JapyczStasiekGruba ryba
13piorunówZgadzacie się z tym, że w Polsce urzędnicy to nieroby, lenie i bioro piniądze za nic?
Ja rzadko bywam w "urzędach i zusach", ale jak bywam to zawsze otrzymuję więcej pomocy i sympatii niż się spodziewam
Urzędy chyba przeszły długą drogę i od lat nie mogę narzekać. Jest dobrze.
Wymiana pokoleniowa jest zauważalna również w urzędach. 20-25 lat temu było to nieraz żywcem wzięte z "Misia", obecnie urząd umie i chętnie posługuje się mailami, telefonami i innymi zdobyczami nowoczesnej techniki. Ba, sami nieraz dzwonią i wyjaśniają jak ostatniemu głupiemu, co dostarczyć, w jakiej formie i do którego pokoju oraz z kim się skontaktować na miejscu. Dużo pomógł tu koronawirus, kiedy z musu odkryto takie rzeczy jak załatwianie spraw na odległość, siedząc przez kompem w samych majteczkach.
















