Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Bigby_WolfKompan

Dołączył/a:

  • 4 wpisów
  • 23 komentarzy
  • 0 obserwujących

Kompan

w Wiara

28piorunów

Z okazji zbliżających się świąt warto sobie uzmysłowić symbolikę krzyża.

Ten prastary pogański znak Słońca jest szeroko reprezentowany w religiach politeistycznych na całym świecie. Zarówno równoramienny "grecki" jak i "łaciński" z dłuższym dolnym ramieniem. W tekście pozwole sobie pominąć doskonale znane przykłady egipskich krzyży

GURU

w Wiadomości Świat

33piorunów

Czechy: Zamiast armii UE, instytucjonalizacja europejskiego filaru NATO

Prezydent Czech Petr Pavel, były przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO, uważa, że Europa powinna negocjować ze Stanami Zjednoczonymi dalszą instytucjonalizację europejskiego filaru NATO, który byłby wykorzystywany do „typowo europejskich operacji”. Petr Pavel pozostaje sceptyczny

Fanatyk

w Wiadomości Świat

71piorunów

Nadzwyczajny szczyt w Paryżu. Europa odpowiada Trumpowi

Na poniedziałek prezydent Francji Emmanuel Macron zwołał nadzwyczajne spotkanie przywódców państw europejskich. Będą tam omawiane działania Donalda Trumpa dotyczące negocjacji pokojowych w Ukrainie. W wydarzeniu udział weźmie Polska, co potwierdził Radosław Sikorski. - Musimy

Kompan

w Dyskusje

20piorunów

Z _zespołowa

Czy tylko ja tak mam, że zetki mnie rozwalają i rozwalają pracę całego zespołu? Jakie macie doświadczenie z pracy z pokoleniem Z? Podobno mają wiele do zaoferowania firmom, które umieją z nimi postępować - to ja nie umiem. Jak już zwlecze się taki z chorobowego a chorują na okrągło to idzie na urlop lub łazi z kawą po wszystkich działach i opowiada jakieś pierdoły. Zero odpowiedzialności , zero terminowości a na każdą uwagę foch stąd na Księżyc. Raz tylko trafiła nam się dziewczyna świetna graficzka do rzeczy, ale ta szybko wybyła do Stanów, jeden rodzynek na tonę zakalca.

Pokaż więcej komentarzy (35)

Kompan

w Dyskusje

3piorunów


Dlaczego tak trudno jest rozmawiać z bliskimi?
Wczoraj puściłem mój pierwszy wpis o wątpliwościach jak mam interpretować manię kupowania u swojej partnerki.
Był to akt desperacji bo nie dało się z nią normalnie porozmawiać na ten temat. Na Hejto dostałem sporo komentarzy nie na odwal się ale takich, które dały mi do myślenia i pokazały różne możliwe rozwiązania.
Sam jestem zaskoczony, że nie przyszło mi wcześnie do głowy zadać jej niektóre pytania.
Wniosek taki, że nie pytam jej o wiele rzeczy bo chcę się zabezpieczyć przed rozczarowującą odpowiedzią. Z jej strony jest to samo. Nie o to chodzi, że jesteśmy wobec siebie nieszczerzy, ale w sumie jest masa ważnych spraw o których warto by było porozmawiać. Czy też macie takie wrażenie, że niby jest się w związkach a funkcjonuje się obok siebie?

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

95piorunów

Ostatnio naszła mnie pewna refleksja - mój dziadek ze strony mamy, zostawił babcię z trójką dzieci bo wolał wódkę jak ci mieli po ok. 10 lat, dopiero po wielu latach w okolicach 2010 roku moja babcia się z nim formalnie rozwiodła, tylko dlatego że chcieli go ze szpitala wypisać do niej do domu jako że wciaż na papierze była jego żoną i tam miał adres zameldowania. Po śmierci swojej matki a mojej prababci koniec końców wylądował w DPSie który załatwiła mu nieżyjąca już jego siostra z racji nieleczonego alkoholizmu, wrzodów na które zresztą miał zwolnienie z wojska i rany na nodze po zranieniu piłą przy cięciu drewna którą to nogę mu finalnie amputowali. Mieliśmy zresztą za ten jego DPS potem płacić, oczywiście była sprawa w sądzie, bo gmina założyła, było kilka apelacji ale koniec końców wyszło że ''rażąco zaniedbywał rodzinę'', babcia miała też kwity z funduszu alimentacyjnego który jej płacił w jego zastępstwie śmiesznie niskie alimenty na trójkę dzieci przez co babcia cale lata pracowała na dwa etaty żeby utrzymać rodzinę no i wyszło że nic się mu od nas nie należy i sprawę wygraliśmy i za DPS płaci gmina.

Jako że ogólnie to taka nieprzepracowana trauma rodzinna jest to babcia, mama i jej rodzeństwo nie utrzymują z nim kontaktów i nigdy nie utrzymywali, ja go widziałem może 3 razy w życiu na 1 listopada na cmentarzu i raz jak miałem ze 4 czy 5 lat to przyszedł do nas do domu jak byłem tylko z tatą w domu i na koniec obiecał mi ''harmonię i czekoladę'' oraz pożyczył od taty 20zł na ''bilet do Warszawy'' i w sumie na tym nasza znajomość się skończyła. Ale zapamiętałem to do dzisiaj jak widzicie :grinning:

Mając już jednak prawie 30 lat myślę że mam pewną dojrzałość emocjonalną i zastanawiam się czy nie powinienem chociaż raz odwiedzić tego dziadka w tym DPSie, obecnie ma prawie 80 lat, myslę że chciałbym się z nim spotkać, zapytać o parę spraw generalnie porozmawiać tylko nie wiem czy powinienem. Nie chcę działać wbrew rodzinie która nie utrzymuje z nim kontaktów ale ja przecież do końca nie wiem jak było, myslę że on też rozmyśla pewnie nie raz o błędach które popełnił w życiu, niemniej jednak nie wiem czy powinienem to napoczynać po tylu latach. On ma swoje życie, my mamy swoje życie, babcia żyje z kimś innym po latach bo sobie znalazła towarzysza i nie wiem czy chciałbym to burzyć i wprowadzać jakieś złe wspomienia na powrót. Coś tam kiedyś wspominałem ale zazwyczaj była rada żebym tego nie ruszał, po co ci to itd. no ale ja jednak jakoś mam wrodzoną ciekawość :grinning:

Co o tym myślicie?

   

Odwiedzilibyście?

  • Tak25%
  • Nie75%

692 głosów

Lider6piorunów

@MarianoaItaliano napiszę tak. Jemu dużo już nie zostało, pewnie Ciebie już nie pamięta. Ty masz całe życie przed sobą. Możliwości masz dwie: odwiedzić i przekonać się, że jest tak jak mówili inni i stwierdzić, że „chcącemu nie dzieje się krzywda”, albo żyć przez resztę życia z pytaniami, może nawet poczuciem winy za kilkadziesiąt lat, że jak mogłeś to olałeś sprawę.

Pójdź, zobacz, usłysz. Póki jeszcze żyje. Potem zostaną już tylko pytania bez odpowiedzi.

Lider6piorunów

@MarianoaItaliano tacy starzy ludzie nawet otoczeni opieką nkerzadko sarkają na najbliższych, a on z całą pewnością czuje się porzucony i siedzi całymi dniami tylko z wlasnymi myślami i przeżywa kolejny i kolejny raz te same sytuacje, za każdym razem dokładając sobie kolejne rzeczy.

A z kwestii pragmatycznych to ktoś odhaczy, że byłeś i jednak płać za dps.

Jestem dupkiem, trudno.

Pokaż więcej komentarzy (112)

Fanatyk

w Książki

300piorunów

Mieliście kiedyś tak, że podjęliście decyzję o zakupie czegoś pod wpływem impulsu, a potem do was dotarło, że to nie był najlepszy pomysł?

Tak, to jakieś pół tony książek, które kupiłam za dwadzieścia złotych :melting_face:
#ksiazki #ksiazkikatie

Gruba ryba2piorunów

@KatieWee Jeśli masz kominek to z pewnością był to dobry zakup.

Gruba ryba3piorunów

@KatieWee 100 żarówek 200W bo się wkurwiałem po pijaku że te jebane ledy nic nie świeco. Jeno nie podumał, że współczesne gwinty co się montuje żarówki, to się spalą po 10 sekundach od włączenia. I tak se leżą i czekają na wojnę/epidemię to wtedy będą wisieć z sufitu na drucie prosto i c⁎⁎j w te ekologie

Pokaż więcej komentarzy (165)

Kompan

w Dyskusje

6piorunów

Zakupoholizm. Czy mam paranoję, czy faktycznie coś jest na rzeczy.
Chciałem zasięgnąć waszej opinii o zakupoholizmie. Może mam lekką paranoję i w ogóle nie ma tematu ale chcę znać zdanie innych gdzie przebiega granica między rozrzutnością a uzależnieniem. Czy jak ktoś kupuje sobie od razu 3 kurtki bo podobno jest to okazja to klasyfikuje się to jako nałóg? Może jestem przewrażliwiony widząc uzależnienie tam, gdzie go nie ma. Nie chcę od razu iść do specjalisty więc szukam opinii tutaj.
Od kilku miesięcy mieszkam z moją partnerką. Znamy się od dwóch lat, planujemy wspólne życie i uważam moją dziewczynę za naprawdę wartościową i inteligentną kobietę. Oboje mamy trochę po 30stce, pracujemy i raczej nieźle zarabiamy więc nie musimy jakoś specjalnie oszczędzać. Planujemy zakup wspólnego mieszkania więc  skalkulowałem, jaki musimy wziąć kredyt, jaka będzie rata i wyszło mi, że jest temat do ogarnięcia ale trzeba będzie zrewidować nasze wydatki. Problem polega na tym, że moja partnerka wydaje kasę na bezsensowne rzeczy, głównie na ubrania i kosmetyki. Gdy mieszkaliśmy oddzielnie nie zdawałem sobie sprawy ze skali tych zakupów. Zawsze była ładnie ubrana, ale nigdy nie widziałem jej ciuchów w tej masie co teraz. Przez kilka miesięcy wspólnego mieszkania zapełniła wszystkie szafy. Gdy kupuje buty to od razu kilka pary.  Wiele z tych nowych rzeczy leży potem w pudłach i torbach bo ich nie nosi więc to nie jest tak, że kupuje bo potrzebuje. Przynajmniej ja tak to widzę, ale facet ma tak, że idzie kupić nowe spodnie gdy stare się podrą albo zniszczą. Moja poprzednia dziewczyna na pewno nie kupowała takiej ilości ciuchów, fakt, że nie miała tyle kasy. Moja obecna partnerka to trochę rozpieszczona jedynaczka, rodzice mieli kasę więc patrzy na pieniądze inaczej niż ja.                                                                                                                Po raz pierwszy zacząłem się zastanawiać, czy wspólny kredyt to dobry pomysł. Przeczytałem kilka artykułów o zakupoholizmie i widzę wiele objawów u mojej dziewczyny. Kilka dni temu po raz pierwszy pokłóciliśmy się na ten temat. Ja po prostu powiedziałem jej o moich wątpliwościach a ona zareagowała bardzo nerwowo.  Według niej to ja mam problem bo chcę ją kontrolować i ograniczać. Sam jestem z rodziny, gdzie był problem nałogu więc to może ona ma rację, że mam jakąś obsesję i wszędzie widzę uzależnienie. Nie za bardzo mam z kim pogadać na ten temat. Chcę znać wasze obiektywne zdanie.  Sorry za tyle literatury - taki nałóg ;/
#zdrowiepsychiczne

Gruba ryba1piorunów

czy to patologiczne zachowanie to nwm - może to być specyfika kobiet po prostu. Moja ma zajebane szafy, komody ciuchami, butami. Ma tego tak spokojnie ze 4x tyle co ja. Kosmetyków to pewnie z 10x tyle co ja. Nigdy nie ma w co się ubrać, zawsze ma w planie zakupy XD Z tego co widzę to jej koleżanki mają to nawet bardziej posunięte.

Osobistość4piorunów

Wydaje mi się to dosyć standardowe zjawisko u kobiet. Z moich obserwacji to widzę 2 typy.
Jedne pomimo średnich zarobków potrafią oszczędzać, nie kupują tony ciuchów, i mają typowo męskie wydatki czyli więcej długotrwałych praktycznych rzeczy itp a mniej " kupowania emocji"
A drugi typ to taki że ile by nie miała to ta kasę wyda, jeżeli zarabia słabo to idzie to na ciuchy a jeżeli lepiej to do tego dochodzą podróże itp, chyba że przekroczy taki poziom zarobków że pomimo obu tych rzeczy jest w stanie odkładać, przy czym często to musi być tak że na początku miesiąca musi robić przelew/blokadę żeby nie kusiło.

Najważniejsze pytanie to ile teraz odkłada miesięcznie i ile ma zgromadzonych oszczędności. Bo to jest wyznacznikiem tego jak sobie radzi finansowo i czy warto brać wspólny kredyt. Jeżeli to ma być kredyt na zasadzie że kalkulujesz że zarabia tyle, wydaje mniej więcej tyle i jak zaciśnie pasa to będzie was stać, to odpusc temat, wspólny kredyt bierze się z osobą która ogarnia finanse a nie dopiero ma zacząć to robić. A jak oboje nie jesteście pewni to niech po prostu spróbuję co miesiąc odkładać tyle ile według planu na jakieś obligacje roczne/dwuletnie.

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Wiadomości Polska

4piorunów

Branża drzewna obawia się zalewu mebli z importu. Apeluje o wypracowanie strategii leśnej państwa

Organizacje branżowe i przedsiębiorstwa sektora drzewnego, które porozumiały się w ramach Koalicji na Rzecz Polskiego Drewna, protestują przeciwko planom Ministerstwa Klimatu i Środowiska dotyczącym wyłączenia z gospodarki leśnej 20 proc. polskich lasów. Ich zdaniem taka decyzja stwarza

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

211piorunów


Dostałem kilka złączek do przewodów rodem kupione przez
Już sam wygląd odstrasza, po porównaniu z oryginałem.
Test obejmuje przepuszczenie 100A przez dwie szeregowo połączone złączki. Oryginał i kopię.
Jak widać kopia się stopiła i spłonęła a oryginał jako tako trwał w całości.
Oczywiście test z 100A był trochę przesdzony bo już wtedy powinny zadziałać przynajmniej 2 albo 3 zabezpieczenia w zwykłym domu.
Ale robiłem też test z 40A, po jakiś 3 minutach oryginał miał ok 60°C a podróba 90.
Jutro pewnie zrobię długoterminowy test, puszczę 32 albo 35A, no może 40A, przez 3h. Zobaczymy jakie będą temperatury. Może do zestawu dołożę złączkę skrecaną i zwykle wago do drutu. Ale przy 2 elementach będzie mi łatwiej zmierzyć temperaturę i spadek napięcia.
A takie też dzisiaj stopiłem. 100A i jeszcze przewodziło prąd. W sumie bardziej jako lampka kontrolna ale działało.
Czekajcie na więcej info.
https://youtube.com/shorts/5DKFEpMxI54

Mocarz4piorunów

Dziękuję! Właśnie się wczoraj zastanawiałem nad jakością tego. Opróżniam koszyk 😁

Kompan5piorunów

Mnie zapalił się zasilacz do laptopa Della. Chiński zamiennik kupiony na Temu właśnie. A teraz najlepsze: komp był wyłączony tylko wtyczka zasilacza była w kontakcie. Dobrze, że akurat byłem u siebie jak buchnął wesoły płomień.

Pokaż więcej komentarzy (76)

Kompan

w Hydepark

2piorunów

"Z alkoholem mi do twarzy". Prawdziwa historia podróży przez życie z alkoholem.
Zapraszam do materiału:

https://youtu.be/xpvuiOWdNAI?si=1a12vFWDEdtV5ZHk

#alkoholizm #psychologia #zdrowie #uzaleznienie #psychoterapia

Autorytet6piorunów

Alkohol to gówno, odcinek pierdyliard pierwszy. Zadziwia mnie popularność tego syfu w Polsce. W kraju od lat szarganym rodzinnymi tragediami. Każdy z nas zetknął się z ciężkim alkoholizmem, pośrednio lub bezpośrednio. Ha tfu na to gówno.

GURU3piorunów

Mocne i prawdziwe. Alko nie tylko niszczy to co już masz i kim jesteś. Niszczy również to co mógłbyś mieć i kim mógłbyś być.

Pokaż więcej komentarzy (5)