MikuuuusLider
100piorunówŁadnie dziś wyjeba#o:call_me_hand:

Mało...
MikuuuusLider
100piorunówŁadnie dziś wyjeba#o:call_me_hand:

Mało...
SpiderGruba ryba
99piorunówWiem, że Ameryki nie odkryłem ale nasza ...#sluzbazdrowia to jest porażka. Siedzę z młodym drugą godzinę na umowioną wizyte u specialisty, na którego czekało sie 2 miesiące. Przyjmuje tylko w czwartki oczywiście godziny tylko 10-16 . Nawet nie wiem czy wejdziemy do tej godziny bo kolejka jeszcze długa. Na 15:00 trzeba odebrać młodą z przedszkola. Dobrze, że Żona też ma dziś wolne. Ech, szkoda strzępic ryja. Chciałem sie tylko wyżalić co by lżej było.

LovelyPLAutorytet
99piorunów#chorobypsychiczne #usa #heheszki #japierdole Przypominam, że do 1 kwietnia jeszcze pół roku.

xepoFanatyk
99piorunów( ͡° ͜ʖ ͡°)

Da się zasymilować?
MikuuuusLider
99piorunówSankt Petersburg (Rosja)
Śpicie? Kolejne epickie ujęcia z ataku na port w Petersburgu🔥🔥🔥🔥

Fajnie szkoda ze pewnie bardziej dramatycznie to wyglada niz jest w rzeczywistosci :/ Pewnie spalona cieciówka i magazyn z wódką w porcie (co akurat dla kacapow jest duzą stratą)
NatenczasWojskiFanatyk
99piorunówCo robiliście głupiego jako dzieciaki w #szkola ? Bo ja cały dzień sie śmieje z dzieciaków teraz.
Otóż moje dziecko wczoraj miało apel w szkole i co bylo poruszane:
* Zakaz przynoszenia cyrkli i nożyczek i prośba aby nie dzgac innych ostrymi przedmiotami. Standard wiadomo. Nic niezwyklego
* Drugi temat to sikanie po ścianach w łazience. Powiesili na ścianiekartke zeby nie sikać po ścianach i kartka została obsikana. Skislem mocno, to jakos sobie wyobrażam i za swoich czasów. Ale najlepsze na koniec.
Pani zabroniła przynosić do szkoły młotki. Na co młodzieży młotki w szkole? Aby bic innych? Absolutnie nie. Młodzież obecnie młotkami stuka sie po twarzy. Nie innych, samych siebie.
Chłopcy w szkole córki założyli klub stukania sie mlotkami po twarzy, robili to w szkole, wrzucali filmiki i nawet na co Pani dyrektor wyszła z siebie i stanęła obok: zrobili oficjalna stronę klubu stukanie sie młotkiem po twarzy z logiem szkoły :smiley:
Młodzież chciała robić kluby zainteresowan a jak zwykle dziadersi wszystko niszczą.
Pewnie jesteście ciekawi po co stukać sie po twarzy młotkiem? Otóż w ramach #lookmaxing czyli upiększania sie, powstało #bonesmashing czyli walenie w kości aby w miejscu uszkodzenia kość narastala i chłopcy chcieli mieć bardziej męskie szczęki. Jak macie kiepskie szczęki to młotki w dłoń panowie:)
@NatenczasWojski Mieliśmy niestety podobną zabawę. Stawaliśmy w kręgu i uderzaliśmy pięścią kolegę po prawej stronie. Nie można było oddawać bijącemu, "oddawałeś" następnej osobie po prawej stronie. Normalne było, że kolejne uderzenia były coraz mocniejsze. Z zabawy można było się w każdej chwili wycofać, ale wtedy przegrywałeś. Ten, który wytrzymał do końca i zostawał sam na placu boju, to wygrywał. :neutral_face:
@NatenczasWojski W liceum koło szkoły była biedronka i normalnie na przerwie się chodziło coś kupić. Ale trzeba było przejść przez pasy na drodze krajowej. To dyrekcja zabroniła tam chodzić bo bezpieczeństwo. Nauczyciele stali na warcie i spisywali i dawali naganę dla każdego kto wracał z biedry.
To z kumplem puściliśmy info różnymi kanałami że wtedy i wtedy danego dnia całą szkołą idziemy do biedronki. Gdzieś ponad pół szkoły faktycznie przyszło xD Tłum jak na pielgrzymce. A mina wicedyrki cudowna.
Spisała każdego po kolei. Ale bez żadnych konsekwencji.
deafoneLider
99piorunów
@deafone Lepiej nie drażnić Marty kiedy jest głodna. :face_with_rolling_eyes:
zuchtomekGURU
99piorunówŽodyn si nie spodzioł ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#wykop #heheszki #internet #socialmedia #biauek #wypok #ciekawostki

@zuchtomek Po ostatnim updacie top 6h na Mirko, zwłaszcza rano, nie ważne czy weekend czy środek tygodnia, ma 50 kilka plusów. To prawie tak samo jak u nas. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@zuchtomek Białek od lat już ma wyjebane w wypok, bo sam przyznał, że hajs kręci na innych swoich biznesach.
kainserezcFenomen
99piorunów
@kainserezc eee myślałem, że ta kobita żelazko trzyma xD
walus002Fanatyk
99piorunówSpokojnie, już opanowano sytuację.
Nie ma się czym przejmować, mocarstwo atomowe nie kłamie.

Sytuacja opanowana, wiedzą już, że są zarażeni na dżumę i czekają jak sprawa sama się rozwiąże xD
@walus002 40 lat temu też zapewniali świat że wszystko jest pod kontrolą
alaMAkotaGURU
99piorunówRosyjski zbrodniarz wojenny Roman Syromiatnikow zginął w piątek, 2 października 2026 roku, w wyniku eksplozji samochodu w Nowomoskowsku w obwodzie tulskim.
Bomba prawdopodobnie została podłożona pod podwoziem jego samochodu - po stronie kierowcy.
Według ukraińskich śledczych, Syromiatnikow pracował w kolonii karnej nr 1 w obwodzie tulskim w 2022 roku i mógł brać udział w torturowaniu co najmniej 50 ukraińskich jeńców. Więźniowie mieli być m.in. kopani, bici pięściami, gumowymi pałkami czy młotkami. Do tego do ich ciał "podłączano przewody polowego aparatu telefonicznego TA-57 i przepuszczano przez nie prąd elektryczny.

@alaMAkota dziwny ten wybuch, skoro człowieka miał zabić, a auto na zdjęciu nawet szyb nie ma wybitych
ShivaaFanatyk
99piorunówWięcej info po 2027 #heheszki
Mój ulubiony obraz ever, tylko nie wiem skąd ja wezmę na to czas 😅

dawaj znać jak już ułożysz, mi też się mega podoba
@Shivaa Powodzenia. Mnie z tą trochę czasu zeszło
WujekAlienLider
99piorunów
@WujekAlien a bo to raz?
Dobrze że się nie zesrał
IronFistGruba ryba
99piorunów
Nie pamiętam dokładnie. Może ktoś mnie poprawi. Nie było tak, że płaciło się tej szlachetnej pani jakieś 100 dolarów, a po "przypadkowym" potrąceniu odzyskiwalo się tylko mały procent tej kwoty? Pieniążki znikały jak z kopert komunijnych
PositiveRateOsobistość
98piorunówNo to pora na update na #drogadokokpitu 😉
Jakiś czas temu pisałem, że dostałem się na stanowisko pierwszego oficera w linii lotniczej, po czym przepadłem. W żadnym razie nie jest to oznaka zakończenia „projektu”, lecz – tradycyjnie na tym tagu – efekt kolejnego, znacznego zwiększenia mojego zaangażowania w innych obszarach, niż ten internetowy.
Maraton
Szkolenie rozpocząłem wraz z nadejściem sierpnia, kiedy to ponownie trafiłem „do ławki”, przy czym tym razem na dwa długie miesiące. Zajęcia odbywały się prawie codziennie w typowych godzinach pracy, a przeplatałem je z innymi moimi obowiązkami wynikającymi z prowadzonej działalności gospodarczej, której nie zawiesiłem, a nawet gdybym chciał ją wygaszać – zwyczajnie nie dałbym rady tego zrobić. Mój „biznes” zakłada bowiem długotrwałe relacje z klientami, a procesy które obsługuję nierzadko rozciągają się na lata. Nie da się tego zatrzymać z miesiąca na miesiąc, więc mając tę świadomość poszedłem zupełnie odwrotną drogą – rozkręciłem firmę jeszcze bardziej, by móc zwiększyć zatrudnienie i paradoksalnie, cudzymi rękoma odciążyć się z bardziej „przyziemnych” czynności na rzecz zarządzania, które choć nadal jest wymagające, to można je realizować w bardziej elastyczny sposób.
Minione lato zatem będę wspominać jako okres szalenie wymagający, w trakcie którego od rana do nocy oscylowałem pomiędzy stanowiskiem hierarchicznie najniższym i najwyższym. Napotykanym na korytarzach instruktorom kłaniałem się w pas, jednocześnie, telefonicznie wydając polecenia mojemu własnemu zespołowi. Był to już kolejny okres, w trakcie którego poświęciłem wiele by utrzymać ogony tych dwóch srok. Nie po raz pierwszy obiecałem sobie także, że to już ostatni raz, ale po raz pierwszy szczerze czuję, że to może być prawda.
Odmiennie do ostatniego maratonu, w trakcie którego uczyłem się i zdawałem egzaminy do licencji ATPL, nie miałem żadnego „meltdownu” (vide - ten wpis). Czy zawdzięczam to zwiększonej odporności na autoeksploatację, de facto – jednak – mniejszemu obciążeniu niż ostatnio, czy stało się tak za sprawą poczucia namacalności nagrody, tego nie wiem i chyba nie chcę roztrząsać, bo naprawdę wierzę, że już tak nie będę musiał.
Embraer
Sierpień upłynął mi pod znakiem nauki samolotu, a wrzesień poświęciłem na naukę procedur. Był to czas wielu odkryć. Okazało się bowiem, że Brazylijczycy stworzyli naprawdę zmyślną maszynę, którą nie tylko da się, ale wręcz trzeba polubić. Nigdy nie interesowałem się szczególnie embraerami, ponieważ zawsze wydawały mi się zbyt egzotyczne względem tego, co poczytywałem za klasykę lotnictwa – boeingi 737, 767 i 777. Co roku biorę udział w #hejtopaka i bardzo lubię okres świąteczny, toteż przypadały mi do gustu amerykańskie kokpity, w których wszystko świeciło się jak choinka. Ostatnie zdanie ledwie utrzymało się w tym tekście, jako – w moim odczuciu – nader bliskie pojęcia grafomanii, ale świadomie zostawiam je, jako że naprawdę zawsze uważałem te kokpity za urokliwe jak świąteczna dekoracja i tak też o nich od lat mówiłem. Zatem, jak tu odnaleźć się we wnętrzach zaprojektowanych teoretycznie w Sao Paulo, ale chyba przez niemieckich designerów? Tym, którzy chcą lub muszą polubić się z koncepcją dark cockpit polecam pragmatyzm. Tablice przyrządów z Ameryki Północnej choć urokliwe – są wyraźnie mniej czytelne od tych powstałych po drugiej stronie równika, czy Atlantyku (referuję rzecz jasna do airbusów). W odróżnieniu od boeingów – tutaj jak coś jest dobrze ustawione, działa i nie sprawia problemów – ulega wygaszeniu. Nie zapala się na zielono, czy na niebiesko, ale po prostu znika z pola widzenia. Nie przyciąga uwagi. Tym samym, gdy pojawia się stan niepożądany lub usterka – bardzo łatwo to zauważyć, a cały problem prościej jest zakreślić. Filozofia ta naprawdę ułatwia pracę i sprzyja szybszemu rozwiązywaniu kłopotu. Przekonałem się do niej już w praktyce (o czym niżej), a przecież o inne ładne widoki w kokpicie nie trudno. Brazylijskie samoloty mają też mnóstwo innych zalet (i wad), które opiszę w osobnym tekście.
Co się zaś tyczy procedur – wiedziałem, że należy spodziewać się ich wielu, natomiast nie przypuszczałem, albo nie dopuszczałem tej myśli w obawie przez ilością nauki, że będzie tego aż tyle. Tutaj dosłownie wszystko jest spisane, a to co zamieszczone w tekście objęto oczekiwaniem, że stanie się praktyką. I tak – mamy unormowane kto ma odmachać personelowi naziemnemu po wypchnięciu z miejsca postojowego, ile suchego lodu do drinków można zabrać na pokład, kiedy mogę zdjąć marynarkę, a kiedy nie, że „Before Start Checklist” jest „COMPLETED”, nie „COMPLETE”, kto, kiedy i jak wita pasażerów na pokładzie, co, kto i kiedy może jeść, jak tagować zdjęcia wrzucane w social mediach, jak usunąć pozostałości po trafionym ptaku, a jaką wagę ptaka podróżującego w klatce należy przyjąć na potrzeby wyważania. Procedury zawarte są w licznych dokumentach, o łącznej objętości kilku tysięcy stron.
Poza nauką stacjonarną w ławce, a także realizowaną zdalnie, odbyłem też szkolenie z zakresu wodowania oraz ewakuacji po takim lądowaniu, a także kurs przeszukiwania samolotu i udzielania pierwszej pomocy. Wykonałem kilka lotów na symulatorze stacjonarnym i na razie dwa na „ruszającym się”. Zdjęto ze mnie miary pod mundur i nawet już wydano mi go, pomimo zapowiedzi, że dostawy należy spodziewać się w około 6 tygodni. Przede mną jeszcze ćwiczenie typowej ewakuacji i gaszenia pożarów, a także dokończenie „Amsterdamu”.
Amsterdam
Obecnie przebywam w stolicy Holandii, gdzie przechodzę szkolenie symulatorowe na urządzeniach klasy FFS – Full Flight Simulator. To są takie sprzęty, jakie czasem pokazuje się w programach typu Galileo, tj. składają się z kabiny i pneumatyki wprawiającej ją w ruch. Podobno każdy taki symulator wart jest więcej niż samolot, który reprezentuje. W centrum szkoleniowym CAE, gdzie spędzam około sześć godzin dziennie, znajduje się ich kilkanaście. Można odbywać „loty” szeregiem samolotów, od boeingów 737, 747 i 767, przez airbusy A320 i chyba też A220, po Embraery 170 i 190 właśnie. Takie doświadczenie jest niesamowite, człowiek naprawdę ma wrażenie, że leci. Immersja niedostępna gdziekolwiek indziej. Przede mną jeszcze siedem sesji, z których ostatnia stanowić będzie egzamin. Cały hotel pełen jest pilotów nabywających uprawnienia lub przedłużających ich ważność, a także załóg – przede wszystkim azjatyckich – będących tu w ramach pobytów po długich lotach. Przewijają się tu także osoby wizytujące nieodległy festiwal muzyczny. Wszyscy ci ludzie powodują, że okolica wiecznie żyje; dzisiaj o godzinie 4:45, będąc w drodze na symulator, mijałem się z ekipą wracającą prosto spod sceny. Zaraz udam się na briefing przed jutrzejszymi zajęciami i w lobby hotelu zapewne spotkam osoby, które dopiero wstały po nocnym locie, te wybierające się na symulator oraz wracające z sesji, a także imprezowiczów. To, co łączy stojącego w windzie mnie, kapitana z Corendona, pierwszego oficera z TUI, chińską stewardesę i szukającego pionu studenta to z pewnością to, że wszyscy mamy powariowane zegary biologiczne i funkcjonujemy w trochę równoległej rzeczywistości.
Kręgi
W pierwszym tygodniu listopada wrócę do Polski, by odbyć jeszcze szkolenia dotyczące ewakuacji oraz gaszenia pożarów, by w połowie miesiąca po raz pierwszy usiąść za sterami prawdziwego Embraera. Wykonam sześć kręgów nadlotniskowych i… jeszcze dwa tygodnie pozostanę na ziemi. W odróżnieniu do większości moich znajomych ze szkolenia – w listopadzie nie trafił mi się żaden lot, więc praktykę w linii zacznę od grudnia.
Stay tuned.
#samoloty #lotnictwo #pracbaza
Zdjęcie:
- symulator w hali symulatorów CAE w Amsterdamie (źródło – CAE).

ShivaaFanatyk
98piorunówHej hej! Spieszę aby poinformować was, że oto nadszedł pjonteczek, mordęgi koniec, weekendu początek
Nie przemęczajcie się tam już, co macie zrobić dziś zróbcie w poniedziałek
Miłego weekendu wszystkim! ♥️

masturbantonozorZawodowiec
98piorunówCzas na coś noweg.
Robię nowe.
Nowy wśród Waszej społeczności. Przeglądałem różne portale nigdy się nie udzielałem.
To, tu, teraz co stworzyliście - pasi = szanuje.
Ja lvl 36, trzeźwy 533 dni #chwalesie
Pierwszy raz jestem na wczasach #allinclusive z żoną i synem na Cyprze #cypr
Pijcie ze mną kompot, bo jest za co. #pijciezemnokompot
Mam nadzieję, że uda mi się wnieść cokolwiek do Waszej społeczności i dostanę w piorunach namiastkę atencji 😅

@masturbantonozor Gratualcje, ale ja też mam 36 lat i nie piję 5 lat #pdk
Komentarz usunięty
szatkus-7Osobistość
98piorunów
Miało być głośno i jest głośno.
alaMAkotaGURU
98piorunówWykres od The Study of War nakłada ataki Ukrainy na rosyjskie rafinerie na cenę oleju napędowego. NIE MA ŻADNEJ KORELACJI między atakami na rosyjskie rafinerie a wzrostami cen oleju napędowego w USA.
Trump się chyba mija z prawdą.

Po co komu korelacja skoro jest narracja
@manstain
Patrz co chłop dyrdymały zarzuca. Wyjaśnij mu że Ukraina jest winna że ceny diesla nie spadają.
Mr.MarsGURU
98piorunówNadleśnictwo Lubliniec chciało ostrzec spacerowiczów przed norami i drzewami ścinanymi przez bobry. Postawiło więc przy stawie tablicę: "Uwaga! Szkody wyrządzone przez bobry". Zwierzęta odpowiedziały po swojemu i… ścięły drewniany słupek razem z ostrzeżeniem. Historia wydarzyła się przy stawie w
