Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zalesie

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

21 na zegarach, na dzikim wschodzie już dobre 40 minut po zachodzie słońca i mamy 30 stopni na dworze.

Nienawidzę zimy, ale jednak wolę się ubrać i ogrzać, tylko siedzieć w klimatyzacji bo na zewnątrz nie da się wyjść.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Wirtuoz

w Hydepark

17piorunów

Dawno mnie tu nie było, około roku chyba. Przyznam się, że byłem w tym czasie na wypoku. Ostatnio dostałem bana za zapytanie dlaczego wpis o Lewandowskiej został usunięty. Serio xD
Teraz wykop każe mi się zweryfikować, a ja nie mam już tego spammaila, na który się rejestrowałem ponad 10 lat temu, więc chyba już nie mogę tam wrócić.
Dziwne uczucie. Niby tylko portal ze śmiesznymi obrazkami, ale chyba będzie mi czegoś brakować, bo tutaj ruch dalej malutki.
Dzień dobry ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Chcę się wyżalić

9piorunów

Czasem wydaje mi się że nie potrafię dorosnąć. Że mój introwertyzm i to że się nie wychylałem w niektórych sprawach tylko mi zaszkodziło. Że to co się powinno przeżyć jako nastolatek przeżyłem w wieku dwudziestu kilku lat. A później przez to ze to się odkładało, wybuchło mocniej “zabijając na miejscu”. Potem zachowałem się jak kilkuletni dzieciak. Patrząc z tej perspektywy, dosyć żałośnie. Wolałem drugą osobę niż swoją dumę, wszędzie jest granica, jednak nie wahałem się jej przekroczyć. Chyba w imię nadziei

Niby jest normalnie, jakoś się żyję. A potem JEEEB i ŁUBUDU. Coś jakby niedźwiedź pierdolnął w kredens

Jakby przez poczucie ciągłej życiowej samotności chciałbym mieć drugiego człowieka w prawie całości dla siebie. Wiem doskonale że każdy ma życie i znajomości które trzeba pielęgnować. Jednak jeśli się zakocham znów będę się bał że ktoś mnie zostawi bez słowa, bo nie będzie się dało do mnie dotrzeć. Każda cisza powyżej dwóch dni, gdzie nie będę wiedział co ta osoba robi może znów być paniczną

Nie miałem problemu z tym że ktoś gdzieś jedzie, baw się dobrze. K⁎⁎wa, sam raz mówiłem jednej osobie by pojechała ponad 200 km na urodziny kumpeli bo nie do końca chciała. Wiedziałem że już lepiej nieco się pomęczyć niż ryzykować jakieś tarcia

Kiedyś wymagałem od siebie więcej. Rzeczy które były niemożliwe nawet na tamten czas. Potrafiłem być wobec siebie niesamowicie krytyczny. Gdy to się nie udawało to się poddawałem i wycofywałem. Aż się poddałem całkowicie, bardzo dawno temu. Aż teraz patrząc na to rzeczywiście się zastanawiam czy nie jestem narcyzem lub mam ten rys. Kilka rzeczy pasuje, lecz lekarz powinien to stwierdzić. Narazie nie stwierdził, może kiedyś xd

Boję się też że przez moją przeszłość zranię inne osoby. Że szukam czegoś co nie istnieje.  Że jedyną szansa minęła a ja nie potrafiłem jej sprostać. W środku coś pękło  Jednak głupotą jest myśleć że nie pokocham. Lękiem jest myśl czy sprostam czy znów się zamienię w kilkuletnie dziecko

Jednak schowanie się z powrotem to nie jest rozwiązanie.

Potrzebuje drugiego 36,6 z wyboru, nie z głodu. Tyle że ten głód jest.

Pewne emocjalne zamieszanie też jest. Dwa przeciwstawne uczucia. Dręczy mnie głupota i niedojrzałość, wolałbym już mieć papier na chorobę psychiczną

Ten remix towarzyszy mi gdzieś od 2012 roku. Nawet wtedy potrafiłem się tak czuć

“Tonight

We got nowhere to go, nowhere to be but here”

https://music.youtube.com/watch?v=PjyJOCo9SQU&si=PsGhHuMybogbc2r-

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Wiem, że nie jest piątek, ale

https://www.youtube.com/watch?v=iL1HvAu8V1w&list=RDiL1HvAu8V1w&start_radio=1

Jechałem do teściów, na ekspresówce zhamowałem ze 160 do 0 bo był jakiś korek. Po tym jak tak zahamowałem pedał sprzęgła został w podłodze.

Jakiś typ pomógł mi zepchnąć pastucha na pobocze. Po kilku minutach sprzęgło ożyło i udało się dotoczyć do teściów. Myślałem, że po prostu przegrzałem płyn hamulcowy i nastąpiło lekkie zapowietrzenie sprzęgła.

U teściów po zaparkowaniu pedał został w podłodze. Okazało się, że ubyło też płynu hamulcowego.

Po uzupełnieniu płynu próbowałem ruszyć na jedynce tak jak się to kiedyś robiło. Skończyło się to niemal pożarem. Dym palonych kabli zasłonił pół auta. Hamulec ręczny wrzucił się sam z siebie.

Jutro spróbuję go odpalić, mam nadzieję, że rozrząd nie przeskoczył, zawory się nie pogięły i nie ukręciły korby.

Nie wiem jak dojadę do mechaniora.

Kuuuuuuukiz!

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

26piorunów

Fajnie było mieć wolny piątek i ponownie skorzystać z pogody :grinning:

Tym razem chciałem się wymknąć i czmychnąć na jakieś 'nowe' jeziorko, ale żona coś ostatnio bardziej zmęczona (36 tydzień to nie przelewki), więc pakując mandżur zapytałem tylko "Młoda, jedziesz?" - wyjątkowo nie musiałem powtarzać kilka razy jak zwykle gdy coś od niej chcę :stuck_out_tongue_winking_eye:

Jeszcze przed obiadem machnęliśmy 5km po znanym już wszystkim Jeziorze Kiełpińskim. Dwie godzinki i do domu, chłop nawet nie zdążył budy z frytkami otworzyć (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Za to sobota 'stracona', ale i pogoda już uciekła więc bez żalu pojechałem karmić ludzi, bo się koledze już z miesiąc temu zadeklarowałem, że mu pomogę jak będzie na urlopie i omal zapomniałem (no dobra, zapomniałem na amen, ale na szczęście innych planów nie miałem).

Gruba ryba

w Kawa

2piorunów

Takie trochę

Czy wg was takie przestawienie sitka w portafiltrze jest normalne? Wg mnie ten wypust jest za płytki i się nie blokuje tak jak powinno. Później jest problem to wyciągnąć. Napisane do De'Longhi. To nie widzą problemu i odp jak na screenach.

Ciekawe jak po czasie to się ma dopasować.

Także ja od siebie nie polecam De'Longhi i hejtuje.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

44piorunów

Jest u mnie córeczka kuzyna. Przyjechała na tydzień. Bardzo miła dziewczynka. Lubi się bawić z moją córką. Więc teraz przez tydzień będę im zapewniał różne atrakcje i dawał dużo czasu do wspólnej zabawy. Bardzo lubią się ze sobą bawić, ona mieszka na wsi i jak moja córka tam jeździ to świetnie się bawią na dworze cały dzień. Latają sobie i nie muszę ich pilnować. Zupełnie inaczej niż tutaj w mieście. Kręcą się różni ludzie. Dużo z zagranicy. Nie puszczę dziecka samego na dwór jeśli mam pod domem hotel pracowniczy dla ludzi z całej Azji którzy przyjeżdżają tutaj pracować na miesiąc i co miesiąc się zmieniają. Natomiast ta dziewczynka przywiozła ze sobą tablet. I to mnie martwi bo ona nawet nie chce obejrzeć wieczorem bajki na telewizorze. Ma praktycznie nielimitowany dostęp. Siedzi sobie na tablecie po kilka godzin, ma 9 lat. Zupełnie inaczej niż moja córka która ma lat 7 i nie ma zupełnie tabletu i ma tylko bardzo limitowany czas na bajki czy gry na komputerze PC po kilkanaście minut na dzień. I smutne jest to że dzieci spędzają czas na tablecie. Żona dzisiaj zwróciła mi na to uwagę. Że ja jak z kimś rozmawiam albo spędzam z nim czas to poświęcam tej osobie całą uwagę. Natomiast one spędzają czas ze sobą patrząc w tablet. Jedno dziecko patrzy w tablet a drugie patrzy co to pierwsze robi. I tak gra w gry, ogląda zdjęcia i filmy ale nie interesuje jej w ogóle jak to działa i co to za urządzenie. Z jej perspektywy dla niej to jest szkiełko z glosniczkiem które robi to co ona chce. Dopaminowy potwór który zabiera uwagę dziecka od kontaktów społecznych i powoduje uzależnienie. Bardzo przykra sprawa. Nie mogę jej teraz tego zabrać, będę próbował odwrócić ich uwagę od tego ale jak zabiorę jej dostęp do tabletu to będzie chciała szybko wrócić do domu żeby tam w spokoju móc bawić się tabletem bez limitów. Szkoda mi dziecka. Przykro się na to patrzy.

Autorytet7piorunów

@DexterFromLab

Hej, ale skąd ona ma tego tableta? Dlaczego ma nielimitowany dostęp? Twój kuzyn to jest w pełni na rozumie, czy jednak jakiś półgłówek? Może ona w domu ma limity i wykorzystuje tylko to, że siedzi u ciebie? Pytałeś kuzyna? Rodzice powinni mieć szkolenia przed narodzinami ich dzieci, bo takie wpisy jak twój zaczynają być sytuacją "standardową" - a nie powinny...

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

21piorunów

Ehhhh... kasety z wymiennymi koronkami. Super pomysł, no nie? Wymieniasz te najbardziej zużyte koronki zamiast calej kasety. Taniej i ekulogiczniej.

No chyba, że bębenki robią z gównolitu...

Miałem wymienić jedną koronkę bo łańcuch przeskakiwał. Szybka akcja 10min. Koniec końców szarpałem się prawie godzinę żeby ściągnąć całą kasetę. Nowej już nie założyłem. No i teraz zamiast jednej koronki będzie nowy bębenek, nowa kaseta i minimum tydzień przestoju w oczekiwaniu na części (jak zawsze j⁎⁎ać norweską pocztę i norweski ecommerce) (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Gruba ryba1piorunów

K⁎⁎wa ja dopiero co kupiłem 6 bo wydawały się super rozwiązaniem, a teraz rozumiem że to jedna koronka będzie przekazywać moc a nie cała kaseta...

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

52piorunów

Pogrzeb pogrzeb i po pogrzebie. Zaniosłem to wyjątkowo dobrze. To nie było tak że dziadek był mi obojętny, bo nie był. Jeździłem tam na wakacje i spędzałem z nimi długie tygodnie. Pisałem o tym jaki był. To już wiecie. Ale nie płakałem na pogrzebie, ani w ogóle. Może raz uroniłem łezkę. Dlaczego? Bo po pierwsze przeżył ponad 80 lat. Serio uważam że to raczej powód do radości a nie do smutku. Myślalem sobie jakie miałem szczęście że przez tyle lat miałem okazję żyć obok tego człowieka i nie było mi smutno. Jestem wdzięczny że los potoczył się właśnie tak. Że człowiek przeżył całe życie, że wychował dzieci, doczekał się wnuków, oddawał się pasji i dożył sędziwej starości. W tym całym równaniu zabrakło do pełni kilku rzeczy takich jak zdrowie na koniec czy przedwczesna śmierć jego syna. To jest smutne, ale to się już wydarzyło i z samym pogrzebem nie miało związku. I tak, każde życie się kiedyś kończy. Taki jest ludzki etos. Nie pozostaje nam nic ponad to jak tylko przyjąć to z godnoscią. Jedyne co możemy zrobić to pogodzić się z losem, i żyć tak jak powinien żyć człowiek. Umartwianie się, nie przywróci nikomu życia a już tym bardziej nie sprawi że my sami będziemy szczęśliwi. Ja będę starał się każdego dnia być lepszym człowiekiem, żyć w zgodzie ze swoimi zasadami i spełniać się w życiu. A może i ja odejdę kiedyś w spokoju, z godnością i uznaniem od ludzi którzy mnie znali. Wtedy takie życie jest pełne i spełnione. A czy idealne? Cóż nigdy nie jest idealnie, ale warto próbować.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Kupiłem takie chrupsy myśląc, ze to śmierdziele w innej odsłonie, a tu sie okazało, ze to jakies inne, calkowicie inne, slabe, nie polecam koneserom

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Dostałem powiadomienie od zus, że nie dostali sianka za poprzedni miesiąc. Paczam do banku i z c⁎⁎j wie jakiego powodu przelew stały się nie zrealizował, no puszczam zaległosć plus stówke by już odsetki od odsetek mi nie leciały. Jak się w końcu zalogowałem do portalu, bo wcześniej leżał, okazało się, że nie naliczyli nic XD. Skarbówka, jak miałem 3 dni obsówy na vacie, mnie na 20pln skasowała. Dziemkuje pan zus, że chociaz odsetek od wyjebanych piniundzów nie bierzecie XD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Inspirator

w Hydepark

33piorunów

Dwie tragedie muzyczne w jednym tygodniu to zbyt wiele. Najpierw ginie w wypadku motocyklowym Glen Hansard, jeden z moich ulubionych muzyków. A dziś córka idzie na pierwszy koncert w swoim życiu.... Rap Południe w Bielsku na lotnisku. Gdzie popełniłem błąd, no gdzie?

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

36piorunów

Dziś w nocy obudził mnie dźwięk kapania. Szukam, nasłuchuję. Jest, cieknie wąż doprowadzajacy wodę do baterii zlewozmywaka w kuchni. W sumie może dobrze, że w nocy, bo w dzień bym tego nie usłyszał. Na podłodze za szafką kałuża. No ch... - myślę - trzeba będzie pojechać do marketu po wężyki. Wracam przed chwilą z marketu, zabieram się za wężyki. W międzyczasie wrzucam pranie do pralki. Nie mija 15 minut - słyszę głośne trzaski. Wchodzę do łazienki: smród spalenizny zza pralki. No żesz k..., znowu filtr przeciwzakłóceniowy. O wszechświecie! Jakim jeszcze próbom poddasz mnie w ten łikend?

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Kurcze, a to miał być fajny dzień, bo dzisiaj mamy z Mżonką rocznicę poznania się. A tutaj taki Zonk z rana. I teraz będzie kupa czasu poświęcona na wymianę, ehh. Może ktoś ostatnio wymieniał? Czy z AC można wymienić szybę? O te naklejki to już chyba nie trzeba się obecnie martwić?

GURU5piorunów

@zomers nie wygląda jak pęknięcie od uderzenia, tylko od jakichś naprężeń

miałam kiedys grata w którym co jakiś czas wymieniałam szybę bo zaczynała pękać w dokładnie tym samym miejscu, jak krzywo zaparkowałam (jednym kołem na krawężniku) XD

Fanatyk1piorunów

@GazelkaFarelka no właśnie przeglądałem nawet monitoring, że ten grubszy ślad jest od środy, a dopiero dzisiaj rano Mżonka zauważyła, więc już mocny postęp był. Auto 4,5 roku ma w sumie, było robiony po stłuczce z sarną, ale to dwa lata temu. No mam nadzieję, że ogarną w ramach ubezpieczenia 😉

GURU2piorunów

@zomers Mój grat był bity (takie były czasy że na takie gówno jedynie człowieka było stać), ewidentnie buda już sztywność utraciła, a może nigdy jej nie miała, jak to Opel. Tak więc wystarczyło krzywo zaparkować, był mróz i przyświeciło słońce i już pęknięcie szło. W dokładnie tym samym miejscu i kształcie, co u ciebie (od dołu od maski i w bok), dlatego od razu mi się skojarzyło.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Samochody

15piorunów

Umyłem Małego i jestem niezadowolony : <

Nie wiem co się stało, ale chyba piana aktywna przeżarła gównolakier nobiles renolak (takiego prawdopodobnie użył partacz-blacharz-lakiernik). To w rejonie tylnych słupków. Natomiast dach i maska wyglądają tak po tym jak ze dwa lata temu nałożyłem wosk syntetyczny. Położenie lepy magnetycznej na 2-3 dni kończy się podobnymi białymi śladami.

Malowany w październiku lub listopadzie 2019 roku.

Nie wiem jak opisać ten kolor. Po prostu z mocnego czerwonego stał się wyblakły, rozcieńczony. Najlepiej widać to na żywo i pod różnymi kątami.

Czy to prawda, że oddałem go na zrobienie blacharki i lakierowanie w serwisie blacharsko-lakierniczym Warszawski Warsztat (Auto Serwis Wolak) Piotr Woliński, ul. Pawła Lipowczana 6, 02-260 Warszawa?

Lider1piorunów
Gruba ryba1piorunów

@Felonious_Gru poprawki? Cały był lakierowany.

Ten lakier nie ma klaru, jest niby wmieszany w kolor i niby ma wyjść na wierzch po pomalowaniu, ale przy polerowaniu pad od razu był czerwony.

Ja wiem, że czerwone nie lubią słońca, ale dopóki nie było na nim wosku, to było spoko. Dopóki nie przykryję lakieru lepą magnetyczną, jest spoko. Po prostu ten lakier nadaje się tylko do ogrodzeń.

Pokaż więcej komentarzy (3)