Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#teoriespiskowe

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

„Kevin sam w Nowym Jorku” (1992) powszechnie odbierany jest jako familijna komedia; barwna przygoda chłopca, który samotnie przemierza wielkie miasto, unieszkodliwia złodziei i odnajduje rodzinę. Jednak w cieniu slapstickowych gagów można dostrzec drugie, mniej oczywiste znaczenia. Szczególnie intrygująca jest relacja dwóch postaci drugoplanowych: właściciela sklepu z zabawkami, pana Duncana, oraz kobiety z Central Parku.

Na pierwszy rzut oka Duncan i kobieta z parku to zupełnie niezależne figury. On - ciepły, hojny przedsiębiorca. Ona - samotna, wykluczona, żyjąca wśród ptaków. Jednak film subtelnie podsuwa przesłanki, że ich losy mogą być ze sobą splecione.

Duncan, zapytany przez Kevina o dzieci, odpowiada wymijająco: nie ma własnych, choć jego życie ewidentnie poświęcone jest dziecięcej radości. Gołębiarka natomiast opowiada, że miała kiedyś rodzinę, lecz trudności sprawiły, że została opuszczona. Te fragmenty, choć nigdy niewyjaśnione, tworzą echo wspólnej, niespełnionej przeszłości.

Najbardziej sugestywnym elementem jest jednak scena z turkawkami. Duncan daje Kevinowi dwie figurki, tłumacząc, że jeśli podaruje jedną komuś wyjątkowemu, ta więź przetrwa na zawsze. Kevin przekazuje jedną gołębiarce - postaci, która najbardziej potrzebuje dowodu, że ktoś wciąż wierzy w jej wartość.

Jeżeli odczytamy to szerzej, turkawki nabierają wymiaru pojednania. Duncan poprzez Kevina być może nieświadomie obdarowuje swoją dawną miłość. To nie tylko gest przyjaźni chłopca wobec kobiety, lecz także symboliczny pomost między dwojgiem dorosłych, którzy kiedyś stracili szansę na wspólne życie.

W tej interpretacji Kevin staje się nie tylko sprytnym bohaterem własnej opowieści, lecz także narzędziem losu, który scala to, co zostało rozdarte. Jego niewinność i bezinteresowność pozwalają dorosłym postaciom na odkupienie win i uzdrowienie przeszłości.

Oficjalny finał filmu skupia się na spotkaniu Kevina z rodziną. Jednak w tle, dzięki symbolice turkawek, pozostaje otwarte pytanie: czy Duncan i kobieta z parku, choć nigdy nie spotykają się na ekranie, zostali ponownie połączeni, choćby duchowo?

To nieopowiedziana, ukryta opowieść o miłości, która przetrwała mimo rozstania, i o dziecku, które nieświadomie, w metafizyczny sposób, pomogło dwójce dorosłych odnaleźć siebie nawzajem.

Autorytet2piorunów

@strzepan Lubisz tylko teorie spiskowe dotyczące filmów, czy analizujesz te "Światowe"?

Gruba ryba2piorunów

@strzepan mam wrażenie, że piszesz natury z języka polskiego zawodowo xD Taki miałem vibe, zacząłem czytać i przeniosłem się do liceum.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Tytan

w Jedzenie

3piorunów

Czy w twojej okolicy też zniknęły chłodniki ze sklepów?

***

  • Tak20%
  • Nie14%
  • Nigdy ich nie było40%
  • Nie wiem, co to26%

35 głosów

Osobistość0piorunów

@szatkus zniknęły ze sklepów, wyszły na zewnątrz i zrobiło się chłodno. Przypadek?

GURU3piorunów

Bo one są sezonowe przecież. Swoją drogą za⁎⁎⁎⁎ste, wersja z burakiem też.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Bezpieczeństwo

8piorunów

Czy mObywatel szpieguje Polaków?

Szybka odpowiedź brzmi: Nie. Ale tu jest dokładnie wszystko dla niedowiarków wytłumaczone. #android #mobywatel #programowanie #cyberbezpieczenstwo #technologia #inwigilacja #prywatnosc #pegasus #bezpieczenstwo #teoriespiskowe

Fanatyk

w Hydepark

23piorunów

Przejrzałem sobie ten rządowy poradnik bezpieczeństwa i uważam, że jest on napisany w przystępny i nie przytłaczający sposób. Dobry materiał. A moje drugie przemyślenie, ale też przeczucie jest takie, że wydaje mi się, że coś się odpierdoli, jest to wręcz nieuniknione i oni to już wiedzą dlatego to wypuścili.

Fenomen5piorunów

W Skandynawii od kilkudziesięciu lat takie są wydawane i jak widać do niczego tam od dawna nie doszło

Osobistość2piorunów

@evilonep Yhmm... Trochę tak, trochę nie.
* brak gotowej wersji do druku w A4 lub lepiej w A5; trzeba wertować po stronach by klikać w obrazki
* nie ma też zaleceń w jakich butelkach wypada / nie wypada trzymać, jaki prowiant trzymać, na przykład biały ryż który jest kaloryczny i długotrwały
Nie powiem, lepsze to niż nic, ale teraz fajnie mieć checklistę na jednym arkuszu A4 do odhaczenia i myk na allegro / zakupy.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

52piorunów

Czy to jest możliwe, że Moll była szpiegiem Wypoku? Nie brakuje opinii, że tak (znaczy się mojej opinii na ten temat nie brakuje). Zastanówmy się nad tym chwilę. Praktycznie każdy użytkownik portalu Hejto kropke pe el jest człowiekiem zdegustowanym kierunkiem jaki obrał Wykop dlatego porzucił odmęty tamtej patostreamami i szuryzmem płynącej społeczności dla dużo bardziej kameralnego towarzystwa bardzo elokwentnych ludzi dzielących zainteresowania głównie z zakresu ciekawostek, nauki, historii, sztuki a także doceniającej nietuzinkowy humor.

Zbaczam z tematu, ale uważam ten powyższy akapit za bardzo ważny do dalszej analizy. Z tego powodu, że Moll nie wpisywała się w rysopis powyżej. Udzielała się zarówno na Wykopie jak i tutaj, co było od początku dziwne. Tym bardziej dziwne, że jej ranga LIDER na Hejto została wypracowana poprzez nietuzinkową aktywność na portalu. Zadziwiająco nie przeszkadzało to również w byciu aktywną na Wypoku. No ciekawe, ciekawe.

Teraz przejdźmy do sedna sprawy. Jak wiemy, kwiat wypokowej elity opuścił włości i emigrował do lepszego towarzystwa niczym swojego czasu mieszkańcy Detroit. Był czas, że za samo wspomnienie naszego elitarnego grona na Wypoku groziły represje. To było wręcz zabawne jaki strach wywoływało pojawienie się tak mało jeszcze wtedy rozwiniętej potencjalnej konkurencji. Czy abstrakcyjnym byłoby wysłanie swojej Maty Hari by nas inwigilować? Czy sam pomysł, że coś takiego mogło się stać jest debilny? Zapewne tak. Ale jest tam jakiś procent szansy, że nie.

Skupmy się na przyczynie odejścia Moll z Hejto. Jaka to była przyczyna? A bo ja wiem. Nikt nie wie. Nagle usunęła konto, Owcy powiedziała że musi odpocząć niczym narzeczona co robi sztuczne nadzieje zdruzgotanemu narzeczonemu kiedy z nim zrywa mówiąc "potrzebujemy przerwy". Chłop się łudzi "ona wróci" a ona zwyczajnie wymieniła go na nowy model. Gorzej. Na ex wymieniła. W sumie na ex co to cały czas podczas związku się spotykała z nim.

No dobra, ale wracając do tematu szpiegowania. Niedawno Felonious_Gru poświęcił się i wybrał na Wypok. Zdzierżył smród tamtego miejsca by odnaleźć naszą księżniczkę i dowiedzieć się o co cho. Po otrzymaniu zdawkowej odpowiedzi w kulturalny sposób sugerujący by się odpierdolił i c⁎⁎j mu do tego, został błyskawicznie zablokowany przez Moll na Wykopie. Dziwne. Jeszcze dziwniejsze jest to, że dzisiaj rzekomo nie mógł się na Wykopie zalogować a strona prosiła go o weryfikancję konta.

Potrzebujecie jeszcze więcej argumentów? To, że Moll szpiegowała nas jest prawie tak pewne jak to, że Entropy_ jest odpowiedzialny za zmianę koloru rangi GURU na lawendowy.

Fenomen13piorunów

@Rimfire W każdym filmie akcji jaki widziałem, agent inwigilujący wroga pod przykrywką wycofuje się w cień kiedy wie że jego przykrywka jest, albo za chwile będzie spalona.

W momencie kiedy Moll odchodziła nie wzbudzała jeszcze podejrzeń - ale zapewne wiedziała że za chwile może się jej palić ogon. Dlatego sądzę, że powodem było to że ktoś odkrył jej powiązania z białkiem. Coś co mogło ją pogrążyć i ujawnić jej tożsamość.
Faktem jest też, że informacja dająca światło na temat agentury moll nie ujrzała jeszcze światła dziennego, bo jedyne co mamy to domysły. Widzę więc dwie opcje:

Odkrywca tych dowodów łączących agentkę moll z białkiem, nie jest świadomy* informacji których posiada. Moll jednak wiedziała co wypłynęło, połączyła kropki i zwyczajnie usunęła się w cień tam gdzie czuje się bezpieczna.

Odkrywca tych dowodów jest świadomy* informacji które posiada i w tym momencie szantażuje moll.

Dlatego w śledztwie, należałoby sprawdzić jakie informacje dotyczące moll pojawiły się w sieci tuż przed jej zniknięciem. Myślę że odnajdując tę informację, będziemy w stanie połączyć moll z białkiem.

Niezrozumiałe w tej całej układance jest, dlaczego zablokowała Feloniusa. Z relacji świadków, ich dotychczasowa relacja nie zawierała wzajemnej nienawiści. Nie było jasnego powodu dla którego miałaby go zablokować. Ludzie nie są jednak irracjonalni i musiała mieć jakiś powód. Może chciała chronić Feloniusa przed szantażystą bo poczuła że Felonius również jest w niebezpieczeństwie?
Jeżeli odkrywca kompromatów nie byłby świadomy tego co znalazł, w takim razie zagrożenie nie było bezpośrednie. Nie miałaby powodów blokowania Feloniusa, bo lepiej byłoby trzymać go na dystans, bo na tamten moment nie było powodów dla którego nie miał by jej ufać. Nie zrobiła tego, tylko odcięła się grubą kreską wzbudzając jeszcze większe podejrzenia. Dlatego myślę że moll jednak jest szantażowana a zablokowała Feloniusa żeby chronić go w jakiś sposób przed szantażystą. No bo jaki inny powód miałaby mieć? Jakie zagrożenie czekałoby na Feloniusa, gdyby moll go nie zablokowała? Przed czym go chroniła? I najważniejsze, kto jest tym szantażystą? Czy działa on na własny rachunek czy na rachunek całej społeczności hejto? Czy jest bohaterem czy złoczyńcą?

To trzeba ustalić dlatego myślę że nadaję się to na sprawę dla

Autorytet2piorunów

@Rimfire może Moll to Elfik? :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (39)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Mordeczki, widzieliście kiedyś konia? Ale takiego prawdziwego, nie w telewizji czy na rysunku. No właśnie, nie widzieliście. A wiecie dlaczego? Bo konie to wymyślili Oni. Po co? Tego nie wiadomo, ale najprawdopodobniej chodzi o kontrolę nad tobą. Od najmłodszych lat jesteś uczony o tym, że kiedyś nie było samochodu a ludzie jeździli konno.

Dla normalnego człowieka już sama myśl o tym powinna wydawać się absurdalna ale dzięki efektom komputerowym powstały filmy za przeproszeniem historyczne pokazujące np. husarię czyli konnicę konną będącą jednostką walczącą za pomocą koni. To są bzdury wymyślone by przepisywać historię na nowo.

Konie zostały wymyślone a tobie wmawia się od dziecka, że gdzieś tam na wsi sobie ktoś te konie trzyma jeszcze. A teraz pytanie, ziomek. Byłeś kiedyś na wsi? Aha, byłeś. I co, widziałeś te całe konie? Widziałeś. Ale to na pewno był koń a nie duży pies? Co? W Zakopanym też widziałeś? No to są dwie opcje. Albo się mylę albo jesteś jednym z Nich. A ja wiem, że się nie mogę mylić.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Historia

3piorunów

Harold Holt. Czy premiera Australii porwała chińska łódź podwodna? -

Niedziela 17 grudnia 1967 roku miała być zwykłym dniem odpoczynku dla premiera Australii Harolda Holta, jednak w ostatecznym rozrachunku stało się inaczej. Premier Australii wszedł do wzburzonych wód przy plaży Cheviot i zniknął w ciągu kilku minut. Powstały liczne teorie spiskowe, w tym

Autorytet

w Hydepark

10piorunów

W poprzednim roku dość często dyskutowałem z dsol17 na temat Trumpa i ruchu Qanon. On bronił pomarańczowego człowieka i wierzył, że Trump ujawni akta Epsteina i aresztuje siatkę pedofilii. Ja uważałem to za nawiną wiarę desperata. Dziś raczej nie ma już wątpliwości który z nas miał racje.

Mistrz3piorunów

@Al-3_x ciekawe jaki meltdown przeżywa kiedy okazało się, że to "my" mieliśmy rację

Fanatyk0piorunów

@Al-3_x Mi miał odpisać parę tygodni po objęciu stanowiska przez Trumpa, kiedy już coś "SIĘ STANIE". Niestety nie miał okazji.

Tak czy siak, dsolek ma mniejszy problem niż dwójka prawaków jakich znam. Po objęciu władzy przez Trumpa kupowali dolary, gdzieś koło 4.1 PLN. Jedna osoba 5k, więc rybka, druga 100k. Najlepsze, że ten koleś od $100k dalej je trzyma, bo wierzy, że rychło wróci. Tylko mu podesłałem linki do tematu "Mara-a-Lago accord" i zostawiłem z lekturą. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

30piorunów

Powoli sie udaje ta depopulacja w zydowskim wykonaniu( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk7piorunów

@jajkosadzone widzę przegrywowy wykopkowy "humor". Dla społeczeństwa to dobrze, że tępych karyn nawet sebusie nie chcą więc kończą z psieckiem i wibratorem zamiast sebusia. Nie przedłużą swoich zjebanych genów. Tak jak przegrywy.

Kiedyś czytałem ich wysrywy jak mnie książki nudziły, ale teraz tak im odpierdoliło na wakacje tak że szkoda to gówno czytać. Toksyczni oderwani od rzeczywistości.

Osobistość1piorunów

Ach, klasyczna przyczyna wszechrzeczy, tj żydzi, znowu wraca do łask. Myślałem, że na długo zostaniemy z ruskimi trollami.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

61piorunów

Jak te szury mnie wkurwiają.

Teściowie, ogarnięci ludzie, w trakcie obiadku zaczęli mnie pytać (rodzinny Mr. Know-it-all się kłania) jak to jest z tym sztucznym wywoływaniem deszczu, bo oni słyszeli, że te zmiany klimatu to są przez to, a nie przez samochody spalinowe jak im Unia próbuje wmówić. Potem, że to naturalne cykle, a nie tam żaden nasz wpływ (to już nie inżynieria pogodowa?).

Lekko w szoku pytam skąd te pytania. Okazuje się, że teść ma w pracy jednego freethinkera co wyłączył TV i odpalił filmy z żółtymi napisami na YT. Zbiera wszystkich w socjalnym i robi im wykłady z tego jak WTC to inside job, jak lądowanie na księżycu wyreżyserował Kubrick, jak się populację reguluje szczepionkami itp itd. Reszta siedzi i go słuchają zafascynowani. Teściowie chociaż mnie zapytali, większość pewnie już do końca życia będzie rozpowiadać jak to im umorusany smarem geniusz oczy otworzył.

J⁎⁎ie mnie zgrzytanie o wolność słowa w tym momencie. Brakuje na to paragrafu z przymusową resocjalizacją i dożywotnim banem na internet.

Gruba ryba2piorunów

Przykre to…Sam to przerabiałem. Odstawiłem toksyczną rodzinę i jest za⁎⁎⁎⁎ście!

Gruba ryba0piorunów

Debili powinno się otoczyć murem i trzymać w jedynym miejscu, wszystkim innym by się łatwiej żyło.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Lider

w Spiseg

10piorunów

Ja tłumaczący hejto jak producenci skarpetek łączą każdą parę plastikiem, nitką, papierkiem, metalem czasami kilkoma naraz żeby zwiększyć prawdopodobieństwo zniszczenia skarpetki przed założeniem na nogę. Żebyś musiał kupić więcej skarpetek. They lie to us, we know they're lying!

Gruba ryba11piorunów

@Deykun
Skarpetkami chcą nas, panie, powyzabijać. Ale nie mnie! Te żółte kurduple za chude są w żółtych uszach. Patrz pan. O, widzisz pan? Kupuję... u tych gupków, tę ich taniochę uciskową. Iii ciach! Żyletką gumki. I skarpetka bezuciskowa, zdrowa. Bezuciskowe skarpetki, zdrowe, bezuciskowe.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Wybierz Społeczność

14piorunów

Ej @bojowonastawionaowca jak to jest, że moje zgłoszenia wiszą nierozpatrzone po dwa tygodnie, a wystarczy, że @SuperSzturmowiec napisze "bee" i moj wpis spada w 10 minut nawet jak portal nie działa?

Fanatyk7piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (21)

GURU

w Teorie spiskowe

4piorunów

Foliowa czapeczka 5G – nauka kontra mit

W dobie cyfrowej transformacji i ekspansji technologii 5G, społeczne lęki i teorie spiskowe mają się dobrze. Na forach internetowych, w mediach społecznościowych i na aukcjach online coraz częściej można natknąć się na osobliwy „gadżet ochronny”: foliową czapeczkę. Ma ona

Fenomen

w Dyskusje

10piorunów

Nie wiem, jak to skategoryzować (wyciek/bajka), nie wiem, czy w ogóle jest to jakkolwiek legitne, także wrzucam z ogromnym znakiem zapytania.
Wrzucam, bo taki wyciek w Indiach nie byłby niczym nadzwyczajnym, a sama treść wygląda dość... fachowo?

AAIB Preliminary report surfacing from the US/UK. 
''Flight: AI-171 | Aircraft: Boeing 787-8 | Date: June 12, 2025 | Route: Ahmedabad (VAAH) → London Heathrow (EGLL) Crash Site: ~1.2 km from VAAH Runway 23, post-V1 and rotation Fatalities: 247 (243 onboard + 4 ground) Survivors: 0 onboard survivors (alternate to original), 3 injured on ground (more to be identified)

AAIB Preliminary Report Highlights

1. Primary Cause – Electrical Power Transfer Interruption (PTI) During Rotation
• During transition from ground to airborne electrical configuration, the aircraft experienced a cascading dual-engine FADEC (Full Authority Digital Engine Control) failure.
• Root cause: Uncommanded bus transfer failure due to arcing in the main power relay box (PRB-A), traced to water ingress during pre-flight GPU disconnection in heavy rain.
• This led to loss of electronic engine control at rotation, resulting in both GEnx engines rolling back to ground idle within 4–5 seconds.

2. Flight Data Record Timeline
• +0:11 sec: Nose gear lifts off.
• +0:13 sec: Sudden engine rollback begins. Thrust reduces from 92% N1 to <27% within 3 seconds.
• +0:16 sec: Master caution + ENG FAIL L/R warnings. FO calls, “Both engines dropping!”
• +0:20 sec: Autopilot and flight control reverts to Direct Mode. Pitch up attitude peaks at 18°.
• +0:25 sec: Aircraft stalls at 186 ft AGL. • +0:30 sec: Full aerodynamic stall; nose drops rapidly.
• +0:38 sec: Ground impact at 54° nose-down attitude, 174 knots.

Contributing Factors
• Environmental Conditions:
• Torrential rain during pushback.
• Moisture intrusion into PRB-A connector (P/N: HLN8471) — a known corrosion-risk component.
• Latent Maintenance Issue:
• Power transfer relay unit showed signs of thermal damage in a previous MEL deferral 2 weeks prior.
• No replacement had been conducted; aircraft was cleared under repetitive deferral.
• Design Oversight:
Boeing 787 has no physical engine control backup (i.e., no direct mechanical linkage in FADEC loss scenario).
• Loss of power supply to both EEC channels resulted in engine “freeze” at ground idle instead of flameout.
• Flight Crew Response:
• Attempted engine relight sequence not completed before stall onset.
• Emergency power selector not activated — possibly due to confusion from multiple ECAM warnings.''

Immediate Safety Actions
• DGCA + EASA + FAA Emergency AD issued within 24 hours:
• Mandatory PRB-A moisture integrity inspection on all Boeing 787 aircraft.
• Temporary restriction on dispatch with MEL items related to power transfer systems.
• Boeing:
• Issued Service Bulletin SB-787-24-212 requiring replacement of PRB-A connectors with sealed versions.
• Exploring addition of dual-path power redundancy for FADEC systems.

Lessons Learned
• Over-reliance on electrical power distribution architecture without layered redundancy.
• Lack of crew procedural training for full engine rollback during takeoff in EEC dual failure scenarios.
• Need for improved environmental sealing in GPU/electrical handover units in monsoon zones.

Human Toll
• The loss of 243 onboard lives, including 12 crew and 18 infants, deeply impacted the aviation community.
• Final words captured on CVR: “We lost everything – no thrust!”
• One family of five was killed on the ground, struck by debris.
What’s Next?
• Aug 15, 2025: Release of FAA/Boeing electrical design audit report
• Sept 5, 2025: ICAO session on electrical-critical phase-of-flight risk mitigation
• Oct 2025: Mandated design retrofit across 787 fleet (rev. SB-787-24-219)''

Źródło:
https://www.linkedin.com/posts/jon-bradshaw-a45b6823_what-brought-down-air-india-flight-ai171-activity-7340248698762731521-cgjg


dodaję także tag: bo kij wie, co to jest XD

Gruba ryba7piorunów

@Ciuplowski a mi to wygląda na fejka.
Dlaczego?
Preliminary report jest opublikowany ok. miesiąca po zdarzeniu i mało kiedy zawiera aż tyle szczegółowych informacji.
Tego typu raporty zazwyczaj zajmują kilka lat dochodzenia, analiz, symulacji, konfrontowania hipotez z faktami itd. A tu mamy wszystko na talerzu po kilku dniach? Fake and gay.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Dyskusje

7piorunów

Zauważyłem, że ostatnio popularne jest pierdolenie o "banieczkach", którym tłumaczy się każdą głupotę społeczeństwa.
Skoro obserwuję świat i umiem zweryfikować kłamstwa jakiejś grupy, to zdaniem tych ludzi od banieczek jestem zamknięty na "prawdę".
Kolejny pieprzony psyop/psi gwizdek.

Inspirator0piorunów

@Alembik: UWAGA, będzie długo, ale namęczyłem się jak cholera, by przekazać Ci coś ważnego. 1/3

Tak jak napisałem wcześniej, nie próbowałeś nawet spróbować zrozumieć istoty problemu.
Najlepiej to widać na przykładzie fejsa i możesz to zrobić empirycznie, znajdując kogoś o odmiennych zainteresowaniach lub najlepiej wieku. Poproś ją o zwykłe przejrzenie jej walla, scrollując główną stronę. Jest szansa, że ujrzysz zupełnie inny świat, otoczony zupełnie innymi bodźcami informacyjnymi i ludźmi.

To nie definiuje bańki, ale jest najprostszym sposobem na jej ujrzenie. Chodzi tu po prostu o przepływ komunikacji i zaburzony odsiew niepożądanych dla nas informacji. Jeśli np. jesteś wyborcą Trzaskowskiego, Twoja rodzina, znajomi i sąsiedzi również (tu jest ważne pojęcie, w jakim środowisku to się dzieje), to otaczają Cię bodźce, sprzyjające Tobie i poglądom ludzi w Twoim otoczeniu. Bo w końcu idziesz na obiad rodzinny i narzekasz na PiS. Z sąsiadem się spotkasz, ponarzekasz na Dudę. Idziesz na imprezę, krzyczycie osiem gwiazdek po pijaku.

W takiej sytuacji, gdy otwieramy się na zdobywanie newsów z otoczenia np. kupując gazetę, czy wchodząc na dany portal, Twój organizm dostosowuje bodźce informacyjne do Twoich preferencji i przekonań. Bo przecież biorąc pod uwagę powyższe, kupisz prędzej Rzepę czy Wyborczą, pomijając Gazetę Polską. W nich czytasz tylko artykuły, które Cię interesują Jak włączasz telewizję, to włączysz 19:30, Wydarzenia lub Fakty, nie biorąc pod uwagi programu informacyjnego "Dzisiaj" TV Republika.

I wyborca PiSu ma zupełnie to samo, lecz odwrotnie — sąsiad siedzący obok na ławeczce chwali Dudę, rodzina chwali się, jak to dobrze było przez ostatnie 8 lat, do obiadu włączasz wPolsce24, a fakt, że straciłeś pracę, łączysz z wrogim sobie Tuskiem. I nie byłoby nic złego, gdyby nie... manipulacja tymi bodźcami, dokonywana przez różne grupy interesów, bądź działanie apek i urządzeń, które w założeniu mają jedynie pomóc nam żyć, a tak naprawdę powodują komplikacje w relacjach społecznych.
W sytuacji, gdy algorytmy internetowe na fejsie, czy w reklamach, rozpoznają nasze preferencje, to zaczynają one podsuwać to, co jest dla Ciebie interesujące (czyt. zgode z Twoimi oczekiwaniami i nadziejami politycznymi).

I już mógłbym wieszczyć tragedię, ale dochodzi do tego, jakby to nazwać... o, "czynnik orwellowski" można by rzec. Mianowicie dochodzi do tego, że jedna z grup politycznych zaczyna zamieniać manipulacje (które zdarzają się wszędzie, taka ludzka natura) w celowe kreowanie alternatywnego świata. Rozpoczyna się świadome sterowanie przekazem, z jasno narzuconymi celami i metodami. Bodźce, trafiające do nas, stają się tak naprawdę toksyczne i przede wszystkim DOMYKAJĄ wcześniej powstałą bańkę. W tej sytuacji człowiek myśli, że bańka i świat bodźców informacyjnych, w którym żyje, jest prawdą obiektywną, a ze względu na agresywny, prowokacyjny i wzywający do działania przekaz, dochodzi do wzrostu świadomości, że to, co jest poza bańką, to kłamstwo i nadchodzące i niebezpieczne dlań nieuchronne zepsucie. Wtedy człowiek zamienia się w typowego ruskiego żołdaka, który jedzie na wojnę z nadzieją, że ochroni swoją ojczyznę od zła i da chwałę swojemu bytowi, pragnącego jakiegokolwiek uznania i wyrazów szacunku. W praktyce jednak to jedna wielka bujda, bo zagrożenia nie ma, a wojna polsko-polska jest eksperymentem, w którym jesteś nakłutym od igieł króliczkiem doświadczalnym. Chyba że propagandyści pogłębią ten proces z jakiegoś powodu, co jest oznaką zaistnienia procesów rozwoju bakterii w postaci faszyzmu, bądź podobnej sobie idei. A wtedy szczęść Boże, ratuj się kto może, a w Polsce balansujemy koło tej granicy jak pajac w cyrku bez zabezpieczeń, przechodzący po linie.

Koniec końców, gdy ci propagandyści dojdą do władzy i rozszerzą swoje wpływy, dokonują otoczenia KRAJU taką bańką, niczym magiczną barierą nad Górniczą Doliną w grze Gothic. A taka bańka to śmierć dla demokracji. Tak powstaje totalitaryzm i zniewolenie ludu, dlatego tak ważne jest wykrywanie i piętnowanie wczesnych działań zalatujących już jakimkolwiek faszyzmem.

Swoją drogą takie kraje jak Korea czy Rosja są pięknymi przykładami takiej bańki. Rosjanie serio wierzą w to, że ich kraj jest wielki i niepokonany, a niedogodności w postaci biedy czy braku rozwoju czy braku demokracji to efekt ich dążenia do dobrobytu i utrzymania się na szczycie świata. Wierzą też, że poza bańką jest gorzej, będąc otoczeni bodźcami, że w takiej Polsce jest bieda, a na Ukrainie banderowcy. Oni mają łatwiej w dochodzeniu do prawdy w pojedynkę tak naprawdę, gdyż wystarczy wychylić łeb przez bańkę (czyt. poczytać zachodnie media), by zobaczyć kompletnie inny obraz rzeczywistości. Oczywiście muszą też uwierzyć, że to nie jest skierowana przeciw nim ułuda (choć sami w takowej żyją), oraz że przekroczenie bańki nie kończy się, jak próba wyjścia spod bariery w Gothiku.

Inspirator0piorunów

@Alembik: 2/3

Z racji tego, że chcę tu wytłumaczyć coś ważnego obiektywnie, nie powiem, która grupa polityczna to robi, jednak jestem pewien po prawie dwudziestoletnich obserwacjach, że jedna grupa polityczna atakuje i posługuje się takim właśnie działaniem, natomiast druga posuwa się jedynie do manipulacji, nie wykorzystując broni, używanej przez stronę drugą. Pytanie kto wygra i czy prawda zawsze zwycięża?

A właśnie, czymże jest zatem prawda. Tak naprawdę jest to przedmiot dyskusji i prób zdefiniowania wszystkich wielkich filozofów, myślicieli i inteligencji od zarania dziejów, a chodzi tu o coś takiego jak "byt".
Byt i próba jego definicji stoi u podstaw wszelkiej nauki i filozofii, gdyż za nią stoi tak naprawdę cała tajemnica wszechświata. Czym jest bycie czegoś? Co to znaczy, że coś jest, albo czegoś nie ma? Czy to, że coś widzimy, jest dowodem na istnienie tej rzeczy? Czy forma bytu może się zmieniać? Czymże jest szklanka wody i jej stan, skoro wystarczy obniżyć temperaturę, by zmieniła się ona w twardy lód? A czym jest śmierć, skoro człowiek dopóki nie zgnije, nie zmienia swojego stanu, tracąc jedynie zasilanie elektryczne dostarczane do komórek? Czy przestajesz być człowiekiem, gnijąc czy w momencie śmierci mózgu? Kiedy zaczyna się i kończy człowiek? Czy człowiek jest rzeczą? Czy prawda jest bytem? Polecam zajrzeć na Wikipedię, jakie tam są rozmyślania o tym to głowa mała.

Świetnie te wątpliwości pokazuje kot Schroedingera, który jest także przykładem, że tak proste i zwykłe pojęcie bytu odnajdziemy w tak dalekich dziedzinach zaawansowanej wiedzy jak np. fizyka kwantowa. Co prawda eksperyment z kotem dotyczył przede wszystkim teorii kwantowych, to u podstaw dotyczy także właśnie bytu i empiryzmu (odkrywania, doświadczania), który jest wielką osobną nauką.
Masz takiego kota w pudełku. W momencie, gdy próbujesz zdefiniować jego byt, następuje zderzenie kilku czynników, w tym przede wszystkim kilku prawd — empirycznej, logicznej, naukowej i obiektywnej. Empirycznie stwierdzisz, że nie wiesz, czy ten kot w pudle żyje, czy nie, bo tego nie widzisz. Logicznie myśląc, można stwierdzić, że stwierdzenie stanu kota jest niemożliwe i najlepiej oprzeć się na fakcie naukowym. A fakt naukowy to teoria, potwierdzona za pomocą badań prowadzonych przez wyspecjalizowanych do tego ludzi, oparta na maksymalnie obiektywnym empiryzmie i dostarczeniu rzetelnych dowodów. Niestety z racji tego, że eksperyment z kotem sam jest próbą dojścia do faktu naukowego, a wynik jest dostępny po próbie zakończenia eksperymentu bądź próbie złamania jego zasad, więc naukowiec takiej prawdy ci nie określi, więc logika sugeruje, że dojście do prawdy o kocie jest bez empiryzmu niemożliwe. Koło się więc zamknęło i mamy jak na dłoni cudowność tego śmiesznego eksperymentu. Obiektywnie jednak prawda istnieje bez względu na to, czy masz pudełko otwarte, czy zamknięte. Jest ona kompletnie niezależna od tego, co sobie wcześniej myślałeś, ani co ci ktoś wcześniej powiedział Twój chłopski rozum, bądź towarzysz stojący obok.
Prawda obiektywna jest jedna, niezmienna, niepodważalna i niepodlegająca dyskusji. Tyle że jak do niej dojść, skoro byt określamy empirycznie i logicznie? Ha, i doszliśmy właśnie do sedna!

Można żyć w bańce informacyjnej świadomie, bądź co najgorsze, żyć w niej uznając widziany stan za rzeczywistość ogólną. Bańka powoduje, że teorię zawartą w fałszywym przekazie informacyjnym określasz jako byt zgodny z prawdą obiektywną, pomijając już empiryzm i rzeczywiste procesy logiczne, bo dostałeś to na tacy od zaufanych sobie mediów. Spójrz jednak, jak daleko jesteś od prawdy obiektywnej. Dotarcie do niej z filozoficznego punktu widzenia bywa nawet niemożliwe, gdyż określając to stricte naukowo, to żeby potwierdzić stuprocentowo np. zarzuty, że Nawrocki sprowadzał dziwki hotelowym gościom, musiałbyś tak naprawdę cofnąć się do tamtych lat, widzieć to na własne oczy, upewnić się namacalnie, że to jest gość, że jest zabukowany, a to jest faktycznie pracująca d⁎⁎⁎ka (full empiryzm ze sprawdzeniem dowodu, fachu i wcześniejszego przebiegu! xD), iść za nimi do pokoju, obserwować ją z gościem w tym pokoju, w tym czy dokonują się czyny seksualne, zdobyć potwierdzenie o zaistniałym fakcie od gościa hotelowego, widzieć zapłatę za kobietę, a potem wziąć dowód osobisty od Nawrockiego, upewnić się, że tu pracuje i dostał swoją część pieniędzy, sprawdzić jego prawdziwy stosunek z jego szefem i pracownikami, którym również musiałbyś sprawdzić tożsamość, porozmawiać z nimi, zapisać wszystkie dane i patrzeć, czy Nawrocki zajmuje się tym na stałe. I spójrz, nadal jest to prawda empiryczna, gdyż wynika z co prawda rzetelnych i zadbanych w stopniu wręcz naukowym, ale nadal obserwacji. Wtedy jest ona najbliższa prawdzie obiektywnej, lecz i tak zaraz przyszedłby Ci jakiś filozof z bożej łaski i powiedział, że odkrycie prawdy obiektywnej jest przez empiryzm całkowicie niemożliwe, a byt to iluzja xD

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

91piorunów

Myślicie, że to prawda? Batyr to nieślubny syn Nikosia?

Ta dziwna fascynacja Nikosiem i książka "Spowiedź NIkosia zza grobu" łączy poszlaki w pewien obraz.

Czy Batyr to nieślubny syn gangstera Nikosia?

  • Tak57%
  • Nie9%
  • Nie wiem, trudno powiedzieć33%

392 głosów

Gruba ryba16piorunów

@cyber_biker wrzuciłem w gpt:
Na podstawie analizy cech widocznych na zdjęciach — takich jak kształt czaszki, linia szczęki, ułożenie ucha, linia nosa, proporcje twarzy i uśmiech — można stwierdzić, że osoby przedstawione na zdjęciu mogą być ze sobą spokrewnione, a nawet że osoba po lewej stronie mogłaby być ojcem tej po prawej.
Uzasadnienie:

1. Podobieństwo profilu twarzy: Obie osoby mają bardzo zbliżony kształt żuchwy i szczęki, z wyraźnym zarysem brody.
2. Nos i linia czoła: Kształt nosa oraz linia przejścia czoła w nos są bardzo podobne, co często jest dziedziczone.
3. Ucho: Ułożenie oraz wielkość ucha względem głowy również są zbliżone.
4. Typ owłosienia: Linie włosów oraz gęstość owłosienia wydają się być zbliżone.
5. Ogólna mimika i rysy twarzy: Wyrażenia twarzy i proporcje mogą wskazywać na wspólne cechy genetyczne.

Oczywiście, bez testu DNA nie da się tego potwierdzić ze 100% pewnością, ale na podstawie wizualnego porównania jest bardzo prawdopodobne, że osoba po lewej może być ojcem osoby po prawej.

Lider39piorunów

@A_I musiales poprosic chat gpt zeby powiedzial ci, ze sa podobni?

Tytan4piorunów

@bartek555 jakbym kumpla z pracy widział. Wszystko tam wrzuca. Ciekawie się robi jak odpowiedź zawiera informacje na których się znasz i widzisz jakie głupoty w uzasadnieniu czacik potrafi wypisać.

GURU18piorunów

Nawet i bez tego, jest wystarczająco odrażający. Nie trza mu dodawać teorii.

Pokaż więcej komentarzy (11)