Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zdrowie

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Poniedziałkowy bilans na plus:

* Wolne w pracy

* Mam bardzo dobry poziom elektrolitów

Na minus:

* Cała reszta

Wróciwszy po sobotnich zawodach ok. 23, zjadłem ten sam gulasz co dzień wcześniej ok. 15. Wszystko wydawało się być ok. Noc była kiepska, ale to dosyć standardowy temat po takim wysiłku. Średnie tętno w nocy 70, prawie 50% głębokiego snu, wiedziałam że kolejna noc będzie już w normie. Tak samo jak po lipcowym wyścigu na zbliżone 270 km. W ciągu dnia chciałem zmienić łańcuch i zrobić 1h rozjazdu na totalnym luzie. Gdzieś ok. 16 zauważyłem, że moje zmęczenie nie jest standardowe i postanowiłem darować sobie kręcenie na . Klapnęliśmy przed tv i gdzieś po 18 zaczęła boleć mnie głowa, odbijało mi się i miałem dreszcze. Przyjąłem 2 verdiny, ibuprom i jakieś 30 minut później poszedłem do toalety zwrócić żarcie. Temperatura ciała w normie. Poprawa okazała się chwilowa, po niecałej godzinie powtórka, bełt był 3x większy. Lekka gorączka 37,4.

Po 20 dałem znać w pracy, że dzisiaj mnie raczej nie będzie. Byłem słaby jak cholera, ale nie wiedziałem, że będzie jeszcze gorzej. Kolejne cofki, a temperatura powoli rosła. Po 21 byłem tak słaby, że leżąc przy kiblu, opierając się o szafkę, nie lada wysiłkiem było przełożenie głowy tak, by "dobrze trafić". Po 22 zjadłem dwa kęsy kleiku ryżowego, wypiłem rumianek i położyłem się spać. Przed 23 się obudziłem, ponowny pomiar temperatury i wynik 39,0. Luba stwierdziła że kończy mnie słuchać i dzwoni na 999. Nie miałem nawet siły się odezwać. Dyspozytor powiedział, że jest duży ruch i czy możemy sami zajechać na najbliższy sor. Moja podróż na fotel pasażera (30m) trwała z 10 minut. W windzie się położyłem, nie byłem w stanie ustać przez 30s. Nie sądzę aby istniał kolejny stopień osłabienia, dalej jest już chyba tylko utrata przytomności.

W szpitalu, gdzie dosyć niechętnie mówili, że może w innym będzie mniejsza kolejka, jak zobaczyli moje zwłoki, ledwo siedzące na wózku, od razu wzięli mnie na interwencję, czy jakoś tak. Zaczęło suszyć mnie tak, że wypiłem 5 kubków wody w 10 minut.

W gabinecie lekarz widząc mnie w takim stanie, po "tylko" zatruciu, ze 3x pytał mnie o niedozwolone substancje. Luba później się zaśmiała, że aparycję miałem podobną do "zawieszonych" bohaterów z ulic Los Angeles.

Zapięli mnie pod kroplówkę i przespałem tak 2h. Ze dwa razy zwracałem zawartość żołądka, ale była to już tylko minimalna ilość wody i kwasów żołądkowych. Czułem się jednak niekomfortowo leżąc na plecach, z powodu nacisku pod przeponą.

Po odłączeniu byłem z jakieś 10% silniejszy i nawet nie potrzebowałem wózka. Tuptałem jak 100 letni dziadzio po operacji biodra. Zanim wyszliśmy ze szpitala po 2, zaszedłem jeszcze do toalety i ponownie 5 razy puściłem pawia. Jak się okazało, prawdopodobnie ostatni raz.

W domu zjadłem jeden kawałek suchego pieczywa i położyłem się spać. Budziłem się ze 20 razy, ale teraz czuję się nieco lepiej. Może jutro będzie nawet przyzwoicie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Wiadomości Polska

5piorunów

Masz mniej niż 26 lat? Od 1 października zaszczepisz się na HPV za darmo

Osoby między 18. a 26. rokiem życia będą mogły bezpłatnie zaszczepić się przeciwko HPV. Pilotaż rusza od 1 października br. i potrwa do maja 2027 roku. Od 1 października młodzież między 18. a 26. rokiem życia może bezpłatnie zaszczepić się przeciwko HPV. Co ważne, szczepienie

Fanatyk

w Wiadomości Polska

147piorunów

Koniec Nutri-Score w Polsce. Ministerstwo Zdrowia ostatecznie wprowadziło zakaz

Najpóźniej do końca 2030 r. z półek sklepowych w Polsce znikną produkty oznakowane systemem Nutri-Score. Wcześniej, bo od początku 2029 r., wejdzie w życie zakaz wprowadzania na rynek nowych produktów wyprodukowanych w Polsce w opakowaniach z oznaczeniami FOPNL wymagającymi notyfikacji.

Kompan

w Dyskusje

74piorunów

Mój mózg to tykająca bomba. System zatkał jeden tętniak, wywołał wylew i kazał "tego nie drążyć"

Na zdjęciu obok widzicie mój skan z 2022 roku. To wszystko, co widzicie na żółto, ten cały żółty twór, to jest moja ogromna malformacja. Główna tętnica żylna w mojej głowie, która to gówno zasilała, była powiększona do ponad 2,5 centymetra. Lekarze mieli gotowy plan ratunkowy – kilkanaście zabiegów embolizacji.

Zrobili dokładnie jeden.

Zatkali mały kawałek i mnie zostawili. Zablokowanie tylko jednego fragmentu przy tak wielkiej pompie sprawiło, że gigantyczne ciśnienie z tej 2,5-centymetrowej żyły zaczęło rozsadzać całą resztę. Nie zostałem wezwany na kolejny zabieg. Dzwoniłem, prosiłem, błagałem o termin. System milczał, a w mojej głowie tykał zegar.

W październiku stało się to, co przy takiej fizyce musiało się stać – dostałem potężnego wylewu.

Trafiłem na stół dokładnie do tego samego szpitala, który mnie zignorował. Kiedy rano się obudziłem, zapytałem lekarza prosto w oczy: dlaczego musiałem tu trafić dopiero po wylewie? Dlaczego mnie tak zostawiliście? Wiecie, co usłyszałem?

"Proszę tego nie drążyć. Teraz panu pomożemy."

I tak mi, k⁎⁎wa, pomogli, że po tym wszystkim znaleźli w mojej głowie trzy nowe tętniaki, które wywaliło od tego ciśnienia. Usłyszałem wyrok: nie mogę robić dalszej embolizacji. Jeśli zatkają kolejny kawałek, to znowu rozpieprzy całą resztę, bo ciśnienie z tej 2,5-centymetrowej żyły w ogóle nie spada. Mamy 2026 rok, a ja jestem tykającą bombą.

Od czasu embolizacji kilka razy prawie umrłem mojej żonie na rękach. Non stop wracam, dosłownie wstaję z martwych, a ona i nasza pięcioletnia córka Jagoda muszą na co dzień patrzeć na mój stan iataki padaczki które są bezpośrednim zagrożeniem Życia a zaczęły się dopiero po pierwszej embolizacji. Zastanawiacie się pewnie, jakie wytyczne po tym wszystkim dostałem z NFZ-u? Zalecono mi, żebym uważał, jak sram, bo mogę wybuchnąć.

Całe życie prowadziłem firmę budowlaną, płaciłem potężne składki, utrzymywałem ten system. Dziś, przez ich błędy, zostałem wyłączony z gry. Zbieram pieniądze na spłatę długów, w które przez to wszystko wpadliśmy. Moja żona zapierdala jak wół, ale sama nie utrzyma dwóch kwiaciarni i całego naszego życia. Dokładny cel zbiórki i to, na co idą te pieniądze, opisałem szczegółowo w samej zrzutce.

Od razu uprzedzam: moje prywatne dokumenty medyczne nie latają publicznie po internecie dla każdego. Cała moja historia choroby, wypisy, ten skan z 2022 roku i cel zbiórki zostały w 100% rygorystycznie zweryfikowane przez administrację portalu Zrzutka.pl. Kto ma wątpliwości, niech przeczyta ich regulamin weryfikacji medycznej. Tam nie przechodzą żadne wałki.

Kładę przed wami gołą prawdę o tym, jak państwo najpierw rozjebało mi zdrowie, a potem kazało zamknąć mordę. Jeśli możecie dorzucić jakikolwiek grosz, żeby pomóc nam wyjść z długów – z całego serca dziękuję. Jeśli nie – zostawcie chociaż plusa, żeby ten post poszedł w świat i pokazał, jak naprawdę wygląda leczenie w Polsce.

Link do zrzutki:

https://zrzutka.pl/karma-zawsze-wraca

Specjalista2piorunów

Ale wredni jesteście dla niego, chłop umiera nie chce zostawić długi dziecku to ma u dowalacie, że nie szczepi. No nie szczepi i c⁎⁎j, jest wolnym człowiekiem na prawo wyboru, czy to słuszny wybór to mniej ważne. Teraz zwraca się do was o pomoc bo boi się o przyszłość rodziny. Jak chcecie to pomóżcie jak nie to nie widzę potrzeby wyzywania go od szurów. Nie tak sobie wyobrażam ten portal. Zrozumienie, akceptacja, pomoc wdzięczność to są wartości, którymi powinniśmy się kierować.

Pokaż więcej komentarzy (44)

GURU

w Wypadki

29piorunów

Pamiętajcie drogie dziatki, zawsze warto mieć ze sobą mini-apteczkę EDC.

( 😛 )

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Dyskusje

7piorunów

Byłem dzisiaj u fizjoterapeutki na konsultacji w sprawie pleców.

Okazało się, że robi też akupunkturę na bruksizm. Była pełna uznania, że dałem radę mówić z igłami wbitymi w policzki. Ale to było tylko takie demo na ostatnie 5 minut wizyty.

Umówiłem się na kilka wizyt, w końcu coś zacznie się dziać w temacie zgrzytania zębami przez sen.

Do tego ładne widoki, ciekawe czy jakieś zdjęcia wyszły. Coś spróbuję wrzucić.

Niestety, najlepsze zdjęcie zrobiło się jako video, a potem ktoś szedł i nie powtórzyłem.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

62piorunów

Japonia testuje lek, który regeneruje ludzkie zęby poprzez blokowanie USAG-1 białka, które wyłącza uśpione zawiązki zębów. Faza I jest zakończona. Faza Ila u dzieci z wrodzonym brakiem zębów jest następna. Jeśli się uda, protezy i implanty mogą stać się zbędne.

W Japonii trwają testy nowego leku, który regeneruje ludzkie zęby, co może na zawsze położyć kres protezom i implantom.

Ludzie wyrastają dwie serie zębów w ciągu życia. Ale w szczęce ukryte są małe, pozostałe zawiązki zębów, które nigdy się nie rozwijają, ponieważ białko o nazwie USAG-1 działa jak molekularny wyłącznik wzrostu zębów. Zablokuj USAG-1, a ciało może samodzielnie reaktywować te uśpione zawiązki.

Naukowcy z Uniwersytetu w Kioto, pod kierunkiem dr Katsu Takahashiego, pracują nad tym od lat. Najpierw odkryli, że myszy zaprojektowane bez genu USAG-1 rosły dodatkowe zęby. Później badania na zwierzętach wykazały, że pojedyncza injekcja przeciwciał mogła wyhodować w pełni funkcjonalne zęby bez poważnych problemów z bezpieczeństwem.

Eksperymentalny lek nosi nazwę TRG-035, to zhumanizowane przeciwciało anty-USAG-1 opracowane przez Toregem BioPharma. Pierwsza próba kliniczna u ludzi rozpoczęła się w październiku 2024 roku i uczestniczyło w niej 30 mężczyzn w wieku od 30 do 64 lat, z których każdy miał co najmniej jednego brakującego zęba trzonowego. Badanie fazy I było głównie próbą bezpieczeństwa - losowo przydzielonym, podwójnie ślepym, kontrolowanym placebo badaniem dawkowania. Według Toregemu, faza I potwierdziła bezpieczeństwo leku, chociaż szczegółowe wyniki nie zostały jeszcze ujawnione. Naukowcy zauważyli, że rzeczywisty odrost zębów u tych dorosłych uczestników był mało prawdopodobny, ponieważ wolontariusze głównie ustalali profil bezpieczeństwa przed rozszerzeniem testów.

Kolejny etap jest bardziej interesujący. Planowana jest próba fazy Ila dla 24 dzieci w wieku od 2 do 7 lat z ciężką wrodzoną agenezją zębów - stanem, w którym zęby nigdy się w pełni nie rozwijają. Brak sześciu lub więcej zębów od urodzenia dotyczy około jednego na tysiąc ludzi, powodując poważne trudności w żuciu i znaczny stygmat społeczny. Próba będzie otwarta i nieporównawcza, przenosząc testy z zdrowych dorosłych na pacjentów, których lek ma rzeczywiście leczyć.

Pozostały jeszcze otwarte pytania. Eksperci podnieśli obawy związane z tym, czy odrośnięte zęby będą odpowiednio się układały i prawidłowo łączyły z nerwami i naczyniami krwionośnymi. Jeśli próby zakończą się sukcesem, Toregem planuje dostęp komercyjny w okolicach 2030 roku, a wczesne szacunki przewidują koszty na poziomie około 11 000 dolarów za ząb.

To jest eksperymentalne. To wczesny etap. Ale pomysł, że ludzkie szczęki mogą mieć uśpioną trzecią serię zębów czekających na chemiczne obudzenie, brzmi jak scenariusz science fiction, dopóki ktoś naprawdę tego nie wypróbuje.

Kosmonauta3piorunów

Patrząc na to jaki ból przechodziły moje dzieci podczas wyrzynania się mleczaków, jestem sceptycznie nastawiony na te nowości chociaż i tak trzymam kciuki

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Hydepark

79piorunów

Za moment będzie znów sraka o wycieku danych pacjentów z kolejnego systemu dla przychodni. Dzisiaj nie o tym, ale o zlewaniu procedur bezpieczeństwa IT w sektorze medycznym.

Od pół roku chodzę po różnych przychodniach prywatnych albo państwowych raz z małym raz ze starszym pacjentem. Obserwuje ten dramat zwany sektorem ochrony zdrowia. Pewne rzeczy wywołują u mnie śmiech a inne zapalają czerwone lampki.

Czy jakieś wycieki mnie dziwią? Nie, za długo pracuje w IT gdzie duży procent mojej drogi zawodowej jest związany z bezpieczeństwem. Większość ma wywalone na rodo, przetwarzanie i ochronę danych.

W jednej z przychodni będąc po raz pierwszy, na start rozwaliło mnie, że proszą o płacenie gotówką a nie kartą. Terminal oczywiście jest. To już samo w sobie jest podejrzane. Czyżby komornik siedział na kontach?

Wprowadzanie danych medycznych po rejestracji w specjalnym oddzielnym pokoju, aby inni pacjenci nie słyszeli. Podejście 10/10.

Wchodzimy do gabinetu i widzę bardzo ciekawy eksponat. Lekarz na biurku ma laptopa który na oko ma tak średnio 18 lat. Skąd wiem? Sam miałem właściwie identyczny z tej samej serii lub nawet identyczny, kupiony pod koniec 2008 roku.

Wychodził on wtedy z vistą, dało się zrobić downgrade do windows xp. Windows 7 też działał., o 10 nie mam pojęcia bo komputer po tych 8 latach używania można było uznać za trupa. Mimo dość wysokiej ceny jakość wykonania była kiepska. Ten egzemplarz wyjątkowo dobrze się trzyma jak na wiek. Pewnie wklepują tylko dane do systemu. Czy tam przypudrowali wsadzając dysk ssd - nie wiem.

Największym zaskoczeniem jednak był widoczny na dole charakterystyczny niebieski pasek. Tak, w roku 2026 używają windows xp. Pozostaje mieć nadzieje, że bez dostępu do internetu. Jeśli taki dostęp jest, to gratuluje bo sami się wystawiają na wyciek danych. Wystarczy otwarcie jakiegoś maila z syfem na tym komputerze lub innym w tej samej sieci. Jestem pewny, że nie ma żadnej separacji w sieci. Big happy lan do wszystkiego.

Tutaj przechodzimy do sedna problemu. Myślenia, że skoro działa to po co zmieniać. Niestety ale czasy się zmieniły. Sprzęt może działać, ale będzie zbyt stary na oprogramowanie które jest bezpieczne. Niektórzy zapytają dlaczego nie zrobią np.

po pierwsze to te gówno systemy medyczne nie działają pod innym systemem jak a po drugie na ten konkretny model laptopa nie powstały nigdy sterowniki pod linux do komponentów które ma w sobie.

Autorytet4piorunów

@30ohm jestem audytorem bezpieczeństwa informacji w branży medycznej i na szczęście mieszkam w uk, które cyberbezpieczeństwo traktuje bardziej poważnie i systemy są bardziej dojrzałe. Jakbym wrócił do Polski i tutaj zaczął pracować to chyba bym zawału dostał podczas pierwszego audytu xD

Autorytet0piorunów

@30ohm kiedyś płaciliśmy gotówką za zabieg. Miesiąc później aresztowali dwóch lekarzy, jeden z nich był właścicielem przychodni. Tak mi się przypomniało

Pokaż więcej komentarzy (28)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

Kurczę, ten tydzień już przeciągnął mnie pod kilem, a jeszcze końca nie widać...

Teściu półtorej miesiąca temu miał operację na kręgosłup (stabilizacją odcinka L5S1, redukcja kręgozmyku i artrodeza). Od półtorej tygodnia ból jest u niego nie do zniesienia, więc wykonaliśmy rezonans i pojechaliśmy na konsultację. Wg lekarza wszystko się goi prawidłowo, tylko, że dostał bonusową wieść od podejrzeniu choroby Parkinsona.

Umówiliśmy wizyty na cito z neurologiem, żeby to potwierdzić albo wykluczyć, bo jest szansa na to, że leki które bierze na depresję mogą podobne stany wywoływać przy dłuższym braniu.

Jakby tego było mało, właśnie siedzimy z teściową na sorze, bo jak zmienialiśmy opatrunki dla jej mamy (choroba Alzheimera, stan wegetatywny), coś jej strzeliło w ręce i ból zaczął promieniować na całe ramię.

Staramy się odciążyć jak tylko można teściów, i chyba czeka nas przeprowadzka żeby mieć ich cały czas na oku (bo i tak już tam praktycznie mieszkamy).

Jestem już pewny, że gdy spotka mnie na starość taki los to strzelę samobója

Fanatyk

w Hydepark

51piorunów

Niesamowite, chłop się kładł parę dni temu na boku, może trochę bardziej dynamicznie niż zazwyczaj, ale nie przesadzajmy, i łokciem się gdzieś nacisnąłem na zżebro, zabolało, ale liczyłem, że będę miał łagodny wymiar kary, bo kolejnego dnia było lepiej, no ale nie, boli coraz częściej xd

Żeber się zasadniczo nie naprawia w żaden sposób, o ile nie zagrażają narządom wewnętrznym, ale chyba pójdę do lekarza i na RTG z czystej ciekawości, żeby się dowiedzieć, czy dotarłem do momentu w którym kładzenie się do łóżka może być niebezpieczne xD

Tytan1piorunów

Przypomniałeś mi historię mojego ojca, który tak się wychylał z rusztowania malując podbikę, że spadł żebrami na pieniek xD Łaził tak normalnie tydzień zanim poszedł na RTG. Trzy złamane żebra xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

230piorunów

Tomeczki!

Dzisiaj idę pod nóż.

Nie ukrywam, że trochę się stresuję.

Będzie mnie operował dość uznany profesor, w prywatnej klinice, więc w teorii wszystko powinno być OK.

To taka mała, dość rutynowa operacja. Nic wielkiego, ale nigdy nie miałem operacji, nigdy nie byłem pod narkozą. Nawet nigdy nic nie miałem złamanego (poza sercem oczywiście).

Trzymajcie kciuki i dbajcie o siebie!

Gruba ryba3piorunów

@peposlav Będzie git. Narkoza jest nawet fajna :smiley: Kiedyś podobno jak narkoza odpuszczała to niektórzy żygali jak koty ale teraz są tak dopracowane anestetyki, że jak się ockniesz po prostu musisz trochę poleżeć i nie podnosić głowy bo będzie bolała.

Pokaż więcej komentarzy (58)

Inspirator

w Hydepark

21piorunów

Ojciec mi się zapija na śmierć.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

187piorunów

Byłam dzisiaj u dyrekcji, żeby powiadomić, że chcę wybrać się na urlop dla poratowania zdrowia - pokiwała głową, rzuciła sentencjonalne zdrowie jest najważniejsze i wysłała mnie do kadr.

Kadry sprawdziły czy mam wszystkie uprawnienia do urlopu - i tak, mam.

Na jutro mam mieć gotowe papiery do podpisania i skierowanie na medycynę pracy.

To wszystko się dzieje niesamowicie szybko, być może już w przyszłym tygodniu będę na urlopie o.o

Osobistość1piorunów

@KatieWee bierz podstawę prawną, tzn papier z ZUS plus doktora i niech to podpisze.

Wiem co mówię, boninaczej bedziesz miec "agenta" sprawdzającego.

Jak chcesz protipy nauczycielskie to zapraszam xD

No i standardowo zdrówka.

Pokaż więcej komentarzy (51)

GURU

w Wiadomości Polska

6piorunów

Ekspert: po diagnozie choroby Alzheimera rodziny zderzają się z brakiem systemowego wsparcia

Przekonanie osoby z alzheimerem do diagnostyki jest pierwszym wyzwaniem dla bliskich. Potem rodziny zderzają się z brakiem systemowego wsparcia, ograniczonym dostępem do świadczeń i opieki - powiedział PAP prezes Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera Zbigniew Tomczak. 21