Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nasonety

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

To trzeci mój sonet w tej edycji, więc na szybko skopiuję tytuł od Abelarda Gizy. Obrazek to odnośnie tego jednego wersu xd

Numer 3 (trzeci)

Gdy się uśmiechasz, w policzkach masz dołeczki
Gdy się zamyślisz, twarz twa jakby zastyga
Gdy się spotykamy, zawsze robisz koreczki
Z oczu z serca zeszłaś nigdy, bo laga dyga

Rys twój podkreśla ledwie jedna kreseczka
Moim hobby jest wieszanie ci firan
Czasem z granatu nam wypadnie zawleczka
Potem wieczorem gra nam do wina Ed Sziran

Gdy się budzę rano to czuję że mnie mnie
Coś, jakiś ktoś oznacza swe istnienie
I czuję nogi trochę kolczaste i gołe

Tak to nawet zima się odznacza kolorem
I w łóżku mam siebie i ją i ciebie
Stąd tytuł utworu - pozdrawiam poliplemię

hehe

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Gruba ryba1piorunów

> Gdy się spotykamy, zawsze robisz koreczki
Obiektem westchnień PL'a jest milf u której bywa w gościach / PL robi na kuchni - dziwnej, bo mają specjalistę od koreczków.
> Rys twój podkreśla ledwie jedna kreseczka
Narkotyki.
> Moim hobby jest wieszanie ci firan
Może też chodzić o czyjąś babcie.

btw: koreczki są spoko

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Muszę się Państwu przyznać, że wziął mnie pod włos. Pan @George_Stark wziął mnie pod włos, pisząc tutaj"Taki legalista niby, a rygoru sonetowego nie zachował wcale". I jak on to napisał, a ja to przeczytałem, to ten rygor sonetowy nie chciał mi już dać spokoju. Przez całą noc się wierciłem, kręciłem, stękałem, aż w końcu postanowiłem, że muszę coś z tym zrobić, bo nie dość, że ja - to jeszcze żona się nie wyśpi. Jak sobie tak pomyślałem, to od razu mi się lepiej spało.

Ale jak się już obudziłem, to doszedłem do wniosku, że jednak nie mogę tego tak zostawić, więc na rozbudzenie, jeszcze przed pierwszą kawą, napisałem specjalnie dla Pana Organizatora sonet, co nie dość, że rygor trzyma, to o topieniu traktuje i jeszcze po trzynaście zgłosek ma w wersach.

Proszę się częstować.

Rusałka

Gdy od życia swojego zapragnął ucieczki,
Od życia bez miłości, bo już dosyć go miał,
To ze smutku utopić się w wodach chciał rzeczki,
I gdy w nurt się zanurzał, to witając go łkał.

A gdy woda bezduszna zalała usteczka,
Jak noc zimna i czarna, otuliła go toń,
To w objęcia swe wzięła rusałka-dzieweczka
Ciało chłopca, by ze swoją móc spleść jego dłoń.

I na widok jej twarzy, tak pięknej jak we śnie,
Wnet zabiło uczuciem serce chłopca przy dnie,
Lecz zabrakło mu siły by walczyć z żywiołem.

Teraz chłopiec z rusałką na dnie rzeczki społem,
W wodorostach splątani się tulą do siebie,
A muł rzeczką niesiony zgniłe ciała grzebie.

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Cierpię. Cierpię, ponieważ byłem dzisiaj na kajaczku. I na kajaczku tymże umordowałem się okrutnie przez co teraz bolą mnie ręce:
* bolą ramiona - to od wiosłowania
* bolą odciski na dłoniach - to od wiosła ściskania
I kiedy skubałem te odciski to przypomniałem sobie poniedziałkowe rymy pana @George_Stark i rymów tych implikacje. Co z kolei zainspirowało mnie do napisania sonetu, którym się z Państwem poniżej dzielę.

Kajaczek

Dość mam książeczek, gazetek, leżaczków,
Znudziła mnie nawet rowerem jazda,
Na łono natury mnie zabierz w kajaczku!
Więc płynę z żoną po rzece Wda.

I snuje, i wije, i kręci się rzeczka,
Przez pola, przez łąki a nawet przez las,
I końca się zdaje nie mieć wycieczka,
W kajaczku z żoną po rzece Wda.

Ona szczęśliwa, w kajaczku się śmieje,
A mnie na oczy pot ciurkiem się leje,
Ją słońca promyki liżą po czole,
A ja wciąż muszę wiosłować z mozołem.

I teraz - jak George - też odcisk mam jeden,
Ale od wiosła, a nie gwałcenia siebie.

Gruba ryba3piorunów

Taki legalista niby, a rygoru sonetowego nie zachował wcale. Pff!

Co do samego wytworu, to pochwalę powtórzenie wersu z rzeką Wda - bardzo ładnie, prawie jak nad Wdą.

No a ostatni wers skwituję w taki sposób: jedną z większych pomyłek w interpretacji literatury jest utożsamianie narratora (albo też podmiotu lirycznego) z autorem. No ale każdy ma przecież prawo swoje błędy popełniać, prawda? 😉

Fanatyk1piorunów

@George_Stark A gdzie było napisane, że mamy się rygoru jakiegoś trzymać. A nawet jakby było tak napisane, to gdzie jest napisane, że nie mogę sobie takiego wymogu bezczelnie olać? :stuck_out_tongue_winking_eye:
A co do interpretacji - no cóż, jak dobrze, że każdy może mieć swoją.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Roślinki

Ciężko mnie zobaczyć bez koneweczki
Cud, że nie używam na liściach mydła
Robię im spa, robię maseczki
Przesadzam - bo doniczka właśnie ostygła

Była wyparzana - moja morda też z deczka
Być być może powinna, gdy się odpalam
Na tematy roślinne - bo to nie przelewka
Przelewać w zimie, czy pan nie uważa?

I gorączka mnie bierze
I czerwienią się mienię
I lico mamy spocone

Z kolegami pospołem
Gdy widzimy ciebie
Grzebiącego cośtam znowu za długo przy moich cudek glebie

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

GURU2piorunów

Czy roślinne zaburzenia kompulsywo-obsesyjne też się leczy? :grinning:

GURU2piorunów

@RogerThat taka kuracja to i na chrapanie pomoże... Definitywnie xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Miałem nawet jakiś wstęp do tego wierszydła napisać, ale nie bardzo mam na niego pomysł. Niech więc wiersz będzie nagi, tak jak Adam w Raju, a te dwa zdania proszę potraktować jako listek figowy:

*

Kryzys męskości

On nie był jak te wszystkie pizdeczki,
co tyle czują, a głównie strach,
jak miękkie faje, śniegu płateczki,
on typem takiego był faceta

co to ich dzisiaj ze świecą szukać –
wszystkiemu umiał poradzić sam:
drwa umiał rąbać, silniki składać
i męskich w ogóle trzymać się ram.

Zaś przede wszystkim nie łamać się:
“chłopaki nie płaczą” – dobrze to wie,
bo kodeks męski na pamięć zna.

A gdy stopami dotykał dna,
nie przyznał się przecież, że jest w potrzebie.
Jak męski facet – skończył na drzewie.

*


Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Oczywiście, że miałem napisać coś innego i oczywiście, że nie miał być to wiersz. No ale jak już wiersz wyszedł mi spod palcy, to niechże i dalej idzie, do ludzi.

Pojawienie się na niebie poruszającej się gwiazdy zawsze coś zwiastuje. A już kiedy gwiazda nie tylko się porusza, ale nadciąga ze wschodu, to zwiastować musi coś naprawdę wyjątkowego. Tak było kiedyś nad Betlejem, było tak też i sporo później nad Moskwą:

*

Gwiazda ułanbatorska

Od Związku żadnej nie było ucieczki,
nie kochać Związku nie dało się dać,
bo Związek był silny, Związek Radziecki,
pod wodzą Wodza, to jest Stalina.

I tak świeciła czerwona gwiazdeczka,
a bratnie narody lizały się z ran,
nad biedą swoją paliłby świeczki –
tyle, że świeczek też było brak.

I coraz to gorzej robiło wciąż się
w tym robotniczo-chłopskim świecie,
i życie było ciągłym mozołem.

Aż w końcu Wiesiek, zwany Mongołem,
jak szara gwiazda się zjawił na niebie
i Stalin wtedy zrobił pod siebie.

*


Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Wybaczcie klimat, ale się odpalam w te tematy.

Kryzys demograficzny?

Jedyny kryzys, to kryzys beczki
Beczka śmiechu trawi kraj jak ognisty rydwan
Kryzys to każdy nowy syn Polski mateczki
I córka Boga ojca, którą ten zwykle zbywa

Kryzys to gdy piłka golfowa nie wpadnie do dołeczka
Kryzys to gdy z Johnnym Walkerem popsuje się kran
Kryzys to gdy nie ma czym odpalić fajeczka
Kryzys to gdy zaczepi mnie ten śmierdzący Pan

8 miliardów i rośnie - że tak powiem zwięźle
16 miliardów nóg - kopie, biega, rwie
16 miliardów stóp - ile z nich jest gołe?

Rodzisz się, by umierać w mozole
I dlatego póki stoim na glebie
Kryzys demograficzny dopada mnie i ciebie

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Gruba ryba4piorunów

Jednak pisanie pod wpływem emocji jest jeszcze lepsze niż w wyniku obserwacji. Każdy kolejny wiersz coraz bardziej mi się podoba.

Teraz pytanie: czym można Pana jeszcze bardziej odpalić? 😉

Fanatyk3piorunów

@George_Stark chyba polityką niestety, ale to pójdzie wiązanka, a nie wiersz xd

Fanatyk2piorunów

@RogerThat oj tak. Wiersze polityczne - me gusta. Ale w kawiarni się powstrzymuję. 🙄

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

37piorunów

Torba spakowana, a w niej są klapeczki 
Czas wyrwać się z kraju, gdzie pora jest dżdża
By usiąść pod palmą, podziwiać babeczki,
te z piasku zlepione! Niech chwila ta trwa!

Lecz zanim stąd zniknę, to pompki, deseczka 
By dobrą mieć formę, nim pojadę w dal 
Bo polować będę na włoskie koteczki 
Uwiecznie je w kadrze i wrzucę na tag

By wyrwać się z kraju, tak czasem mnie ciśnie
Lecz jednak powrócę, pilnować nurt w Wiśle 
I wrócę tu z nowych doświadczeń tobołem

A tu wiersz mój skończę, choć ledwie zacząłem 
Tak życie się kończy, raz w rzece, raz w glebie 
Jak sonet jest krótkie, więc myślę: ja j⁎⁎ie...

Gruba ryba4piorunów

Ale mnie ta niespodziewana końcówka, co tak szybko się zaczęła, urzekła (jak rzeka). 😉

Lider3piorunów

@George_Stark końcówka z wyraźnym ukłonem w stronę nurtu poetyckiego grudziądzko-wiślanego. 😉

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Będzie po stoicku, a przynajmniej od tej stoickości mi toto co poniżej wyszło. Bo niby memento mori, ale, tak z drugiej strony, to jednak fajnie jest żyć. A, żeby żyć, czasami należy uważać. Szczególnie zaś należy uważać w Grudziądzu:

*

Cavere flumen

Zaczyna się w górach od byle tam rzeczki,
co suchą stopą przekroczyć się da,
by dalej – w miarę do morza ucieczki –
objętość wody toczonej przybrać.

W Grudziądzu fest-rzeka, nie żadna już rzeczka:
się chowa Tamiza, Loara czy San;
i tylko opuszków palców czubeczki
od czasu do czasu migają gdzieś tam

w tej już-nie-za-czystej wodzie,
gdzie liczne zwłoki leżą na dnie
tak jak kotwice lub zbyt ciężkie boje…

Ty się nie boisz? Bo ja się boję,
bo niejednego Wisła pogrzebie,
a może kiedyś pochłonie i ciebie?

*


Fanatyk1piorunów

@George_Stark kurcze, ale fajny rytm ma ten wiersz. W głowie mi dźwięczy niczym jakaś piosenka harcerska :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@fonfi Nie mam pojęcia czy "piosenka harcerska" to jest komplement czy nie. Szczególnie, kiedy przypominam sobie, jak te piosenki harcerskie były wykonywane. 😉

Fanatyk0piorunów

@George_Stark
>  Szczególnie, kiedy przypominam sobie, jak te piosenki harcerskie były wykonywane
Też mam problem żeby sobie to przypomnieć. I niekoniecznie wiek tutaj może być problemem. Ale tak - to miał być komplement.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Sam się wkopałem, no ale trudno.

Jako zwycięzca zastępczy (wyrób zwycięzcopodobny?) mam zaszczyt otworzyć (i obowiązek zamknąć, ale to dopiero za niecały tydzień, bo zamknę w piątek) LXXXVI edycję zabawy [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni !

Ponieważ Koleżnaka-Organizatorka edycji poprzedniej, która obarczyła mnie tym zaszczytem (i obowiązkiem, ale to dopiero za niecały tydzień), nakazała mi przejąć pałeczkę , no to wpisałem w wyszukiwarkę hasło „sonet pałeczka”. Będziemy się bawić pierwszym rymowanym tekstem, który pod tą frazą znalazłem, a będzie to tekst do piosenki pana Andrzeja Rosiewicza o jakże wdzięcznym tytule Poleczka-pałeczka. Zamieszczam tylko fragment, do którego nasze wytwory będziemy układać, podzieliłem go nawet na strofy sonetowe, żeby mi tu jacyś legaliści marudzić nie zaczęli. Gdyby ktoś jednak potrzebował tego tekstu w całości, to można ją sobie łatwo znaleźć w Internecie albo też wysłuchać jej tutaj (polecam!).

Andrzej Rosiewicz
_Poleczka-pałeczka_ (fragment)

Zapraszamy do poleczki,
zapraszamy na trzy-dwa.
Zapraszamy do bajeczki,
bajki, która prawdę zna.

Już zaczyna się poleczka,
zapraszamy wszystkich w tan.
Kto posłuchać chce bajeczki?
Może Pani, może Pan?

W Milicji nie jest źle,
w Milicji, nie nie nie.
To życie dość wesołe,

za życia być aniołem.
Tu na niebieskim chlebie,
tu żyje się jak w niebie.

*

Ci, którzy piszą, zasady znają. Jeśli ktoś miałby ochotę dołączyć (zapraszam!), a zasad nie zna, to proszę albo o nie zapytać, albo je sobie wymyślić i do tych wymyślonych zasad napisać jakiś wiersz – tak też będzie dobrze.

Kończymy, jak to tam wyżej wspomniałem, pierwszego sierpnia, jakoś pewnie wieczorem. Chyba, że zwolnią mnie z roboty, no to wtedy zakończę o jakiejś wcześniejszej godzinie, bo pewnie nie będę miał co robić.

---

Proszę się dobrze bawić i płodzić, płodzić wiersze! Bo ponoć mamy kryzys. Nie tylko demograficzny.

Fanatyk0piorunów

@George_Stark
> żeby mi tu jacyś legaliści marudzić nie zaczęli
Pfff.

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Nadeszła również pora na , a konkretnie LXXXV edycji naszego konkursu .

Wystąpili:
[@splash545](/uzytkownik/splash545) i jego sonet [Kos*](https://www.hejto.pl/wpis/sonet-opisujacy-dzisiejsze-zdarzenie-nasonety-zafirewallem-kos-na-krzesle-siedzi)
[@George_Stark](/uzytkownik/George_Stark) i jego sonety [Czas jak rzeka](https://www.hejto.pl/wpis/scie-sie-dzisiaj-rozpisali-az-milo-mam-zamiar-czytac-za-chwile-najpierw-jednak-o) , [Okręt twój płynie dalej](https://www.hejto.pl/wpis/to-bedzie-truizm-ale-obserwacja-ludzi-bywa-fascynujaca-a-rzeczywistosc-potrafi-n) , oraz [O bezsenności*](https://www.hejto.pl/wpis/coz-to-by-byla-za-edycja-w-ktorej-ostentacyjnie-nie-zlekcewazylbym-zasad-toz-to-)
[@fonfi](/uzytkownik/fonfi) i jego sonet [Łza*](https://www.hejto.pl/wpis/dzien-dobry-sie-z-panstwem-w-biezacej-edycji-pani-wrzoo-zazyczyla-sobie-nasonety)
ja i moja [Południca*](https://www.hejto.pl/wpis/nasonety-diriposta-poludnica-kaj-chlop-zbiera-plony-kabaczki-i-dynie-tam-zbiera-)

Sonetowaliśmy sobie do utworu **Sonet X** Johna Donne'a, a motywem przewodnim była, a jakże, śmierć.

I jasne, memento mori, ale też nie wszystek umrę. W związku z czym chciałabym świętować w tym podsumowaniu triumf życia nad śmiercią.
Wygranym w obecnej edycji został, naturalnie, @splash545 za jego cudowny sonet o zmartwychwstałym kosie. Kondolencje i alleluja.

*

Ale mam jeszcze kilka nagród pocie... no, wyróżnień:

Chusteczka haftowana złotą nicią dla @fonfi , tak na otarcie łez i ewentualnych glutków po kichnięciu.

Diamentowa rafantynka dla @George_Stark za sonety morsko-rzeczne.

Srebrny wiatraczek na baterie dla @splash545 , gdyby w budce było za gorąco latem.

Odkurzacz z naładowaną baterią dla mnie, bo pora się zabrać za sprzątanie.

Dziękuję i do porymowania (au rymoderci)!

Fanatyk2piorunów

@Wrzoo Dziękuję za wspaniałą nagrodę pocie... Za wyróżnienie. Chusteczka właśnie się przydała, wytarłem sobie nią jedną łzę szczęścia, że to nie na mnie padło tylko na @splash545 i drugą łzę - ze śmiechu - że się @George_Stark tak ładnie sam wpakował. A obydwu wspomnianym Panom gratuluję zwycięstwa, tego właściwego i tego podebranego.

Mistrz3piorunów

@fonfi tym razem Ci się upiekło, ale coś czuję, że los (Dżordż?) Cię w końcu dopadnie :D

Lider1piorunów

@fonfi serdecznie dziękuję! 😁

Lider1piorunów

@Wrzoo to Dżordż jest Losem?! :hushed:

Fanatyk1piorunów

@splash545 Naszym zrządzeniem losu. A może zrzędzeniem? :thinking_face:

Fanatyk0piorunów

@Wrzoo Nie dopadnie jak nie napiszę sonetu. Kogo ja oszukuję...?

Gruba ryba1piorunów

@fonfi Zrzędzenie losu, jakie to piękne! :smiley:

Prawie jak wiatr histerii pana Andrzeja Poniedzielskiego.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
W bieżącej edycji , Pani @Wrzoo zażyczyła sobie motyw "memento mori i danse macabre". I w bieżącej edycji postanowiłem jednak uszanować wolę organizatorki i dostosować się zasad. Dlatego też, w bieżącej edycji, przychodzę do Państwa z wytworem, który mam nadzieję, chociaż mniej więcej wpisuje się w motyw.

Łza

Gdy nie mógł zapomnieć o pewnej dziewczynie,
Co niezmiernie była jego sercu miła,
Skończyła do życia mu się chęć i siła,
Więc poprawił węzeł przy pętli na linie.

I stojąc na krześle przy samej futrynie,
Na wspomnienie miłości co się skończyła,
Na chłopca policzku się łza uroniła,
Gdy poprawiał na szyi pętlę na linie.

Lecz tak na tym krześle chybotał się długo,
Aż przeszła mu rozpacz i pomyślał sobie:
Przecież znajdę inną - co też ja robię?!

A kiedy miłości już szansę dał drugą,
Kichnąwszy - zobaczył jak krzesło ucieka...
Po sinym policzku mu teraz łza ścieka.

EDYP: Pozwoliłem sobie zmienić jeden wers. Ale nie powiem który.

Fanatyk1piorunów

k

GURU2piorunów
Pozwoliłem sobie zmienić jeden wers. Ale nie powiem który.

@fonfi przedostatni! W oryginale było, że w ostatniej chwili wpada owa dziewczyna i ratuje bohatera, po czym odkrywają, że im na sobie zależy i to traumatyczne doświadczenie podnieca ponownie ogień ich miłości i postanowili ponownie dać sobie szansę i tak zacementowany związek dotrwał do małżeństwa i dzieci i dalej było już tylko życie... ale uznałeś, że to zbyt cukierkowe i nie do końca spełnia wymogi Zamawiającej i postanowiłeś to zmienić? :smiley:

Fanatyk0piorunów

@sireplama no w punkt proszę Pana 😏

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

– „Cóż to by była za edycja, w której ostentacyjnie nie zlekceważyłbym zasad? Toż to nie po chrześcijańsku!” – pomyślałem sobie, no i zasadę dotyczącą tematu w wytworze poniższym postanowiłem całkowicie zignorować:

*

O bezsenności

Czas tak ci wtedy powoli płynie:
– „By Morfeusza kiła trafiła!” –
myślisz, niemal dostając świra
po trzeciej bezsennej w łóżku godzinie.

Owce zliczyłeś już w całej gminie,
na wylot deseń poznałeś firan,
setny wulgarny rzuciłeś wyraz,
no i łyknąłeś melatoninę.

Lecz leżysz i martwisz się snu obsuwą,
i to zmartwienie sen spędza ci z powiek,
a więc w rozpaczy modlisz się: – Boże…

Aż w końcu, gdzieś między trzecią a drugą,
gdy sen już dreptał ci po powiekach
to pies sąsiada – no wziął i zaszczekał.

*


Mistrz2piorunów

@George_Stark

Lecz leżysz i martwisz się snu obsuwą,
i to zmartwienie sen spędza ci z powiek,
a więc w rozpaczy modlisz się: – Boże…

No majstersztyk. Jakbym czytała o swoich bezsennych nocach. :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

31piorunów

To będzie truizm, ale obserwacja ludzi bywa fascynująca, a rzeczywistość potrafi napisać takie scenariusze, których chyba nie dałoby się wymyślić, a przynajmniej ja bym nie potrafił. Koleżanka-Organizatorka @Wrzoo zażyczyła sobie, żeby w tej edycji zabawy zawrzeć w swoich wytworach motyw śmierci. Zwykle takie życzenia (z większą bądź mniejszą premedytacją) olewam, ale nie tym razem. Tym razem życzenie otworzyło mi w głowie kilka klapek, a to, co spod tych klapek mi się powysypywało, niepokoiło na tyle, że trzeba było jakoś to w sobie uporządkować. W taki właśnie powstał wytwór poniższy, z którego zamierzam się trochę wytłumaczyć.

Mam koleżankę. A raczej miałem, bo od bardzo dawna już się nie widzieliśmy i nie rozmawialiśmy ze sobą i pewnie oboje zmieniliśmy się przez ten czas na tyle, że spotkanie, gdyby do niego doszło dziś, mogłoby okazać się cokolwiek niezręczne. Koleżance tej, już ponad dziesięć lat temu, zmarł partner. Zmarł we śnie, nie wiadomo dlaczego, sekcja zwłok nie wykazała przyczyny. Po prostu rano się nie obudził. Koleżanka przeżyła żałobę, a później zaczęła żyć dalej, znalazła sobie między innymi nowego partnera. Ostatnio mignął mi gdzieś jej wpis z okazji tej smutnej rocznicy, w którym napisała, że być może kocha dwie osoby jednocześnie. Cieszę się, że udało się jej sobie z tym wszystkim poradzić i że wydaje się być szczęśliwą (mam nadzieję, że rzeczywiście jest), a wspomnienie tej koleżanki i jej wpisu to pierwszy z przyczynków do powstania tego co poniżej.

Kolejne przyczynki są już czysto literackie. Pierwszym z nich (a drugim w ogóle) jest chyba mój ukochany wiersz, wiersz pana Stanisława Barańczaka _*** / Jeżeli porcelana, to wyłącznie taka_ . Wiersz, którego moje rozumienie, wraz z moją stopniową zmianą podejścia do świata, bardzo się zmieniło i uważam, że to moje obecne rozumienie go nadaje mu jeszcze większego sensu i prawdziwości. I może to właśnie dlatego podoba mi się on coraz to bardziej i bardziej – czyż odbiorca nie ma prawa ugniatać sobie utworu (szczególnie poetyckiego) tak, jak mu to akurat pasuje? Drugim z kolei utworem, też w temacie, który zadość daje życzeniu Koleżanki-Organizatorki i z którego ukradłem motyw zawarty tak w tytule mojego wiersza, jak i w jednym z jego wersów, jest tekst autorstwa pana Romana Kostrzewskiego, tekst do piosenki _Łza dla cieniów minionych_ , którą to piosenkę pan Kostrzewski wykonywał wraz z zespołem Kat.

Ech. Dłuższy mi ten wstęp wyszedł niż sam wiersz. Może dziś nie mam dnia poety, ale dzień eseisty albo innego felietonisty? 😉

*

Okręt twój płynie dalej

Co wieczór o tej samej godzinie,
kiedy zmęczona już się położyła,
kiedy bezpiecznie się kołdrą okryła,
ty przychodziłeś. Żeby być przy niej.

Mówiłeś jej wtedy, że wszystko minie –
tak jej mówiłeś, gdy się martwiła.
Minęło –dziś już jej nie ma, bo dziś już: była.
A okręt twój? Cóż – dalej płynie.

Wspomnij ją czasem, rano się budząc;
tę pamięć o was pielęgnuj w sobie,
tylko nie cumuj przy tym jej grobie.

Płyń! – być może ku nowym cudom? –
po łez przypływie gdy opadnie rzeka,
podnieś kotwicę! Płyń i nie zwlekaj!

*

Ponieważ dużo pisałem o tym spełnianiu życzenia Koleżanki-Organizatorki, podrzucę jeszcze jeden utwór, który mi się z tematem skojarzył, a który ogromnie mi się podoba, choć to, co autor chciał (tak mi się wydaje) w tekście zawrzeć zrozumiałem dopiero przy którymś kolejnym przesłuchaniu (no i nie odnajduję w nim inspiracji do wytworu swojego, chyba że to jakaś inspiracja bardzo mocno podświadoma). Ale tak piosenka, jak i jej tekst uważam za wyjątkowo piękne, wobec czego chciałem się z Państwem utworem _Nad wyraz_ w wykonaniu pana Marka Dyjaka podzielić.

***

EDIT: Oj, nieładnie się zachowałem wspominając autora słów do jednego utworu, a do drugiego nie. Ten piękny tekst do piosenki Nad wyraz napisał pan Jan Kondrak, z którego twórczością mam ogromną ochotę się szerzej zapoznać.


Mistrz6piorunów

@George_Stark przepiękny, wzruszający sonet i równie wzruszająca geneza. 💛
Z wierszem Barańczaka mam tak, że wracam do niego co kilka lat, i za każdym razem odbieram go inaczej. Trochę jak horoskop, który sto różnych osób inaczej interpretuje pod swoje życie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Ście się dzisiaj rozpisali, aż miło! Mam zamiar czytać za chwilę, najpierw jednak obowiązki:

*

Czas jak rzeka

Ta rzeka Wisła, co przez Grudziądz płynie,
(choć jeszcze wczoraj inaczej się wiła),
ta mokra trumna, wodna mogiła –
niejeden w niej zginął. I niejeden zginie.

Opowiem dzisiaj o pewnej dziewczynie,
co się wiślanej wody napiła:
tak piła i piła, aż się utopiła.
A przecież będą i jej następczynie.

Bo czas, jak rzeka, też płynie długo –
ujście znajduje w morzu, nie w grobie.
Morze to wieczność, Grudziądz – jej probierz.

Z tąże grudziądzką więc śmierci żeglugą
będziesz przemierzał wieczność po wiekach:
Grudziądz jak kurant, a czas jak rzeka.

*


Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba3piorunów

@onpanopticon

Ja mam dziś jakiś nastrój zbyt dobry i mi pierdoły do głowy przychodzą, więc chyba lepiej pójdę już spać:

Męczyło zaparcie,
więc kąpiel w Warcie
lekarz zalecił
z ze Śremu Marcie.

Marta uparta:
– Żadna tam Warta!;
Xennę kupiła,
liczyła na farta.

Xenna nie warta
ni piasku ziarnka:
– Ech, głupia Marto,
teraz umarta.

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@George_Stark i znowu to samo o tym samym, ale w jakim stylu i jakie dobre. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@splash545 Niedługo będzie tych sonetów więcej niż mieszkańców Grudziądza. Szczególnie, że tych pierwszych przybywa, a ci drudzy ciągle się topią. 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

Południca

Kaj chłop zbiera plony: kabaczki i dynie,
Tam zbiera też żniwo samodiwa wiła
Co obłęd podstępnie na lud dobry zsyła

Samowiły w lesie, w górach zagorkinie
Brodarice z wód, w chmurach oblakinie
A piękność ich władcom się nawet nie śniła

Lamenty już matka ku niebu posyła 
Bo ta zgubnie zmarła, gdy ciało ostynie,
Zmienia się ze smutku wcale niedługo
Nie chcąc w spokoju usnąć w swym grobie

Pogrąży kolejną niewiastę w żałobie
W lubego jej wpędzi namiętność długą
Już nieustępliwej żądzy kirem obleka
A jej siostra Mora swe dzieło odwleka

Fanatyk5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Mistrz4piorunów

@onpanopticon latko przyszło, w robocie trochę luźniej, to i wena wróciła. Ale muszynianka dzisiaj też zrobiła swoje. :grinning:

Lider3piorunów

@Wrzoo język użyty w sonecie zdecydowanie zrobił robotę. 😉

Mistrz5piorunów

@splash545 chciałam trochę chłopować, ale mój poziom reymoncenia jest jeszcze na niskim poziomie. Niemniej, dziękuję :yellow_heart:

Gruba ryba1piorunów

@Wrzoo

ale mój poziom reymoncenia jest jeszcze na niskim poziomie

A, tak z ciekawości, działa koleżanka coś w tym kierunku?

Mistrz1piorunów

@George_Stark jedynie stoję na straży obrońców „Chłopów” jako perły literatury polskiej, gdy tylko się da… na więcej czasu brak. :(

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

33piorunów

Sonet opisujący dzisiejsze zdarzenie.

Kos

Na krześle siedziałem dziś w budce, oddając się swojej rutynie
Huknęło mi nagle nad uchem, ptaszyna wnet w szybę się wbiła 
Szkła tafla jest taka bezduszna, zapewne biedaka zabiła
Ten leży i drży u stóp krzesła, on śmierci się już nie wywinie

I oddech nierówny zanika, myślałem, że właśnie tak zginie
Duch jego już w niebo odleciał, została zaś sama padlina 
Ja ziemi już zaraz ją zwrócę, bo nie chcę by przecież tu zgniła 
Już prawie zostałem Charonem, wtem nagle ptaszyna ożyje

Ja chętnie odrzucam swą rolę, poczekam z ostatnią posługą 
Kos uciekł zaś z całunu smierci, a teraz miast leżeć w grobie 
To skulił się za nogą krzesła, wytrwale tam piórka swe dziobie 
Po dłuższej chwili odleciał, lecz ledwo się minął z framugą

Ty szczęście dziś miałaś ptaszyno, twój moment się śmierci odwleka 
Lecz nie wie nikt na jak długo, bo może za rogiem znów czeka

Gruba ryba2piorunów

Trochę wygląda jak młody kwiczoł, ale chyba ciut za mały.

Mistrz3piorunów

@splash545 o jejku, jaki piękny sonet! I do tego taki z życia wzięty!

> Już prawie zostałem Charonem
To chyba mój ulubiony fragment. Mam słabość do nawiązań do greckiej mitologii w wierszach :grinning:

Mistrz3piorunów

I to jest majstersztyk:

Ja ziemi już zaraz ją zwrócę, bo nie chcę by przecież tu zgniła
Lider2piorunów

@Wrzoo dziękuję bardzo za docenienie. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Jest mi niezmiernie miło otworzyć LXXXV edycję konkursu poetyckiego "Na Sonety" — edycja "memento mori i danse macabre".

Towarzyszyć nam w roli utworu będzie sonet Johna Donne'a.
Zachęcam, by ująć w swoim sonecie motyw śmierci. Tak, wiecie, żeby trochę radości wnieść.

Sonet X
John Donne

Śmierci, próżno się pysznisz; cóż, że wszędy słynie
Potęga twa i groza; licha w tobie siła,
Skoro ci, których — myślisz — jużeś powaliła,
Nie umrą, biedna Śmierci; mnie też to ominie.

Już sen, który jest twoim obrazem jedynie,
Jakże miły: tym bardziej więc musisz być miła,
Aby ciała spoczynek, ulga duszy była
Przynętą, która ludzi wabi w twe pustynie.

Losu, przypadku, królów, desperatów sługo,
Posłuszna jesteś wojnie, truciźnie, chorobie;
Łatwiej w maku czy w czarach sen znaleźć niż w tobie

I w twych ciosach; więc czemu puszysz się tak długo?
Ze snu krótkiego zbudzi się dusza człowieka
W wieczność, gdzie Śmierci nie ma; Śmierci, śmierć cię czeka.

*

Reguły:
* rymujemy do powyższego sonetu.
* w przyszły piątek podam zwycięzcę.
* reguły mogą ulec samozniszczeniu.
* też mogę ulec samozniszczeniu (memento mori).

Lider3piorunów

@Wrzoo piękny temat, jak i sam sonet. :slightly_smiling_face:

Gruba ryba3piorunów

@splash545

Zgadzam się z kolegą powyżej, a jeszcze dodam, że rymy jakby wprost dla mnie stworzone. 😉

Mistrz3piorunów

@George_Stark i to mnie cieszy 💛

Gruba ryba3piorunów

@Wrzoo Mnie chyba bardziej. 😉
A jeszcze bardziej cieszy powrót Koleżanki na Kawiarni łono. :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Bry. Wczoraj się zakałapućkałem, dlatego po buntowniczemu wrzucam w sobotę. Kończymy LXXXIV edycję bitwy , w której to edycji doświadczyliśmy utworów:

@George_Stark - O flisaku
Kolejna odsłona Cyklu grudziądzkiego. W sumie ciekawe która. Ciężko jednak byłoby to zliczyć. Przy okazji sonetu Dżordż zabiera nas do samego Grudziądza i przedstawia fontannę flisaka, który to flisak nie pozwala topielcom wyjść z wiślańskiej toni, gdyby który próbował. Jak zwykle - poetycko mi wstyd przy koledze.

@Wrzoo - Kobiety kochają klamoty
Nie mam tyle komórek, co by wymyślić pochwałę utworu w słowach zaczynających się na "k", więc sobie oszczędzę. Z przesłaniem się kłócić nikt nie będzie, bo jest ono po prostu prawdą, więc to pominę. Kunszt tego wiersza to dla mnie jakaś abstrakcja. Chylę czoła.

@fonfi - Pukam
Po buntowniczemu wrzucam se w sobotę podsumowanie, bo mnie zainspirował kolega buntowniczym olaniem rymów i tematu. Lubię buntowników. W sonecie zaś kolega upuszcza pary i zwraca się ku samemu bogu (lub Bogu) z pytaniem - jak to jest...? Na końcu autor odpowiada sam sobie. Czy z racją czy bez racji? To chyba już kwestia indywidualna każdego z nas. Od siebie mogę dodać, że według mnie autor pomylił drzwi. Nie należy pytać boga ojca tylko matki natury, a ona już odpowiedź by miała, bo jaka natura jest, każdy widzi. Jak z koniem.

Zapomniałem dorzucić przy otwieraniu kryteriów oceniania, o czym przypomniałem sobie jakoś koło środy, toteż ocenię sobie subiektywnie.

I zanim nagroda główna to oczywiście nagrody główniejsze, bo przyjemne, a bez obowiązków (jak zwierzę w domu przyjaciela).
Dla kolegi @George_Stark nagroda Murarz, tynkarz, akrobata za połączenie poezji, historii i tego kurna kunsztu, co mnie zawstydza.
Dla koleżanki @Wrzoo nagroda Kwintesencji kobiecych kontemplacji za ten kurna kunszt, od którego mózg mi się gotuje, gdyż stałem w kolejce po cośtam innego te parędziesiąt lat temu.
Dla kolegi @fonfi nagroda Buntownika z powodu za zadawanie dobrych pytań i dowód na to, że humanitaryzm kurna jednak jeszcze dycha.

A nagroda główna leci do koleżanki @Wrzoo, gdyż obok czegoś takiego nie da się jednak przejść obojętnie.

Gratuluję, współczuję, pozdrawiam.
Cieplutko.

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Mistrz8piorunów

@RogerThat Oż Ty. Dziękuję. :yellow_heart:

Fanatyk7piorunów

@RogerThat Dziękujemy serdecznie za tę edycję. Niezmiernie miło mi było wziąć w niej udział, a jeszcze niezmierniej milo mi było olać jej wszelkie zasady, za które to olanie - co zaskakujące - zostałem na dodatek doceniony. Boję się tylko czy teraz takie olewanie przypadkiem mi się nie spodoba i nie wejdzie mi w krew.

Pani @Wrzoo gratuluję tej, jakże zasłużonej, wygranej. Bo to faktycznie jest majstersztyk. Chapeau bas.

A panu @George_Stark gratuluję i zazdroszczę tych praktycznych nagród (murarz, tynkarz) bo one są na wagę złota. Ja jak sobie sufit onegdaj w łazience zrobiłem, to później płatami odchodził i usłyszałem od majstra słynne "panie, a kto to panu tak sp...?". Przez co ten sufit kosztował mnie po trzykroć dwa razy tyle. Dwa razy tyle pieniędzy, nerwów i wstydu.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

36piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Jak tylko rano dowiedziałem się o śmierci pani Joasi Kołaczkowskiej zrobiło mi się niesamowicie smutno i dopadły mnie egzystencjalne myśli. Myśli te puchły mi w głowie i zaczęły tak mocno uwierać, że musiałem dać im jakiś upust. A zatem upust ten im dałem. Dałem go w postaci sonetu . A przez to, że zdecydowanie nie leżą mi rymy (a właściwie ich brak) w bieżącej edycji , to ucząc się od najlepszych, postanowiłem totalnie dzisiaj olać zasady zarówno dopasowania się do rymów jak i roastowania kogokolwiek.

Zapraszam więc do zapoznania się z moim upustem.

Pukam

I stoję tu panie pod Twoimi drzwiami,
A chociaż zbyt długo z wizytą już czekam,
Zapukać się wstydzę i bez sensu zwlekam,
Choć bardzo chcę wiedzieć jak to jest między nami.

Dlaczego pozwalasz, że ludzie głodują?
Dlaczego niewinne cierpią w wojnach dzieci?
Lub gasną przedwcześnie ludzie przyzwoici,
Gdy zdrowiem i szczęściem wciąż cieszą się szuje?

I kłębi się we mnie tych pytań tak wiele,
A ja wciąż pod drzwiami Twoimi jak cielę
stoję, i odpowiedzi pragnę łapczywie.

A kiedy nareszcie w odwagi przypływie
pukam - z ciężką, od pytań do Ciebie głową,
Znajduję ciszę - bo tu nie ma nikogo...

PS
Zdjęcie pani Joasi wrzucam w kolorze, bo pani Joasia nie była ani postacią szarą, ani czarno białą. Była natomiast postacią bardzo kolorową i tak na pewno chciałaby być zapamiętana.

GURU5piorunów

To wprawdzie obca mi osoba, ale przykro się zrobiło 😒

Gruba ryba3piorunów

Ależ mi się ten wiersz podoba, tak wymową, kompozycją jak i samym wykonaniem. No i tą puentą, której człowiek się niby spodziewał, ale i tak sprytniej do niej Pan Autor doprowadził.

Fanatyk1piorunów

@George_Stark Dziękuję, już dawno chciałem taki - nie wiem jak to nazwać, manifest? deklarację? modlitwę? (chociaż jak modlitwę jak mnie to chyba do agnostyka najbliżej) napisać... Ale zdecydowanie czuję jeszcze niedosyt. W jakąś dłuższą formę muszę to ubrać.

Gruba ryba2piorunów

@fonfi

To ja na tę dłuższą formę zaczynam czekać! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)