Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#studbaza

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Topornie idzie mi licencjat, niby nanoszę na niego poprawki a mam wrażenie, że coś będzie nie tak a to dopiero 1 rozdział, coś czuję, że na magisterkę chyba nie pójdę by nie pisać kolejnej takiej pracy a nawet większej. 

Pokaż więcej komentarzy (21)

Debiutant

w Hydepark

1piorunów

Wyrzucili mnie w tamtym semestrze ze studiów na PWr. Chcę się rekrutować na letni semestr na Politechnikę Poznańską. Czy to co udało mi się zaliczyć na PWr będę mógł przepisać na PP?

   

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Skończyłem uzupełniać dziennik praktyk. Strasznie to żmudna i bezsensowna robota, oraz nie wierzę, że babka, która ma ze 100 w grupie będzie dokładnie wszystko sprawdzać. 

Autorytet1piorunów

@Dudleus U nas w stubazie była plota że babka z chemii na egzaminach czyta tylko pierwsze dwie strony a potem tylko liczy ile kartek oddanych i ktoś to sprawdził bo resztę zapełnił jakimś bełkotem. Zdał xD

Gruba ryba

w Studenckie życie

24piorunów

Ten komentarz @Pan_Buk przypomniał mi śmieszną historię z czasów jak jeszcze robiłem inżynierkę w Polsce.

Mój kumpel był kiedyś na konsultacjach z gotowym projektem do oddania (budownictwo na PW). Profesor dokładnie przegląda pracę pracę strona po stronie, aż w końcu oddaje ją kumplowi, mówiąc:

-Wygląda na to, że wszystko jest dobrze.
-To może mógłbym już dostać ocenę do indeksu? - pyta kumpel.
-Ocenę by już Pan chciał?

Profesor bierze z powrotem pracę do ręki, rozkłada na biurku i wraca do czytania, tym razem jeszcze staranniej. Czyta raz, drugi. W końcu niechętnie zamyka skoroszyt i wpatruje się w stronę tytułową.

-O! Nazwa katedry powinna być nad, a nie pod nazwą instytutu - powiedział rysując czerwonym długopisem dwie zaokrąglone strzałeczki - Pan to poprawi i przyjdzie do mnie na następne konsultacje po ocenę.

  

Gruba ryba11piorunów

@lukmar Tiaaa, przy wpisywaniu ocen do indeksu po egzaminie, przed tą czynnością trzeba było wpisać nazwę przedmiotu, prowadzącego itp. Psor miał dłuższe tytuły niż imię i nazwisko, kumpel nie dodał jakiegoś przedrostka typu "habilitowany". Psor wziął indeks do ręki powiedział że "to nie jest on" i zapraszam we wrześniu z nowym indeksem.

Osobistość6piorunów

@lukmar brzmi jak typowe studia w Polsce xD ale studiując na dwóch uczelniach to mogę powiedzieć, że PW była bardziej ludzka i mniej było tam odpałów.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Statysta

w Hydepark

1piorunów

Szukam dobrej duszyczki co pomoże mi ogarnąć projekt z obiektowego c++.
Mam działający w konsoli kod, zaakceptowany przez prowadzącego. Muszę to opakować w UI (winforms).
Gdyby ktoś był zainteresowany proszę o wiadomość, płacę w złotówkach.
  

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mistrz

w Hydepark

19piorunów

Jakie macie śmieszne historie z czasów studiów? U mnie było sporo, ale dzisiaj podzielę się jedną:
Jeden z moich kumpli na jednym z pierwszych wykładów z matematyki na pierwszym roku gadał z drugim. Przy czym gadał głównie pierwszy, a drugi tylko przytakiwał. No i pan doktor się wkurwił, przerwał wykład i rzuca:
- pan tam z tyłu. Jak się pan nazywa?
- eee, kumpel drugi
- od dzisiaj pan jest moim najlepszym studentem. Jak się podczas wykładu o coś zapytam to pan odpowie, jak będzie coś na ćwiczeniach i zadam pytanie to pan ma znać odpowiedź. Rozumie pan?
- tak panie docencie.

I j⁎⁎⁎ny do końca roku regularnie rzucał mu jakieś losowe pytania xD nawet na cwikach pytał czy kumpel drugi jest w tej grupie i zawsze musieliśmy mu przypominać że nie, w grupie ze środy xd



Gruba ryba7piorunów

@maximilianan u mnie jeden profesor najpierw dał 2 na egzaminie koleżance, chociaż odpowiadała dobrze, a później zaprosił ją do domu, żeby mogła poprawiać xd i ona z nim poszła, ale po drodze poszli do restauracji, jak wyszli z tej restauracji to go pobili kibole na krakowskim rynku xDDDD i już nie zabierał koleżanki do domu, bo go karetka zabrała do szpitala hehehe koleżance wpisał 5 w międzyczasie, jak czekali na karetke xd Happy End!!! :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

3piorunów


Potrzebowałbym pomocy z tematem pracy licencjackiej z 
Chciałem napisać o zastosowaniach matematyki w  bo kiedyś więcej siedziałem z programowaniem, i pisałem chociażby gry, gdzie troche musiałem kombinować z matematyką, więc jako tako to ogarniam. Do tego też obecnie lubię się zajmować rachunkiem prawdopodobieństwa i statystyką, więc myślałem też o jakiejś pracy przeglądowej na temat RNG w grach, ale nie wiem ile bym dał rade o tym pisać. Niby w grę wchodzi pisanie o AI, sieciach neuronowych itd. ale tak szczerze, nie czuję się w tym na tyle kompetentny żeby o tym pisać licencjat.

Doradzicie coś?

Gruba ryba0piorunów

Zapytaj się w jakimś studiu gier, może pracę od razu złapiesz po oddaniu swojego dzieła. Znam takie historie że ktoś przychodził z tematem do firmy bo pisał mgr a po mgr dostawał od razu posadę

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

 myśle jak napisać do prowadzącego seminaria dyplomowe, że jestem debilem i teraz sie skapnąłem nie wiem u kogo piszę prace XD
Myślałem że będę ją pisać w kolejnym semestrze. Znajomi mają po kilkanaście stron, a ja d⁎⁎a

Gruba ryba1piorunów

@redve kilkanaście stron? Ja całą pracę magisterską, w języku obcym, napisałam w tydzień. Spokojnie chłopie, bierz się za pisanie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów


Właśnie odkryłem że gość który na studiach mnie uczy o AI i ML tłumaczy swoje zadania przez google translate.
Tutaj chce zaimportować w pythonie zbiór load_iris z modułu sklearn.datasets, czyli przykładowy zbiór danych o kwiatach do uczenia się o ML. Kolumny 0, 1 są oznaczone jako "sepal length" i "sepal width", co deepl oraz google translator tłumaczy jako długość, i szerokość działki. Tylko co to jest kurna szerokość działki w przypadku kwiatów?

Odpowiedzią jest słówko "sepal" które oznacza płatek kwiatu (tak samo jak "petal", specjaliści je rozróżniają, ale oba to płatki). Ten zbiór ma wytrenować AI do rozpoznawania gatunków irysa, na podstawie wielkości płatków.

Ja pi⁎⁎⁎⁎le XD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w AI

0piorunów

Jakie AI wspomoże pisanie pracy licencjackiej?  

Fanatyk2piorunów

@Dudleus kurczę serio? Spróbuj to napisać sam. Włóż trochę pracy i dasz radę. Uwierz mi, kiedyś będziesz z tego dumny, satysfakcja, wzrost pewności siebie, poczucie sprawczości. Przecież tyle pisałeś o samorozwoju...
Nie rób sobie tego. Wierzymy w Ciebie! Ja w Ciebie wierzę, że dasz radę.
I jeszcze jest jeden aspekt. Wiesz jak rozwija się AI, to i narzędzia kontrolne. Chcesz, by potem Ci ktoś odebrał tytuł, bo wyjdzie Ci po jakimś audycie udział AI?

Fenomen1piorunów

@Modrak PIszę, ale wolę mieć to z głowy szybciej, żeby zaliczyć. Czemu mam być dumny z zaliczenia, którego poza uczelnią nigdy nie użyję? Przez całą edukację nigdy nie wróciłem do żadnej z swoich prac, gniją gdzieś na dysku jeśli nie usunąłem. Poprzednie 2 lata przejechałem na chłopskim rozumie. To jest gówno kierunek na gówno uczelni nie ma się czym przejmować. Profesor mówił, że UŁ nie ma narzędzi do weryfikowania AI bo jeden gość już o to pytał.

Fenomen1piorunów

@Dudleus Uprzedzam tylko, że LLM szczególnie po polsku ma bardzo charakterystyczny styl pisania. Kumaty sprawdzający od razu to wyczai. Ja rozpoznaję teksty pisane przez Chat-GPT od razu.

Fanatyk1piorunów

@Dudleus No rozumiem ☹️ Szkoda trochę. Chodziło mi o dumę z tego, że się coś takiego zrobiło samemu. Ja swoją magisterkę pisałem ponad 20 lat temu, świat wyglądał trochę inaczej.
Tak czy inaczej, szczerze życzę Ci powodzenia.

Fenomen1piorunów

@Modrak dziękuję, nie potrafię się cieszyć z rzeczy, których wiem, że nie użyję a kariery naukowej nie zrobię

Fenomen0piorunów

AI w obecnej formie raczej aż tak dużo Ci nie pomoże, szczególnie po polsku. Mówię tu oczywiście o napisaniu całej pracy. Więcej się namęczysz z ogarnianiem tego. Ja próbowałem nawet ostatnio takich sztuczek i wypada to średnio, szczególnie kiedy faktycznie chcesz napisać coś konkretnego, a nie tylko wygenerować ścianę tekstu o niczym.

Natomiast AI może bardzo pomóc w poszukiwaniu i obrabianiu informacji. Możesz np. wyrzucić kilka stron tekstu i poprosić o znalezienie konkretnych rzeczy i ich podsumowanie.

Na chwilę obecną to najlepiej kupić sobie płatny dostęp do Chat GPT-4.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

To, że nasz system edukacji jest zły, wiemy wszyscy. Wiemy także, że nie nadąża on za realiami rynkowymi, ale czy to takie trudne? Mam wrażenie, że nawet nie próbujemy. Należy zadać sobie pytanie, co dziś znaczą studia? Całe nic. Wykształcenie wyższe ma znaczenie w przypadku osób, które pracują w zawodach "regulowanych" - Fizjoterapeuta, Psycholog, Prawnik, Lekarz, Farmaceuta. Istotne są również dla inżynierów, architektów etc.

A co z ludźmi, którzy chcieliby mieć wykształcenie wyższe, natomiast ich studia nie dają im trampoliny na rynek pracy? Skoro istnieją rozmaite kierunki studiów, dlaczego nie mogą one odpowiadać realiom rynkowym. Dlaczego na uniwersytetach uczy się tyle nieistotnej teorii, bazuje się na lekturach z lat 70 i książkach napisanych przez uczących profesorów?

Na rynku jest naprawdę sporo bardzo dobrze płatnych zawodów, gdzie często brakuje dobrych specjalistów, natomiast żadna uczelnia (lub znikoma ilość uczelni) jest w stanie choćby w 30 % wyszkolić taką osobę. Dać jej odrobinę wiedzy, choćby zachęcić ją do pracy w danym sektorze i dać odpowiedź na pytanie "czy to dla mnie?".

Mamy masę bezsensownych kierunków, więc może zadbajmy chociaż o dobre specjalizacje i zatrudniajmy praktyków, którzy będą organizować ćwiczenia i warsztaty?

Problem jest taki, że mamy gro osób, które mają potencjał, ale nie mają szansy wykształcić się w danej dziedzinie. Oczywiście zgodzę się w 100 %, że najwięcej nauczysz się w pracy. Ale co jeśli nie masz możliwości znalezienia pracy, która da ci możliwość rozwoju i twoje plany skończą się na jakichś kursach, książkach i tkwieniu w tym samym?

Sam kończyłem 2 kierunki studiów. Pierwsze takie, które sobie kiedyś wymarzyłem, ale potem zacząłem myśleć portfelem i uznałem, że pewne umiejętności i taletny mogę wykorzystać lepiej. Zdecydowałem się na studia na Uniwerku bliższe dziedzinom Zarządzania/Marketingu. Opinia? Zrobiłem sobie tylko drugi papier, ale nic się nie nauczyłem. Teoretycznie mógłbym wybrać uczelnię w Warszawie zamiast tej z Trójmiasta (jestem z północy), ale za 10k/rok na ALK lub SGH, na co mnie wówczas nie było stać i teraz zresztą też mam inne wydatki.

Z perspektywy czasu bardzo żałuję, że nie studiowałem psychologii. Byłbym świadomym studentem i wiedziałbym, w jaką stronę pójść. Myślę, że dziś 70 % studentów idzie tam się zdiagnozować, albo uważa to za atrakcyjny kierunek humanistyczny, wobec (przepraszam) chujowej Polonistyki, Historii etc.

Obecnie chętnie poszukałbym jakościowych studiów z Psychologii Biznesu, Psychologii Społecznej, jakaś specjalizacja, która dużo nauczyłaby w takich tematach jak wywieranie wpływu, perswazja, analiza określonych zachowań człowieka, analiza mowy ciała. I wiecie co? Studia online - podziękuję, bo wiem, że teams+power point na odpękanie. Reszta to oklepany uniwerkowy bullshit bazujący na przepisywaniu podręczników i oglądaniu slajdów. Są jeszcze podyplomówki, gdzie w 99 % każda uczelnia ma ten sam program i ponownie są to oklepane rzeczy.

Jasne, że książki i materiały video w Internecie są super, ale bardzo zależy mi na warsztatach i ćwiczeniach. Uniwersytety powinny zacząć być praktyczne. Mamy też sporo programistów nauczonych na własną rękę, bo na Uniwerku wałkowali z nimi stos tematów, które nigdy w żadnej pracy się nie przydadzą.

W sumie wcale mnie nie dziwi, że w kraju rządzonym przez historyków, socjologów, politologów i niepraktycznych bajerantów, odeszliśmy nie tylko od nauczania podstawowych czynności technicznych (uderza to w poprawność polityczną), ale także przybraliśmy model nauczania w postaci przepisywania podręczników, uczenia się na pamięć i tak dalej.

Kluczowe pytanie brzmi. Po jaką cholerę utrzymujemy na państwowych uniwersytetach kierunki takie jak Filozofia, Kulturoznawstwo, Politologia, Turystyka, Wiedza o teatrze, Krajoznawstwo, Amerykanistyka i masę innych? Po prostu szkoda kasy z naszych podatków na coś, co jest niepraktyczne i po tych studiach pewnie 90-95 % osób będzie rozczarowanych swoim życiem zawodowym i będzie klepać denną robotę, jeśli nie ma pleców lub bogatych starych czy własnego biznesu.

Problemem już nie jest tylko sama oferta edukacyjna, to czasem wierzchołek góry lodowej. PROBLEMEM JEST TO, ŻE OD WCZESNEJ EDUKACJI SZKOŁY KOMPLETNIE NIE DBAJĄ O TO, JAKIE DZIECKO POSIADA TALENTY I DO CZEGO BY SIĘ NADAWAŁO.

Żyjemy w systemie, gdzie wzorowym uczniem nie jest ten, który ma pasję i kocha to co robi, ale ma 5 z Biologii, 5 z Chemii i 3 z innych przedmiotów. Wzorowym uczniem jest ten, który ma średnią 4,7 i ze wszystkiego jest w stanie się WYKUĆ, ale poza tym nic konkretnie go nie interesuje.

Obciążeniem psychicznym dla takiego dziecka, które rzutuje na jego wybory w przyszłości i poczucie własnej wartości są takie zachowania jak wyżej, któremu winny jest system i kadra nauczycielska. To trochę jak tresura idealnie posłusznego i niegroźnego solidniaka.

A TERAZ PYTANIE KLUCZOWE. O ilu wybitnych jednostkach w historii (a także zbrodniarzach!) słyszeliście, że "w szkole się nie wyróżniał, był cichy, nauczyciele za nim nie przepadali, skrywał swoje zainteresowania"? No bingo xD Jak do tego doszło i jak to się stało? Największy problem jest taki, że część osób po traumatycznych latach edukacji zżera chęć rewanżu, narcyzm i obsesja doskonałości, która często pcha ich w "ciemną stronę mocy". Któż by pomyślał, że taki cichy akwarelista z Wiednia, totalnie przeciętny człowiek, zbuduje wielkie imperium i rozjebie pół Europy? Zbrodniarz, lekoman i psychol, ale co by nie było, ile osób byłoby w stanie zostać zapamiętanym przez cały świat?

         

GURU2piorunów

@Lopez_ Strasznie długie to masz, odpowiedź będzie krótsza: praktycy zwykle pracują w zawodzie i zarabiają więcej, niż by zarabiali na uczelni. Więc ten pomysł odpada. Dwa: wyższe jest często po prostu wymagane - prawdopodobnie jako dowód na to, że potrafisz się nauczyć absolutnie dowolnej głupoty. Praca w korpo? Wyższe wymagane. Pokazać dyplom, nawet się nie wgłębiali co to za studia i kierunek, ważne, że jest.
Gdzieś też trzeba kształcić ludzi od kultury, sztuki, filozofii i tej całej reszty. Świat to nie tylko technika. A możliwość znalezienia odpowiedniej pracy pewnie się przyczynia do odpowiedniego zainteresowania tym studiami - to raczej nie są lata 90., gdzie ludzie studiowali cokolwiek, byle studiować (i byle do woja nie wzięli).

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Byłem na targach pracy na wydziale by wyrwać się z domu, ale było mniej gratisów niż w zeszłym roku. Na plus, że była firma z suplementami to sobie zgarnalem białko kreatynę batona i bransoletkę.Na pracę i tak nie mam szans to nie wiem czy aplikować bo poddałem się w lato. Na targach zawsze bardzo mili ludzie, którzy dali radę się przebranzawiać i niby chętnie przyjmują, ale ja i tak nie mam szans.

  

Lider1piorunów

@Dudleus z takim nastawieniem to kup sobie trumnę i się w niej połóż

Fenomen0piorunów

@moll @UncleFester wysyłałem już w poprzednim semestrze na staże i żadnego odzewu nie było. A na targach były 2 osoby, z którymi jestem w kole naukowym i z pracy byli a też aplikowałem do tej samej firmy gdzie jeden znajomy w niej jest.

Lider1piorunów

@Dudleus jak szukałam pracy to wysyłałam po 30 CV dziennie, na różna oferty. To, że jakaś firma nie zadzwoniła do Ciebie za pierwszym podejściem, nie oznacza że przy kolejnym naborze nie masz szans

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Heheszki

27piorunów

  

GURU0piorunów

@A_a za moich czasów to normalnie banknotami płaciliśmy albo kartą i to jeszcze prehistorycznie jak trzeba się było w niektórych terminalach podpisać na wydruku xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Studenckie życie

66piorunów

Lol, obroniłem magistra. xD

Pokaż więcej komentarzy (25)