym razem nie może liczyć na niczyją pomoc. Jest zdany wyłącznie na siebie.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

26piorunów

1270 + 1 = 1271

Tytuł: Upadek Hyperiona

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: ebook

ISBN: 9788374806039

Liczba stron: 625

Ocena: 6/10

Zabrałem się za tą pozycję zaraz po ukończeniu pierwszej części z serii czyli Hyperiona który siadł mi dość dobrze ale po kilku rozdziałach się jakoś od niej odbiłem i postanowiłem zostawić ją na później.

No i to później nadeszło jakieś 2 miesiące temu. Tak, wymęczyłem się trochę z tą książką mimo że nie mogę powiedzieć że jest jakoś słaba, bardziej by pasowało do niej chyba określenie... rozlazła?

Upadek Hyperiona kontynuuje historię praktycznie w momencie w którym kończy się pierwsza część, musiałem więc sobie przypomnieć trochę o co tam w ogóle chodziło. Oryginalny Hyperion był tak naprawdę fajnie pomyślanym zbiorem opowiadań, osadzonym w całkiem ciekawie pomyślanym universum i podszyty wspólnym motywem tajemniczego Dzierzby. Niestety wydaje mi się że Simmons albo nie bardzo miał pomysł jak to dalej pociągnąć, bo naotwierał tam sporo wątków które trzeba było jakoś w miarę ogarnąć, albo wręcz przeciwnie, miał za dużo pomysłów które próbował skompresować moim zdaniem trochę zbyt szybko.

Wyszła z tego jakaś dziwna książka, pierwsza połowa się strasznie wlokła, znane nam postacie snują się w kółko po grobowcach czasu jednocześnie czekając i obawiając się spotkania z Dzierzbą, a w międzyczasie poznajemy bliżej meandry wielkiej polityki śledząc poczynania nowego/stargo bohatera w samym centrum Hegemonii. Czyta się to nieźle bo jednak warsztat pan Simmons ma dobry, ale za dużo tutaj imo ekspozycji, przegadanych o niczym stron, jakichś filozoficznych dywagacji i rozterek nie wiadomo w sumie o co. Potem robi się trochę lepiej, bo kiedy w końcu autor decyduje że czytelnik już chyba wie wszystko co powinien to akcja zaczyna nabierać rumieńców i robi się całkiem ciekawie, chociaż nadal potrafi srogo zamulić bo na przykład opisuje lot jednego z bohaterów do bazy przez chyba bite trzy strony. I nie to że coś tam się dzieje po drodze, nie. Chłop se po prostu leci, i mu trochę niewygodnie, czasem przysypia, ale za to krajobrazy ładne 😛

Przez to nagromadzenie wątków i bohaterów, kiedy akcja zaczyna się zagęszczać robi się też nieco chaotycznie. Autor skacze od jednego do drugiego poprzez przestrzeń a nierzadko i czas, czasem pisze z perspektywy pierwszej osoby, czasem z trzeciej. No trzeba się skupić żeby to ogarnąć i nie polecam sobie robić podczas lektury dłuższych przerw bo idzie się pogubić.

Trochę sobie ponarzekałem ale ogólnie jest to niezły kawał hard Sci-Fi i to z całkiem na czasie motywem AI, chyba po prostu po pierwszej części oczekiwałem czegoś lżejszego.
Całość też jest w miarę domknięta więc można to traktować jak dylogię, nie jestem pewien czy będę dalej leciał w Endymiona, chyba że mnie ktoś zachęci 😛

Gruba ryba7piorunów

@hellgihad jakby się za to zabrać tak na lekko, czytając z doskoku i z przerwami, to prawdopodobieństwo zagubienia się w tych poplątanych wątkach prawie gwarantowane. Ale czytane ciągiem zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 30.09.2026

Wydawnictwo Vesper zmienia tytuł nadchodzącego Wymiaru. "Odłamki Ziemi" Adriana Tchaikovsky'ego ukażą się 28 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 592 strony, w cenie detalicznej 89,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wojna się skończyła. Jej bohaterowie zapomniani. Aż do pewnego przypadkowego odkrycia...

Idris nie starzał się ani nie spał, odkąd odmienili jego umysł podczas wojny. Jest jednym z tych bohaterów ludzkości, który chcąc uniknąć uwagi, ledwo wiąże koniec z końcem na niezależnym statku ratunkowym.

Osiemdziesiąt lat temu Ziemia została zniszczona przez wroga. Wielu uciekło, ale miliony zginęły. Dlatego ludzkość stworzyła ulepszonych ludzi, takich jak Idris – którzy mogli komunikować się umysłowo z agresorami. Potem ci Architekci po prostu zniknęli, a Idris i jego „gatunek” stali się przeżytkiem.

Teraz Idris i jego załoga odnaleźli coś zadziwiającego, porzuconego w kosmosie. To ewidentnie dzieło Architektów – ale czy oni naprawdę wracają? A jeśli tak, to dlaczego? Ścigani przez gangsterów, sekty i rządy, Idris i jego załoga pędzą przez galaktykę w poszukiwaniu odpowiedzi. Ponieważ teraz posiadają coś o nieocenionej wartości, a wielu zabiłoby, aby to zdobyć.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Vesper ogłasza wznowienie. "Magiczne lata" Roberta McCammona w księgarniach od 19 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 656 stron, w cenie detalicznej 89,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Niewielkie miasteczko Zephyr w Alabamie, lata 60. XX wieku. Pewnego marcowego ranka jedenastoletni Cory Mackenson oraz jego ojciec są świadkami tajemniczego wypadku: w głąb jeziora stacza się samochód ze zmasakrowanymi zwłokami mężczyzny. Miejscowy szeryf nie potrafi rozwikłać zagadki okrutnej zbrodni, nie znajduje żadnych śladów mordercy, nie wiadomo też, kim jest ofiara. Cory, wstrząśnięty myślą, że w jego mieście żyje zabójca, postanawia sam go znaleźć. Jedyny trop, jakim dysponuje, to małe zielone piórko, które znalazł wtedy nad jeziorem, oraz mgliste wspomnienie skrytej w mroku lasu sylwetki w długim płaszczu. Nie mając innych poszlak, zaczyna uważniej przyglądać się mieszkańcom Zephyr.

Zagadka, którą próbuje rozwikłać, realistyczne sny, jakie go nawiedzają, odkrywanie tajemnic mieszkańców… wszystko to sprawia, że pamiętne lato będzie ostatnim beztroskim okresem jego dzieciństwa.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Autorytet0piorunów

dobra książka, bardzo polecam, ale Vesper z tymi wydaniami i cenami to trochę odlatuje. Czytam Mr Slaughtera od nich i zabrać to do plecaka na miasto to masakra

Wirtuoz

w Dyskusje

27piorunów

Czego to człowiek w piwnicy nie znajdzie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ciekawe czy coś warte i czy znajdę zestaw do samodzielnego montażu

Ciekawe co jeszcze znajdę z taty rzeczy z czasów jak służył w armii.

GURU1piorunów

@KakaowySzatan chętnie przytulę 😉

Wirtuoz1piorunów

@UncleFester Możliwe że Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu będzie chętne. Ale to jeszcze taty będę się pytał czy zgodził by się przekazać jakieś pamiątki. W sumie do piwnicy poszedłem szukać czegoś innego, a znalazłem trochę jego rzeczy z czasów jak służył w marynarce.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 29.09.2026

Wydawnictwo Vesper prezentuje okładkę pierwszego tomu cyklu Kupcy i ich żywostatki. "Czarodziejski statek" Robin Hobb zaplanowano na październik 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera około 750 stron, w cenie detalicznej 119,90 zł. Format powiększony, jak u McMurtry'ego i Simmonsa.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

  

Fanatyk8piorunów

Premiera 28 października 2026 roku. Poniżej krótko o treści.

Czarodrzew to najcenniejszy skarb świata – niezwykły surowiec pochodzący z Deszczowych Ostepów. Tylko wykonane z niego żywostatki potrafią pokonać zdradliwe wody prowadzące do miejsca, gdzie rodzą się fortuny. Są jednak niezwykle rzadkie. Ożywają dopiero wtedy, gdy na ich pokładzie umrą przedstawiciele trzech kolejnych pokoleń jednej rodziny.

Nadszedł czas przebudzenia „Vivacii”. Althea Vestrit od zawsze wierzyła, że przejmie po ojcu dowództwo na tym ukochanym przez nią statku. Jednak los i rodzinne ambicje mają wobec niej zupełnie inne plany. Tymczasem po morzach krąży Bystry – błyskotliwy, bezwzględny pirat, który doskonale wie, jaką moc mają żywostatki. I zrobi wszystko, by zdobyć jeden z nich.

Wołam grzmocących newsa:

@Shagot @HerrJacuch @cidien @Hoszin @bori @Flyagaric @AbenoKyerto @KatieWee @Astro @npnptcn @fonfi @bojowonastawionaowca @BJXSTR @l_p @GEKONIK

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

13piorunów

Nabór do Rocznika Fantastycznego 2027

Pozwolę sobie wykorzystać tag , bo to do nich skierowany jest nabór na .

W imieniu Bartka Biedrzyckiego (który nic o tym nie wie xD) zapraszam do składania propozycji tekstów do „Rocznika Fantastycznego 2026”. To corocznie ukazująca się antologia/zbiór tekstów fantastycznych, zarówno prozaicznych, komiksowych czy publicystycznych.

W poprzednich latach na jego łamach publikowali chociażby Paweł Majka (tegoroczny zwycięzca nagrody im. Janusza A. Zajdla za powieść), Agnieszka Hałas, Romuald Pawlak czy Krzysztof Rewiuk.

Zasady, terminy i inne można przeczytać tutaj - > https://www.fahrenheit.net.pl/aktualnosci/rozpoczyna-sie-nabor-do-rocznika-fantastycznego-2027/

Pokaż więcej komentarzy (2)