Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zafirewallem

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Będzie po stoicku, a przynajmniej od tej stoickości mi toto co poniżej wyszło. Bo niby memento mori, ale, tak z drugiej strony, to jednak fajnie jest żyć. A, żeby żyć, czasami należy uważać. Szczególnie zaś należy uważać w Grudziądzu:

*

Cavere flumen

Zaczyna się w górach od byle tam rzeczki,
co suchą stopą przekroczyć się da,
by dalej – w miarę do morza ucieczki –
objętość wody toczonej przybrać.

W Grudziądzu fest-rzeka, nie żadna już rzeczka:
się chowa Tamiza, Loara czy San;
i tylko opuszków palców czubeczki
od czasu do czasu migają gdzieś tam

w tej już-nie-za-czystej wodzie,
gdzie liczne zwłoki leżą na dnie
tak jak kotwice lub zbyt ciężkie boje…

Ty się nie boisz? Bo ja się boję,
bo niejednego Wisła pogrzebie,
a może kiedyś pochłonie i ciebie?

*


Fanatyk1piorunów

@George_Stark kurcze, ale fajny rytm ma ten wiersz. W głowie mi dźwięczy niczym jakaś piosenka harcerska :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Sam się wkopałem, no ale trudno.

Jako zwycięzca zastępczy (wyrób zwycięzcopodobny?) mam zaszczyt otworzyć (i obowiązek zamknąć, ale to dopiero za niecały tydzień, bo zamknę w piątek) LXXXVI edycję zabawy [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni !

Ponieważ Koleżnaka-Organizatorka edycji poprzedniej, która obarczyła mnie tym zaszczytem (i obowiązkiem, ale to dopiero za niecały tydzień), nakazała mi przejąć pałeczkę , no to wpisałem w wyszukiwarkę hasło „sonet pałeczka”. Będziemy się bawić pierwszym rymowanym tekstem, który pod tą frazą znalazłem, a będzie to tekst do piosenki pana Andrzeja Rosiewicza o jakże wdzięcznym tytule Poleczka-pałeczka. Zamieszczam tylko fragment, do którego nasze wytwory będziemy układać, podzieliłem go nawet na strofy sonetowe, żeby mi tu jacyś legaliści marudzić nie zaczęli. Gdyby ktoś jednak potrzebował tego tekstu w całości, to można ją sobie łatwo znaleźć w Internecie albo też wysłuchać jej tutaj (polecam!).

Andrzej Rosiewicz
_Poleczka-pałeczka_ (fragment)

Zapraszamy do poleczki,
zapraszamy na trzy-dwa.
Zapraszamy do bajeczki,
bajki, która prawdę zna.

Już zaczyna się poleczka,
zapraszamy wszystkich w tan.
Kto posłuchać chce bajeczki?
Może Pani, może Pan?

W Milicji nie jest źle,
w Milicji, nie nie nie.
To życie dość wesołe,

za życia być aniołem.
Tu na niebieskim chlebie,
tu żyje się jak w niebie.

*

Ci, którzy piszą, zasady znają. Jeśli ktoś miałby ochotę dołączyć (zapraszam!), a zasad nie zna, to proszę albo o nie zapytać, albo je sobie wymyślić i do tych wymyślonych zasad napisać jakiś wiersz – tak też będzie dobrze.

Kończymy, jak to tam wyżej wspomniałem, pierwszego sierpnia, jakoś pewnie wieczorem. Chyba, że zwolnią mnie z roboty, no to wtedy zakończę o jakiejś wcześniejszej godzinie, bo pewnie nie będę miał co robić.

---

Proszę się dobrze bawić i płodzić, płodzić wiersze! Bo ponoć mamy kryzys. Nie tylko demograficzny.

Fanatyk0piorunów

@George_Stark
> żeby mi tu jacyś legaliści marudzić nie zaczęli
Pfff.

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Nadeszła również pora na , a konkretnie LXXXV edycji naszego konkursu .

Wystąpili:
[@splash545](/uzytkownik/splash545) i jego sonet [Kos*](https://www.hejto.pl/wpis/sonet-opisujacy-dzisiejsze-zdarzenie-nasonety-zafirewallem-kos-na-krzesle-siedzi)
[@George_Stark](/uzytkownik/George_Stark) i jego sonety [Czas jak rzeka](https://www.hejto.pl/wpis/scie-sie-dzisiaj-rozpisali-az-milo-mam-zamiar-czytac-za-chwile-najpierw-jednak-o) , [Okręt twój płynie dalej](https://www.hejto.pl/wpis/to-bedzie-truizm-ale-obserwacja-ludzi-bywa-fascynujaca-a-rzeczywistosc-potrafi-n) , oraz [O bezsenności*](https://www.hejto.pl/wpis/coz-to-by-byla-za-edycja-w-ktorej-ostentacyjnie-nie-zlekcewazylbym-zasad-toz-to-)
[@fonfi](/uzytkownik/fonfi) i jego sonet [Łza*](https://www.hejto.pl/wpis/dzien-dobry-sie-z-panstwem-w-biezacej-edycji-pani-wrzoo-zazyczyla-sobie-nasonety)
ja i moja [Południca*](https://www.hejto.pl/wpis/nasonety-diriposta-poludnica-kaj-chlop-zbiera-plony-kabaczki-i-dynie-tam-zbiera-)

Sonetowaliśmy sobie do utworu **Sonet X** Johna Donne'a, a motywem przewodnim była, a jakże, śmierć.

I jasne, memento mori, ale też nie wszystek umrę. W związku z czym chciałabym świętować w tym podsumowaniu triumf życia nad śmiercią.
Wygranym w obecnej edycji został, naturalnie, @splash545 za jego cudowny sonet o zmartwychwstałym kosie. Kondolencje i alleluja.

*

Ale mam jeszcze kilka nagród pocie... no, wyróżnień:

Chusteczka haftowana złotą nicią dla @fonfi , tak na otarcie łez i ewentualnych glutków po kichnięciu.

Diamentowa rafantynka dla @George_Stark za sonety morsko-rzeczne.

Srebrny wiatraczek na baterie dla @splash545 , gdyby w budce było za gorąco latem.

Odkurzacz z naładowaną baterią dla mnie, bo pora się zabrać za sprzątanie.

Dziękuję i do porymowania (au rymoderci)!

Fanatyk2piorunów

@Wrzoo Dziękuję za wspaniałą nagrodę pocie... Za wyróżnienie. Chusteczka właśnie się przydała, wytarłem sobie nią jedną łzę szczęścia, że to nie na mnie padło tylko na @splash545 i drugą łzę - ze śmiechu - że się @George_Stark tak ładnie sam wpakował. A obydwu wspomnianym Panom gratuluję zwycięstwa, tego właściwego i tego podebranego.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Inspiracją do wytworu poniższego rzeczywiście jest sytuacja, kiedy dostałem wiadomość, że Ozzy nie żyje. Rozmowa, jaka została w wierszu przedstawiona również miała miejsce naprawdę, a na dodatek wyglądała mniej więcej tak, jak to zostało tutaj zapisane. Bardzo mocno uderzyły mnie w tej rozmowie słowa, że „Trochę dziwnie żyć w świecie bez Ozzyego. Bo zawsze był.” I tak siedziało mi w głowie to ogromnie trafne spostrzeżenie, siedziało tak mocno, że aż musiałem dać mu ujście. No to daję:

*

When the lights go down
it's just an empty stage.
Okay.

Ozzy Osbourne, **_Ordinary man_**

---

God is dead

Aż drży podłoga, mnie na ciary zbiera
od niskich tonów basu Butlera
i przed ciarami nie umiem się bronić,
kiedy z gitarą wchodzi Iommy.

Później już rozkosz się w pełni rozlewa,
gdy Ty się zjawiasz, żeby zaśpiewać:
mój uśmiech – dosłownie: od ucha do ucha,
kiedy okazję mam Cię posłuchać;
na przedramionach ten dziwny sztorc włosów
kiedy Twój wokal dochodzi do głosu…

---

… a później wiadomość:
„Ozzy zmarł”.

Nie wierzę.
I pytam: „Żartujesz?”
(Bo zawsze tak się pyta,
choć nigdy się tak nie żartuje.)

I zastanawiam się:
Is God really dead?

---

Byłeś.
Grałeś niedawno, dwa tygodnie temu.
Mnie tam nie było, dziś myślę: „Czemu?”

Byłeś.
Przy pierwszych winach,
pierwszych dziewczynach,
bo Ty już byłeś,
gdy byliśmy młodzi.

Zawsze byłeś, Ozzy.

*

W tym miejscu chciałem jeszcze bardzo przeprosić pana Billa Warda, pierwszego perkusistę Black Sabbath za to, że go w wierszu nie wymieniłem. Ale tak to już jest na tym parszywym świecie, że, tak jak The Beatles to John Lennon, Paul McCartney, Ringo Starr i „Ten Czwarty”, tak jak załoga Apollo 11 to Neil Armstrong, Buzz Aldrin i „Ten Trzeci”, tak właśnie w mojej głowie wygląda pierwszy skład pierwszego zespołu Ozzyego Osbourne’a, bo nazwisko pana Warda musiałem sobie w Wikipedii sprawdzić.

No a tytuł wiersza jest inspirowany tytułem jednej z wielu moich ulubionych piosenek zespołu Black Sabbath .

*


Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Przyszedłem na hejto robić pompki i pisać wiersze. I właśnie skończyły mi się pompki.
Czasem przeglądam stare rzeczy. Znajdźcie easter egga albo i dwa.

Płonące lasy mówią coraz głośniej
Nie mogą krzyczeć, zabrakło im płuc
Przywódcy świata krzyczą radośnie 
Produkt krajowy brutto still to the moon
Autobus 116 jak życie, już odjechał 
Odliczam 1-2-3, cisza, coś umiera
Wykręcam ten numer regularnie, co niedziela
Od dawna zero zdziwienia
Tam się po prostu nie odbiera... 
Jedziemy na pętlę, nas tu reszta tam wysiada 
Może gdyby odebrali choć raz… 
Może gdybym miał czas zadzwonić w środę 
Zawijam pod brodą ten mój słynny żółty szal
Te lasy już szepcą tylko przeciągle, choć głośniej 
Ja na sąsiada trawę spoglądam zazdrośnie 
I zamiast swojej dać wody więcej 
Wyciągam spod łóżka farby i pędzle 
I mam ochotę trenować skoki w dal
Z mostu
Mój pies coś zwęszył
M*, zostaw to, chodź tu
Lasy płoną, niby szumią
Przywódcy się cieszą 
Niedługo skończy się przywództwo 
Obywatele się powieszą

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Lider2piorunów

> Płonące lasy mówią coraz głośniej
> Nie mogą krzyczeć, zabrakło im płuc
Mega.

A odpowiedzią są 2 filmy:
- Żółty szalik
- Maska (pies Milo i skok z mostu) 😉

Gruba ryba3piorunów

Bardzo, bardzo mocno zazdroszczę Ci takiej umiejętności, której nawet nie umiem nazwać. Chodzi mi o tę ekspozycję, taką prezentację myśli, jaka jest w zestawieniach rodzaju: nie mogą krzyczeć, zabrakło im płuc.

Kurde, nie umiem tego, a bym chciał umieć!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

31piorunów

Ogłoszenia parafialne

Od dnia 28.07.25 do 06.08.25 będę się urlopować, w związku z czym ograniczę moją obecność na hejto do minimum tj. wrzucenia porannego cytatu na . Nie będę natomiast odpisywał na żadne komentarze, bo nie będę nawet ich odczytywać.

W tym terminie zawieszam również moją wszelką działalność w kawiarni .

Lider5piorunów

@splash545 nie zgub się! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

30piorunów

No to ten

Temat: nieobecność spowodowana wyjazdem na wczasy

Rymy: nie ma - wyjebane - ziemia - nieprzespane

GL&HF😁

GURU3piorunów

Co zrobić kiedy hajsu nie ma
Na Bali nie pojadę, ale wyjebane
W Ustrzykach też jest upał i spękana ziemia
Bez zasięgu i od świerszczy noce nieprzespane.

Fanatyk4piorunów

Nieobecność

Rymów kto wrzucić w kawiarni nie ma,
Wszyscy mają wyjebane -
Halo poeci! Tu ziemia!
_@George_Stark ma przez nas noce nieprzespane…_

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Przypomniało mi się, że miałem napisać wiersz o air fryerze, no bo rzeczywiście go kupiłem. Oto więc, wzbijając się na wyżyny sztuki, prezentuję wiersz biały (choć air fryer czarny):

*

Kupiłem air fryera
i moje życie
stało się
jeszcze bardziej leniwe.

*

I z taką myślą radosno-optymistyczną z niecierpliwością oczekuję na zakończenie zabawy sonetowej, bo mam straszną ochotę sobie kogoś po obiedzie utopić. 😉


Gruba ryba3piorunów

> Kupiłem air fryera
> i moje życie
> stało się
> jeszcze bardziej leniwe.
To wyobraź sobie jak rozleniwieni są posiadacze dużych erfrajerów (piekarników) jak np. @AdelbertVonBimberstein

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
W bieżącej edycji , Pani @Wrzoo zażyczyła sobie motyw "memento mori i danse macabre". I w bieżącej edycji postanowiłem jednak uszanować wolę organizatorki i dostosować się zasad. Dlatego też, w bieżącej edycji, przychodzę do Państwa z wytworem, który mam nadzieję, chociaż mniej więcej wpisuje się w motyw.

Łza

Gdy nie mógł zapomnieć o pewnej dziewczynie,
Co niezmiernie była jego sercu miła,
Skończyła do życia mu się chęć i siła,
Więc poprawił węzeł przy pętli na linie.

I stojąc na krześle przy samej futrynie,
Na wspomnienie miłości co się skończyła,
Na chłopca policzku się łza uroniła,
Gdy poprawiał na szyi pętlę na linie.

Lecz tak na tym krześle chybotał się długo,
Aż przeszła mu rozpacz i pomyślał sobie:
Przecież znajdę inną - co też ja robię?!

A kiedy miłości już szansę dał drugą,
Kichnąwszy - zobaczył jak krzesło ucieka...
Po sinym policzku mu teraz łza ścieka.

EDYP: Pozwoliłem sobie zmienić jeden wers. Ale nie powiem który.

Fanatyk1piorunów

k

GURU2piorunów
Pozwoliłem sobie zmienić jeden wers. Ale nie powiem który.

@fonfi przedostatni! W oryginale było, że w ostatniej chwili wpada owa dziewczyna i ratuje bohatera, po czym odkrywają, że im na sobie zależy i to traumatyczne doświadczenie podnieca ponownie ogień ich miłości i postanowili ponownie dać sobie szansę i tak zacementowany związek dotrwał do małżeństwa i dzieci i dalej było już tylko życie... ale uznałeś, że to zbyt cukierkowe i nie do końca spełnia wymogi Zamawiającej i postanowiłeś to zmienić? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dawno temu szedłem do pracy w pierwszy dzień, gdy powietrze czuć już było wiosną. To był jeszcze luty, ale było już tak miłej, wiatr nie smagał mrozem po twarzy. Miałem na słuchawkach Chopina, ulubione preludium opus 28 nr 4, czy jak to się tam numeruje. Szedłem estakadą i w idealnym momencie było by fajnie się z niej rzucić, pasowałoby to. Filmowe takie.
Jakiś czas później jechałem tą estakadą rowerem, lato, słońce. Tak rok temu. Wtedy mi wpadł do głowy kawałek, który jest na końcu tego sonetu. Nie wiedziałem, jak go użyć, chciałem nim zacząć tekst piosenki, ale nie pasowało. Myślę, że teraz pasuje wystarczająco. To wystarczająco mi wystarczy. Ostatni wers można chyba rozumieć dwojako. W sumie dopiero teraz to zauważyłem.

Życie to sinusoida, a to zdanie to truizm
Czyli banalne bardzo, lecz prawdy mu nie odmówisz
Im starszy tym wolniejszy, problemy jakby bledsze
Czy oczekiwania spadły, czy moje życie lepsze?

Uczucia mniej ostre, na szczęście też te drące
Duszyczkę na pół, bo już bym mógł nie być
Dwie osoby widzę w wodzie do kostek stojące
Czas nie wykorzystać dobrze, tylko spędzić

Kiedyś tędy szedłem i myślałem o wypadku
Ciepły powiew jak wtedy, ale zmiany znak tuż
Jest mi ciepło, jakbym był odziany w zamsz

Jadę rowerem, jadę estakadą
Świeci słońce w twarz
Tylko teraz czuję radość

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

GURU6piorunów

Podobno myśli, które nas czasem nachodzą jak przechodzimy przez mosty i estakady, żeby skoczyć, są zupełnie naturalne, oczywiście póki nie zaczynamy to wewnętrzne polecenie wykonywać.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Aloha :call_me_hand:

Temat: zjadłem dzisiaj żelka
Rymki: kwaśny/ jędrny/ przaśny/ zbędny

Miłego wieczoru :slightly_smiling_face:

Inspirator5piorunów

@emdet
Zapach potu miała kwaśny,
Za to cycek całkiem jędrny.
Puścił Zenka przebój przaśny,
Pornhub dzisiaj będzie zbędny!
...
Potem jedli żelki :smiley:

Gruba ryba4piorunów

Uśmiech posłałem jej kwaśny
gdy ujrzałem botoks ust jędrny
typ urody dla mnie przaśny
drugi rzut okiem raczej zbędny

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Coś nie pykło z , zatem awaryjnie wstawiam zadanie. A tym razem:

Temat: zakup domu / mieszkania
Rymy: cena - wena - zielona - ona

Zasady:
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
* Szerzysz radość z tworzenia
* Et voilà

     

Gruba ryba5piorunów

Z nieba chyba spadła cena,
Jak do tego wiersza wena.
Waluta potrzebna zielona,
Tę zapewni ze Stanów żona.

Fenomen5piorunów

W kosmos wystrzeliła cena
zakupu odeszła mi wena
pozostaje łąka zielona
chyba, że spadek dostanie (ż)ona

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

20piorunów

Dzień dobry, dobry wieczór. Dzisiaj razem z kolegą @TheCaptain prezentujemy:

Pierwszy Polski lotniskowiec! - co jest tematem
A rymy to: wielki - wszelki - pływa - pokrywa

Zasady: (zapożyczone od kolegi @plemnik_w_piwie)
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
* Szerzysz radość z tworzenia
* Et voilà
Miłego rymowania GL & HF

Fanatyk7piorunów

Pierwszy Polski Lotniskowiec

Polskiej myśli technicznej to sukces wielki,
ORP Bartek - zdobywca mórz wszelkich.
I od Radomia, aż hen! - po Tatry pływa,
Styropianowy pancerz mu burty pokrywa.

GURU8piorunów

Ważne żeby istniał, nie musi być wielki
Najlepiej to w porcie na wypadek wszelki
Bo może zatonąć gdy się gdzieś wypływa
A ubezpieczenie tego nie pokrywa.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień doby wieczór się z Państwem,
Najwyraźniej zostałem dyżurnym w klasie. W związku z brakiem rymów od Pani @moll - wczorajszej zwyciężczyni, ponownie mam przyjemność zaprosić do zabawy z poniższymi rymami.

Temat: A jutro jest poniedziałek
Rymy: uciechy - mnóstwo - śmiechy - ubóstwo

Miłej zabawy i udanego rymowania 😁

Gruba ryba5piorunów

Koniec z weekendu uciechy,
Jutro roboty mnóstwo.
Będę wspominał śmiechy
Nurkując w korpo-ubóstwo.

Fanatyk3piorunów

Bo jutro jest poniedziałek

Czekają jutro biurowe uciechy,
I nieprzytomnych spojrzeń mnóstwo,
Nadzieja w kawie! - Że przywoła uśmiechy,
I zakończy wigoru ubóstwo.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

– „Cóż to by była za edycja, w której ostentacyjnie nie zlekceważyłbym zasad? Toż to nie po chrześcijańsku!” – pomyślałem sobie, no i zasadę dotyczącą tematu w wytworze poniższym postanowiłem całkowicie zignorować:

*

O bezsenności

Czas tak ci wtedy powoli płynie:
– „By Morfeusza kiła trafiła!” –
myślisz, niemal dostając świra
po trzeciej bezsennej w łóżku godzinie.

Owce zliczyłeś już w całej gminie,
na wylot deseń poznałeś firan,
setny wulgarny rzuciłeś wyraz,
no i łyknąłeś melatoninę.

Lecz leżysz i martwisz się snu obsuwą,
i to zmartwienie sen spędza ci z powiek,
a więc w rozpaczy modlisz się: – Boże…

Aż w końcu, gdzieś między trzecią a drugą,
gdy sen już dreptał ci po powiekach
to pies sąsiada – no wziął i zaszczekał.

*


Mistrz2piorunów

@George_Stark

Lecz leżysz i martwisz się snu obsuwą,
i to zmartwienie sen spędza ci z powiek,
a więc w rozpaczy modlisz się: – Boże…

No majstersztyk. Jakbym czytała o swoich bezsennych nocach. :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

31piorunów

To będzie truizm, ale obserwacja ludzi bywa fascynująca, a rzeczywistość potrafi napisać takie scenariusze, których chyba nie dałoby się wymyślić, a przynajmniej ja bym nie potrafił. Koleżanka-Organizatorka @Wrzoo zażyczyła sobie, żeby w tej edycji zabawy zawrzeć w swoich wytworach motyw śmierci. Zwykle takie życzenia (z większą bądź mniejszą premedytacją) olewam, ale nie tym razem. Tym razem życzenie otworzyło mi w głowie kilka klapek, a to, co spod tych klapek mi się powysypywało, niepokoiło na tyle, że trzeba było jakoś to w sobie uporządkować. W taki właśnie powstał wytwór poniższy, z którego zamierzam się trochę wytłumaczyć.

Mam koleżankę. A raczej miałem, bo od bardzo dawna już się nie widzieliśmy i nie rozmawialiśmy ze sobą i pewnie oboje zmieniliśmy się przez ten czas na tyle, że spotkanie, gdyby do niego doszło dziś, mogłoby okazać się cokolwiek niezręczne. Koleżance tej, już ponad dziesięć lat temu, zmarł partner. Zmarł we śnie, nie wiadomo dlaczego, sekcja zwłok nie wykazała przyczyny. Po prostu rano się nie obudził. Koleżanka przeżyła żałobę, a później zaczęła żyć dalej, znalazła sobie między innymi nowego partnera. Ostatnio mignął mi gdzieś jej wpis z okazji tej smutnej rocznicy, w którym napisała, że być może kocha dwie osoby jednocześnie. Cieszę się, że udało się jej sobie z tym wszystkim poradzić i że wydaje się być szczęśliwą (mam nadzieję, że rzeczywiście jest), a wspomnienie tej koleżanki i jej wpisu to pierwszy z przyczynków do powstania tego co poniżej.

Kolejne przyczynki są już czysto literackie. Pierwszym z nich (a drugim w ogóle) jest chyba mój ukochany wiersz, wiersz pana Stanisława Barańczaka _*** / Jeżeli porcelana, to wyłącznie taka_ . Wiersz, którego moje rozumienie, wraz z moją stopniową zmianą podejścia do świata, bardzo się zmieniło i uważam, że to moje obecne rozumienie go nadaje mu jeszcze większego sensu i prawdziwości. I może to właśnie dlatego podoba mi się on coraz to bardziej i bardziej – czyż odbiorca nie ma prawa ugniatać sobie utworu (szczególnie poetyckiego) tak, jak mu to akurat pasuje? Drugim z kolei utworem, też w temacie, który zadość daje życzeniu Koleżanki-Organizatorki i z którego ukradłem motyw zawarty tak w tytule mojego wiersza, jak i w jednym z jego wersów, jest tekst autorstwa pana Romana Kostrzewskiego, tekst do piosenki _Łza dla cieniów minionych_ , którą to piosenkę pan Kostrzewski wykonywał wraz z zespołem Kat.

Ech. Dłuższy mi ten wstęp wyszedł niż sam wiersz. Może dziś nie mam dnia poety, ale dzień eseisty albo innego felietonisty? 😉

*

Okręt twój płynie dalej

Co wieczór o tej samej godzinie,
kiedy zmęczona już się położyła,
kiedy bezpiecznie się kołdrą okryła,
ty przychodziłeś. Żeby być przy niej.

Mówiłeś jej wtedy, że wszystko minie –
tak jej mówiłeś, gdy się martwiła.
Minęło –dziś już jej nie ma, bo dziś już: była.
A okręt twój? Cóż – dalej płynie.

Wspomnij ją czasem, rano się budząc;
tę pamięć o was pielęgnuj w sobie,
tylko nie cumuj przy tym jej grobie.

Płyń! – być może ku nowym cudom? –
po łez przypływie gdy opadnie rzeka,
podnieś kotwicę! Płyń i nie zwlekaj!

*

Ponieważ dużo pisałem o tym spełnianiu życzenia Koleżanki-Organizatorki, podrzucę jeszcze jeden utwór, który mi się z tematem skojarzył, a który ogromnie mi się podoba, choć to, co autor chciał (tak mi się wydaje) w tekście zawrzeć zrozumiałem dopiero przy którymś kolejnym przesłuchaniu (no i nie odnajduję w nim inspiracji do wytworu swojego, chyba że to jakaś inspiracja bardzo mocno podświadoma). Ale tak piosenka, jak i jej tekst uważam za wyjątkowo piękne, wobec czego chciałem się z Państwem utworem _Nad wyraz_ w wykonaniu pana Marka Dyjaka podzielić.

***

EDIT: Oj, nieładnie się zachowałem wspominając autora słów do jednego utworu, a do drugiego nie. Ten piękny tekst do piosenki Nad wyraz napisał pan Jan Kondrak, z którego twórczością mam ogromną ochotę się szerzej zapoznać.


Mistrz6piorunów

@George_Stark przepiękny, wzruszający sonet i równie wzruszająca geneza. 💛
Z wierszem Barańczaka mam tak, że wracam do niego co kilka lat, i za każdym razem odbieram go inaczej. Trochę jak horoskop, który sto różnych osób inaczej interpretuje pod swoje życie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Ście się dzisiaj rozpisali, aż miło! Mam zamiar czytać za chwilę, najpierw jednak obowiązki:

*

Czas jak rzeka

Ta rzeka Wisła, co przez Grudziądz płynie,
(choć jeszcze wczoraj inaczej się wiła),
ta mokra trumna, wodna mogiła –
niejeden w niej zginął. I niejeden zginie.

Opowiem dzisiaj o pewnej dziewczynie,
co się wiślanej wody napiła:
tak piła i piła, aż się utopiła.
A przecież będą i jej następczynie.

Bo czas, jak rzeka, też płynie długo –
ujście znajduje w morzu, nie w grobie.
Morze to wieczność, Grudziądz – jej probierz.

Z tąże grudziądzką więc śmierci żeglugą
będziesz przemierzał wieczność po wiekach:
Grudziądz jak kurant, a czas jak rzeka.

*


Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@George_Stark i znowu to samo o tym samym, ale w jakim stylu i jakie dobre. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

20piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Kolega zwycięzca @wiro zaspał, więc ponownie przynoszę Państwu garść rymów - na drugą nóżkę. Dzisiaj dla odmiany od pana Asnyka.

Temat: Teraz to nie ma czasów
Rymy: lat - świat - wonie - gonię

Miłej zabawy i udanego rymowania 😁

 

Fanatyk9piorunów

Zeszło jak lawina mi z życia trochę lat,
Psuł mnie i naprawiał ten dziwaczny świat,
Wąchałam i aromaty i niemiłe wonie,
Lecz już na nic nie czekam, za niczym nie gonię.

Gruba ryba6piorunów

Nie naprawisz błędów minionych lat
zostaw je z tyłu, przed tobą leży świat
podróżuj, poczuj nieznane sobie wonie
idź przed siebie, wyrzuć słowo gonię

Dziś kołczingowo :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (32)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

Południca

Kaj chłop zbiera plony: kabaczki i dynie,
Tam zbiera też żniwo samodiwa wiła
Co obłęd podstępnie na lud dobry zsyła

Samowiły w lesie, w górach zagorkinie
Brodarice z wód, w chmurach oblakinie
A piękność ich władcom się nawet nie śniła

Lamenty już matka ku niebu posyła 
Bo ta zgubnie zmarła, gdy ciało ostynie,
Zmienia się ze smutku wcale niedługo
Nie chcąc w spokoju usnąć w swym grobie

Pogrąży kolejną niewiastę w żałobie
W lubego jej wpędzi namiętność długą
Już nieustępliwej żądzy kirem obleka
A jej siostra Mora swe dzieło odwleka

Fanatyk5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Mistrz4piorunów

@onpanopticon latko przyszło, w robocie trochę luźniej, to i wena wróciła. Ale muszynianka dzisiaj też zrobiła swoje. :grinning:

Lider3piorunów

@Wrzoo język użyty w sonecie zdecydowanie zrobił robotę. 😉

Mistrz5piorunów

@splash545 chciałam trochę chłopować, ale mój poziom reymoncenia jest jeszcze na niskim poziomie. Niemniej, dziękuję :yellow_heart:

Gruba ryba1piorunów

@Wrzoo

ale mój poziom reymoncenia jest jeszcze na niskim poziomie

A, tak z ciekawości, działa koleżanka coś w tym kierunku?

Mistrz1piorunów

@George_Stark jedynie stoję na straży obrońców „Chłopów” jako perły literatury polskiej, gdy tylko się da… na więcej czasu brak. :(

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

33piorunów

Sonet opisujący dzisiejsze zdarzenie.

Kos

Na krześle siedziałem dziś w budce, oddając się swojej rutynie
Huknęło mi nagle nad uchem, ptaszyna wnet w szybę się wbiła 
Szkła tafla jest taka bezduszna, zapewne biedaka zabiła
Ten leży i drży u stóp krzesła, on śmierci się już nie wywinie

I oddech nierówny zanika, myślałem, że właśnie tak zginie
Duch jego już w niebo odleciał, została zaś sama padlina 
Ja ziemi już zaraz ją zwrócę, bo nie chcę by przecież tu zgniła 
Już prawie zostałem Charonem, wtem nagle ptaszyna ożyje

Ja chętnie odrzucam swą rolę, poczekam z ostatnią posługą 
Kos uciekł zaś z całunu smierci, a teraz miast leżeć w grobie 
To skulił się za nogą krzesła, wytrwale tam piórka swe dziobie 
Po dłuższej chwili odleciał, lecz ledwo się minął z framugą

Ty szczęście dziś miałaś ptaszyno, twój moment się śmierci odwleka 
Lecz nie wie nikt na jak długo, bo może za rogiem znów czeka

Gruba ryba2piorunów

Trochę wygląda jak młody kwiczoł, ale chyba ciut za mały.

Mistrz3piorunów

@splash545 o jejku, jaki piękny sonet! I do tego taki z życia wzięty!

> Już prawie zostałem Charonem
To chyba mój ulubiony fragment. Mam słabość do nawiązań do greckiej mitologii w wierszach :grinning:

Mistrz3piorunów

I to jest majstersztyk:

Ja ziemi już zaraz ją zwrócę, bo nie chcę by przecież tu zgniła
Lider2piorunów

@Wrzoo dziękuję bardzo za docenienie. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (12)