Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#logikarozowychpaskow

Zawodowiec

w Hydepark

4piorunów

Kolejna fajnie zapowiadająca się relacji i to z tego samego miasta, dodatkowo napisała pierwsza. Kilka randek, było wszystko dobrze, na początku praktycznie nie przestawała do mnie pisać. Pierwsza, druga, trzecia randka wszystko fajnie i umówiliśmy się na kolejną. Nadal ze sobą cały czas pisaliśmy, raz ona zaczynała pierwsza, raz ja. Ogólnie kontakt był codziennie. Ostatnio coraz mniej pisała, odpisywała po kilku godzinach i krótko jakby miała mnie w d⁎⁎ie. Już wiedziałem, że jest coś na rzeczy. Ostatnie wyjście, było znowu fajnie, a na następny dzień ghosting. Napisałem do niej kolejnego dnia, odpisała tylko krótkim zdaniem po kilku godzinach. Po tym nie pisałem pierwszy i czekałem, czy może napisze sama. Oczywiście, że nie napisała xD

Dlaczego wy dziewczyny nie potraficie napisać, że kończycie znajomość? Czy wy jesteście, aż takie głupie, że was to przerasta? Ja tyle razy pisałem dziewczynom, z którymi nie chciałem się spotykać, że to nie to i tyle. Koniec, normalnie fizyka kwantowa.

Jak drut w 2025 roku ląduje u psychiatry przez te randkowanie. K⁎⁎wa prawie 10k wypłata w dziurze na podlasiu, za⁎⁎⁎⁎ste zdrowie, sylwetka, zero nałogów i nikogo nie mam, a wszyscy inni z patusami na czele są w związakach. Pi⁎⁎⁎⁎le to życie

https://www.youtube.com/watch?v=CDvY6TPQw-Y

GURU5piorunów

@azovek Przeczytałam twój wpis do końca i jakoś mnie to nie dziwi

GURU0piorunów

Chyba za bardzo chcesz i wyczuwają desperację.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Ten kraj to istny cuckoldstan i matriarchat. Mój kumpel ma żonę i 2 dzieci. Od początku średnio mi pasowała ta jego laska, ale chłop miał parcie na takie fajne, rodzinne życie - żona, dzieci i tak dalej. No, ale zaczęło się psuć po kilku latach. On zapierdala nadgodziny, żeby zarobić na rodzinę, ona sobie dorabia na czarno. I jeszcze chłop ma w tym domu przejebane xD

Ostatnio odwiedziłem go z kumplem. Na koniec owy kolega stłukł szklankę jak zbieraliśmy się do wyjścia. Posprzątaliśmy elegancko, pożegnaliśmy się, generalnie byliśmy na piwku i graniu na konsoli. I co? Potem laska zrobiła mu awanturę stulecia, doszło do szarpaniny, w którym zaczęła go nagrywać i mówić "nikogo tu nie było, upiłeś się i mnie uderzyłeś" XD

Do sedna. Laska hipotetycznie od niego odchodzi. Dostaje minimum 1700 zł alimentów na 2 dzieci przy jego zarobkach, do tego 1600 zł socjalu. Mamy już 3300 zł. Do tego 400 zł wychowawczego dla samotnej matki. Laska idzie do pracy za najniższą krajową i ma minimum 7200 na życie. Betabankomatów chętnych na 33 letnią babę brakować nie będzie, mimo dwójki dzieci. Więc w moment może się ustawić. Nawet wychowując je sama w średniej wielkości mieście, wynajmując 2 pokojowe mieszkanie, da sobie bez problemu rade.

Tymczasem co czeka chłopa? Rozprawa rozwodowa z oczernianiem, za które laska nie odpowie w razie przegranej, zszargane nerwy i rozjebana psycha, ograniczanie widywania się z dziećmi + nastawianie matki dzieci przeciw ojcu,c o jest właściwie pewne, bo dzieci idą zawsze z matką, a ojciec to ten, co przychodzi 1-2x w tyg i zakłóca domowy mir, zabierając je do siebie. No i do tego alimenty i ciężar bycia samotnym tatusiem, która kobieta takiego by chciała? Przecież w tym kraju panuje takie przekonanie, że to winny zawsze jest mężczyzna.

Mamy w tym kraju antymęską propagandę i co jeszcze mamy? Wiek emerytalny 60 lat dla kobiet XD Może miało to sens dla obecnych emerytek, które rodziły 2-4 dzieciaków, ale ja sobie nie wyobrażam w żaden sposób zapierdalać na te wszystkie korpo sojaczki 30+, które wychowują Yorka i mają przebieg jak 20 letni Volskwagen, a mimo to ich podejście do dzieci, które wpoiła im globalistyczna propaganda, jest przyczyną niżu demograficznego.

Niższy wiek emerytalny, socjale, prawo po ich stronie, a w zamian całe nic, za to ty masz na to zapierdalać xD

Gruba ryba3piorunów

@Lopez_

Współczuję mężczyznom, że trafiają na takie kobiety. Ale też sami je wybierają.

Kiedyś poszedłem na randkę z dziewczyną. Było miło, spotkanie dobrze wspominam. Przed drugim spotkaniem popisałem z nią o „Historii małżeńskiej”, którą akurat obejrzałem.

Powiedziała, że jakby ją mąż zdradził, to puściłaby go z torbami. Nie mam skłonności do zdrad, jednakże przeraziło mnie, że można być tak zawistnym. Dlatego odpuściłem dalszą znajomość.

Dla porównania jak kumpla zdradziła dziewczyna, to on też ją zdradził w rewanżu, a potem kazał spieprzać. X)

Zresztą ten sam kumpel doradził (choć to kontrowersyjna porada), żeby po paru latach związku sprowokować bardzo poważną kłótnię w celu sprawdzenia, jak się druga osoba zachowa.

Autorytet1piorunów

@Lopez_ to znaczy że to wina kobiet że twój kumpel jest debilem, ożenił się z byle Karyną, narobił jej guwniaków i daje sobą pomiatać?

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

10piorunów

— głodny jestem
— nie jedz nic, za 3 godziny wigilia

GURU1piorunów

Co za kuwa bzdet. Sam z własnej woli się męczę, bo zmagam się z napadami wieczornego knura, który dopomina się głównie o węglowodany, więc daję mu kontrę dopóki mogę (ograniczam bilans kaloryczny), a to moja kochana kobita, która też pości, ale tylko dla swoich własnych zasad mówi mi: Zjedz coś, nie katuj się, przeż słyszę jak ci jeździ w brzuchu!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Napiszę wam ciekawą historię na temat mojej pewnej relacji. Ogólnie sporo tego, bo spotykałem się w międzyczasie z 2 dziewczynami, do tego mam kontakt jeszcze z jedną "perspektywiczną", ale ktoś inny mi trochę siedzi w głowie.

Po rozstaniu odnowiłem pewien kontakt z dawną znajomą i zaczęliśmy się spotykać. Wszystko było idealnie, do momentu zbliżenia (poniosło alko). Ona powiedziała, że nigdy relacji nie buduje w taki sposób i to idzie za szybko. Straciliśmy kontakt na kilka miesięcy.

Latem jakoś się odnowił. Spotkaliśmy się kilka razy jako kumple. W międzyczasie dowiedziałem się, że zaczęła niedawno się spotykac z jakimś typem, ale to związek na odległość. No a my kumpelska relacja. Poszła ze mna nawet na wesele, wybawilismy sie, fajnie.

Jakiś czas temu się odezwałem, pogadaliśmy sobie przy piwie. Następnie po 3 tygodniach ona się odezwała i dowiedziałem się, że w sumie temat jej chłopaka umarł śmiercia naturalną. Minęło kilka dni i zapytała czy może do mnie wpaść na sylwestra z koleżankami. No to mówię okej.

W międzyczasie coś tam gadamy i mówi, że słuchaj, za rok pójdziesz ze mną na wesele, jeśli z nikim się nie będe spotykać, to cię biorę jako swojego kumpla (a ona ma w sumie co najmniej kilku kumpli takich nawet od dziecka, bo wychowywała się z chłopakami na wsi)

Ogólnie mam wyjebane w związki i obecnie w żadnym nie chcę być, ale jestem pierwszy raz w życiu w typowym friendzone xD I powiem tak - nawet spoko, bo jest bardzo fajna do pogadania i traktuję ją jako kumpelę. Ma trochę redflagów, ale problem jest taki, że czasami czuję jakąś tam chemię i wydawało mi się, że mi to z czasem minie, ale jak sobie to bardziej rozkminie, to są momenty, gdzie to wraca.

To jest jedyna dziewczyna, w której towarzystwie zdarza mi się czuć delikatnie nerwowo, zawstydzony (jeśli jest np moment ciszy lub jakieś delikatne tematy), no i jest w moim typie urody i do tego ma taką osobowość, że umie podkręcić (wiecie - ruchy oczami, brwiami, zmiana tonacji głosu itd - takie babskie triki). Problem jest też taki, że ona chyba czuje, że mi się podoba (jak się spotykaliśmy kiedyś, to jej to powiedizałem) i czasami mam wrażenie, że bardzo delikatnie dla beki podkręca flirt, ale w większości gadamy jak dobrzy kumple.

Z jednej strony za⁎⁎⁎⁎ście, że będziemy się bawić razem na sylwestrze, bo ją lubię, jest spoko i każda impreza z nią była fajna. Z drugiej strony, nie wiem czy nie wolałbym tego kontaktu jakoś urwać, bo jak za dużo z nią spędzam czasu, to trochę się podkręcam. Ale nauczyłem się już odpuszczać i jak po naszych spotkanaich nie ma regularnego kontaktu, to nie piszę i wyrzucam z głowy.

Pisałem tu historię o tym, jak nie mogę wyrzucić jej z głowy i od tego czasu sporo się zmieniło in plus. I wiecie co? Najlepsze co mogłem zrobić, to się odciąć zamiast wtedy powiedzieć co myślę, bo ludziom lepiej nie pokazywać emocji, a co do niej mam takie zdanie, że ona w niektórych momentach potrzebuje atencji (a czasem towarzystwa) i dowartościowania. Np zadaje mi pytania w stylu "A ty myslisz, ze po tym rozstaniu juz moglbys byc w zwiazku?", albo "a zastanawiales sie kiedys ile dzieci bys chcial miec?", albo nie wiem "ja to za jakis czas pewnie moglabym byc z kims na stałe", dlatego lepiej skracać ten kontakt do koleżeńskiej relacji.

Tylko zastanawiam się, dlaczego ona chce trzymać ze mną od czasu do czasu kontakt i się spotkać czy wyjść, bo to też nie była typowa relacja koleżeńska, bo zbudowana w sumie na randkowaniu XD

Gruba ryba1piorunów

@Lopez_
>zapytała czy może do mnie wpaść na sylwestra z koleżankami.
To moze byc najlpeszy sylwester w Twoim zyciu :grinning:

Gruba ryba6piorunów

@Lopez_ Ja bym na twoim miejscu postawił sprawę jasno bo kluczenie do niczego cię nie zaprowadzi. A jak przerodzi się totalny friendzone to będziesz jej mieszkanie malował jak ona się będzie szykowała na randkę w weekend z kimś innym.
Masz jedno życie, nie spędzaj go na gdybaniu tylko szukaj dalej.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

50piorunów

Ehhh wspolczuje mojej babie prowadzenia tych zlobkow czasami. Jutro gmina bedzie decydowac o tym czy zabrac czy nie gminne dofinansowanie 800zl. Dostaja tez aktywnie w zlobku wiec na dziecko dostaja 2300zl, a rodzice nie placa nic. 2300zl to rowniez obliczony przez gmine sredni koszt utrzymania dziecka w tej miejsciowosci.

No i teraz cala hucpa na fejsie, bo jedna matka karyna twierdzi, ze ten program aktywnie w zlobku to c⁎⁎j d⁎⁎a i tylko wlasciciele zlobkow sie nachapio.

Oczywiscie nie ma pojecia jakie sa koszty chociazby pracownika. Nie czai, ze od stycznia mimo rosnacych kosztow (chociaby 2x podniesienie minimalnej, koszty energii, inflacja, itp) zlobki zgodnie nie podnosily czesnego, w oczekiwaniu na program.

No i ta karyna, jak ten pies ogrodnika, doslownie twierdzi, ze ona wolalaby placic 800zl z wlasnej kieszeni, byleby tylko wlasciciele nie mieli wiecej xDddd

A i jeszcze wisienka na torcie, ze ona rzada pokazania kosztow, itp od PRYWATNYCH PRZEDSIEBIORCOW, no bo dotacja idzie z jej podatkow xDddd na argument, ze zlobki juz zaczely inwestowac, chociazby w nowe pomoce, zajecia, itp twierdzi, ZE WOLALABY ZEBY JEJ DZIECKO WYCHODZILO CZESCIEJ NA DWOR.

Rynce opadaja.

Osobistość1piorunów

@bartek555 no to u nas na wioscy jest żłobek i generalnie jak tylko dostali dofinansowania to z punktu widzenia rodzica niewiele sie zmieniło bo opłata zmalała o jakieś 200 ziko

Tytan0piorunów

Będąc klientem prywatnych przedszkoli i żłobków w Polsce zawsze robiłem sobie szacunkowe kalkulacje i nigdy mi się to nie spinało jak im się te biznesy opłacają. Wychodziło mi że albo Panie muszą super mało zarabiać na umowach śmieciowych albo te biznesy to taka zabawa w stylu mąż ma firmę i dużo zarabia to żona pozazdrościła i też otworzyła swój biznes. Dziwi mnie też spora ilość tych prywatnych placówek patrząc jak ciężki to jest biznes.

Pokaż więcej komentarzy (48)

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Zawsze uwazałem, że z ryja jestem średni/przeciętny. Potem sobie tak przekminiłem jak wyglądają z ryja laski z którymi się umawiałem i stwierdziłem, że jestem tak wygadany i miły, że to robiło robotę, bo wszystkie ładniejsze jako baby niż ja jako chłop. Potem przypomniałem sobie, jak koleżanka, z która ostatnio spędziłem bite 6h na randce i piszemy codziennie (nawet ona pisze pierwsza, a ostatnio na przywitanie wysłała mi swoją fotę jak lezy), powiedziała, że u chłopa wygląd jest mega ważny i sorry memory, ktoś musi być "wow".

Więc doszedłem do wniosku, że one wszystkie to mają/miały naprawdę słaby gust i c⁎⁎ja się znają na urodzie, tępe dzidy.

Gruba ryba0piorunów

>powiedziała, że u chłopa wygląd jest mega ważny i sorry memory, ktoś musi być "wow".
@Lopez_ co oznacza 'sorry memory' w tym zdaniu?

Fenomen0piorunów

ZAPOMNIAŁEM DODAĆ TAGU , ALE JUŻ ZA PÓŹNO XD

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Koleżanka na insta na dobranoc wysyła mi taką emotę :butterfly:

Jak raz jej wysłałem też to napisała "gdybyś jeszcze wiedział co to znaczy" , ale na moje pytanie je odparła "śpij juz".

No to co to k⁎⁎wa znaczy bo nie wiem, jakieś czary? Astrologia czy ki c⁎⁎j

Tytan13piorunów

@Lopez_ spytaj czy chce zapylic Twojego baklazana 🍆

Lider1piorunów

Jebnięta jakaś. Tyle to znaczy.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Gumowa przepychaczka do kibla czy odpływu jest niezbędnym elementem wyposażenia domu. Nie ważne, że jesteś łysy, ważne że masz w tym domu kobietę i trzy córki.

Mistrz5piorunów

@jarezz chłop i 4 baby, wcale Ci się nie dziwię, że uciekasz w delegację ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider10piorunów

> Trzy corki
J⁎⁎⁎ny, probowal do samego konca xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Heheszki

5piorunów

Fanatyk1piorunów

A ja się zastanawiałem dlaczego włoski rudej się nie wyświetlają, bo blondyny to na białym nie widać, a tu jeszcze ten pieniek

Gruba ryba1piorunów

@jajkosadzone przemawia to do mnie. Jakbym był w innym kraju i odkrył że wszystko rozumiem.

Gruba ryba0piorunów

tylko trójka ma za słaby kontrast na tym skrinu, wkleiłby tam chociaż pajeczyne - w końcu to dziewczyna spidermena

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

Ona właśnie jedzie do mnie. A ja nie bardzo chcę. Czuję że powoli już się będzie to kończyć. Czy uda się mi dziś pogadać czy jak zwykle się skończy na seksie? Jestem tym sfrustrowany. 😒

Gruba ryba2piorunów

Czyżby chwilowa zniżka formy?
Będzie dobrze, tylko zmieniaj pozycje ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

I więcej witaminy D, bo lipa z asymilowaniem gdy słoneczka deficyt (´・‸・ ` )

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

U bab najbardziej po⁎⁎⁎⁎ne jest, że w znajomości zawsze chcą dowiedzieć się o tobie jak najwięcej, żeby cię dodać do swojego "target group" do wykorzystania jako kartę w momencie, kiedy poczują, że się mogą ustatkować xD

Byłem z moim ziomem (koleżanką) na weselu i było mega spoko. Szczerze, no podoba mi się, ale tylko się kolegujemy. Ale już na weselu potrafiła zadawać mi pytania w stylu "a ty byś po rozstaniu mogl byc juz w zwiazku? Ja teraz nie, ale pewnie za jakis czas", albo "a ty ile dzieci bys chcial miec?". Podczxas normalnej rozmowy. Dodam, że laska się spotyka z typem z innego miasta, ale nie wie czy "to jest to" i być może nie jest i znajomość się urwie.

Wczoraj gadam z inna koleżanką, swoją drogą kuzynka moejgo przyjaciela zony. Widzielismy sie raz, gadamy, moze wyjdziemy na kawę i zadała podobne pytanie. To zajebałem dla beki, że gromadkę chcę mieć. Na co ona "o jezu, to nie ze mną chyba. Ja nie chce teraz, ale może mi się zmieni" XD a potem mnie pyta "a inny ślub niż kościelny to akceptujesz?" XD

Co to k⁎⁎wa w ogóle za pytania są?

Inspirator0piorunów

Podpowiem - to nie są normalne pytania od koleżanek. Więc jak masz ochotę to uderzaj.

Fenomen2piorunów

Łomotać i się niczym nie kłopotać!

Pokaż więcej komentarzy (17)