Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przyszlosc

Specjalista

w Dyskusje

110piorunów

Strasznie się boję o swoja pracę.

Jestem matematykiem, pracuję na uniwersytecie i od zawsze uwielbiałem to co robię. Uwielbiam swój zespół, uwielbiam swojego przełożonego, uwielbiam swoich studentów - a nade wszystko uwielbiam swoją pracę. Nic nie sprawiało mi nigdy większej radości. Potrafię godzinami wpatrywać się w tablicę, bazgrać sobie po całym biurze jakieś układy dynamiczne, nie móc zasnąć bo jakichś ciekawy problem siedzi mi w głowie.

Codziennie wstaje koło 8:00 - biorę zawczasu przygotowaną w lodówce owsiankę, idę pieszo na uniwersytet, kupuje kawę w lokalnym bistro i siedzę w biurze rozwiązując co tam akurat mam do rozwiązania. Siedzę tak czasami do 20:00, czasem nawet później.

Nic nie sprawia mi tyle szczęścia co moja praca. Oczywiście są ważniejsze sprawy - mam rodzinę, dziewczynę którą kocham całym sercem, wspaniałego przyjaciela - ale nie wyobrażam sobie życia bez pracy.

Ósmego września przeczytałem, że model Open AI rozwiązał problem milenijny (jeden z bardzo trudnych problemów w matematyce) w 88h, nad którym ludzie bezskutecznie myśleli 90 lat. Wiem, że wokół całego tematu jest mnóstwo kontrowersji - na ile to była samodzielna praca modelu, na ile pracował na danych ukradzionych od innych matematyków, to że wygenerowania rozwiązania kosztowało kilkadziesiąt milionów dolarów itd. Nie zmienia to faktu, że pierwszy raz w życiu poczułem, że to co robię jest całkowicie bez sensu.

Od kilku dni myślę o przyszłości. O tym, że widzę tak naprawdę tylko dwie drogi: te „optymistyczną” - w której dostęp do AI jest równy. Po pewnym czasie modele staną się coraz tańsze. To, że rozwiązanie problemu milenijnego kosztowało teraz kilkadziesiąt milionów dolarów nie znaczy że będzie kosztowało tyle za 2 lata. Patrząc na to jak skaluję się ta technologia, to o ile nie dojdziemy do jakiejś ściany - całość powinna wtedy kosztować kilkaset dolarów. A problemy, którymi ja się zajmuję są wielokrotnie mniej skomplikowane. Pewnie będzie się dało je rozwiązać modelem dostępnym w „standardowym” abonamencie za 20$.

Jeśli tak będzie to  moja praca traci całą kreatywność - bo nie będę już musiał myśleć nad jakimikolwiek rozwiązaniami - wszystkie wygeneruje za mnie model. Matematyka jest też na tyle specyficzną dziedziną, że jeśli AI dostarczy mi kod w formacie LEAN to nawet nie będę musiał sprawdzać czy rozwiązanie jest poprawne. Po prostu pytam czy twierdzenie X zachodzi i dostaje „TAK/NIE”. Cała moja rola sprowadza się do bycia pasterzem AI. O ile AI takiego pasterza będzie potrzebować.

I to jest ta wersja optymistyczna. Bo jeśli koszta AI nie będą się skalować a sama technologia będzie się rozwijać - to za niedługo praca naukowa w nie wiodących ośrodkach straci sens. Za 2 lata Harvard może mieć dostęp do AI które rozwiązało obecnie problem milenijny - ale europejski uniwersytet na którym pracuje - raczej nie. Nie będę miał wtedy żadnych szans, żeby konkurować z Harvardem. Matematycy tam będą mogli generować artykuły i twierdzenia codziennie - a ja wciąż będę potrzebować na to miesięcy lub lat.

Nie widzę przyszłości w której zachodzą pozytywne zmiany. I to wszystko - wciąż przy założeniu, że AI pozostanie narzędziem a nie stanie się świadoma (cokolwiek to znaczy) lub nie stanie się cybernetyczną bronią.

Nie wiem czemu tak mało się o tym mówi w społeczeństwie - bylem ostatnio na weselu, gdzie ludzie bawili się i tańczyli, a ja siedziałem przy stole, obserwowałem to i czulem się jak jakiś pieprzony Wyspiański. Najlepsze jest to, że gdybym napisał opowiadanie na podstawie tego wesela i rozmów toczonych przy bardziej akademickim stoliku - to cztery lata temu miałbym fenomenalne opowiadanie sci-fi. Jeśli zrobiłbym to dziś - byłby to już tylko gorzki zbiór myśli kilku akademików o przyszłości.

Zmierzamy do zagłady i nikt z tym nic nie robi. Nawet ja nie wiem co miałbym zrobić - mogę wam podrzucić jakąś petycję do podpisania (https://superintelligence-statement.org) - o zastopowanie rozwoju AI na obecnym poziomie, ale czy rządy się tym przejmą? Nie mam pojęcia. Ja podpisałem żeby mieć poczucie, że robię cokolwiek. Próbuję też organizować doktorantów na swojej uczelni.  Problemów, które widzę jest dużo, dużo więcej - choćby to w jak wielu miejscach bezrefleksyjnie oddaliśmy pole sztucznej inteligencji delegując do niej myślenie. Jak fatalnie wpływa to na myślenie nowych studentów (moje także!). Mógłbym i z 10 postów o tym popełnić, ale pewnie nikomu nie będzie się chciało tego czytać.

Wybaczcie chaotyczność i zapewne kulejącą interpunkcję, potrzebowałem to jakoś z siebie wyrzucić. Dzięki jeśli dotrwaliście do końca.

Kompan0piorunów

@KryptoHuman rozumiem. Z drugiej strony bez tych naukowcow nie bylo by tego rozwiązania ani sformułowania problemów milenijnych. Umiejętności matematyczne i to co robisz jest ważne samo w sobie. Jeden ładunek EMP i te wszystkie datacenter wracają do epoki kamienia łupanego nie wiedząc co ze sobą począć. Zawsze gdzieś był ktoś lub coś co było lepsze od nas jako jednostek. To się nie zmieniło. Paradoksalnie to co się stało z AI i wykorzystaniem inputu naukowców (nawet jeśli zgodnie z licencja) będzie raczej wpływało na izolowanie się od wielkich modeli wielkich korporacji. Otwarte modele je doganiają i tu jest przyszłość. I tak, będzie to kosztowne i bedzie pewnie dawać przewagi ośrodkom z większym budzetem... ale... Czy nie zawsze tak było? AI nie zabierze Ci przyjemności z owsianki i zastanawianiu się nad problemem. Dziwne czasy nastaly.

Osobistość2piorunów

@KryptoHuman

Nie wiem czemu tak mało się o tym mówi w społeczeństwie

Rok temu miałem tak samo. Strasznie mnie dziwił brak dyskusji na ten temat, szczególnie w kręgu politycznym.

Lęk przed tym, co może nas czekać, wręcz mnie paraliżował i musiałem skorzystać z pomocy specjalisty.

Dziś już trochę się z tym pogodziłem :confused:

Pokaż więcej komentarzy (44)

Mocarz

w Hydepark

1piorunów

Z rozwojem Neuralink, okaże się, że można być bystrym i docenianym na nowe sposoby.

Jeśli sprawne rzucenie tekstem w grupie, szybkie nazwanie czegoś, skojarzenie, jest bystrością, to z Neutralinkiem odsłonimy całą kategorii ludzi, bystrych w myślach, którzy do tej pory nie mieli siły przebicia, energii, żeby wypowiedzieć coś swoim gardłem.

Szybka riposta w myślach, stanie się ripostą którą wszyscy od razu usłyszą, i mogą docenić.

Co więcej, ludzie bardziej myślący obrazami, a nie umiejący tego nazwać słowami, będą robili skojarzenia i riposty obrazkami z głowy, które pokażą że masz sprawny umysł, ale w inny sposób niż to się doceniało przed Neuralink.

W testach i sytuacjach szkolnych będzie to samo, będziemy badać sprawność skojarzeń w umyśle, nie tylko sprawność umysłu wyrażaną mową i pisaniem.

Gruba ryba1piorunów

Sporo debili, oszustów,mimów, złodziei, zboczeńców, oszołomów, schizoli i psychopatów też się ujawni.

Zatem ja pozostaję w opozycji - przy powszechnej weryfikacji myśli populacja wartościowych pracowników spadnie. Gwałtownie.*

* Oczywiście teoretyzujemy bo to nie ma prawa funkcjonować - myśli nie opodatkujesz

BTW: jak myślisz obrazami i chcesz na tym zarobić - będziesz potrzebował kogoś kto to za ciebie narysuje. Choćby był szalony - zapłacisz mu za to. To jest łącznie dwóch pracowników zamiast jednego.

Mocarz0piorunów

@Heheszki Tacy będą woleli wyrażać się swoim gardłem i po problemie.

Myślący obrazami mogą wynająć malarza a nawet użyć AI, ale nie jest to natychmiastowa riposta obrazem ani pokaz sprawności umysłu jakikolwiek za bardzo.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

20piorunów

Zaczyna się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Hydepark

5piorunów

A gdyby tak Unia Europejska się zjednoczyła? Ale na takich zasadach, że czy to Polacy, czy Francja, Niebcy, Belgia, Czesi, Portugalczycy, Hiszpanie itd. stałyby się stanami. Unia byłaby federacyjna, ale każdy obywatel podobnie by zarabiał i za podobne ceny kupował (oczywiście wg. praw ekonomii, ceny transportu itd.).

Ogólnie sądzę, że Unia Europejska powinna działać jak cały kraj, tylko że reszta państw wspólnoty byłaby bezpieczna jak w Polsce (często nie doceniamy tego że w naszym kraju jest spokój, w porównaniu z zachodem {jakieś incydenty na ulicach}).

Ogólnie myślę, że jako Polacy mamy całkiem spoko sytuację. Ukraina daje wpierdol Rosji. Jest spokojnie na ulicach. Co prawda mamy problemy jak właśność mieszkaniową, albo zdolność luksusowych wakacji chociaż raz na rok. Stać nas jako-tako. Ale w sumie przydałoby się lepiej.

A gdyby tak na serio wybudować elektrownię atomową, z obietnicą obniżenia ceny za prąd każdemu Polakowi? A gdy skupić się tylko na jednym celu?

Proponuję zrobić referendum. Powstanie elektrowni atomowej w ciągu 8 lat.
I nieco niższe ceny prądu.




Ps. nie dałem tagu z polityki, przepraszam, bo myślę że chyba każdy chciałby mieć tańszy rachunek za prąd?

Osobistość2piorunów

Z tą elektrownią w 8 lat powinno się udać, bo już są zaawansowane prace przygotowawcze dla elektrowni atomowej w gminie Choczewo

Pokaż więcej komentarzy (9)

Tytan

w Wiadomości Polska

12piorunów

Katastrofa demograficzna przyspiesza. Populacja spadnie poniżej 34 mln do 2050 roku

"Dane Ministerstwa Finansów wskazują, że do 2050 r. populacja w Polsce spadnie do 33,7 mln - wskazał zastępca dyrektora departamentu strategii w Ministerstwie Finansów, Andrzej Kubisiak. Jak zaznaczył, z perspektywy gospodarczej najbardziej niepokojące jest to, że największy spadek będzie

GURU

w IT

5piorunów

Eric Smith twierdzi że w przeciągu roku większość programistow zostanie zastąpiona przez AI. (Od 6 minuty)

Eric Smith twierdzi że w branży powszechnie uważa się że w przeciągu roku większość programistow zostanie zastąpiona przez AI. (Od 6 minuty) Filmik sprzed pół roku. Czyli co, pół roku zostało? :stuck_out_tongue: fear mongering. #programowanie #it #ai #przyszlosc

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Co sądzicie o scenariuszu przedstawionym w tym filmie?

Czy widzicie pozytywną przyszłość dla siebie i bliskich?

https://www.youtube.com/watch?v=5KVDDfAkRgc

Gruba ryba2piorunów
Czy widzicie pozytywną przyszłość dla siebie i bliskich?

Tak, bo nie słucham apokaliptyczno-panikarskich doniesień, a wiadomości ze świata dawkuję sobie homeopatycznie.

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

Telewizja i internet – to dwa największe okna na świat – zamiast otwierać nas na wiedzę i pogłębiać horyzonty, coraz częściej zamieniają się w lustra odbijające powierzchowność. To, co kiedyś miało być narzędziem rozwoju i edukacji, stało się widowiskiem taniej rozrywki. Migające obrazki, krzykliwe nagłówki i błyskawiczne filmiki karmią nas szybkim pokarmem dla oczu, ale nie dla umysłu.

Telewizja, kiedyś niosąca ambitne filmy, dyskusje czy teatry telewizji, dziś chętniej podsuwa reality show i tanie sensacje. Internet, zamiast łączyć ludzi w prawdziwej debacie, zamyka ich w bańkach, gdzie każdy słyszy tylko to, co chce usłyszeć.

Algorytmy – niczym niewidzialni reżyserzy – serwują nam wciąż to samo: więcej emocji, więcej krzyku, mniej treści. Nie chodzi już o to, byśmy zrozumieli, lecz byśmy kliknęli. A człowiek klika. Zamiast się zatrzymać, biegnie od obrazka do obrazka, od mema do mema, od plotki do kolejnej sensacji. W tej gonitwie zanika cierpliwość, umiejętność skupienia, refleksja. Zamiast czytać – scrollujemy. Zamiast pytać – lajkujemy. Zamiast myśleć – powtarzamy.

Perspektywa? Niezbyt optymistyczna. Nadchodzi pokolenie krótkiego wideo, pokolenie, które przyswaja wiedzę w trzydziestosekundowych dawkach i znużone odrzuca wszystko, co wymaga wysiłku. Sztuczna inteligencja zaczyna pisać za nas, tworzyć obrazy i filmy, a my – zamiast rozwijać wyobraźnię – oddajemy ją maszynom. Jeszcze chwila, a stanie się naturalne, że zamiast rozmawiać, wysyłamy emotikon; zamiast się spierać, odcinamy inne głosy jednym kliknięciem.

Czy jest nadzieja? Tak. Zawsze tam, gdzie pojawia się przesyt, rodzi się też bunt. Może część ludzi odwróci się od migających ekranów, wybierze ciszę książki, głębię artykułu, rozmowę bez pośpiechu. Może powstanie nowa elita – nie z pieniędzy, lecz z umysłów – ci, którzy potrafią jeszcze myśleć samodzielnie i odróżniać prawdę od fałszu.

Bo telewizja i internet nie są z natury złe. To tylko narzędzia. To my decydujemy, czy użyjemy ich do budowania, czy do ogłupiania. A dziś, niestety, coraz częściej wybieramy łatwość – a łatwość zawsze bywa złudna.

Osobistość5piorunów

Zgodnie z ostatnim akapitem - sami wybieramy co chcemy oglądać i czym być karmieni. Wystarczy po prostu poklikać nieco głębiej niż facebook, youtube czy tiktok, a nagle okazuje się że jest masa treści o ktorych nie mieliśmy pojęcia. Algorytmy to niestety plaga dzisiejszych serwisów, ale jest to niezbędne do utrzymania uzytkownika przy sobie.

Fenomen2piorunów

@gedzior84 o, to, to - trzeba poszukać, dokładnie, myślę, że będzie to coraz bardziej charakterystyczne dla wszystkich tych co będą szli pod prąd 😉 A nie znurtem Big Tech...

Osobistość1piorunów

@Eber już 15 lat temu miałem oddzielne ćwiczenia na studiach dotyczące tylko wyszukiwania informacji w Googlach a na innych ćwiczeniach prowadzący kazał przygotowywać prasówkę z wyszczególnieniem, które portale manipulują. Myślę, że to jedne z ważniejszych umiejętności w tych czasach. Teraz Google możemy zamienić na prompty dla AI :smiley: Internet to potężna usługa, która zjednoczyła świat IMO, a że co mądrzejsi wykorzystują to do golenia owiec to inna sprawa.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Wiadomości Świat

3piorunów

"Czarna Skrzynka Ziemi". Pozwoli wyjaśnić klimatyczną apokalipsę?

Australijscy naukowcy pracują nad projektem "Czarnej Skrzynki Ziemi". Stworzyli systemy, zamknięte w dziesięciometrowej bryle, które zbierają wszelkie dane o życiu na naszej planecie, m.in. dotyczące temperatury powietrza, oceanów, stężenia CO2 czy sytuacji społecznej i politycznej. W

Lider

w Hydepark

6piorunów

Rok 2425 na Hejto: Wizje przyszłości (i co na to Wy!) :rocket:

Podsumowanie mojej ankiety z tego tygodnia: co, gdybyśmy obudzili się w 2425 roku, 400 lat później? Dyskusja rozgrzała się do czerwoności, bo temat "fascynacja czy przerażenie" mocno podzielił społeczność. Pytania o technologię, społeczeństwo, środowisko i samego człowieka wywołały burzę przemyśleń, które często stawiały włosy dęba.

Co najbardziej kręci w przyszłości? Wyniki ankiety!

Wasze głosy jasno pokazały, co najbardziej rozpala wyobraźnię i nadzieje związane z rokiem 2425. W ankiecie oddano łącznie 143 głosy, a oto jak się rozłożyły:

1. Kolonizacja innych planet, podróże międzygwiezdne, odkrycia pozaziemskiego życia (44.06%) To zdecydowany faworyt! Ponad 44% z Was marzy o podboju kosmosu, eksploracji nowych światów i spotkaniu obcych cywilizacji. Widać, że niezbadane otchłanie wszechświata wciąż są dla nas największą obietnicą przyszłości.
2. Pokonanie starzenia się i chorób, genetyczne ulepszenia, możliwość zmiany ciała (23.78%) Drugie miejsce zajmuje marzenie o dłuższym, zdrowszym, a może i doskonalszym życiu. Wizja pokonania chorób, zatrzymania starości czy nawet modyfikacji własnego ciała fascynuje niemal jedną czwartą głosujących.
3. Pokój na świecie, brak granic, nowe formy relacji (11.19%) Ten wynik pokazuje, że obok technologicznych marzeń, wciąż tkwi w nas głęboka nadzieja na lepsze społeczeństwo – bez konfliktów, podziałów i z bardziej harmonijnymi relacjami międzyludzkimi.
4. Ziemia odzyskana, zielona, czysta energia, życie w harmonii z naturą (11.19%) Identyczny wynik z poprzednią opcją! Równorzędnie z pokojem, ważna jest dla Was przyszłość naszej planety. Chcemy czystej energii, odwrócenia zmian klimatycznych i życia w zgodzie z naturą.
5. Nowe formy transportu, AI, medycyna, która pokonała choroby (9.79%) Choć technologia ogólnie jest ważna, te konkretne aspekty, choć kluczowe, zajęły ostatnie miejsce w rankingu fascynacji. Mimo wszystko, niemal 10% z Was najbardziej ciekawi właśnie to, jak zmienią się nasze codzienne narzędzia i medyczne możliwości.
Najmocniejsze uderzenia z komentarzy:

Jak zawsze, niektórzy z Was rzucali bardzo mocne i często pesymistyczne wizje przyszłości, które potrafiły solidnie przestraszyć. Oto kilka z tych "najcięższych" wypowiedzi:

@DirtDiver: Prosta uwaga – "Brakuje mi opcji typu Matrix/Skynet*." – od razu ustawiła poziom obaw.
@keborgan: Bez ogródek: "Proste. AI i roboty służą bogolom. Wszyscy inni zostali przerobieni na paszę.*" – wizja, która mrozi krew w żyłach.
@hellgihad: "Jeśli nie zdążymy się unicestwić przez następne 400 lat to spodziewam się bardziej zastać społeczeństwo cyborgów niż ludzi.*" – mocne, ale czy realne?
@zuchtomek: "Ja to bym poobserwował odebrane przez naturę, opustoszałe miasta* ( ͡° ͜ʖ ͡°)" – dla jednych romantyczna wizja, dla innych smutny koniec cywilizacji.
@pacjent44: Przedstawił bardzo szczegółowy i ponury obraz, pisząc: "Nic mnie nie fascynuje, patrzę chłodno i mam problem z adaptacją.* Na orbicie masa złomu... Populacja skupia się w megamiastach. Brak paliw kopalnych... Żyje się solo, nieformalnych związkach... sztukę zastąpią wszechobecne ekrany wielkoformatowe." To tylko część jego długiej, przygnębiającej wizji.
@Budo: Krótko i na temat: "żadna z tych opcji, ponieważ się wykończymy w ciągu 400 lat. Bardziej widok jak z The Road, albo to z Willem Smithem i psem.*" – czyli apokalipsa w czystej formie.
@onpanopticon: Podsumował: "bardziej spodziewałbym się jakiegoś kolapsu i ciemnych wieków, aniżeli wielkiego rozwoju i prosperity naukowej.*" – i dorzucił obawy o potężne energie, którymi się "bawimy", oraz ryzyko kosmicznych katastrof.
Pomyślałem sobie, że może będę wrzucał jakiś temat w poniedziałki, aby mógł być maglowany przez tydzień i w piątek postaram się dodawać jakieś podsumowanie. Będę używać tagu jakby kogoś interesowało lub irytowało :smiley: Jeżeli ktoś ma jakiś temat lub pomysł na kolejne pytania to proszę sugerować, coś razem zmajstrujemy :slightly_smiling_face:

Link to oryginalnej ankiety: https://www.hejto.pl/wpis/przenosimy-sie-do-2425-roku-fascynacja-czy-przerazenie-zaglosuj-i-podyskutuj-cze

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Wiadomości Polska

5piorunów

Czy w Polsce powinno powstać nowe megamiasto? Eksperci ocenili możliwości

Utworzenie jednego, wielkiego megamiasta pozwoli wykorzystać potencjał, który tkwi w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Do tego potrzebna jest wspólna strategia i dobra komunikacja - ocenił przewodniczący GZM Kazimierz Karolczak podczas wtorkowej debaty na temat przyszłości metropolii. Główny

Inspirator

w Podróże

3piorunów

Tak wygląda Wuhan teraz Szokujące zmiany! (Chińskie miasto przyszłości)

To miasto w Chinach zyskało światową sławę z powodów, które wszyscy znamy ale to już przeszłość. Dzisiaj skupiam się na tym, jak Wuhan przekształciło się w futurystyczną metropolię. #chiny #przyszlosc #technologia #podroze #podrozujzhejto #azja #hejto

Sum

w Hydepark

2piorunów

Hej! Jak komuś się nudzi w opór, to proponuję obejrzeć live z tego jak patrzę w tabelkę w grze strategicznej.

Nudne mocno. Od razu zaśniecie xD

https://www.youtube.com/live/foR5t8GnPxs?si=WOACV_HB059BVWgd

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów


Robi wrażenie. Gdzieś jest też filmik jak w navi z tym ekranem wysuwają się z ekranu fizyczne przyciski.
Tymczasem w rezerwacie najbardziej innowacyjnej technologicznie firmy myślą czy dać w końcu więcej niż 60hz w podstawowych modelach ;)
https://youtu.be/kN0CMaCDkyU?si=G9mJkgHzP5o3AyTt

Osobistość1piorunów

póki co jeśli dobrze widzę, to same wizualizacje, wiadomo czy ten produkt w ogóle gdzieś istnieje w rzeczywistości?

Gruba ryba2piorunów

@slawek-borowy
Nowy prototyp został oficjalnie zaprezentowany 8 listopada w LG Science Park, podczas pokazu dla ponad 100 przedstawicieli przemysłu, akademii i jednostek badawczych

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Biznes

3piorunów

Prezes Grupy Specjał Krzysztof Tokarz na FRSiH 2024: "Czasy hurtowni za 5, 10 lat się skończą"

- Jeżeli nie będziemy mieli własnych sieci, bardzo mocno ze sobą związanych, twardej franczyzy, to tak naprawdę można zapomnieć o handlu (...) - uważa Krzysztof Tokarz, prezes GK Specjał. Przyznał też, że dopiero po "części związanej z z głębokim audytem sieci Spar" podjęta zostanie

Lider

w Heheszki

93piorunów

Autorytet0piorunów

A w roku 5555 ani ręce ani nogi nie będą potrzebne, bo wszystko będą robić za nas maszyny

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Mam takie małe przemyślenia prosto z miejsca do którego światło nie dochodzi, którymi chciałbym podzielić się ze światem. Postanowiłem, że popełnię ten post, chociaż fala krytycznych odpowiedzi może być spora. A więc… Jak prawie każdy zdążył zauważyć, ostatnio wylała się fala nienawiści na producenta saszetek alkoholowych, które bardzo przypominały saszetki z musami dla dzieciaków. Jak zwykle, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a ja zawsze staram się siedzieć najdalej od ekranu, aby widzieć jak najszerzej.

Chciałbym aby nie było wątpliwości, jestem dumnym ojcem dwóch córek, które wciągają musy owocowe, aż im się uszy trzęsą. Staram się również patrzeć na problem jako przedsiębiorca prowadzący własną działalność gospodarczą o raz analizować temat na chłodno sprawdzając zgodność pomysłu tubek alkoholowych z obowiązującym prawem. Dodam, że nie jestem zwolennikiem alkoholu, piję go sporadycznie kilka razy w roku w bardzo małych ilościach, ale nie jestem też przeciwnikiem, a przynajmniej do czasu kiedy pijany człowiek nie zaczyna prowadzić samochodu lub znęcać się nad innymi – takie przypadki powinny być odsiewane i brutalnie karane przez służby porządkowe na podstawie prawa, które TRZEBA zmienić w tym aspekcie.

Aktualnie widzę dwa fronty. Pierwszy, zdecydowanie większy, składa się z osób, które krytykują pomysł alkotubek (od teraz tak będę nazywać ten produkt, bo mi wygodniej) od samego początku, patrząc na temat przez pryzmat podobieństwa saszetek dla dzieciaków. Drugi front zaś składa się z osób, które nie biorą pod uwagę wcale podobieństwa do saszetek dziecięcych lub nie uważają tego za coś istotnego.

No i jestem ja, na rozstaju dróg, gdzie dobry Bóg nie chce mi wskazać drogi… Oto moje spostrzeżenia z kilku ostatnich dni:
1.      Alkotubki wyszły na świat i trafiły do sklepów. Do tej pory była cisza ale produkt wywołał poruszenie całego kraju gdy tylko pojawił się na sklepowych półkach.
2.      Poruszenie było tak duże, że na producenta OVL spadły gromy, jakby sam ZEUS się na nich pogniewał… Nawet sam Premier, Donald Tusk postanowił stanąć w obronie biednych dzieci (?). Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia do dzisiaj dlaczego jest powiązanie tego tematu z dzieciakami…
3.      OVL przeprosił i wycofał się z produkcji i dystrybucji produktu (?).
4.      Ktoś spadł ze stołka (?), ponieważ nie zatrzymał tego pomysłu jeszcze na etapie uzyskiwanie pozwoleń na produkcję i dystrybucję.
5.      Produkt zniknął, jakby nigdy nie istniał, a my (Polacy) jesteśmy znowu bezpieczni (?).
Nie bez powodu zostawiłem znak (?) w kilku miejscach.

Teraz kilka przemyśleń do tematu:
1.      Alko tubki są tak samo podobne do saszetek dziecięcych, jak:
- plastikowe butelki z sokiem do taniego wina z plastikowej butelki,
- czekoladowe praliny z alkoholem do tych bez alkoholu ,
- szklane butelki z sokami do herbaty do szklanych butelek z wódką, a nawet czystym spirytusem,
- szklane butelki z octem do szklanych butelek z wódką,
- butelka bezalkoholowego szampana PICCOLO do butelki szampana alkoholowego,
- szklane butelki z piwem (te mniejsze) do szklanych butelek z pepsi,
- szklane butelki piwa bezalkoholowego do szklanych butelek piwa z alkoholem.

Czy w związku z tymi wszystkimi podobieństwami nie powinniśmy jako naród wyjść na ulice i zrobić z tym porządku? Bawimy się w równość, czy reagujemy tylko jak stado baranów, gdzie przy odpowiedniej ilości propagatorów pewnej idei, bezrefleksyjnie się do niej przypinamy?

2.      Akcja z Premierem Donaldem jest kuriozalna… Przecież ten produkt został prawnie sprawdzony na każdym możliwym etapie wprowadzania nowego produktu na rynek, a głowa państwa zamiast na chłodno oznajmić, że zostaną sprawdzone wszystkie decyzje i wszystkie poszczególne kroki kontrolne aby zweryfikować czy produkt jest zgodny z regulacjami prawnymi, to wrzucił filmik z tekstem typu „U NAS TAK NIE WOLNO, U NAS NIE”. Jeden lub dwa dni później (nie sprawdzałem dokładnie) leci ze stanowiska osoba, która wydała decyzję zgodności z przepisami. Moje pytania brzmią następująco: Czy znowu wracamy do etapu gdzie wyświetlane z rzutnika slajdy są podstawą prawną? Czy osoba, która dobrze pełniła swoje obowiązki została odwołana ze stanowiska ponieważ wydała zgodną z prawem decyzję? Czy żyjemy w kraju, gdzie prawo nie jest równe dla wszystkich, a jedynie jest wskazówką, której nie trzeba brać pod uwagę podczas podejmowania decyzji? No jedno wielkie WTF dla całej tej sytuacji? Dociera do mnie fakt, że „PIS PO JEDNO ZŁO”.

3.      Nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie, a mianowicie: Czy jako naród jesteśmy na tyle beznadziejni i głupi, że potrzebujemy aby dobry rząd strzegł nas przez całą dobę, aby to nikt sobie krzywdy przez przypadek nie zrobił? Przecież te małpki nie leżały by obok owocowych musów, tak jak soki dla dzieci nie leżą obok butelek z wódką. Tylko ostatni debil dałby dziecku coś, czego składu uprzednio nie zweryfikował. Dlaczego w społeczeństwie jest to beznadziejne przekonanie, że regulacje prawne naszego codziennego życia są spoko?

No i małe podsumowanie:
Ja żyję w coraz to głębszym przekonaniu, że w Polce nigdy nie będzie „normalnie”. Mam na myśli solidne, niepodważalne i sprawiedliwe prawo, nieprzekupne sądy (dla każdego jednakowe, bez pierdolonych immunitetów) oraz rozważny i idealnie wyważony system pilnowania porządku (działająca policja, bez nabijania norm mandatów i zesranych policjantów przed rozmową ze swoim przełożonym i upośledzonych milicjantów, którym się wydaje że to gówno, które wychodzi z ich otworu gębowego stanowi jakieś prawo). Coraz częściej nawiedza mnie niepewność dotycząca jutra. Niepewność, która przeradza się w strach, kiedy myślę o tym co pozostawimy naszym dzieciakom. Zaraz skończy się moja 30 jesień, a od 6-8 lat, kiedy stawałem się „dorosły” coraz częściej boję się o przyszłość swoją i swoich dzieci, a takie akcje jak z alkotubkami nie poprawiają tego stanu. Nosz k⁎⁎wa mać czy to musi tak wyglądać?
Czy jest wśród nas ktoś z emigracji, czy to wszędzie dzieje się tak źle jak aktualnie w Polsce? Czy jest gdzieś miejsce do życia, gdzie pracujący człowiek może żyć spokojnie w dostatku?

Trochę , ale też no i na pewno .

GURU4piorunów

>Czy jako naród jesteśmy na tyle beznadziejni i głupi, że potrzebujemy aby dobry rząd strzegł nas przez całą dobę, aby to nikt sobie krzywdy przez przypadek nie zrobił?
@Fen Nie, nie jako naród. Jako ludzkość. Daj ludziom wolną rękę, to będą kanapki z uranem sprzedawać, jeśli tylko ograniczy im to koszty i zwiększy zysk. Szkolenia bhp są tak wkuriwające jak są wkurwiające, bo wszyscy (ze mną włącznie szczerym będąc) robią "normalnie się tego tak nie robi, ale my to robimy tak"

Ja tam nie mam jakichś skrajnych opinii na ten temat, ale wyobraź sobie, że ktoś zacznie sprzedawać sól do zmywarki w saszetkach przypominających te od pop rocks czy oranżadek w proszku. Pomarańczowe, bo pachnie pomarańczą, wszystko zgodnie ze sztuką.

>Tylko ostatni debil dałby dziecku coś, czego składu uprzednio nie zweryfikował
A tego to mi się nawet nie chce komentować. Sprawdzasz wszystko co wrzucasz do koszyka? Czytasz skład każdego produktu? Większość ludzi nie, a rodzice to też ludzie. Mogę sobie wyobrazić, że matka z dzieciakiem jest na zakupach w sklepie i dzieciak podbiega pytając "mama kupisz mi" i matka zerka na tubkę "soczku" z kolorową etykietką i się zgadza. W końcu soczek jak soczek.

Każdy jest odpowiedzialny za siebie i swoje bezpieczeństwo, ale jako społeczeństwo jesteśmy odpowiedzialni za to, żeby nie trzeba było zapierdalać z giwerą i lupą uważając na pułapki.

A to już pomijając fakt, że są głosy o zakazaniu małpek bo to pożywka dla alkusów, a oni wprowadzają małpkę w folii.
Nielegalne? Pewnie nie. Niemoralne? Być może

Autorytet1piorunów

@Rozpierpapierduchacz Nie będę wchodził w dyskusję, bo nasze światopoglądy są zbyt zróżnicowane i nie znajdziemy nici porozumienia. Tylko dodam, że tak, każdy powinien mieć możliwość "zapierdalać z giwerą" w celu obrony swojej skromnej osoby oraz swojej rodziny, bo aktualnie jesteśmy bezbronni - dosłownie w odniesieniu do uzbrojenia oraz do obowiązującego prawa. No i również tak, każdy powinien chodzić z przysłowiową "lupą". Nie czytałeś ostatnio wpisu @evilonep o Oscillococcinum? Polecam nadrobić, super wpis. Aktualnie pułapki są na każdym kroku (zobacz olej palmowy w słodyczach, zobacz badania na temat słodzików w "bezcukrowych" napojach itp.) i prawdopodobnie ich nie zauważasz, a Ty niestety wprowadzasz segregację wedle swojego "widzimisię". Podałem dużo przykładów podobieństw między produktami, a Ty rzucasz argument z solą do zmywarki. Ja kupuję kapsułki w opakowaniach przypominających duże paczki z cukierkami, tylko kolorystyka jest inna? Brak merytoryki i konsekwencji w twoim poście...

Dlaczego zawsze się znajdzie ktoś kto myśli, że jego "moralność" to jest ta najlepsza i najcudowniejsza "moralność"? Grupa społeczna, nazywana przez ciebie "alkusami" też żyje z nami na tym świecie i dlaczego chcesz za nich decydować w czym piją małpki?

@Rozpierpapierduchacz od dzisiaj będziesz jeździł tylko rowerem, bo wedle mojej moralności za dużo jeździsz autem, przez co generujesz za dużo CO2 i mnie trujesz - taki przykładowe polecenie zgodnie z twoim podejściem.

GURU2piorunów

@Fen to dawaj o krok dalej - dopalacze w kształcie lizaków z legalnego źródła. Przecież i tak trzeba chodzić z lupą nie? Co będziemy blokować innym morlaność.

Autorytet0piorunów

@Rozpierpapierduchacz Dla mnie spoko, zaraz później poproszę lizaki smakowe z marihuaną. Ograniczenie wiekowe i tyle w temacie. Dlaczego chcesz zabierać ludziom ich wolność? Jak ktoś kupi lizaka z dopalaczem i go wsadzi sobie w miejsce, gdzie światło nie dochodzi, to dlaczego Ty się tym interesujesz?
Homoseksualiście też będziesz zaglądać do łóżka? Czy to już jest społecznie akceptowalne aby być homoseksualnym i jest spoko? W historii ludzkości cały czas jakaś grupa społeczna "wie lepiej" co kto może, a czego nie. Ogarnijcie się w końcu. Z takim podejściem w 1800roku byłbyś zapewne za utrzymaniem niewolnictwa, bo czarny to czarny i niemoralny......

Gruba ryba2piorunów

@Fen "Przecież te małpki nie leżały by obok owocowych musów, tak jak soki dla dzieci nie leżą obok butelek z wódką."

No właśnie na tym polega problem. W marketach jest burdel, szczególnie tych z owadem w logo. Obok alkoholu masz znicze, przekąski, kabanosy, energetyki. Kładzie się towar, gdzie popadnie. Poza tym, były przypadki niekompetentnych pracowników, którzy te tubki pakowali do musów, bo nie zorientowali się że to alkohol. Skoro pracownik w Biedrze nie wie, to klient nie będzie wiedział dwa razy. Ktoś nierozgarnięty na kasie mógłby nawet coś takiego sprzedać dziecku.

Co do jeszcze przemyśleń z punktu pierwszego, absolutnie się nie zgadzam. To nie jest podobne opakowanie. To są te same saszetki, co od musów. Dokładnie te same. Zmieniono tylko grafikę, ale nadal jest kolorowa i trudna dla mało skupionego klienta do rozróżnienia. Szczególnie, gdy jest burdel w sklepie.

I tak, sytuacja z premierem, który mówi ministrowi że ma coś zrobić i ten wychodzi "coś zrobić" z "problemem" to jest absurd. Cała ta sytuacja to absurd. Nie zmienia to faktu, że taki produkt w tej formie nie powinien wejść do sprzedaży. Alkohol w kolorowych tubkach, kiedy na rynku jest tylko jeden rodzaj produktu w takich opakowaniach przeznaczony przede wszystkim dla małych dzieci? Ktokolwiek w tamtej firmie na to wpadł był debilem.

Autorytet1piorunów

@Rozpierpapierduchacz Z tego co kojarzę, są regulacje które wymuszają usytuowanie alkoholu "za ladą" w małych sklepach + bezpieczeństwo i ochrona przed kradzieżą przez, jak to ładnie ująłeś "alkusów".

@Thereforee W sklepach z owadem zawsze jest bałagan. Ja tam nawet wózkiem z dzieckiem przejechać przeważnie nie mogłem, więc przestałem chodzić. To jest wolność konsumencka, z której skorzystałem. Dlaczego sądzisz, że ograniczanie takiej wolności jest dobre? Opakowanie jest takie samo, bo fabryki nie warto przestawiać. Wystarczy odpowiednie oznakowanie produktu, jak na papierosach - od razu widać, że coś jest nie tak z paczką - piję tutaj do podobieństwa opakowań olejów do epapierosów i np. tictaków...

Gruba ryba0piorunów

@Fen Hola, nie zapędzaj się bo ty z tą wolnością wyskakujesz jak Filip z Konopii.

Sam zamysł oferowania skrajnie innego produktu niż znany w świadomości konsumenta jest debilny. Fajnie, że nie trzeba tak przestawiać fabryki ale trzeba zrobić podstawową analizę konsekwencji przed wprowadzeniem produktu na rynek. Może jakieś badanie rynku. Jestem absolutnie pewien, że nikt tego nie zrobił i chciano tylko zaoszczędzić na produkcji. Co jest bezdennie głupie i świadczy jedynie o przedsiębiorcy - oczywiście źle.

Stąd moim zdaniem skupiasz się na skutkach a nie na źródle problemu. Co niestety nie ma większego sensu.

Osobistość1piorunów

@Fen powiem więcej: wszyscy tu narzekają na wyborcow PiS A są tak samo durni - stado baranów, co biegnie za tym, co głośne.

Komentarze do tego wpisu niestety są potwierdzeniem - większość ludzi jest głupia.

Kilka razy próbowałem tutaj dyskutować na jakiś temat, niestety albo myślisz jak durna większość, albo 10 komentarzy bezmyślnych pod każdym twoim wpisem.

Coś takiego jak refleksja jest większości nieznana.

Tym bardziej doceniam Twój wpis. Ja takie wpisy zaczynałem już nieraz i po kilku zdaniach stwierdzałem, że szkoda strzępić ryja.

Czołem!

Gruba ryba0piorunów

@Yossarian Miarą inteligencji według Yossarian jest szukanie wymówek od dyskusji zasłaniając się argumentami ad hominem i ad personam. 200 IQ, prawdziwy geniusz. Nigdy nikt na to nie wpadł. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Autorytet1piorunów

@Thereforee Gdzie Twoim zdaniem @Yossarian zasłania się jakimkolwiek argumentem? Gdzie on COKOLWIEK ARGUMENTUJE w swoim wpisie? Rzuca TEZY i nie zaczyna dyskusji nad ich trafnością, a tym wyskakujesz z czymś, co jest powiązane z treścią poprzedniego posta jak balerina z zapaśnikiem.

Wrzuciłeś to tylko jako ciekawostkę, czy miałeś ukryty cel?

Ja z góry przepraszam za to pytanie, ale czy mógłbyś mi zdradzić ile minęło wiosen od twoich narodzin? Przepraszam ale mam wrażenie jakoby Twój post pisał dzieciak, który ma jeszcze problemy z czytaniem ze zrozumieniem ...

Gruba ryba0piorunów

@Fen Klasyka ad hominem - tyś młody, tyś nie umiesz czytać. A odpowiedzieć na temat, o którego niezwiązanie się tak prujesz to już nie chciałeś, dyskusji ze mną zaniechałeś i teraz jeszcze chcesz się o to zesrać bo śmiałem odpowiedzieć komuś, kto już offtop w temacie robi rzucając obelgi. No ale on ciebie poklepał po pleckach to jest dobrze. Ja nie poklepałem po pleckach to źle, jak śmiem w ogóle coś mówić.

"Gdzie Twoim zdaniem Yossarian zasłania się jakimkolwiek argumentem? Gdzie on COKOLWIEK ARGUMENTUJE w swoim wpisie? Rzuca TEZY i nie zaczyna dyskusji nad ich trafnością"

Oczywiście, że zaczął: "ludzie są głupi, spójrz na komentarze w tym wątku".
Podał tezę i argument ad hominem do tezy.

Ja na to odpowiadam, że według niego miarą inteligencji jest tchórzowskie uciekanie od dyskusji, ponieważ to jest dokładnie to, co on praktykuje. Nie podchodzi do dyskusji. On po prostu wyzywa wszystkich i ucieka w popłochu. A ty jeszcze takie zachowanie bronisz i coś bredzisz o jakichś ciekawostkach, ukrytych celach.

Paradne.

Autorytet0piorunów

@Thereforee Aha...

Ja nie uważam, że zaniechałem z tobą dyskusji, a raczej ją wyczerpałem. Wypisałeś coś o nierobieniu badań, na co potwierdzenia żadnego nie dałeś, coś o "oferowaniu skrajnie innego produktu niż znany w świadomości konsumenta" co jest idiotycznym stwierdzeniem nad którym celowo nie będę się rozpisywał, ponieważ uważam, że żyjesz w swojej bańce i nic nie zmieni Twojego zdania. Ja uwielbiam merytoryczne rozmowy i uważam, że blokady światopoglądowe jakie nabyłeś są dla mnie za trudne do przełamania. Niestety nie potrafię Ci pomóc...

Nie uważam też, że się gdzieś rozprułem. Przeprosiłem za pytanie na samym początku, ponieważ wydawało mi się (i nadal wydaje), że rozmawiam z kimś bardzo naiwnym w wieku szkolnym, któremu nakładziono głupot do głowy. To raczej Ty się rozprułeś, bo zapytałem o wiek. Twoja odpowiedź pokazuje tylko że miałem rację rozpoczynając pytanie od przeprosin :face_with_rolling_eyes:.

Już mi się nie chce wspominać o "tyś młody, tyś nie umiesz czytać". Starzy też nie potrafią czytać ze zrozumieniem, to jest umiejętność którą nabywa bardzo mały % ludzi dorosłych - tak mi się wydaje, nie znam badań, które mogłyby tą tezę potwierdzić. Zapytałem o wiek, ponieważ chciałem potwierdzić, że nie rozmawiam z młodym, gniewnym i temperamentnym człowiekiem, którego łatwo jest manipulować i kontrolować wspaniałymi hasłami bez głębszej refleksji, ponieważ uważam, że to cecha większości młodych ludzi. Ja sam, jestem tuż przed 30 (czy młody to nie mi oceniać) i uważam, że czasami zbyt pochopnie chwytam jakieś stwierdzenie za pewniaka. Na szczęście już często się na tym łapię, a Tobie, wydaje mi się, tego brakuje.

Tylko jeszcze posiłkując się Wikipedią:
>Argumentum ad hominem (łac. „argument do człowieka”) – historycznie, jest to sposób argumentowania, w którym, na poparcie swojej tezy, dyskutant powołuje się na opinie uznane przez oponenta – których sam w rzeczywistości może nie uznawać – wyciągając z tychże twierdzeń oponenta konsekwencje wspierające swoją tezę. W takim rozumieniu „nie jest to typ argumentacji ze swej natury błędny lub zwodniczy. W wielu przypadkach jego użycie jest nie tylko dopuszczalne, ale wręcz jak najbardziej uzasadnione”[1]. Zabieg ten ma pokazać, że w gruncie rzeczy oponent zgadza się z tezą przedstawioną przez dyskutanta, a jeżeli nadal upiera się przy swoim, to znaczy, że jest niekonsekwentny w swoich przekonaniach.

Ostatnie zdanie mi się podoba najbardziej. Ja zawsze staram się udowodnić rozmówcy, że wprowadza podwójne standardy, wedle swojej tezy wszystko zakręci tak, aby nie miało to sensu ale potwierdzało tezę 😁 . Czyli dokładnie to, co zrobiła większość osób odpowiadająca na mój pierwszy post 😁.

Nie czuj się urażony ale na tym zakończę dyskusję ze swojej strony. Chyba że chcesz rozmawiać dalej. Ale wtedy to już zapraszam do wiadomości prywatnych, bo nie ma sensu kłócić się na forum publicznym o pierdoły.

Pokaż więcej komentarzy (19)