Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#odchudzanie

Gwiazdor

w Hydepark

8piorunów

Jako, że dostałem bana na wykopie, spróbuję przenieść się na hejto. Szczególnie, że coraz mniej osób, które znam na wykopie siedzi.

- do czarnolisty

Kolega, który się sfochał, się odfochał i nawet ogląda streamy - ale głównie te co go interesują. Niestety z odchudzaniem not great not terrible, ale walczę od dzisiaj na nowo. Make fervi great again.


Tydzień temu było 95.85, a wczoraj 96.15. K⁎⁎wa nie w tę stronę XD Ale się wkurzyłem i liczę, że będziemy szli w dobrą TYM RAZEM :grinning:


Nawet jako tako się rozwija. Ogólnie myślałem, że stream, gdzie pokazujesz twarz będzie tragedią, bo jeszcze ktoś się dowie. Ale w sumie za mało osób ogląda, więc luzik XD Natomiast polubiłem strumykowanko. To już prawie rytuał, który czasem będą zawalał (bo jednak jak się streamuje codziennie to są momenty, w których nie możesz tego zrobić, bo np. praca (nadgodziny) czy randka / inna rzecz).

https://discord.gg/XtWkRusJEW
https://www.twitch.tv/lordfervi

Na Discordzie wołam ludzi jak się strumyk zaczyna, więc jak chcesz być na bieżąco w ten sposób to warto :grinning: Natomiast od razu mówię - moje strumyki są nudne. Np. w Apex przez ponad 1h udało się zabić 3 osoby XD Ale cel zrealizowany (gramy dopóki nie zabiję kogoś).


Jak zwykle nie zawodzi - zero sensownych par :grinning: W sensie gadam z dwoma babkami (z czego jedna to prawie monolog), ale potem następuje spotkanie i "to nie to" XD Ech, it's over dla chuopa.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wiadomości Świat

268piorunów

Największa firma w Europie Novo Nordisk przerosła państwo, w którym działa, pozwoliła wydać rekordowe wartości na obronność, a nawet wesprzeć Ukrainę

A wszystko dzięki lekowi na odchudzanie.

Dania osiągnęła dzięki niej czterokrotnie lepszy wynik ekonomiczny niż średnia europejska, a firma ma ogromny problem – zbyt wielki popyt na ich produkt. Firma musi szukać nowych miejsc rozwoju, ogromnie zwiększać zatrudnienie, a od jej losów zależą nawet emerytury Duńczyków czy ceny hipotek.

Na otyłość cierpi nawet miliard ludzi na świecie, a jej w leczeniu oczywiście nie ma prostych rozwiązań. Do teraz, ponieważ duńska firma przy współpracy z amerykańskimi i kanadyjskimi naukowcami znalazła nowe rozwiązanie.

Jest to nowy lek stosowany w terapii cukrzycy. Lek udaje hormon uwalniany po jedzeniu i zmniejsza apetyt.

Badania nad hormonem jelitowym GLP-1 rozpoczęły się 40 lat temu, jednak nie udawało się go opanować, ponieważ zbyt szybko się rozkładał. Przełomowa okazała się… jaszczurka. Heloderma arizońska to amerykański gad, który zaskakująco długo potrafi przetrwać z pustym żołądkiem. Dzieje się to dzięki temu, że potrafi skutecznie spowalniać przemianę materii i utrzymywać stabilny poziom cukru we krwi. Hormon za to odpowiedzialny został skopiowany, by w końcu stać się nowoczesnym lekiem na cukrzycę… i otyłość.

Semaglutyd pozwala zrzucać wagę bez wysiłku. Dzięki niemu pacjenci zwyczajnie jedzą mniej i chudną. Bez diet, bez treningów. Po prosty tracą ochotę by dużo jeść.

Lek wyprodukowany przez duńską firmę to Ozempic. Sukces jest fenomenalny, zapotrzebowanie ogromne, zyskała na tym cała duńska gospodarka i każdy Duńczyk, jednak zależność kraju od jednej firmy niesie za sobą ogrom ryzyka (tak jak oberwała Finlandia, gdy upadała Nokia odpowiadająca za 4% fińskiej gospodarki).

Miasteczko Kalundborg dzięki Ozempicowi w ciągu dekady stało się 10 razy bogatsze. Produkowana jest w nim połowa insuliny sprzedawanej na świecie. Zarabiają tam nawet miejscowe kwiaciarnie, które dostarczają prezenty dla nowych pracowników. Firma ma wybudować w mieście nowy dworzec kolejowy, założyć uniwersytet biotechnologiczny, a rząd ma doprowadzić do miasta nową autostradę.

Firma, która od stu lat działała na stabilnym, ograniczonym rynku leków dla cukrzyków, dziś ma do zdobycia miliard potencjalnych pacjentów na świecie. Jej wartość przebiła pół biliona dolarów. Żadna firma w Danii nie ma szans konkurować z nią o wykwalifikowanych pracowników, tam gdzie firma zaczyna się budować zaczyna brakować firm betoniarskich i zbrojeniowych, tam gdzie koncern zaczyna zatrudniać, zaczyna brakować mieszkań. Fundacja firmy przeznacza tyle grantów, że Dania nie jest w stanie tego wchłonąć i płyną za granicę.

W tym przypadku od przybytku głowa boli.

Żródło: Codzienny podcast gospodarczy w TOK FM

     

Pokaż więcej komentarzy (76)

Osobistość

w Hydepark

18piorunów

No siema.

Dzisiaj mam ochote na wpis, wiec dajemy.

Glowa.
Jest inaczej, troche sie ostatnio wydarzylo i zdecydowanie widze przejrzysciej czego chce.

Cialo.
Ostatnie 2 miesiące treningowo byly ciekawe. Najpierw nieudany powrot do biegania, a potem cisnienie push/pull/legs 6 dni w tygodniu.
Wiem juz, ze nie jestem w stanie biegac i robic siadow, od razu cos niedobrego sie dzieje. Pogodzilem sie z tym i stad rozpisalem sobie nowy plan treningowe i cele.
Jako, ze na codzien robie redukcje praktycznie caly czas, nie ma co forsowac sie z treningiem, przechodze na FBW x4 w tygodniu. Volume taki sam jak przy 6dniach na PPL. Cel po prostu trening hipertroficzny, aby utracic jak najmniej miesnia, ale juz bez forsowania.
Powoli wracac do biegania jak jestem na redukcji/utrzymaniu, zobaczymy jak to wyjdzie, obserwowac jak sie cialo zachowuje.

Dusza.
Oh, ostatnie 2 tygodnie bylo dla duszy, +5kg na wadze🙂 0 trenignow, regeneracja i oczyszczenie glowy, zeby wrocic zmotywowanym do roznego rodzaju aktywnosci. Czuje, ze jestem w dobrym miejscu.
Jednak przed refeedem i przerwa zdarzylem sobie zrobic fotke, bedzie troche pokaz forme, bo fota sprzed 2 tygodni. To chyba najlepiej jak kiedykolwiek wygladalem🙂 (full natural, lvl38)

Jest dobrze, od przyszlego tygodnia wracamy do cisniecia, pozdro!

Elegancko.

   

GURU

w Zdrowie

31piorunów
Ludzie pieprzący o diecie keto, diecie karniwore, diecie raz w d⁎⁎ę to nie pedał, diecie bezglutenowej, diecie białkowej....

>Ja po zrzuceniu pierwszych 4kg na diecie "mniej wpierdalać więcej się ruszać":
>
 

Specjalista6piorunów

@Opornik Trochę wody z ciebie spadło i już myślisz, że ekspertem jesteś. Jeszcze na kolanach wrócisz do keto jak plateau w d⁎⁎ę zajrzy.

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

6piorunów

Propagatorzy postu przerywanego mają milionowe zasięgi w sieci, zarabiają tym samym coraz więcej. Z nowego badania wynika jednak, że post przerywany wiąże się z wyższym ryzykiem przedwczesnej śmierci. Niektórzy eksperci są sceptyczni i wskazują na istotne ograniczenia badania. To wszystko pokazuje jednak, jak niewiele tak naprawdę wiemy o jego długofalowych konsekwencjach.

Autorzy nowego, jeszcze nieopublikowanego, badania na temat przerywanego postu byli zaskoczeni, gdy odkryli, że jest on powiązany z wyższym ryzykiem śmierci z powodu chorób sercowo-naczyniowych.

Chociaż nie ma jeszcze wystarczających dowodów, aby stwierdzić, że przerywany post jest ryzykowny, wyniki wskazują, że w dłuższej perspektywie możemy dowiedzieć się znacznie więcej o tym, czy jest on korzystny dla naszego zdrowia.

https://businessinsider.com.pl/technologie/nauka/post-przerywany-moze-skracac-zycie-kontrowersyjny-wynik-badania/cc1zq9h?

Osobistość1piorunów

Za dużo jest innych czynników by móc stwierdzić czy IF długofalowo jest zdrowy czy nie.

Zresztą mi nie potrzeba badań by stwierdzić że:
-Ludzkości od początku najprawdopodobniej towarzyszył głód, człowiek musiał jeść na zapas i miał okresy niedoboru żywnosci.
- biega mi się o wiele lepiej na pusty żoładek.

Jak ktoś chce jeść 5-6 małych posiłków dziennie i nie odczuwać głodu to jego sprawa, jak mu to służy to dobrze, ale mój organizm nie jest do tego przystosowany

Kosmonauta5piorunów

_badanie nie uwzględniało czynników związanych ze stylem życia, takich jak ćwiczenia fizyczne, status społeczno-ekonomiczny, używanie alkoholu i tytoniu oraz innych zmiennych_
O jak kisnę.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Kosmonauta

w ChudnijzHejto

28piorunów

A pochwale się, bo czemu by nie - pyk, ponad 5 kilo mniej pykło od 20 stycznia, z 90 do 84,4 (wzrost 182 cm). Powód chęci zrzucenia kilogramów prozaiczny - nie to, że czułem się źle ze swoim ciałem, ale szwagier powiedział, że juz prawie go przypominam, a takiej obelgi już nie zniosę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dieta IF (a dokładnie OMAD) to jednak naddieta, niczym się nie przejmuje, żadnych kalorii nie liczę, jem, co i ile chcę a kilogramy lecą.
I tak, wiem, że w pewnym momencie pewnie będę musiał liczyć kalorie, ale obecnie przy jednym posiłku dziennie to wpierdzielam od czasu do czasu (czytaj raz lub dwa razy w tygodniu) KFC, Burger Kingy czy inne pizze a waga leci. W poniedziałek po nowy pasek i spodnie, bo już na mnie wiszą a na pasku już ostatnią dziurkę używam. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

  

Gruba ryba1piorunów

@micin3 gratuluję. Ja od lutego juz 6 kg ale za to liczę kalorie i wpierdalam 4 razy dziennie. Glodny nie chodzę ale deficyt kaloryczny boli. Pozdro i wytrwałosci.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

13piorunów

Jestem na redukcji i w nocy miałem taki atak jaki znam tylko teoretycznie z tego co poczytałem o bulimii. Zjadłem normalnie kolację i godzinę później tak mnie zassało, że zacząłem wpierdalać jak po⁎⁎⁎⁎ny. Całkowicie straciłem nad sobą kontrolę i wjebałem 2 czekolady, całą paczkę ciastek i kabanosów. Nie byłem w stanie przestać żreć. Ponad 3000 kcal na raz gdzie jestem na 1700 na cały dzień i plan był żeby do końca marca tyle utrzymać. Od rana jestem taki przymulony że masakra no i ledwo się ruszam. Ech, z obliczeń wychodzi, że teraz 2 dni powinienem nie jeść xD ogólnie to już wcześniej miałem taki atak w myślach, ale byłem w stanie to powstrzymać. A wczoraj nic, jak już zacząłem żreć to nie było siły żeby to zastopować tak mi odjebało. Teraz mam schize, że się choroby psychicznej nabawiłem od tych diet. No i wyrzuty sumienia oczywiście, że odjebałem i myśli żeby iść na 4h na rower albo głodować 2 dni żeby nie zjebać efektu. Miał ktoś tak? xD

 

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Hydepark

5piorunów

No siema.

Dzisiaj jest poniedzialek, wyboraz to sobie sobie. Nie czwartek, tylko uswiadom to sobie sobie.

Z przyczyn ode mnie zaleznych pisze podsumowanie poniedzialkowe w czwartek. Idioci tego nie sprawdzaja! Jednak dodam jeszcze male info z nastepnych dni.

Tydzien wyjazdowy.

Jak wspominalem mialem wyjazd sluzbowy, a te zwiazane sa zazwyczaj z kaloriami, duza iloscia. Liczylem sie z tym, nie stresowalo mnie to. Zycie, sam wyjazd bardzo udany, ciekawy i nakrecil pozytywnie na dalsza prace.

Trening.
Przez caly tydzien udalo mi sie pojsc na silke 2 razy i raz pobiegac. Not great, not terrible. Chyba najbardziej mialem radoche z biegu, w temperaturze prawie 20 stopni, slonce, plaza, morze - tak to moge biegac. Jak zimno, wieje, to nie mozna tak biegac, oj nie😉

Dieta.
To byl w sumie tydzien combo, bo raz, ze wyjazd to jeszcze w poprzedni poniedzialek na urodziny mojej siostry rodzina wymyslila miejscowke ALL-YOU-CAN-EAT no coz. Przyjalem to wyzwanie, nie zaluje.
Podczas samego wyjazdu pilnowalem kazdy posilek oprocz 'obiadow', a ze te je sie tam kolo 21:00 (lol), to wtedy sie nie szczypalem. Bardzo dobrze wyszlo, bo troche pilnowania, troche poluzowania i jest elegancko. Zabranie ze soba 18 batonow proteinowych tez ulatwilo sprawe XD

Co dalej.
Beda dane, ale nastepny post pewnie dopiero za 2 tygodnie, w sobote znowu wyjezdzam. Tym razem na kilka dni do Polski. Od wtorku ponownie bede pelnoprawnym singlem, woohoo! No chyba, ze sedzia zachoruje, oby nie. Potem od razu wyjazd sluzbowy kolejny. Jak poprzednio planuje dzialac forty-forty, czyli czesciowo sie pilnowac, czesciowo nie, a 20% pobiera losowy mood. 
W marcu szykuje mi sie. tylko jeden wyjazd na 3 dni i to rekreacyjnie do naszej stolicy. Moze sie uda zrobic 3 tygodnie ciaglej redukcji w marcu. Moze🙂

DANE 19.02.2023

Wrzucam je bardziej jako ciekawostke, zrobione niemalze zaraz po powrocie, wiec wciaz mocno nacukrzony i nasolony, sporo wody zebranej, ile tak naprawde waze w porownianiu do tygodnia 12.02 - tego nie wiedza nawet najstarsi silacze.

Wiek: 38
Wzrost: 175
Waga: obecna (z dania 12.02) zmiana
Wymiar: obecny (z dnia 12.02) zmiana

Waga: 69,4 kg (67,6 kg) +1,8 kg
Klata: 101,5 cm (101 cm) +0,5 cm
Biceps: 37 cm (36,5 cm) +0,5cm
Talia: 76 cm (76 cm) 
Brzuch: 81 cm (80) +1cm
Biodra: 81 cm (80,5) +0,5cm
Uda: 54 cm (54)
Lydki: 36,5 cm (36) +0,5 cm

A teraz troche danych z przyszlosci, bo podrozuje w czasnie:face_exhaling:
Poniedzialek wieczorem: Trening na silce.
Wtorek: 69,2 kg i trening na silce
Sroda: 68,8 kg i trening na silce
Czwartek: 68,0 kg i trening na silce
Jak widac 4 dni, zero cardio i w praktyce juz tylko 400g mi brakuje do tego co bylo przed wyjazdem, w praktyce mysle, ze wiecej niz 200-300g nie przytylem przez ten wyjazdowy tydzien. Zero cardio wynika z piorytetow, silka numer 1, wiec jest zawsze jak moge. Potem praca. Jak starcza czasu jest i cardio. Jak nie, to nie. Dopoki na wadze leci, nie musze na upartego wciskac cardio.

Elegancko, cisniemy dalej.

   

GURU

w Hydepark

9piorunów

Do 1 maja zrzucę 6 kg. Jak nie zrzucę to powinienem mieć rangę GRUBAS, a nie GRUBA RYBA. Pewnie zrzucę wcześniej, do świąt powinno się udać, ale daje sobie w razie czego czas do końca kwietnia. Trochę przypakowałem przez pół roku, ale też tłuszczu trochę doszło. Generalnie z trzymaniem kcal nie powinienem mieć większego problemu, ale żarcie białka jest najgorsze. Zrzygać się idzie trzymając na redukcji 2g białka na kg masy ciała. A picie białka w proszku to też słaba opcja, bo tym się nie da najeść.

Każde cierpienie ma sens, prowadzi do pełni życia - jakaś piosenka z kościoła.

 

Gruba ryba1piorunów

77kilo a przy jakim wzroście?
Ja sobie przyobiecałem co najmniej do 75 do czerwca ale ruszyłem z 82kilo przy 170

żeby tak jeszcze piwsko podczas weekendów ograniczyć (´・‸・ ` )

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

No siema.

Dzisiaj podsumowanie pierwszego tygodnia redukcji.

Treningowo bylo bardzo dobrze, 6 razy silownia, cardio kilkukrotnie dodane. Tydzien ten byl zdecydowanie latwiejszy od tygodnia zero, gdzie glod byl uporczywy, teraz sie przyzwyczailem i moge powiedziec, ze bylo ok, nawet dobrze.

Jak juz wspominalem kolejny tydzien bedzie trudny, celem jest nieprzytyc, a jak juz, to wazyc mniej niz tydzien temu, gdy startowalem, ze wzgledu na wyjazd sluzbowy. Nie bede mial mozliwosci liczenia, wazenia sie i beda pewnie jakies wyjscia wspolne. No nic, wazne, zeby w skali miesiaca zejsc w dol😉 
Zwiazku z tym kolejny post za tydzien, zobaczymy jak sie roztylem i bedziemy dalej kontynuowac scinanie😉

Teraz jednak przejdzmy do..

DANE 12.02.2023

Wiek: 38
Wzrost: 175
Waga: obecna (z dania 5.02) zmiana
Wymiar: obecny (z dnia 05.02) zmiana

Waga: 67,6 kg (68,2) -0,6 kg
Klata: 101 cm (102) -1 cm
Biceps: 36,5 cm (37) -0,5cm
Talia: 76 cm (76) 
Brzuch: 80 cm (80) 
Biodra: 80,5 cm (80,5)
Uda: 54 cm (53) +1 cm
Lydki: 36 cm (36)

Ciekawe, ze nie zmienilo sie nic w okolicy brzucha i talii, chociaz wizualnie widze roznice, pewnie spompowanie swoje zrobilo, regularnym treningiem. Rozpoczęcie cwiczenia ud przynosi rezultaty juz 54 cm, przed swietami bylo 52 cm. Z tego jestem mega zadowolony.

Elegancko, cisniemyyy.

   

Dodam jeszcze, ze naprawde jestem zadowolony z wynikow, patrzac, ze w ogole nie biegalem. Jak wroce do tego, to bedzie lecialo jak szalone :))))))

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

No siema.

Podsumowanie mojej redukcji za sobote 11.04.2024

Trening

Zaczalem od cardio na trenazerze, okolo 40 minut. Wieczorem byly uda i brzuch. Lekki progres wciaz, wiec ciekawie. Testowalem "Dzien dobry" na maszynie Smitha, musze jednak troche wiecej porobic, zeby sie przyzwyczaic do ruchu,. Mocno trzeba biodrami pracowac, jednak komfort wiekszy, ze sztanga nie jezdzi po kregoslupie jak w przypadku klasycznej wersji.

Dieta

Dzisiaj na wadze bylo 67,4 kg, czyli tyle ile dnia poprzedniego. Kalorycznosc wyniosla okolo 1948 kcal (B:170,8 Tl: 52,5 W:197,1). Ponownie jeden posilek mierzony na czuja.

Jeden z moich patentow na glod to napoje 0. Dziennie potrafie wypic od 1 do 3 litrow. Dobrze, ze mieszkam na biednym zachodzie, bo w Polsce na tyle butelek fanty i coli 0 nie byloby mnie stac XD A tutaj duzo taniej, tak ponad polowe taniej.

Inne

Jutro poniedzialek i dzien podsumowania plus mierzenie. Jestem niezmiernie ciekawy jakie beda wymiary, czy i gdzie cos sie ruszylo.

Elegancko i cisniemy dalej.

   

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

No siema.

Podsumowanie mojej redukcji za piatek 10.04.2024

Trening

Dzisiaj byl Pull, cardio musialem spasowac, ze wzgledu na duza ilosc pracy. Brzucha nie robilem, bo robie go za duzo :grinning: Co ciekawe, doszlo do progresu, dziwne, nie powinno dojsc do progresu 😉 Domyslam, sie, ze to wynika z ilosci treningow wykonanych, a deficyt jest na tyle niski, ze nie przeszkadza jeszcze. Sytuacja sie zmieni jak juz mocno obnizy sie poziom glikogenu zebranego w ciele. Nic, cieszyc sie, korzystac.

Dieta

Dzisiaj na wadze bylo 67,4 kg, a kalorycznosc wyniosla w piatek okolo 1727 kcal (B: 142g, Tl: 48 W: 181). W tym mialem kotleta mielonego, wiec nie wiedzialem ile dokladnie bylo, w taki dzien, gdy jem rzeczy, ktore niekoniecznie mi umowzliwaja dokladnie liczenie wole zejsc nizej zamiast planowanych 2000-21000kcal. Na wszelki wypadek.

Inne

Ponowna proba zamrozenia mojej kolacji, wyszlo super. I nie wydalalo mi sie, samo zamrozenie powoduje, ze jestem pozniej jeszcze bardziej najedzony tym samym jedzeniem niz jak siedzi tylko w lodowce i ma mniejsza strukture. Hit, pysznie i pozytecznie.

Elegancko i cisniemy dalej.

[#hejtokoksy](/tag/hejtokoksy) [#dyscyplinacezara](/tag/dyscyplinacezara)  

Pokaż więcej komentarzy (3)

Koneser

w Hydepark

21piorunów

Po nowym roku zacząłem sobie trochę spacerować po lasach, nic szczególnego. Codziennie po trochu, w weekendy jakieś dalsze wypady 15-20km. Trochę się uzbierało przez ten styczeń i finalnie -6kg w miesiąc :3 wiadomo, w tym ogarnięcie żarcia i liczenie kalorii.
Ale chuy z tym chudnięciem, jak samopoczucie wystrzeliło po takim dotlenianiu się to jest kosmos xD
  

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

No siema.

Podsumowanie mojej redukcji za czwartek 08..04.2024

Trening

Najpierw cardio ze zwiftem na trenazerze. Bardzo przyjemnie, jednak wciaz RPM 90-100 to dla mnie spory wysilek, jednak jestem wstanie go utrzymac przez caly trening.

Na silce dzisiaj byl push, poszlo sprawnie, poprawione treningiem brzucha :smiley:

Dieta

Dzisiaj na wadze bylo 67,7 kg, wiecej niz wczoraj jednak nie jest to kwestia przytycia, stad tez wartosciami z dnia na dzien nie ma co sie przejmowac, a skupiac na tych w skali tygodniach. Ewnetualnie nawet sredniej z tygodnia. Ciekawy jestem do poniedzialku ile uda mi sie zejsc, POWINIEN byc przyzwoity wynik powyzej 1% masy ciala, bo na bank jeszcze schodzi woda. Pozniej jak sie to ustabilizuje, wtedy ladniej widac. Niestety w tym miesiacu stabilizacji przez wyjazdy nie bedzie :C

Kalorycznie wpadlo 1778 lca; (B:169 tl:46,7 W:183), jednak jeden posilek byl robiony na oko, wiec moglo sie roznic spokojnie do 200 kcal - wciaz git.

Inne

Wczoraj testowalem rowniez co sie stanie jak wrzuce moj 'budyn' do zamrazarki. Siedzial 3h i wyniki byly bardzo zadowalajace, dosc mocno stwardnial, ale na kostke, struktura gest, gruba. Fajnie sie to jadlo, i lepiej nasycilo - hit :smiley: Bede testowal dalej. Jedzenie o gestej strukturze nasyca lepiej (gdzie kalorycznosc jest ta sama, a roznia sie tylko struktura.

Elegancko i cisniemy dalej.

   

GURU1piorunów

@e5aar kurde co Ty jesz, że w ledwo 1800 kcal masz tyle białka? 😛 Ja to nie mogę do 100 dobić :grinning:

Osobistość1piorunów

@evilonep wczoraj było mało białka haha normalnie mam koło 190-200g. Wrzucałem moje śniadanie i kolację w tym tygodniu a to już prawie 1000kcal i 100g białka.

Sum1piorunów

@e5aar a próbowałeś gumy ksantanowej? To dopiero robi objętość :open_mouth:

Osobistość1piorunów

@tyci_koks jeszcze nie, ale myślałem o tym. Mam zakupiony ten składnik na którym robią te wszystkie puddingi/budynie proteinowe co są w sklepach, muszę się zebrać i go przetestować najpierw. Jednak tam musisz podgrzać miksturę do 70 stopni i potem schłodzic, więcej zachodu :D

Osobistość0piorunów

@tyci_koks z tą gumą to chyba do domowych protein barow chciałem działać, żeby mieć efekt prawdziwego batona. Potem sobie przeliczyłem że bardziej mi się opłaca pracować i kupić batona niż robić samemu i w tym czasie nie pracować haha. Z reguły staram się gotować tylko tam gdzie zrobię to lepiej niż jakikolwiek produkt który mogę kupić (do mojej diety).

Sum1piorunów

@e5aar ja sama nie używałam, ale pamiętam, że chłopa mojego ratowało to na redukcji. Robił sobie takie "serniczki białkowe" i dodawał trochę tej gumy to rosło w oczach :grinning:

Batony białkowe raz robiliśmy i nie warte to zachodu xD

Osobistość1piorunów

@tyci_koks ja w przzyszlym tygodniu jestem na wyjeździe, ale właśnie za 2 tygodnie będę testował opcje na sernik proteinowy, pieczony jako meal prep. Wygląda obiecująco plan, więc może wyjść coś smacznego, sycącego co parę dni posiedzi w lodówce.

Gruba ryba0piorunów

@tyci_koks a ile ta guma ksantanowa ma kalorii? Potrzebuję czegoś co będzie robić objętość mego jedzonka. :smiley:

Sum0piorunów

@rain tyle co nic :grinning: To jest chyba głównie błonnik.
Koniecznie sobie poczytaj o tym :grinning: objętość robi zdecydowanie!

Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Hydepark

13piorunów

No siema.

Podsumowanie mojej redukcji za srode 07..04.2024

Trening

Dzisiaj pauza i regeneracja, po udach, jak bede roztrenowany, nie bedzie to juz potrzebne, jednak teraz lepiej na spokojnie.

Dieta

Wreszcie waga ruszyla, dzisiaj 67,5 kg. Jednak tez przcisnalem troche kurek ponownie i weszlo tylko 1671 kcal (B:168,4 Tl:28,2 W:151,8). Nice, ale raczej planuje jesc blizej 2000kcal na codzien, wyjatkiem moga byc dni takie jak ten, bez aktywnosci fizycznej.

Inne

Dzisiaj pokaze wam moja typowa kolacje, ktora jem tak do godziny przed snem, albo i krocej:

* skyr 249g
* Premium Dessert micellar casein 30g (rozne smaki)
* Woda 140 ml
* Platki orkiszowe 30g
* Inulina 30g
* Erytrytol 20g

Fotka przed przesypaniem platkow, mase zostawiam na jakis czas w lodowce, aby troche stezla.
Wczesniej byla bardziej urozmaicona, ze wzgledu na pokrojona w kostke gorzka czekolade 100%, jakis owoc (zamiast platkow) oraz siemie lniane, jednak obecnie nie jestem wstanie tego zmiescic w kalorycznosci. Jak pogoda sie poprawi i zaczne biegac pewnie wtedy moze sie uda 😉

Elegancko i cisniemy dalej.

   

Tytan1piorunów

@e5aar kradnę jedzonko 😎

Osobistość1piorunów

@Sezonowiec Zapomnialem dodac makrosy tego z obrazka, 475 kcal (B:58,5 tl:2,9 W:36,4). Tluszcze sie zwieksza wlasnie przez siemię lniane - ziarno (z reguly 12g) i gorzka czekolade (10g). Wegle przez dodanie owocu, ktory lubimy. Bialko redukuje przez zmniejszenie ilosci odzywki, ale zwiazku z obecna wiedza i badaniami cialo magazynuje bialko duzo dluzej niz nam sie wydawalo, wiec przed snem mozna smialo walic chore ilosci, dopoki ogolna kalorycznosc nie jest przekroczona.
Aaaa i jakbym dodawal siemie lniane, to pewnie bym zrezygnowal z wody i inuliny. Woda, bo bez inuliny wyjdzie zupa, a inuliny, bo wraz z ziarnami siemia lnianego bedzie za duzo blonnika. Ewentualnie maniupowac iloscia.

Tytan0piorunów

@e5aar profeska chef 😎 u mnie poleci opcja siemię lniane. Lubię i często pijam sobie szklaneczkę jak brakuje błonnika. A jaki górny próg błonnika preferujesz aby nie przekraczać go w ciągu dnia?

Osobistość1piorunów

@Sezonowiec dzięki! :D nie liczę blonnika, ale jem go dużo, bo też białka jem dużo, więc balansuje. Jak rano po kawie nie idę do kibla, to zwiększam błonnik itp. A z danych to biolayne optymalnie dawał (jak pamiętam) 15g błonnika na każde 1000kcal które jesz. Niektóre osoby mogą więcej, dużo więcej. Zresztą jak jesz za dużo to masz rozwolnienie, a jak mega za dużo.. to zatwardzenie xD w sumie zabawne.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

No siema.

Podsumowanie za wtorek 06..04.2024

Trening

Wczoraj byl dzien ud. Tak U-D, i nie perfumiarze nie OUD, tylko UD.

Czemu nie nogi? Bo lydki mam juz za duze, w wiekszosci spodniach sa opiete, nie mam zamiaru ich cwiczyc dopoki nie dojdzie do dysproporcji. Z drugiej strony wlasnie gorna czesc nog jest za mala, dlatego zaczalem je robic.

Oprocz tego poprawilem jak zwykle brzuchem.

Plus 45 minut cardio na trenazerze.

Dieta

Coraz dziwiniej. Waze sie regularnie od prawie roku i jeszcze nigdy nie mialem sytuacji, zeby 3 dni podrzad waga pokazala dokldanie ta sama wartosc. Nie wiem o co chodzi, bo wczoraj nie tylko bylo cardio, silownia, ale tez dosc niska podaz kaloryczne (1782 kcal, B:192,8 Tl: 34,3 W:160,8). Mam swoje podejrzenia, ale nie ma co sie przejmowac, trzeba najpierw domknac tydzien.

Inne

To byl dobry dzien. Na zdjeciu moje sniadanko, ktore jem niemalze codziennie i za kazdym razem ciesze sie tak samo na mysl o nim. "Nocne platki owsiane":

* Platki owsiane gorskie 60g
* WPI 90 30g
* Nasiona chia 12g
* Erytrytol 7g
* Mleko 1,5% 120 ml
* 1 oreo

Okolo 491 kcal, B: 41,7 Tl: 9,8 W:54,5

Elegancko i cisniemy dalej.

   

Gruba ryba0piorunów

@e5aar strasznie małe objętościowo te śniadanie. Nie czujesz się po nim zaraz głodny?

Osobistość0piorunów

@rain to zależy co masz na myśli “zaraz”. Na około 2h starcza, ale ja na redukcji chodzę głodny większość czasu. Kwestia intensywności tego uczucia, czy jest znośne czy nie. Żeby je znieść pakuje ogromne ilości kofeiny w ciągu dnia plus zapełniam brzuch napojami typu zero i daje radę ogarnąć.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

13piorunów

No siema.

Poprobujemy robic dzienniczek, zobaczymy co z tego wyjdzie. Nic nie obiecuje, mozecie na to liczyc.

Poniedzialek 05.04.2024

Trening

Wszedl tylko pull dzien 2, cardio nie robilem, bo jeszscze czulem nogi za mocno po sobocie i duzo pracy bylo. Jak bede robil regularnie bedzie git.

Testowalem biceps na linkach, tak, ze stoimy tylem do wyciagu i lokiec wychodzi mocno do tylu (45 stopni). Angazuje to lepiej wszystkie glowy, bo dochodzi do duzo mocniejszego rozciagniecia (pic related) bo rowniez te ktore zahaczaja poza kosc ramienna. W sumie kozak, ale wciaz musze sie przyzwyczaic do pozycji i pilnowac, aby bylo ciagle napiecie.

Dieta

Dziwny to byl dzien, nie pamietam takiego podobnego od dawna. Naprawde nie bylem glodny, a zjadlem tylko 1738 kcal (B:199 Tl:29 W:157). W sumie git, bo nie bylo cardio.

Inne

Jak juz wspomnialem nie bylem za bardzo glodny, podejrzane. Plus waga byla dokladnie taka sama rano jak wczoraj, co jeszcze dziwniejsze. Nic, obserwujemy, adaptujemy jak trzeba.

Elegancko i cisniemy dalej.

   

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

No siema.

Tym razem postaram sie juz wrocic do postowania, moze nawet spamowania, zobaczym, plan na pierwszy tydzien jest. Lecim.

Wstep

Mysle, ze mam juz odpowiedni mindset i motywacja wrocila, a ilosc blockerow i stresow zostala zmniejszona. To dobry czas, aby dalej sie realizowac. Prawie rozwiedziony, ale pogodzony. W pracy duuuzo zadan, ale jest hit. Nic tylko pracowac dalej nad soba.

Rozwiniecie

Dla nowych: Na poczatku zeszlego roku bylem spasiona swinia, schudlem w pol roku 22 kg (z 86 kg na 64kg easy), budujac przy okazji troche miesa i uzyskujac swietna sylwetke. Reszte roku w praktyce utrzymywalem wage (latajac to troche w gore, to w dol).

Cel na rok 2024 - na koniec tego roku wygladac lepiej niz wygladalem w 2023.
Definicja: Wazyc wiecej o przynajmniej 4 kg, nie przekraczajac 15% BF.

Cel na biezacy cykl.
Przygotowanie sie do wejscia na mase, przez zredukowanie masy tluszczowej do okolo 9-10% BF

Sukces: Cel zostanie osiagniety, gdy srednia wage w tygodniu bede mial w okolicach 62,X kg

Czas: Do konca kwietnia, jezeli w tym czasie nie uda sie zrealizowac, bede musial przemyslec dokladnie co poszlo nie tak. Jednak adaptacja bedzie rowniez trwala na biezaco.

Ryzyko: Mam duzo wyjazdow, co utrudnia redukowanie. Plan jest, aby okresy wyjazdowe przechodzic na utrzymanie, ale dosc restrykcyjne (+0 kg w danym tygodniu). Robilem juz tak i dzialalo, pora sprobowac ponownie.
Bing eating, ktory czasem mi sie zdarza i potrafie pochlonac chore ilosc kalorii :))))

Metody w dni niewyjazdowe:

* Cardio - przynajmniej 5h tygodniowo,
* Silownia - trening hipertroficzny - 5-6 razy w tygodniu,
* Dieta okolo 2000-2100 kcal (okolo 200g bialka, 40 g tluszczy, 210g wegli)

Dni wyjazdowe:

* utrzymac wage
* Kiedy moge liczyc, robic to i cisnac, jak nie moge, to starac sie podchodzic z glowa
* Cardio - jak sie uda
* Trening - minimum 3 razy w tygodniu

Powyzsze podlega adaptacji.

Dane na dzien 05.02.2024:
Wiek: 38
Wzrost 175
Waga : 68,2 kg
Klata: 102 cm
Ramiona: 37 cm
Talia 76 cm
Brzuch: 80 cm
Biodra 80,5 cm
Uda: 53 cm
Lydki: 36 cm
BF na poziomie okolo 16%
Full natural, jeszcze nigdy nic nie bralem ;)

Zakonczenie

Elegancko i cisniemy.

    

Tytan2piorunów

@e5aar te cztery kilo mięsa brzmi realnie a jednocześnie zrobi sporą różnicę w wyglądzie sylwetki, tak mi się wydaje. Na wyjazdach potrafi być ciężko, a zwłaszcza że akurat Ty jeździsz w fajne miejsca 😋 znowu zazdro 😬 powodzonka i czekamy na fotki z postępów 😎

Osobistość1piorunów

@Sezonowiec No mysle, ze da rade zrobic 4 kg, w niejako 'pierwszym' roku, gdy bede masowal. Zobaczymy! Dzieki wielkie! :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Hydepark

14piorunów

No siema.

Dzisiaj wstepne podsumowanko co tam u mnie, stwierdzilem, ze rodziele post, zeby was nie zalac sciana tekstu, bo i tak wiem, ze moze 2-3 osoby czytaja calosc. Sam bym nie przeczytal xD

Feels good man.

W zyciu prywatnym jest dobrze jak dawno nie bylo. Przyjechalem na sylwka do Polski i mialem zaraz wracac. Zostalem caly miesiac. W przeciagu wiele sie dzialo, spedzilem mnostwo czasu z moim najlepszym przyjacielem i byl to wspanialy czas. Ktos z was tez moze pamietac, ze przechodzilem dosc ciezki i zapowiadajacy sie na dlugi rozwod. Wlasnie dlatego bylem tak dlugo, bo tak wyszlo, ze pojednalismy sie z zona, wciaz sie rozwodzimy, ale juz jest miedzy nami zgoda. Swietne uczucie wchodzic w nowy rok na czysto, bez stresu, bez bagazu. Feels good man.

Odzywianie.

Tutaj polecialem na maksa, bo styczen to byla kulinarna przygoda, skupiajaca sie glownie na Ramenach i 'Sushi'. Bylo to pyszne, cudowne doswiadczenie, ktore skonczylo sie +5kg na wadze:slightly_smiling_face:

Trening.

W tym czasie zrealizowalem plan minimum, bardziej utrzymaniowo niz cokolwiek innego. Bylo ok.

Plany.

Luty mial byc spokojnym miesiacem, gdzie mialem juz wrescie miec chwile dla siebie, na powrot do moich rutyn:slightly_smiling_face: Jednak zycie i praca mialy inne plany, musze w tym miesiacu byc w 4ech roznych krajach ogarnac rozne sprawy. Niemniej jednak sa to fajne tematy, ciekawe rzeczy w pracy, a wraz z zakonczeniem lutego bede oficjalnie ponownie pelnoprawnym singlem, yeah!:slightly_smiling_face:

Niemniej jednak plan jest, chociaz stoi pod duzym znakiem zapytania w jakim stopniu uda sie zrealizowac. Jednak nie proznowalem pod wzgledem zdobywania wiedzy z zakresu odzywiania i trenignu. Zaczynam powoli byc calkiem niezlym kozakiem, jak na osobe totalnie bez wyksztalcenia w tym kierunku. Zobaczymy jak uda mi sie zdobyta wiedze i doswiadczenie przekuc w dalsze sukcesy.

Redukcja wody.

W zwiazku z moim przytyciem i nawet raz pojawieniem sie na wadze 70 kg (grubas), nie mam wyboru musze redukowac. O dziwo kaloryfer ciagle lekko widac, jednak na granicy zanikniecia. A robienie masy, jak nie widac kaloryfera jest dla mnie totalnie bezcelowa. Nic to nie daje oprocz niepotrzebnego rozciagania skory.
Stad tez obecny tydzien zbijam wode zgromadzona w ciele poprzez wejscie w treningi cardio, silownie oraz nizszy podaz kaloryczny.
Po co? Bo inaczej jakbym zrobil w tym tygodniu wazenie, to przez pierwszy tydzien/dwa bym zrzucil gdzies 2-3 kg, gdzie wiekszosc to woda zgromadzona w ciele😉 
Stad pomiar zaplanowalem na poniedzialek, jak juz troche zleci. I potem tniemy ostro. Do konca kwietnia lub do 62 kg. Jedno, albo drugie, aczkolwiek wiedzac, ze mam pare wyjazdow, pewnie to bedzie dosc duze przeplatanie. Ale nie ma co mardzucic, bo jest..

...Elegancko i cisniemy dalej!

   

Gruba ryba2piorunów

@e5aar no, nareszcie wrócił :smiley: Czemu chcesz schodzić tak nisko, aż do 62 kg? Przecież nie masz 160 cm wzrostu. 😛

Osobistość0piorunów

@rain w moim przypadku 62 kg to powinno być około 9-10% BF. Potem wejdę na masę, aż do dobicia do 15% i tak w kółko. Z czasem wraz z przybraniem na mięśniach waga będzie rosła. Jednak jak pisałem , mam teraz około 16% BF i masowanie na takiej ilości tłuszczu powoduje jedynie nadmierne rozciąganie się skóry, gorsza estetykę, nie ma żadnych korzyści. Mówiąc krótko to nie ja jestem chudy, to przeciętny facet jest gruby. Oczywiście pisze z perspektywy naturala. Na soku reguły gry się zmieniają.

Pokaż więcej komentarzy (4)