redveFanatyk
30piorunów#narkotykizawszespoko
Kiedyś jak paliłem #marihuana z ziomkiem na mieście, to złapała nas policja.
Zapytali od kogo mamy, i chcieli nam zrobić przeszukanie. Zapytali się czy coś jeszcze mamy.
Ja zgodnie z prawdą odpowiedziałem że odsypałem sobie od ziomka troche i mam w plecaku (odsypałem jakieś 0.1g na lufe). Policjant wyciągnął paczke
patrzy ile tego jest
upewnił sie czy nic więcej nie ma
chwile się pośmiał, i powiedział do młodego Escobara "Doceniam szczerość" XDD
#policja #gownowpis
@redve my, dawno temu, za małolata, siedzimy skurzeni na ławce w parku. Podbija patrol, dwóch młodych psów, wszystko z kieszeni na ławkę. Wyjmujemy pewni siebie, a Ziomek nagle pobladł, bo zapomniał że jeszcze za wczasu nabił sobie lufę (taką z dużym, metalowym cybuchem) i miał ją w kangurze, reszta nawet tego jakoś nie zarejestrowała. Gość tak patrzy na lufę, na ziomka, wyjął długopis, wydłubał co tam było wytrzepując na chodnik i mówi "o, tytoń smakowy, no nie? Spadajcie stąd" i poszli xD to było moje pierwsze doświadczenie z normalnym policjantem.
Mnie kiedyś zatrzymali za zapach...
U mnie koło pracy jest boisko i szykowali tam koncert jakiegoś Podsiadły czy kogoś. Myślę, wyjdę po robocie popatrzę. Skręciłem lola, palę za krzakami i patrzę sobie jak scenę składają. Akurat jak kończyłem to idzie trzech kolesi. Wyrzuciłem filtr wydmuchując ostatnia chmurę i idę na przystanek ale za chwilę słyszę "antyperspirant Kowalski, proszę pokazać kieszenie i plecak". To byli policjanci po cywilnemu, sprawdzali boisko naokoło czy nikt bomby nie podłożył :D na szczęście wszystko już wypalone, więc zaraz mnie puścili.














