Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nauka

Gruba ryba

w Ciekawostki

77piorunów

Krwawe podarunki :drop_of_blood::gift: Dzierzba srokosz (Lanius excubitor), podobnie jak inne dzierzby, pomimo niepozornego wyglądu jest bezwzględnym drapieżnikiem. Karmi się owadami i małymi kręgowcami, niekiedy niewiele mniejszymi od niej samej, i jest znana z tego, że przechowuje nadmiarową zdobycz w nieco makabrycznych spiżarniach – nakłuwa upolowane stworzenia na kolce lub ciernie drzew i krzewów, względnie na końcówki gałęzi, odstające fragmenty kory czy nawet na wystające z płotu druty. Dzięki temu ma co jeść w czasie, gdy nie uda jej się nic upolować, a poza tym nakłutą na kolec ofiarę łatwiej jej później przytrzymać i rozczłonkować.

Swoim zwyczajom dzierzba zawdzięcza równie makabryczną nazwę łacińską: lanius excubitor, czyli „rzeźnik wartownik”. Srokosze z reguły wypatrują swoich ofiar, siedząc na czatowni, czyli w ulokowanym nad ziemią miejscu, z którego mają dobry widok na okolicę – czasem też patrolują swoje terytorium w poszukiwaniu zdobyczy. Podstawą ich diety są norniki, ale polują też na inne małe ssaki, a także na owady, żaby, traszki, jaszczurki i niewielkie ptaki.

W okresie lęgowym samce srokoszy starają się zachęcić samice do odwiedzania ich terytoriów. W tym celu w ramach autopromocji rozwieszają swoje zdobycze w bardziej widocznych miejscach niż zazwyczaj, prezentując je potencjalnym partnerkom – pokazują w ten sposób, jak skutecznymi są łowcami i jak zasobne w pokarm są zajmowane przez nich tereny. W czasie zalotów popisują się też śpiewem, stroszą i prezentują pióra na ogonie i skrzydłach, a także przynoszą samicy prezenty w postaci upolowanej zdobyczy i podkarmiają ją z dzioba do dzioba. Podczas zakładania gniazda i wysiadywania jaj samica jest strzeżona i regularnie dokarmiana przez samca. Pary łączą się na jeden sezon i w tym czasie pozostają ze sobą bardzo silnie związane.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Autorytet1piorunów

Widuję je u siebie wiosną - niepozorne ptaki, a urodzeni mordercy. Teraz już mnie to nie dziwi, ale kiedyś, gdy jeszcze nie znałem ani tego gatunku, ani jego zwyczajów, w niemały szok wprawiały mnie te znajdywane gryzonie ponabijane na gałązki...

Gruba ryba1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

91piorunów

Lider16piorunów

Chwila nieuwagi i stało się :)

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Ciekawostki

74piorunów

Przez żołądek do serca :bird:❤️ Sójki (Garrulus glandarius), najbarwniejsze europejskie ptaki krukowate, są znane z tego, że ich zaloty są bardzo hałaśliwe: ptaki gromadzą się w grupach na drzewach, po czym gonią się, popisują, przekrzykują i szczebiocą. Samce stroszą dodatkowo pióra, prezentują biało-błękitne lusterka na skrzydłach i naśladują odgłosy innych zwierząt, żeby przyciągnąć uwagę samic. Pary dobierają się wśród ogólnego harmidru i pozostają sobie wierne przez cały sezon lęgowy, a czasem nawet przez całe życie.

Zaobserwowano, że podczas zalotów, a także później, w celu wzmocnienia łączącej partnerów więzi, sójki dają sobie w prezencie pokarm. Czasem to samiec przynosi samicy przysmaki, przekazując jej jedzenie z dzioba do dzioba, a czasem to samica podkarmia samca. Z przeprowadzonych badań wynika ponadto, że sójki są uważnymi obserwatorami i starają się w pewnym stopniu interpretować potrzeby swojej drugiej połówki – nie przynoszą jej ciągle tego samego rodzaju pokarmu, ale starają się dbać o różnorodność.

W jednym z eksperymentów badacze umieszczali pary sójek w przedzielonym na pół pomieszczeniu, a następnie podkarmiali samicę jednym gatunkiem larw w taki sposób, by samiec mógł to widzieć. Z chwilą usunięcia dzielącej ptaki przegrody samiec dostawał dostęp do misek z różnymi gatunkami larw, z których mógł pobierać pokarm i potem dzielić się nim z samicą. Okazało się, że samce chętniej przynosiły swoim partnerkom te larwy, do których samice nie miały wcześniej dostępu – samiec widział, co jego partnerka wcześniej jadła i najwyraźniej potrafił na tej podstawie domyślić się, że potem będzie chciała spróbować czegoś innego zamiast jeść wciąż to samo. Jeśli samiec nie miał możliwości zobaczyć, co je jego partnerka, po usunięciu przegrody podkarmiał ją mieszanką różnych larw.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Mistrz19piorunów

@Apaturia kiedyś taką uratowałem:)

Jechałem i samochód z przeciwka taka strzelił. Szybka nawrotka, awaryjne, złapałem ją, akurat miałem łubiankę w samochodzie to do łubianki wsadziłem, jadę do lecznicy! Niczym Michael Schumacher zapierdalam przez miasto, dojeżdżam mówię, że akcja ratunkowa ptaka, a baba w lecznicy mi mówi, że oni nie mają umowy z miastem i nie przyjmą mi ptaka... To mówię "c⁎⁎j wam w d⁎⁎ę" wychodzę dziwnie na SM bo to też Eco patrol, mówią że albo mam czekać aż przyjadą ale najlepiej jakbym podjechał do innej lecznicy bo tam akurat jest strażnik bo innego jakiegoś zwierzaka zawozili, to znowu jeden, dwa, trzy rura zapierdalam przez miasto, dowiozłem gagatka żywego ale zszokowanego. Tam gratulacje od strażnika miejskiego, Pana z lecznicy, pewnie kierowca przejeżdżającego autobusu też zaczął klaskać.

I tyle, nie wiem co się stało z nim dalej, ale mam nadzieję, że żyje bo z tego co lekarz mówił to chyba nic poważnego oprócz szoku mu nie było.

Przez ten czas kiedy się znaliśmy mówiłem na niego Andrzej.

Mam nadzieję, że sobie fruwasz gdzieś tam Andrzejku ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Programowanie

10piorunów

Ostatnio mnie zainteresował temat symulacji rozwoju roślin i znalazłem bardzo fajna książkę na ten temat więc się z Wami podzielę: https://algorithmicbotany.org/papers/abop/abop.pdf

Jak będę miał efekty implementacji to oczywiście również wrzucę, póki co opanowałem dodawanie pionowych segmentów gałęzi, czyli bardziej walka z silnikiem niż algorytmami.

Teraz pora na symulowanie żółwia i wrzucenie kilku sekwencji z książki do odtworzenia, żeby coś ciekawego się na ekranie pojawiło. Kto w logo programował ten wie ocb

Gruba ryba1piorunów

@wombatDaiquiri Cudowne. Ach, sam bym sobie coś takiego zbudował dla czystej przyjemności :smiling_face_with_tear:

Gruba ryba

w Ciekawostki

81piorunów

Niedoręczony prezent sprzed milionów lat :gift::sauropod: Mniej więcej 99 milionów lat temu, w okresie środkowej kredy, pewien samiec muchówki z rodzaju Alavesia leciał wśród drzew, przytrzymując swoimi odnóżami bardzo ważny pakunek - prezent, dzięki któremu samica miała przyjąć jego zaloty i zgodzić się na przedłużenie gatunku właśnie z nim. Prezent miał formę nieco nieregularnego balonika uformowanego ze spienionej śliny samca. Powinien znaleźć się w nim także pyłek kwiatowy, który posłużyłby później jako odżywczy pokarm dla samicy, jednak samiec albo nie zdążył go jeszcze zebrać, albo zamierzał oszukać samicę, wręczając jej tylko puste opakowanie bez pysznej zawartości. Dokładnie nie wiadomo.

Tak się bowiem złożyło, że owad razem ze swoim pakunkiem został w pewnym momencie uwięziony w kropli żywicy, która z czasem skamieniała i zasiliła pokłady tak zwanego bursztynu birmańskiego. Pechowy samiec nie dotarł zatem na gody, nie wręczył swojego prezentu i nie dostał szansy na przekazanie swoich genów. Przysłużył się jednak światu w inny sposób.

Miliony lat później skamieniałość z samcem i jego pakunkiem została odnaleziona w dolinie Hukawng w północnej Mjanmie, w regionie słynącym z zasobnych kopalni bursztynu. Tamtejsze bursztyny są niezwykle cenne z punktu widzenia nauki, ponieważ wiele z nich zawiera skamieniałości organizmów żyjących w czasach dinozaurów, nie tylko owadów, ale także kręgowców. Ten konkretny egzemplarz, w którym utknął samiec muchówki Alavesia, okazał się najstarszym jak dotąd odnalezionym świadectwem na to, że w przeszłości samce niektórych gatunków owadów przygotowywały i wręczały samicom prezenty w ramach zalotów.

Obdarowywanie samicy prezentem to jedna z ciekawszych strategii godowych, jaka rozwinęła się w świecie zwierząt. Badaczom trudno jednak prześledzić jej ewolucję, ponieważ prawie nie ma śladów tego rodzaju zachowań w materiale paleontologicznym. Badania w tym zakresie są niemal zupełnie ograniczone do współczesnej fauny.

Warto na koniec dodać, że skamieniałości z Mjanmy, z uwagi na naruszenia praw człowieka powiązane z ich pozyskiwaniem, stanowią od pewnego czasu przedmiot dyskusji w środowisku paleontologów – więcej na ten temat można przeczytać na przykład tutaj: https://www.national-geographic.pl/nauka/paleontolodzy-kloca-sie-o-krwawe-bursztyny-z-birmy/. Bursztyn z trzymającym prezent owadem miał zostać pozyskany w sposób etyczny, a przynajmniej tak oświadczyli badacze, którzy analizowali skamieniałość.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU5piorunów

@Apaturia nic się nie zmieniło od milionów lat 😁

Fenomen13piorunów

A Bożena wkurzona że Stefan się spóźnia :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Nauka

26piorunów

Polski nanokompozyt sam zabija bakterie i wirusy

Nowy nanokompozyt krzemionkowy B-STING opracowany w Instytucie Fizyki Jądrowej PAN może samoczynnie wytwarzać substancje biobójcze w reakcji na obecność drobnoustrojów. Jest skuteczny wobec bakterii, grzybów i wirusów, a jednocześnie bezpieczny dla ludzkich komórek. Jak poinformowali PAP

Mistrz

w Hydepark

52piorunów

O tym, że nauka języka polskiego jest ważna świadczy choćby to, że pan Czajka uważa ją za "marnotrastwo".

Tytan2piorunów

Na przedmiocie "język polski" na poziomie techników nie uczy się języka. Literówki i ortografia, ma sie nijak do tego co jest w programie.
To jakby przywalać się do tego, że ktoś jest słaby z algebry albo popełnił błąd w liczeniu, i że niby z tego powodu jest słaby z matmy. No debilizm.

Fenomen3piorunów

No i taka prawda. Na poziomie technikum (np. informatycznego), rzeczy takie, jak j.polski imo powinny być zblendowane z przedmiotem dominującym, które rozwijałyby kluczowe kompetencje. Czyt. zajęcia z polskiego mogłyby zawierać elementy pisania instruktażowego, komunikacji technicznej, skutecznego konstruowania logicznych ciągów przyczynowo-skutkowych poprzez pisanie esejów na wybrany temat techniczny, który jest w polu zainteresowania ucznia - czysta analiza techniczna przełożona na język, itp.

Generalnie MEN już coś takiego wprowadza (rozwój kluczowych kompetencji), jednak problemem jest brak kadry z doświadczeniem obu sferach. No i to nie jedyny problem.

Prawdziwa skuteczność i efekty biorą się z zazębienia dziedzin.

Zgadzam się, że w obecnej formie to jest przepalanie energii

Pokaż więcej komentarzy (61)

Autorytet

w Ciekawostki

12piorunów

Tajemnicze plamki w Fomalhaucie - Ptaki na wojnie - Najstarsza sztuka naskalna | **Czytamy naturę 279**

W 279. odcinku "Czytamy naturę" usłyszymy o:

* dwóch tajemniczych plamkach w układzie planetarnym wokół gwiazdy Fomalhaut;

* losach ptaków podczas wojny na Ukrainie;

* malunkach naskalnych sprzed 67800 lat znalezionych właśnie w Indonezji.

Inspirator

w Dyskusje

13piorunów

Nauka języków obcych (nacisk na niemiecki oraz hiszpański).

Oprócz nauki z książek chciałbym również zacząć naukę online za pomocą jakiejś platformy, jak na razie wstydzę się brać lekcje z nauczycielem przez kamerkę, wiecie jak jest. Zaczynam naukę od 0, kupiłem parę podręczników i teraz czas na jakąś sprawdzoną stronę/apkę - coś, gdzie będzie dużo słuchania i startu od całkowitych podstaw. Coś intuicyjnego, by mogło się spodobać też mojej żonie, która jest mniej internetowa i techniczna.

Będę wdzięczny za każdy komentarz i każde polecenie na podstawie swoich doświadczeń, mam nadzieję, że nie zaznam tutaj hejtu żadnego i przykrych komentarzy.

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty

Osobistość2piorunów

Ja lubiłem uczyć się z bajek dla dzieci z napisami. Prosty język podana odrazu wymowa i tekst. Można nawet na początek żeby przyzwyczaić się do brzmienia języka. Można i ambitniejsze filmy z dialogami ale to już czasem jest bardziej skomplikowana wymowa.

Inspirator0piorunów

@Prytozord Och, dziękuję! Przypomniałeś mi ten sposób, czytałem o tym albo też gdzieś mi mignęło na YT, że dobrym sposobem nauki języka obcego jest podejście jak dla małego dziecka uczącego się od zera. Taki banał, ale wypadł z głowy… 😅

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

No cóż, nie udało się urodzić ani bogato ani z wybitnymi genami, to trzeba nadrabiać: ćpać sport, czytać książki i robić kursy

¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

https://chatgpt.com/share/698895e3-3fac-8006-ac56-0601724cc5bd

Fenomen1piorunów

Faceci generalnie w porządku wyglądają, choć zauważyłem że jak ktoś ma zjebane poglądy o świecie (np. trzeba być bogatym żeby być pięknym, loszki złe) to generalnie jest zjebany i to widać w jego stylówie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Ciekawostki

9piorunów

Trafiłem na ciekawy nowy podcast popularnonaukowy "The Rest Is Science". Prowadzą go Michael Stevens znany szerzej z kanału Vsauce oraz matematyczka, prof. Hannah Fry.

Na razie przesłuchałem najnowszy odcinek "Can We 'Solve' Sports?" o technicznych sztuczkach w sporcie, tym jak blisko jesteśmy limitów ludzkiego ciała, jak dane i statystyka wpływa na sport itp. Jest fragment o aerodynamice w - Hanna pracowała jako aerodynamik. Przyznaję, że rolka z tym fragmentem na tik toku mnie ściągnęła do pełnego odcinka 😛

Patrząc na to co już wrzucili to przekrój tematyczny jest spory, ale brzmi ciekawie, na pewno jeszcze sobie ich posłucham.

https://www.youtube.com/watch?v=Jac-X0ci4BI

Lider2piorunów

Ten koleś mnie trochę irytuje sposobem w jaki się wypowiada. Czasami oglądam, ale jego mimika po jakimś czasie mnie zaczyna drażnić i potrzebuję przerwy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

59piorunów

TL;DR: To Karol Pollak, a nie Graetz, pierwszy opatentował układ prostujący prąd. To on sprawił, że Twój zasilacz do laptopa mieści się w dłoni. Miał na koncie 98 patentów, choć większość zabił krzem. Polski Edison, który wygrał technologicznie, ale przegrał marketingowo.

Polski Edison, którego okradziono z chwały? Jeśli myślicie, że elektronika to tylko krzem i tranzystory, to czas poznać "mokrą robotę", którą odwalił dla nas Pollak.

Bohaterem jest Karol Franciszek Pollak. Często nazywany „polskim Edisonem”, choć to krzywdzące – Edison był showmanem, Pollak był inżynierem od brudnej roboty, której efekty mamy w każdym domu.

Słoik, który rządzi Twoim komputerem

Jest rok 1896. Elektronika raczkuje. Pollak patentuje metodę wytwarzania warstwy tlenkowej na aluminium.

To był narodzin kondensatora elektrolitycznego.

Pollak odkrył prawo fizykochemiczne.

Gdybyś w 2026 roku rozciął nowoczesny kondensator z ładowarki do telefonu, w środku znajdziesz to samo zjawisko, co w jego patencie sprzed 130 lat. Ludzkość nie wymyśliła tańszego sposobu na upchnięcie ogromnej energii w małej obudowie. Bez tego Twój smartfon ładowałby się z urządzenia wielkości cegły.

98 patentów - maszynowy karabin pomysłów.

Był tytanem pracy - uzyskał łącznie 98 patentów w Wielkiej Brytanii, Niemczech, USA i Szwajcarii.

Wymyślał wszystko: od ulepszonych lamp łukowych, przez liczniki energii, po skomplikowane metody obróbki metali.

Dlaczego więc nie używamy tego dzisiaj? Bo Pollak miał pecha żyć w erze "przed-krzemowej". Większość jego genialnych rozwiązań (jak prostowniki czy lampy) została brutalnie wypchnięta przez wynalezienie tranzystora i diody LED. Jego technologie trafiły do muzeum, ale skala jego innowacyjności pokazuje, że grał w absolutnej światowej ekstraklasie.

Pollak vs Graetz

Każdy, kto miał fizykę w szkole, słyszał o "Mostku Graetza" (układ zamieniający prąd zmienny na stały). Ale to jedno z największych niedopowiedzeń w historii techniki.

* Pollak (1895/96): Opatentował układ prostujący oparty na aluminiowych celach. Działał i był pierwszy.

* Graetz (1897): Opublikował podobny układ.

Kto wygrał? Marketingowo Graetz - to jego nazwisko weszło do podręczników. Technologicznie? Pollak był pionierem. Choć dzisiaj używamy krzemu, a nie elektrolitu, to palmę pierwszeństwa w koncepcji często niesłusznie przypisuje się tylko Niemcowi.

Pollak vs Edison

Pollak nie bał się iść pod prąd (dosłownie). Gdy Thomas Edison uparcie promował akumulatory zasadowe (niklowe), twierdząc, że są przyszłością, Pollak postawił na kwas i ołów.

Udoskonalił proces produkcji płyt akumulatorowych. Wynik tego starcia widzicie codziennie na ulicach. Pod maską niemal każdego samochodu spalinowego siedzi akumulator 12V - technologiczny spadkobierca wizji Pollaka. Pomysł Edisona przegrał w motoryzacji z ekonomią i wydajnością polskiego rozwiązania.

Ślad w Bielsku-Białej

To nie był tylko teoretyk w fartuchu. W 1924 roku założył w Białej (dziś Bielsko-Biała) Polskie Towarzystwo Akumulatorowe.

Była to jedna z pierwszych i najważniejszych fabryk tego typu w Polsce. Choć przez lata zmieniała właścicieli i nazwy, to właśnie tam rodziła się potęga polskiego przemysłu bateryjnego, który zmotoryzował nasz kraj. Jeśli Twój dziadek odpalał Syrenę zimą przy -20 stopniach, to robił to dzięki technologii, którą Pollak zaszczepił na polskim gruncie.

Dlaczego o nim nie pamiętamy?

Bo Pollak zajmował się "wnętrznościami". Nie wymyślił żarówki ani radia - wymyślił elementy, które sprawiają, że żarówka świeci stabilnie, a radio działa. Jego patenty to fundamenty zalane betonem - budynek stoi na nich pewnie, ale nikt ich nie ogląda.

Źródła (więcej informacji):

https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Pollak_(elektrotechnik))

http://www.sep.bielsko.pl/uploaded/aktalnosci/Biogram_Karola_Franciszka_POLLAKA.pdf [PLIK DO POBRANIA]

https://www.tme.eu/pl/news/library-articles/inventors/page/73130/karol-franciszek-pollak-poznaj-historie-polskiego-edisona/

https://www.elektro.info.pl/artykul/z-kart-historii/59214,karol-franciszek-pollak

https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/karol-franciszek-pollak

Patent D.R.P. 92564 (Niemiecki Urząd Patentowy), zgłoszony 14.01.1896.

Pollak opisał proces formowania warstwy tlenkowej na aluminium w roztworze boraksu. Jest to powszechnie uznawane za prototyp kondensatora elektrolitycznego.

Patent brytyjski No. 24398 z 1895 roku "Improvements in rectifying alternating currents".

Patent Pollaka jest datowany na 1895 r. Publikacja Leo Graetza w Elektronische Zeitung (vol. 18) ukazała się w 1897 r. Pollak był szybszy o około 2 lata.

"Słownik Polskich Pionierów Techniki" (wyd. Śląsk, 1984) potwierdza pierwszeństwo Pollaka.

Zachęcam do dyskusji w komentarzach.

Fanatyk1piorunów

@WiecNo

Dlaczego o nim nie pamiętamy?

Jak nie, jak tak.
Sam wczoraj o nim wspomniałem przy artykule o Doliwo-Dobrowolskim.

Gruba ryba6piorunów

@myoniwy Gdyby nie ty, to nie powstałby ten wpis.(づ•﹏•)づ

Pokaż więcej komentarzy (5)