Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przemyslenia

Gruba ryba

w Hydepark

46piorunów

Dobrą teorię dziś słyszałem... Uprzedzam, że

Mam w rodzinę hardokorowych betonowych fanatyków PiS. Znacie ten styl - Nawrocki to niezależny kandydat, Czaskowski spuszcza gówno do Wisły, w grudniu opowiadali jak to w Polsce jest zamach stanu i po ulicach strach chodzić, bo czołgi. Normalka - TV Republika 24h/d ryje banie...

To gdyby ktoś z was się zastanawiał, dlaczego PiS nabrał wody w usta po cyrku w Owalnym Gabinecie, to ja donoszą sprawdzone info z najelpszych źródeł, czyli pewnie TV Rep i inne WSieci. Otóż, jak twierdzi wszechwiedzący członek rodziny - to nie tak, że Amerykanie naskoczyli na Zełenskiego. W środę uzgadniali z nim, że jak chce przyjechać, to będzie musiał podpisać deal i UWAGA - być ubrany w garnitur. I że jak tego nie akceptuje, to że zaproszenie nieaktualne. I to Zełenski się wprosił, przez Anglików załatwił, że przyjeżdża, bo Amerykanie odwołali... I przyjechał awanturę robić, bo nie był w garniturze jak umówione...

Usłyszawszy tę barwną historię, zadałem pytanie, czy naprawdę mam wierzyć w to, że służby dyplomatyczne negocjowały kwestię ubioru Zełenskiego przed przyjazdem i czy taka sprawa może być powodem do odwoływania zaproszenia, a tak w ogóle czy służby dyplomatycznie nie mają ważniejszych spraw na głowie? Odpowiedzi nie otrzymałem... Uruchomił się tryb - Ukraińcy są sami sobie winni, i Polakom też nie chcą podziękować...

Poza wielkim i xD, ta sytuacja dała mi do myślenia i o to wnioski, a propos postawy PiS:

* PiS ma focha na Zełenskiego - nawet powiedziałbym, że w dużej mierze uzasadnionego, bo PiS w początkach wojny mocno Zełenskiego wsparło
* Problem polega na tym, że foch w polityce to mega nieskuteczne narzędzie - coś co sprawia, że odbierasz sobie możliwość wpływania na sytuację
* Foch jest stąd, że PiS dał ciała - oddał Ukrainie wszystko co chcieli, bez zabezpieczenia polskich interesów
* Otwarcie nigdy o tym nie powiedzą, bo to przyznanie się do mega błędu, ale takie są fakty
* Jak już skończyło się to, co możemy dać - to z stosunki z PiS mocno się pogorszyły

To jest tak gruba porażka PiS, że ich elektorat sobie z tym emocjonalnie nie radzi. Wgrywają sobie grube filtry na rzeczywistość i rezultat jest taki, że dzieją się rzeczy o wadze dziejowej (jak starcie w Owalnym Gabinecie), czołowe postacie PiS milczą, a dziennikarze i elektorat wymyśla sobie bajeczki, które podtrzymują ich wizję świata.

Moim skromnym zdaniem pogubienie potęguje fakt, że Zelenski z dużo gorszej pozycji rozgrywa na scenie międzynarodowej solidną grę. Jest bardzo sprawy, jak nie z Polską, to z Niemcami, jak nie z USA, to z Francją... Kraj jest w ruinie, armia trzeszczy - wszystko zależy od wsparcia z zagranicy, a on nie jedzie klęczeć... To PiSowców wkurza - powtarzają, to co Trump, że powinien błagać i się kajać... To chyba nasza największa (polska) słabość narodowa - mało w siebie wierzymy. W postawie PiS widzę, jak w lustrze to, co często widziałem w postawie Polaków do osób z zagranicy - skrajne oceny: uwielbienie lub pogardę. Polityk PiS będą w pozycji Zełenskiego, albo pojechałby na klęczkach, albo obraził się i nie pojechałby wcale. Poszukiwanie inteligentnych rozwiązań po środku nie leży w naszych nawykach kulturowych. Niestety.
i finalnie trochę

Fanatyk6piorunów

@ten_kapuczino https://www.facebook.com/witold.jurasz.1/posts/pfbid025oZyYAVfHPJ6hEXMfWS4B92TrJH93dFH8txqgXZXDKABMWoyDPs4oq23av9SKcWLl?locale=pl_PL
--------------------------------------
Cudne jest zanurzenie się w odmęty polskiego prawactwa. Można się dowiedzieć rzeczy, o których filozofom się nie śniło. Ja np dowiedziałem się właśnie, czemu doszło do scysji prezydenta Zełenskiego z prezydentem Trumpem. Otóż wedle gwiazdy TV Republika Michała Rachonia, Wołodymyr Zełenski jest "fur Deutschland". Donald Tusk, dodajmy, oczywiście też jest "fur Deutschland" i dlatego chce doprowadzić do wycofania wojsk amerykańskich z Polski. Dowodów pan Rachoń nie przedstawia, ale dla pisowskich lemingów to pewnie znaczenia nie ma, podobnie jak żadnego znaczenia pewnie też nie ma i to, że jest dokładnie na odwrót, a cała konstrukcja jest wytworem imaginacji p. Rachonia. Jednego tylko nie rozumiem. Jakim cudem udało się w ten straszny spisek "furdeutschlandowo - rosyjski" wciągnąć toczącego wojnę z Rosją Zełenskiego. Chyba, że to są dwa różne spiski. Jeden czysto furdeuchlandowy, a drugi furdeutschlandowo - rosyjski.
....
A teraz na poważnie. Stopień odklejenia polskiej prawicy od czegokolwiek, co choćby w przybliżeniu przypomina rzeczywistość tudzież zakres, w którym polska prawica wierzy w swoje urojenia na temat świata jest taki, że jej powrót do władzy byłby naprawdę niebezpieczny. Polskiej prawicy i PiS - owszem - przyznać trzeba, że przed laty trafniej niż środowiska liberalne odczytywała rosyjskie zagrożenie i udzieliła, idąc wręcz na zwarcie z sojusznikami, wsparcia Ukrainie. Nie zmienia to faktu, że dziś ta sama prawica, która kiedyś - w odróżnieniu od liberałów - twardo stąpała na ziemi, się od ziemi oderwała już całkowicie.
--------------------------------------------
( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

ErrorFacebook
Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wiadomości Polska

20piorunów

Kiedy przyjdzie godzina próby, przehandlują nas jeśli będzie trzeba. Jeśli mamy już na kimś polegać to na krajach nadbałtyckich, na Finach co nienawiść do kacapów wysysają z mlekiem matki, na Niemcach co nie chcą ruskich u swoich bram i będą bronić swoich biznesów w Polsce, na Czechach, w których interesie jest niepodległa RP. USA będą pięknie mówić i obiecywać, jak wtedy kiedy Ukraina pozbyła się swojego arsenału nuklearnego. Wszystko dla nich jest interesem a Polska to nic nie znaczący kraj na końcu świata.

Przyjaciół trzymaj blisko ale jeszcze bliżej trzymaj swoich wrogów.

-Mario Puzo, Ojciec chrzestny

Gruba ryba3piorunów

@Wyrocznia wszystko się zgadza, poza tym, że Niemcy ponad bezpieczeństwo Polski przedkładają dobro własnego przemysłu, czyli tanie surowce. Nie bez powodu w Berlinie pałują wiplera do powrotu działania Nord Stream.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

7piorunów

Uwaga - ten wpis może nosić cechy mocno kontrowersyjne. Proszę o przeskipowanie osoby, który myślą bardzo emocjonalnie. Ktoś mnie wczoraj nazwał freethinker się znalazł. Może i tak, ale takie rozkminy właśnie w bani posiadam. Wrzucając je tutaj poddaję je walidacji, ale nie mam złych intencji ani nikt mnie nie sponsoruje xD Poddaję to mimo wszystko ocenie, bo zaprząta mi to głowę.

Jeszcze taka jedna refleksja mnie naszła... Wojny były, są i będą. Po prostu. Tak działa świat. Przywódcy rozgrywają swoją gierkę siłami swoich narodów. To Ruskie najechały Ukrainę i to Rosja jest tutaj jedynym winnym tego konfliktu. Mimo wszystko jestem daleki od nazywania ludzi z Rosji ku⁎⁎⁎mi itp. Oni są po prostu w c⁎⁎j zmanipulowani i omamieni. Piszę tak ogólnie, jako o społeczeństwie. Też poniekąd są pokrzywdzeni w tym wszystkim, że muszą tam ginąć. Niemcy też były niesamowitymi ku⁎⁎⁎mi w WW2. A teraz trzymamy sztamę. Ktoś dalej mówi, że Niemcy to k⁎⁎wy? No mało kto. Tzn. wiadomo kto, ale też wiadomo dlaczego. To nie jest wina ludzi jako ludzi tylko tych pierdolonych głupków, którym odpierdala i manipulują całymi społeczeństwami. I znowu. Jak widać tak było, jest i będzie. Ale to co będzie za 20, 50, 100 lat jest absolutnie nie do przewidzenia. Trzeba mieć w tym wszystkim swoje własne refleksje żeby jakoś sobie to poukładać po swojemu, a nie tylko tym czym karmią. A to są moje. Rosja, jako społeczeństwo jest nie tylko agresorem, ale i ofiarą swoich własnych przywódców. Jestem ciekaw jakby to było gdyby tak mieć swój łeb, który rozwija się tak samo, ale nie w Polsce tylko w Rosji. Co bym wtedy sobie myślał... Pod tym kątem jest ten wpis żeby mnie tu nikt od onuc nie zwyzywał xD To jest refleksja nad tym, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i tego co wciskają do bani. A człowiek dalej jest człowiekiem.

Jak ktoś merytorycznie skomentuje to thx, przeczytam wieczorem jak wrócę.

Sum2piorunów

@evilonep nie wiem co tu kontrowersyjnego ¯\\(ツ)/¯ tak jak napisałeś człowiek jest człowiekiem i sprawna machina propagandowa jest w stanie łatwo przekonać większość ludzi do swojego przekazu. Ale z byciem ofiarą nie zgodzę się do końca, bo jednak znaczna część społeczeństwa to ludzie, którzy są w stanie przejrzeć narzucaną narrację i przyjąć własną postawę ewentualnie otwierać oczy innym - a tego jakoś zbyt wiele w społeczeństwie rosyjskim nie widać ¯\\(ツ)/¯

Gruba ryba2piorunów

@evilonep ciekawe przemyślenia. Co ja bym dodał to że jednak sytuacja Niemiec i to, zetaki się (między innymi) naszymi partnerami wynika z tego, że w trakcie IIWŚ Niemcy zostały przewalcowane do gołej ziemi, a następnie rozerwane na pół i przez kilkadziesiąt lat rządziły nimi dwa mocarstwa. To jest trauma, która będzie się ciągnąć za nimi przez pokolenia.

Takie zdarzenia rzezonują przez stulecia. Dla porównania Dla Rosjan najbardziej dramatycznym wydarzeniem w ich historii nie jest jedna czy druga wojna światowa, ale zajęcie Moskwy przez Polskę. I przez to nasz kraj jest przez nich darzony szczególnym rodzajem niechęci, tudzież żalu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Przemyślenie z tyłka, ale cieszę się, że nie ma już tak dominującej partii, jak PiS w szczycie swojej popularności.
Wiemy już, że takie jednowładztwo jest ultraniebezpieczne i niektórzy politycy czują się jak monarchowie, którzy mogą wszystko.
Mam nadzieję, że w przyszłości jeszcze bardziej się to wyrówna i nie będzie takiej róznicy wobec PiS i PO.
Jeszcze tylko, żeby ten nieszczęsny d'Hondt zniknął.
Mam nadzieję i życzę też Wam, żeby nie było ponownie takiego pier*olnika, jaki był szczególnie w latach 2015-2019.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

31piorunów

Ale mnie teraz smutna mysl udezyla

Mam 33 lata, I w sumie to zaraz bede mial 40 co jest zajebiacie przykre xD

Chyba 10 lat temu myslalem ze do tego czasu chociaż trochę dorosnę xD

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

Jako Osobistość od kilku minut myślę, że zasługuję na chwilę uwagi 😊
Chciałem zapytać czy zauważacie jakieś zmiany w społeczeństwie czy to może ze mną jest problem.
W czym rzecz: mam wrażenie że relacje międzyludzkie bardzo się zmieniły.
Umówienie się z kimś znajomym na kawę czy cokolwiek graniczy z cudem. Oczywiście każdy "chce ale nie może". Każdy jest "zarobiony" ale już parę razy przekonałem się że pomimo tego jest na bieżąco z serialami itd.
Owszem, rozumiem że ludzie potrzebują odpoczynku ale zawsze potrzebowali. A parę lat temu jakoś łatwiej było się regularnie spotykać czy to ze znajomymi że studiów czy z pracy.
Ale - może być tak że to ja jestem dziwny, bo lubię rozmawiać z ludźmi (żywymi, na żywo) i sprawia mi to wielką radość. A czasem opowiadam historie swojego życia sprzedawcy w sklepie, albo portierowi w pracy...

Pokaż więcej komentarzy (27)

GURU

w Hydepark

23piorunów

Kumpel najlepszy ostatnio jakis dzwiny byl, L4 z nikad za⁎⁎⁎al, mowil ze praca go wkurwia, norma mysle, wysokie stanowisko ma w jakims korpo to norma ze czasami styki przepali trzeba 2tyg j⁎⁎⁎ac, u niego dziwne bo czlowiek maszyna. No ale co bede krecil noskiem siedzimy gramy po nocach w Sea of Thives lota driny taki troche borderline, ni to smutyn ni euforia, tak pomiedzy. Kij wie sobie mysle, nie bede walil wprost w koncu sam powie o co biega no i wczoraj wyslzo, Olcia w ciazy termin na wrzesien, ofrazu lepiej mu sie zrobilo, jego pierwsze wiec chyba normalne ze bil sie z myslami.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w cybulion jest inny

15piorunów

Offtop:

Zmęczenie. Aż dziwne że w delegacji latałem 6 dni jak młody bóg, a jak dzis 12h robilem swoja nudna biurõwke to wróciłem ujechany jak koń po westernie. Nie rozumiem tej zależności. Odwalilem roboty w sumie wielki kawał. Moge zniknąć. Wiec w niedziele znowu znikam. I beda codzienne wrzutki na clipperycybuliona, beda tez foteczki z gór, tym razem czeskich. A w planie jeszcze mam zachaczyc Słowację. Ale znajac moje zycie - nie bedzie tak kolorowo jakbym chciał. Nie ma co sie nastawiać.

Moze jakies pocztowki powysyłam do was z miast zdrojowych? @skorpion ek dostal motyli znaczek ktory sam wybralem, pomysle o tym i wroce w poniedziałek. Tymczasem, ide spac i kolejne dwa dni robie przerwe od internetu.

szykuja sie zmiany, niby sie boje, ale tak w 70% chce. A to juz dużo. To moga byc ciezkie i wymagajace zmiany. I nie musi sie udac. Ale chyba to pora. Tak.

[#cybulionjestinny](https://www.hejto.pl/tag/cybulionjestinny) [#gownowpis](https://www.hejto.pl/tag/gownowpis) [#przemyslenia](https://www.hejto.pl/tag/przemyslenia)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

48piorunów

eh, kaczyński sfochowany nie chce gadać, mówi że wszystkiego się może dowiemy za jakieś 20 lat, jak jego już nie będzie. a ja dalej o 2 w nocy rozmyślam jaką to świetlaną przyszłość pod trumpem, u boku orbana, fico i afd szykowali nam nasi pisowcy :thinking_face:

aż ciary przechodzą jak człowiek pomyśli, że tym pisowskim zjebom faktycznie marzyło się, że będą odgrywać ważną rolę w urzeczywistniającym się właśnie na naszych oczach nowym porządku opartym na osi USA-roSSja. ale byśmy wtedy pokazali tym niemcom że ho ho.

Autorytet

w Hydepark

12piorunów

Scyklu na

Zastanawiam się czasami, że fajnie byłoby znowu mieć 18, 25 albo 32 lata. Ile rzeczy mógłbym zrobić będąc znowu młodym!

No to teraz sobie pomyślałem wprost przeciwnie:

* Mam 80 lat
* Siedzę w domu w fotelu przed TV
* ucinam drzemkę przy "M jak miłość"
* Coś bym porobił, ale siły nie ma, stawy bolą
* Pograłbym na kompie, ale oczy już nie te no i plecy nie dadzą rady
* Poszedłbym na spacer, ale skleroza i nie wiem gdzie zostawiłem laskę
* poza tym i tak muszę siusiu co 2h
* Do filharmonii z kobitą byśmy poszli, ale za kółko już nie wsiądę, a taksówkarzom nie ufam bo znowu wyjdzie 250zl za 5km
* Do dzieci bym zadzwonił pogadać, ale oni zajęci swoimi sprawami, poza tym nie umiem w te komórki wszystkie

Smutna perspektywa, c'nie?
[stękanie starego dziada mode=off]
No więc kończę sobie wyobrażać, że mam te 80 lat. Wracam do siebie i nagle nic już mnie nie powstrzymuje, żeby zrobić dowolną z tych rzeczy.

Polecam ten stan.

Fanatyk2piorunów

Wczoraj mi coś wlazło pod łopatkę, i bolało cały dzień.
Dzisiaj wstałem rano, dzień jak codzień, aż sobie przypomniałem że mnie wczoraj bolało i zaraz humor miałem za⁎⁎⁎⁎sty

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Seriale

8piorunów

Kurde bela. W pierwszy sezonie Severance, gdy innies byli tylko wśród swoich, a outies wśród swoich to nie było tego tak widać, choć trochę było widać. Ale w drugim, gdy innies wchodzą trochę w życia swoich outies to w luj wychodzi poziom oddzielenia się od swoich własnych osobowości. Innies mają swoich outies nie za część siebie tylko za obce osoby, za kogoś, kto wręcz jest intruzem i tylko przeszkadza. Oglądam 6 odcinek, scena z 12 minuty z Dylanem mi takie przyniosła. No bo ja sobie myślę, że tego drugiego mnie traktowałbym jka siebie samego. Chciałbym dla niego najlepiej, bo to w końcu JA. I mówiłbym o nim per "ja", żeby podkreślać jedność. No ale mówię to z mojej nietestowanej w żaden sposób pozycji.
Ale etycznie i psychologicznie pokićkany serial.

Osobistość1piorunów

Oni zdecydowali się na rozdzielenie właśnie dlatego, że nie chcieli wiązać ze sobą tych drugich "osobowości".
To trochę przerażające, ale taki jest koncept tej historii i pewnie też nasz a ludzka natura (ale ta prawdziwa, a nie ta jaką chcemy żeby była).

Fanatyk1piorunów

@slawek-borowy ty mówisz o outies. Outies są lekceważący i traktują innies jak zwierzęta, teoche koloryzując.
Ja mówię o tym, jak innies się odnoszą do swoich outies. Jak Polacy do Niemców.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kosmonauta

w Hydepark

11piorunów

Tak mi dzisiaj dobrze idzie popełnię kolejny wpis.

Tak mnie nachodzą ostatnio takie myśli że gdyby nie takie portale jak ten czy ten drugi którego nazwy nie wymienię. To pozamykali by nas w tych bańkach jak nie wiem co. Przeglądam czasami YouTube i nic nowego mi się ostatnio nie wyświetla takie jakieś szorty. Nie poleca żadnych nowych fajnych treści. Tylko jakieś filmy z przed roku. A tak znowu obchodzę system, wpadnę na jeden drugi czy trzeci portal zawsze coś ciekawego wyłuskam. Czasami to aż się dziwię że takie perełki są po ukrywane gdzieś w kazamatach internetu. Aż strach pomyśleć co będzie za parę lat? Jakie przyszłość nas czeka?

Pozdrawiam Serdecznie

Zdjęcie przypadkowe.

Gruba ryba2piorunów

Ja na vanced wyłączyłem sobie shorty. Szukam interesujących mnie rzeczy dając tym sygnał, że chce obejrzeć coś innego. Po dosłownie dwóch filmach z wyszukiwanych pojawiają mi się podobne podobne. Zawsze mam co oglądać.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

21piorunów

Powiem wam,ze coraz mniej tych ludzi rozumiem.

W jednym z wczesniejszych wpisow opisywalem moj szok,ze brat mojego znajomego zmarl- chlop nawet trzydziestu lat nie mial...
Ale mniejsza z tym- umowilem sie ze znajomym( tak,tym zywym bratem) na spotkanie: pogadalismy,powspominalismy dawne czasy,no generalnie pierdoly.
Oczywiscie opowiadal jaka to tragedia,ze brat nie zyje,jak regularnie odwiedza grob,jak dba itede.

W takich sytuacjach gdy ktos nadmiernie siebie wychwala nigdy nic nie mowie,uwazam ze nalezy dokladnie takich wysluchac,zeby wiedziec kiedy wymyslaja i klamia. Zreszta co mi to da,zeby sie wypytywac...

I przeczucie i tym razem mnie nie mylilo- niedawno poszedlem na w odwiedziny- nie pytalem o miejsce pochowku,bo je znalem( polecam grobonet) i to co zobaczylem odbiegalo daleko od opowiesci- pomnik brudny,wszedzie zacieki,pelno piachu,znicze wypalone,a niektore nawet stluczone.

Ok,ktos powie ze niedawno mogl byc,a znicze uszkodzil wiatr- no,niezbyt,bo plyta byla brudna starym i zaschnietym brudem,kazdy kto byl chociaz raz na cmentarzu zrozumie o czym mowie.

Zapalilem znicze sztuk dwa( bo w tym samym grobie pochowany jest tez ojciec),a przy okazji odwiedzilem tez innych znajomych,ktorych juz na tym swiecie nie ma- ktos ich odwiedza,bo byly inne znicze od mojej ostatniej wizyty,a i wklady sie swiecily,a groby byly czyste.

I taka mnie wziela refleksja- na cholere ludzie tak klamia? Zwlaszcza gdy nikt ich o nic nie pyta...

Mistrz3piorunów

@jajkosadzone bo kłamstwo wymaga mniej wysiłku niż faktyczne pójście na cmentarz i zadbanie, a "trzeba" się pokazać jako człowiek z pewnymi wartościami

Gruba ryba2piorunów

@jajkosadzone jeśli to znajomy to zna Twoją historię, wie że sam dbasz o takie sprawy to chciał się niejako wpasować ze swoim zaangażowaniem. Jest pewien typ ludzi którzy w zależności od rozmówcy starają się aż na siłę dopasować i pokazać elementy wspólne, nawet za cenę kłamstwa. Średnie to bardzo ale kijem rzeki nie zawrócisz.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Pracbaza

13piorunów

Kochani,
Szybkie pytanko do ekspertow: w przyszly piatek( 28.02) mam rozmowe o prace w Warszawie- moja branza,stanowisko tez spoko,a zarobki pewnie tez nie beda male.

Tylko mam klopot- nie bardzo mam jak pogodzic potencjalne godziny pracy z godzinami prac przedszkola.

Wstepnie moja mama sie zgodzila opiekowac sie mlodym na czas okresu probnego,przyjezdzalbym na weekendy do domu,a po przedluzeniu umowy zabralbym syna ze soba i tam juz na stale poszukal zerowki i szkoly.
Co myslicie- pozostawilibyscie tak pod opieka dziecko?

Mistrz3piorunów

@jajkosadzone a chłopak co na to? Odda tatę?

Fanatyk3piorunów

@jajkosadzone - nie ma się co oszukiwać - nie będzie łatwo - ale nie da się być z dziećmi tyle ile one by chciały i w końcu kiedyś trzeba zacząć uczyć je emocjonalnej niezależności (co dzieje się poprzez czyny bo żadne tłumaczenia do nich nie trafiają).
Ważne tylko by dziecko czuło, że jest cały czas kochne (nawet jeśli ze złości samo będzie mówić, że już nie kocha).

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

29piorunów

Trump patrzy przede wszystkim na forsę. Dla niego wszystko kręci się wokół kasy. On ma w d⁎⁎ie czy Ukraina będzie Ukrainą czy będzie częścią Rosji. Ma być tak, żeby jemu się to kalkulowało, to na pierwszym miejscu. Nie ma w tym żadnych głębszych powodów typu gadanie, że giną ludzie dlatego chce to zatrzymać. Myślę, że jak domknie temat wojny to jego kolejnym krokiem w niedalekiej przyszłości może być faktycznie opuszczenie NATO, bo jemu się to po prostu nie kalkuluje. A my jako Polska i cała Europa powinniśmy się z tym liczyć. Czy nasz rząd się z tym liczy realnie to nie wiem, ale mam nadzieję, że tak. Tyle lat podkreślaliśmy, że mamy sojusz z Ameryką, jesteśmy w NATO to jesteśmy bezpieczni. Wystarczy zmiana władzy i już wszystko zaczyna wisieć na włosku. Wystarczy, że kilka osób dogada się między sobą i już c⁎⁎j. Świat się zmienia, nic nie trwa wiecznie. Powinniśmy myśleć więcej o sobie. Nawet jeżeli te rozważania są przesadzone to i tak powinniśmy to mieć z tyłu głowy. Ale ja się na tym oczywiście nie znam xD, to są moje głośne rozważania, które poddaje ocenie.

Sojusze są trwałe, gdy leżą w interesie ich uczestników. A interesy i priorytety są zmienne.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Trochę mnie ciekawi jak będzie wyglądać rosja po rządach Putina. Po nim i jego oligarchach teoretycznie władzę mają przejąć ich dzieci. Czytając jednak artykuły o przyszłej rosyjskiej elicie łatwo odniosłem wrażenie, że to banda życiowo odrealnionych, przyzwyczajonych do luksusu, rozpieszczonych bachorów. Obecna elita rosji przynajmniej musiała się zahartować w latach 90 by przetrwać. Nowe pokolenie nie będzie miało ich doświadczenia ani zaradności by umiejętnie rządzić.

Nie chodzi tu oczywiście o to jakby Putin był dobrym władcą, ale przynajmniej wie on jak się przy tej władzy utrzymać. Tymczasem jego następcy mogą już takowych umiejętności nie posiadać. W jednym artykule o synach Władimira pisano, że żyją oni w jakieś willi całkowicie odcięci od świata. Jeśli wejdą do świata polityki to szybko zostaną symbolicznie pożarci. Jeśli pozostaną poza polityką w takim kraju jak rosja to stracą bogactwo i luksus na rzecz kogoś innego. Jedyną alternatywą byłoby wysłanie ich na zachód.

     

GURU0piorunów

>Nie chodzi tu oczywiście o to jakby Putin był dobrym władcą, ale przynajmniej wie on jak się przy tej władzy utrzymać. Tymczasem jego następcy mogą już takowych umiejętności nie posiadać
@Al-3_x a czy to źle? Jeśli będą cały czas skupiać się na przejęciu władzy od aktualnego "cara" to nie będą mogli planować napaści na inne kraje. Gdzie tu problem? 😉

GURU0piorunów

@Al-3_x ale ja nie napisałem, że coś złe powiedziałeś/napisałeś :smiley: Cała ta walka by była dla nas wszystkich bardzo korzystna - to jest moja rozkmina wywołana twoją rozkminą

Fanatyk1piorunów

@damw To może być złe z jednego prostego punktu widzenia. Jeśli nastąpi jakaś fragmentacja Rosji, to jest duże ryzyko przejęcia kontroli nad częścią broni jądrowej przez powstałe twory. Wtedy, zamiast jednego nuklearnego molocha, z w miarę obliczalnym przywództwem, będziesz miał kilka nuklearnych państewek, z niedoświadczonymi przywódcami podatnymi na losowe wpływy i trendy.

Fenomen8piorunów

@Al-3_x Myślę, że po hipotetycznej śmierci Putina władzę przejmą nie jego dzieci, a ktoś z jego otoczenia politycznego, wojska albo któryś z oligarchów. Dzieci Putina mogą co najwyżej zachować majątek na Zachodzie - IMHO jeśli nie biorą bieżącego udziału w rosyjskim życiu politycznym, to nie mają szans na wejście w nie po śmierci rodziców.

W sumie to dotyczy to również oligarchów - IMHO nie wszyscy zachowają majątki po śmierci Putina, a ich potomkowie nie zawsze będą potrafili utrzymać pozycję rodziców. Mogą jednak wyemigrować i wygodnie żyć ze zgromadzonego majątku na zachodzie. A przynajmniej tak to wyglądało przed wojną, bo im dłużej prowadzą wojnę na Ukrainie, tym mniej pewną przystanią są zachodnie kraje.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Nie jestem stary, ale dzieci mówią mi "dzień dobry". Lubię być młody, lubię czuć się młody i lubię pielęgnować w sobie dziecko, bo wydaje mi się, że to chroni mnie przed staniem się starym grzybem zgredem. Będąc dzieckiem na pewno lubiliście rozmawiać z kimś dorosłym, kto nie traktował was jak jakiegoś śmiecia, tylko normalnie z wami rozmawiał, a już najlepiej, jak kojarzył tematy, które wtedy były popularne wśród twoich równieśników, prawda? Chcę taki być.
No ale jak to, co się dzieje, korzystam z internetu tak jak zawsze się korzystało kiedyś i nagle okazuje się, że popularne stały się w sieci pewne filmy/memy/pojęcia, a mnie to zupełnie ominęło. Kiedyś się siedziało na kwejkach czy różnych forach, to "jestem hardkorem", "paweł będzie skakał" czy "jem zupe" nie dało się przeoczyć. A nawet jeśli, to znajomi zadbali o to, by nie być w tyle.
No i, kurde faja, siedzimy na tym hejto, portaludlastarychludzi.pl i nie wiemy. Wpisałem sobie jak swój stary w jutuba, żeby dowiedzieć sie co to jest to "skibidi toilet". I szczerze mówiąc to nie odbiega poziomem od tego co było kiedyś, a może nawet jest lepsze. Śmieszy mnie xD. Mało tego, w tym wypadku jest to stary dobrze znany nurt machinimy, a filmik robiony jest na równie starym (lub trochę młodszym) silniku Source. To jest Garry's Mod ludziska. Czujecie się młodziej?

https://www.youtube.com/watch?v=WePNs-G7puA

PS. Wczoraj grałem w robloxa. Dużo słyszałem szkalowania na tą grę (tak jak kiedyś na minecrafta), że to dla dzieci czy coś tam, ale szczerze mówiąc tu nie ma nic, czego nie da się zrozumieć. Ot, to samo co gdy każdy był młody i miał swoją ulubioną grę multiplayer. Na pewno nie jest to tak spierdolone jak LoL :grinning:
PPS. Następny będzie Fortnite, może zrobię też wpis xD

Autorytet0piorunów

Jak znajdziesz przepis na zrozumienie dzieciaków, który nie będzie nostalgicznym dziadzieniem to daj mi znać, z chęcią skorzystam, place jak za ajfrajera!

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Filmy

4piorunów

Nie wiem, co jest dziwniejszym pomysłem - Jared Leto jako Szkieletor w live action He-man czy Linnea Quigley
jak Trash w.. kontynuacji Powrotu żywych trupów.

Nie wiem, co jest dziwniejszym, ale wiem co jest gorszym - Jared, k⁎⁎wa, Leto. To jest Ziobro Hollywoodu. Zastanawiam się, jakie on ma na kogo haki, że go ciągle angażują do różnych filmów.
Więc Jared nigdy na propsie, ale czy Linnea po 40 latach... :thinking_face: :face_with_rolling_eyes: Na pewno będzie lepsza niż ten pacan.

Fanatyk0piorunów

Jared to ziobro? Reqieum dla snu? Pan życia i śmierci? Witaj w klubie?1!! Bez przesady?

Gruba ryba0piorunów

@RogerThat Wiadome było, że ktoś wyskoczy z Requiem :slightly_smiling_face: Tamta rola się sama grała. Mroczek by wypadł tak samo :grinning:

Fanatyk0piorunów

@KLH2 requiem było tak dawno, że najmniej o tym myślę. Przede wszystkim oscarowa rola w witaj w klubie.
Ale dobra, jak teraz spojrzę to na szkieletora rzeczywiście średnio się nadaje xd daliby toma hardiego to tak, ale to z kolei zbyt oczywisty wybór xd

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

5piorunów

Putin nie zgodzi się na pokój i upokorzy Trampa.

Fanatyk3piorunów

@walus002 z ekonomicznego punktu widzenia kacapom się to nie oplaca. Chyba że dostaną dosłownie wszystko czego będą chcieli ale to nawet Amerykanom się nie oplaca

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Z okazji Walentynek miałem wrzucić swój stary tekst o tym, jak może wyglądać miłość w przyszłości bazując na różnych dziełach kultury, jednakże jest już leciwy i nie jestem z niego zadowolony na tyle, by o nim przypominać. Nie miałem czasu na jego odświeżenie, dlatego ograniczyłem się do rozważań. Wyszedł z tego trochę taki strumień świadomości długi na ponad dwie strony A4. :')

Często trafiam na artykuły i posty zwykłych użytkowników Internetu na temat trapiącej ich samotności oraz problemach ze znalezieniem odpowiedniej osoby do związku. Teoretycznie Internet ułatwił poznawanie ludzi - sam poznałem obie moje byłe partnerki przez internet, tak samo wszystkie moje dorosłe znajomości miały swój początek w Internecie właśnie i dopiero po jakimś czasie przeniosły się do rzeczywistości. Oczywiście nie liczę pracy i studiów, ponieważ te znajomości nie wykraczają poza mury uczelni czy biura. Z drugiej strony jaki miałem wybór, jeśli w najbliższym otoczeniu nie potrafiłem znaleźć „odpowiadających mi osób”?

Czy to jest normalne? Powoli staje się nową normalnością i coraz mniej osób dziwi się, gdy słyszy, że ktoś ma zamiar spotkać się z osobą poznaną w Internecie. To tyczy się też randkowania i przyznam szczerze, że mnie to niepokoi. W tym temacie też pojawia się wiele narzekających postów z „obu stron”: kobiety ubolewają, że trudno jest poznać przyzwoitego mężczyznę, mężczyźni ubolewają, że trudno jest poznać przyzwoitą kobietę, a prym wiodą narzekania na apki randkowe.

Ponownie teoretycznie Internet powinien ułatwić sprawę - jako osoba, która uwielbia przesiadywać w domu i stresuje się poznawaniem nowych osób, cieszę się, że również w teorii otrzymałem możliwość poznania podobnych mi osób, których normalnie pewnie nigdy nie poznałbym, bo przecież siedzimy w swoich domach. : D

Tylko że to teoria.

W praktyce coraz częściej widzę nawoływania, by olać apki randkowe i spróbować poznać kogoś na żywo. I kurczę, poniekąd się z tym zgadzam.

Osobiście nie mam złych doświadczeń z apkami randkowymi. Jednocześnie nie uważam, żeby były dla mnie. Zbyt bardzo psują moją romantyczną wizję poznania drugiej osoby w środowisku, hmm, naturalnym dla tej osoby. Na przykład w klimatycznej kawiarni, bibliotece czy gdziekolwiek indziej, gdzie mógłbym trafić na tę „pasującą osobę”. Dla kogoś innego mogłoby to być spotkanie o poranku na szczycie wymagającej góry czy na koncercie ulubionej kapeli metalowej. Gdzie można by zobaczyć, jak się zachowuje, jaką ma mowę ciała, ba, nawet usłyszeć barwę głosu (rzecz dla mnie niezwykle ważna) - każdy ma inne rzeczy, na które zwraca uwagę. I dopiero wtedy podjąć decyzję, czy podejść do takiej osoby. (co nie oznacza, że sam zdecydowałbym się na zagadanie xD)

W apkach randkowych tego brakuje. Jasne, można zobaczyć zdjęcia z tych „naturalnych środowisk”, można przeczytać opis przedstawiający osobę, można zobaczyć wybrane preferencje i inne ważne rzeczy, jak chociażby chęć posiadania dzieci czy stosunek do różnych używek. Jednak to „statyczny obraz”, w dodatku wykreowany przez tę osobę, a czasem nawet podrasowany, żeby wypaść lepiej. Coś, co najczęściej można poniekąd zweryfikować na żywo (wzrost, waga czy cokolwiek innego).

Podawanym przez niektórych problemem są także rosnące wymagania wobec potencjalnych partnerów. Niedawno przeczytałem artykuł, w którym niejako autor obwiniał mężczyzn, że nie spełniają tych wymagań, bo na przykład kobieta z wyższym wykształceniem nie chce mężczyzny z niższym od niej wykształceniem, a jest mniej mężczyzn po studiach niż kobiet. Trochę mnie to oburzyło (jak zresztą jakiekolwiek wojenki i obwinianie drugiej płci, nie tylko męskiej, ale też żeńskiej), ponieważ jeśli bym usłyszał, że na znalezienie fajnej partnerki mogę liczyć wyłącznie po spełnieniu określonych wymagań, to pewnie bym odpuścił zamiast gonić króliczka. A jako nastolatek byłem w związku ze starszą ode mnie o dwa lata studentką, której nie przeszkadzało, że byłem młodszy i „gorzej wykształcony”.

I nie dziwię się, że podobnie postępują młodzi mężczyźni chociażby w krajach azjatyckich - na przykład w Chinach, żeby w ogóle myśleć o znalezieniu partnerki, często trzeba mieć bardzo dobrą pracę i własne mieszkanie. Co potwierdził mój kumpel, który był w Chinach na ślubie swojego kuzyna. No ale tak już jest, kiedy kobiet jest mniej od mężczyzn i mogą „wybrzydzać”.

Zresztą, każdy z nas chce mieć jak najlepiej w życiu. Niedawno wybierałem wagę kuchenną i przeglądałem internet w poszukiwaniu jak najlepszej dla mnie. Czytałem opinie, porównywałem funkcje, zapytałem nawet parę znajomych mi osób o to, z jakich wag korzystają. Niby taki niedrogi zakup (kilkadziesiąt złotych), ale jak już miałem dokonać wyboru, to chciałem wybrać tę najlepszą. I skoro mnogość rozwiązań, marek et cetera potrafiła mnie przytłoczyć, a mówimy o wadze kuchennej!, to co dopiero muszą czuć ludzie, którzy na aplikacji randkowej mają do wyboru setki, jeśli nie tysiące potencjalnych kandydatów?

To też brzmi pięknie - mieć możliwość wyboru z tak dużej puli. Tylko co z tego, skoro zdecydowaną większość się odrzuci, z różnych powodów? Przynajmniej ja tak miałem: ostatnim razem na Tinderze odrzuciłem 90-95% wyświetlonych profili. Przesuwanie jest męczące i żmudne. Oczywiście sprawę można ułatwić, wykupując premium. Tylko że zostaje wtedy 5-10% potencjalnych osób, a z tego pewnie połowa, jeśli nie większość, może śmiało stwierdzić, że ja im nie odpowiadam. : D No ale mówię tylko ze swojej perspektywy.

Klęska urodzaju może przytłaczać, a że mężczyzn najczęściej jest więcej niż kobiet, to też mają mniejsze szanse na znalezienie kogoś, kobiety zaś cieszą się większym zainteresowaniem (co też niekoniecznie musi się przełożyć na większe szanse na partnera). Do tego dochodzą też inne czynniki, jak skupienie się na karierze, pasjach, znajomych i rodzinie, co może przełożyć się na brak wolnego czasu. A niepowodzenia w znalezieniu kogoś i przedzieranie się przez dziesiątki czy setki profili mogą zmęczyć i zniechęcić do dalszych poszukiwań.

Dlatego z zaintrygowaniem czytam posty ludzi, którzy narzekają na apki randkowe, narzekają na poznawanych tam ludzi, na brak powodzenia, na samotność, na zmęczenie randkowaniem i nawet deklarujących, że sobie je odpuszczają. I zastanawiam się, jak ten problem można rozwiązać.

Zastanawiają się także mądrzejsi ode mnie i bardziej wpływowi. Na przykład władze Tokio zdecydowały o… utworzeniu kolejnej aplikacji randkowej, tylko że zbierającej ludzi, którzy chcą wziąć ślub i mieć dzieci. Z tego, co widzę z oficjalnej strony , trzeba podać dane personalne razem z miejscem zamieszkania, poziomem wykształcenia i rocznym dochodem. Dodatkowo trzeba zapłacić 11 tysięcy jenów (niecałe 300 złotych) za dwuletni dostęp. Służy to głównie odsianiu ludzi, którzy nie myślą poważnie o ożenku. Z niecierpliwością czekam na rezultaty uruchomienia tej apki, o ile kiedykolwiek takie zostaną opublikowane.

Tylko czy w dobie coraz większej samotności wśród dorosłych rządowa aplikacja randkowa cokolwiek da? A może ludzie mniej lub bardziej świadomie izolują się, ponieważ na wyciągnięcie ręki jest masa substytutów? Czy jest sens się starać wyjść z własnej strefy komfortu, by spróbować kogoś poznać, skoro równie dobrze można jak w popularnej paście zwalić konia, najeść się pizzą z Da Grasso i trzymać kotka na kolanach? Nie wiem.

A Wy jak myślicie?

Tytan1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Największy problem apek to klęska urodzaju. Jeśli daną osobę porównuje się z grupą lokalną (znajomi, sąsiedztwo) to może nie wypadać źle. Ale na apkach porównuje się z tysiącami innych osób. Zawsze może pojawić się za chwilę lepsza opcja. Nie skłania to do zaangażowania, tolerowania wad drugiej osoby, a bez tego nie zbuduje się żadnego poważnego związku.

Pokaż więcej komentarzy (2)