Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#motywacja

Lider

w Heheszki

138piorunów

GURU21piorunów

@A_a kiedyś dawno temu kundle ganiały moją matkę po wsi gdy jechała rowerem, raz ją nawet ugryzły w kostkę.

Potem przez jakiś czas jeździłem rowerem po wsi, i uwalniałem potencjał kundli próbując rozjechać je kołem albo trafić gazrurką.

Bardzo szybko przeszła tym kurwiom ochota na uwalnianie potencjału rowerzystów.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Finanse i biznes

4piorunów

Przepis na motywację, czyli przegląd najlepszych benefitów pracowniczych

Dobre dodatki do pensji są, obok wynagrodzenia, najskuteczniejszym sposobem na przyciągnięcie kandydatów do firmy i zatrzymanie u siebie tych, którzy już pracują. Pod warunkiem jednak, że są trafione, czyli odpowiadają aktualnym potrzebom pracowników. Czy da się zaspokoić wszystkie?

Twórca

w Dyskusje

4piorunów

Hej, potrzebuję Waszej pomocy, bo od dłuższego czasu zmagam się z brakiem partnera do wspólnych treningów na siłowni. :man-lifting-weights: Próbuję już od jakiegoś czasu, ale niestety nie mam szczęścia. Samemu ciężko mi się zmotywować, a dodatkowo przypomina mi się trudne wydarzenie z przeszłości, przez co ćwiczenia w samotności są dla mnie prawie niemożliwe. :pensive:

Rodzina niestety nie pomaga, bo jedyne, co słyszę, to: „weź się za siebie”, co, jak pewnie wiecie, nie jest zbyt motywujące. Wiem, jak ważne są regularne treningi, ale bez wsparcia drugiej osoby mam ogromny problem z regularnością.

Poza siłownią marzy mi się też granie dla zabawy w piłkę nożną czy koszykówkę, ale nawet w tych sportach ciężko znaleźć odpowiednią ekipę. Macie jakieś rady, gdzie mogę znaleźć osoby chętne do wspólnych ćwiczeń? Może znacie jakieś grupy na Facebooku czy inne miejsca, gdzie można kogoś spotkać? Do tej pory trafiałem na ludzi, którzy po jednym treningu znikali, albo szukali czegoś więcej niż wspólne ćwiczenia...

Jeśli znajdę kogoś, z kim mógłbym trenować, chciałbym nawet założyć wspólne social media, gdzie moglibyśmy publikować nasze postępy. Może to jeszcze bardziej zmotywuje nas oboje i pomoże utrzymać systematyczność. 💪

Będę wdzięczny za wszelką pomoc i rady! Trzymajcie za mnie kciuki!

Fanatyk2piorunów

Nie lubię z facetami bo potem każą mi na ławkę i asekurować wtedy jego jądra są koło mojej głowy i tak czuję się nieswojo. 😉

Gruba ryba1piorunów

Odnoszę wrażenie, że Ty szukasz po prostu kogoś, kto raz na parę tygodni pochwali Cię za postępy i w ten sposób zmotywuje do dalszego trenowania. Ale nie warto polegać na takiej zewnętrznej motywacji stawiając sobie cele sylwetkowe, związane z utratą wagi i trenowaniem.
Ogarnij sobie zeszyt i zapisuj postępy w ciężarach. Kup najtańszy krokomierz i dokładaj powoli dystansów i czasu na cardio. Jak cyferki będę szły w górę, to będziesz widział, że jest postęp i warto kontynuować.
Wspomniane wyżej tagi z liczeniem pompek, spacerów i inne, gdzie można raportować treningi mogą Ci też sporo pomóc. Ale pamiętaj, że Hejto to portal dla starych ludzi. Za starzy jesteśmy na pojękiwanie "nie mam pomysłu na spacer". Trochę odpowiedzialności musisz za siebie wziąć sam. Powodzenia.

Pokaż więcej komentarzy (47)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Potrzebuję muzyki na wkurw.
Muszę się wkurwić i wygrzebać w sobie gniew 😉

Na co dzień jestem raczej wyluzowany, a w mojej sytuacji muszę wyluzowanie zastąpić wkurwieniem i "zapierdo*em".

Macie jakieś propozycje kawałków do playlisty co by mogło lecieć i pomóc przy robocie fizycznej / intelektualnej (mogą być osobno).

Pokaż więcej komentarzy (38)

Kosmonauta

w Hydepark

57piorunów

Od pół roku rozwijam po godzinach na boku system (sw+ hw) który chciałbym sprzedawać innym ludziom z branży embedded. Wiem że trochę podobnych rozwiązań już jest na rynku ale stwierdziłem że spróbuje się wbić. Noi jestem już zmęczony, dopiero połowa roboty za mną a ja powoli czuje wypalenie.

Tak poprostu chciałem się pożalic ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Nie wiem jakie tagi:

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Psychologia

26piorunów

Macie jakieś podpowiedzi, namiary na artykuły, albo cokolwiek, co może mi pomóc w problemach na skupieniu na pracy?

Jestem budowlańcem, pracowałem trochę na budowie, a od kilku lat w biurze projektowym. I od samego początku mam problem ze skupieniem się na pracy.

Mój tryb pracy wygląda tak, że dopóki nie mam noża na gardle, to odkładam robotę na później, zajmuję się jakimiś głupotami i po prostu marnuję czas, a dopiero jak już wiem, że nie da rady tego odkładać, biorę się do pracy, przez co czasem okazuje się, że wziąłem się za późno i muszę siedzieć nad pracą nocami, albo weekendami. Bardzo łatwo się dekoncentruję - biorę się za robotę, po chwili wpada mi myśl typu "ooo, miałem sprawdzić, po ile jest masło orzechowe na allegro", więc na chwilę odrywam się od pracy, po czym okazuje się, że to "na chwilę" trwało godzinę, bo zająłem się pierdołami. Ewentualnie jak pracuję na jakichś dużych plikach i muszę poczekać np 3-4 sekundy na zapisanie, to od razu czuję się usprawiedliwiony, że przecież nie będę tak bezczynnie siedział i wejdę sobie przeczytać w necie jakiś artykuł, albo 15 😑

Przez lata nie zauważałem problemu, bo myślałem, że to kwestia tego, że pracuję w gównianych (z wielu powodów) firmach. A teraz pracuję w firmie, gdzie mam niezłą atmosferę, robię dość ciekawe tematy, zarabiam dobrą kasę, a w mojej motywacji nic się nie zmieniło.

Dodam tylko, że te problemy występują tylko w pracach biurowych, a oczywiście głównie przy komputerze. Prace fizyczne, manualne są ok, wtedy mogę godzinami dłubać jedną rzecz i mi to nie przeszkadza.

Pytałem mojego psychiatry, co myśli o diagnozowaniu w kierunku , bo widziałem, że jeden Tomeczek tutaj opisywał swoje przeżycia i trochę spójności zauważyłem, ale psychiatra powiedział, że diagnostyka jest droga, a jak na jego gust, u mnie te objawy nie pasują.

Dlatego chciałbym zacząć pracować nad sobą, bo w końcu, po 10 latach pracy mam pracę, na której mi zależy i szkoda by mi było, gdyby mnie wywalili.

Może ktoś miał podobny problem i mnie naprowadzi na jakieś rozwiązanie?
i może jeszcze , bo to chyba najpopularniejszy zawód z klikaniem w kąkuter

Tytan1piorunów

Jak czujesz że potrzebujesz spojrzeć na telefon to idź do kuchni to zrobić. Pewnie faktycznie potrzebujesz się oderwać od pracy, przy okazji napijesz się wody, no i będziesz mieć presje aby wrócić w stosownym czasie bo inni widzą że nie ma cie przy biurku. Jak mimo to czujesz że co chwila zerkasz na telefon to jak nie masz spotkań idź się przespaceruj nawet po biurze, czy jedną rundkę dookoła. Albo idź do phone roomu i zrób rozciąganie/medytacje/ćwiczenia oddechowe

Autorytet1piorunów

Musisz zdiagnozować źródło tego problemu. Może jest to na gruncie lękowym, chociażby "nie wiem od czego zacząć, bo podszedłem do tematu zbyt ambitnie i za wiele zaplanowalem", albo "czy efekt mojej pracy bedzie satysfakcjonujący dla innych". Powodów może być wiele w każdym razie. Terapia kognitywno-behawioralna wiele mówi o prokrastynacji i o jej źródłach. Skupiłbym się na tym jakie myśli, uczucia i objawy psycho-somatyczne pojawiają się w momencie decyzji o niepracowaniu. Jeśli jest to uczucie zmartwienia - co wowczas myślisz i jak sie to objawia fizycznie w Twoim ciele. Możesz zrobić tabelkę i to pospisywać z datą i godziną.

Jeśli "zmartwienie" jest czymś, co brzmi znajomo, warto zagłębić temat zmartwień praktycznych i hipotetycznych - na obie te grupy są rozwiązania.

Z kolejną, doraźną pomocą przychodzą techniki z dziedziny psychologii transpersonalnej. W pewnym z cwiczen poszukujesz momentu, w którym pierwszy raz w zyciu doswiadczyles "odkladania na pozniej" i analizujesz ten moment z wielu perspektywy, m.in. mysli, komunikatow, emocji i zachowania w danym momencie. Celem cwiczenia jest zrozumienie, ze jest w Tobie część, która nie rozwinęła się jak inne i późniejsza obserwacja takich zachowań.

Lata się z tym borykałem (i wciąż borykam), stracilem bardzo wiele srodkow i okazji na przestrzeni lat wlasnie przez "prokrastynacje". Często bierze sie to z czegos wiecej niz "lenistwa".

Lekarstwem, które mi pomogło było połączenie Depreminu (naturalny środek bez recepty, ktory dziala cuda) i terapii

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fenomen

w Hydepark

18piorunów
Dlaczego wytrzeźwiałam i jak to zmieniło moje życie - Dwa lata bez alkoholu

Poruszające wyznanie osoby, które przestała pić i odkryła jak bardzo zmieniło się jej życie bez tej toksycznej używki.
Tak bardzo pozytywnie.

https://www.youtube.com/watch?v=n5uFiikf0h0

Jaki jest twój stosunek do alkoholu?

  • Piję od czasu do czasu50% (215 głosów)
  • Piję często10% (42 głosy)
  • Piję za dużo, chcę przestać7% (29 głosów)
  • Nie piję27% (115 głosów)
  • Etanol to moje paliwo8% (33 głosy)

433 głosów

Gruba ryba9piorunów

@cyber_biker Na tych zdjęciach imprezowych wyglądała na szczęśliwą, uśmiechniętą kobietę. Teraz wygląda staro, poważnie i nieatrakcyjnie. Jeszcze założyła czarny sweter i ma fryzurę na wałki. Więc to raczej nie zachęca do rzucenia alkoholu.

Mocarz0piorunów

Ja pijam na imprezach, sam baaardzo rzadko, jeśli już to lampka wina lub piwo z sokiem, rzadziej drinki np. mochito.

Pokaż więcej komentarzy (21)