Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pogoda

Fanatyk

w Hydepark

108piorunów

Od wtorku czytam, że już od jutra przychodzi ocieplenie, od środy czekam na to ocieplenie i spoglądam na prognozy, czego normalnie nie robię. I do dziś się doczekać nie mogę. Również dziś prognoza pokazuje, że już jutro, już za chwilę.
Jak widać, pogoda zmienia się powoli w starego, któremu nie trzeba co pół roku przypominać.

I jeszcze po chamsku codziennie coraz zimniej. A już ostatnio się zdążyłem przyzwyczaić do 0 stopni. Dobrze, że chociaż sucho jest.

Kosmonauta9piorunów

Co złego jest w zimie zimą? Jest pierwsza normalna zima od chyba 10 lat.

Tytan2piorunów

@maaRcel zwyczajnie nie każdy ją lubi

Gruba ryba4piorunów

@maaRcel zimno jest złe. Ja nic nie mam do zimy w stylu 30cm śniegu i mróz do -5 stopni, bo wtedy i tak jest taka wilgotność że tego zimna nie czuć. Ale jeśli zima ma być w stylu "cały dzień pada śnieg, ale jutro stopnieje i będzie błoto, a za dwa dni zaczynamy kilkudniowy mróz -10 i to wszystko zamarznie i będzie zimno w opór", to takiej to nie chcę.

Fanatyk2piorunów

@maaRcel ja rozumiem, że zima jest niezbędna po prostu dla właściwego funkcjonowania wszystkiego w przyrodzie. Taka zima, jak w tym roku, to coś co pamiętam z dzieciństwa. Jednak ja po prostu nie lubię zimy. Nienawidzę zimna, nie lubię tych długich wieczorów i ciemnych, szarych poranków. Kocham ciepło, kocham jak długo jest jasno i nigdy nie narzekam na upały. Nawet przy +35 w mieście jest mi dobrze.

Osobistość6piorunów

@maaRcel

Śpieszę z odpowiedzią dlaczego nienawidzę zimy którą traktuję jak połączenie wyroku z przewlekłą chorobą:

* praktycznie wszystkie moje aktywności zewnętrzne zawieszone lub mocno ograniczone (to mi doskwiera najbardziej)

* toksyczne powietrze

* wieczna ciemność

* niebezpieczne warunki na drogach i chodnikach

* hajs dosłownie przepalany na ogrzewanie

* nie ma wyjścia z domu, jest procedura wyjścia z domu

* suche powietrze i związana z tym el. statyczna

* jest paskudnie, szaro i ponuro

Fanatyk4piorunów

@Millionth_Visitor "nie ma wyjścia z domu, jest procedura wyjścia z domu". Tak. Jak zapomnisz cukru kupić, to wyjście do sklepu zamienia się w całą operację.

Jak masz dzieciaki, to już w ogóle wyjście na zwykły półgodzinny spacer urasta do szykowania się na wyprawę wysokogórską.

Inspirator1piorunów

@RogerThat A idź pan w ch... z tymi obserwacjami, w grudniu sobie drona kupiłem, pierwszego ale już z kamerą i GPS, żeby się nauczyć i jakby co to kupić coś lepszego. No to k⁎⁎wa DWA razy byłem polatać przez dwa miesiące, taka pogoda jest. I piszę to ja, człowiek źle znoszący upały.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Była kiedyś taka piosenka "podaruj mi trochę słońca". Mi trochę słońca do serca podarowała 10-dniowa prognoza od IMGW, więc się z Wami nią podzielę.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Pogoda i Klimat

65piorunów

IMGW przygotowało raport stanu klimatu ze stycznia 2026 r.

https://obserwator.imgw.pl/2026/02/16/charakterystyka-wybranych-elementow-klimatu-w-polsce-w-styczniu-2026-roku/

TL;DR

1. Średnia temperatura wyniosła –4,1°C i była o 3 stopnie niższa od średniej wieloletniej dla tego miesiąca.

2. Styczeń był bardzo chłodny, był szesnastym najzimniejszym styczniem od 1951 r.

3. Najniższa zanotowana temperatura -21,3°C dnia 20.01.2026 w Zamościu (wartość temperatury bez uwzględnienia stacji wysokogórskich).

4. Najwyższa zanotowana temperatura 8,9°C dnia 26.01.2026 w Tarnowie.

5. Styczeń był miesiącem skrajnie suchym, uśredniona suma opadu wyniosła zaledwie 17,2 mm i była aż o 19,1 mm niższa od normy dla tego miesiąca.

6. Styczeń 2026 r. plasuje się na 71. pozycji w ilości opadu, licząc od 1951 r. i jest jednocześnie najsuchszym styczniem w XXI wieku.

Osobistość0piorunów

Planeta się pali.

Fanatyk0piorunów

Łe, tylko -21? Myślałem, że lokalnie zimniej było

Gruba ryba0piorunów

@PanNiepoprawny prawdopodobnie mylisz daty, te tegoroczne rekordy zimna były już w lutym, a konkretnie 2-3.02. Drugiego lutego w Suwałkach odnotowano -27,9, a nie sprawdzałem gdzie konkretniej było najzimniej. W styczniu aż tak nie piździło.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Zawodowiec

w Hydepark

41piorunów

Dzień dobry, myślicie, że będzie jeszcze kiedyś ciepło? :neutral_face:

Fanatyk3piorunów

@Musztym Za 3 miesiące będziesz żałować że nie masz klimatyzacji.

Chyba że masz.
Wówczas będziesz narzekać na rachunek za prąd.
Albo na blackouty z przeciążonej sieci.

Zawodowiec0piorunów

@Acrivec nie będę, obiecuję. no dobra na brak prądu bym narzekał, ale się nie zdarzyło jeszcze

Gruba ryba3piorunów

Lepiej o tym nie myśleć, brać to na klatę i się bardzo miło zaskoczyć, kiedy w końcu się zrobi ciepło i pójść na rower do lasu oglądać świeżą zieleń...

Chlopie coś Ty zrobił...

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Dyskusje

21piorunów

Dziwna jest ta pogoda, naprawdę. Czy to już wiosna?

Gruba ryba4piorunów

Poczekaj do weekendu 😉

Lider9piorunów

@ostrynacienkim właśnie przeglądam pogodę, jak to wszystko znowu zamarznie to będzie wesoło

Fanatyk2piorunów

@Yes_Man niestety nie. Podobno ma dopierdzielić mrozem z soboty na niedzielę. Jednak dobre i to. Niech to białe gówno topnieje.

Fanatyk4piorunów

@WatluszPierwszy ten tego, białego gówna przybędzie.

Fanatyk2piorunów

@WatluszPierwszy bo ja wiem, Ślunsk do nas na ferie jedzie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

18piorunów

K⁎⁎wa, znowu to biale gunwo!

Fanatyk2piorunów

Ubiegłeś mnie. Nawet się ubrałem że ruszę d⁎⁎ę ale mi przeszło. Ciapie takim mokrym syfem.

Gruba ryba1piorunów

@Ravm pięknie XD

Lider0piorunów

Zeby tym sniegiem w piecu chociaz dalo sie palic...

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Wiadomości Świat

13piorunów

Wideo. Hiszpania pod ciosami burzy Leonardo: powodzie i masowe ewakuacje w Andaluzji

W środę w Hiszpanii doszło do powodzi w całej Andaluzji, gdy burza Leonardo przyniosła nad region ulewne deszcze. Drogi zostały odcięte, domy zalane, a z Kadyksu, Jaén i Malagi ewakuowano ok. 3 tys. osób. Pociągi dużych prędkości wstrzymano, a szkoły były zamknięte w całym regionie

Lider

w Hydepark

11piorunów

Dla odmiany teraz snieg napierdala. A juz fajnie bylo, tylko -15 o 6 rano xD Juz mi sie brama fajnie otworzyla rano. Trzeba bylo po studiach spierdalac na zachod. Ehhh

Gruba ryba5piorunów

@100mph u mnie już tylko -0,5. Odrywanie zakrętek działa, polecam🙂

Gruba ryba1piorunów

@PlatynowyBazant U mnie jeszcze trzyma -7, dużo jeszcze do oderwania zostało... A może dla pewności jeszcze jakieś stare skarpetki i gacie do zwykłego kosza wyrzucić?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Wiadomości Świat

14piorunów

U nas jest zimno więc mogliście przegapić że w Australii trwa obecnie pewien sezon. Sezon na pożary.

Jednak Australia tak naprawdę nie płonie. Płonie narracja.

Za każdym razem, gdy nad Australią pojawia się fala upałów, światowe media reagują jak na zapowiedź klimatycznego końca świata. Czerwone mapy, dramatyczne nagłówki, słowa „bezprecedensowe”, „nigdy wcześniej”, „planeta płonie”.

W tej opowieści nie chodzi jednak o temperaturę. Chodzi o emocję.

Australia została sprowadzona do symbolu. Ma być dowodem, że „to już się dzieje”, że oto przyszłość zapukała do drzwi i przyniosła ze sobą piekło. Tyle że australijski klimat nigdy nie był łagodny, stabilny ani umiarkowany. Był ekstremalny długo przed tym, zanim ekstrem stał się narzędziem narracyjnym.

Już w latach 20. XX wieku wnętrze kontynentu doświadczało długotrwałych fal gorąca. Lata 30. należały do najbardziej suchych i gorących dekad w historii Australii, ale też świata. W 1939 roku w miejscowości Wilcannia odnotowano temperaturę sięgającą 50,1°C. Dziś taki odczyt byłby ogłoszony dowodem ostatecznym w procesie przeciwko ludzkości. Wtedy był faktem meteorologicznym w regionie, który od zawsze testował granice ludzkiej wytrzymałości.

Po II wojnie światowej klimat Australii nie „odetchnął”. Lata 50. przyniosły kolejne wyjątkowo gorące sezony, szczególnie w Australii Południowej i w interiorze. Temperatury powyżej 45°C nie były rzadkością, a wartości rzędu 46–48°C pojawiały się regularnie. Nie było wokół nich globalnej narracji, bo nie było potrzeby, by każde zjawisko pogodowe zamieniać w symbol moralny.

Kulminacją tej serii ekstremów był słynny rekord 50,7°C z 1960 roku w Oodnadatta. Rekord, który dziś często przedstawia się jako punkt odniesienia dla współczesnych anomalii, a który w rzeczywistości nie wziął się znikąd. Był logicznym następstwem dekad ekstremalnego klimatu w jednym z najgorętszych regionów świata. Padł w czasach, gdy nie istniała globalna debata klimatyczna, a dwutlenek węgla nie był elementem codziennej publicystyki.

I tu pojawia się zasadniczy problem. Współczesna narracja sugeruje, że każde australijskie lato jest dowodem na nową epokę klimatyczną, jakby historia zaczynała się w momencie pojawienia się mediów społecznościowych.

Znika kontekst. Znika geografia. Znika fakt, że interior Australii rządzi się innymi prawami niż nadmorskie miasta, a pustynia nie potrzebuje ideologii, by być bezlitosna.

Nie chodzi o negowanie naturalnych zmian klimatu. Chodzi o sprzeciw wobec redukowania złożonego systemu do jednego hasła.

„Planeta płonie” nie jest opisem rzeczywistości, tylko narzędziem emocjonalnym. Ma wywołać strach, poczucie winy i pilność — ale niekoniecznie zrozumienie.

Problem w tym, że strach zużywa się szybko. Gdy każde lato jest „najgorsze w historii”, każde kolejne przestaje robić wrażenie. Gdy wszystko jest katastrofą, nic nią nie jest. A ludzie, którzy pamiętają, że Australia była gorąca także sto lat temu, zaczynają traktować całą debatę jak propagandę, nawet wtedy, gdy pojawiają się realne problemy wymagające rozsądnych decyzji.

To nie klimat stał się bardziej histeryczny. To język, którym o nim mówimy, stracił proporcje. Australia nie płonie. Australia bywa ekstremalnie gorąca — i bywała taka długo przed tym, zanim gorąco stało się politycznym symbolem. Jeśli chcemy poważnie rozmawiać o przyszłości, musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć.

!FB Okiem Polaka

Fenomen6piorunów

@4pietrowydrapaczchmur Kiedyś w wywiadzie, chyba z Andrzejem Draganem usłyszałem że popularyzator nauki w swoim przekazie musi zawsze iść na kompromis tłumacząc złożone tematy. Każda analogia dzięki której laik może zrozumieć jest jakimś uproszczeniem schematów które sprawiają że specjalistów boli głowa od ich zawiłości.
Temat pożarów w australii nie jest skierowany do specjalistów klimatycznych czy nawet ludzi świadomych - ale ma na celu uczulić laików. W jaki sposób powiesz że temat jest ciągły - jeżeli będziesz podawał jednostkowe przykłady? Dlatego o tych pożarach trąbi się co roku - właśnie po to żeby temat utkwił w świadomości przeciętnego obywatela.

Jeżeli będziemy mówić o powodziach i pożarach na innej części globu, tłumaczyli że efektem globalnego ocieplenia nie jest ciągły wzrost ale większe wachania - to wtedy laik będzie rozumiał że pierdololo Korwina o tym że globalnego ocieplenia nie ma bo za oknem śnieg jest bez sensu.
Tu nie chodzi o to żeby ktoś się przejął losem australii, tylko rozumiał mechanizmy. Tak jak informacja o wojnie która odbywa się gdzieś daleko nie wzbudza współczucia - tak przeciętny Polak nie będzie się przejmował losem Australii. Tylko niech wie że Australia ma problem z którym się mierzy i niech wie że problem jest coraz większy. Pożary z 2019-2020 były jednymi z największych w historii więc nie rozumiem też deprecjonowania problemu stwierdzeniem "zawsze tak było". Było ale to skala jest problemem. Rekordy może były większe ale to o średnią się rozchodzi - a ta przedstawia sie jak na wykresie:

Gruba ryba0piorunów

Hasło musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć jest wręcz zaprzeczeniem tego co w ostatnich latach daje wyniki jeśli chodzi o dotarcie do ludzi. Właśnie krzyczenie, granie na emocjach dociera do ludzi, dlaczego więc należałoby tego nie wykorzystywać i tutaj?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

32piorunów

Dobrze, że zrobiłem te świece prawie dwa tygodnie temu.

-18°C

Ford S-Max 1.8 dieselek i pali od strzała.

GURU3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Szwagier mi pół roku temu sczytał błędy i mówił, że jest świeca do wymiany, ale przecież mamy czas xD

Auto stoi w garażu. Nieogrzewanym, ale jednak to robi różnicę. Słychać, że przez chwilę nierówno chodzi po odpaleniu, ale pali ¯\\(ツ)
Teraz to już poczekam aż będą przynajmniej 2 świece do wymiany xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

35piorunów

Pamiętam jak gdy byłem dzieciakiem (a było to tak dawno że większość z was nie uwierzy że ludzie wtedy żyli) usłyszałem w TV jak jakiś pan mówił że pogoda ma pięcioletni cykl: jest pięć lat cieplejszych i pięć lat zimniejszych.

Obserwowałem to od wtedy przez czterdzieści kolejnych lat (mówiłem wam że nie uwierzycie) i faktycznie widziałem ten cykl. Nie było to.rowne pięć lat ale tak: po pięciu latach upałów przychodziło 5 kolejnych wakacji bardziej deszczowych.

Doskonale pamiętam że choć przez ostatnie lata zimy były niemal bez śniegu, z siedem lat temu zrobiłem zdjęcie jak termometr w moim samochodzie pokazał minus 26.

I ten cykl tak trwa tylko że te wierzchołki najcieplejszych lat gdy się pojawiają, to są coraz jednak wyżej.

Nie przeszkadza to jednak Warzechom i innym prawakom robić sobie używanie z klimatu gdy widzą raz na kilka lat więcej śniegu.